itilli 17.03.08, 08:16 a ja bojkotuje. nie bede kibicować ani naszym ani zadnym innym. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anpilar Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:24 Jednak trzeba zbojkotować! Można też - przy okazji - zastanowić się nad całym tym "przemysłem sportowym". Uzasadnienie powyższych pozostawiam czytelnikom/dyskutantom i ich sumieniu, wrażliwości i uczciwości. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:29 nie będzie bojkotu - idea olimpijska dawno juz jest martwa - nie ma nic wspólnego z tradycją , która zbudowała cywilizacje zachodnią dla pieniazków - zrobia wszystko - ukatrupia własna matkę - a tam jest sporo pieniazków prymat pieniądza przed Duchem ,honorem, sławą i Człowiekiem to nie jest grecka idea materialne bogactwa - nade wszystko to jest Wschód!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:21 Właśnie ze względu na "przemysł sportowy" ani bojkotu nie będzie, ani igrzysk nie odwołają. A usprawiedliwień do tego dostarczy np redaktor Mariusz Zawadzki (piszę o tym tutaj, bo pod jego wypowiedzią komentarza umieścić się nie da) z GW, który bawi się w pobijanie rekordów hipokryzji porównując np. noszenie przeze mnie chińskiego podkoszulka z występem gwiazd sportu w świetle kamer. Bojkotu nie będzie, a różne cwaniaczki szybko znajdą setki wyjaśnień dlaczego być go nie powinno. Ba! Wyjaśnią nawet, że występ w igrzyskach jest obywatelskim obowiązkiem sportowców, a my, kibice, powinniśmy albo do Chin jechać, albo przynajmniej oglądać wszystkie relacje w tv, obowiązkowo wytrzeszczając oczy na reklamy. Dowolne ich jednak retoryczne wygibasy nie zmienią jednego - chińskie telewizje będą pokazywać uśmiechniętych popierających władze sportowców cenzurując ewentualne "niesłuszne" wypowiedzi (na które krajowe władze sportowe starają się, zresztą, nie pozwalać). Pustych stadionów, wypełnionych co najwyżej azjatyckimi i rosyjskimi sportowcami nie byłoby jak ukryć. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:54 Wystarczy zbojkotować produkty "oficjalnych sponsorów" i ich o tym poinformować. Nie oglądam relacji i reklam w prime time, bannerów, gadżetów. Jeżeli IO rządzą pieniądze, to w ramach protestu walmy po kieszeniach. Ostatnio producent marki NIVEA dołączył do producentów nietestujących swych produktów na zwierzętach, po prostu policzyli, co się bardziej opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:46 dzikowy napisał: > Wystarczy zbojkotować produkty "oficjalnych sponsorów" i ich o tym poinformować Dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
tentutaj Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:26 Całe te prawa człowieka to jeden wielki pic na wodę. Silniejszy nacjonalistyczny żandarm (USA), daje świadectwo moralności słabszemu (Chiny). Jest bardzo prawdopodobne, że ten słabszy ma silniejszego w kieszeni. Niedługo będzie sobie wynajmował w charakterze wikidajły. Odpowiedz Link Zgłoś
tentutaj Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:29 "Niedługo będzie sobie > wynajmował w charakterze wikidajły" powinno być "Niedługo bedzie go sobie wynajmował w charakterze wykidajły" Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 08:42 i wspólnie będa walczyc z terroryzmem w Tybecie i tym Arabem z jaskini co zagra ża całemu światu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
masy nie będzie:( 17.03.08, 09:05 oszukiwanie siebie i Tybetańczyków, którzy giną na ulicach Tybetu, że udział w igrzyskach ma na celu poprawę ich losu jest podłe. Pan Thomas Bach nie jest w żaden sposób zaangażowany w sytuacji jaka ma miejsce w tym państwie. Co najwyżej dba o swoje interesy bo część "winy" za bojkot reprezentacji Niemiec spadnie na niego. Przypomina mi się postawa polskich prezesów PKOL. Czy ktoś z naszych dygnitarzy napisał chociaż pismo, że czuje odrazę tym co wyprawiają Chińczyczy z Tybetańczykami i w związku tym rozważa rezygnację z olimpiady?! każdy ma prawo być wolny jeśli tylko tego pragnie pod warunkiem, że nie przelewa krwi drugiego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Jestem za bojkotem 17.03.08, 09:52 Podobnie uważa Thomas Bach, który powiedział, że MKOl wierzył, iż skupienie światowej uwagi na Chinach będzie miało pozytywny efekt. - Jesteśmy zdania, że igrzyska pomogą Chinom się otworzyć. Ale nie jesteśmy w stanie rozwiązać problemu, którego nie byli w stanie rozwiązać sekretarze generalni ONZ przez całe dziesięciolecia - stwierdził Bach. ********************************* Jan III Sobieski okrył się pod Wiedniem nieśmiertelną sławą, bo był ze swoim wojskiem w akuratnym miejscu i czasie. Wielu odkrywców, wynalazców, wodzów przeszło do historii, bo zrobili coś w konkretnym miejscu i czasie. Prawdopodobnie w innym miejscu i czasie nie nie mieliby na to szans. Rozumiem, że problemem pana Bacha są umowy sponsorskie i osobiste dochody. A Pekin? A Pekin i tak ogłosi sukces. Gdy igrzyska już się zaczną, to świat skupi się na imprezie, reklamach i wynikach. Krzyki Tybetu znikną w ochach i achach publiczności nad wyczynami sportowców. Drugiej takiej okazji nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pulchna.lapka.w.pulpit Najlepszym bojkotem będzie występ w zawodach... 17.03.08, 14:11 ...w koszulce z napisem "Free Tibet". Zwycięstwo Jesse Owensa i jego tryumf nad Hitlerem wspominamy do dziś właśnie dlatego, że nie zbojkotował igrzysk i nie oddał pola walkowerem "aryjskim" sportowcom. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:25 "Jesteśmy zdania, że igrzyska pomogą Chinom się otworzyć." To jest właśnie nasza środkowo-europejska "demokratyczna" mentalnośc. Ktoś lub coś POMOŻE Chinom się otworzyc. To znaczy - Chiny są zamknięte i na czym polega ich zamknięcie? Z tego co wiem, Chińczycy nie mają żadnych problemów z wyjazdem gdziekolwiek, a jeśli już, to z powodu niewpuszczania ich do tych krajów, które są "otwarte". Corocznie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy studentów podejmuje studia w Europie i USA, z których zdecydowana większośc powraca do kraju. Tabuny turystów latają do Chin, itd. itp. Więc na czym polega "zamknięcie" Chin? Bojkotowac igrzyska w Chinach? Ależ tak, każdy, kto jest za tym, powinien to zrobic. Sportowcy, którzy są za bojkotem, nie powinni tam jechac! Kibice, którzy są za bojkotem, nie powinni nawet na sekundę włączyc telewizora z transmisją zawodów. Ja nie żartuję. To telewizja w istocie decyduje o byc lub nie byc wszelkich imprez sportowych! Natomiast apele o bojkot dziadów w kapciach i piwnych łamagów oglądających w TV z napięciem swoją ulubioną dyscyplinę olimpijską, śmieszą mnie tak samo, jak apele księży o wstrzemięźliwośc seksualną, lub demonstracje moherowych beretów (wiek 60-80 lat) przeciw aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_sue25 Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 10:59 Dlaczego nie bojkotowano decyzji MKOL gdy rozważana była kandydatura Pekinu, dlaczego cały świat nie zbojkotował tego wyboru 4 lata temu? Patrząc z perspektywy sportowca który 20 lat trenuje i ma szansę na życiowy sukces, zdobył kwalifikacje olimpijską i być może, ma jedyną w życiu okazje walczyć o medal olimpijski, sprawy polityczne schodzą na dalszy plan. Każdy sportowiec to inny człowiek inna historia życia, lat ciężkich treningów, wyrzeczeń, bólu i litrów wylanego potu być może po to aby teraz właśnie walczyć o olimpijskie podium. Jeśli zdobędzie medal będzie pamiętać to do końca życia, do końca życia będzie traktowany jak gwiazda, będzie to ukoronowanie tylu lat ciężkiej pracy. Mnie krzyk podniesiony na parę miesięcy przed Igrzyskami denerwuje, bo od prawie 4 lat niektórzy pracują tylko na to żeby pojechać na olimpiadę. W życiu wielu sportowców taka szansa trafia sie tylko raz i często nie ma na to wpływu to gdzie MKOL postanowił zorganizować igrzyska... Odpowiedz Link Zgłoś
kamilahelena Re: Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:53 slodka sue - zapomnialas dodac, ze to tez kilogramy czy litry przyjmowanych przez lata srodkow dopingujacych. Ach ci biedni sportowcy, ktorych ominelyby ewentualne kontrakty sponsorskie! Ach te biedne komitety olimpijskie i te biedne firmy, ktore juz od lat przygotowuja grunt na zawarcie nowych umow handlowych i zarobienie kolejnych miliardow, co olimpiada ewidentnie ulatwi !! A Tybetanczycy ? eeee tam w koncu to koniec swiata prawda? ja w kazdym razie, tak jak ktos juz napisal, nie wlacze nawet na minute telewizora zeby te "zmagania" ogladac. Szkoda, ze nie wiem co jeszcze bym mogla zrobic..... Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda Może zakaz udziału dla prowadzących wojny,npPolski 17.03.08, 11:42 Igrzyska Olimpijskie były tradycyjnie czasem pokoju. Może by tak (wzorem bojkotu z 1980 ze względu na wojnę w Afganistanie) wprowadzić zakaz (albo wymusić go bojkotem) udziału w Igrzyskach dla państw prowadzących wojny. Czyli m.in. dla Polski, USA, UK które napadły i okupują bezprawnie Irak.... Zanim zaczniecie szukać słomki w chińskich skośnych oczach wyjmijcie belkę ze swojego drodzy obrońcy praw człowieka w Chinach, mający na rękach krew setek tysięcy ludzi z Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Co komu dają protesty i bojkoty? 17.03.08, 11:50 Co komu dają protesty i bojkoty? Kuba jest socjalistyczną Kubą z wyboru, jak była od pół wieku i taką zostanie dopóki sami Kubańczycy się nie ruszą. A kto załatwił koniec socjalizmu w Polsce? Polacy, bo zaczęliśmy strajkować i protestować. A w Rumunii czy NRD? W końcu Rumuni czy Niemcy wyszli na ulice, bo tak to do dzisiaj by tam jakiś Drakula czy Honeker rządził. To samo i gdzie indziej musi nastąpić czyli w Chinach Chińczycy muszą wiedzieć czego chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
darek638 Re: Co komu dają protesty i bojkoty? 17.03.08, 12:39 A kto załatwił koniec socjalizmu w Polsce? Polacy, bo > zaczęliśmy strajkować i protestować. A w Rumunii czy NRD? Kto Ci takie bajki opowiadał, że wystarczy wyjść na ulicę? W szkole teraz tak nauczają? Polacy wychodzili na ulicę w 56,68,70,76,80,81,82,83 i co to dało? Musiał nastąpić proces i to w dalece mniejszym stopniu u nas lecz głównie w domu wielkiego brata, tam był klucz do wolności. A Chiny, Rosja, kiedy u nich była demokracja i co oni o niej wiedzą? Trzeba pewnie stu lat by zmienić ich system na zbliżony do zachodniego. A strajki i protesty zwiększają tylko liczbę ofiar. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 dokończę wątek 17.03.08, 13:44 kubański (chiński, północnokoreański, wietnamski): jeżeli „Kubańczycy są gotowi do zmiany” to dlaczego nic w tym kierunku nie robią? Może mamy tam wojska wysłać jak do Iraku żeby był potem jeszcze większy bałagan? Niektórzy mówią, że „socjalizm na Kubie zaprowadzono terorem”. Owszem, ale kto to zrobił? Może wkroczyła tam potężna armia ZSRR? Nie. Na Kubę przybył 60 lat temu łajbą „Granma” niejaki Castro wraz z 28 podobnymi palantami. Ale cóż może zdziałać w wielomilionowym kraju grupka palantów? Nic. Możnaby ją zdmuchnąć jak zdmuchnięto podobną grupkę innego palanta a mianowicie Guevary w Boliwii zgadza się? Tylko, że w Boliwii ludność olała Guevarę i tyle a na Kubie znaczna część ludności poparła Castrę i to jest różnica. Zatem teraz znaczna część ludności musi przeciwko Castrze wystąpić. I nie mówmy, że oni tam na Kubie tylko czekają wszyscy na „wyzwolenie”, bo o Iraku też tak mówiono a nagle się okazuje, że jest wojna domowa, bo tysiące Irakijczyków wolały rządy Husejna niż rządy amerykańsko- polsko-brytyjskie. Ciekawe czemu nie powiodła się inwazja emigrantów kubańskich w Zatoce Świń? Bo znaczna część Kubańczyków woli socjalizm niż powrót kubańskich bogaczy z Florydy. Ta część Kubańczyków, popierających pośrednio czy bezpośrednio socjalizm, jest ciągle zbyt znaczna ale to ich sprawa i ich mentalności. A teraz do Polski, powidasz „Polacy wychodzili na ulicę” – nazwiska poproszę, ilu i gdzie, bo np. w 1956 poza Pozaniem to „Polacy” raczej wiwatowali „Wieław, Wiesław” prawda? Ta, a 90% ludzi w PRL „twardo sprzeciwiało się komunizmowi, marzyło o demokracji i podziwiało dokonania Zachodu”. Tylko ciekawe czemu komunizm w Polsce trwał dziesięciolecia? W NRD, w Polsce, na Węgrzech, Czechosłowacji, Rumunii (wymieniam chronologicznie od pierwszych protestów po wojnie) też ludzie wychodzili na ulicę, bo sam by się ustrój nie zmienił. Ale w gruncie rzeczy jak zachowywała się zdecydowana większość, tak, prawie wszyscy w PRL? Niby każdy był przeciw ale jak przyszło co do czego to buźka w kubeł i był za. Wiem, że to się łatwo pisze w dzisiejszych czasach demokratycznej III RP ale spójrzmy na fakty. Kto zmuszał ludzi do, tak jest – masowych, pochodów 1-majowych? Co mogło grozić przeciętnemu obywatelowi za to, że tego dnia miałby niestrawność i został w domu? Dlaczego wszyscy nie zostali konsekwentnie w domu? Rozumiem, że za Bieruta można było pójść za dowcip do więzienia ale nie za Gierka czy Jaruzelskiego. Bez przesady. A kto kazał większości PRL-czyków biegać na wybory? A w domku pozostać nie łaska było? Za to dziś, kiedy na wybory trzeba iść, jest dokładnie odwrotnie. Więc nie ma się co dziwić, że wielu Amerykanów w latach 80-tych mówiło po stanie wojennym: „w Polsce większość ludzi to pewnie komuniści, bo gdyby większość była przeciw komunizmowi to nie dopuściliby do stanu wojennego”. Myślę, że jest w tym sporo logiki. Ilu było zomowców w całym państwie? Tylu, że jak w Gdańsku była jakaś demonstracja to już połowę z nich trzeba było tam rzucić. Wystarczyłoby równolegle kilka takich miast a władza nie miałaby kim tłumić demonstarcji. Tak stało się np. w na Węgrzech w 1956, Czechach w 1968 czy NRD 1989. Ludzie wyszli masowo na ulicę i mieli poparcie w najwyższych władzach. Węgierscy czy czescy sekretarze partyjni byli z ludźmi. I dopiero sowieci musieli zrobić z tym „porządek”. U nas nawet tego nie musieli, bo sama gadka typu „oni mogą tu wejść” wystarczyła. Na tej zasadzie też dziś się wielu tłumaczy – „bo Rosjanie mogli wejść do Polski”. Do kogo ten tekst. Chyba do ludzi, którzy nie zadali sobie trudu zapoznania się z realiami PRL-u. Otóż armia sowiecka nie potrzebowała podejmować decyzji o wchodzeniu do Polski, bo uzbrojone po zęby radzieckie dywizje już w Polsce były. Cały czas. Jeżeli ktoś ma blade choćby pojęcie o czasach osiągania pełnej gotowości bojowej przez jednostki armii radzieckiej to powinien wiedzieć, że czas od wydania rozkazu zajęcia strategicznych obiektów w Polsce (media, mosty, dworce, urzędy, koszary, drogi, centra miast, zakłady, uczelnie) do osiągnięcia celów i rubieży był liczony w godzinach i to bardzo pojedynczych. Dla bliższych celów nawet w minutach od wyjścia po ogłoszeniu alarmu bojowego. Te czasy były realne i systematycznie sprawdzane na ćwiczeniach, poligonach i manewrach, łącznie np. z transportem ciężkiego sprzętu koleją, ruchami wojsk pancernych czy przelotami samolotów. Trzeba było, choćby biernie, stosować jakiś opór. Kto dziś może spowodować, że Kuba czy Korea Porąbana staną się demokratyczne? Ameryka? Jak? Tak jak w Iraku i Afganistanie? Sami Kubańczycy muszą kiedyś zaryzykować i stawić większy opór reżimowi. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:45 www.TheColorOrange.net ratujtybet.org/kolor_pomaranczowy Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 13:57 Taki wypis z Google'a: "W 1966 r. ...., zniesiono tradycyjne formy niewolnictwa, pańszczyzny i zakazano małżeństw poligamicznych, jednak de facto poliandria w Tybecie w praktyce nadal stanowi podstawę życia wielu rodzin wiejskich," "Znawcy" problematyki Tybetu obecni tu na Forum, lepiej by nie zabierali głosu. Ponieśliście już "demokrację i prawa człowieka" do Iraku. Może nie tyle ponieśliście, ale kibicowaliście tej misji z entuzjazmem. Chiny mają ciągłość historyczną 5 tysiecy lat. Własną autonomiczną cywilizację. Mają do wykarmienia dobrze ponad miliard ludzi. Cóż to za tupet próbować im coś doradzać!!! Pouczać!! Obsztorcowywać!! W naszej tysiącletniej historii przez 98% zasu obowiązywała kara śmierci! I nikogo to nie oburzało. Nagle przyszła moda by jej nie stosować. No dobra! Ale JAKIM prawem mamy wymuszać po chamsku na wielkich Chinach, by i oni tę modę przyjęli???? Przez stulecia Tybet był częścią Chin (które przecież od zawsze było i nadal jest państwem wielonarodowym, wielojęzykowym). Breytyjczycy, korzystając z osłąbienia Chin zajęli Tybet mordując z broni maszynowej wielokrotnie więcej Tybetańczyków, niż łącznie zginęło ich z rąk ludu Han. Ogłoszono potem państeweczko Tybet, mniej zdolne do życia niż dzisiaj Kosowo. To Chińczycy są ich faktycznymi dobrodziejami, jak wskazuje cytat od którego rozpocząłem. Ale dawne feudalne struktury religijne próbują odzyskać przywileje, odzyskać niewolników i swoich pańszczyźnianych chłopów. k ja nie lubię mieć stale racji! Odpowiedz Link Zgłoś
galba00 masz racje - i to jest w tym wszystkim najgorsze.. 17.03.08, 16:31 nic bardziej sie nie sprawdzilo jak wprowadzenie domokracji do Iraku, Afganistanu, Kosowa, Bosni - no i czeka nas jeszcze Czeczenia, Tybet, Bialorus.... ( a i z ta demokracja w Polsce i innych bylych demoludach - to za bardzo nie wiem czy to sukces, czy porazka....przeciez to co jest w Polsce to zadna demokracja - to dyktat .... mielismy szczescie, ze ucieklismy (mam nadzieje) od faszystowskiej dyktatury ojca rydzyka i przezesa kaczynskiego Odpowiedz Link Zgłoś
towarzystwo_szubrawcow proste rozwiazanie 2008 17.03.08, 15:31 olimpiada Pekin 2008 i wolny, niepodległy Tybet 2008. i to leczy obłudę p. thomasa bacha. Odpowiedz Link Zgłoś
galba00 a nie lepiej pojechach tyebetanczykom na pomoc? 17.03.08, 16:23 pojechac, utworzyc zywy mur aby powstrzymac chinczykow...... i jeszcze poprosic caly PiS o pomoc i towarzyszenie.... To bylby najpieknieszy dzien w moim zyciu - jak powiedzial Prezes... Przeciez trzeba sobie powiedziec, ze protest tybetanczykow jest z inspiracji i poto tylko aby aby judzic - a i termin zostal wybrany po to aby bylo idiotow widac - i tak bedzie do samej olimpiady, chyba ze chinczycy wykarza zdecydowanie i spacyfikuja wichryzcieli.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Czy będzie bojkot igrzysk? 17.03.08, 18:26 trzeba zbojkotować olimpiadę, tylko nikt tego nie zrobi. Wszyscy będą zasłaniali się dobrem sportowców, jakby na świecie nie było innych stadionów, tylko w Chinach.A naprawdę, to sportowcy mogą walczyć na dowolnych stadionach, a olimpiada służy promocji kraju, w którym się odbywa i.......... robieniu interesów! Tzw. kraje demokratyczne zapłacą za swoją zachłanność i pazerność na "tanie" towary z Chin (rozsypujące się, lub wręcz niebezpieczne) wstydem i zaparciem się swoich "demokratycznych" idei! Zadłużone w Chinach USA nie odważą się pisnąć ! Inni też - marząc o forsie - pojadą grzecznie i udzielą legitymizacji komunistycznej dyktaturze i mordowaniu mnichów - w końcu pieniądze nie śmierdzą... Ciekawe tylko, kiedy różni pyskacze udławią się bełkocząc słowa: "demokracja", "poszanowanie praw jednostki" itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Człowiek to jedyne 18.03.08, 01:18 zwierzę, które "zeszło na psy". Żadnym "biznesmenom" nie zależy na ludziach, liczy się tylko kasa, sport nie jest już sportem. Nie ma co mydlić ludziom oczu, każdy widzi, że byle bogaty bandyta łatwo dogaduje się z sędzią łajdakiem i otrzymuje symboliczny wyrok, dlatego też igrzyska, jako potężne źródło kasy, trudno będzie zbojkotować. Ostatnio największa wiocha świata, czyli USA wykreśliły Chiny z czołówki krajów łamiących prawa człowieka więc nawet idiota domyśliłby się, że ta wiocha siedzi u Chińczyków w kieszeni. No cóż, rzygać mi się chce na to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
martezja Monitoring praw człowieka 18.03.08, 23:22 Projekt Monitor Olimpijski ma na celu umożliwienie jak najszerszej grupie osób zaangażowanie się w działania na rzecz poprawy sytuacji praw człowieka w czasie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku. www.olimpiada2008.info.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
mironek47 Czy będzie bojkot igrzysk? 20.03.08, 15:25 Smiac mi sie chce kiedy czytam o tych litrach potu wylewanych na treningach po to zeby jechac na olimpiade.To znaczy ze do innych zawodow np.MS to juz potu nie wylewaja?to z czego biora sie te rekordy swiata i medale na roznych imprezach Odpowiedz Link Zgłoś