jerzy.zywiecki 26.01.08, 07:07 To i dobrze.Może u nas wprowadzić propozycje Słowaka ,premiera Ficy,by gazety musiały drukować listy wyjaśniające i opinię wcześniej oplutych i pomówionych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
japolak Wprost z kibla 26.01.08, 09:46 Był czas, gdy politycy uważali się za święte krowy... Potem to samo sądzili milionerzy... Wreszcie - redaktorzy naczelni. Tow. Marek Król był politykiem, milionerem, redaktorem naczelnym. Niektórzy twierdzą, ze także miał "drugi etat" dzięki któremu nie tylko dostawał przecieki z tajnych służb, ale i razem z nimi zmieniał polską politykę wewnętrzną i zagraniczną. Na gorszą ! Okładki i wnętrze "Wprost" często były obraźliwe nie tylko dla Rywina. Ku radości gawiedzi i wzrostowi sprzedaży/kasy obrażano naszych sąsiadów ze Wschodu i Zachodu. Zagraniczni dziennikarze i politycy pytali, jak Polska może straszyć procesami za "kartofle" - gdy jednocześnie jeden z największych w kraju tygodników znacznie bardziej obraźliwe rzeczy na okładkę daje. A tak właściwie, czemu Towarzysz Król zrezygnował ze swojej ulubionej zabawki i chyba w krótkim czasie następne zmiany naczelnego były? Czy to ma jakieś związki nie tylko z teczkami DLA NIEGO ale i O NIM? Czy z jednym z największym przekrętów finansowych - gdy "Wprost" najpierw zostało "uspołecznione" jako spółdzielnia dziennikarska, potem sprywatyzowane, a następnie pieniądze "poszły się pieprzyć" do praktycznie rodzinnej firmy tow. K. Szukamy dowodów, na uwłaszczenie nomenklatury partyjnej? Na Grupę Trzymającą Władzę? Na przenikanie się polityki, biznesu, mediów, tajnych służb - i nielegalnych metod działania, powiązań? Odpowiedz Link Zgłoś