login-ka
26.02.08, 07:33
Katyń, Katyń, Katyń... Szkoda mi bardzo ludzi z Semafora, którzy chociaż Oskara dostali, to zawsze są na drugim miejscu, bo Wajda nie dostał i to jest ważniejsze.
Rozumiem rozgoryczenie, ale Oskar to nie nagroda za historię kraju, ale za film. W Polsce zaś nie można powiedzieć o "Katyniu" nic złego, bo odczytywane jest to, jak plucie na historię. To jest film! I jako film powinniśmy go oceniać, a dyskusja o historii to coś innego. Oczywiście, dobrze, że świat poznał tę część naszej historii, ale czy dlatego mamy dostać Oskara? I w jakiej kategorii? Wielka narodowa tragedia?