misza1000
19.03.08, 22:25
Jezeli to taki swietny interes, to niestety nie wierze, ze
tzw. "wielcy tego swiata" dopuszcza malucha z Polski do panskiego
stolu.
Jezeli zas juz dorwiemy sie do okruchow, to nalezy miec w doopie
ewentualne zastrzezenia "dyplomacji" USA. Publicznie nalezy
oczywiscie plesc banialuki o sojuszu i demokracji i potepiac Iran za
costam, za co aktualny "waaadca" Imperium Dobra bedzie go potepial a
pod stolem robic swoje. W praktyce marzy mi sie cos na ksztalt kopii
polityki egipskiej wobec ZSRR oraz USA.
Wyciagnac od ruskich co sie da a potem zmienic front i zaczac
ciagnac ciezkie miliardy od jankesow. Zrobic biznes z Iranczykami,
dac zarobic chocby i ruskim po drodze, a caly czas np. budowc swoja
siatke wywiadu "nie tylko gospodarczego" w Iranie i we wlasciwej
chwili (mozliwie drogo) sprzedac swoje uslugi np. jankesom. Ale
oczywiscie nie tylko im. Moze scislej wspolpracowac w
tym "delikatnym zakresie" z Chinami albo z Indiami?
Bogactw Iranu na pewno wielkie mocarstwa nie pozwola spozytkowac
samym Iranczykom.