l.o.r.t.e.a 12.01.08, 13:03 Zamach za zamachem, 4 miliony uchodźców, nadzieja jak cholera. Ale przecież liczy się czy Hallibutron ma zyski. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mis22 Problemy z obiektywizmem historycznym 12.01.08, 15:16 Niestety historycy Republikańscy chwalą Reagana. Historycy Demokratyczni chwalą Cartera i Clintona. O obiektywizm historyków nie jest tak łatwo. To też ludzie ze swoimi sympatiami i antypatiami. Poza tym "pecunia non olet" - często pisane opinie zależą od tego kto je finansuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Żydzi stworzą Islamską Republikę Iraku. Ciekawe. 12.01.08, 17:47 Chyba nie o tym myśleli wymyślając te awanturę, teraz będą pierdzieć. A ci będa tylko pompować ropę i dozbrajać Hezbollah czy inny Hamas. Odpowiedz Link Zgłoś
bushevik wojna nie zakonczona, a juz 2-gi raz oglasza zwyc 12.01.08, 17:55 wojna jeszcze nie zakonczona, padajao trupy, spadajo helikoptery, samochody opanc. sa wysadzane w powietrze a ten buc mowi o zwyciestwie. Prawde mowiac to juz 2-gi raz , bo 2 lata temu tez obwiescil zwyciestwo. Jak na razie to nie idzie im wcale lepiej niz Ruskim w Afganistanie. Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 Jest skromny-Kreml ogłosił 10zwycięstwo w Czeczeni 12.01.08, 18:20 Czeczenii i zapewne jeszcze nie raz ogłosi tam zwycięstwo. Ja pamiętam jak byli dumni że zdobyli Grozny mimo że dłuzej go zdobywali niż Berlin !!! :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 Dagestani capital is in the state of siege 12.01.08, 18:45 www.kavkazcenter.com/eng/content/2008/01/12/9244.shtml Publication time: Today at 16:42 Djokhar time Extraordinary events are taking place in the capital of Vilayat Dagestan of the Caucasus Emirate. The residents of Shamilkala (former Makhachkala) blocked and barricaded the streets. Mass protest actions are being held in at least five areas of the city. According to occupation sources, the protests of the residents are due to the fact that many of them prior to the day of severe frosts, had been left without electricity and heat. Dagestanis demand the resumption of render electricity and hot water to their homes. However, the main is political demands, in particular, the resignation of the puppet regime officials, beginning with their ringleader - Mukhu Aliyev. The witnesses said that units of Russian kafirs (infidels) and their local murtads (apostates) were deployed to the capital of Dagistan to the scene of mass protests. In various parts of the city ignited mass brawl. The radio Echo Moscow also notes that there have not been any recent reports that residents of conduct such a large-scale organized protests because of the electricity outage. Meanwhile, the puppet leader, the so-called "mayor" the capital of Dagestan Said Amirov accused people in the political provocations, which are especially organized by some forces. Against this background of the charges there were announced a so-called "emergency notice". The occupation gang of "Emergency Control Ministry" predicts emergency situations associated with accidents in communal life support systems of people at the facilities and lines of energy systems in conjunction with their worn-out and overload. Violations are expected in road and community services, in the transport, the increase of road traffic incidents and domestic fires, chilblain of humans and animals are expected. Kavkaz Center Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 Walki w górach Dagestanu. 12.01.08, 19:39 10 stycznia 2008 czeczenia.blog.onet.pl/ Rosyjskie media powołując się na okupacyjne dowództwo donoszą, że od 8 stycznia w rejonie tabasarańskim Dagestanu trwały zacięte walki pomiędzy mobilnymi oddziałami bojowników a połączonymi formacjami wojsk rosyjskiego Ministerstwa Obrony oraz lokalnych struktur siłowych (specnazu MSW, OMON i FSB). Z Dagestanu docierały sprzeczne informacje. Początkowo informowano, iż śmierć poniosło 2 mudżahedinów, dziś liczba ta wzrosła do 4-6. Rany odniósł żołnierz wojsk federalnych oraz 2 funkcjonariuszy struktur siłowych, prawdopodobnie OMON-u. Walki rozpoczęły się 8 stycznia przed południem w miejscowościach Tanak (Canak) i Cheli-Pendżik, gdzie grupa bojowników (prawdopodobnie mająca tam bazę zimową) ostrzelała rosyjski śmigłowiec z siłami specnazu rosyjskiego MSW i funkcjonariuszami OMON-u na pokładzie. Po południu, po wyjściu mudżahedinów ze wsi, walki kontynuowano w masywie leśnym nad brzegiem rzeki Rubas w okolicach wsi Tinic. Pod wieczór wymiana ognia ustała. Operację przeciwko bojownikom podjęto 9 stycznia rano. Ściągnięto dodatkowe śmigłowce bojowe oraz siły uzupełniające wyposażone w ciężkie pojazdy opancerzone, moździerze i granatniki. Mudżahedini odstrzeliwali przeciwnika z broni automatycznej, maszynowej i granatników. Do starć doszło dzisiejszej nocy w innej wsi w tym rejonie – Gelim-Batan. W jednym z domów ukryło się 4 lub 6 bojowników i podjęło obronę. Wieś została otoczona przez rosyjskich żołnierzy i milicjantów. Mudżahedini na żądanie złożenia broni odpowiedzieli ogniem. Około godz. 4.30 budynek, ostrzelany z granatników, miotaczy ognia i czołgów, legł w gruzach. Pod gruzami śmierć ponieśli znajdujący się w nim mudżahedini. Według rosyjskiego dowództwa, mobilny pododdział mudżahedinów składał się z 10-15 osób (w tym 2 kobiet). Jednakże, wnioskując z danych o zasięgu terytorialnym walk, mudżahedinów mogło być znacznie więcej. Jak dotąd, brak jest oficjalnego komunikatu ze sztabu dowództwa Frontu Dagestańskiego. Kavkaz Center, kavkaz-uzel.ru, lenta.ru Lamara (14:41) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 13:58 daleko mu do najwiekszych propagandystow w historii...az wstydzil by sie mowic takie bzdury kiedy wyraznie nie ma do tego daru Odpowiedz Link Zgłoś
123i321 trzeba niebywalej hucpy i debilstwa, 12.01.08, 14:00 zeby zamienienie prosaperujacego niewinnego kraju w cmentarzysko, wymordowanie milionoiw cywilow i tysiecy wlasnych zolnierzy, zamienienie swego kraju w ruine gospodarcza i polityczna, nazwac zwyciestwem. Ale czegoz mozna sie spodziewac od Busha - zbrodniarza wojennego? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek trzeba niebywalej hucpy i debilstwa, 13.01.08, 01:09 aby napisać coś tak absurdalnego.... możesz mi podać jakiś przykład na "ruinę gospodarczą i polityczną" USA? I wybacz, ale pomijając upojenie alkoholowe, jakim cudem można zbankrutowaną, krwawą kleptokrację Saddama Husajna nazwać "prosperującym, niewinnym krajem"? Zaś co do zamienienia kraju "w cmentarzysko", to przypomnę Ci, że miażdżąca większość ofiar w Iraku to wynik walk MIĘDZY SAMYMI IRAKIJCZYKAMI, głównie sunitami i szyitami..... Odpowiedz Link Zgłoś
anti.war Bush ponoć uronił łzę (tak glosi jego propaganda) 13.01.08, 12:11 patrząc na fotki w żydowskim muzeum, ale nigdy nie uronił łzy patrząc na masowo umierajacych w jego wojnach amerykańskich chłopców i dziewczęta, na kadłuby okaleczonych przez niego żolnierzy, rozdarte przez niego w strzępy irackie i afganskie dzieci i kobiety. Bush to "ludzkie" panisko;( Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 a znak zwasalizowania na głowie nosił ? 13.01.08, 13:21 tak wielu "polityków" którzy wcześniej tam byli. Odpowiedz Link Zgłoś
mam_ten_kraj_gdzies Ten facet albo stracił mózg 12.01.08, 14:38 albo ćpa,co za bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 14:40 "Prezydent USA George W. Bush zapowiedział, że amerykańska obecność militarna w Iraku potrwa dłużej niż jego kadencja" Najwiecej kasy mozna zyskac na wojnie, ktora nie ma konca. smok Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 15:10 moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na prowadzeniu tej wojny? Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 15:17 > moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na > prowadzeniu tej wojny? Alez prosze cie bardzo: - dostep do olbrzymich zasobow ropy naftowej - uzycie/sprzedaz sprzetu wojskowego produkowanego przez prywatne koncerny (nierzadko powiazane z rzadzacymi) - komu mieliby w koncu sprzedac te czolgi? rebeliantom w afryce? - olbrzmi poligon doswiadczalny do testowania nowych rodzajow broni - intratne kontrakty dla firm odbudowujacych zniszczenia wojenne - zrobienie generalnie miejsca dla inwestycji - konkurencji zadnej, marionetkowy rzad przychylny moznaby wymieniac dlugo smok Odpowiedz Link Zgłoś
mam_ten_kraj_gdzies Słuszna diagnoza 12.01.08, 15:26 tylko mało inteligentny nie skuma o co chodzi naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 19:28 wydobycie ropy jest niewiele wieksze niz na Hussaina, a rzad Iracki i tak polozyl na tym lape. Wiekszosc pieniedzy jakie zarabiaja amerykaniskie firmy pochodzi z kieszeni podatnika watpie czy Iracka armia i policja uzywa amerykanska bron. Sa przyzwyczajeni do broni rosyjskiej i to dostaja (szczegolnie jesli chodzi o czolgi lol nie myslisz chyba ze dadza im M1A1/2?) gdyby Ameryka chciala zarabiac w podobny sposob to wyslala by swoich zolniezy na jakas pustynie np, i kazala zolniezom zeby wykopali dol o wymiarach 2 km*2km*2km lyzeczkami do cukru. armia mialaby co robic i wrosla by produkcja lyzeczek. Ta wojna przynosi USA takie same zyski jak wojna w Wietnamie i dla ZSSR wojna w Afganistanie Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 + obrona PetroDollara czyli główny pow 13.01.08, 12:07 powód (o budowie WIELKIEGO IZRA.... nie wspominając). Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Haliburton, Shell-Mobil & Cheney zyskują 12.01.08, 15:39 amerykanin09 napisał: > moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na > prowadzeniu tej wojny? To nie ekonomia USA zyskuje. To bogaci przyjaciele Busha jr zyskują, Natomiast tracą pieniądze miliony podatników płacących za koszty tej wojny i ludzie kupujących benzynę za cene niemal trzy razy wyższą. Kiedyś jeden z generałów amerykańskich powiedział - gdyby nie zarabiano na wojnach, to nie byłoby wojen. Oczywiście tracą życie tysiące żołnierzy zabitych i rannych w tej bezsensownej wojnie. Tracą rodziny setek tysięcy zabitych Irakijczyków i paru milionów wypędzonych ze swoich domów. Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanin09 Re: Haliburton, Shell-Mobil & Cheney zyskują 12.01.08, 19:37 Oczywiscie, kilka firm zbrojeniowcy (i z okolic) bedzie prawdziwymi zwyciezcami w tym konflikcie. Nie zapominaj jednak zyski z tego beda rozlozone na dziesiatki milionow ludzi, ktorzy bezposrednio trzymaja papiery wartosciowe tych firm czy tez udzily w funduszasz powierniczych (miedzy innymi przez sfoje plany emerytalne). Ich szefowie tez nie schowaja swoich zyskow pod lozkiem tylko gdziesz je zaiwestuja i pieniadz bedzie krazyl dalej. W koncowym bilansie USA jako kraj , traci jednak na tej wojnie Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:02 amerykanin09 napisał: > moze wyjasnisz mi w jaki sposob ekonomia usa zyskuje na prowadzeniu > tej wojny? Jako całość, ekonomia USA traci, co się przekłada - choćby - na cenę dolara; poszczególne firmy, zwłaszcza zbrojeniowe, zyskują (kontrakty państwowe na ich produkty). Ci ostatni oraz firmy paliwowe (też zyskują, na kontraktach wydobywczych w Iraku), to sponsorzy Busha. Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Nie tylko ekonomia USA traci 12.01.08, 17:57 Tracą także zwykli ludzie w innych krajach w tym w Polsce. Obecna drożyzna i związany z tym wzrost inflacji, spadek realnych oszczędności indywidualnych, gwałtowne spadki na giełdach, to wszystko ma w znacznym stopniu swoje źródło w wojnie irackiej. Każdy z nas pośrednio finansuje tę wojnę. Jej skutki odczuwalne będą jeszcze przez wiele lat, nawet jesli nowa ekipa w Białym Domu wycofa sie z Iraku. pozostanie Afganistan, a w kazdej chwili może wyskoczyć nowy konflikt. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nie tylko ekonomia USA traci 14.01.08, 12:34 januszz4 napisał: > Tracą także zwykli ludzie w innych krajach w tym w Polsce. Obecna > drożyzna i związany z tym wzrost inflacji, spadek realnych > oszczędności indywidualnych, gwałtowne spadki na giełdach, to > wszystko ma w znacznym stopniu swoje źródło w wojnie irackiej. Każdy > z nas pośrednio finansuje tę wojnę. Jej skutki odczuwalne będą > jeszcze przez wiele lat, nawet jesli nowa ekipa w Białym Domu wycofa > sie z Iraku. pozostanie Afganistan, a w kazdej chwili może wyskoczyć > nowy konflikt. Zgadzam się z Tobą w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d czy kto smoze temu przyglupowi... 12.01.08, 14:46 zabrac mikrofon???????????????? PROSZE!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Czy ja jestem wtornym analfabeta?? 12.01.08, 14:51 Co to znaczy do jasnej anielki: "Dodał, że zaakceptuje sytuację, gdy dowództwo sił amerykańskich w Iraku będzie przeciwne dalszej redukcji oddziałów ponad planowany na lipiec tego roku powrót do kraju 20 tysięcy żołnierzy USA." smok Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Czy ja jestem wtornym analfabeta?? 12.01.08, 16:08 W żadnym wypadku! smok_sielski napisał: > Co to znaczy do jasnej anielki: > > "Dodał, że zaakceptuje sytuację, gdy dowództwo sił amerykańskich w Iraku będzie > przeciwne dalszej redukcji oddziałów ponad planowany na lipiec tego roku powrót > do kraju 20 tysięcy żołnierzy USA." Przypuszczam, że to rozpaczliwa próba przetłumaczenia jakiegoś "buszyzmu", tj sposobu wyrażania myśli przez prezydenta USA. Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 14:53 Ameryka i szczęście dla świata- bez żartów, najpierw zdradzili Polskę a teraz niszczą Irak.... Odpowiedz Link Zgłoś
yurek11111 Chyba straciles panowanie nad soba... :-)))) 12.01.08, 16:03 Odpowiadasz na: overshoe napisał: Odpowiedz Link Zgłoś
yurek11111 Bush to taki specjalista od ''Mission impossible'' 12.01.08, 16:24 <>Praktycznie za co sie wzial w trakcie swej prezydentury to mu "nie wyszlo" : 1.Afganistan-burdel dokumentny(osama i omar hasaja na swobodzie po Tora-Bora i pograniczu pakistansko-afganskim) 2.Irak -burdel dokumentny i konca nie widac, a liczba zabitych przekroczyla milion 3.Akcja ratunkowa po Katrinie, byla nie mniejsza katastrofa niz sam huragan 4.W czasie jego prezydentury zadluzyl USA, do najwyzszego poziomu w historii 5.System ubezpieczen spolecznych w USA "lezy i kwiczy" 6.Sprawa rzeszy ok.40 milionow nielegalnych emigrantow nierozwiazana 7.Dolar USA idzie w dol , a ceny ropy za jego rzadow podwoily sie 8.Teraz sie wzial za Bliski Wschod, i porozumienie pokojowe pomiedzy Izraelczykami i Palestynczykami ,i tez mu nie wyjdzie... <>I ten facet chce zeby historycy jego dzialania ocenili pozytywnie... Odpowiedz Link Zgłoś
antoni61 Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:36 jaki tragiczny koniec rządzenia Pana Busha, zaczyna majaczyć o jakimś zwycięstwie Ameryki ( nie wie nad kim i nad czym ?) my też nie wiemy ! A co z ofiarami wojny w Wietnamie, Iraku, Afganistanie oni maja chwalic Amerykę ????? Czy mamo chwalą nas .., - kto my Was a WY nas ! Odpowiedz Link Zgłoś
miliarder stany już są bliskie dna... 12.01.08, 16:47 dolar juz niewiele znaczy... wojna w iraku definitywnie przegrana... rozpad ameryki na ameryka Obamy i ameryke białej mniejszosci bliski! wiwat świat bez hegemona! Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:52 Ten Buch to jednak głupi facet. Z jakim wstydem mówi się na świecie o Korei, Wietnamie, Kambodży. Tam niestety Amerykanie przyznali się do porażki, ale też chwalili się zwycięstwem przed czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Amerykanie nie przegrali w Korei 13.01.08, 01:05 przeciwnie, dzięki bohaterstwu swoich żołnierzy uratowali Koreę Południową od podboju przez komunistów... dlaczego więc mieliby wstydzić się tej wojny? Co do Wietnamu Południowego, Laosu i Kambodży, to mogę tylko głęboko współczuć mieszkańcom tych krajów - gdyby Amerykanie wygrali, nie musieliby spędzić następnych trzydziestu lat w klatce... w dodatku nędznej... mogliby iść do przodu, jak mieszkańcy Korei Południowej, Tajwanu, Singapuru, Malezji, Tajlandii i nawet Indonezji i Filipin. Które, pozostawając w amerykańskiej strefie wpływów, wszystkie dały sobie radę lepiej gospodarczo, nie mówiąc nawet o szybszym powstaniu w nich demokracji.... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_maliniak Historia... 12.01.08, 16:54 "gdy historia zostanie napisana, ostatnia strona będzie mówić: ''Stany Zjednoczone Ameryki zwyciężyły dla dobra całego świata" Matko jedyna, co za kretyn... Jeszcze jeden powód, żeby zostać historykiem rewizjonistą jak już urosnę. Odpowiedz Link Zgłoś
juliusz1929-1 Re: Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 16:57 l.o.r.t.e.a napisał: > Zamach za zamachem, 4 miliony uchodźców, nadzieja jak cholera. > Ale przecież liczy się czy Hallibutron ma zyski. "Wykonujecie ciężką pracę - mówił Bush do żołnierzy, - ale jest to konieczne" Zaraz, zaraz, przeciez tak mowol Himler do SSmanow, ktorych zachecal do masowego mordowania niewinnych ludzi, Odpowiedz Link Zgłoś
chruszczow87 może jemu nic nie mówią 12.01.08, 17:36 może bush myśli faktycznie że oni w Iraku wygrywają, tak jak naszego premiera dawnego dezinformowali do tego stopnia że nie wiedział z czego jest marihuana :) Odpowiedz Link Zgłoś
ferkelll Gdyby Bush sądzony był przed Trybunałem Norymbersk 12.01.08, 18:08 Gdyby Bush sądzony był przed Trybunałem Norymberskim, zostałby powieszony! Odpowiedz Link Zgłoś
afore1 Bush: Do Iraku wraca nadzieja 12.01.08, 18:15 Biedny, mały Busz i jego smutny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek do drogich przedmówców - zasmucę was 13.01.08, 00:57 ale wydaje się, że tym razem Bush Jr ma po prostu rację. Sytuacja w Iraku POPRAWIA się od wielu miesięcy, po tym jak większość sunickiej partyzantki przeszła z bronią i bagażami na stronę Amerykanów... Teraz ten sam fenomen ma także miejsce na południu, gdzie liczne grupy zbrojne szyickie, wcześniej walczące z sunitami (i sporadycznie z wojskami USA i koalicji), zawierają porozumienia z Amerykanami. Bardziej ogólnie, po wojnie domowej między szyitami i sunitami ewidentnie przyszedł moment otrzeźwienia - te dwie grupy po prostu mają dość wzajemnego wyrzynania się i wreszcie dotarło do nich, że kończąc wzajemne walki nie tylko oszczędzą sobie dalszych cierpień, ale bardziej przyspieszą moment, gdy wojska amerykańskie opuszczą ich kraj. W dodatku, wraz z rehabilitacją byłych baasistów, został spełniony jeden z najważniejszych postulatów partyzantów sunickich, co tym bardziej powinno utwierdzić stablizację ich regionów. Zawsze uważałem, że inwazja Iraku była błędem, a kampania kłamstw i fałszerstw, jaką uzasadniano atak na ten kraj, była wielkim skandalem i czarną plamą w dziejach USA. ALE - jeśli Amerykanom uda się teraz pójść za ciosem i doprowadzić do porozumienia między szyitami, sunitami i Kurdami, na mocy którego powstanie federacja czy konfederacja ich trzech regionów, mająca wybrany w wolnych wyborach Parlament i kierowana przez rząd mający zaufanie tego Parlamentu, to istotnie będzie to wielkie dzieło i wielki sukces USA. I sorry, Panie i Panowie, ale wtedy historia oceni tę wojnę zupełnie inaczej (lepiej), niż wy ją w niniejszej dyskusji oceniacie - co nie zmienia faktu, że Busha Juniora ta sama historia oceni zapewne fatalnie... Ja w każdym razie dostrzegam, że w Iraku spadła ilość zamachów i masakr etnicznych i że spadły również liczone co miesiąc straty amerykańskie - i cieszę się z tego. I gratuluję Amerykanom tego sukcesu. I życzę, aby go potwierdzili i przekształcili w pokój - który umożliwi im wycofanie się. Zaś przed wszystkimi zołnierzami koalicji, którzy w czasie tej wojny złozyli ostateczną ofiarę, chylę czoła i mam nadzieję, że ich poświęcenie nie było na darmo.... Pozdrowienia i czekam na wasze komentarze.... Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 Toto jest dla marzycieli, politykę zostawmy realis 13.01.08, 11:53 realistom. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Jest mniej mordów? 13.01.08, 11:05 Poprostu już trudno znaleźć żywego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
chojowaty Bush: Do Iraku wraca nadzieja 13.01.08, 11:02 Historycy będą chwalić 11 września roku pamiętnego gdy z BUca zrobiono głupka największego. Odpowiedz Link Zgłoś