Dodaj do ulubionych

Kazania z internetu

27.02.08, 07:18
Ciekawe kto i po co umieszcza te kazania na stronach WWW. Czy nie chodzi o to, aby je właśnie wykorzystywać w kościołach? A jeśli tak, to czy takie wykorzystywanie jest nieetyczne?
A swoją drogą szkoda, że księża nie są na tyle inteligentni, aby mogli sami pisać swoje przemówienia. Niech sie douczą. W końcu wierni za coś im płacą.
Obserwuj wątek
    • svetomir Kazania z internetu 27.02.08, 07:18
      Tak, tylko, że a€torzy zbiorów kazań publikuja je najczęściej
      właśnie w tym celu, zeby inni księża wygłaszali je z ambony. Można
      powiedzieć, że udzielają swoim czytelnikom licencji na ustne
      rozpowszechnianie. Moze dobrze by było, zeby tę licencję wyraźnie w
      książce, czy w internecie zamieszczali?
      • emigrancik Who cares? 27.02.08, 07:26
        • frant3 Re: Who cares? 27.02.08, 07:45
          A jednak obchodzi skoro ludzie czytaja i komentują.

          --
          ♥ Satirical caress
    • libra_a Re: Kazania z internetu 27.02.08, 07:24
      > A swoją drogą szkoda, że księża nie są na tyle inteligentni, aby mogli sami pis
      > ać swoje przemówienia. Niech sie douczą. W końcu wierni za coś im płacą.

      Pamiętaj, że w dużym procencie są to ci sami wierni, którzy kopiują (zawłaszczają) z internetu prace maturalne, licencjackie i magisterskie.
    • ksks3 Kazania z internetu 27.02.08, 07:44
      Nauka prawa autorskiego ????
      Raczej trzeba księży oduczyć; chamstwa, hipokryzji, pazerności ,
      buty... itp. itp...
    • agatsu Re: Kazania z internetu 27.02.08, 07:54
      gugula napisał:

      > W końcu wierni za coś im płacą.

      Niewierni też.

      A może (skoro już pod ustawę o ochronie danych osobowych prawie nie podchodzą),
      zwolnić ich także z przestrzegania praw autorskich? ;)))))))))))))))))))))))))
    • ks.krzysztof Re: Kazania z internetu dla kogo? 27.02.08, 08:06
      Znalazł się jeden z drugim mądraliński zarozumialec co się wielce
      buntuje że mu kazania z internetu ktoś skopiował!!!
      Pytam po co tam sie je umieszcza???!! Tym bardziej na portalu który
      ma zaznaczone działy i np. "POMOCE HOMILETYCZNE".
      Sam wielokrotnie korzystam z tych wymienianych w artykule i jeszcze
      z www.duszpasterstwo.org.pl i jeszcze www.jednosc.com.pl
      Jeśli jakiś pierdoła nie chce by korzystać z jego kazań to niech to
      wyraźnie zaznaczy to po pierwsze, a po drugie uważam że korzystanie
      z gotowych wzorców nie jest niczym złym (bardzo bym prosił w tym
      miejscu o powstrzymanie się od komentowania przez osoby świeckie nie
      znające się na zasadach homiletycznych). Jeśli homilia jest tym czym
      jest dla wierzącego, to nie ma najmniejszego znaczenia jakim
      narzędziem posłużył się Bóg dla przekazania takiej czy innej treści.
      Niech Ci mądrale odpowiedzą jakie jest zadanie homili????
      Co więcej: najwspanialsza treściowo homilia może być zniszczona
      przez samego jego autora, jeśli nie będzie odpowiednio dobrze
      wygłoszona. Jeśli więc ten sam tekst trafi się osobie, która zrobi
      to choćby tylko troszeczkę lepiej i nawróci się przez to choćby
      jeden człowiek to spełniono cel tej homili.
      Sam korzystam z "gotowców" w bardzo rózny sposób. Czasami tylko
      szukam inspiracji i podpowiedzi, czasami ubieram w inne słowa,
      czasami skracam i przerabiam, a czasami z powodu braku np. czasu na
      lepsze przygotowanie - biorę "na żywca".
      I niech się puknie w czaszkę ten idiota który rozpętał taki problem
      gdzie go nie ma. Jak sobie czegoś nie życzy to niech już przy tytule
      kazania zaznaczy po co je umieszcza w internecie.
      • zigzaur Zasadnicze pytanie: 27.02.08, 08:10
        Czy rzymsko-katoliccy księża są NIEZALEŻNYMI twórcami czy też funkcjonariuszami
        zdyscyplinowanej organizacji? W tym drugim przypadku ochrona praw autorskich nie
        ma chyba zastosowania.

        Jeśli np. policjant odbędzie skuteczną rozmowę ostrzegawczą z żulem, to czy ma
        prawo żądania tantiem za prawo naśladowania sposobu prowadzenia tej rozmowy? Czy
        też wykonywał swe obowiązki w ramach służby?
        • zuq1 Re: Zasadnicze pytanie: 28.02.08, 13:16
          No dokładnie tak. Jeśli kazanie jest dobre i w
          świadomości "podkradającego" służyć może "celowi wiary naszej -
          zbawieniu dusz", to ja nie widzę w tym nic złego.
          • kola Re: Zasadnicze pytanie: 28.02.08, 14:51
            cel uswieca srodki? jak zawsze u czarnych
      • buscar Re: Kazania z internetu dla kogo? 27.02.08, 08:55
        "Jeśli jakiś pierdoła nie chce by korzystać z jego kazań to niech to
        > wyraźnie zaznaczy to po pierwsze, a po drugie uważam że korzystanie
        > z gotowych wzorców nie jest niczym złym (bardzo bym prosił w tym
        > miejscu o powstrzymanie się od komentowania przez osoby świeckie nie
        > znające się na zasadach homiletycznych)."
        LOL!!! To są jakieś zasady??? Ten niegramatyczny wtórny bełkot?
        To ja bardzo bym prosił osoby duchowne o niewypowiadanie sie w sprawach seksu i
        prokreacji, nie znają bowiem, czy może nie powinni znać zasad nimi rządzących.

        > Co więcej: najwspanialsza treściowo homilia może być zniszczona
        > przez samego jego autora, jeśli nie będzie odpowiednio dobrze
        > wygłoszona.
        LOL!!!!! Nie łudźmy się, nie chodzi tu o zasady retoryki, czy dykcję... Nie
        wiadomo o co tu chodzi.

        Czy słowa idiota i pierdoła mieszczą się w słowniku kapłana? Czy godzi się
        również iść na łatwiznę i korzystać z pracy innych kapłanów? A gdzie trud
        ascezy, wyrzeczenia, benedyktyńska praca i wysiłek na chwałę Panu?
      • marter7 Re: Kazania z internetu dla kogo? 27.02.08, 09:34
        A nie jest przypadkiem tak, że jak ktoś nie umie do wiernych mówić własnymi słowami, to się do tej roboty(posługi?) nie nadaje?
        Może lepiej poszukać innego miejsca niż cudze sobie przywłaszczać?

        O co do zasad: to nie działa tak, że ktoś musi napisać, że się nie zgadza na kopiowanie - ten kto kopiuje musi udowodnić, że miał zgodę (a i tak autora oryginału ma podać).
      • sammler Re: Kazania z internetu dla kogo? 27.02.08, 11:20
        ks.krzysztof napisał:

        > Znalazł się jeden z drugim mądraliński zarozumialec co się wielce
        > buntuje że mu kazania z internetu ktoś skopiował!!!
        > [...]
        > Niech Ci mądrale odpowiedzą jakie jest zadanie homili????
        > [...]
        > Sam korzystam z "gotowców" w bardzo rózny sposób. Czasami tylko
        > szukam inspiracji i podpowiedzi, czasami ubieram w inne słowa,
        > czasami skracam i przerabiam, a czasami z powodu braku np. czasu na
        > lepsze przygotowanie - biorę "na żywca".
        > I niech się puknie w czaszkę ten idiota który rozpętał taki problem
        > gdzie go nie ma. Jak sobie czegoś nie życzy to niech już przy tytule
        > kazania zaznaczy po co je umieszcza w internecie.

        Jesteś niebywałym chamem. Jeśli jesteś naprawdę pracownikiem Kościoła obrządku
        rzymskiego, to tym gorzej. Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nie warto się z
        wami zadawać.

        Co więcej, jesteś złodziejem. Zwykłym złodziejem. Popełniasz przestępstwo
        polegające na złamaniu ustawy o prawie autorskim (i prawach pokrewnych), nie
        respektując praw osobistych i majątkowych autorów publikacji zamieszczanych w
        internecie. Bo nie sądzę, byś na koniec homilii/kazania przytoczył nazwisko
        autora tekstu, który "wziąłeś na żywca". I nie sądzę, byś wynagradzał autora z
        tego tytułu.

        Sam.
      • wojtekviki Re: Kazania z internetu dla kogo? 28.02.08, 05:08
        >Znalazł się jeden z drugim mądraliński co się wielce buntuje,że mu
        kazania z internetu ktoś skopiował,jesli jakiś pierdoła nie chce by
        korzystać z jego kazań,niech się puknie w czaszkę ten idiota,który
        rozpętał taki problem>mądraliński-prof.Tomasz Naganowski,pierdoła-
        księża,moralnie uczciwi,idiota-ks.prof.Wiesław Przyczyna,wykładowca
        Papieskiej Akademi Teologicznej.Ty jestes księdzem?bardzo w to
        wątpię,tylko skończony debil,może pisać o tych j.w.<><>jesteś
        plagiatorem,złodziejem i kłamcą,jeszcze jest czas nawrócić się,zejść
        z tej pochyłej drogi i przeprosić tych,stojących wyżej
        intelektualnie od ciebie
        ludzi.
      • margeritta.goth Re: Kazania z internetu dla kogo? 28.02.08, 10:06
        ks.krzysztof napisał:

        > uważam że korzystanie z gotowych wzorców nie jest niczym złym
        (bardzo bym prosił w tym
        > miejscu o powstrzymanie się od komentowania przez osoby świeckie
        nie
        > znające się na zasadach homiletycznych).

        Proszę księdza, nie słyszałam jeszcze, żeby święcenia kapłańskie
        były amnestią od przestrzegania prawa. A tu tylko o to chodzi.
      • pinokkio gotowe kazanie 28.02.08, 10:30
        Masz, xięże Krzysztofie, gotowe - i WłASNE! - kazanie na niedzielę. Mam na mysli
        twój obszerny a soczysty post powyżej. Rozbuduj go tylko, koniecznie dorzuć
        przygarść kolejnych inwektyw ("pierdoła" i "idiota" to dobry początek, trzeba
        iść dalej), a będziesz miał powodzenie, zapewniam cię!
      • kruk51 Re: Kazania z internetu dla kogo? 28.02.08, 17:35
        Szanowny Panie Krzysztofie ! Każdy z Was studiuje co najmniej 6 lat.
        Każdy z Was posiada obszerną wiedzę teologiczną. Obowiązkiem jest rozwi
        janie umiejętności krasomówczych. To nie jest nie możliwe. To co powsze
        chnie słyszymy nie tylko od Was szeregowych duchownych, bo i nawet od
        purpuratów, woła o pomstę do nieba. Ludzie są niestety co raz lepiej wy
        kształceni i obyci. Wy w dalszym ciągu macie nas za ciemna masę. Te cza
        sy się skończyły. Gnuśność i lenistwo są Waszą słabą stroną. Acha ! Po
        noć w Kalwarii Zebrzydowskiej można kupić kazania na każdą okazję.
        Oczywiście w Klasztorze. Ale to są właśnie kazania Kalwaryjskie !
      • kowja Re: Kazania z internetu dla kogo? 29.02.08, 15:57
        Jak widać nawet część duchowieństwa uległa komercjalizacji - PRAWA
        autorskie. Już zapomniejli, że "darmo otrzymaliście, darmo
        dawajcie". Gdy uczestniczyłem w jednych z pierwszych warsztatach
        dziennikarskich parafialnej prasy katolickiej została przyjęta
        zasada o domyslnym pozwoleniu na przedruki ARTKUŁÓW w swoich
        periodykach. Kościół jest (o ile mnie pamięć nie myli) instytucją
        NON PROFIT i mówienie o prawach autorskich w dziedzinie takiej jak
        głoszenie Słowa Bożego jest najzwyczajniej kpiną. Prawo jest dla
        człowieka, a nie człowiek dla prawa. Jeśli ktoś nie chce, by jego
        DZIEŁO było duplikowane - niech to napisze. Ale nie, to by źle
        wyglądało... Lepiej grymasić, narzekać w mediach na "leniwych"
        księży. I ciekawa jest argumentacje - "kazanie to projekt autorski,
        to nie Pismo Święte czy modlitwy". Nie rozumiem, św. Paweł jako
        autor nie ma praw autorskich, odczytywanie jego listów jest OK, a
        zwykłego księdza już nie... Ot trochę pokrętna argumentacja. A
        odnośnie praw autorskich, to których mamy przestrzegać? Tych w
        Polsce, USA, czy Chinach. W różnych krajach jest różna ochrona i
        definicja. A Kościół jest uniwersalny. Więc jeśli nie można togo
        powielać, to zaczyna to przypominać tekst piosenki -
        "Ta piosenka (kazanie/homilia) jest pisana dla pieniędzy
        (sławy/uznania) ! "
    • lebaim zwykła zazdrość 27.02.08, 08:13
      Po prostu "Biblioteka kaznodziejska" ze swoimi miernymi materiałami traci
      klientelę na korzyść innych czasopism i opracowań tego typu i ks. Kubiak zaczyna
      wywoływać sztuczną dyskusję. Gdy nie wiadomo o co chodzi, z reguły chodzi o
      pieniądze...
      A wystarczy wziąć się do roboty, podnieść poziom i zawalczyć o klienta.
      Nie każdy jest mistrzem głoszenia kazań i lepsze chyba cudze ale dobre niż
      własny "gniot". To ewidentne.
      • ks.krzysztof Re: zwykła zazdrość 27.02.08, 09:45
        lebaim napisał:

        > Po prostu "Biblioteka kaznodziejska" ze swoimi miernymi
        materiałami traci
        > klientelę na korzyść innych czasopism i opracowań tego typu i ks.
        Kubiak zaczyn
        > a
        > wywoływać sztuczną dyskusję. Gdy nie wiadomo o co chodzi, z reguły
        chodzi o
        > pieniądze...
        > A wystarczy wziąć się do roboty, podnieść poziom i zawalczyć o
        klienta.
        > Nie każdy jest mistrzem głoszenia kazań i lepsze chyba cudze ale
        dobre niż
        > własny "gniot". To ewidentne.

        Chyba masz rację i jeśli nie całkowitą to 90%. Być może jeszcze
        jakieś inne chore aspiracje mają w tym udział.
        To co oferuje "Biblioteka Kaznodziejska" od lat jest miernym gniotem
        za który na dodatek trzeba słono płacić i księża wolą się sami
        wymieniać doświadczeniami i dorobkiem. Sami organizują warsztaty
        homiletyczne, sami nawet chcą w niektórych diecezjach powołać
        dekanalne zespoły kaznodziejskie do prowadzenia tylko i
        wyłącznie "rzemiosła" kaznodziejskiego.
        Problem granicy między przywłaszczeniem cudzej myśli, a wypełnieniem
        misji kaznodziejskiej jest w sumieniu każdego kapłana i wywlekanie
        tematu wśród nieznających się na tym i niewierzących nie ma innego
        celu jak MAMONA!!! Trudno się z tym nie zgodzic, że to o to chodzi!
    • kozaczek3 Słowo boże przestępstwem?? 27.02.08, 08:14
      Przecież kazanie to transmisja myśli bożych do owieczek i baranów.
    • a.k.traper Niezbadane sa wyroki Boże jednemu ujmie, drugiemu 27.02.08, 08:21
      dołoży, przyzwoitosci też.Na forum gazeta.pl też większość kopiuje i
      wkleja.Nie kazdy ma talent a kazdy chce rządzić i miec rację, trzeba
      tylko jeszcze odróżniać ziarno od plew i nie zacietrzewiać się.
      Księża jak społeczeństwo, w ściąganiu nie widzi niczego złego, no
      ale jak przeciwnik ściąga to juz obraza Boska. Gdyby SLD kopiowało i
      publikowało to niegodziwe a ksiądz dużo pracuje więc internet go
      wspomaga:))) Lenie jak wszędzie,
      • lebaim Zanim coś powiesz, pomyśl... 27.02.08, 08:26
        Czy leniami są też nauczyciele korzystający z przygotowanych dla nich przez
        specjalistów gotowych konspektów lekcji - publikowanych w formie książkowej i w
        internecie?
        Może to nie lenistwo, a dbanie o dobrą jakość. Nie pomyślałeś?
        • a.k.traper Pomyslałem, nawet kilku w życiu słyszałem 28.02.08, 09:02
          Ci co korzystają z wiadomosci i poszerzają swa wiedzę łatwo sa
          odróżnialni od tych którzy kopiują. Tłumaczenie pisma świętego na
          przykładach z zycia wymaga pewnej zdolnosci. I zgadzam się że
          internet pomaga, natomiast nie wycofam się z tezy że jest sporo
          leni, zdających sie na Boże sprawstwo.
        • margeritta.goth Re: Zanim coś powiesz, pomyśl... 28.02.08, 10:11
          lebaim napisał:

          > Czy leniami są też nauczyciele korzystający z przygotowanych dla
          nich przez
          > specjalistów gotowych konspektów lekcji - publikowanych w formie
          książkowej i w
          > internecie?

          A czy widzisz różnicę pomiędzy korzystaniem z konspektu a
          korzystaniem z gotowca? Poza tym, lekcja to nie kazanie - nauczyciel
          na pewno nie znajdzie w internecie pytań zadawanych przez swoich
          uczniów.
    • acc4 Jaki się nie ma nic do powiedzenia... 27.02.08, 08:51
      to trzeba korzystać z "natchnienia" w internecie. Dlaczego tych
      księży nie natchnie duch święty, żeby mieli coś do powiedzenia od
      siebie swoim owieczkom? Dlaczego nie powiedzą im swoimi słowami: nie
      tłuczcie po pijanemu żon i dzieci, nie ściągajcie na klasówkach, nie
      wyłudzajcie rent inwalidzkich, spłacajcie wszystkie długi, nie
      podłączajcie się do sieci elektrycznej poza licznikiem i tym podobne
      prozaiczne rzeczy? Nie powiedzą tego, bo by ich te owieczki
      wyśmiały. Bo owieczki doskonale wiedzą, na jakim wysokim poziomie
      moralnym są ci "kaznodzieje". Dlatego wolą pleść te duby smalone
      ściagane z internetu, których i tak nikt nie bierze serio.
    • bystra_26 wyższy poziom "usług" religijnych 27.02.08, 08:52
      Dlaczego Kościół nie idzie w kierunku SPECJALIZACJI?

      Skoro nie każdy ksiądz jest dobrym kaznodzieją, to dlaczego prawie
      każdy głosi w niedzielę kazanie? Ci gorsi biorą albo gotowce, albo/i
      katują wiernych kazaniem/homilią O NICZYM i źle wygłoszonym.

      Może należę do tej mniejszej grupy katolików, ale nie idę na Mszę
      odbębnić swojego katolickiego obowiązku, a sama Komunia jako
      działanie niewerbalizowalne dla rozwoju mojego zycia duchowego to za
      mało - muszę usłyszeć Słowo Boże w dobrej formie! Dawno mi się nie
      trafiło DOBRE kazanie - w 99% przypadków księża nie wiedzą, co chcą
      powiedzieć, wygłaszają zestaw religijnych sloganów w żaden nie
      zagłebiając się na tyle, by ludzie coś z tego wynieśli.

      Jak w parafii jest JEDEN, który trafia do ludzi, to niech tylko on
      głosi w niedzielę, a reszta niech zajmie się tym w czym jest
      bardziej utalentowana. Jak księża "muszą ćwiczyć", to niech robią to
      we własnym gronie, a nie praktykują na żywych ludziach.

      I na koniec - w ilu parafiach w Polsce księża zbieraja informacje
      zwrotne o poziomie nauczania? Może jakby systemowo w każdej parafii
      był do tego jawny e-mail lub sjrzynka w kościele i dodatkowo
      zachęcałoby się wiernych do krytyki, to by księża w końcu wiedzieli,
      co jest nie tak, który się nie nadaje i jakimi tematami ludzie są
      naprawdę zainteresowani.
      • marter7 Re: wyższy poziom "usług" religijnych 27.02.08, 09:39
        > to by księża w końcu wiedzieli, [...] jakimi tematami ludzie są
        > naprawdę zainteresowani.

        Ale nie postulujesz chyba wyboru tematyki kazań na podstawie sondy na stronie
        www parafii? :)
        • bystra_26 tematyka kazań - dlaczego nie? 27.02.08, 14:09
          Jeśli ksiądz znajdzie co tydzień w skrzynce po konkretnej Mszy
          (wielu ludzi chodzi zwykle na tę samą godzinę) 20 kartek, to coś da
          się wybrać. Oczywiście muszą to być tematy związane z
          chrześcijaństwem, coś potrzebne do wzrastania w wierze i
          praktykowania jej w życiu codziennym.

          Ileś tam lat regularnie praktykuję i nigdy nie słyszałam np. kazania
          uzasadniającego z Biblii i nauki Kościoła, dlaczego seks przedslubny
          jest grzechem i warto z tym poczekać. Przecież to jak najbardziej
          nadaje się na temat dobrego kazania - jak katolik ma coś robić lub
          czego nie robić, to MUSI wiedzieć dlaczego.

          Albo cykl nauczań JAK SIĘ MODLIĆ - rady praktyczne, bo w większości
          kazań jako metoda rozwiązywania naszych problemów z np. wadami czy w
          podejmowaniu decyzji czy niedostatecznym zaufaniu do Boga podaje się
          jako środek MODLIĆ SIĘ WIĘCEJ. Tylko, że wielu ludzi po prostu nie
          wie, jak się do tego zabrać, żeby ci entuzjazmu starczyło na więcej
          niż tydzień.

          Sama to po każdym kazaniu "macie robić to i tamtego nie robić",
          wrzuciłabym temat "DLACZEGO... i JAK W PRATYCE TO OSIĄGNĄĆ". To by
          trochę zapędy nakazowe i nakładanie na ludzi ciężarów, które
          wpędzają wielu w poczucie winy, że się nie dostaje standardom
          katolickim, ukróciło. Ludzie, by mogli znajdować w Kościele POMOC, a
          nie tylko smaganie tym, że tu są za mało, a tam za dużo.
      • ks.krzysztof Re: wyższy poziom kaznodziejski 27.02.08, 10:13
        bystra_26 napisała:
        > Dlaczego Kościół nie idzie w kierunku SPECJALIZACJI?
        >
        Kościół ma obowiązek głosić!! A więc każdy, a w szczególności
        duchowieństwo i to w ramach liturgicznego głoszenia Słowa Bożego!!
        Powinni starać się i być przygotowanymi z szacunku dla Boga i
        Kościoła. Jak się mają przygotowywać w dzisiejszych czasach??
        Dlaczego nie mają korzystać z doświadczenia innych?
        SPECJALIZACJA też jest tylko pomocą dla wszystkich a nie
        zastąpieniem wszystkich. I wiedz, że przynajmniej w niektórych
        diecezjach robi się bardzo wiele w tym kierunku by byli specjaliści
        i pomagali, by dzielili się dorobkiem!
        Zauważ, że są księża których idzie słuchać z łatwością i są tacy
        których mimo wielkiego wysiłku słuchacza - nie da się słuchać. Treść
        jednego i drugiego może jest ta sama, może nawet z internetu...
        A jest też tak, że niesamowicie dobry teolog, bardzo bogaty duchowo
        a nie umie przekazać słownie właściwie nic bo nie umie korzystać z
        środków które ma, nie jest dobrym retorykiem, ma może jakieś inne
        wady by słownie przekazać. Dlaczego jego bogactwa nie przekazać
        przez kogoś innego?
        Tu jedynie może chodzić o sumienie: czy ja coś zrobiłem by się
        dobrze przygotować do tego zadania. I jeśli ktoś sobie nie
        zastrzegł, że nie życzy sobie by ktoś korzystał z jego homili to
        niech nie farmazoni głupot, że ktoś bierze dosłownie całkowicie jego
        kazania. Po co jest księdzem? Po co układa kazania i czemu mają
        służyć? A potem niech się zapyta: Po co umieszcza je w internecie?
        • bystra_26 głosić nie trzeba z ambony 27.02.08, 14:18
          Ludzie są różni i mają różna osobowość i talenty.
          Czy naprawdę trudno jest zobaczyć, że niektórzy nie sprawdzają się
          na ambonie, a za to w relacji jeden na jedne idzie im dobrze?

          Głosić Słowo nie ogranicza się do kazania w niedzielę. Kto głsoi
          Ewangelię musi to robić z miłością - a męczenie ludzi złym kazaniem
          nie jest miłością.

          Głosić ewangelię, to też prowadzić dobry dialog w konfesjonale;
          pisać komentarze do Słowa; nauczać innych, jak odczytywać Biblię,
          pisać dzieła naukowe, które posłużą kaznodziejom; rozmwiać z
          młodzieżą w terenie - z tym, co stoją pod blokiem; katechizować w
          szkole.
          Nie każdy musi robić każdą rzecz - uważam, że pójście w
          specjalizację poprawiło by każdy z tych wymiarów.

          Dlaczego konkretne Msze, gdzie są bardzo dobre kazania sa takie
          oblężone? Czy to nie jest wyraz potrzeb ludzi? Czy one są nieistotne?
          Dlaczego młode małżeństwo woli zapakować dziecko w wózek i jechać na
          drugi koniec Warszawy niż iść do parafii, do której administracyjnie
          należy?
        • paero123 Re: wyższy poziom kaznodziejski 28.02.08, 18:08
          ks.krzysztof napisał:

          > Kościół ma obowiązek głosić!! A więc każdy, a w szczególności
          > duchowieństwo i to w ramach liturgicznego głoszenia Słowa Bożego!!
          > Powinni starać się i być przygotowanymi z szacunku dla Boga i
          > Kościoła. Jak się mają przygotowywać w dzisiejszych czasach??(...)
          > Zauważ, że są księża których idzie słuchać z łatwością i są tacy
          > których mimo wielkiego wysiłku słuchacza - nie da się słuchać. (...)
          > A jest też tak, że niesamowicie dobry teolog, bardzo bogaty duchowo
          > a nie umie przekazać słownie właściwie nic bo nie umie korzystać z
          > środków które ma, nie jest dobrym retorykiem, ma może jakieś inne
          > wady by słownie przekazać. Dlaczego jego bogactwa nie przekazać
          > przez kogoś innego?

          Od tego są seminaria aby nauczyć przyszłych księży:
          - pisania kazań/homilii
          - wygłaszania/prezentowania słowa bożego wiernym
          - OT śpiewu na mszy bez fałszowania
          Jesli adept nie nadaje się to się go oblewa tak jak student pedagogiki nie
          umiejacy przygotować i poprowadzić lekcji z reguły na etapie egzaminów i praktyk
          jest odrzucany z zawodu nauczyciela...

          Czy przez tych pare lat seminarium nie mozna zweryfikować czy nadają sie czy nie
          do zawodu kaplana? Powolanie wystarcza aby przymknąc oko na nieumiejętnośc
          napisania sensownej mowy i wygloszenia jej przed ludźmi?

          • pendrek_wyrzutek Komus przeszkadza obecnosc tysiacy ksiezy 01.03.08, 05:57
            paero123 napisał:

            > Od tego są seminaria aby nauczyć przyszłych księży:
            > - pisania kazań/homilii

            Nie kazdy ksadz musi byc teologiem, samodzielnym
            myslicielem i oryginalnym tworca.

            Ma byc przedewszystkim kaplanem (odprawiac msze,
            udzielac sakramentow) i pouczac przez kazania.

            Nikt nie oczekuje od lekarza czy nauczyciela
            w szkole podstawowej/sredniej dokonywania odkryc.
            • paero123 Re: Komus przeszkadza obecnosc tysiacy ksiezy 07.03.08, 15:47
              Chodzi mi tylko umiejętność napisania i wygłoszenia kazania w sposób
              interesujący dla słuchaczy. To takie trudne dla faceta z wyższym wykształceniem
              po seminarium? Już od uczniów szkoł srednich wymaga się napisania wypracowania z
              jęz.polskiego i przeczytania go w klasie - czy cos analogicznego przerasta
              absolwenta seminarium podczas mszy?
              Nie żądam od nich odkrywania Ameryki a jedynie napisania składnej przemowy i
              wygłoszenia jej. Brak im czasu, obowiązki rodzinne przeszkadzają?
    • nowytor.nowytor8 [...] 28.02.08, 07:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nowytor.nowytor8 [...] 28.02.08, 08:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 1zorro Kazania z internetu...A kogo to obchodzi? 28.02.08, 08:07
          wystarczy posluchac Radyja Maryja. I juz wiadomo "co w trawie
          piszczy".....
      • 1zorro Re: Odpie..się Żydzie Michniku od KK 28.02.08, 08:08
        masz problemy ze stolcem?
        • nowytor.nowytor8 [...] 28.02.08, 08:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • flamengista Jak tu wymagać od studentów... 28.02.08, 08:29
      by nie przesyłali mi splagiatowanych prac, od uczniów by nie ściągali na testach
      - skoro ci, co mają świecić przykładem też nie szanują cudzej własności i
      cudzego wysiłku?
    • kruk51 Kazania z internetu 28.02.08, 09:56
      Ha ! Ha ! Ha ! A siódme nie kradnij ! Jest to dowód jak nisko upadł stan
      kapłański. Że tuman zostaje duchownym. ( A co z tak zwanym powoła
      niem, niema takiego czegoś, to fanaberia. ) Kościół się trapi, że upada
      religijność wiernych, no i wyjaśniło się. Z jednej strony to potworna
      ilość duchownych umiejętnie zdzierających kasę z wiernych to radocha dla
      Kościoła. Z drugiej strony fasadowość wiary, praktyk i wyznania, to klęska.
      Dobra rada ! Zachowywać umiar we wszystkim. Oddajcie cesarzowi
      co cesarskie, mówił Pan !
      • 1zorro A potrzebny jest "posrednik" w kontaktach ...... 28.02.08, 10:03
        z Panem Bogiem? Chyba nie....
    • dybko2 Niemoralny i przestępstwo!!! 28.02.08, 12:27
      W czym problem ? Wyspowiada się i po sprawie! Jest czysty NIEEEEE.
    • pendrek_wyrzutek Gorzej jeszcze 28.02.08, 13:32
      Ksieza czytaja ten sam tekst z pewnej
      ksiazki we wszystkich kosciolach w tym samym czasie.

      I w czasie mszy mowia te same slowa. A kazania, nawet
      jesli sie roznia zawieraja te same idee i pomysly.

      Musi byc to dobrze skoordynowany spisek naruszania praw
      autorskich!

      Nie tak czynia wielcy artysci jak Dorota Nieznalska czy Mitoraj!
    • kain_brat_abla Jednemu, wszechmogącemu, niewidzialnemu 28.02.08, 14:20
      Na początku nie było niczego.
      I Bóg rzekł: niech będzie światłość.
      Dalej nie było niczego, ale było to lepiej widać.
    • mr.hell no i gdzie są ci co uważają że podatki to kradzież 28.02.08, 16:04
      ?
      • barbara44 Re: no i gdzie są ci co uważają że podatki to kra 28.02.08, 16:09
        a GW niana bz mihnikiem na czele kradnie artykult z Mossad.

        I ze starych wzorcow NKWD.
    • piotrek20074 Kazania są pisane przez natchnionych przez Boga 28.02.08, 16:25
      więc prawa autorskie ma do nich Bóg.
    • ararsens Kazania z internetu 28.02.08, 17:00
      Przecież te wszystkie wypowiedzi czarnych świadczą o tym,że dla nich
      nic i nikt nie istnieje poza MAMONĄ. To zatrute umysły i zniewolone
      przez purpuratów którzy nie uznają jakiegokolwiek sprzeciwu . Co
      może mądrego i ciekawego napisac młody nie majacy zielonego pojecia
      o życiu kleryk .Te ogłupiajace gnioty które wygłaszaja na kazaniach
      powodują to,ze ludzie wychodzący po mszy wygladaja jak po zażyciu
      narkotyków.Nie wiedzą oco chodzi ale udaja ,że rozumieja. I TO
      WSZYSTKO!!!!!!!!
      • karbat Re: Kazania z internetu 28.02.08, 18:03
        cyzby katolik polski byl nierozgarnientym matolkiem ? ,

        ktoremu co tydzien trzeba opowiadac te samie pierdoly ,
        jak ma postepowac ,jak ma sie zachowywac , co jest dla niego dobre
        dobre a co jest zle ?
        ilez mozna sluchac w kolko tego samego ? .
      • jasio.4 Re: Kazania z internetu 28.02.08, 18:36
        Podziwiam pilność ararsensa w słuchaniu coniedzielnych kazań! Godna
        zastanowienia jest jego wrodzona, od nikogo niezależna, moralność.
    • century211 Jestem zaniepokojony skala absurdu 28.02.08, 18:58
      Mysle, ze Polska staje sie krajem absurdow, smiesznosci, paradoksow
      ale tak napawde jakims schozofrenicznym skansenem, ogarnietym
      roznego rodzaju obsesjami: nagrywanie sie nawzajem na video, audio,
      fotografowaniem w miejscach prywatnych publicznych...szpiegowaniem,
      podsluchwaniem, zagruszaniem, teraz prawami autorskimi i
      copyright'em...
      Begerowa, Ziobro, Kaczynski, filmowaniem z kamer przemyslowych
      ministrow etc. To jest niepokojace. Przypomina mi malpe z brzytwa...

      A teraz ad rem. Kazania pisane i publikowane sa, byly i beda (miejmy
      nadzieje) wielka pomoca dla ksiezy i z takim zamiarem zostaly
      opublikowane. Nie widze innej przyczyny i powodu, bo nie podejrzewam
      autorow o exhibicjonizm / narcyzm intelektualno - duchowo -
      mistyczny (jesli cos takiego moze zaistniec).

      Ksieza pisza kazania po to aby inni z nich korzystali. (czy nie jest
      lepiej wysluchac przygotowanego kazania przez dobrego kzanodzieje,
      niz pisane w sobote wieczorem, w ktorym bedzie o polityce o bzdetach
      lub baz sensu o niczym? Choc to bardzo zalozny argument!).Ci ktorzy
      pisza komentarze pisza po to, aby te komentarze pomagaly w budowie
      kazan, w ich pisaniu. Gotowe kazania sa pisane, aby byly w calosci
      lub w czesci uzywane przez innych. Szczegolnie tych mniej ambitnych,
      bardziej zapracowanych lub mniej zdolnych. Pisane sa dla nich a nie
      dla tych, ktorzy sa orlami... Pamietajmy, ze do seminariow ida
      ludzie, ktorzy dokonali negatywnej selekcji odrzucenia a trudniej
      odrzucic to co normalne temu kto wiecej widzi i potrafi sobie
      wyobrazic. Zatem...duza czesc kaplanow lepiej zeby korzystala z
      gotowcow, niz ma usypiac swoja bezradnoscia... i ubostwem. Chyba, ze
      przed swieceniami ludzie beda oceniac zdolnosci intelektualno,
      oratorskie przyszlych skiezy i decydowali kogo swiecic. Jesli tego
      nei robia, niech dadza im szanse dawac ludziom lepsze zamiast
      gorszego (to tez paradoks, ale zmiana jest od X wiekow niemozliwa
      jak dotad...)

      Ktos doczepia sie, ze to plagiat, ze to przestepstwo i podwaza przy
      okazji wartosc analogii z zakupiona bulka... Tak kazanie to nie
      bulka. Ale kazanie to tez nie jakas wartosc absolutna, ktora musi
      byc od razu udokumetowana wedlug prawidel pisania prac naukowych...
      Nie zdarzalo sie, zeby kaznodzieje musieli udokumentowywac skad
      czerpali inspiracje, choc nieraz podaja autora lub zrodlo (ale
      raczej to wyglada na sztuczne i pseudo naukowe...).

      Przesada byloby umieszczanie bibliografii pod kazaniem lub
      wyliczanie jej po wygloszonej homilii.

      Wiele spraw poszlo w Polsce w strone absurdu i paradoksu. Nie ma
      drog, skorzyzowan, rozjazdow, sciezek rowerowych, parkow na
      przecietnym poziomie, a chce sie budowac lotniska co 100 km. Nie ma
      parkingow a buduje sie coraz wiecej obiektow dla klientow
      zmotoryzowanych. Buduje sie most a nie ma drogi dojazdowej i
      odjazdowej. I byloby to i inne sprawy smieszne, gdyby nie byly
      efektem chyba narodwej schizofrenii... albo pseudo troski o
      praworzadnosc.

      Kaplan, ktory cytuje kazanie sciagniete z internetu jest leniem
      (albo przepracowanym, albo niedouczonym) ale na Boga... on nie jest
      przestepca. Niedlugo bedzie musial on i kazdy inny czlowiek pamietac
      kto jest autorem cytatu, kawalu, plotki etc. Czy wy rozumiecie ten
      absurd? Jesli nie, to jest z wami juz bardzo zle.

      Mysle, ze przez Polske przelewa sie fala wtorna (po PISie). Chyba
      PIS doszedl do takiej perfekcji, gdzie czlowiek zaczynal bac sie
      wlasnego cienia i oskarzenia o to, ze jest przestepca w jakims
      nieznanym i nieuswiadomionym aspekcie zycia. Tak bylo za komunizmu w
      Sowietach. Ze ludzie po pewnym czasie juz sie nie pytali o co ktos
      zostal oskarzony. Wiedzieli ze oni moga byc nastepni. Wiedzieli, ze
      wystarczylo byc...a juz sie bylo potencjalnym przyszlym skazancem,
      przestepca, lagrownikiem.

      Jesli dodatkowo duchowni nie beda miec zdrowego rozsadku, to bedzie
      to juz totalny burdel mili panstwo!

      I na koniec... Nie podobaly sie kazania polityczne, nie podobaly sie
      odwolywania do zycia codziennego, nie podobaly sie przyklady
      dotyczace utraty moralnosci, etyki etc., nie podobaly sie komentarze
      za lub przeciw korupcji, zawlaszczaniu panstwa przez politykow i ich
      partie... teraz prawa autorskie publicznie dostepnych kazan...

      Co bedzie nastepne?
      Kto bedzie nastepny?

      Moze nauczyciele uzywajacy podrecznikow do prowadzenia lekcji?
      Hmm... to juz chyba bylo... Eeee jak bylo to moze byc jeszcze raz.
      No nie?! W Polsce? Of course!

      A moze maturzysci beda sadzeni w sadach grodzkich, ze nie wpisali
      autora rownania matematycznego?

      Moze dzieci w przedszkolu za to, ze nie pamietaja kto byl autorem
      piosenki jaka nauczyla ich pani przedszkolanka...

      Moze pani przedszkolanka, ktora powiedziala bajke bez podania autora.

      Jestem zaniepokojony skala absurud jaki przelewa sie przez Polske.
    • century211 Skala absurdu 28.02.08, 19:03
      Mysle, ze Polska staje sie krajem absurdow, smiesznosci, paradoksow
      ale tak napawde jakims schozofrenicznym skansenem, ogarnietym
      roznego rodzaju obsesjami: nagrywanie sie nawzajem na video, audio,
      fotografowaniem w miejscach prywatnych publicznych...szpiegowaniem,
      podsluchwaniem, zagruszaniem, teraz prawami autorskimi i
      copyright'em...
      Begerowa, Ziobro, Kaczynski, filmowaniem z kamer przemyslowych
      ministrow etc. To jest niepokojace. Przypomina mi malpe z brzytwa...

      A teraz ad rem. Kazania pisane i publikowane sa, byly i beda (miejmy
      nadzieje) wielka pomoca dla ksiezy i z takim zamiarem zostaly
      opublikowane. Nie widze innej przyczyny i powodu, bo nie podejrzewam
      autorow o exhibicjonizm / narcyzm intelektualno - duchowo -
      mistyczny (jesli cos takiego moze zaistniec).

      Ksieza pisza kazania po to aby inni z nich korzystali. (czy nie jest
      lepiej wysluchac przygotowanego kazania przez dobrego kzanodzieje,
      niz pisane w sobote wieczorem, w ktorym bedzie o polityce o bzdetach
      lub baz sensu o niczym? Choc to bardzo zalozny argument!).Ci ktorzy
      pisza komentarze pisza po to, aby te komentarze pomagaly w budowie
      kazan, w ich pisaniu. Gotowe kazania sa pisane, aby byly w calosci
      lub w czesci uzywane przez innych. Szczegolnie tych mniej ambitnych,
      bardziej zapracowanych lub mniej zdolnych. Pisane sa dla nich a nie
      dla tych, ktorzy sa orlami... Pamietajmy, ze do seminariow ida
      ludzie, ktorzy dokonali negatywnej selekcji odrzucenia a trudniej
      odrzucic to co normalne temu kto wiecej widzi i potrafi sobie
      wyobrazic. Zatem...duza czesc kaplanow lepiej zeby korzystala z
      gotowcow, niz ma usypiac swoja bezradnoscia... i ubostwem. Chyba, ze
      przed swieceniami ludzie beda oceniac zdolnosci intelektualno,
      oratorskie przyszlych skiezy i decydowali kogo swiecic. Jesli tego
      nei robia, niech dadza im szanse dawac ludziom lepsze zamiast
      gorszego (to tez paradoks, ale zmiana jest od X wiekow niemozliwa
      jak dotad...)

      Ktos doczepia sie, ze to plagiat, ze to przestepstwo i podwaza przy
      okazji wartosc analogii z zakupiona bulka... Tak kazanie to nie
      bulka. Ale kazanie to tez nie jakas wartosc absolutna, ktora musi
      byc od razu udokumetowana wedlug prawidel pisania prac naukowych...
      Nie zdarzalo sie, zeby kaznodzieje musieli udokumentowywac skad
      czerpali inspiracje, choc nieraz podaja autora lub zrodlo (ale
      raczej to wyglada na sztuczne i pseudo naukowe...).

      Przesada byloby umieszczanie bibliografii pod kazaniem lub
      wyliczanie jej po wygloszonej homilii.

      Wiele spraw poszlo w Polsce w strone absurdu i paradoksu. Nie ma
      drog, skorzyzowan, rozjazdow, sciezek rowerowych, parkow na
      przecietnym poziomie, a chce sie budowac lotniska co 100 km. Nie ma
      parkingow a buduje sie coraz wiecej obiektow dla klientow
      zmotoryzowanych. Buduje sie most a nie ma drogi dojazdowej i
      odjazdowej. I byloby to i inne sprawy smieszne, gdyby nie byly
      efektem chyba narodwej schizofrenii... albo pseudo troski o
      praworzadnosc.

      Kaplan, ktory cytuje kazanie sciagniete z internetu jest leniem
      (albo przepracowanym, albo niedouczonym) ale na Boga... on nie jest
      przestepca. Niedlugo bedzie musial on i kazdy inny czlowiek pamietac
      kto jest autorem cytatu, kawalu, plotki etc. Czy wy rozumiecie ten
      absurd? Jesli nie, to jest z wami juz bardzo zle.

      Mysle, ze przez Polske przelewa sie fala wtorna (po PISie). Chyba
      PIS doszedl do takiej perfekcji, gdzie czlowiek zaczynal bac sie
      wlasnego cienia i oskarzenia o to, ze jest przestepca w jakims
      nieznanym i nieuswiadomionym aspekcie zycia. Tak bylo za komunizmu w
      Sowietach. Ze ludzie po pewnym czasie juz sie nie pytali o co ktos
      zostal oskarzony. Wiedzieli ze oni moga byc nastepni. Wiedzieli, ze
      wystarczylo byc...a juz sie bylo potencjalnym przyszlym skazancem,
      przestepca, lagrownikiem.

      Jesli dodatkowo duchowni nie beda miec zdrowego rozsadku, to bedzie
      to juz totalny burdel mili panstwo!

      I na koniec... Nie podobaly sie kazania polityczne, nie podobaly sie
      odwolywania do zycia codziennego, nie podobaly sie przyklady
      dotyczace utraty moralnosci, etyki etc., nie podobaly sie komentarze
      za lub przeciw korupcji, zawlaszczaniu panstwa przez politykow i ich
      partie... teraz prawa autorskie publicznie dostepnych kazan...

      Co bedzie nastepne?
      Kto bedzie nastepny?

      Moze nauczyciele uzywajacy podrecznikow do prowadzenia lekcji?
      Hmm... to juz chyba bylo... Eeee jak bylo to moze byc jeszcze raz.
      No nie?! W Polsce? Of course!

      A moze maturzysci beda sadzeni w sadach grodzkich, ze nie wpisali
      autora rownania matematycznego?

      Moze dzieci w przedszkolu za to, ze nie pamietaja kto byl autorem
      piosenki jaka nauczyla ich pani przedszkolanka...

      Moze pani przedszkolanka, ktora powiedziala bajke bez podania autora.

      Jestem zaniepokojony skala absurud jaki przelewa sie przez Polske.
    • opt A może inaczej 28.02.08, 19:37
      A nie byłoby lepiej gdyby ktoś biegły w sprawach im takie gotowce
      przygotował.Większość ,jak wiem z praktyki, nie błyszczała
      polotem,erudycją i szczególnym zapałem do zdobywania wiedzy, stąd
      takie gotowce byłyby im przydatne,co miałoby wpływ na: zachowanie
      praw autorskich a nie uciekanie się do ich zawłaszczania,podnioałoby
      poziom głoszonych każań,bo często są płytkie i jakieś
      naiwne,rozwijanie własnej inwencji w oparciu o takie przykłady lub
      nawet bez nich.
    • 79er to bardzo zabawne, a kto bedzie sie zajmowal ..... 28.02.08, 19:52
      to bardzo zabawne, a kto bedzie sie zajmowal ..... sciganiem przestepstw
      dotyczacych plagiatow i naruszenia praw autorskich, sady cywilne czy kanoniczne,
    • 79er hajda na moherowe berety 28.02.08, 19:55
      nareszcie jest legalna metoda na walke z niemoralnym czarnym, nalezy skladac
      doniesienia do prokuratury dotyczace naruszenia praw autorskich i plagiatu,
      rozumiem ze moze to zrobic kazdy nie tylko autor,
      drzyjcie mohery Wasi ulubiency na cenzurowanym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka