Dodaj do ulubionych

Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła"

    • amanasunta Jak to z ta ,,Wisla''bylo? 06.03.08, 10:16
      Banderowcy nie mordowali Polakow po 1945 roku?
      Baderowcy zlozyli bron?
      Banderowcy walczyli o ,,wolna Ukraine'' na ziemiach polskich?.......
      Jesli posel Po mowi takie rzeczy to znaczy ,ze PO nie jest polska
      partia.Kropka.
      • indianski Re: Jak to z ta ,,Wisla''bylo? 06.03.08, 10:26
        Jezeli ktos nie potrafi czytac po polsku , to nie jest Polakiem .
        Skad te cytaty ?
      • 1zorro Re: Jak to z ta ,,Wisla''bylo? 06.03.08, 10:42
        w tej Islandii chyba za zimno, co? Zerknij do historii. Ale tej
        odklamanej.
    • sceptyczka Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 10:16
      Kupilam dom na wsi, w ktorej prawie polowa ludnosci to Ukraincy, albo
      nastepne pokolenie po nich. Wszyscy ci ludzie dostali po Niemcach
      gospodarstwa rolne z domami. Wielokrotnie z nimi rozmawialam. Wielu z nich tam
      na Ukrainie zylo w nedzy, w brudzie i smrodzie. Te same zwyczaje i sposob zycia
      przeniesli do nowych siedzib. Jak sie przejdzie
      po wiosce to odrazu widac, ktore gospodarstwo jest kaszubskie, a ktore ludnosci
      naplywowej. Uwazam, ze zadanie odszkodowan za mienie pozostawione na Ukrainie
      jest bezczelnoscia, a adwokat prowadzacy te sprawy jest cwaniakiem i dba o
      wlasna kase i dobrze wie, ze wskora niewiele. ale nie przeszkadza mu robic sobie
      reklame.
      Jezeli ci Ukraincy pozostawiali swoje majatki, niech przedstawia akty wlasnosci.
      To jest taka sama sprawa jak z Niemcami. Dlaczego Polska mialaby uznawac
      roszczenia Ukraincow, a roszczenia Niemcow sa bezczelnoscia?
      Niech ci Ukraincy zwroca sie do rzadu Ukrainy, zobaczymy jaka dostana odpowiedz.
      • indianski Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 10:31
        sceptyczka napisała:
        > Niech ci Ukraincy zwroca sie do rzadu Ukrainy, zobaczymy jaka dostana odpowiedz

        To sa i byli obywatele polscy .
      • 1zorro Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 10:52
        pani sceptyczko, a moze oni woleliby na swoj dawny "brud i smrod"
        wrocic? Moze nie chodzi o pieniadze? Skad ta pewnosc? Tylko czasem
        wyplacic pieniadze jest prosciej bo gdyby tak oddawac tereny w
        Bieszczadach to znowu by trzeba by bylo kogos wysiedlac...
    • djdurak akcja Wisła odpowiedzią na barbarzyński Wołyń 06.03.08, 10:23
      akcja Wisła była cywilizowaną odpowiedzią na barbarzyńskie, zwierzęce i
      nieludzkie potraktowanie Polaków mieszkających na Wołyniu.

      Polacy z Wołynia za mordy, upokorzenia, ludobójstwo, zagrabienie majątków od
      swojego kraju (nie mówiąc już o Ukrainie) dostają wielkie NIC, a Ukraińcy chcą
      za spokojne przesiedlanie ich i za to, że dostali domy - jeszcze dodatkowo
      otrzymać pieniądze.

      UPA = faszyści, Bandera = Hitler.

      może lepiej było tę ukraińską swołocz zostawić Kuczmie i Ruskom, bo teraz
      hołocie dało się wolność (bez Polski nadal siedzieliby po putinowskim butem) i
      nacjonaliści podnoszą głowy. żenada i niewdzięczność.
      • 1zorro Re: akcja Wisła odpowiedzią na barbarzyński Wołyń 06.03.08, 10:54
        djdurak - powiedzial "prawdziwy Polak"....Tak trzymac! Dobrze mowisz
        chlopie. A jak....
    • wlodzimierz.ilicz Zbilansować spróchniałe chałupy w Bieszczadach z 06.03.08, 10:24
      dobrymi, niemieckimi gospodarstwami na Ziemiach Zachodnich i zażądać
      od parszywego draństwa wypłacenia państwo różnicy plus zaległy
      podatek od wzbogacenia się za 60 lat z procentami.

      • 1zorro Re: Zbilansować spróchniałe chałupy w Bieszczadac 06.03.08, 10:55
        wczoraj byli u ciebie parszywi Zydzi a dzisiaj Ukraincy? A kto
        wedlug ciebie nie jest parszywy?
        • rooboy Re: Zbilansować spróchniałe chałupy w Bieszczadac 06.03.08, 11:06
          zalezy jaki dzis dzien tygodnia...
      • travel_wawa Re: Zbilansować spróchniałe chałupy w Bieszczadac 06.03.08, 12:14
        Bieszczadzkie chyże i cerkwie zanim zaczęły próchnieć zostały
        rozkradzione i zdewastowane przez żołnierzy, uciekinierów z głębi
        kraju (tereny te zupełnie opustoszały, czasem w szczerym polu spotka
        się drzewa owocowe - świadectwo, że kiedyś żyli tam ludzie).

        Poniemieckie zaś gospodarstwa zanim łaskawie pozwolono tam
        zamieszkać wypędzonym Łemkom zostały ogołocone ze wszystkiego, co
        cenne przez polskich szabrowników, nie wspominając bohaterskiej
        Armii Czerwonej.
        Częst w jednym gospodarstwie kwaterowano kilka rodzin łemkowskich z
        zakazem opuszczania miejsca zakwaterowania. Mężczyzn zaś umieszczano
        w polskim obozie koncentracyjnym w Jaworznie.
        • mat120 Re: Zbilansować spróchniałe chałupy w Bieszczadac 06.03.08, 17:46
          travel_wawa napisał:

          Mężczyzn zaś umieszczano w polskim obozie koncentracyjnym w
          Jaworznie.

          Proszę nie konfabulowac. W Jaworznie umieszczano wszystkich tych,
          którym udowodniono współpracę z przęstępczą organizacją OUN-UPA.
          W tym również kobiety. Ich pobyt tam był zatem jak najbardziej
          uzasadniony.
          • travel_wawa W tamtych czasach AK-owcom też rożne rzeczy... 06.03.08, 20:26
            ..."udowadniano".
            W tamtych komunistycznych czasach za dowód wystarczyło samo podejrzenie
            miejscowego komendanta MO lub jakiegoś nawet podrzędnego UB-ka.
            Nie bądź cyniczny, bo dobrze wiesz, że Jaworzno miało służyć eksterminacji
            Łemków pod byle pretekstem.

            Rozmawiałem kiedyś z Łemkiem, który opowiadał, jak UPA rekwirowała żywność w
            jego wsi. Nikt sie nikogo o nic nie pytał, a próba sprzeciwu oznaczała kulkę w
            łeb. A potem pan milicjant słał donosy, że wieś popiera UPA.
            Wypędzeń dokonano w całym regionie etnicznym (najbardziej na zachód w Jaworkach,
            Szlachtowej i w Białej Wodzie. Tam UPA nie działało).

            Obóz koncentracyjny w Jaworznie to była hańba Polski.
            Zwłaszcza, że było to niedługo po okupacji hitlerowskiej.
            • mat120 Re: W tamtych czasach AK-owcom też rożne rzeczy.. 06.03.08, 22:14
              To,że przetrzymywano tam AK-owców nie oznacza, że przetrzymywanie
              współpracowników przestępczej i zbrodniczej organizacji OUN-UPA, w
              tym Łemków, nie było nieuzasadnione.
    • satelitka1 zostawiali za sobą chaty kryte strzechą.. 06.03.08, 10:26
      w których zyli, spali, jedli razem z bydłem domowym. W zamian za to dostawali
      gospodarstwa poniemieckie - czesto z bieżąco woda doprowadzoną do domów, z
      prądem i oborami wybudowanymi obok budynku mieszkalnego. Naprawdę - z samego
      szoku kulturowego mogli się rozchorować! W końcu to jak podróż do przyszłości,
      jakieś SF.
      • indianski Re: zostawiali za sobą chaty kryte strzechą.. 06.03.08, 10:34
        Niemcy zawsze byli 200 lat do przodu . Gdyby nie spadek po nich dalej pasl bys
        swinie
        • satelitka1 Re: co do pasania świn..;) 06.03.08, 10:47
          Ja - na pewno bym ich nie pasła ;) Jak sam to pięknie ująłeś - Niemcy zawsze
          byli 200 lat do przodu ;) Zatem reasumując - spuścizna cywilizacyjna po moich
          niemieckich przodkach pozwoliłaby mi na wynajęcie ciebie do tego zajęcia ;)
      • travel_wawa Zostawili też piękne zabytkowe cerkwie drewniane.. 06.03.08, 11:09
        Które światli Polacy dewastowali, rozgrabiali, zamieniali na
        chlewy...
        Na Słowacji, gdzie nie było akcji "Wisła" wszystkie ocalały.
        Pojechać warto i zobaczyć.


        "A w Bielicznej trawa az po pas...
        Nad Bieliczną Lackowa stoi w chmurach..."
    • emeryt21 Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 10:29
      Ktos,kto mieszkal na tamtych terenach i spal z karabinem pod
      poduszka napewno nie wspolczuje Ukraincom.Nas takich wlasnie jest
      wielu.Wezcie to pod uwage.
      To oni chronili i utrzymywali mordercow z UPA,ktorzy zabili kilku
      moich krewnych tylko za to,ze byli Polakami.
      Dlaczego nie odeslano ich wszystkich do ich ukochanej ojczyzny -
      Zwiazku Radzieckiego.Dzisiaj ta lagodnosc msci sie na kolejnych
      pokoleniach Polakow.
      Na Ukrainie podnosza leb smoka,swietuja swoich poleglych
      kompanow.Domagaja sie uznania za organizacje
      niepodleglosciowa,przywilejow kombatanckich.
      Popierajcie ich to bedziecie znow mieli powtorke z historii....
    • pielnia1 Ukraińcy dopłacą i słusznie! 06.03.08, 10:40
      Jeśli Ukraińcom przysługuje odszkodowanie w postaci salda pomiędzy
      tym, co utracili, a tym, co otrzymali na tzw. "Ziemiach
      Odzyskanych", to generalnie wszyscy (z bardzo nielicznymi wyjątkami)
      będą musieli zapłacić do Skarbu Państwa różnicę, bo to, co utracili
      nie było więcej warte, niż 10-20% tego, co otrzymali.Po drugie:kiedy
      Ukraińcy zapłacą mojej rodzinie za dwukrotnie spalone domy, za nędzę
      i poniewierkę lat 1945-47 w okolicach Sanoka z rąk ich synów, braci
      i ojców - rezunów z UPA?. To jest droga do kolejnej nienawiści
      narodowościowej, już w zasadzie wygasłej. Komu to potrzebne?
      • 1zorro Re: Ukraińcy dopłacą i słusznie! 06.03.08, 10:49
        a kto zaplaci Slazakom i Kaszubom?
        • rooboy Re: Ukraińcy dopłacą i słusznie! 06.03.08, 11:03
          zobaczymy ile od ukraincow wplynie.... moze jeszcze i dla polakow
          zostanie..

          100 postow - 94 min
          200 postow - 174 min

          wyniki o wiele lepsze niz wczoraj, widac idzie na wiosne...
          • 1zorro Re: Ukraińcy dopłacą i słusznie! 06.03.08, 11:11
            niezle, co? Widac jak i co rodakow boli!
            • rooboy Re: Ukraińcy dopłacą i słusznie! 06.03.08, 11:15
              widac, 1zorro, jak to sie teraz w polsce ladnie mowi: KASA
              • 1zorro Re: Ukraińcy dopłacą i słusznie! 06.03.08, 11:17
                albo WYPAS.....Co za mowa!
                • rooboy Re: Ukraińcy dopłacą i słusznie! 06.03.08, 11:20
                  a jeszcze 2 godziny temu sie zastanawialem... artykul o walesie,
                  kaczynskim i durniu - 100 postow w 55 min!!! widac rodacy zamiast do
                  pracy, przy komtuterach siedza....
      • travel_wawa Akcja "Wisła" była czynem haniebnym. 06.03.08, 10:57
        Wyrzucanie ludzi z ich własnych domów, W TYM STARCÓW, DZIECI,
        KOBIETY jest czymś, co w nowoczesnej Europie powinno być tylko i
        wyłącznie przestrogą.
        Nie tędy droga.
        Oczywiście wiadomo, że "wątek Ukraińskiej Powstańczej Armii" to był
        pretekst.
        Komunisci zadekretowali, że PRL JEST państwem jednonarodowym. Tym
        czasem, jak wiemy, tradycje wielowiekowe Rzeczypospolitej Trojga
        Narodów były inne...
        Rzeczpospolita, ta Pierwsza, była dla Europy wzorem tolerancji
        narodowosciowej, wyznaniowej, pod każdym względem.

        Dowodem na to, co przytoczyłem, są chociażby Tatarzy do dziś wierni
        Islamowi, a przy tym wspaniali patrioci od pokoleń.

        Ukraińców niestety celowo sczuto przeciwko Polakom i wzajemnie. A
        prości ludzie są tylko prostymi ludźmi.

        Jeśli chcemy spojrzeć w przyszłość, i chociażby przykładem stosunków
        polsko-czeskich doprowadzić do pełnego pojedniania i być może pełnej
        likwidacji polsko-ukraińskiej granicy (jak polsko czeskiej czy
        polsko litewskiej) konieczne są pewne gesty świadczące o tym, że
        przyszłość liczy się bardziej niż przeszłosć, jakkolwiek bolesna i
        pełna wzajemnych krzywd i pretensji.

        W moim przekonaniu odszkodowania za przymusowe deportacje Łemków,
        Bojków i Ukraińców, których arbitralnie pozbawiono Ojcowizny bez
        żadnych wątpliwości się NALEŻĄ.
        • antoni99 Re: Akcja "Wisła" była czynem haniebnym. 06.03.08, 11:10
          travel_wawa napisał:
          > Oczywiście wiadomo, że " była dla Europy wzorem tolerancji
          > narodowosciowej, wyznaniowej, pod każdym względem.
          >
          > Dowodem na to, co przytoczyłem, są chociażby Tatarzy do dziś
          wierni
          > Islamowi, a przy tym wspaniali patrioci od pokoleń.
          >
          > Ukraińców niestety celowo sczuto przeciwko Polakom i wzajemnie. A
          > prości ludzie są tylko prostymi ludźmi.
          >
          > Jeśli chcemy spojrzeć w przyszłość, i chociażby przykładem
          stosunków
          > polsko-czeskich doprowadzić do pełnego pojedniania i być może
          pełnej
          > likwidacji polsko-ukraińskiej granicy (jak polsko czeskiej czy
          > polsko litewskiej) konieczne są pewne gesty świadczące o tym, że
          > przyszłość liczy się bardziej niż przeszłosć, jakkolwiek bolesna i
          > pełna wzajemnych krzywd i pretensji.
          >
          > W moim przekonaniu odszkodowania za przymusowe deportacje Łemków,
          > Bojków i Ukraińców, których arbitralnie pozbawiono Ojcowizny bez
          > żadnych wątpliwości się NALEŻĄ.
          Nam wszystkim Polakom należą sie odszkodowania np. od Niemców i
          wtedy damy Ukraińcom !Również Anglicy, Francuzi, Amerykanie winni
          sie do tego dołączyć oni to dopuścili do II wojny światowej ! itd.
          Bo top są skutki wojny !
          • 1zorro Re: Akcja "Wisła" była czynem haniebnym. 06.03.08, 11:13
            antoni, zapomniales jeszcze o Szwedach! A co?
        • 1zorro Re: Akcja "Wisła" była czynem haniebnym. 06.03.08, 11:12
          tez tak uwazam. Chociazby symbolicznie i moze
          powiedziec "przepraszam"?
          • mat120 Re: Akcja "Wisła" była czynem haniebnym. 07.03.08, 10:52
            1zorro napisał:

            > tez tak uwazam. Chociazby symbolicznie i moze
            > powiedziec "przepraszam"?


            Mamy ich przeprosic za skutki działalności ukraińskich
            barbarzyńców?:)
        • mat120 Re: Akcja "Wisła" była czynem haniebnym. 07.03.08, 10:48
          travel_wawa napisał:
          Oczywiście wiadomo, że "wątek Ukraińskiej Powstańczej Armii" to był
          pretekst.

          Wiadomo komu? Sympatykom UPA chyba. Białorusinów, Litwinów, Słowaków
          nie przesiedlano. Czy to ci coś daje do myślenia?

          travel_wawa napisał:
          W moim przekonaniu odszkodowania za przymusowe deportacje Łemków,
          Bojków i Ukraińców, których arbitralnie pozbawiono Ojcowizny bez
          żadnych wątpliwości się NALEŻĄ.

          Tak samo należą się wszystkim Polakom, którzy musieli pozostawic
          swój majatek na wschodnich kresach II RP. Ich rodzinom należą się
          odszkodowania za krzywdy wyrządzone przez ukraińskich nacjonalistów.
          Polsce należą się również odszkodowania za spalone przez UPA
          kilkanaście tysięcy poukraińskich gospodarstw.
    • thehard Odszkodowanie za smród, bród i ubóstwo. 06.03.08, 10:56
      A co oni tam takiego zostawili, te sraczyki z dwoma kijami z czego drugi służył
      do oganiania się od wilków. Przecież dla nich zamieszkanie w murowanych
      budynkach gospodarstwa poniemieckiego to było najlepsze w życiu co ich mogło
      spotkać.
      • travel_wawa Co Oni tam zostawili? 06.03.08, 11:00
        Pojedź sobie na słowacką częsć łemkowszczyzny, to zobaczysz.
        Polecam skamsen w Svidniku, Cerwkie w Niznym Komarniku,
        Bodrużalu ...itp.
        U nas takie zabytki celowo, z premedytacją dewastowano, rozkradano,
        bezczeszczono.

        Część cerwkiewek remontowali w czynie społecznym np. członkowie SKPB
        (Studencki Klub Przewodników Beskidzkich) często wbrew woli
        miejscowych władz. Bo przecież ofijalnie Łemków i ich kultury nie
        było i nigdy miało tam już nie być...
        • travel_wawa Na Słowacji są dwujęzyczne tablice miejscowosci. 06.03.08, 11:05
          Coś pięknego, bo przejżdżając można dowiedzieć się, jak nazwa danej
          miejscowości brzmi po ukraińsku.
          Mam nadzieję, że w Bieszczadach, w Beskidzie Niskim tez niebawem
          takie tablice ujrzymy.
      • 1zorro Re: Odszkodowanie za smród, bród i ubóstwo. 06.03.08, 11:15
        no to Polacy brani na przymusowe roboty do Niemiec tez sie powinni
        byli cieszyc. Jechali w koncu do wyzszej cywilizacji...Uwazaj, bo
        sie z takimi argumentami zapedzisz....
        • thehard Re: Odszkodowanie za smród, bród i ubóstwo. 06.03.08, 11:33
          Oni tam nie jechali na przymusowe roboty!!! Za chałpę ogaconą słomą dostawali
          porządne murowane i kryte dachówką gospodarstwo + odpowiedni kawałek roli.
          Zresztą poczytaj sobie S. Grzesiuka "Boso ale w ostrogach" jak pojechał na
          szkolenie wojskowe w rodzinne strony tych Ukraińców co tam zobaczył. A druga
          strona medalu to taka, że wielu z tych przesiedleńców do ruiny doprowadziło to
          co dostało na ziemiach wyzyskanych, ot taka natura. Jak to mówił mój ś.p. wujek,
          co 100 km na wschód temperatura spada o 1 stopień a kultura o 2 stopnie.
          • 1zorro Re: Odszkodowanie za smród, bród i ubóstwo. 06.03.08, 13:11
            to jesli tak twoj wujek mowil to chyba nie dziwisz sie, ze Niemcy,
            Francuzi, Anglicy takie powazanie o Polakach maja? No bo jak kultura
            0 2 stoponie spada....Tak przeciez wujek twierdzil a ty to za pewnik
            przyjmujesz, prawda?
    • antoni99 Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 11:01
      Polacy chcą odszkodowań od Niemców, Ukrainy i Rosji itd. Roszczenia
      są dla wszystkich i jeśli Niemcy pomimo iż PRL zrzekła sie tych
      odszkodowań zapłacą nam potężne kwoty za zniszczenia wojenne kraju,
      Rosja za działalność komuny w Polsce, Ukraińcy za ziemie wschodnie,
      nie mówiąc o Litwie to...i tak w koło - ktoś musi to rozwiązać !
      • 1zorro Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 11:18
        o Szwedach i Tatarach zapomniales?
    • michalo8 niech Ukraińcy zapłacą za Polaków pomordowanych 06.03.08, 11:02
      na Wołyniu, to możemy zacząć rozmawiać o tej "strasznej" krzywdzie
      jaką były przesiedlenia.
      • travel_wawa Jesteś zwolennikiem odpowiedzialnosci zbiorowej? 06.03.08, 11:07
        Poza wszystkim, strasznie to małostkowe...
        • colombina Malostkowe??? 06.03.08, 13:57
          Jesli spomnienie o bestialsko pomordowanych cywilach nazywasz malostkowoscia, to
          jak nazwiesz upominanie sie odszkodowania za kurna chate (za ktora jakas tam
          rekompensate w koncu dostali)?
          • travel_wawa Łemkowie nie mieli nic wspólnego z Wołyniem. 06.03.08, 17:51
            A mimo to padli ofiarą zorganizowanych wypędzeń.
            W innych postach pisano już, że był to tylko pretekst.
            Komunistyczne państwo polskie wyrządziło tym ludziom krzywdę i
            należy się ZADOŚĆUCZYNIENIE, nazwanie rzeczy po imieniu, zwrot
            zagrabionej ojcowizny lub rekompensata (jeśli chcemy uchodzić za
            cywilizowany europejski kraj).
            Wielu zaś forumowiczów kieruje się nie poczuciem sprawiedliwosci a
            rządzą zemsty.

            > jak nazwiesz upominanie sie odszkodowania za kurna chate (za ktora
            jakas tam
            > rekompensate w koncu dostali)?

            Ja to, co wypisujesz nazywam CYNIZMEM i PODŁOŚCIĄ.

            Byłaś kiedyś w Beskidzie Niskim?
            Widziałaś derwniane cerkwie, ikonostasy?
            Pojedź sobie na wschodnią Słowację (dzisiaj granicy już nie ma).
            Tam nie sięgnęła ręka Ludowego Wojska Polskiego. Zwiedź sobie
            skansen w Svidniku, obejrz te "kurne chaty". Fachowo nazywały się
            CHYŻE.
            Kultura łemkowska jest bogatą kulturą.
            Starano się to zniszczyć w imię zakłamanej idei Polski
            jednonarodowej i jednowyznaniowej. Akcja "Wisła" wpisuje się w te
            samą haniebną kartę co Marzec'68.

            Doucz się Kobieto, bo masz braki.

            • mat120 Re: Łemkowie nie mieli nic wspólnego z Wołyniem. 07.03.08, 10:55
              Ale z UPA mieli dośc sporo. Sotnie Smyrnego czy Hromenki to się
              chyba z Łemków składały.:)
    • lajo2 Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 11:32
      Jakie idiotyzmy, to noema nic wspolnego z komuna to bela nienawisc
      do nas polaków mordy i totalne czystki etniczne na Polakach. Kazdy
      rzad by to wtamtej sytuacji uczynil nie wazne jaki by byl/nie mówiac
      o Amerykanach/bo to bylo jedyne wujscie.Mo dziadkowie z tamtąd
      pochodza to wiem cos o tym.Im sie nic nienalezy dostali lepsze
      gospodarstwa o tych lepianek i niech dziekuja ze tylko ich tak
      potraktowano.To dobry sposob na wyciagniecie kasy bo wiedza ze p
      [olacy to durnie i potrafia tylko przepraszac. Tro che wiecej
      histori anie odzywac się i głupoty opowiadac.To byla nie nawisc nie
      do komuny tylko ze jestes polakiem durniu!
      • 1zorro Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 13:12
        lajo, no wlasnie , troche wiecej historii, madralo!
    • an59za Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 11:35
      Myślę, że to kolejne naciąganie. Kto zapłaci odszkodowania za
      spalone i wymordowane wsie na Ukrainie? Kto wypłaci odszkodowania
      rodzinom pomordowanych po 22 lipca 1944 r. na tamtych terenach?
      • 1zorro Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 13:13
        rozmawiamy o ludnosci cywilnej.
        • grba Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 13:25
          1zorro napisał:

          > rozmawiamy o ludnosci cywilnej.

          28 lutego 1945 r. Narol doświadczył również napadu UPA, w wyniku
          którego śmierć ponieśli: Jan Haliniak, Piotr Wywrocki, Józef
          Łuszczewski, Bazyli Stecyna, Wojciech Kosiński.
        • heimdallr I tu się sam zapędziłeś. Ludność cywilna bo bez 06.03.08, 16:10
          mundurów? Nic nie wiesz, szkoda gadać. Szkoda czasu na pyskówki z
          ignorantem dysponującym nadmiarem czasu i żółci.
      • darkraj Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 13:17
        an59za napisał:

        > Myślę, że to kolejne naciąganie. Kto zapłaci odszkodowania za
        > spalone i wymordowane wsie na Ukrainie? Kto wypłaci odszkodowania
        > rodzinom pomordowanych po 22 lipca 1944 r. na tamtych terenach?
        ==================================== A co z pomordowanymi PRZED 22
        lipca 1944 roku?
        Komuchy i tak sie z Ukraincami bardzo humanitarnie obeszli, bo mogli
        bez mrugniecia okiem zapakowac to ciemne chlopstwo do bydlecych
        wagonow i hajda, az pod Kolo Podbiegunowe.
        I nikt nie mialby prawa nawet kiwnac palcem.
        A te durnie dali im bogactwo i luksusy, o jakich ten wrogi Polakom
        Narod nie mial nawet zielonego pojecia.
        • ilaugh Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 15:14
          chlopcze jak nie wiesz o czym mowisz to sie w ogole nie odzywaj.
          Otoz zapakowali ich do bydlecych wagonow itd. ...
          • 1zorro Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 15:30
            "chlopiec" ciagnie pewnie "jagodzianke na kosciach" i stad ten
            belkot....
    • tom1003 Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 13:31
      Sprawiedliwośc to sprawiedliwość.
      Skoro tak, to oddajmy Ukraińcom kawałek okolic Przemysla i Bieszczad, niech
      Ukraina odda nam kawalek Wołynia oraz wiekszośc nieruchomosci we Lwowie.
      Rachunek krzywd jest chyba mniej korzystny dla drugiej strony.


      Poza tym dlaczego państwo polskie ma odpowiadać za czyny właz stalinowskich
      wobec Ukrainców albo decyzje mocarstw w Poczdamie wobec "wypedzonych" Niemców?
    • 1europejczyk Kosowo, dzisiaj Ukraincy: wszystko to jest nauka 06.03.08, 13:54
      dla tych "milosiernych" w polityce.
      Wspanialomyslnie przemilczane i niejednokrotnie darowane, w swoim czasie winy, w
      imie budowanej "lepszej" przyszlosci mszcza sie dzisiaj kosowarska "zemsta" na
      Serbach (o zgrozo popierana przez nasz kraj) czy ukrainskimi roszczeniami wobec
      naszego kraju.
      Dawni przegrani jak Albanczycy czy Ukraincy swoim udzialem w niemieckim
      barbarzynstwie, ktorym wiele wspanialomyslnie zapomniano i darowano dzisiaj
      niczego nie popuszcza.
      Wykorzystuja wspanialomyslnosc swoich dobroczyncow by z nimi wygrac.

      I dziwic sie Rosjanom, ze w ich polityce nie ma ani milosierdzia ani poczucia
      winy ?

      Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła"
    • krakus24a Płacić bandytom z UPA?! Nigdy! 06.03.08, 13:59
      a prowoderów nigdy nie wpuścić na teren UE. UPA mordowały m.in.
      dzieci chywtając je za nogi o o scianę. Za to mamy im płacić?!
      • 1zorro Re: Płacić bandytom z UPA?! Nigdy! 06.03.08, 15:35
        krakus, a u nas to murzynow bija....
        • mat120 Re: Płacić bandytom z UPA?! Nigdy! 07.03.08, 11:02
          1zorro napisał:

          > krakus, a u nas to murzynow bija....

          To na Ukrainie mieszkają też Murzyni?
      • snappy_hedgehog Re: Płacić bandytom z UPA?! Nigdy! 06.03.08, 23:37
        tobą to chyba faktycznie ktoś kiedyś nieżle przywalił...
        • preminger Re: Płacić bandytom z UPA?! Nigdy! 07.03.08, 07:29
          snappy_hedgehog napisał:

          > tobą to chyba faktycznie ktoś kiedyś nieżle przywalił...

          to kiedy ukraińcy postawia pomnik Hitlerowi ?
    • rysio221 Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 14:28
      Rzeczywiście trzeba im zapłacić za wyrzynanie polskich wsi,bo ile biedacy
      musieli się natrudzić,poza tym naturalne jest że trzeba im zapłacić różnicę
      między pozostawionym mieniem a pozyskanym,bo przecież pozostawili
      kwitnące,wysoko zmechanizowane gospodarstwa a objęli zacofane,jeszcze z
      drewnianymi sochami, zapyziałymi ziemiankami ugory poniemieckie!Pytam się czy
      kiedyś ten idiotyzm się skończy?!Kiedy wreszcie przestanę dopłacać do różnych
      krwiopijców od kleru katolickiego zaczynając a na "niewinnych"ukraińcach kończąc?
    • langston Polacy wysiedlali(Wisla) -Ukraincy mordowli (Wolyn 06.03.08, 14:29
      Polacy wysiedlali(Wisla) -Ukraincy mordowli (Wolyn)

      co gorsze?
      • ilaugh Re: Polacy wysiedlali(Wisla) -Ukraincy mordowli ( 06.03.08, 15:26
        Polakom tez sie zdarzalo mordowac, chyba nie musze przypominac. A
        zbiorowa odpowiedzialnosc to sztosowal tylko Hitler i jemu podobni
        • heimdallr Nie wiem kogo sztosował Hitler, ale to forum to 06.03.08, 15:39
          najlepszy materiał dla socjologa do pracy na temat mentalności
          Polaków. Na kilkudziesięciu dyskutantów tylko kilku zna temat na
          który się wypowiada, reszta tylko się odszczekuje od rzeczy.
          Powtarzam po raz kolejny-sprawa jest prosta i banalna. Po
          zakończeniu wojny światowej oddziały UPA prowadziły w Bieszczadach
          walkę, której celem było oderwanie części Polski i przyłączenie jej
          do Ukrainy, której zresztą wówczas nie było. Stosowali przy tym
          metodę bestialskich czystek narodowościowych, które do perfekcji
          rozwinęli na Wołyniu. Które państwo mogłoby sobie pozwolić i
          pozwoliłoby sobie na tolerowanie czegoś takiego w swoich granicach?
          Ponieważ w walce z partyzantką w górskim terenie nie można
          zastosować swojej przewagi wojskowej i taka sytuacja, przy wsparciu
          miejscowej ludności, mogłaby trwać jeszcze długo zdecydowano się na
          wysiedlenie. I problem został rozwiązany, czyli skutecznie. Za co tu
          płacić? Czy tu do cholery mowa o przesiedleniu wsi w związku z
          budową drogi czy co? Nie zapominajmy jak to było. Żadne z państw
          wówczas nie wniosło protestu w związku z ta akcją więc było to tez
          zgodne z prawem międzynarodowym w tamtych czasach. A tutaj dziś,
          kawiarniani i pryszczaci intelektualiści siedzą se na Nowym Świecie
          sącząc bezkofeinową i radzą jaka to się krzywda stała Ukraińcom bo
          tam dziadzia Oleh taki fajny sierp w stodole zostawił. Tatowy...
          • 1zorro Re: Nie wiem kogo sztosował Hitler, ale to forum 06.03.08, 15:44
            ....jednak jestes wychowany na "dziele" "O czlowieku, co to sie
            kulom nie klanial".....
            • heimdallr Niepotrzebnie drwisz sobie bo moja wiedza na te 06.03.08, 15:59
              tematy to nie "Łuny w Bieszczadach", ale pokaźna biblioteczka,
              również z autorami ukraińskimi. Staram się szanować cię, ale jak na
              razie nie wnosisz nic do merytorycznej dyskusji a jedynie kłapiesz
              dziobem dla samej przyjemności kłapania. Aha, byłbym zapomniał. Nikt
              nas nie lubi i coś w tym musi być. Zadowolony?
              • 1zorro Re: Niepotrzebnie drwisz sobie bo moja wiedza na 06.03.08, 20:33
                Zadowolony? Ja nie . Ale widac tobie taki stan odpowiada....A nie
                lepiej zastanowic sie i poszukac glebiej przyczyn?
                • mat120 Re: Niepotrzebnie drwisz sobie bo moja wiedza na 07.03.08, 11:07
                  1zorro napisał:

                  i poszukac glebiej przyczyn?


                  Jak głęboko trzeba sięgac? Dwa metry wystarczy?
              • 1zorro Re: Niepotrzebnie drwisz sobie bo moja wiedza na 06.03.08, 20:33
                Zadowolony? Ja nie . Ale widac tobie taki stan odpowiada....A nie
                lepiej zastanowic siei poszukac glebiej przyczyn?
            • 1europejczyk Nie na temat:jak nie masz nic 06.03.08, 16:30
              merytorycznie do dodania na temat akcji Wisla to Twoja odpowiedz jest niczym
              innym jak pretensjonalna potrzeba "ostatniego zdania" powszechna wsrod polskich
              wyksztalciuchow, dyskredytujaca wszystko co tej pory napisales.
              Prowokacje i smieszne referencje ktorych, uzywasz dopelniaja oceny Twojej
              gazetowej "tworczosci".
              Re: Nie wiem kogo sztosował Hitler, ale to forum
            • mat120 Re: Nie wiem kogo sztosował Hitler, ale to forum 07.03.08, 11:04
              1zorro napisał:

              > ....jednak jestes wychowany na "dziele" "O czlowieku, co to sie
              > kulom nie klanial".....


              Ty zaś zdaje się na "Bajkopysach":)))
          • ilaugh Re: Nie wiem kogo sztosował Hitler, ale to forum 06.03.08, 16:27
            UPA nie byla po wojnie zadnym zagrozeniem, a tylko pretekstem do tej
            zbrodni.
            Jesli nawet by byla, to w niczym nie usprawieliwia to zbrodni
            wysiedlenia calej ludnosci regionu.
            Wywozki na Sybir Stalina tez mozna tak usprawiedliwiac. W jego
            oczach ci ludzie byli tez zagrozeniem dla ZSRR
            Co za bzdury
            • heimdallr UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dla 06.03.08, 16:35
              kogo nie była? Bo chyba nie dla tych ludzi pomordowanych w
              Baligrodzie na przykład? 46 osób. Poza tym dla całej Europy wojna
              już się skończyła. Ale nie dla UPA. Mieli się z nimi w
              nieskończoność wozić? Nie dostrzegasz różnicy między Sybirem a
              ziemiami odzyskanymi? Na Sybir wysyłano na śmierć, jakbyś sam do
              tego nie doszedł. Ten argument jest tak śmieszny, że trudno go serio
              komentować. Odpowiedz mi logicznie, jeśli jesteś w ogóle w stanie.
              Jeżeli to była taka niewinna i niezaangażowana ludność cywilna to
              dlaczego po wywózkach momentalnie rozbito UPA?
              • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 06.03.08, 19:09
                UPA nikt nie rozbil. UPA sie sama praktycznie rozpadla i dlatego
                pretekst do wysiedlenia byl bardzo groteskowy. Zolnierze UPA uciekli
                z Ukrainy(ZSRR) i przedzierali sie na zachod. Lemkowie, ktorych
                pozniej wysiedlono praktycznie nie zasilali tych oddzialow, takze
                wymarly one smiercia naturalna. W przeciwienstwie do obywateli
                Ukrainy Zachodniej wsrod Lemkow nigdy nie bylo silnych tendencji
                separatystycznych. Troche obiektywnej historii by ci sie przydalo.
                W wyniku wysiedlen (tylko trzy rodziny na wioske, rozproszenie po
                roznych regionach) praktycznie zniszczono narod Lemkow. To jest
                gorsze niz Sybir. To zbrodnia przeciwko ludzkosci
                • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 07.03.08, 11:23
                  ilaugh napisał:

                  > UPA nikt nie rozbil. UPA sie sama praktycznie rozpadla i dlatego
                  > pretekst do wysiedlenia byl bardzo groteskowy.

                  To oczywiście nieprawda. Radzę Ci poczytac "Drogę donikąd"
                  Szcześniaka i Szoty. Uwarunkowań determinujących przesiedlenia
                  należy szukac w działaności i programie OUN. Dziwnym zbiegiem
                  okoliczności przyłączenie ziem dzisiejszej płd.-wsch. Polski do
                  USRR, co było gwoździem programu OUN, popierał tow. Chruszczow.
                  Można zatem śmiało powiedziec, że komuniści ukraińscy szli w tym
                  względzie ramię w ramię z ukraińskimi nacjonalistami.
                  Jeszcze jedna rzecz wymaga sprostowania. Na ca. 140 tys
                  przesiedlonych w ramach AW Łemkowie stanowili ok. 30 tys. Reszta, to
                  jest ok. 100 tys. wyjechała wcześniej do USRR. Bardzo wielu z nich
                  dobrowolnie.

                  • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 07.03.08, 11:43
                    Kolejna sterta glupot i polprawd. Gdybny Chruszczow chcial sobie te
                    ziemie przylaczyc do USRR, to by to zrobil i Polakow sie o to nie
                    pytal, a juz na pewno nie potrzebowalby wsparcia UPA. Takie byly
                    wtedy realia. Wez sie czlowieku zastanow co piszesz
                    • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 07.03.08, 11:50
                      Radzę zamiast rzucania kalumni na adwersarza zapoznac się ze
                      źródłami historycznymi. W tym czasie /wiosna 1944-wiosna 1947/
                      Chruszczow był jedynie petentem Stalina o czym powinieneś wiedziec.
                      Nie on decydował. On tylko mógł apelowac do Józefa Wissarionowicza
                      w tej kwestii. Tak też robił.
                      • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 07.03.08, 14:22
                        i co to ma do rzeczy. Akcja Wisla odbyla sie miedzy 28-ym kwietnia a
                        lipcem 1947. W tym okresie UPA byla tylko garstka uciekajacych
                        zolnierzy z obszaru ZSRR. Gdyby knuli z Chruszczowem, to chyba nie
                        musieliby przed nim uciekac. W ogole takie skojarzenie jest bardzo
                        groteskowe, poniewaz UPA za glownego wroga uznawala ZSRR

                        To tez bylo konieczne, aby urchronic Polske przed "niecnymi planami
                        Chruszczowa:)" :
                        Inteligencję, księży greckokatolickich, oraz często także osoby
                        przypadkowe, kierowano z punktów zbornych do więzień lub obozu
                        koncentracyjnego w Jaworznie (filia KL Auschwitz), utworzonego w
                        kwietniu 1947. W obozie tym znalazło się prawie 3873 więźniów
                        • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 07.03.08, 21:59
                          ilaugh napisał:

                          > i co to ma do rzeczy. Akcja Wisla odbyla sie miedzy 28-ym kwietnia
                          a lipcem 1947. W tym okresie UPA byla tylko garstka uciekajacych
                          > zolnierzy z obszaru ZSRR.

                          Widzisz, historia nie zaczęła się 27 kwietnia 1947r. Chcąc zrozumiec
                          uwarunkowania AW trzeba się nieco cofnąc w czasie. Przynajmniej do
                          roku 1929 kiedy w Wiedniu powołano do życia OUN. Trzeba poznac cele
                          i działalnośc ukraińskich nacjonalistów od akcji dywersyjnych i
                          politycznych zabójstw w latach II RP po rzeź wołynską. Wtedy byc
                          może zrozumiesz dlaczego przesiedlono tylko Ukraińców - Litwinów,
                          Białorusinów czy też Słowaków pozostawiając na ojcowiznach.
                          Szerzej piszemy o tym na forum Polska-Ukraina:
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48782
                          Mylisz się, że w tym czasie UPA stanowiła "tylko garstkaę
                          uciekajacych żolnierzy z obszaru ZSRR."

                          G. Motyka uznawany w niektórych kołach /również ukraińskich/ za
                          największy autorytet w tych sprawach, ocenia, że było to od 1800 do
                          2400 świetnie uzbrojonych terrorystów. Do tego doliczyc trzeba kilka
                          tysięcy członków tzw. SKW. Była to zatem w warunkach partyzanckich
                          pokaźna siła, znajdująca dodatkowo oparcie w częsci ludności
                          ukraińskiej i łemkowskiej.

                          ilaugh napisał:

                          "Gdyby knuli z Chruszczowem, to chyba nie musieliby przed nim
                          uciekac. W ogole takie skojarzenie jest bardzo groteskowe, poniewaz
                          UPA za glownego wroga uznawala ZSRR.> To tez bylo konieczne, aby
                          urchronic Polske przed "niecnymi planami Chruszczowa:)" :

                          Nie ma się z czego śmiac. To paradoks ale Chruszczow rzeczywiście
                          interweniował kilka razy u Stalina w sprawie przynależności
                          państwowej ziem dzisiejszej Polski płd.-wsch. Zatem cel Chruszczowa
                          był zbieżny z celami OUN w tym względzie. Wspomina o tym również
                          G. Motyka jak i inni poważni uczeni - np. prof. Leszek Sowa.

                          ilaugh napisał:
                          Inteligencję, księży greckokatolickich, oraz często także osoby
                          > przypadkowe, kierowano z punktów zbornych do więzień lub obozu
                          > koncentracyjnego w Jaworznie (filia KL Auschwitz), utworzonego w
                          > kwietniu 1947. W obozie tym znalazło się prawie 3873 więźniów

                          W obozie w Jaworznie przetrzymywano osoby, którym udowodniono
                          współpracę z OUN. Siedzieli więc tam całkowicie zasłużenie. Tak się
                          składa, że kler grekokatolicki, na co są liczne dowody, czynnie
                          uczestniczył w ludobójczych działaniach OUN, nawołując otwarcie do
                          zbrodni na bliźnich. Nie powinna zatem dziwic obecnośc jego
                          przedstawicieli w Jaworznie. Zamiast bowiem prowadzic swoje owieczki
                          do Boga prowadzili je do zbrodni i grzechu.
                          • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 15:10
                            No i tak jak myslalem skompromitowales sie kompletnie. Moje
                            informacje nie pochodza z jakis tam mniej lub bardziej wiarygodnych
                            zrodel, tylko z pierwszej reki. Tylko politowaniem i usmiechem moge
                            kwitowac twoje pseudowywody, przykro mi.
                            Otoz moj dziadek byl w obozie w Jaworznie i jak juz wczesniej
                            wspomnialem byl to bardzo przyjazny czlowiek, a jedyna formacja
                            wojskowa, z ktora kiedykolwiek mial do czynienie to byli Strzelcy
                            Podhalanscy, w ktorych walczyl podczas formacji wrzesniowej.
                            Aresztowanie odbylo sie w ten sposob, ze kiedy juz wszystkie rodziny
                            zapakowano do bydlecych wagonow, poproszono zeby wszyscy mezczyzni
                            wyszli bo sa potrzebni do przeladunklu jednego wagonu. To byl
                            ostatni raz kiedy rodziny widzialy tych mezczyzn. Niektorzy wrocili
                            po kilku latach...
                            Wiec wybacz, ale twoje politowania godne bajeczki o udowodnieniu
                            komukolwiek jakis tam powiazan sa smiechu warte, wiec nie moge cie
                            traktowac powaznie.
                            Juz samo nie powiadomie rodzin o tym gdzie sa ich mezowie, ojcowie i
                            zostawienie ich na pastwe losu jest "hitlerowska metoda. Osadzanie
                            ludzi bez zadnych dowodow czy procesow w obozach koncentracyjnych to
                            czysty "hitleryzm"

                            Teraz do glownego watku, po tym jak sie przekonalismy ile warte sa
                            twoje "zrodla jhistoryczne" w konfrontacji z rzeczywistoscia.
                            Otoz dwa tysiace powiadasz. O Boze coz za wielka armia... Nawet
                            gdyby zolnierzy Ukrainskiej Armii Powstanczej bylo 100 tysiecy to w
                            zadnym, wymiarze nie usprawiedliwia to wysiedlenia ludnosci cywilnej
                            z ich ojczyzny. To sie nie miesci w zadnych kanonach i nie podlega
                            zadnemu usprawiedliwieniu, juz nawet pomijajac fakt, ze byli to
                            zawsze obywatele polscy. Moze dotrze to w koncu do waqszej
                            ograniczonej swiadomosci.
                            To tak jakby Serbowie wysiedlili dzis wszystkich Albanczykow z
                            Kosowa i zniszczyli ich narod. Otoz dzisiaj Serbowie spotkaliby sie
                            za to z atakiem NATO, w tym m.in. Polski i nikogo by nie obchodzilo,
                            ze istnieje partyzantka albanska
                            Bowiem prawo do ojczyzny to podstawowe prawo kazdego czlowieka, jak
                            prawo do zycia.
                            Stosowaniezbioroweej odpowiedzialnosci jest zas metoda barbarzyncow.
                            "Z wiosek wokol Jedwabmne nie wysiedlano Polakow, za to, ze Polacy
                            wymordowali Zydow w Jedwabnem;)"

                            A historai nie zaczela sie tez w roku 1929-ym, tak mozna sie
                            nawzajem obwiniac setki lat wstecz, ale NIC NIGDY NIE USPRAWIEDLIWI
                            WYSIEDLEN

                            pare ciekawostek:Chcialbym sie tez sprzeciwic nazywaniu Ukrainskiej
                            Armii Powstanczej
                            bandami. Nie mam oczywiscie zamiaru zaprzeczac zbrodniom dokonanym
                            przez ukrainskich powstancow. Jednak byla to armia walczaca o
                            niepodleglosc Ukrainy, dajaca po raz pierwszy od wielu lat nadzieje
                            temu narodowi na uwolnienie sie z kajdan niewoli.

                            Kilka ogolnie w Polsce nieznanych faktow historycznych, ktore
                            przedstawiaja tlo tragicznego okresu miedzywojennego. W jeszcze
                            dawniejsze czasy nie mam czasu sie zapedzac.
                            Otoz w roku 1920 w okresie zawirowan politycznych bez
                            uksztaltowanych granic i ostatecznie zdefiniowanych panstw istnialo
                            cos bedace namiastka panstwa ukrainskiego z calkiem silna armia, a
                            przywodca byl Symon Petlura. W kwietniu 1920 Polska stojaca w
                            obliczu radzieckiej ekspansji podpisala z Petlura w kwietnia 1920
                            pakt, w ktorym to Ukrainie w zamian za pomoc w wojnie przeciwko
                            Rosji miala byc zagwarantowana suwerennosc. Ukraincy dotrzymali
                            slowa i m.in. 5-ego lipca 1920-ego roku walnie przyczynili sie do
                            zdobycia Kijowa, myslac, ze walcza o wlasna stolice.
                            Po koniec koncow dosc pomyslnej wojnie z Rosja, Polska oczywiscie
                            zapomniala o swoich pomocnikach, a Ukraina zostala podzielona w
                            pakcie pokojowym miedzy Polske a Rosje. Petlura i jego wojska
                            zostaly przez Polakow w pazdzierniku 1920 internowane w Kaliszu.
                            Petlura dopiero w roku 1923 zdolal uciec przez Budapeszt do Paryza.
                            Zamiast niepodleglosci władze polskie odpowiedziały represjami. Przy
                            pomocy wojska i policji rozpoczęła się akcja pacyfikacyjna. Do wsi i
                            miast wchodziły oddziały wojskowo – policyjne, przeprowadzano
                            drobiazgowe rewizje, niszczono mienie Ukraińców, stosowano kary
                            cielesne. Zamknięte zostały ukraińskie szkoły.
                            Nic dziwnego, ze nienawisc narastala

                            A co do Bandery to jeszcze inna ciekawostka: Banderowcy powstali w
                            wyniku rozlamu wsrod Ukraincow, a banderowcy byli tymi, ktorzy
                            poczatkowo sprzeciwiali sie atakom na Polakow:
                            We wrześniu 1939 r. tzw. Krajowy Prowyd (Zarząd krajowy) OUN pod
                            kierownictwem Lwa Rebeta odmówił kategorycznie wykonania polecenia
                            zarządu zagranicznego OUN (pod kierownictwem Andrija Melnyka)
                            wszczęcia powstania antypolskiego, jako dywersji na rzecz Niemiec.
                            Rebet uważał, że wobec paktu Ribbentrop-Mołotow będzie to działanie
                            wyłącznie w interesie ZSRR, którego uważał za głównego przeciwnika
                            Ukrainy. ...Decyzję Rebeta była podstawą rozłamu w OUN na frakcję
                            OUN (M) (Andrij Melnyk i melnykowcy) i OUN(B) (Stepan Bandera, Lew
                            Rebet, Jarosław Stećko - banderowcy).

                            Pozniej oczywiscie priorytety troche sie zmienily...

                            Sam Bandera zostal w 1959 r. zamordowany przez agenta KGB Bohdana
                            Staszynskiego ( Chruszczow mu nie pomogl;) )
                            • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 15:22
                              Widze, ze wiele bledow ortograficznych w pospiechu mi sie
                              przytrafilo, sorry
                            • preminger Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 16:35
                              ilaugh napisał:
                              > wspomnialem byl to bardzo przyjazny czlowiek, a jedyna formacja
                              > wojskowa, z ktora kiedykolwiek mial do czynienie to byli


                              wiemy, wiemy, 14 dywizja strzelecka ss galizien (1 ukrainska)
                            • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 17:20
                              ilaugh napisał:
                              No i tak jak myslalem skompromitowales sie kompletnie.(...)
                              Otoz moj dziadek byl w obozie w Jaworznie i jak juz wczesniej
                              wspomnialem byl to bardzo przyjazny czlowiek

                              Mój też.
                              W ogóle to interesujący dowód kompromitacji adwersarza.)))
                              Radzę zajrzec do archiwów i poszukac dziadkowych akt. Może cię
                              czekac niespodzianka.

                              ilaugh napisał:
                              Otoz dwa tysiace powiadasz. O Boze coz za wielka armia...

                              W Iraku terrorystów jest pewnie jeszcze mniej. Ile to już lat
                              potężna armia amerykańska nie może sobie z nimi poradzic?
                              A w ogóle przeczytaj jeszcze raz co na ten temat napisałem.

                              ilaugh napisał:

                              Stosowanie zbiorowej odpowiedzialnosci jest zas metoda barbarzyncow.

                              Czyżby Amerykanie, którzy tylko prewencyjnie przesiedlili swoich
                              obywateli japońskiego pochodzenia byli też barbarzyńcami?
                              Ponadto wtdaje mi się, że nie bardzo rozumiesz co to jest
                              odpowiedzialnośc zbiorowa. Ukraińców nie przesiedlono za karę, za
                              zbrodnie OUN-UPA tylko w wyniku trzeźwej oceny całokształtu oceny
                              działalności OUN, zagrażającej integralności państwa. Powód aż nadto
                              uzasadniony.

                              ilaugh napisał:

                              Chcialbym sie tez sprzeciwic nazywaniu Ukrainskiej Armii Powstanczej
                              > bandami.

                              Masz prawo. Jednak to adekwatna nazwa do działalności ludzi (?)
                              dokonujących w sposób zorganizowany masowych zbrodni na ludności
                              cywilnej.

                              ilaugh napisał:
                              Otoz w roku 1920 w okresie zawirowan politycznych bez
                              > uksztaltowanych granic i ostatecznie zdefiniowanych panstw
                              istnialo cos bedace namiastka panstwa ukrainskiego z calkiem silna
                              armia, a przywodca byl Symon Petlura.

                              Niestety, mijasz się z prawdą. Proponuję poczytac:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=69406052&a=69792902
                              ilaugh napisał:

                              We wrześniu 1939 r. tzw. Krajowy Prowyd (Zarząd krajowy) OUN pod
                              > kierownictwem Lwa Rebeta odmówił kategorycznie wykonania polecenia
                              > zarządu zagranicznego OUN (pod kierownictwem Andrija Melnyka)
                              > wszczęcia powstania antypolskiego, jako dywersji na rzecz Niemiec.

                              OUN-owskie prowydy nie miały tu nic do gadania. Wykonywały tylko
                              polecenia Abwehry, która przewidywała wariant wywołania zamieszek
                              przy pomocy ukraińskich nacjonalistów. Okazało sie to jednak zbędne.

                              \ilaugh napisał:
                              ...Decyzję Rebeta była podstawą rozłamu w OUN na frakcję OUN (M)
                              (Andrij Melnyk i melnykowcy) i OUN(B) (Stepan Bandera, Lew
                              > Rebet, Jarosław Stećko - banderowcy).

                              Nie wiem skąd bierzesz takie rewelacyjne informacje. Zapewniam cię,
                              że są one nieprawdziwe. Nie to było przyczyną rozłamu, który
                              nastąpił dużo później.

                              Wracając jeszcze do roku 1920. Głowną przyczyną porażki koncepcji
                              Piłsudskiego był brak oczekiwanego poparcia ze strony samych
                              Ukraińców, którzy w swej masie wybrali bolszewików. Więc Polska sama
                              nie mogła ich uszczęśliwic na siłę, nawet z tym kilku
                              tysiacami /zaledwie/ żołnierzy Petlury.
                              Przypominam jeszcze, że w zawartym układzie z Petlurą usankcjonował
                              on polsko-ukraińską granicę na Zbruczu.
                              • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 19:10
                                Akurat historie mojego dziadka to ja znam i tysiecu innych tez i
                                wszystkie mozliwe materialy sa zebrane, wiec daruj sobie prosze, bo
                                jest to dla mnie bardzo drazliwy temat.

                                Jesli jeszcze raz zasugerujesz, ze moj dziadek byl morderca czy
                                terrorysta to moze pociagnac to tez konseklwencje prawne, jesli
                                mozna cie po nicku zlokalizowac.

                                Ja o zbrodni przeciwko ludzkosci, a ty o Japonczykach w Ameryce.
                                Jesli tak samo ich wysiedlili, to byla to taka sama zbrodnia.

                                Historyczne dane ktore przytoczylem sa ogolnie dostepne w
                                obiektywnych opracowaniach ostatnio nawet nie tylko po angielsku czy
                                niemiecku, ale takze po polsku i nie sa dzisiaj juz sa zadnymi
                                sensacjami

                                Ale w tym wszystkim nie o to chodzi i tego ty nie rozumiesz i widze
                                nigdy nie zrozumiesz...
                                "Trzezwa ocena" itd., itp., pisanie czegos takiego brzmi w oczach
                                ofiar jak niewiarygodne barbarzynstwo, bo nic i absolutnie nic nie
                                usprawiedliwia dokonanego mordu na narodzie,
                                co by sie nie stalo w siedemnastym wieku, w 1920-tym, w 1929-tym. To
                                nie ma zadnego znaczenia, nawet gdyby ten narod skladal sie z samych
                                przestepcow, jak oczywiscie nie bylo
                                Ja moge nazywac AK bandami, polskie wojsko, ktore spacyfikowalo te
                                wioski terrorystami i bede mial swoje argumenty. Moge wyskoczyc z
                                tym, ze przeciez kiedys tam wycieto w pien tysiace ukraincow w
                                konsekwencji powstania Chmielnickiego, ale nie o to tu chodzi

                                Bowiem jeszcze raz, JEDNA ZBRODNIA NIE USPRAWIEDLIWA DRUGIEJ
                                I nie ma zadnego usprawiedliwienia dla mordu na narodzie poprzez
                                wysiedlenie i rozproszenie

                                Dalsza dyskusja nie ma chyba sensu. Moze trzeba samemu przezyc taka
                                tragedie (albo w najblizszej rodzinie), zeby to zrozumiec...
                                • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 19:52
                                  ilaugh napisał:
                                  Akurat historie mojego dziadka to ja znam i tysiecu innych tez i
                                  > wszystkie mozliwe materialy sa zebrane, wiec daruj sobie prosze,
                                  bo jest to dla mnie bardzo drazliwy temat.

                                  Proponuję jednak abyś sprawdził akta z Jaworzna, które są gdzieś
                                  dostępne.

                                  ilaugh napisał:
                                  Jesli jeszcze raz zasugerujesz, ze moj dziadek byl morderca czy
                                  > terrorysta to moze pociagnac to tez konseklwencje prawne, jesli
                                  > mozna cie po nicku zlokalizowac.

                                  Ależ nie sugerowałem nigdzie, że twój dziadek był banderowskim
                                  mordercą i terrorystą. Podkreśliłem jedynie, że w Jaworznie,
                                  generalnie rzecz biorąc, osadzano cywilne osoby, którym udowodniono
                                  współpracę z OUN-UPA /Szota, Szcześniak - Droga donikąd i inne
                                  wiarygodne opracowania/.
                                  Jeżeli jeszcze raz kłamliwie mnie oskarżysz...;))

                                  ilaugh napisał:
                                  Historyczne dane ktore przytoczylem sa ogolnie dostepne w
                                  > obiektywnych opracowaniach ostatnio nawet nie tylko po angielsku
                                  czy > niemiecku, ale takze po polsku i nie sa dzisiaj juz sa zadnymi
                                  > sensacjami

                                  Czy możesz podac te obiektywne opracowania?

                                  ilaugh napisał:
                                  "Trzezwa ocena" itd., itp., pisanie czegos takiego brzmi w oczach
                                  > ofiar jak niewiarygodne barbarzynstwo, bo nic i absolutnie nic nie
                                  > usprawiedliwia dokonanego mordu na narodzie,

                                  Proszę nie konfabulowac. Ukraińców nie wymordowano tylko
                                  przesiedlono. To duża różnica.

                                  ilaugh napisał:
                                  Bowiem jeszcze raz, JEDNA ZBRODNIA NIE USPRAWIEDLIWA DRUGIEJ
                                  > I nie ma zadnego usprawiedliwienia dla mordu na narodzie poprzez
                                  > wysiedlenie i rozproszenie

                                  Czy wg ciebie Rzeź Wołyńska to ta sama kategoria co AW
                                  i przesiedlenia Niemców? Czy te zła dadzą się jednak może stopniowac?

                                  ilaugh napisał:
                                  Moze trzeba samemu przezyc taka tragedie (albo w najblizszej
                                  rodzinie), zeby to zrozumiec...

                                  Tak, częśc mojej rodziny wymordowały ukraińskie rezuny za to tylko,
                                  że były lackiej krwi, reszta sama uciekła spod banderowskich
                                  toporów . Twoją w sposób zorganizowany "tylko" przesiedlono. Nie
                                  wiem co gorsze.


                                  • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 21:24
                                    Akta z Jaworzna posiadam, a takze wszelkie dostepne dokumenty
                                    Nie mamy o czym rozmawiac
                                    • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 07:11
                                      ilaugh napisał:

                                      > "Akta z Jaworzna posiadam, a takze wszelkie dostepne dokumenty"

                                      Skoro posiadasz akta, to przecież znasz powód dla którego dziadka
                                      umieszczono w Jaworznie.
                                      • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 13:39
                                        OK, na to jeszcze odpowiem, aby nie bylo watpliwosci.
                                        Bowiem wlasnie... o to caly czas chodzi, ze zadnych dowodow nie
                                        bylo. Otoz wystarczajacym powodem bylo to, ze ktos mial wyzsze
                                        wyksztalcenie (skad my to znamy, czyzby nie byly to najlepsze wzorce
                                        hitlerowsko-stalinowskie). Natomiast u mojej ciotki jest np.
                                        wpisane " bo zglosila sie na wyjazd do ZSRR, a potem zostala...
                                        Dlatego mogli delektowac sie goscina pana Molera

                                        "...Do marca 1949 r. w obozie więziono łącznie 3873 osoby,
                                        Ukraińców, Łemków. W tym ponad 707 kobiet, kilkanaścioro dzieci, 27
                                        duchownych greckokatolickich i prawosławnych oraz niemalże całą
                                        inteligencję pochodzenia ukraińskiego. ..."

                                        A tak to sami ludzie opisywali:"...Zabrali między innymi znanego
                                        lekarza i jego żonę Irenę nauczycielkę, siedmiu gospodarzy z
                                        Gładyszowa, bo "zapisywali się dwa razy na wyjazd do Rosji i nie
                                        wyjechali", księży z Łosia, Banicy, Uścia Gorlickiego, nauczycielkę
                                        z Kunkowej..."

                                        Szczegolnie ciekawe dowody musieli miec na te dzieci... :)
                                        • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 13:48
                                          Jeszcze to wczoraj przeoczylem:
                                          "...ilaugh napisał:
                                          "Trzezwa ocena" itd., itp., pisanie czegos takiego brzmi w oczach
                                          > ofiar jak niewiarygodne barbarzynstwo, bo nic i absolutnie nic nie
                                          > usprawiedliwia dokonanego mordu na narodzie,

                                          Proszę nie konfabulowac. Ukraińców nie wymordowano tylko
                                          przesiedlono. To duża różnica. ..."

                                          Otoz jak najbardziej mialem na mysli mord na narodzie. Bowiem w
                                          wyniku tej barbarzynskiej akcji przesiedlenia, rozproszenia czlonkow
                                          narodu, represji i zabronienia kontaktow miedzy soba, praktycznie
                                          zniszczono narod Lemkow. Pozostal on w sercach ludzi, ale bez
                                          ojczyzny, fizycznej bliskosci, mozliwosci podtrzymania kultury
                                          zostal skazany na wymarcie
                                        • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 15:08
                                          ilaugh napisał:
                                          Bowiem wlasnie... o to caly czas chodzi, ze zadnych dowodow nie
                                          > bylo.

                                          Wpisali dziadkowi mu w aktach, że został zatrzymany bez powodu?


                                          ilaugh napisał:
                                          Otoz wystarczajacym powodem bylo to, ze ktos mial wyzsze
                                          > wyksztalcenie (skad my to znamy, czyzby nie byly to najlepsze
                                          wzorce hitlerowsko-stalinowskie).

                                          Czy możesz zeskanowac ten dokument i przesłac mi na pocztę?

                                          ilaugh napisał:
                                          Natomiast u mojej ciotki jest np. wpisane " bo zglosila sie na
                                          wyjazd do ZSRR, a potem zostala...

                                          Tak mogło byc. Od lipca 1947 r. umieszczano tam też osoby, które
                                          powracały z wysiedleń, lub też nie chciały opuścic miejsca
                                          dotychczasowego zamieszkania.

                                          ilaugh napisał:
                                          "...Do marca 1949 r. w obozie więziono łącznie 3873 osoby,
                                          > Ukraińców, Łemków. W tym ponad 707 kobiet, kilkanaścioro dzieci,
                                          27 duchownych greckokatolickich i prawosławnych oraz niemalże całą
                                          > inteligencję pochodzenia ukraińskiego. ..."

                                          Gwoli ścisłości. 3873 osoby to ilośc Ukraińców, która od maja 1947
                                          do marca 1949. przewinęła się przez obóz. Jak już pisałem obecnośc
                                          księży grekokatolickich nie powinna dziwic, wielu z nich scisle
                                          współpracowało z bandami, jak np. ks. Szewczuk z Piątkowej, bedący
                                          kapelanem w sotni Burłaki. Są o nim relacje, że święcił noże,
                                          którymi miano się rozprawiac z Lachami, którze nie chcieli opuścic
                                          swojej ojcowizny, uważanej przez banderowców za "etnograficzną
                                          ukraińską ziemię".
                                          Niestety, wiele kobiet, w różnym zresztą charakterze, współpracowało
                                          z OUN-UPA. Nie dziw się zatem, że również ich dotknął pobyt w
                                          Jaworznie.

                                          ilaugh napisał:
                                          Szczegolnie ciekawe dowody musieli miec na te dzieci... :)

                                          Sądzę, że lepiej iż matkom pozwolono zabrac dzieci niżby miano je
                                          pozostawic na pastwę losu. Przecież nawet dzisiaj przy więzieniach
                                          są przedszkola dla dzieci, w takich właśnie przypadkach.
                                          • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 17:09
                                            Nie bądź smieszny. Oczywiście zadnych prywatnych dokumentow nie
                                            będę ci wysylal. Jeszcze tego by brakowalo. Jednak listy wiezniow
                                            nie sa dzis żadna tajemnica i sa latwo dostepne. Jest tam tez
                                            napisane kogo za co skazano, a komu nic nie udowodniono. Polecam
                                            Nasze Slowo Nr.12, 13.
                                            A wiec jak wiemy, osadzono w obozie około 3800 osob, wszystkich bez
                                            wyjatku bez wyroku sadowego (co samo w sobie jest już zbrodnia)
                                            OKOLO 560 OSOBOM udowodniono współpracę z podziemiem ukraińskim i
                                            sądownie skazano. Wiecej komentowac tego chyba nie trzeba
                                            Wśród osadzonych znaleźli się także byli żołnierze kampanii
                                            wrześniowej i Armii Czerwonej oraz byli więźniowie hitlerowskich
                                            obozów koncentracyjnych. Osadzano także osoby, które po wysiedleniu
                                            nielegalnie powróciły na ziemie rodzinne (mało brakowało, a do obozu
                                            trafiłby malarz Nikifor). W wyniku wymyślnych tortur fizycznych i
                                            psychicznych (uznanych w rezultacie śledztwa IPN za zbrodnie
                                            przeciwko ludzkości) życie straciło co najmniej 161 osób. Do obozu
                                            trafiały ofiary fałszywych oskarżeń ze strony sąsiadów,
                                            nadgorliwości funkcjonariuszy UB, błędów popełnianych przy
                                            deportacji (np. niepoprawnie zapisanego nazwiska). Twierdzenie
                                            zatem, że w obozie w Jaworznie osadzono jedynie banderowców mija się
                                            z prawdą. Głoszenie takiego sądu jest zaprzeczeniem zasady
                                            domniemanej niewinności oraz kwestionowaniem działań rządu
                                            demokratycznej Polski, który zdecydował o wypłacie rent specjalnych
                                            byłym więźniom Jaworzna osadzonych bez wyroków sądowych.
                                            Żaden z księży nie został uwięziony na podstawie wyroku sądowego.
                                            Duchownych uwięzionych w COP w Jaworznie, podobnie jak innych
                                            więźniów ukraińskich, oskarżano o przynależność do ukraińskiego
                                            podziemia tzn. oddziałów UPA lub siatki cywilnej OUN. Zarzuty te
                                            były bezpodstawne, niekiedy oparte na pogłoskach czy niesprawdzonych
                                            donosach. najczęściej decyzje o zatrzymaniu kapłanów podejmowane
                                            były przez dowódcę wysiedlającego daną miejscowość, lub
                                            funkcjonariuszy lokalnej bezpieki. Było to zresztą zgodne z
                                            wytycznymi, które obligowały oddziały wysiedlające do sporządzania
                                            ad hoc (w przypadku ich braku) spisów osób podejrzanych o kontakty z
                                            ukraińską partyzantką. „Przystąpić natychmiast do wykonywania spisów
                                            inteligencji ukraińskiej oraz jej rozpracowywania, zwracając
                                            szczególną uwagę na na kler greckokatolicki, jako trzon działalności
                                            ukraińskiego podziemia. Bezwzględnie wykryć Ukraińców podszywających
                                            się pod narodowość polską” – polecał na przykład swym podwładnym
                                            dowódca 7. DP płk Jan Kobylański1. Wydaje się więc, że podstawowym
                                            faktem, decydującym o skierowaniu tych akurat kapłanów do obozu w
                                            Jaworznie, był sam fakt iż postrzegano ich jako duchownych
                                            narodowości ukraińskiej.
                                            Mimo to działająca w COP w Jaworznie grupa śledcza MBP starała się
                                            wydobyć od kapłanów samooskarżające zeznania. W czasie przesłuchań
                                            stosowano – podobnie jak wobec innych więźniów – brutalne metody,
                                            najczęściej bicie. Niejednokrotnie kapłani byli też bici przez
                                            salowych i barakowych. Jak wynika ze wspomnień byłych więźniów, w
                                            baraku nr 12, w którym jak wyżej wspomniano umieszczono kapłanów,
                                            najokrutniejszym salowym – bezpośrednim nadzorcą nad więźniami – był
                                            Józef Iwanów z Sanoka (ur. 3 XI 1910, nr obozowy 641), zaś
                                            nadbarakowym Jan Węgrzyn (ur. 24 VII 1903 r., nr obozowy
                                            970) „Prawdopodobnie obozowa administracja dowiedziawszy się, że on
                                            wyjątkowo nie lubi duchownych, wszystkich ich dała pod jego nadzór.
                                            On rzeczywiście okrutnie nas wszystkich katował, zadając fizyczne i
                                            moralne tortury” – pisał po latach o salowym Iwanowie ks. Dziubina.
                                            I na koniec jeszcze raz, obalenie paru mitow:

                                            Cel akcji - jak gdyby likwidacja UPA. Metoda - deportacja wszystkich
                                            Uk, raińców, niezależnie od tego, czy żyją oni na terytorium
                                            działalności UPA czy też nie. Wskazuje na to sformułowanie: ludności
                                            ukraińskiej i ludności zamieszkałej na terenach, gdzie działalność
                                            band UPA może zagrażać...
                                            Nie wytrzymuje krytyki twierdzenie, że deportacja Ukraińców w ramach
                                            akcji "Wisła" podyktowana była potrzebą likwidacji UPA. Zgodnie z
                                            autorami "Drogi do nikąd",2 którzy powołują się na dane archiwalne,
                                            Ogólnie na terenie Polski wiosną 1947 r., przed rozpoczęciem
                                            operacji "Wisła", siły UPA liczyły około 2,500 dobrze uzbrojonych i
                                            wyszkolonych ludzi. Stanowiły one jednak tylko część podziemia
                                            zbrojnego ukraińskich nacjonalistów. Obok wymienionych pododdziałów
                                            UPA w terenie operowały bojówki Służby Bezpieczeństwa (około 200
                                            ludzi)...
                                            już same przytoczone cyfry wskazują na to, że do likwidacji UPA nie
                                            była niezbędną deportacja "95,846 osób narodowości ukraińskiej z
                                            województwa rzeszowskiego oraz 44,728 osób z województwa
                                            lubelskiego."3 Faktyczna przyczyna przesiedlenia Ukraińców z Polski
                                            na Ukrainę a potem tych, którzy pozostali, na Ziemie Zachodnie i
                                            Północne sprowadza się do tego, że władza Polski
                                            komunistycznej "zapragnęła stać się państwem jednolitym narodowo."4
                                            Tego celu polska władza komunistyczna me osiągnęła przez
                                            przesiedlenie Ukraińców na Ukrainę, dlatego też nakazała ona
                                            deportację ich i rozproszenie wśród ludności polskiej, co miało w
                                            następstwie przynieść dwa rezultaty: a) przyśpieszałoby asymilację
                                            Ukraińców, b) likwidowałoby jednolite łemkowskie terytorium.
                                            Deportacja Ukraińców, w szczegó1ności Łemków, była zbrodnią
                                            polskiego rządu komunistycznego w rozumieniu Międzynarodowej
                                            Konwencji w sprawie likwidacji jakichkolwiek form dyskryminacji
                                            rasowej, uchwalonej przez Zgromadzenie Ogó1ne Organizacji Narodów
                                            Zjednoczonych w dniu 21.XII.1965 r., która pojęcie dyskryminacji
                                            rasowej rozszerza również na grupy etniczne:
                                            W niniejszej Konwencji wyrażenie "dyskryminacja rasowa" oznacza
                                            wszelkie zróżnicowanie wykluczenie, ograniczenie tub
                                            uprzywilejowanie z powodu rasy, koloru skóry, urodzenia, pochodzenia
                                            narodowego lub etnicznego, które ma na celu lub pociąga za sobą
                                            przekreślenie bądź uszczuplenie uznania ( art. 1 )... prawa
                                            swobodnego poruszania się i wyboru miejsca zamieszkania w obrębie
                                            granic

                                            Mit I
                                            Władze przeprowadziły akcję „Wisła” w imię wyższej konieczności,
                                            gdyż UPA zagrażała integralności terytorialnej Polski.

                                            Takie stwierdzenie oznacza, że akcja „Wisła” pozwoliła uniknąć
                                            szczególnego niebezpieczeństwa grożącego Polsce i Polakom i
                                            powstrzymała wojnę w południowo-wschodniej Polsce, która mogła trwać
                                            wiele lat. Zwolennicy tego poglądu ignorują fakt, iż to Stalin,
                                            który za zgodą Roosevelta i Churchilla przyłączył do ZSRR wschodnie
                                            tereny II Rzeczypospolitej, a dokładny przebieg granicy ustalił z
                                            polskimi komunistami już w lipcu 1944 roku, decydował o kształcie
                                            terytorialnym powojennej Polski, a nie Ukraińcy w Polsce, OUN i UPA.
                                            Nikt nie pytał polskiego społeczeństwa o zdanie, bowiem interesy
                                            Moskwy były kwestią nadrzędną. Ludność ukraińska zamieszkująca
                                            południowo-wschodnią Polskę nie stanowiła zagrożenia dla przyszłego
                                            status quo polsko-sowieckiej – wydaje się wątpliwe, żeby władze
                                            sowieckie w jej imieniu wysuwały roszczenia terytorialne względem
                                            Polski. Moskwa nie potrzebowała bowiem żadnego pretekstu. Wyrazistym
                                            przykładem jest rok 1951. Strona sowiecka wymusiła na polskich
                                            władzach zgodę na zmianę przebiegu granicy z ZSRR, a obecność
                                            Polaków w okolicach Krystynopola, czy Ukraińców w okolicach Ustrzyk
                                            Dolnych i Lutowisk nie miała tu żadnego znaczenia. Ponadto, gdyby
                                            władze polskie liczyły się z taką możliwością, z Polski zostaliby
                                            również wysiedleni Białorusini i Litwini. Nie miały także miejsca
                                            przesiedlenia ludności słowackiej, mimo wrogiego stosunku Słowaków
                                            do Polski – udział w agresji 1939 r., kwestionowanie przebiegu nowej
                                            granicy, działania po 1944 r. skierowane przeciwko polskiej
                                            administracji. Pozostawienie Ukraińców nie oznaczało także
                                            zagrożenia dla ludności polskiej, gdyż od zakończenia wojny UPA
                                            zale
                                            • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 18:02
                                              ilaugh napisał:
                                              Oczywiście zadnych prywatnych dokumentow nie będę ci wysylal.
                                              Jeszcze tego by brakowalo. Jednak listy wiezniow nie sa dzis żadna
                                              tajemnica i sa latwo dostepne. Jest tam tez napisane kogo za co
                                              skazano, a komu nic nie udowodniono. Polecam> Nasze Slowo Nr.12, 13.

                                              Mówiłeś, że masz odpowiedzie dokumenty. Stałbyś się wiarygodny gdyby
                                              wszyscy mogli zobaczyc, że Twój dziadek siedział bez żadnego powodu.
                                              A tak...

                                              Wybacz ale "Nasze Słowo" nie może byc uznane za wiarygodne źródło
                                              informacji. Znane jest raczej przede wszystkim z zamieszczania
                                              antypolskich paszkwili a jeden z jego znaczących redaktorów uważa
                                              ziemie dzisiejszej Polski płd.-wsch. za "etniczne ziemie ukrańskie,
                                              które w wyniku wojny znalazły się na terytorium państwa polskiego".

                                              Na dowód, że w pierwszym zdaniu napisałem prawdę przytaczam Ci
                                              opinię Rady Etyki Mediów z 17 lipca 2006 kierowaną na ręce prezesa
                                              jednej z organizacji kresowych w odpowiedzi na protest w sprawie
                                              zamieszczanych tam obraźliwych wobec Polaków treści:

                                              "Szanowny Panie prezesie,
                                              Rada Etyki Mediów zapoznała się z nadesłanymi przez Państwa
                                              fragmentami publikacji "Naszego Słowa". Zasługują one bez watpenia
                                              na surową krytykę, zarówno z powodu treści jak i używanego języka.
                                              Jest to w większości język nienawisci, zawierajacy obraźliwe
                                              epitety, nie udokumentowane oskarżenia, stwierdzenia czyniace
                                              wrażenie potwarzy.
                                              REM nie dysponuje możliwościami samodzielnego dochodzenia do prawdy -
                                              polegamy na Państwa informacji o tym, że takie treści i taki język
                                              przeważają na łamach "Naszego Słowa". Nie dysponujemy także
                                              sankcjami wobec dziennikarzy i mediów naruszających zasady zapisane
                                              Karcie Etycznej Mediów - w tym przypadku zwłaszcza zasadę szacunku
                                              i tolerancji oraz zasadę kierowania się przede wszystkim dobrem
                                              odbiorcy. Stwierdzamy na podstawie przekazanych nam materiałów, że
                                              do naruszenia tych zasad doszło i że jest to naganne.
                                              Osobna, zasługujaca na krytykę sprawa, to szkodliwość postaw
                                              prezentowanych przez dzennikarzy "Naszego Słowa" dla stosunków
                                              polsko-ukraińskich, na których dobrym kształtowaniu zależy władzom
                                              obu państw i światłym srodowiskom demokratycznym w obu krajach.
                                              Z nadzieją, że nasza opinia przyczyni się choć troche do nawiazania
                                              mądrego dialogu z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej, nie
                                              solidaryzujacej się w całości z redakcją "Naszego Słowa"
                                              łączę wyrazy szacunku Przewodniczaca REM"

                                              Wybacz zatem, że nie skomentuję z powyższego względu, zamieszczonych
                                              przez Ciebie treści pochodzących z NS.
                                              Podtrzymuję swoje opinie z poprzednich postów. Dodac mogę jedynie,
                                              że jeżeli przesiedleńcy z AW są już ofiarami, to w pierwszym rzędzie
                                              zbrodniczego nacjonalizmu ukraińskiego spod znaku OUN-UPA, który
                                              przy pomocy toporów i noży usiłował wcześniej zdepolonizowac tamte
                                              ziemie. Rozumiem, że z tą prawdą trudno się wam pogodzic, ale
                                              niestety tak własnie było.:(
                                              • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 23:39
                                                Po pierwsze moje teksty nie pochodza z NS. Po drugie rozumiem, ze
                                                nie chcesz ich skomentowac, bo trudno by ci bylo cokolwiek tym
                                                faktom przeciwstawic.
                                                W NS ukazala sie tylko lista wiezniow obozu z wyrokami lub bez za
                                                IPN!
                                                Wiec jesli tak bardzo chcesz sie zapoznac z tymi "dowodami" to do
                                                niej zajrzyj. Zreszta jest ona dostepna nie tylko w NS, ale tez w
                                                roznych innych publikacjach. Jest to zwykly wykaz z IPN, wiec nic
                                                tam nie mozna bylo zfalszowac. Jesli nie wierzysz to zwroc sie do
                                                IPN.

                                                Natomiast we wszystkich , nawet najbardziej antyukrainskich
                                                publikacjach jest potwierdzone, ze zadna osoba w obozie nie zostala
                                                osadzona na podstawie wyroku sadowego:) a w wyniku
                                                pozniejszych "sledztw" zebrano dowody (czy wymuszono samooskarzenie)
                                                na cale 560 osob:). Na wszystkie inne osoby nie bylo nigdy zadnych
                                                dowodow, czy chocby cienia dowodow i nawet sluzby stalinowskie nie
                                                byly w stanie im nic udowodnic.

                                                Moja wirygodnosc w twoich oczach mnie nie interesuje. Ja wiem jak
                                                bylo z pierwszej reki, a ty miotasz sie w usprawiedliwianiu
                                                osadzania w obozach koncentracyjnych osob, ktorym nigdy nic nie
                                                udowodniono, co przyznalo same panstwo polskie (szacunek) wyplacajac
                                                im specjalne renty, z ktorych i moi bliscy. Nie takie osobistosci
                                                jak ty potwierdzily zbrodnie Jaworzna, czy nawet przeprosily za
                                                akcje Wisla. Wiec nie badz smieszny

                                                PS
                                                Dokumenty sa dostepne dla kazdego w archiwach IPN i prosze bardzo,
                                                mozesz mi nie wierzyc:)nie ma sprawy. O twoja wiare tu nie chodzi...
                                                • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 10.03.08, 20:15
                                                  ilaugh napisał:
                                                  > Po pierwsze moje teksty nie pochodza z NS.

                                                  Pochodzą, pochodzą. Наше слово №17, 29 квітня 2007
                                                  nslowo.free.ngo.pl/z_istoriji_kultury/mity_o_akcji_wisla.htm
                                                  Te naiwne opowiastki wyszły spod pióra R. Drozda.
                                                  Nie chcę ich komentowac własnie dlatego, że są naiwne.

                                                  ilaugh napisał:
                                                  Jest to zwykly wykaz z IPN, wiec nic tam nie mozna bylo zfalszowac.
                                                  Jesli nie wierzysz to zwroc sie do IPN.

                                                  A po co? Ja wierzę, że ci ludzie tam siedzieli. Jednak jak piszą
                                                  w swej pracy "Droga donikąd" Szczesniak i Szota osadzono
                                                  tam "aktywnych członków OUN" a więc organizacji uznawanej wówczas
                                                  jak i dzisiaj za przestępczą. Zatem ich pobyt tam był jak
                                                  najbardziej uzasadniony. Taki np. ksiądz Dziubina nawet
                                                  w latach dziewięcdziesiątych wygłaszał antypolskie kazania.

                                                  ilaugh napisał:
                                                  Natomiast we wszystkich , nawet najbardziej antyukrainskich
                                                  > publikacjach jest potwierdzone, ze zadna osoba w obozie nie
                                                  zostala osadzona na podstawie wyroku sadowego:)

                                                  A co Ty myślałeś, że może miano im doręczac wezwania do sądu listami
                                                  poleconymi? Może jeszcze za pośrednictwem upowskiej poczty?:))
                                                  Bądź poważny. Zatrzymania sankcjonował prokurator, sądy były
                                                  później. Tak dzieje się i dzisiaj. Jeśli stwierdzono, że ktoś był
                                                  niewinny to go zwalniano. I tyle.

                                                  ilaugh napisał:
                                                  a w wyniku pozniejszych "sledztw" zebrano dowody (czy wymuszono
                                                  samooskarzenie) na cale 560 osob:). Na wszystkie inne osoby nie bylo
                                                  nigdy zadnych dowodow, czy chocby cienia dowodow i nawet sluzby
                                                  stalinowskie nie byly w stanie im nic udowodnic.

                                                  Cywilna siatka OUN liczyła wg wiarygodnych historyków kilka tysięcy
                                                  osób. Trudno uwierzyc w Twoje bajeczki, że zatrzymywano samych
                                                  niewinnych.:)

                                                  ilaugh napisał:
                                                  wiem jak bylo z pierwszej ręki,

                                                  Ja zamiast tej "pierwszej ręce", wobec oczywistości tej kwestii,
                                                  wolę wierzyc wiarygodnym historykom.

                                                  ilaugh napisał:
                                                  ... ktorym nigdy nic nie udowodniono, co przyznalo same panstwo
                                                  polskie (szacunek) wyplacajac im specjalne renty, z ktorych i moi
                                                  bliscy. Nie takie osobistosci jak ty potwierdzily zbrodnie Jaworzna,
                                                  czy nawet przeprosily za akcje Wisla. Wiec nie badz smieszny

                                                  Państwo polskie, niepomne historycznych doświadczeń, prowadzi dośc
                                                  dziwaczą i dwuznaczną politykę wobec ukraińskiego nacjonalizmu.
                                                  Wy z tego wyciągacie wnioski odwrotne od tych, które powinniście.
                                                  Czeka Was jeszcze wiele rozczarowań.

                                                  ilaugh napisał:
                                                  O twoja wiare tu nie chodzi...

                                                  To nie kwestia wiary tylko faktów. A fakty są takie, że ukraiński
                                                  zbrodniczy nacjonalizm rozpętał krwawą awanturę, której ofiarami
                                                  padło z górą 100 tys. niewinnej ludności polskiej. Za tę działalnośc
                                                  i zamierzenia ukraińskich faszystów zapłaciła ludnośc ukraińska
                                                  i łemkowska, zarówna ta sympatyzująca i popierająca OUN-UPA jak i ta
                                                  im przeciwna. To dokładnie taka sama sytuacja jak przesiedlonymi
                                                  Niemcami. Oni też, winni i niewinni, zapłacili za zbrodniczą
                                                  działalnośc Hitlera i spółki.

                                                  Stara miłośc kwitnie zreszta nadal;(
                                                  en.wikipedia.org/wiki/Image:UNA-UNSO_NPD.jpg
                                                  • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 10.03.08, 22:13
                                                    Nie wydaje ci sie, ze juz sam sie zupelnie pogubiles:)
                                                    Wierzysz historykom? tylko nie tym wszystkim (a wszycy historycy bez
                                                    wyjatku dzisiaj podaja ta liczbe), ktorzy podaja liczbe 560 jako
                                                    liczbe osob, przeciwko ktorym jakies tam "dowody" sie znalazly:)
                                                    Tym samym wszelkie twoje tezy legna w gruzach. To juz lepiej wierzyc
                                                    NS:)
                                                    A moje teksty nie pochodza z NS, jak wspomnialem. Wszystkie wywody
                                                    sa tylko i wylacznie ode mnie.
                                                    Natomiast przytoczone "Mity" owszem zostaly tam tez wydrukowane, co
                                                    w niczym nie umniejsza ich wartosci, o czym swiadczy fakt, ze nie
                                                    byles wstanie nic im przeciwstawic poza paroma inwektywami na temat
                                                    tej gazety.

                                                    PS
                                                    Jeszcze nie slyszalem, zeby ktos najpierw musial siedziec ze dwa
                                                    lata w obozie koncentracyjnym, aby mozna bylo stwierdzic, ze jest
                                                    niewinny i go wypuscic;)
                                                    Dajmy sobie juz spokoj. Jeszcze nie zorientowales sie, ze coraz
                                                    smieszniejszy sie robisz i nawet mnie nie sprawia juz przyjemnosci
                                                    twoich tez obnazac ?...
                                              • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 23:48
                                                "...zdepolonizowac tamte
                                                ziemie..."
                                                czlowieku, Lemkowie w swojej ojczyznie mieszkali od wiekow i nic tam
                                                polskiego nie bylo, co by mozna bylo depolonizowac:) Choc trzeba
                                                przyznac, ze Lemkowie zawsze byli wiernymi obywatelami polskimi, co
                                                potwierdza chociazby ich liczny udzial w kampanii wrzesniowej. Tym
                                                wieksza krzywde im wyrzadzono i tym bardziej barbarzynsko
                                                potraktowano, co w tym sensie doprowadzilo do ich
                                                ostatecznej "depolonizacji";)
                                          • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 17:12
                                            Nikt nie pytał polskiego społeczeństwa o zdanie, bowiem interesy
                                            Moskwy były kwestią nadrzędną. Ludność ukraińska zamieszkująca
                                            południowo-wschodnią Polskę nie stanowiła zagrożenia dla przyszłego
                                            status quo polsko-sowieckiej – wydaje się wątpliwe, żeby władze
                                            sowieckie w jej imieniu wysuwały roszczenia terytorialne względem
                                            Polski. Moskwa nie potrzebowała bowiem żadnego pretekstu. Wyrazistym
                                            przykładem jest rok 1951. Strona sowiecka wymusiła na polskich
                                            władzach zgodę na zmianę przebiegu granicy z ZSRR, a obecność
                                            Polaków w okolicach Krystynopola, czy Ukraińców w okolicach Ustrzyk
                                            Dolnych i Lutowisk nie miała tu żadnego znaczenia. Ponadto, gdyby
                                            władze polskie liczyły się z taką możliwością, z Polski zostaliby
                                            również wysiedleni Białorusini i Litwini. Nie miały także miejsca
                                            przesiedlenia ludności słowackiej, mimo wrogiego stosunku Słowaków
                                            do Polski – udział w agresji 1939 r., kwestionowanie przebiegu nowej
                                            granicy, działania po 1944 r. skierowane przeciwko polskiej
                                            administracji. Pozostawienie Ukraińców nie oznaczało także
                                            zagrożenia dla ludności polskiej, gdyż od zakończenia wojny UPA
                                            zależało na pozyskaniu Polaków i w zasadzie nie prowadziła akcji
                                            wobec ludności cywilnej. Strat Polaków na pograniczu, gdzie
                                            proporcje narodowościowe były mocno zróżnicowane, nie można porównać
                                            ze startami na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Ponadto nie należy
                                            zapominać, iż zbrojnych akcji dokonywało podziemie, a nie cała
                                            ludność cywilna, która w 1947 roku była już zmęczona działaniami
                                            wojennymi. Wymowny jest fakt, że na początku 1947 r., kiedy
                                            rozpoczęto przygotowania do akcji „Wisła”, liczbę Ukraińców w Polsce
                                            oceniano na około 20000 osób. Deportacją objęto również tereny, na
                                            których UPA nie działała i nie było ofiar wśród ludności polskiej
                                            (np. zachodnią część Beskidu Niskiego). Zdaniem historyków, na
                                            terenie południowo-wschodniej Polski, w przeciwieństwie do Wołynia i
                                            Galicji Wschodniej, większość ofiar stanowili Ukraińcy. Lansowanie
                                            tezy o wyższej konieczności, o zagrożeniu w 1947 r. dla życia
                                            wszystkich Polaków jest zatem niczym innym, jak przenoszeniem na
                                            tereny powojennej Polski obrazu konfliktu z innych obszarów i
                                            stanowi nieudane usprawiedliwienie zastosowania wobec Ukraińców
                                            zasady odpowiedzialności zbiorowej, którą, dodajmy, potępił Senat RP
                                            w 1990 roku.


                                            Mit II
                                            UPA w 1947 r. wciąż stanowiła poważne zagrożenie.

                                            Mit ten nierozerwalnie wiąże się z pierwszym, jednak ma swoją
                                            specyfikę. UPA dążyła do zbudowania państwa ukraińskiego na terenach
                                            zamieszkałych przez Ukraińców. Oznaczało to konflikt z ZSRR, Polską
                                            i Niemcami. Sytuacja zmieniła się po wkroczeniu Armii Czerwonej do
                                            Polskę. Stalin, który narzucił nową granicę, paradoksalnie
                                            zrealizował aspiracje terytorialne Ukraińców, w tym OUN. Po
                                            ustanowieniu granicy polsko-sowieckiej zarówno dla podziemia
                                            ukraińskiego, jak i polskiego wrogami stali się komuniści. Dlatego w
                                            1945 r. miały miejsce próby porozumienia między UPA a podziemiem
                                            poakowskim. Obie strony zobowiązały się do zaniechania akcji
                                            zbrojnych, napadów na wsie oraz do pomocy w przeciwdziałaniu akcji
                                            wysiedleńczej ludności ukraińskiej i polskiej.


                                            UPA zaczęło rozbudowywać swoje struktury dopiero po zaangażowaniu
                                            wojska do akcji wysiedleńczej Ukraińców: w maju 1946 r. liczba sotni
                                            wzrosła do 16-17. Głównym celem walki stało się sparaliżowanie
                                            akcji deportacyjnej. Po jej zakończeniu liczba sotni zmniejszyła
                                            się, a stan liczebny ukraińskiego podziemia wynosił 2-2,5 tys.
                                            ludzi, w tym 1,5 tys. osób w sotniach, które nie przejawiały
                                            większej aktywności, co znajduje potwierdzenie w dokumentach, m.in.
                                            w raporcie dowódcy 8. DP, która operowała w Bieszczadach.


                                            Jest rzeczą oczywistą, że żadna władza nie będzie tolerować wrogiej
                                            partyzantki, tym bardziej obcej, działającej na podległym jej
                                            terenie. Niewątpliwie UPA dla władz komunistycznych była partyzantką
                                            wrogą ideologicznie i narodowo. Władze musiały ją zlikwidować.
                                            Dlaczego jednak nie podjęły zdecydowanej walki z UPA na przełomie
                                            1946/47? Zima to najlepszy okres do zwalczania partyzantki. Dopiero
                                            po śmierci gen. Karola Świerczewskiego rozdmuchano stopień
                                            zagrożenia ze strony UPA. Według ówczesnych danych władz
                                            komunistycznych malała liczba ofiar ze strony polskiej. W 1945 r.
                                            zginęło 368 cywilów, rok później – 98, a od stycznia do marca 1947 –
                                            10 osób. W tym okresie życie straciło także 1600 żołnierzy,
                                            funkcjonariuszyUB, MO i ORMO. Dane te świadczą o zmniejszającym się
                                            zagrożeniu ze strony UPA, nawet jeżeli są zaniżone.


                                            Państwo polskie dysponowało w 1947 r. dostatecznymi siłami i
                                            środkami, aby pokonać ukraińską partyzantkę. Zastosowano jednak
                                            zasadę odpowiedzialności zbiorowej wobec wszystkich Ukraińców, nie
                                            zwracając uwagi na stopień ich lojalności wobec Polski, stopień
                                            poparcia dla UPA, stosunek do polskich sąsiadów, zróżnicowanie
                                            obszaru pod względem proporcji narodowościowych. Celem deportacji
                                            było nie tyle rozbicie struktur podziemia, lecz rozwiązanie kwestii
                                            ukraińskiej poprzez wysiedlenie, a następnie asymilację ludności
                                            ukraińskiej. Mieściło się to w ówczesnej koncepcji budowy Polski bez
                                            mniejszości narodowych i służyło również sowieckim interesom
                                            (zniszczenie ukraińskiej inteligencji, Cerkwi, zamknięcie podziemiu
                                            ukraińskiemu dróg kurierskich na Zachód).


                                            Mit III
                                            Akcja „Wisła” była konsekwencją zabójstwa gen. Karola Świerczewskiego

                                            W okresie PRL mit ów był traktowany jako niepodważalny fakt.
                                            Obecnie, wobec stanu wiedzy na temat przygotowań do akcji „Wisła”,
                                            niejasności związanych z okolicznościami śmieci generała oraz
                                            ujawnieniu jego rzeczywistej postawy wobec żołnierzy AK, został
                                            odłożony do lamusa. Propaganda PRL rozpowszechniała pogląd, że
                                            deportacja ludności ukraińskiej to kara za zabicie wiceministra
                                            obrony narodowej gen. Karola Świerczewskiego. Dopiero na początku
                                            lat 90. po udostępnieniu historykom dokumentów okazało się, że
                                            akcję „Wisła” zaplanowano znacznie wcześniej. Idea deportacji
                                            pojawiła się w 1946 r., przygotowania rozpoczęto z początkiem 1947
                                            r., natomiast gen. Świerczewski zginął 28 marca 1947 r. Być może
                                            jego inspekcja w Bieszczadach wiązała się z trwającymi
                                            przygotowaniami do akcji „Wisła”. .


                                            Mit IV
                                            Przed akcją „Wisła” był Wołyń

                                            Pod tym stwierdzeniem kryje się pogląd, że gdyby nie mordy na
                                            Wołyniu, nie byłoby akcji „Wisła”. Według tej teorii masowe mordy
                                            na Polakach trwały nieprzerwanie aż do 1947 r. (część publicystów
                                            twierdzi, że zaczęły się już w 1939 r.) i dopiero deportacja
                                            Ukraińców położyła im kres. Takie przedstawienie sprawy jest
                                            wygodne, ponieważ Polacy zawsze będą występować w roli ofiary,
                                            natomiast Ukraińcy w roli napastników, niezależnie od miejsca
                                            zamieszkania – czy to na Wołyniu, czy w Beskidzie Niskim. Deportacja
                                            ludności ukraińskiej w 1947 r. jest ukazana jako konieczna, ale
                                            humanitarna akcja – Ukraińcy nie zostali wymordowani, a jedynie
                                            wysiedleni. Świadomie pomija się przy tym cywilne ofiary po stronie
                                            ukraińskiej, a jeżeli się o nich wspomina to wyłącznie w kontekście
                                            tzw. akcji odwetowych, czy też uderzeń wyprzedzających, które siłą
                                            rzeczy rozciąga się na wszystkie akcje wobec Ukraińców, od Wołynia
                                            po operację „Wisła”. Brak przy tym głębszej refleksji nad tym, czy
                                            według powszechnie przyjętych norm i zasad życia społecznego można
                                            usprawiedliwiać ślepy (prewencyjny, zastępczy etc.) odwet na
                                            kobietach, dzieciach i starcach zbrodnią z innego okresu, innego
                                            terenu?


                                            Elementem konstruującym ten mit jest twierdzenie, że sotnie UPA
                                            operujące w Polsce były tymi, które wskutek działań Armii Czerwonej
                                            w 1944 r. zostały wyparte z Wołynia i Galicji Wschodniej na tereny
                                            dzisiejszej Polski. Jest to pogląd bardzo uproszczony, ale wygodny,
                                            gdyż stwarza możliwość usprawiedliwie
                                          • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 17:14
                                            Ciag dalszy

                                            gdyż stwarza możliwość usprawiedliwienia polskich akcji wobec
                                            ludności ukraińskiej na terenie Polski. Oto bowiem z Wołynia
                                            przybyły sotnie, które mordowały Polaków, aby teraz rozpocząć
                                            kolejną rzeź. Mówi się nawet, że w pewnym sensie dokonały agresji na
                                            polskie terytorium. Należało zatem rozpocząć ich likwidację, aby nie
                                            nastąpiła „powtórka Wołynia”. Przemilcza się przy tym niewygodny
                                            fakt, że niemal wszystkie sotnie UPA w powojennej Polsce rekrutowały
                                            się z miejscowych Ukraińców, a wzrost ich liczby był związany z
                                            brutalnością przesiedleń ludności ukraińskiej w latach 1944-46 do
                                            ZSRR. Pomijanie tego zjawiska powoduje, że można nazywać polskie
                                            akcje przeciwko ludności ukraińskiej w Polsce odwetem lub uderzeniem
                                            prewencyjnym. W rzeczywistości w powojennej Polsce to ludność
                                            ukraińska była w stanie ciągłego zagrożenia. Świadczą o tym badania
                                            rzetelnych polskich historyków oraz liczne dokumenty. Jeżeli na
                                            Wołyniu i Galicji Wschodniej ofiar wśród ludności cywilnej było
                                            zdecydowanie więcej po stronie polskiej, to na terenach dzisiejszej
                                            Polski – po stronie ukraińskiej. Zbrojnych akcji przeciwko
                                            ukraińskim wsiom, cywilnym mieszkańcom, dokonywało nie tylko polskie
                                            podziemie, ale także Ludowe Wojsko Polskie, NKWD, UB, MO i bandy
                                            rabunkowe.


                                            Ludność ukraińska objęta akcją „Wisła” nie miała nic wspólnego z
                                            mordami na Wołyniu czy Galicji Wschodniej. Wynika to chociażby z
                                            racji zamieszkiwania innego terenu, innej specyfiki relacji polsko-
                                            ukraińskich na terytorium pogranicza. Zatem akcja „Wisła” nie była
                                            bezpośrednim następstwem Wołynia i nie można jej usprawiedliwiać
                                            tamtymi mordami. Nie można bowiem winić i karać całego narodu.


                                            Deportacja Ukraińców w 1947 r. została przeprowadzona przez władze
                                            komunistyczne, a nie legalne władze kontynuujące państwowość II
                                            Rzeczypospolitej. Władze komunistyczne, które zostały Polakom
                                            narzucone, wasalizowały Polskę dla potrzeb geopolityki ZSRR. Nie ma
                                            żadnych dokumentów, które wskazywałyby, że komuniści, decydując się
                                            na akcję „Wisła”, kierowali się chęcią zemsty za Wołyń. Co prawda,
                                            propaganda wykorzystywała ten argument, jednak głównie w celu, aby
                                            poprzez zbudowanie obrazu wroga zalegalizować w jakiejś mierze swoje
                                            rządy w oczach polskiego społeczeństwa.


                                            Paradoksalnie głosiciele tego mitu uznają rządy komunistów za
                                            niepolskie, krytykują metody zwalczania przeciwników politycznych i
                                            jednocześnie usprawiedliwiają ich działania wobec ludności
                                            ukraińskiej, czyniąc z nich obrońców polskiej racji stanu.
                                            Przemilcza się często fakt, że niejednokrotnie żołnierze KBW i
                                            funkcjonariusze UB, którzy przeprowadzali akcję „Wisła”, brali
                                            udział w zwalczaniu polskiego podziemia.


                                            Mit. V
                                            Tylko wysiedlenie Ukraińców mo-gło położyć kres działalności UPA

                                            Mit ten zakłada, że nie było innej możliwości zlikwidowania UPA w
                                            Polsce, jak tylko poprzez zniszczenie jej zaplecza. Ma on na celu
                                            usprawiedliwienie zastosowania odpowiedzialności zbiorowej wobec
                                            ogółu ludności, jakoby wszyscy „Ukraińcy wspierali działalność
                                            podziemia”.

                                            Istotnie, sotnie UPA składały się z miejscowych Ukraińców. Ich
                                            rozwój nastąpił po rozpoczęciu deportacji ludności ukraińskiej do
                                            ZSRR. Nie udało się im całkowicie sparaliżować deportacji – z liczby
                                            700 tys. Ukraińców wysiedlono w 1944 r. około 500 tys. osób.
                                            Zakończenie akcji wysiedleńczej przyniosło ze sobą również
                                            zmniejszenie akcji przeciwko pozostałej na miejscu ludności
                                            ukraińskiej. W zasadzie zapanował spokój, gdyż wojsko zaangażowano w
                                            agitacje wyborczą, fałszowanie wyników referendum 1946 i wyborów w
                                            styczniu 1947 r. Dokumenty oraz wspomnienia wskazują, że ludność
                                            była już zmęczona konfliktem i chciała normalnie żyć. Stan
                                            demoralizacji części oddziałów spowodował, że zaczęto rozważać
                                            konieczność wyprowadzania oddziałów na Zachód lub na Ukrainę. Władze
                                            mogły wykorzystać tę sytuację do zlikwidowania partyzantki bez
                                            uciekania się do wysiedlenia. Na Ukrainie, gdzie UPA była znacznie
                                            liczniejsza i operowała na terenie nieporównywalnie bardziej
                                            zagęszczonym niż w Polsce, NKWD doprowadziło do rozbicia
                                            partyzantki. Metodą było nasycenie terenu wojskiem, przy
                                            jednoczesnym przeczesywaniu terenu i prowadzeniu rozpoznania.
                                            Wysiedlenia ludności dotyczyły w pierwszej kolejności rodzin
                                            członków OUN, UPA oraz współpracowników i miały jedynie charakter
                                            pomocniczy. Tak też można było uczynić w Polsce, czego dowodem jest
                                            likwidacja przez władze komunistyczne nieporównywalnie silniejszych
                                            oddziałów i struktur polskiego podziemia narodowego. W walce z
                                            oddziałami NZW nie stosowano wysiedleń ludności cywilnej i zasady
                                            odpowiedzialności zbiorowej. Deportacja całej ludności ukraińskiej
                                            wynikała z ówczesnej polityki narodowościowej, której celem było
                                            zbudowanie jednonarodowej Polski. Tym należy tłumaczyć, że jeszcze w
                                            1950 r. wysiedlano ludność z powiatów Nowy Targ i Chełm, a w 1952 r.
                                            miały miejsce przygotowania do kolejnego wysiedlenia.


                                            Oddziały UPA przetrwały wysiedlenie. Najbardziej osłabione
                                            kurenie „Rena” i „Bajdy” rozformowano, a oddziały skierowano na
                                            Zachód i na Ukrainę. Oddziały z kurenia „Zalizniaka” także
                                            skierowano na Zachód. We wrześniu 1947 r. rozwiązano
                                            kureń „Berkuta”. W terenie pozostały dobrze zakonspirowane grupy,
                                            których zadaniem było utrzymywanie kanałów łączności z Zachodem.
                                            Walki z resztkami UPA trwały jeszcze do jesieni 1948 r.


                                            Mit. VI
                                            Przesiedlenie Ukraińców było konieczne dla normalnego funkcjonowania
                                            gospodarki

                                            Mit ten zakłada, że bez deportacji Ukraińców gospodarka Polski nie
                                            mogłaby normalnie funkcjonować. Zapomina się przy tym, że w
                                            osiągnięciu celu, jakim było „ostateczne rozwiązanie problemu
                                            ukraińskiego”, władze nie liczyły się z kosztami. Wydatki związane z
                                            przeprowadzeniem akcja „Wisła”, zniszczenie i wyludnienie terenów
                                            południowo-wschodniej Polski (znaczna część wsi i obszarów uprawnych
                                            zarosła lasem), potrzeba udzielenia pomocy materialnej Ukraińcom w
                                            nowym miejscu osiedlenia (w tym przyznane po 1956 r. kredytu w celu
                                            zatrzymania Ukraińców na ziemiach zachodnich i północnych)
                                            pociągnęły za sobą ogromne wydatki, które można było przeznaczyć na
                                            odbudowę kraju. Do tego należy doliczyć również koszty jakie
                                            pochłonęła powtórna kolonizacja terenów, z których wysiedlono
                                            Ukraińców.


                                            Mit VII
                                            W czasie akcji „Wisła” nie było ofiar śmiertelnych

                                            Na tle skali ofiar konfliktu polsko-ukraińskiego na Wołyniu
                                            akcja „Wisła” ma jawić się jako zło konieczne, ale przeprowadzone
                                            humanitarnie. Czy było tak w rzeczywistości? Nie chodzi tutaj o
                                            porównanie liczby ofiar na Wołyniu, lecz zaprzeczenie mitowi. Na
                                            dzień dzisiejszy trudno jest ustalić liczbę ofiar. Ze wspomnień
                                            wysiedleńców wynika, że w trakcie wysiedlania i konwojowania
                                            ludności na ziemie zachodnie i północne były ofiary śmiertelne
                                            wskutek zabójstw, pobić, tortur i stresu. Potwierdzają to dokumenty.
                                            W obozie w Jaworznie, w którym Ukraińców osadzano od maja 1947 r.,
                                            życie straciło przeszło 161 osób.W trakcie podróży na nowe miejsce
                                            osiedlenia zmarło co najmniej 27 osób. Nie można ustalić liczby osób
                                            zakatowanych, tych, które doznały trwałego uszczerbku na zdrowiu w
                                            trakcie przesłuchań, zabitych w trakcie wysiedlenia – w celu
                                            uniknięcia odpowiedzialności zazwyczaj traktowano je jako członków
                                            podziemia ukraińskiego. Dane wojskowe mówią o 663 zabitych i
                                            skazanych na śmierć członków UPA. Z działalności sądu GO „Wisła”
                                            wynika, że na śmierć skazano 173 osoby (zdaniem badaczy procent
                                            skazanych Ukraińców był znacznie wyższy niż procentowy udział
                                            Ukraińców do ogółu społeczeństwa). Do ofiar należy zaliczyć także
                                            nieustaloną liczbę osób, które zginęły w trakcie akcji wojskowych
                                            dokonywanych w przededniu akcj
                                            • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 17:17
                                              Ciag dalszy
                                              dokonywanych w przededniu akcji „Wisła” oraz które w wyniku
                                              zadziałania różnorodnych czynników (chorób, rozłąki z członkiem
                                              rodziny, stres) zmarły zaraz po osiedleniu na ziemiach zachodnich i
                                              północnych.
                                              Mit IX
                                              „Skok cywilizacyjny”

                                              Mit ten głosi, że ludność ukraińską osiedlono na ziemiach o wyższym
                                              rozwoju cywilizacyjnym. Ukraińcy nie powinni zatem narzekać, gdyż
                                              otrzymali lepsze murowane domostwa i wyposażone w maszyny
                                              gospodarstwa. Tym sposobem miał się dokonać awans cywilizacyjny
                                              przesiedleńców.


                                              Pogląd taki trąci rasizmem, gdyż mowa jest o cywilizacji wyższej i
                                              niższej. Jest krzywdzący dla Ukraińców, ale także dla przybyłych ze
                                              wschodu Polaków. Polacy z województwa tarnopolskiego, wołyńskiego
                                              też trafiali do lepiej zurbanizowanych miast Dolnego Śląska, dostali
                                              lepsze gospodarstwa. Nie umniejsza to jednak poczucia krzywdy, czy
                                              żalu za utraconą ojcowizną. Faktem jest, że na ziemiach zachodnich i
                                              północnych warunki życia były inne, ale wynikały one z miejscowych
                                              uwarunkowań. W rzeczywistości w następstwie przesiedleń Ukraińcy
                                              tracili nieraz mienie o znacznej wartości (lasy, młyny, mieszkańcy
                                              miasteczek – kamienice). Państwo skonfiskowało majątek organizacji
                                              społecznych. Ludności ukraińskiej przydzielono budynki murowane, ale
                                              najczęściej w stanie nie pozwalającym na zamieszkanie. Ukraińców
                                              przywieziono na ziemie zachodnie i północne w momencie, kiedy proces
                                              zasiedlania tych ziem był zakończony. Siłą rzeczy przydzielono im
                                              najbardziej zrujnowane budynki, gdyż lepsze wcześniej zajęli Polacy.
                                              Polscy sąsiedzi, szabrownicy (dla tych pierwszych była to rzecz
                                              naturalna, a nawet w jakiejś mierze usprawiedliwiona) ogołocili
                                              gospodarstwa z wyposażenia, w tym narzędzi i maszyn rolniczych.
                                              Domostwa wymagały remontu. Z urzędowych dokumentów wynika, że w
                                              ówczesnym województwie szczecińskim na 9800 zajętych gospodarstw
                                              około 7450 było poważnie zniszczonych, w tym blisko 3000 wymagało
                                              odbudowy; w województwie olsztyńskim na przydzielone 14000
                                              gospodarstw 10000 wymagało poważnego remontu; w województwie
                                              wrocławskim Ukraińców umieszczono w zabudowaniach zniszczonych w 50-
                                              70%. Siłą rzeczy przydzielono im gorszą ziemię. Ci, którzy trafili
                                              do majątków (późniejsze Państwowe Gospodarstwa Rolne) nie otrzymali
                                              nic i do dnia dzisiejszego ponoszą konsekwencję decyzji z 1947 r.
                                              Sytuacja aprowizacyjna ludności w nowym miejscu osiedlenia była
                                              niejednokrotnie bardzo trudna. W 1947 r. przed wieloma pojawiło się
                                              widmo głodu. Dlatego władze były zmuszone udzielić im pomocy,
                                              zwłaszcza żywnościowej. Dopiero pomoc materialna przyznana ludności
                                              ukraińskiej i autochtonicznej w latach 1956-1960, poprawiła jej stan
                                              materialny.


                                              Wspomnijmy przy tym, że po wysiedleniu ludności ukraińskiej
                                              zniszczeniu uległa jej kultura materialna, więzi rodzinne i
                                              sąsiedzkie. Opuszczone cerkwie, wraz z wyposażeniem, skazano na
                                              zniszczenie. Zlikwidowano specyficzną i bogatą kulturę pogranicza
                                              polsko-ukraińskiego.

                                              • venus99 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 17:42
                                                łżesz za hrywny czy za inną walutę.bardzo dziwne argumenty-Ukraińcy
                                                mordowali Polaków bo wywozono ich na Ukrainę.mieli bezpłatny
                                                transport do swojej ukochanej ojczyzny i nie chcieli wracać?
                                                Ukraińców wywieziono i UPA sie skończyła-i to jest fakt.
                                                bezczelność Ukraińców nie ma granic.
                                          • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 09.03.08, 23:49
                              • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 19:17
                                > \ilaugh napisał:
                                > ...Decyzję Rebeta była podstawą rozłamu w OUN na frakcję OUN (M)
                                > (Andrij Melnyk i melnykowcy) i OUN(B) (Stepan Bandera, Lew
                                > > Rebet, Jarosław Stećko - banderowcy).
                                >
                                > Nie wiem skąd bierzesz takie rewelacyjne informacje. Zapewniam
                                cię,
                                > że są one nieprawdziwe. Nie to było przyczyną rozłamu, który
                                > nastąpił dużo później.
                                >

                                Np. nawet w polskich opracowaniach:
                                "Rozłam w OUN ...We wrześniu 1939 r. tzw. Krajowy Prowyd (Zarząd
                                Krajowy) OUN pod kierownictwem Lwa Rebeta odmówił jednak
                                kategorycznie wykonania polecenia zarządu zagranicznego OUN ( pod
                                kierownictwem Andrija Melnyka ) wszczęcia powstania antypolskiego,
                                jako dywersji na rzecz Niemiec. ..."

                                pl.wikipedia.org/wiki/Organizacja_Ukrai%C5%84skich_Nacjonalist%C3%B3w
                                • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 19:56
                                  Wybacz ale Wikipedia to nie jest źródło historyczne. Poważni
                                  historycy, jak np. Grzegorz Motyka sprawy te przedstawiają zupełnie
                                  inaczej.
                                  • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 08.03.08, 21:28
                                    Nawet nie rozumiesz co czytasz. Faktu poczatkowego rozlamu nie
                                    kwestionuje takze twoj Motyka. To, ze priorytety sie szybko zmienily
                                    i Banderowcy zwrocili sie przeciw Polakom oczywiscie jest
                                    pozniejszym faktem.
                                    Zegnam
                                    • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 10.03.08, 20:20
                                      ilaugh napisał:

                                      > Nawet nie rozumiesz co czytasz. Faktu poczatkowego rozlamu nie
                                      > kwestionuje takze twoj Motyka. To, ze priorytety sie szybko
                                      zmienily i Banderowcy zwrocili sie przeciw Polakom oczywiscie jest
                                      > pozniejszym faktem.
                                      > Zegnam

                                      Przeczytałem podany przez ciebie link z wikipedii. Tekst , ze
                                      wzgledu na zabawną treśc, opracowywał chyba jakis sympatyk OUN-UPA.:)

                                      Cele ukraińskiego nacjonalizmu nakreslone zostały w 1929r. w
                                      Wiedniu. Rozłam nastąpił z tego powodu, że banderowcy uważali
                                      Melnyka i jego sympatyków za zbyt mało radykalnych.
                                      • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 10.03.08, 22:33
                                        Tak, tak to juz wiemy. Wiarygodnie sa tylko ci, ktorzy prezentuja
                                        twoje poglady...

                                        Ps
                                        Tekst z wikipedii uwazam za bardzo objektywny, w zadnym wypadku nie
                                        proukrainski, a opera sie on na tejze bibliografii:

                                        Bibliografia - najważniejsze [6]pozycje [edytuj]
                                        Roman Wysocki - "Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów w Polsce w
                                        latach 1929-1939", Lublin 2003
                                        Ryszard Torzecki, Polacy i Ukraińcy: Sprawa ukraińska w czasie II
                                        wojny światowej na terenie II Rzeczypospolitej Warszawa PWN, 1993
                                        Ryszard Torzecki, Kwestia ukraińska w polityce III Rzeszy, 1933-
                                        1945, Warszawa, KiW 1972
                                        Ryszard Torzecki, Kwestia ukraińska w Polsce w latach 1923-1929
                                        Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1989
                                        Grzegorz Motyka, "Ukraińska partyzantka 1942 - 1960. Działalność
                                        Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej
                                        Armii", Warszawa, oficyna wydawnicza Rytm, 2006.
                                        Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko "Ludobójstwo dokonane przez
                                        nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945,
                                        wydane przy pomocy finansowej Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej
                                        Polskiej, Warszawa 2000, ISBN 83-87689-34-3
                                        Dmytro Doncow - "Nacjonalizm" - Lwów, 1926
                                        Mykoła Sciborski - "Naciokratija" [Nacjokracja] - Paryż, 1938
                                        Poliszczuk Wiktor, Ideologia nacjonanlizmu ukrańskiego, Toronto 1996
                                        Edward Prus, - Stepan Bandera 1900-1959. Symbol zbrodni i
                                        okrucieństwa, 2004, ISBN 83-85829-89-X
                                        • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 11.03.08, 17:14
                                          ilaugh napisał:
                                          Ps
                                          > Tekst z wikipedii uwazam za bardzo objektywny, w zadnym wypadku
                                          nie proukrainski, a opera sie on na tejze bibliografii:

                                          Czy przeczytałeś choc jedną pozycję z wymienionej bibliografii?
                                          Śmiem niestety w to wątpic. Gdyby bowiem tak było to zauważyłbyś
                                          zapewne, że wszyscy przytoczeniu tam autorzy /za wyjątkiem jednego/
                                          zupełnie inaczej widzą przyczyny rozłamu w OUN niż o tym nas
                                          przekonuje tekst w wikipedii.
                                          Np. G. Motyka w swej pracy "Ukraińska partyzantka...." przytacza
                                          słowa R. Torzeckiego:" Młodzi byli zdecydowanie radykalniejsi....,
                                          starsi ... byli w stosunku do partnerów uznanych za sojuszników
                                          bardziej kompromisowi".
                                          W istocie była to bezkompromisowa walka o władzę.
                                          G. Motyka: "Zaczęła się bezlitosna, długotrwała walka o wpływy
                                          w organizacji, z czasem niejednokrotnie przybierajaca krwawy
                                          charakter".
                                          "W kwietniu 1941r. w Krakowie odbył się zorganizowany przez
                                          banderowców II Nadzwyczajny Wielki Zjazd OUN. (...) Zatwierdził
                                          program OUN-B, a także nowy herb oraz banderowski czerwono-czarny
                                          sztandar. (...) Zjazd wprowadził także jako oficjalne pozdrowienie
                                          organizacyjne podniesienie prawej reki do góry i słowa "Sława
                                          Ukraini" - "Herojam Sława".

                                          • ilaugh Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 11.03.08, 17:46
                                            A ty przeczytales ten tekst w wikipedii? Nikt tam nie przeczy, ze
                                            byly inne powody konfliktu w OUN, ale powazniej zaczelo sie od
                                            odmowy rozpoczecia powstania antypolskiego. To byl jeden z
                                            pierwszych "oficjalnych" przejawow rozlamu, ktory pozniej dokonal
                                            sie z wielu powodow. Napisalem to tylko jako ciekawostke, mala
                                            ironiczna dygresje na boku, w obliczu tego jak sie pozniej historia
                                            potoczyla. Ale jak sie nie rozumienie tego co sie czyta...

                                            PS
                                            Zaden historyk nie podwaza dzisiaj, ze Rebet wtedy taka decyzje
                                            podjal ( o odmowie powstania antypolskiego)
                                            • mat120 Re: UPA nie była po wojnie żadnym zagrożeniem? Dl 11.03.08, 20:57
                                              ilaugh napisał:

                                              > A ty przeczytales ten tekst w wikipedii?

                                              Tak przeczytałem. I wynika z niego, że rzekomo to Lew Rebet
                                              zapobiegł wywołaniu powstania antypolskiego, co stało się główną
                                              przyczyną rozłamu w OUN. Takie opowiastki R. Wysockiego można między
                                              bajki włożyc. OUN było wówczas sterowane przez Abwehrę, i chociaż
                                              istniały plany wywołania jakiegoś antypolskiego powstania to nie
                                              Rebet czy jakiś inny OUN-owiec o tym zdecydowali, że do niego nie
                                              doszło. Chociaż i tak miały miejsce napady na polskich żołnierzy.
                                              Zdecydowana większośc Ukraińców zachowała sie jednak przyzwoicie.

                                              ilaugh napisał: PS
                                              > Zaden historyk nie podwaza dzisiaj, ze Rebet wtedy taka decyzje
                                              > podjal ( o odmowie powstania antypolskiego)

                                              Jeszcze raz powtarzam. Rebet nie miał w tej sprawie nic do gadania,
                                              decydowali jego hitlerowscy sojusznicy. I wbrew temu co piszesz,
                                              żaden poważny historyk takich głupot nie wypisuje.:))
            • 1europejczyk Porownanie bogatego poniemieckiego regionu 06.03.08, 16:36
              na ktory zostali przesiedleni Ukaincy w Polsce do radzieckiego mroznego,
              zacofanego i odizolowanego Sybiru jest wystarczajaca ocena i "komentarzem" tego
              co napisales.
              Ludzie nie sa dzisiaj glupi: sami potrafia ocenic szczegolnie ci ktorych
              Ukraincy mordowali!

              Re: Nie wiem kogo sztosował Hitler, ale to forum
              • travel_wawa Bogaty "poniemiecki" region został rozszabrowany.. 06.03.08, 17:54
                ...przez bohaterską Armię Czerwoną, a potem przez hordy szabrowników
                ściagających u na grabież z centralnej Polski. Niewiele zostało.
                Często tylko gołe mury.
    • rysio221 Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 14:34
      Czy ktoś z komentujących zastanowił się dlaczego wysiedlono "niewinnych
      ukraińców? Czy ktoś z was wie ile wiosek polskich poszło z dymem,a ile ludzi
      zginęło od "niewinnych" ukraińskich siekier? Ukraińcy swoim "rezunom"stawiają
      pomniki a my im włazimy w d...
      • wet3 Re: rysio221 06.03.08, 14:50
        rysio221 napisał:

        > Czy ktoś z komentujących zastanowił się dlaczego
        wysiedlono "niewinnych
        > ukraińców? Czy ktoś z was wie ile wiosek polskich poszło z dymem,a
        ile ludzi
        > zginęło od "niewinnych" ukraińskich siekier? Ukraińcy
        swoim "rezunom"stawiają
        > pomniki a my im włazimy w d...

        Masz racje! Nacjonalisci rusinscy biora najgorsze przyklady
        z "Holocaust Industry" i nazistowskiego szwabskiego zwiazku
        wypedzonych. Ba - nawet w niedorzcznosci swych zadan zaczynaja Zydow
        i szwabow przebijac!
      • ilaugh Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 15:20
        rysio221 napisał:

        > Czy ktoś z komentujących zastanowił się dlaczego
        wysiedlono "niewinnych
        > ukraińców? Czy ktoś z was wie ile wiosek polskich poszło z dymem,a
        ile ludzi
        > zginęło od "niewinnych" ukraińskich siekier? Ukraińcy
        swoim "rezunom"stawiają
        > pomniki a my im włazimy w d...

        HAHA, a ilu niewinnych ZYDOW SPALILI POLACY W JEDWABNE. Skoro jestes
        Polakiem, a tamci mordercy to tez Polacy, to proponuje wedlug tej
        zasady zabrac ci wszystko i wysiedlic gdzies do Bangladeszu, albo
        jeszcze lepiej po drodze wsadzic do obozu koncentracyjnego
        • 1zorro Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 15:33
          zaraz ci odpowiedza, ze w Jedwabnem mieszkali sami Ukraincy....
        • wet3 Re: ilaugh 06.03.08, 15:38
          ilaugh napisał:

          > rysio221 napisał:
          >
          > > Czy ktoś z komentujących zastanowił się dlaczego
          > wysiedlono "niewinnych
          > > ukraińców? Czy ktoś z was wie ile wiosek polskich poszło z
          dymem,a
          > ile ludzi
          > > zginęło od "niewinnych" ukraińskich siekier? Ukraińcy
          > swoim "rezunom"stawiają
          > > pomniki a my im włazimy w d...
          >
          > HAHA, a ilu niewinnych ZYDOW SPALILI POLACY W JEDWABNE. Skoro
          jestes
          > Polakiem, a tamci mordercy to tez Polacy, to proponuje wedlug tej
          > zasady zabrac ci wszystko i wysiedlic gdzies do Bangladeszu, albo
          > jeszcze lepiej po drodze wsadzic do obozu koncentracyjnego

          Oto prawdziwy wielbiciel klamcy Grossa - ilaugh dal glos!
          PS - Wedlug "Prawdy" Grossa w stodole mialo splonac 1600 Zydow.
          Biorac pod uwage powierzchnie stodoly, Niemcy upchneli ponad 20-tu
          Zydow na metrze kwadratowym!!! Gratuluje poprawnego rozumowania. Nie
          wchodze juz w to, ze oczywiscie Polacy nie mieli i NIE MOGLI miec z
          tym nic do czynienia. Trzeba znac realia okupacji, cymbale!!!
          • ilaugh Re: ilaugh 06.03.08, 15:46
            HAhAhA. "To w takim razie Ukraincy nie mieli nic wspolnego z mordami
            na Wolyniu. Takie byly realia wojny, cymbale" haha. dawno sie tak
            nie usmialem
            • venus99 Re: ilaugh 09.03.08, 17:46
              śmiej się wielbicielu rezunów.wszystko do czasu.
          • 1zorro Re: ilaugh 06.03.08, 15:46
            wet3, przeciez to Ukraincy zrobili! Nie wiesz tego czlowieku??!
            • mat120 Re: ilaugh 07.03.08, 12:15
              1zorro napisał:

              > wet3, przeciez to Ukraincy zrobili! Nie wiesz tego czlowieku??!

              Może byś napisał wreszcie coś sensownego?
        • venus99 Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 09.03.08, 17:45
          w Jedwabnem zginęło kilkuset Żydów.wydarzenie to stało się zarzewiem
          olbrzymiej dyskusji trwajacej do dzisiaj.Polacy postawili w
          Jedwabnem pomnik i cmentarz.Prezydent RP przeprosił.porównaj to
          wszystko z postawą wielbicieli UPA.
    • dobiczek nie podoba sie?przesiedlic na Ukraine! 06.03.08, 15:07
      • ilaugh Re: nie podoba sie?przesiedlic na Ukraine! 06.03.08, 15:22
        moze ty bedziesz decydowal co sie innym obywatelom Polski moze
        podobac a co nie? ... nie przeceniaj sie kolego:)
    • 1europejczyk Polska, polskie wladze polityczne sa w kropce: 06.03.08, 16:20
      jak pozyskac Ukraincow do niekoniecznie swojej "uswieconej" antyrosyjskiej
      "misji" nie tracac przy tym poparcia Polakow ze wschodu, ktorzy znaja historie,
      nie ta pisana ku chwale rzadzacych, ale ta przezyta przez nich samych i
      wyznaczana przez liczne ukrainskie mordy i egzekucje Polakow.
      Jak sprzedac pamiec naszych, nie tracac ani twarzy ani wladzy, w imie
      "sojuszniczych" calkowicie nie naszych interesow ?
      To polskie rozwiazywanie kwadratury kola trwa juz kilka wiekow i czyni z nas
      zabawke w rekach innych.
      Ile warte sa zobowiazania naszych "sojusznikow" przekonali sie niedawno
      Serbowie, ktorzy uwierzyli w rezolucje 1244 Rady Beapieczenstwa, ktora
      gwarantowala Serbom suwerennosc terytorialna z Kosowem wlacznie ustanawiajac w
      Kosowie tylko ONZ-towska tymczasowa administracje.
      Obecne zlamanie przez naszych "sojusznikow" obiecanych rezolucja zobowiazan jest
      jawnym bezprawiem w ktorym jak zwykle "dumnie" uczestniczymy na pewno nie w imie
      naszych interesow ale w imie pozostwania we "wspolnym szeregu".
      To tak ku przestrodze tym co jeszcze, po licznych zdradach ktorych bylismy
      ofiara, bardziej wierza w niewiele warte sojusze niz godne i konsekwentne
      dzialania na rzecz naszych interesow w ramach istniejacego miedzynarodowego
      prawa !!!
      PS.
      Podobnie bylo w sprawie bushowskiego bandyckiego napadu na Irak: zamiast
      pozostawac we "wspolnym szeregu", ktory akurat wyrazal nasze polskie interesy,
      wybralismy szukanie "prestizu" w "sojuszniczej" wojennej awanturze.
      To nie jest polityka to jest po prostu polski polityczny horror!!!



      Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła"
    • darino część dyskutantów nie zwróciła uwagi na szczegół 06.03.08, 17:11
      Państwo Polskie przesiedliło przymusowo SWOICH OBYWATELI, a nie
      Ukraińców (w domyśle - obywateli Ukrainy lub ZSRR). Dlatego właśnie
      jest im winne odszkodowania.

      A co do majątków otrzymanych po wysiedleniu, to stn prawny wielu nie
      jest uregulowany do dzisiaj.
      • venus99 Re: część dyskutantów nie zwróciła uwagi na szcze 06.03.08, 17:59
        państwo Polskie przesiedlając Ukraińców wyzwoliło ich od
        odpowiedzialności za wspieranie bandyckich oddziałów UPA.jeżeli
        ukraińcy domagają się odszkodowań to proponuję ustalić wartość
        pozostawionych przez nich gruntów w Bieszczadach,wartość zabudowań i
        porównać z tym co otrzymali.należną państwu kwotę różnicy jestem
        skłonny rozłozyć na raty.
        • travel_wawa Jaką wartość mogły mieć rozszabrowane budynki? 06.03.08, 18:13
          Bo tereny tzw. "ziem odzyskanych" najpierw grabiła Armia Czerwona a
          potem wszelaka rodzima swołocz zwana szabrownikami.

          A może ktoś wyceni wartosć spalonych wsi takich, jak Bieliczna,
          Ropki, Wilsznia, Berehy Górne, Wołosate, Skwirtne, Polany
          Surowiczne...?
          Wartość zbeszczeszczonych, okradzionych, zamienionych na chlewy czy
          magazyny drewnianych zabytkowych cerkwi?
          Wartość ikon z rozbitych ikonostasów sprzdanych potem na bazarach
          kolekcjonerom i handlarzom?

          Pojedź sobie na wschodnią Słowację i zobacz, jak by to wyglądało
          gdyby nie wyzwoliło łemkowszczyzny Ludowe Wojsko Polskie.
          • preminger Re: Jaką wartość mogły mieć rozszabrowane budynki 07.03.08, 07:38
            travel_wawa napisał:

            > Wartość zbeszczeszczonych, okradzionych, zamienionych na chlewy czy
            > magazyny drewnianych zabytkowych cerkwi?


            to za spalenie przez upa calych bieszczdów w tym cerkwi, dworków, mlynów, mamy
            teraz placić ?
          • venus99 Re: Jaką wartość mogły mieć rozszabrowane budynki 09.03.08, 17:48
            kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.nie trzeba było zaczynac.
      • mat120 Re: część dyskutantów nie zwróciła uwagi na szcze 06.03.08, 21:21
        darino napisał:

        > Państwo Polskie przesiedliło przymusowo SWOICH OBYWATELI, a nie
        > Ukraińców (w domyśle - obywateli Ukrainy lub ZSRR). Dlatego
        właśnie jest im winne odszkodowania. >

        I przesiedliło ich słusznie w obronie integralności państwa, której
        za sprawą bandytów z OUN-UPA, popieranych w tej kwestii przez tow,
        Chruszczowa, zagrażali.
        Przypominam, że inne narodowości jak Litwini, Białorusini czy
        Słowacy nie były przesiedlane.

        darino napisał:
        > A co do majątków otrzymanych po wysiedleniu, to stn prawny wielu
        nie jest uregulowany do dzisiaj.

        Nikt im nie chce tych majątków zabierac. Można im zwrócic kurne
        chaty w Bieszczadach pod warunkiem, że zapłacą za 60-letnie
        użytkowanie otrzymanych.
      • preminger Re: część dyskutantów nie zwróciła uwagi na szcze 07.03.08, 07:33
        darino napisał:

        > Państwo Polskie przesiedliło przymusowo SWOICH OBYWATELI,

        zgodnie z obowiazujacym prawem
    • janstefan.g Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 17:30
      Ukraincy wymordowali pol mjej rodziny a reszta musiala uciekac aby
      nie zostac zamordowanym.Dziadek z babka zmarli z tesknoty a ojciez
      nigdy nie doszedl do siebie i kto nam zrobic zadosc uczynienie.

      Kiedys ukrainscy Popy nawolywali do rzniecia Lachow a dzisiaj znowu
      zamet sieja.
    • zawilecgajowy Re: Ukraińcy chcą odszkodowań po akcji "Wisła" 06.03.08, 18:08
      Gdybym był Ukraińcem też bym się zainteresował czy można coś
      odzyskać i zarobić. Ziemia w Bieszczadach droga...
    • zawilecgajowy telegram do tesciowej w Buszkowicach 06.03.08, 18:38
      Mamusiu pakuj się twoja chata w Buszkowicach stoi na ziemi
      ukraińskiej stop daj znać swej córce w Żurawicy stop jej chata też
      stoi na ziemi ukraińskiej stop gdy zamieszkasz na centralnym daj
      znać stop odwiedzę Cię stop nadal zięć
    • mlody-inwestor Rachunek prosze wyslac do Moskwy. Dziekuje 06.03.08, 20:59
      Jak w temacie.
      • olejowy.bogacz Re: Rachunek prosze wyslac do 07.03.08, 17:47
        Potomkow i poddanych hitlera. Oni kase maja i kase robia na wlasnych
        okrucienstwach dalej. Sprzedaja filmy, ksiazki, dokumenty, urzadzaja
        wystawy, buduja muzea i interes sie kreci. A dokumentacje maja
        zebrana starannie, porzadnie i fachowo. Gute arbeit.
        • marcin1122331 Zydzi Ukraincy Niemcy, a co zostanie z Polski 08.03.08, 17:23
          dla Polakow,znowu sutereny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka