Dodaj do ulubionych

Bush: Do Iraku wraca nadzieja

12.01.08, 13:03
Zamach za zamachem, 4 miliony uchodźców, nadzieja jak cholera.
Ale przecież liczy się czy Hallibutron ma zyski.
Obserwuj wątek
    • uburama 5 piw dla tylu chłopa? 12.01.08, 13:20
      • mis22 Problemy z obiektywizmem historycznym 12.01.08, 15:16
        Niestety historycy Republikańscy chwalą Reagana. Historycy
        Demokratyczni chwalą Cartera i Clintona. O obiektywizm historyków
        nie jest tak łatwo. To też ludzie ze swoimi sympatiami i
        antypatiami. Poza tym "pecunia non olet" - często pisane opinie
        zależą od tego kto je finansuje.
        • 4krzych1 pozostaje mu już tylko zwyciężyć, kretynowi... 12.01.08, 16:22
          • mlasskacz Żydzi stworzą Islamską Republikę Iraku. Ciekawe. 12.01.08, 17:47
            Chyba nie o tym myśleli wymyślając te awanturę, teraz będą pierdzieć. A ci będa
            tylko pompować ropę i dozbrajać Hezbollah czy inny Hamas.
            • bushevik wojna nie zakonczona, a juz 2-gi raz oglasza zwyc 12.01.08, 17:55
              wojna jeszcze nie zakonczona, padajao trupy, spadajo helikoptery,
              samochody opanc. sa wysadzane w powietrze a ten buc mowi o
              zwyciestwie.
              Prawde mowiac to juz 2-gi raz , bo 2 lata temu tez obwiescil
              zwyciestwo.
              Jak na razie to nie idzie im wcale lepiej niz Ruskim w Afganistanie.
              • snow21 Jest skromny-Kreml ogłosił 10zwycięstwo w Czeczeni 12.01.08, 18:20
                Czeczenii i zapewne jeszcze nie raz ogłosi tam zwycięstwo.
                Ja pamiętam jak byli dumni że zdobyli Grozny mimo że dłuzej go zdobywali niż
                Berlin !!! :):):)
                • snow21 Dagestani capital is in the state of siege 12.01.08, 18:45
                  www.kavkazcenter.com/eng/content/2008/01/12/9244.shtml
                  Publication time: Today at 16:42 Djokhar time


                  Extraordinary events are taking place in the capital of Vilayat Dagestan of the
                  Caucasus Emirate. The residents of Shamilkala (former Makhachkala) blocked and
                  barricaded the streets. Mass protest actions are being held in at least five
                  areas of the city.



                  According to occupation sources, the protests of the residents are due to the
                  fact that many of them prior to the day of severe frosts, had been left without
                  electricity and heat. Dagestanis demand the resumption of render electricity and
                  hot water to their homes.



                  However, the main is political demands, in particular, the resignation of the
                  puppet regime officials, beginning with their ringleader - Mukhu Aliyev.



                  The witnesses said that units of Russian kafirs (infidels) and their local
                  murtads (apostates) were deployed to the capital of Dagistan to the scene of
                  mass protests. In various parts of the city ignited mass brawl.



                  The radio Echo Moscow also notes that there have not been any recent reports
                  that residents of conduct such a large-scale organized protests because of the
                  electricity outage.



                  Meanwhile, the puppet leader, the so-called "mayor" the capital of Dagestan Said
                  Amirov accused people in the political provocations, which are especially
                  organized by some forces.



                  Against this background of the charges there were announced a so-called
                  "emergency notice".



                  The occupation gang of "Emergency Control Ministry" predicts emergency
                  situations associated with accidents in communal life support systems of people
                  at the facilities and lines of energy systems in conjunction with their worn-out
                  and overload.


                  Violations are expected in road and community services, in the transport, the
                  increase of road traffic incidents and domestic fires, chilblain of humans and
                  animals are expected.

                  Kavkaz Center
                  • snow21 Walki w górach Dagestanu. 12.01.08, 19:39
                    10 stycznia 2008
                    czeczenia.blog.onet.pl/
                    Rosyjskie media powołując się na okupacyjne dowództwo donoszą, że od 8 stycznia
                    w rejonie tabasarańskim Dagestanu trwały zacięte walki pomiędzy mobilnymi
                    oddziałami bojowników a połączonymi formacjami wojsk rosyjskiego Ministerstwa
                    Obrony oraz lokalnych struktur siłowych (specnazu MSW, OMON i FSB). Z Dagestanu
                    docierały sprzeczne informacje. Początkowo informowano, iż śmierć poniosło 2
                    mudżahedinów, dziś liczba ta wzrosła do 4-6. Rany odniósł żołnierz wojsk
                    federalnych oraz 2 funkcjonariuszy struktur siłowych, prawdopodobnie OMON-u.
                    Walki rozpoczęły się 8 stycznia przed południem w miejscowościach Tanak (Canak)
                    i Cheli-Pendżik, gdzie grupa bojowników (prawdopodobnie mająca tam bazę zimową)
                    ostrzelała rosyjski śmigłowiec z siłami specnazu rosyjskiego MSW i
                    funkcjonariuszami OMON-u na pokładzie. Po południu, po wyjściu mudżahedinów ze
                    wsi, walki kontynuowano w masywie leśnym nad brzegiem rzeki Rubas w okolicach
                    wsi Tinic. Pod wieczór wymiana ognia ustała. Operację przeciwko bojownikom
                    podjęto 9 stycznia rano. Ściągnięto dodatkowe śmigłowce bojowe oraz siły
                    uzupełniające wyposażone w ciężkie pojazdy opancerzone, moździerze i granatniki.
                    Mudżahedini odstrzeliwali przeciwnika z broni automatycznej, maszynowej i
                    granatników. Do starć doszło dzisiejszej nocy w innej wsi w tym rejonie –
                    Gelim-Batan. W jednym z domów ukryło się 4 lub 6 bojowników i podjęło obronę.
                    Wieś została otoczona przez rosyjskich żołnierzy i milicjantów. Mudżahedini na
                    żądanie złożenia broni odpowiedzieli ogniem. Około godz. 4.30 budynek,
                    ostrzelany z granatników, miotaczy ognia i czołgów, legł w gruzach. Pod gruzami
                    śmierć ponieśli znajdujący się w nim mudżahedini. Według rosyjskiego dowództwa,
                    mobilny pododdział mudżahedinów składał się z 10-15 osób (w tym 2 kobiet).
                    Jednakże, wnioskując z danych o zasięgu terytorialnym walk, mudżahedinów mogło
                    być znacznie więcej. Jak dotąd, brak jest oficjalnego komunikatu ze sztabu
                    dowództwa Frontu Dagestańskiego.

                    Kavkaz Center, kavkaz-uzel.ru, lenta.ru
                    Lamara (14:41)
      • snow21 Jaki prezydent, takie zwycięstwo. 12.01.08, 16:30
    • tygrysio_misio Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 13:58
      daleko mu do najwiekszych propagandystow w historii...az wstydzil by sie mowic
      takie bzdury kiedy wyraznie nie ma do tego daru
    • 123i321 trzeba niebywalej hucpy i debilstwa, 12.01.08, 14:00
      zeby zamienienie prosaperujacego niewinnego kraju w cmentarzysko,
      wymordowanie milionoiw cywilow i tysiecy wlasnych zolnierzy,
      zamienienie swego kraju w ruine gospodarcza i polityczna, nazwac
      zwyciestwem. Ale czegoz mozna sie spodziewac od Busha - zbrodniarza
      wojennego?
      • darthmaciek trzeba niebywalej hucpy i debilstwa, 13.01.08, 01:09
        aby napisać coś tak absurdalnego.... możesz mi podać jakiś przykład
        na "ruinę gospodarczą i polityczną" USA? I wybacz, ale pomijając
        upojenie alkoholowe, jakim cudem można zbankrutowaną, krwawą
        kleptokrację Saddama Husajna nazwać "prosperującym, niewinnym
        krajem"?

        Zaś co do zamienienia kraju "w cmentarzysko", to przypomnę Ci, że
        miażdżąca większość ofiar w Iraku to wynik walk MIĘDZY SAMYMI
        IRAKIJCZYKAMI, głównie sunitami i szyitami.....
      • anti.war Bush ponoć uronił łzę (tak glosi jego propaganda) 13.01.08, 12:11
        patrząc na fotki w żydowskim muzeum, ale nigdy nie uronił łzy
        patrząc na masowo umierajacych w jego wojnach amerykańskich chłopców
        i dziewczęta, na kadłuby okaleczonych przez niego żolnierzy,
        rozdarte przez niego w strzępy irackie i afganskie dzieci i kobiety.
        Bush to "ludzkie" panisko;(
        • snow21 a znak zwasalizowania na głowie nosił ? 13.01.08, 13:21
          tak wielu "polityków" którzy wcześniej tam byli.
    • mam_ten_kraj_gdzies Ten facet albo stracił mózg 12.01.08, 14:38
      albo ćpa,co za bełkot.
    • smok_sielski Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 14:40
      "Prezydent USA George W. Bush zapowiedział, że amerykańska obecność militarna w
      Iraku potrwa dłużej niż jego kadencja"

      Najwiecej kasy mozna zyskac na wojnie, ktora nie ma konca.
      smok
      • amerykanin09 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 15:10
        moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na prowadzeniu
        tej wojny?
        • smok_sielski Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 15:17
          > moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na
          > prowadzeniu tej wojny?

          Alez prosze cie bardzo:
          - dostep do olbrzymich zasobow ropy naftowej
          - uzycie/sprzedaz sprzetu wojskowego produkowanego przez prywatne koncerny
          (nierzadko powiazane z rzadzacymi) - komu mieliby w koncu sprzedac te czolgi?
          rebeliantom w afryce?
          - olbrzmi poligon doswiadczalny do testowania nowych rodzajow broni
          - intratne kontrakty dla firm odbudowujacych zniszczenia wojenne
          - zrobienie generalnie miejsca dla inwestycji - konkurencji zadnej, marionetkowy
          rzad przychylny

          moznaby wymieniac dlugo
          smok
          • mam_ten_kraj_gdzies Słuszna diagnoza 12.01.08, 15:26
            tylko mało inteligentny nie skuma o co chodzi naprawdę
          • amerykanin09 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 19:28
            wydobycie ropy jest niewiele wieksze niz na Hussaina, a rzad Iracki
            i tak polozyl na tym lape. Wiekszosc pieniedzy jakie zarabiaja
            amerykaniskie firmy pochodzi z kieszeni podatnika
            watpie czy Iracka armia i policja uzywa amerykanska bron. Sa
            przyzwyczajeni do broni rosyjskiej i to dostaja (szczegolnie jesli
            chodzi o czolgi lol nie myslisz chyba ze dadza im M1A1/2?)
            gdyby Ameryka chciala zarabiac w podobny sposob to wyslala by swoich
            zolniezy na jakas pustynie np, i kazala zolniezom zeby wykopali dol
            o wymiarach 2 km*2km*2km lyzeczkami do cukru. armia mialaby co robic
            i wrosla by produkcja lyzeczek.
            Ta wojna przynosi USA takie same zyski jak wojna w Wietnamie i dla
            ZSSR wojna w Afganistanie
          • snow21 + obrona PetroDollara czyli główny pow 13.01.08, 12:07
            powód (o budowie WIELKIEGO IZRA.... nie wspominając).
        • mis22 Haliburton, Shell-Mobil & Cheney zyskują 12.01.08, 15:39
          amerykanin09 napisał:
          > moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na
          > prowadzeniu tej wojny?

          To nie ekonomia USA zyskuje. To bogaci przyjaciele Busha jr zyskują,
          Natomiast tracą pieniądze miliony podatników płacących za koszty tej
          wojny i ludzie kupujących benzynę za cene niemal trzy razy wyższą.
          Kiedyś jeden z generałów amerykańskich powiedział - gdyby nie
          zarabiano na wojnach, to nie byłoby wojen.

          Oczywiście tracą życie tysiące żołnierzy zabitych i rannych w tej
          bezsensownej wojnie. Tracą rodziny setek tysięcy zabitych
          Irakijczyków i paru milionów wypędzonych ze swoich domów.
          • amerykanin09 Re: Haliburton, Shell-Mobil & Cheney zyskują 12.01.08, 19:37
            Oczywiscie, kilka firm zbrojeniowcy (i z okolic) bedzie prawdziwymi
            zwyciezcami w tym konflikcie. Nie zapominaj jednak zyski z tego beda
            rozlozone na dziesiatki milionow ludzi, ktorzy bezposrednio trzymaja
            papiery wartosciowe tych firm czy tez udzily w funduszasz
            powierniczych (miedzy innymi przez sfoje plany emerytalne). Ich
            szefowie tez nie schowaja swoich zyskow pod lozkiem tylko gdziesz
            je zaiwestuja i pieniadz bedzie krazyl dalej.
            W koncowym bilansie USA jako kraj , traci jednak na tej wojnie
        • koloratura1 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:02
          amerykanin09 napisał:

          > moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na prowadzeniu
          > tej wojny?

          Jako całość, ekonomia USA traci, co się przekłada - choćby - na cenę dolara; poszczególne firmy, zwłaszcza zbrojeniowe, zyskują (kontrakty państwowe na ich produkty). Ci ostatni oraz firmy paliwowe (też zyskują, na kontraktach wydobywczych w Iraku), to sponsorzy Busha.
          • januszz4 Nie tylko ekonomia USA traci 12.01.08, 17:57
            Tracą także zwykli ludzie w innych krajach w tym w Polsce. Obecna
            drożyzna i związany z tym wzrost inflacji, spadek realnych
            oszczędności indywidualnych, gwałtowne spadki na giełdach, to
            wszystko ma w znacznym stopniu swoje źródło w wojnie irackiej. Każdy
            z nas pośrednio finansuje tę wojnę. Jej skutki odczuwalne będą
            jeszcze przez wiele lat, nawet jesli nowa ekipa w Białym Domu wycofa
            sie z Iraku. pozostanie Afganistan, a w kazdej chwili może wyskoczyć
            nowy konflikt.
            • koloratura1 Re: Nie tylko ekonomia USA traci 14.01.08, 12:34
              januszz4 napisał:

              > Tracą także zwykli ludzie w innych krajach w tym w Polsce. Obecna
              > drożyzna i związany z tym wzrost inflacji, spadek realnych
              > oszczędności indywidualnych, gwałtowne spadki na giełdach, to
              > wszystko ma w znacznym stopniu swoje źródło w wojnie irackiej. Każdy
              > z nas pośrednio finansuje tę wojnę. Jej skutki odczuwalne będą
              > jeszcze przez wiele lat, nawet jesli nowa ekipa w Białym Domu wycofa
              > sie z Iraku. pozostanie Afganistan, a w kazdej chwili może wyskoczyć
              > nowy konflikt.

              Zgadzam się z Tobą w 100%.
    • camel_3d czy kto smoze temu przyglupowi... 12.01.08, 14:46
      zabrac mikrofon????????????????

      PROSZE!!!!!!!!
    • smok_sielski Czy ja jestem wtornym analfabeta?? 12.01.08, 14:51
      Co to znaczy do jasnej anielki:

      "Dodał, że zaakceptuje sytuację, gdy dowództwo sił amerykańskich w Iraku będzie
      przeciwne dalszej redukcji oddziałów ponad planowany na lipiec tego roku powrót
      do kraju 20 tysięcy żołnierzy USA."

      smok
      • koloratura1 Re: Czy ja jestem wtornym analfabeta?? 12.01.08, 16:08
        W żadnym wypadku!

        smok_sielski napisał:

        > Co to znaczy do jasnej anielki:
        >
        > "Dodał, że zaakceptuje sytuację, gdy dowództwo sił amerykańskich w Iraku będzie
        > przeciwne dalszej redukcji oddziałów ponad planowany na lipiec tego roku powrót
        > do kraju 20 tysięcy żołnierzy USA."

        Przypuszczam, że to rozpaczliwa próba przetłumaczenia jakiegoś "buszyzmu", tj sposobu wyrażania myśli przez prezydenta USA.
    • poglodzio Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 14:53
      Ameryka i szczęście dla świata- bez żartów, najpierw zdradzili
      Polskę a teraz niszczą Irak....
    • overshoe Fuck USA, Busz faszysta 12.01.08, 15:04

      • yurek11111 Chyba straciles panowanie nad soba... :-)))) 12.01.08, 16:03
        Odpowiadasz na:
        overshoe napisał:
      • yurek11111 Bush to taki specjalista od ''Mission impossible'' 12.01.08, 16:24
        <>Praktycznie za co sie wzial w trakcie swej prezydentury to mu "nie
        wyszlo" :
        1.Afganistan-burdel dokumentny(osama i omar hasaja na swobodzie po
        Tora-Bora i pograniczu pakistansko-afganskim)
        2.Irak -burdel dokumentny i konca nie widac, a liczba zabitych
        przekroczyla milion
        3.Akcja ratunkowa po Katrinie, byla nie mniejsza katastrofa niz sam
        huragan
        4.W czasie jego prezydentury zadluzyl USA, do najwyzszego poziomu w
        historii
        5.System ubezpieczen spolecznych w USA "lezy i kwiczy"
        6.Sprawa rzeszy ok.40 milionow nielegalnych emigrantow nierozwiazana
        7.Dolar USA idzie w dol , a ceny ropy za jego rzadow podwoily sie
        8.Teraz sie wzial za Bliski Wschod, i porozumienie pokojowe pomiedzy
        Izraelczykami i Palestynczykami ,i tez mu nie wyjdzie...


        <>I ten facet chce zeby historycy jego dzialania ocenili
        pozytywnie...
    • antoni61 Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:36
      jaki tragiczny koniec rządzenia Pana Busha, zaczyna majaczyć o jakimś
      zwycięstwie Ameryki ( nie wie nad kim i nad czym ?) my też nie wiemy ! A co z
      ofiarami wojny w Wietnamie, Iraku, Afganistanie oni maja chwalic Amerykę ?????
      Czy mamo chwalą nas .., - kto my Was a WY nas !
    • miliarder stany już są bliskie dna... 12.01.08, 16:47
      dolar juz niewiele znaczy...
      wojna w iraku definitywnie przegrana...

      rozpad ameryki na ameryka Obamy i ameryke białej mniejszosci bliski!

      wiwat świat bez hegemona!
    • kruk51 Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:52
      Ten Buch to jednak głupi facet. Z jakim wstydem mówi się na świecie o
      Korei, Wietnamie, Kambodży. Tam niestety Amerykanie przyznali się do
      porażki, ale też chwalili się zwycięstwem przed czasem.
      • darthmaciek Amerykanie nie przegrali w Korei 13.01.08, 01:05
        przeciwnie, dzięki bohaterstwu swoich żołnierzy uratowali Koreę
        Południową od podboju przez komunistów... dlaczego więc mieliby
        wstydzić się tej wojny?

        Co do Wietnamu Południowego, Laosu i Kambodży, to mogę tylko głęboko
        współczuć mieszkańcom tych krajów - gdyby Amerykanie wygrali, nie
        musieliby spędzić następnych trzydziestu lat w klatce... w dodatku
        nędznej... mogliby iść do przodu, jak mieszkańcy Korei Południowej,
        Tajwanu, Singapuru, Malezji, Tajlandii i nawet Indonezji i Filipin.
        Które, pozostawając w amerykańskiej strefie wpływów, wszystkie dały
        sobie radę lepiej gospodarczo, nie mówiąc nawet o szybszym powstaniu
        w nich demokracji....
    • jan_maliniak Historia... 12.01.08, 16:54
      "gdy historia zostanie napisana, ostatnia strona będzie
      mówić: ''Stany Zjednoczone Ameryki zwyciężyły dla dobra całego
      świata"
      Matko jedyna, co za kretyn... Jeszcze jeden powód, żeby zostać
      historykiem rewizjonistą jak już urosnę.
    • juliusz1929-1 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:57
      l.o.r.t.e.a napisał:

      > Zamach za zamachem, 4 miliony uchodźców, nadzieja jak cholera.
      > Ale przecież liczy się czy Hallibutron ma zyski.

      "Wykonujecie ciężką pracę - mówił Bush do żołnierzy, - ale jest to konieczne"
      Zaraz, zaraz, przeciez tak mowol Himler do SSmanow, ktorych zachecal do masowego
      mordowania niewinnych ludzi,
    • chruszczow87 może jemu nic nie mówią 12.01.08, 17:36
      może bush myśli faktycznie że oni w Iraku wygrywają, tak jak naszego premiera
      dawnego dezinformowali do tego stopnia że nie wiedział z czego jest marihuana :)
    • ferkelll Gdyby Bush sądzony był przed Trybunałem Norymbersk 12.01.08, 18:08
      Gdyby Bush sądzony był przed Trybunałem Norymberskim, zostałby powieszony!
    • afore1 Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 18:15
      Biedny, mały Busz i jego smutny świat.
    • darthmaciek do drogich przedmówców - zasmucę was 13.01.08, 00:57
      ale wydaje się, że tym razem Bush Jr ma po prostu rację. Sytuacja w
      Iraku POPRAWIA się od wielu miesięcy, po tym jak większość sunickiej
      partyzantki przeszła z bronią i bagażami na stronę Amerykanów...
      Teraz ten sam fenomen ma także miejsce na południu, gdzie liczne
      grupy zbrojne szyickie, wcześniej walczące z sunitami (i
      sporadycznie z wojskami USA i koalicji), zawierają porozumienia z
      Amerykanami. Bardziej ogólnie, po wojnie domowej między szyitami i
      sunitami ewidentnie przyszedł moment otrzeźwienia - te dwie grupy po
      prostu mają dość wzajemnego wyrzynania się i wreszcie dotarło do
      nich, że kończąc wzajemne walki nie tylko oszczędzą sobie dalszych
      cierpień, ale bardziej przyspieszą moment, gdy wojska amerykańskie
      opuszczą ich kraj. W dodatku, wraz z rehabilitacją byłych baasistów,
      został spełniony jeden z najważniejszych postulatów partyzantów
      sunickich, co tym bardziej powinno utwierdzić stablizację ich
      regionów.

      Zawsze uważałem, że inwazja Iraku była błędem, a kampania kłamstw i
      fałszerstw, jaką uzasadniano atak na ten kraj, była wielkim
      skandalem i czarną plamą w dziejach USA. ALE - jeśli Amerykanom uda
      się teraz pójść za ciosem i doprowadzić do porozumienia między
      szyitami, sunitami i Kurdami, na mocy którego powstanie federacja
      czy konfederacja ich trzech regionów, mająca wybrany w wolnych
      wyborach Parlament i kierowana przez rząd mający zaufanie tego
      Parlamentu, to istotnie będzie to wielkie dzieło i wielki sukces
      USA. I sorry, Panie i Panowie, ale wtedy historia oceni tę wojnę
      zupełnie inaczej (lepiej), niż wy ją w niniejszej dyskusji
      oceniacie - co nie zmienia faktu, że Busha Juniora ta sama historia
      oceni zapewne fatalnie...

      Ja w każdym razie dostrzegam, że w Iraku spadła ilość zamachów i
      masakr etnicznych i że spadły również liczone co miesiąc straty
      amerykańskie - i cieszę się z tego. I gratuluję Amerykanom tego
      sukcesu. I życzę, aby go potwierdzili i przekształcili w pokój -
      który umożliwi im wycofanie się. Zaś przed wszystkimi zołnierzami
      koalicji, którzy w czasie tej wojny złozyli ostateczną ofiarę, chylę
      czoła i mam nadzieję, że ich poświęcenie nie było na darmo....

      Pozdrowienia i czekam na wasze komentarze....

      • snow21 Widzę że nie tylko Bush jest marzycielem :) 13.01.08, 08:37
        • snow21 Toto jest dla marzycieli, politykę zostawmy realis 13.01.08, 11:53
          realistom.
      • l.o.r.t.e.a Jest mniej mordów? 13.01.08, 11:05
        Poprostu już trudno znaleźć żywego człowieka.
    • chojowaty Bush: Do Iraku wraca nadzieja 13.01.08, 11:02
      Historycy będą chwalić 11 września roku pamiętnego gdy z BUca zrobiono głupka
      największego.
    • znj2 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 13.01.08, 12:31
      Nadzieja, matka głupich.
    • kileryk Gość do końca oszalał 14.01.08, 01:27
      i tyle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka