Dodaj do ulubionych

Czy będzie bojkot igrzysk?

17.03.08, 08:16
a ja bojkotuje. nie bede kibicować ani naszym ani zadnym innym.
Obserwuj wątek
    • anpilar Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:24
      Jednak trzeba zbojkotować!
      Można też - przy okazji - zastanowić się nad całym tym "przemysłem sportowym".
      Uzasadnienie powyższych pozostawiam czytelnikom/dyskutantom i ich sumieniu, wrażliwości i uczciwości.
      • oloros Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:29
        nie będzie bojkotu - idea olimpijska dawno juz jest martwa - nie ma nic
        wspólnego z tradycją , która zbudowała cywilizacje zachodnią
        dla pieniazków - zrobia wszystko - ukatrupia własna matkę - a tam jest sporo
        pieniazków
        prymat pieniądza przed Duchem ,honorem, sławą i Człowiekiem to nie jest grecka idea
        materialne bogactwa - nade wszystko to jest Wschód!!!!!!!!!!!
      • bosman_plama Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:21
        Właśnie ze względu na "przemysł sportowy" ani bojkotu nie będzie, ani igrzysk
        nie odwołają. A usprawiedliwień do tego dostarczy np redaktor Mariusz Zawadzki
        (piszę o tym tutaj, bo pod jego wypowiedzią komentarza umieścić się nie da) z
        GW, który bawi się w pobijanie rekordów hipokryzji porównując np. noszenie
        przeze mnie chińskiego podkoszulka z występem gwiazd sportu w świetle kamer.
        Bojkotu nie będzie, a różne cwaniaczki szybko znajdą setki wyjaśnień dlaczego
        być go nie powinno. Ba! Wyjaśnią nawet, że występ w igrzyskach jest obywatelskim
        obowiązkiem sportowców, a my, kibice, powinniśmy albo do Chin jechać, albo
        przynajmniej oglądać wszystkie relacje w tv, obowiązkowo wytrzeszczając oczy na
        reklamy.
        Dowolne ich jednak retoryczne wygibasy nie zmienią jednego - chińskie telewizje
        będą pokazywać uśmiechniętych popierających władze sportowców cenzurując
        ewentualne "niesłuszne" wypowiedzi (na które krajowe władze sportowe starają
        się, zresztą, nie pozwalać). Pustych stadionów, wypełnionych co najwyżej
        azjatyckimi i rosyjskimi sportowcami nie byłoby jak ukryć.
        • dzikowy Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:54
          Wystarczy zbojkotować produkty "oficjalnych sponsorów" i ich o tym poinformować.
          Nie oglądam relacji i reklam w prime time, bannerów, gadżetów. Jeżeli IO rządzą
          pieniądze, to w ramach protestu walmy po kieszeniach. Ostatnio producent marki
          NIVEA dołączył do producentów nietestujących swych produktów na zwierzętach, po
          prostu policzyli, co się bardziej opłaca.
          • bosman_plama Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:46
            dzikowy napisał:

            > Wystarczy zbojkotować produkty "oficjalnych sponsorów" i ich o tym poinformować

            Dobry pomysł.
    • tentutaj Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:26
      Całe te prawa człowieka to jeden wielki pic na wodę. Silniejszy nacjonalistyczny
      żandarm (USA), daje świadectwo moralności słabszemu (Chiny). Jest bardzo
      prawdopodobne, że ten słabszy ma silniejszego w kieszeni. Niedługo będzie sobie
      wynajmował w charakterze wikidajły.
      • tentutaj Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:29
        "Niedługo będzie sobie
        > wynajmował w charakterze wikidajły"
        powinno być
        "Niedługo bedzie go sobie wynajmował w charakterze wykidajły"

        • oloros Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:42
          i wspólnie będa walczyc z terroryzmem w Tybecie i tym Arabem z jaskini co zagra
          ża całemu światu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • masy nie będzie:( 17.03.08, 09:05
      oszukiwanie siebie i Tybetańczyków, którzy giną na ulicach Tybetu,
      że udział w igrzyskach ma na celu poprawę ich losu jest podłe. Pan
      Thomas Bach nie jest w żaden sposób zaangażowany w sytuacji jaka ma
      miejsce w tym państwie. Co najwyżej dba o swoje interesy bo
      część "winy" za bojkot reprezentacji Niemiec spadnie na niego.
      Przypomina mi się postawa polskich prezesów PKOL. Czy ktoś z naszych
      dygnitarzy napisał chociaż pismo, że czuje odrazę tym co wyprawiają
      Chińczyczy z Tybetańczykami i w związku tym rozważa rezygnację z
      olimpiady?!
      każdy ma prawo być wolny jeśli tylko tego pragnie pod warunkiem, że
      nie przelewa krwi drugiego człowieka
    • maruda.r Jestem za bojkotem 17.03.08, 09:52

      Podobnie uważa Thomas Bach, który powiedział, że MKOl wierzył, iż skupienie
      światowej uwagi na Chinach będzie miało pozytywny efekt. - Jesteśmy zdania, że
      igrzyska pomogą Chinom się otworzyć. Ale nie jesteśmy w stanie rozwiązać
      problemu, którego nie byli w stanie rozwiązać sekretarze generalni ONZ przez
      całe dziesięciolecia - stwierdził Bach.

      *********************************

      Jan III Sobieski okrył się pod Wiedniem nieśmiertelną sławą, bo był ze swoim
      wojskiem w akuratnym miejscu i czasie.

      Wielu odkrywców, wynalazców, wodzów przeszło do historii, bo zrobili coś w
      konkretnym miejscu i czasie. Prawdopodobnie w innym miejscu i czasie nie nie
      mieliby na to szans.

      Rozumiem, że problemem pana Bacha są umowy sponsorskie i osobiste dochody. A
      Pekin? A Pekin i tak ogłosi sukces. Gdy igrzyska już się zaczną, to świat skupi
      się na imprezie, reklamach i wynikach. Krzyki Tybetu znikną w ochach i achach
      publiczności nad wyczynami sportowców.

      Drugiej takiej okazji nie będzie.

      • pulchna.lapka.w.pulpit Najlepszym bojkotem będzie występ w zawodach... 17.03.08, 14:11
        ...w koszulce z napisem "Free Tibet".


        Zwycięstwo Jesse Owensa i jego tryumf nad Hitlerem wspominamy do
        dziś właśnie dlatego, że nie zbojkotował igrzysk i nie oddał pola
        walkowerem "aryjskim" sportowcom.
    • lubat Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:25
      "Jesteśmy zdania, że igrzyska pomogą Chinom się otworzyć."

      To jest właśnie nasza środkowo-europejska "demokratyczna" mentalnośc. Ktoś lub
      coś POMOŻE Chinom się otworzyc. To znaczy - Chiny są zamknięte i na czym polega
      ich zamknięcie?
      Z tego co wiem, Chińczycy nie mają żadnych problemów z wyjazdem gdziekolwiek, a
      jeśli już, to z powodu niewpuszczania ich do tych krajów, które są "otwarte".
      Corocznie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy studentów podejmuje studia w Europie
      i USA, z których zdecydowana większośc powraca do kraju. Tabuny turystów latają
      do Chin, itd. itp. Więc na czym polega "zamknięcie" Chin?

      Bojkotowac igrzyska w Chinach? Ależ tak, każdy, kto jest za tym, powinien to
      zrobic. Sportowcy, którzy są za bojkotem, nie powinni tam jechac! Kibice, którzy
      są za bojkotem, nie powinni nawet na sekundę włączyc telewizora z transmisją
      zawodów. Ja nie żartuję. To telewizja w istocie decyduje o byc lub nie byc
      wszelkich imprez sportowych!

      Natomiast apele o bojkot dziadów w kapciach i piwnych łamagów oglądających w TV
      z napięciem swoją ulubioną dyscyplinę olimpijską, śmieszą mnie tak samo, jak
      apele księży o wstrzemięźliwośc seksualną, lub demonstracje moherowych beretów
      (wiek 60-80 lat) przeciw aborcji.
    • slodka_sue25 Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:59
      Dlaczego nie bojkotowano decyzji MKOL gdy rozważana była kandydatura Pekinu,
      dlaczego cały świat nie zbojkotował tego wyboru 4 lata temu? Patrząc z
      perspektywy sportowca który 20 lat trenuje i ma szansę na życiowy sukces, zdobył
      kwalifikacje olimpijską i być może, ma jedyną w życiu okazje walczyć o medal
      olimpijski, sprawy polityczne schodzą na dalszy plan. Każdy sportowiec to inny
      człowiek inna historia życia, lat ciężkich treningów, wyrzeczeń, bólu i litrów
      wylanego potu być może po to aby teraz właśnie walczyć o olimpijskie podium.
      Jeśli zdobędzie medal będzie pamiętać to do końca życia, do końca życia będzie
      traktowany jak gwiazda, będzie to ukoronowanie tylu lat ciężkiej pracy. Mnie
      krzyk podniesiony na parę miesięcy przed Igrzyskami denerwuje, bo od prawie 4
      lat niektórzy pracują tylko na to żeby pojechać na olimpiadę.
      W życiu wielu sportowców taka szansa trafia sie tylko raz i często nie ma na to
      wpływu to gdzie MKOL postanowił zorganizować igrzyska...
      • kamilahelena Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:53
        slodka sue - zapomnialas dodac, ze to tez kilogramy czy litry
        przyjmowanych przez lata srodkow dopingujacych. Ach ci biedni
        sportowcy, ktorych ominelyby ewentualne kontrakty sponsorskie! Ach
        te biedne komitety olimpijskie i te biedne firmy, ktore juz od lat
        przygotowuja grunt na zawarcie nowych umow handlowych i zarobienie
        kolejnych miliardow, co olimpiada ewidentnie ulatwi !!
        A Tybetanczycy ? eeee tam w koncu to koniec swiata prawda? ja w
        kazdym razie, tak jak ktos juz napisal, nie wlacze nawet na minute
        telewizora zeby te "zmagania" ogladac. Szkoda, ze nie wiem co
        jeszcze bym mogla zrobic.....
    • kauzyperda Może zakaz udziału dla prowadzących wojny,npPolski 17.03.08, 11:42
      Igrzyska Olimpijskie były tradycyjnie czasem pokoju. Może by tak
      (wzorem bojkotu z 1980 ze względu na wojnę w Afganistanie)
      wprowadzić zakaz (albo wymusić go bojkotem) udziału w Igrzyskach dla
      państw prowadzących wojny. Czyli m.in. dla Polski, USA, UK które
      napadły i okupują bezprawnie Irak....

      Zanim zaczniecie szukać słomki w chińskich skośnych oczach wyjmijcie
      belkę ze swojego drodzy obrońcy praw człowieka w Chinach, mający na
      rękach krew setek tysięcy ludzi z Iraku.
    • toja3003 Co komu dają protesty i bojkoty? 17.03.08, 11:50
      Co komu dają protesty i bojkoty? Kuba jest socjalistyczną Kubą z
      wyboru, jak była od pół wieku i taką zostanie dopóki sami Kubańczycy
      się nie ruszą. A kto załatwił koniec socjalizmu w Polsce? Polacy, bo
      zaczęliśmy strajkować i protestować. A w Rumunii czy NRD? W końcu
      Rumuni czy Niemcy wyszli na ulice, bo tak to do dzisiaj by tam jakiś
      Drakula czy Honeker rządził. To samo i gdzie indziej musi nastąpić
      czyli w Chinach Chińczycy muszą wiedzieć czego chcą.
      • darek638 Re: Co komu dają protesty i bojkoty? 17.03.08, 12:39
        A kto załatwił koniec socjalizmu w Polsce? Polacy, bo
        > zaczęliśmy strajkować i protestować. A w Rumunii czy NRD?

        Kto Ci takie bajki opowiadał, że wystarczy wyjść na ulicę?
        W szkole teraz tak nauczają? Polacy wychodzili na ulicę w
        56,68,70,76,80,81,82,83 i co to dało? Musiał nastąpić
        proces i to w dalece mniejszym stopniu u nas lecz głównie w domu
        wielkiego brata, tam był klucz do wolności. A Chiny, Rosja,
        kiedy u nich była demokracja i co oni o niej wiedzą? Trzeba
        pewnie stu lat by zmienić ich system na zbliżony do zachodniego.
        A strajki i protesty zwiększają tylko liczbę ofiar.
        Pzdr.
        • toja3003 dokończę wątek 17.03.08, 13:44
          kubański (chiński, północnokoreański, wietnamski):
          jeżeli „Kubańczycy są gotowi do zmiany” to dlaczego nic w tym
          kierunku nie robią? Może mamy tam wojska wysłać jak do Iraku żeby
          był potem jeszcze większy bałagan?

          Niektórzy mówią, że „socjalizm na Kubie zaprowadzono terorem”.
          Owszem, ale kto to zrobił? Może wkroczyła tam potężna armia ZSRR?
          Nie. Na Kubę przybył 60 lat temu łajbą „Granma” niejaki Castro wraz
          z 28 podobnymi palantami. Ale cóż może zdziałać w wielomilionowym
          kraju grupka palantów? Nic. Możnaby ją zdmuchnąć jak zdmuchnięto
          podobną grupkę innego palanta a mianowicie Guevary w Boliwii zgadza
          się? Tylko, że w Boliwii ludność olała Guevarę i tyle a na Kubie
          znaczna część ludności poparła Castrę i to jest różnica. Zatem teraz
          znaczna część ludności musi przeciwko Castrze wystąpić. I nie mówmy,
          że oni tam na Kubie tylko czekają wszyscy na „wyzwolenie”, bo o
          Iraku też tak mówiono a nagle się okazuje, że jest wojna domowa, bo
          tysiące Irakijczyków wolały rządy Husejna niż rządy amerykańsko-
          polsko-brytyjskie. Ciekawe czemu nie powiodła się inwazja emigrantów
          kubańskich w Zatoce Świń? Bo znaczna część Kubańczyków woli
          socjalizm niż powrót kubańskich bogaczy z Florydy. Ta część
          Kubańczyków, popierających pośrednio czy bezpośrednio socjalizm,
          jest ciągle zbyt znaczna ale to ich sprawa i ich mentalności.

          A teraz do Polski, powidasz „Polacy wychodzili na ulicę” – nazwiska
          poproszę, ilu i gdzie, bo np. w 1956 poza Pozaniem to „Polacy”
          raczej wiwatowali „Wieław, Wiesław” prawda? Ta, a 90% ludzi w
          PRL „twardo sprzeciwiało się komunizmowi, marzyło o demokracji i
          podziwiało dokonania Zachodu”. Tylko ciekawe czemu komunizm w Polsce
          trwał dziesięciolecia?

          W NRD, w Polsce, na Węgrzech, Czechosłowacji, Rumunii (wymieniam
          chronologicznie od pierwszych protestów po wojnie) też ludzie
          wychodzili na ulicę, bo sam by się ustrój nie zmienił.

          Ale w gruncie rzeczy jak zachowywała się zdecydowana większość, tak,
          prawie wszyscy w PRL? Niby każdy był przeciw ale jak przyszło co do
          czego to buźka w kubeł i był za.

          Wiem, że to się łatwo pisze w dzisiejszych czasach demokratycznej
          III RP ale spójrzmy na fakty. Kto zmuszał ludzi do, tak jest –
          masowych, pochodów 1-majowych? Co mogło grozić przeciętnemu
          obywatelowi za to, że tego dnia miałby niestrawność i został w domu?
          Dlaczego wszyscy nie zostali konsekwentnie w domu?

          Rozumiem, że za Bieruta można było pójść za dowcip do więzienia ale
          nie za Gierka czy Jaruzelskiego. Bez przesady. A kto kazał
          większości PRL-czyków biegać na wybory? A w domku pozostać nie łaska
          było? Za to dziś, kiedy na wybory trzeba iść, jest dokładnie
          odwrotnie.

          Więc nie ma się co dziwić, że wielu Amerykanów w latach 80-tych
          mówiło po stanie wojennym: „w Polsce większość ludzi to pewnie
          komuniści, bo gdyby większość była przeciw komunizmowi to nie
          dopuściliby do stanu wojennego”. Myślę, że jest w tym sporo logiki.

          Ilu było zomowców w całym państwie? Tylu, że jak w Gdańsku była
          jakaś demonstracja to już połowę z nich trzeba było tam rzucić.
          Wystarczyłoby równolegle kilka takich miast a władza nie miałaby kim
          tłumić demonstarcji. Tak stało się np. w na Węgrzech w 1956,
          Czechach w 1968 czy NRD 1989. Ludzie wyszli masowo na ulicę i mieli
          poparcie w najwyższych władzach.

          Węgierscy czy czescy sekretarze partyjni byli z ludźmi. I dopiero
          sowieci musieli zrobić z tym „porządek”. U nas nawet tego nie
          musieli, bo sama gadka typu „oni mogą tu wejść” wystarczyła. Na tej
          zasadzie też dziś się wielu tłumaczy – „bo Rosjanie mogli wejść do
          Polski”.

          Do kogo ten tekst. Chyba do ludzi, którzy nie zadali sobie trudu
          zapoznania się z realiami PRL-u. Otóż armia sowiecka nie
          potrzebowała podejmować decyzji o wchodzeniu do Polski, bo uzbrojone
          po zęby radzieckie dywizje już w Polsce były. Cały czas.

          Jeżeli ktoś ma blade choćby pojęcie o czasach osiągania pełnej
          gotowości bojowej przez jednostki armii radzieckiej to powinien
          wiedzieć, że czas od wydania rozkazu zajęcia strategicznych obiektów
          w Polsce (media, mosty, dworce, urzędy, koszary, drogi, centra
          miast, zakłady, uczelnie) do osiągnięcia celów i rubieży był liczony
          w godzinach i to bardzo pojedynczych.

          Dla bliższych celów nawet w minutach od wyjścia po ogłoszeniu alarmu
          bojowego. Te czasy były realne i systematycznie sprawdzane na
          ćwiczeniach, poligonach i manewrach, łącznie np. z transportem
          ciężkiego sprzętu koleją, ruchami wojsk pancernych czy przelotami
          samolotów.

          Trzeba było, choćby biernie, stosować jakiś opór. Kto dziś może
          spowodować, że Kuba czy Korea Porąbana staną się demokratyczne?
          Ameryka? Jak? Tak jak w Iraku i Afganistanie? Sami Kubańczycy muszą
          kiedyś zaryzykować i stawić większy opór reżimowi.
    • bosman_plama Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:45
      www.TheColorOrange.net

      ratujtybet.org/kolor_pomaranczowy
    • wj_2000 Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:57
      Taki wypis z Google'a:

      "W 1966 r. ...., zniesiono tradycyjne formy niewolnictwa,
      pańszczyzny i zakazano małżeństw poligamicznych, jednak de facto
      poliandria w Tybecie w praktyce nadal stanowi podstawę życia wielu
      rodzin wiejskich,"

      "Znawcy" problematyki Tybetu obecni tu na Forum, lepiej by nie
      zabierali głosu. Ponieśliście już "demokrację i prawa człowieka" do
      Iraku. Może nie tyle ponieśliście, ale kibicowaliście tej misji z
      entuzjazmem.

      Chiny mają ciągłość historyczną 5 tysiecy lat. Własną autonomiczną
      cywilizację. Mają do wykarmienia dobrze ponad miliard ludzi.
      Cóż to za tupet próbować im coś doradzać!!! Pouczać!!
      Obsztorcowywać!!
      W naszej tysiącletniej historii przez 98% zasu obowiązywała kara
      śmierci! I nikogo to nie oburzało. Nagle przyszła moda by jej nie
      stosować. No dobra! Ale JAKIM prawem mamy wymuszać po chamsku na
      wielkich Chinach, by i oni tę modę przyjęli????
      Przez stulecia Tybet był częścią Chin (które przecież od zawsze było
      i nadal jest państwem wielonarodowym, wielojęzykowym). Breytyjczycy,
      korzystając z osłąbienia Chin zajęli Tybet mordując z broni
      maszynowej wielokrotnie więcej Tybetańczyków, niż łącznie zginęło
      ich z rąk ludu Han. Ogłoszono potem państeweczko Tybet, mniej zdolne
      do życia niż dzisiaj Kosowo.
      To Chińczycy są ich faktycznymi dobrodziejami, jak wskazuje cytat od
      którego rozpocząłem. Ale dawne feudalne struktury religijne próbują
      odzyskać przywileje, odzyskać niewolników i swoich pańszczyźnianych
      chłopów.


      k ja nie lubię mieć stale racji!
      • galba00 masz racje - i to jest w tym wszystkim najgorsze.. 17.03.08, 16:31
        nic bardziej sie nie sprawdzilo jak wprowadzenie domokracji do Iraku,
        Afganistanu, Kosowa, Bosni - no i czeka nas jeszcze Czeczenia, Tybet,
        Bialorus.... ( a i z ta demokracja w Polsce i innych bylych demoludach - to za
        bardzo nie wiem czy to sukces, czy porazka....przeciez to co jest w Polsce to
        zadna demokracja - to dyktat .... mielismy szczescie, ze ucieklismy (mam
        nadzieje) od faszystowskiej dyktatury ojca rydzyka i przezesa kaczynskiego
    • towarzystwo_szubrawcow proste rozwiazanie 2008 17.03.08, 15:31
      olimpiada Pekin 2008 i wolny, niepodległy Tybet 2008.
      i to leczy obłudę p. thomasa bacha.
    • galba00 a nie lepiej pojechach tyebetanczykom na pomoc? 17.03.08, 16:23
      pojechac, utworzyc zywy mur aby powstrzymac chinczykow......
      i jeszcze poprosic caly PiS o pomoc i towarzyszenie....
      To bylby najpieknieszy dzien w moim zyciu - jak powiedzial Prezes...
      Przeciez trzeba sobie powiedziec, ze protest tybetanczykow jest z inspiracji i
      poto tylko aby aby judzic - a i termin zostal wybrany po to aby bylo idiotow
      widac - i tak bedzie do samej olimpiady, chyba ze chinczycy wykarza zdecydowanie
      i spacyfikuja wichryzcieli....
    • ewa1-23 Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 18:26
      trzeba zbojkotować olimpiadę, tylko nikt tego nie zrobi. Wszyscy będą zasłaniali się dobrem sportowców, jakby na świecie nie było innych stadionów, tylko w Chinach.A naprawdę, to sportowcy mogą walczyć na dowolnych stadionach, a olimpiada służy promocji kraju, w którym się odbywa i.......... robieniu interesów! Tzw. kraje demokratyczne zapłacą za swoją zachłanność i pazerność na "tanie" towary z Chin (rozsypujące się, lub wręcz niebezpieczne) wstydem i zaparciem się swoich "demokratycznych" idei! Zadłużone w Chinach USA nie odważą się pisnąć ! Inni też - marząc o forsie - pojadą grzecznie i udzielą legitymizacji komunistycznej dyktaturze i mordowaniu mnichów - w końcu pieniądze nie śmierdzą... Ciekawe tylko, kiedy różni pyskacze udławią się bełkocząc słowa: "demokracja", "poszanowanie praw jednostki" itd.?
    • sowa_46 Człowiek to jedyne 18.03.08, 01:18
      zwierzę, które "zeszło na psy". Żadnym "biznesmenom" nie zależy na
      ludziach, liczy się tylko kasa, sport nie jest już sportem.
      Nie ma co mydlić ludziom oczu, każdy widzi, że byle bogaty bandyta
      łatwo dogaduje się z sędzią łajdakiem i otrzymuje symboliczny wyrok,
      dlatego też igrzyska, jako potężne źródło kasy, trudno będzie
      zbojkotować. Ostatnio największa wiocha świata, czyli USA wykreśliły
      Chiny z czołówki krajów łamiących prawa człowieka więc nawet idiota
      domyśliłby się, że ta wiocha siedzi u Chińczyków w kieszeni.
      No cóż, rzygać mi się chce na to wszystko.
    • martezja Monitoring praw człowieka 18.03.08, 23:22
      Projekt Monitor Olimpijski ma na celu umożliwienie jak najszerszej grupie osób
      zaangażowanie się w działania na rzecz poprawy sytuacji praw człowieka w czasie
      Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.

      www.olimpiada2008.info.pl/
    • mironek47 Czy będzie bojkot igrzysk? 20.03.08, 15:25
      Smiac mi sie chce kiedy czytam o tych litrach potu wylewanych na treningach po
      to zeby jechac na olimpiade.To znaczy ze do innych zawodow np.MS to juz potu nie
      wylewaja?to z czego biora sie te rekordy swiata i medale na roznych imprezach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka