Dodaj do ulubionych

Po 200 złotych na belfra

16.01.08, 07:10
Przy inflacji,która faktycznie wynosi koło 6 procent to nie wiem czy
to jest aż tak zachwycający wzrost płac brutto.
Obserwuj wątek
    • hapita Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 07:18
      Największym błędem było oddanie pieniędzy oświatowych
      samorządom,gdyż te bardzo lubią z nich coś ukraść i załatać coś
      innego np: sweoje wynagrodzenia.Często z tej przyczyny likwiduje się
      szkoły,przedszkola a wiele starostw i miast nie chce mieć doradców
      metodycznych.
    • grisza14 Tusk wszystko wszystkim obiecywal przed wyborami 16.01.08, 09:12
      a teraz uscisla, temu za rok, tamtym za 5, a jeszcze innym, jak
      sobie samym to od razu.Teraz w Senacie pozorowane dzialania, ze niby
      senatorowie nie zgadzaja sie na podwyzki.Drogie belfry, g...
      zobaczycie za rok, bo na wiosne zastrajkuja kolejarze, gornicy i
      wasze podwyzki wyladuja w ich kieszeniach.A aferalowie z PO maja sie
      bardzo dobrze.
    • kakens Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 09:48
      ":Teraz nauczyciele zarabiają na rękę od około 970 zł (stażysta) do 2,3 tys. zł
      (dyplomowany)"

      Coś Pani namotała z tymi pensjami.
      • makabi Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 12:44
        Pani redaktor nie namieszała. Tylko podała sumy wynagrodzenia razem z dodatkami
        stażówym i nnymi. wtedy takie sumy wychodzą. Dlatego, ze stażysta dostaje
        minimum krajowe, a nawet nie , to mało kto garnie sie do pracy pedagogicznej
        wśród abslwentów zwłąścza uczelni technicznych. A 2300 dla nauczyciela
        dyplomowanego to wynikowana dodatku za staż. Tylko ile wart jest ten "dyplom" to
        wielu nauczycieli samych może powiedzieć, że łątwije zostać nauczycielem
        dyplomowanym niż magistrem.
        • paskudek1 Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 13:27
          łatwiej zostać nauczycielem dyplomowanym nix magisterm???? Chyba nie
          masz pojęcia co to jest stopień awansu zawodowego nauczyciela i jak
          się zdobywa tego "dyplomowanego". No to dowiedz się, źe nauczyciel
          dyplomowany to nie taki co wyszedł z uczelni z dyplomem tylko
          człowiek który przepracował w szkole MINIMUM 12 lat, zaliczył
          wszystkie stopnie awansu, pużerał sie z robieniem durnych "teczek
          stażysty", zdał kolejjne egzaminy i wykazaL się duuuużym
          samozaparciem. I to właśnie TAKI nauczyciel dostaje 2300 brutto.
          Nauczyciel stażysta, czyli ten pracujący pierwszy rok w szkole
          zarabia 124cos tam złotych brutto, kolejny stopień to nauczyciel
          kontraktowy - 1444 (bitwa pod Warną) brutto, dalej jest mianowany -
          nie pamiętam ile, i na końcu ten DYPLOMOWANY. Zaajrzyj sobie do
          ustawy i poczytaj, może zrozumiesz co to znaczy dyplomowany. A swoja
          drogą jak dzisiaj pani Hall gadała o tych dużych podwyżkach dla
          nauczycieli to zaczęłam się zastanawiać, czy może nasza ksiegowa nie
          zwineła tej kasy, bo JA jej na koncie jakos nie widzę, tej podwyżki.
        • vilejka Re: Po 200 złotych na belfra 30.01.08, 00:21
          Nieprawda, jestem nauczycielem dyplomowanym i " na rękę" mam ok 1700
    • makabi Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 12:52
      Czy dwieśćie złótych to dużo czy mało? Nauczyciel i tak sie ucieszy i nie będzie
      się gosno przyznawał ile dostał, bo przecież np sąsiadka pielęgniarka dostanie
      znacznie mniej albo tylko obietnicę. A ostatnie dni pokazały, zę jakby
      wygłódzony i zubożały lekarz miał dostać 200zł podwyżki to wołąby pracować jako
      salowy w Anglii.

      Nauczyciele dostaną 200zł i włąśćiwie to ma być powód do wstydu, bo przecież
      dalej króluje leninowski stereotyp, ze nauczyciele to pasożyty utrzymująće sie z
      krwawicy klasy robotniczej, na dodatek nic nie robią a biorą pieniadze. Powód do
      wstydu, bo nauczycielom dodadzą ĄŻ 200zł a urzędnikom służb cywilnych podniosą
      kwotę bazową tylko o 50zł.

      Powodu do radośći nie ma też dlatego, ze przecież biedni i przemęćzeni lekarze
      wyszantażówali od państwa podwyżki dwa czy trzy razy wieksze. A jakbyh nie byłó
      nauczyciela to nie byłóbyu nauczyciela.

      Nauczyciel jest tak samo wązny jak internista czy hydraulik albo chirurg czy
      kierowca autobusu. Ale lekarzom to się podwyżka "nalezy" bo jak nie to wyjadą
      zmywać podłgi w angielskich szpitalach a nauczycielom się nie należą bo dzieci
      lekarzy i tak muszą chdoizć do szkół prywatnych bo w tych publicznych nie bęą
      miały zapewnionej nauki na poziomie umożliwiająćym kontynuowanie rodzinnej
      tradycji leczenia za duża kasę.

      A dziennikarzom radziłbym przestać dzielić ludzi na zawody tylko na tych, któzy
      swoją pracę wykonują dobrze i na tycyh, którzy wożą sie na plecach innych i
      jedyne co potrafią to głóśno krzyczeć
    • piwi77 Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 13:18
      Te pensje to za ile godzin pracy tygodniowo? 40? A korepetycje,
      których nikt z fiskusem nie rozlicza, nie liczą się?
      • paskudek1 Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 13:31
        a wyobrax sobie że czasem nawe więcej niż 40. Wszyscy widzą tylko u
        naczuczyciela godziny lekcyjne, całej reszty, od przygotowania się
        na lekcje, poprzez sprawdzanie różnych prac klasowych, wypełnianie
        doku,mentacji szkolnej, pisanie durnych sprawozdań aż po siedzenie
        na maturach pisemnych i innych ezaminach za friko to ju nie chcą
        zoabaczyć Bo wygodnie jest widziec tylko te godziny lekcyjne no i
        oczywiście wlne ferie i święta, i wakacje. Tylko mało kto wie że w
        ciągu wakacji to i tak można zostać wezwanym do szkoły, a w roku
        szkolnym uzyskanie dnia wolnego graniczy z cudem. Pozostaje urlop
        bezpłatny.
        • piwi77 Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 13:41
          Boże, strasznie mają ci nauczyciele, nawet szybciej się starzeją, bo
          godzina liczy u nich 45 minut.
          • paskudek1 Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 14:09
            no dobrze, sprawdziłam sobie stawki. Od 1 stycznia 2007 roku
            obowiazuje, jeżeli w miedzycziasie cos się zmieniło na lepsze to ja
            przynajmniej tego nie zauważyłam: z tytułem magistr i przygotowaniem
            pedagogicznym (innymi słowy z uprawnieniami) nauczyciel stażysta
            zarabia 1218 brutto, kontraktowy 1444, mianowany 1869, dyplomowany
            2195 (a nie 2300). Jexeli np. ma tytuł licencjata to stawki
            automatycznie mniejsze. oczywiście gmina może dac więcej, a jakże.
            Tylko że raczej daje minimum okreslone ustawa i szlus. Ponadto w
            szkjole uczeń ma same prawa, nauczyciel same obowiązki. I możesz
            sobie piwi żartować ile chcesz, prawda jest taka, że oprócz lekcji,
            ktra trwa 45 minut nauczycel ma np. dyżury na przerwach, oraz wiele
            innych zajęć. A jak się cos dzieciom stanie (nawet tym pełnoletnim)
            to wyjaśnień ze strony szkoły tyle, że książkę by napisał. Ale jak
            się leją na korytarzu to mogę co najwyżej poprosić o spokój i wezwać
            policję.
    • pomrocznosc.jasna starym nauczycielom poprzewracało się w głowach 16.01.08, 14:38
      2300 netto obecnie to prawie 3300 zl brutto. W tym wakacje, ferie i 18 godzin
      tygodniowo pracy. Nie tylko oni mają wyższe.
      • jerzy.zywiecki Re: starym nauczycielom poprzewracało się w głowa 16.01.08, 17:17
        pomrocznosc.jasna napisał:

        > 2300 netto obecnie to prawie 3300 zl brutto. W tym wakacje, ferie
        i 18 godzin
        > tygodniowo pracy. Nie tylko oni mają wyższe.
        Zyczę współmażonka nauczyciela.Masz dużo czasu dla siebie,gdyż
        współmałzonek w soboty, niedziele a nawet w święta przewraca jakieś
        bzdurne wypociny z 12 klas,bo musi mieć oceny a semestr się kończy.A
        jak jest wychowawcą i głupi poda telefon domowy rodzicom to może
        kilka razy w tygodniu i o dziwnych porach mieć zadziwiające rozmowy
        z rodzicami na temat problemów szkolnych pociech. I jest jeszcze
        jedna drobna sprawa,nauczyciel jest stale kontrolowany przez 30 par
        oczów i uszów i zapewniam ,że nie każdy to zniesie
        psychicznie.Bywają też marni nauczyciele ale im należy się
        współczucie.Młodzież doskonale to wyłapuje i potrafi życie
        uprzyjemnić.Nie każdy może być nauczycielem!Nie każdy potrafi.
      • posnania1 Re: starym nauczycielom poprzewracało się w głowa 17.01.08, 19:09
        A kto mówi o zarobkach 2300 netto??? Chyba rzeczywiście Cie jakas pomrocznośc
        ogarnęła.
    • mt65 Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 17:44
      Jestem zbulwersowana wypowiedzią Pani Minister edukacji co do godzin pracy
      nauczyciela - "Być może trzeba zrezygnować z pensum [nauczycielski etat, który
      liczy tylko 18 godzin dydaktycznych] - zapowiada Hall.". Jeśli Pani Minister
      pracowała tylko 18 godzin tygodniowo będąc nauczycielem, to współczuję Pani
      ucznim. Jestem nauczycielem z 23 letnim stażem i nie ograniczam sie jedynie do
      pensum godzinowego. Praca nauczyciela to nie tylko przeprowadzenie lekcji, ale
      również wiele innych zadań związanych z nauczaniem, a to jako były nauczyciel
      powinna Pani wiedzieć. Niestety wielu byłych nauczycieli stając się politykami
      zapomina z jakiej grupy zawodowej się wywodzą, a to jest przykre.
      • paniam Re: Po 200 złotych na belfra 16.01.08, 19:21
        A ja wręcz marzę o tym, żeby przychodzić do szkoły o 7, wyjść o 15 i
        mieć czas dla siebie. Żadnych dyskotek, zeszytów, planów programów,
        wywiadówek w godzinach dogodnych dla rodziców, poniedziałkowych
        spotkań indywidualnych, rad pedagogicznych, wycieczek trzy i
        pięciodniowych , zielonych szkół i dodatkowych szkoleń za własne
        pieniądze, bo przecież nauczyciel musi być cały czas dobrze
        poinformowany, musi aktualizować swoją wiedzę.
        Marzę ,że pracodawca zagwarantuje mi w szkole kąt z komputerem,
        drukarkę , papier i tusz żebym mogła przygotować sie do lekcji. I
        żadnych okienek!!!! W jakim innym zawodzie pracujesz na przykład z
        dwiema godzinnymi przerwami, za które ci nikt nie zapłaci i w czasie
        których nie masz szans wyskoczyć do domu i ugotować dzieciom obiadu?
        Zaraz ktoś napisze :to zmień zawód. Jasne, tylko na jaki? Nie ma
        takiej opcji, żeby wszyscy byli budowlańcami, spawaczami czy
        górnikami. Ktoś musi leczyć, uczyć, sprzedawać. Ja akurat umiem
        pracować z dziećmi i jeżeli jestem w tym dobra , dlaczego nie mam
        oczekiwać godziwej zapłaty?
    • posnania1 Po 200 złotych na belfra 17.01.08, 19:11
      200 zł to ochłap nie pokrywający nawet wszystkich podwyżek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka