kacap_z_moskwy
27.12.07, 04:08
Nie chce choroby czlowieka komentowac.
Ale chce zapytac. Czy sa jednak Rosjanie "znanymi obroncami praw czlowieka"? Czy ten biznes jest tylko dla jednych?
Pewnie niektorym "znanym obroncam praw czlowieka" sni sie czagle ich walka z kgb. Tak chca powtorki... TAk marza o powrocenie feliksa, ze namawiaja o to wszystkich innych. A i maja dar bozy! Wiedza na iles tam lat przed nami :)
Moze w swoim panstwie "znanym obroncam praw czlowieka" bedzie lepej robic ten balagan? Ale jak zostaja, niech potem nie pytaja, dlaczego jest ten anty... No dlaczego ich nie lubia. Wiem ze pisze niby niepoprawnie politycznie. Ale nie rozumiem, dlaczego nie ma tatarow, czukczej, buriatow, czuwaszy, kalmykow, karelow srod tych "znanych obroncow praw czlowieka"? Nawet niby w zdominowanej przez Rosjan Rosji, jakos dawno nie czytalem "znanych obroncow praw czlowieka" z rosyjskimi nazwiskami... Co sie dzieje??? Monopol na biznes obrony praw czlowieka?