drojb
25.02.08, 19:01
"epitety, jakimi obrzucają się kandydaci w kampanii prezydenckiej w
USA" - mówi Łysakowski
Obawiam się, ża p. Łysakowski nie zna angielskiego. W kampanii
amerykańskiej zdarza się, że kandydaci rzucają oskarżenia przeciwko
przeciwnikom, ale muszą je dobrze uzasadnić i przedstawić
zrozumiałym językiem.
Ktoś, ktoby lekko rzucił dziennikarzowi, że nie będzie z nim gadał,
bo jego pismo wydawane jest przez nie-amerykański koncern - wywołał
by taką salwę śmiechu, że tego samego dnia musił by zbierać manatki
i wycofać się z wyścigu na fotel prezydencki.