Dodaj do ulubionych

Gorączka kalifornijska

28.02.08, 08:04
Dobrze, że obejrzałem ten film, zanim przeczytałem powyższą recenzję, z którą
się nie zgadzam. Głównie przez jej ideologiczną diagnozę, film jest jej
pozbawiony. Po za tym co to za recenzja, która zdradza wszystkie główne wątki?
Obserwuj wątek
    • kasiacyran2004 Re: Gorączka kalifornijska 28.02.08, 12:04
      zgadzam sie z toba calkowicie i takze uff bardzo sie ciesze, ze film
      juz zobaczylam i jeszcze raz wybieram sie do kina na niego.
      niezmiernie mnie mierza slabe recenzje krytykow, ktorzy malo co maja
      do powiedzenia. od pierwszego kadru filmu czuc, ze anderson mowi do
      nas swoim wyrazistym jezykiem filmowym. nie operuje pustymi kadrami
      czy scenami. wszystko jest najbardziej przemyslane. bohater grany
      przez boskiego day-lewisa jest konsekwentym, wyrachowanym i
      niezmiernie samotnym czlowiekiem od poczatku do konca filmu, ktory
      dazy w jedym obarnym sobie kierunku i dzieki tej konsekwecji
      uwielbiam ta pociagajaca, aczkolwiek okrutna postac.
      "az poleje sie krwe" zdecydowanie nie jest filmem dla masowego
      widza. moze tu trzeba to podkreslic, ze rowneiz jak i pozostale
      dziela tego rezysera trwa bite dwie i pol godziny.
    • k1k2 nietrafna recenzja 28.02.08, 21:15
      "Eli jest karykaturą amerykańskiego ewangelisty upojonego swoją
      rolą, kabotyńskim gwiazdorem ..."

      No nie wiem czy karykatura. Recenzent mierzy tu religijnosc polsko-
      katolicka miara. A to nie kosciol katolicki tylko Pentecostal, w
      ktorym te rzeczy odbywaja sie inaczej, i nawet mowienie jezykami
      nikogo nie dziwi.

      "Kiedy w kinie drań od początku do końca jest zimnym draniem
      pozbawionym wahania..."

      Czy aby ogladalismy ten sam film? Postac jest owszem bardzo
      konsekwentna, ale chyba tylko slepiec nie zauwazy dramatyzmu wyborow
      dokonywanych przez bohatera i jak straszliwa za nie placi cene

      "Daniel Day-Lewis w popisowej roli Plainview jest wystylizowany na
      postać tajemniczą, zamkniętą - jego dramat w sumie niewiele obchodzi"

      Mnie obchodzila w kazdej minucie filmu.

      Jak to - "postac zamknieta"? Przez bite dwie godziny rezyser daje
      nam poznac wewnetrzny swiat bohatera i jego rozwoj - owszem nie
      przez typowy "luk" ale raczej rownie pochyla, mimo to jest to
      fascynujaca obserwacja.

      Scena gdy bohater po dlugim rozstaniu spotyka sie z synem i bierze
      go na obiad - i nagle wlasna zadza bycia 'top dog' przycmiewa mu
      wszystko i prowadzi do eskalacji zachowania az do publicznego
      upokorzenia przeciwnika (gdy w miedzyczasie syn siedzi zapomniany
      nad szklanka mleka) jest genialna moim zdaniem.
    • honeyr Recenzja kompletnie chybiona 29.02.08, 22:02
      I wewnętrznie sprzeczna. Po wskazaniu większości ogromnych atutów filmu, pan
      Ssobolewski zaczyna nie wiadomo po co śpiewkę o "socrealizmie" powieści
      Sinclaira i "fałszywym arcydziele". Brak w filmie propagandy chciwości i
      apoteozy kapitalizmu, aby film zyskał uznanie w korporacji Agora?;P Poroniony
      kierunek, to film o czym innym!
      Pomimo zdradzenia wszystkich ważnych szczegółów, Sobolewski chyba znowu nie
      zrozumiał filmu.
    • index.1 Gorączka kalifornijska 02.03.08, 13:54
      Zgadzam się całkowicie z forumowiczami - film wybitny - od lat nie
      widziałem lepszego. Jest oczywiście niedopuszczalne aby recenzent
      zdradzał fabułę w tak szczegółowy sposób - uwaga do wewnętrzych
      recenzentów gazety aby najpierw dokładnie sami przeczytali taką
      recenzję zanim dopuszczą do druku. A tak w ogóle to kim z
      wykształcenia jest ten Pan Sobolewski? - wygląda mi na typowego
      przedstawiciela pseudointelektulanej, przegadanej, nadętej niby
      elity. Ble ble ble jaki ja jestem gieniusz eugeniusz. Niektórzy
      uważają sie za wybitnych znawców i czasem tak na przekór piszą żeby
      wywołać duskusję. Z tego być może miało by wynikać cytowanie
      wybitnego recenzenta, związane (czemu nie) z większym
      wynagrodzeniem. Na szczęście wszędzie (szczególnie w USA), a mam
      nadzieję że też w przyszłości w Polsce, opinia recenzentów na temat
      filmów będzie miała marginalne znaczenie.
    • sebastian64 świetny film , słaba recenzja 12.03.08, 16:14
      Film mnie i wielu moim znajomym bardzo się spodobał. Zdziwiła mnie ta recenzja;
      zupełnie nie zgadzam się z Pana tezami i oceną filmu. Być może powinien Pan raz
      jeszcze udać się na seans!
    • heresy Gorączka kalifornijska 14.03.08, 14:12
      Recenzja jest "fajna". Widać, że autor miał zamysł na nią i sporo
      nad nią siedział, starjąc się nadać jej odpowiedni ton i ubarwić
      elokwencją. Ważne jest, że stawia pytania i wzbudza dyskusję. Czuć
      jednakże własne autora zachwycenie się odważną konkluzja kończącą
      tekst...
    • makary.janowski świetny film, zła recenzja! 21.04.08, 16:16
      nie zgadzam się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka