Dodaj do ulubionych

Rosja gra Ukrainą

29.03.08, 07:30
Mam nadzieję,graniczącą z pewnością, że kraje NATO propozycję
rosyjską odrzucą.Przyjęcie jej byłoby czymś w rodzaju nowego
Monachium i oznaczałoby całkowity blamaż Zachodu.Lepiej już
zaakceptować ewentualną porażkę militarną w Afganistanie niż utratę
i tak już mocno nadszarpniętej wiarygodności politycznej NATO.

Moskwa próbuje jak może podzielić Europę,a szcególnie utrwalić linię
pdziału z okresu zimnej wojny.Na szczęście argumentów ma niewiele a
każdy kolejny rok pogłębia integrację wschodu i zachodu Europy i
utrwala integrację krajów post-sowieckich.
Obserwuj wątek
    • stawo73 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 07:50
      ...i utrwala integrację krajów post-sowieckich.
      Oczywiście ma być"i utwala niepodległość krajów post-sowieckich."
      Przepraszam.

      • seroo1 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:37
        A najbardziej mi się podoba, istniejące w świadomości znacznej
        części rosjan, pojęcie: "dawne republiki radzieckie". Młode
        pokolenie z Putinjugend a także stara, zapijaczona gwardia wierzą,
        że Sojuz był "zawsze". Tylko potem przyszedło Gorbaczow i wszystkim
        się w głowach poprzewracało. Szkoda słów...
        • comrade Kwaśniewski po pijaku gadał że Rosja będzie w NATO 29.03.08, 12:44
          Kwaśniewski po pijaku gadał że przyjdzie taki dzień że Rosja "takoż" będzie w
          NATO i paradoksalnie - mógł mieć rację. Rosja w koncu zrozumie że taka gra nie
          ma sensu, że populacja 120 mln to za mało na mocarstwowe zagrywki (populacja
          panstw NATO to >500 mln i sa to panstwa przecietnie 2x lepiej rozwiniete). Po co
          sie stawiac i zgrywac kozaka, wspolczesnie w swiecie szkoda srodkow na takie
          gry, ryzyko konfliktu nuklearnego jest najmniejsze w historii i ciagle spada
          (wraze ze wzrostem poziomu gospodarczego Rosji i innych panstw postsowieckich
          ktore rozwijaja sie bardzo szybko)

          Za 20-30 lat ktorys z kolei rosyjski prezydent pojdzie po rozum do glowy i Rosja
          wejdzie do NATO. Mozliwy jest tez scenariusz ze Rosja stworzy nowy sojusz
          militarny np. z Chinami (ktore za 20-30 lat beda mialy potencjal
          ekonomiczno-militarny bliski amerykanskiemu, a na pewno przekraczajacy sume
          najwiekszych panstw europejskich)
          • dr_schab Re: możliwe też,ze Rosja stworzy sojusz z Chinami 29.03.08, 12:52
            De facto - już tworzy.


            tinyurl.com/2cm5j3
            • comrade Re: możliwe też,ze Rosja stworzy sojusz z Chinami 29.03.08, 13:03
              Moim zdaniem w _bardzo_ dlugim okresie czasu cała geopolityka będzie dążyć do
              unifikacji, wszystkie sojusze ujednolicą się, tak jak jednoczy się Europa.
              Nadchodzą duże zmiany w XXI wieku - świat gospodarczo będzie się bardzo
              wyrównywał, 40% ludności globu to Chiny i Indie, a te kraje rozwijają się bardzo
              szybko. Za pół wieku, w gospodarczo wyrównanym i demokratycznym świecie (bo
              demokracja w Chinach to kwestia czasu, przyjdzie sama wraz z rozwojem gosp.)
              pojęcie strefy wpływów przestanie mieć znaczenie bo relacje między
              najważniejszymi panstwami będą miały charakter wspólnoty interesów. Wszystko
              będzie systemem naczyń połączonych, wizja konfliktu rosja-usa czy usa-chiny
              będzie tak samo prawdopodobna jak dziś konflikt miedzy usa a wielka brytania. W
              sytych i bogatych spoleczenstwach azji nie bedzie zadnej presji na konfrontacje,
              tak jak nie ma tego dzis w europie czy w USA. Mowie tu o konfrontacji o duzej
              skali, czyli takich dla ktorych tworzy sie sojusze militarne, a nie o
              interwencjach typu klepanie biedaka przez pół świata (Afganistan czy Irak).
              • krzych.korab Stwórzmy Unię z Ukrainą na równych prawach. 29.03.08, 13:24
                • a.k.traper Juz raz w historii poszkapilismy podobna sprawę 29.03.08, 15:50
                  Wybuchło powstanie Chmielnickiego a Moskale przyciągnęli ich na swa
                  stronę korzystając ze wsparcia Tatarów, taka analogia mi się nasuwa.
                  Chodziło o równe prawa w ramach niedoszłego trójporozumienia,
                  zwyciężyła prywata, przegrała Polska, pewnie inn e nasze losy by
                  były. Jakos nie mam zaufania do państw zachodnich w tym temacie,
                  Teheran, Jałta, Poczdam. Niedawno pisałem że może byc taka sytuacja,
                  po co nam te wyrzutnie w takim razie? A co Rosjanie chcą pomóc w
                  Afganistanie, byli tam kilka lat, jakieś osiągniecia?
                • rosol4 Re: Stwórzmy Unię z Ukrainą na równych prawach. 29.03.08, 17:20
                  jedyna droga by powsztrzymac kozakow przed szarza na demokracje i
                  spojnosc europejska.
                  Piorytetowymi dzialaniami UE i NATO to naklonienie Ukrainy i Gruzji
                  z Azerbejdzanem do wstapienie do emokratycznych struktor
                  ekonomicznych i obronnych tak by pomniejszyc wplywy sowieckie w
                  Europie i na Bliskim Wschodzie.
                  Juz widze jak afganczycy witaja granatami niezapomnianych
                  wyzwolicieli.
                  Tu tez widac imperjalna polityke Putina, on car Rosji bedzie
                  decydowal o suwerenych panstwach ktora droga pojda i ksztalcie
                  Europy.
                  Toz to propozycja drugiego Monachium, Jalty czy rozbiorow Polski.
                  W tym ruscy sa swietni.
                  Widoczne efekty szkoly NKWD, intrygi, cynizm, brutalnosc z usmiechem
                  na mordzie.
                  Wladimr ty lepiej skoncentruj sie na Syberii ktora mozolnie
                  zaludniaja Chinczycy.
                  Przyjdzie dzien kiedy mieszkancy Syberii w referendum zaglosuja za
                  zmiana stolicy.
                  A ty obudzisz sie z reka w nocniku.
    • co.doru Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 08:07
      Rosja gra lepiej ale ma racje nie chcac Ukrajna i Gruzja w NATO.
      Ja, jako Rumun nie chcialbym Ukrajny w NATO, wlasnie dlatego ze
      polityka Ukrajny jest sowiecka jesli chodzi o stosunkach z Rumunia.
      Wiem ze dla Polakow Ukrajna jest bardzo wazna, ale wydaje mi sie ze
      Ukrajna jeszcze nie dorosla zeby byla zaakceptowana w strukturach
      euro-atlantyckich. Chce miec dobry sasiad na wschodzie, ale nie chce
      miec instabilny kraj w UE i w NATO.
      • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 08:45
        co.doru napisał:

        > Rosja gra lepiej ale ma racje nie chcac Ukrajna i Gruzja w NATO.
        > Ja, jako Rumun nie chcialbym Ukrajny w NATO, wlasnie dlatego ze
        > polityka Ukrajny jest sowiecka jesli chodzi o stosunkach z
        Rumunia.

        No to chyba lepiej właśnie być z takim państwem w jednym sojuszu,
        niż utrzymywać je na wrogi dystans? Przykład Grecji i Turcji jest
        tutaj raczej jednoznacznie pozytywny...

        > Wiem ze dla Polakow Ukrajna jest bardzo wazna, ale wydaje mi sie
        ze
        > Ukrajna jeszcze nie dorosla zeby byla zaakceptowana w strukturach
        > euro-atlantyckich.

        To samo mówiono jeszcze kilka lat temu o Rumunii, a w latach 90.
        m.in. o Polsce ;-)

        > Chce miec dobry sasiad na wschodzie, ale nie chce
        > miec instabilny kraj w UE i w NATO.

        Członkostwo w tych organizacjach sprzyja stabilizacji właśnie.

        A co do meritum artykułu, to pożyjemy-zobaczymy. Do wszelkich
        prasowych enuncjacji przed konferencją należy odnosić się
        sceptycznie, gdyż "kontrolowane przecieki" do mediów są przecież
        także elementem kampanii negocjacyjnej.

        Pzdr
        • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 09:42
          Poszerzanie stref wplywow mozecie kreslic palcem na mapie
          Nato kojarzy sie Ukraincom jak dawny wrog, to tak jakby Brytyjczykom kazac przystapic do CCCP, na dodatek 70% Ukraincow to tzw rosyjscy ukraincy, Nato wiec moze rozsadzic ukraine od srodka
          Referendum pokaze kto ma racje...
          • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 09:50
            hohlik3 napisał:

            > Poszerzanie stref wplywow mozecie kreslic palcem na mapie
            > Nato kojarzy sie Ukraincom jak dawny wrog, to tak jakby
            Brytyjczykom kazac przy
            > stapic do CCCP,

            Obawiam się, że coś Ci się pomyliło. Ukrainie - ani żadnemu innemu
            państwu - nikt nie "każe" przystępować do NATO. Wręcz przeciwnie,
            aby dziś ubiegać się o członkostwo należy spełnić szereg
            skomplikowanych warunków i wyrazić swoja wolę w sposób nie budzący
            obiektywnych wątpliwości "legalnych", np. w referendum lub w decyzji
            demokeatycznie wybranego parlamentu. Tak że bez obawy; jeżeli
            większość obywateli Ukrainy nie będzie chciała do NATO, to nikt ich
            do niego nie zmusi.

            > na dodatek 70% Ukraincow to tzw rosyjscy ukraincy,

            Po raz drugi już na tym forum spotykam się z podobną wypowiedzią :-)
            Dlaczego tak sądzisz? Jakie statystyki lub fakty polityczne
            przemawiają za trafnością takiego twierdzenia??

            Pzdr
            • bodzanta_pan Re:Berlin delenda est 29.03.08, 10:03
              Cartago delenda est, Cartago naszych czasów (przeszłego tysiąclecia)
              leży w Berlinie, to przez to Cartago zginęło 200 milionów ludzi w
              czasie I i II WŚ. A ile jeszcze zginie? Gatunek niemiecki (nie mylic
              z ludzkim) jest największym zagrożeniem ludzkości.
            • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:04
              Oczywiscie, tylko referendum
              Inna sprawa ze klice pomaranczowych parcie na Nato jest na raczke;)

              Co do tzw rosyjskosci wiekszosci ukrainy, najlepszym miernikiem bylaby tu debata z moim przyjacielem, Ukraincem, mieszkajacym w Rosji, jednak mam obawy zapraszac go na to forym z uwagi na powszechne polactwo
              Ukraicy z poludnia i wschodu czuja sie jednym narodem z Rosjanami, laczy ich kultura, jezyk, wiezy krwi...a to jest najwazniejsze
              • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:09
                Najlepszym miernikiem nie jest zdanie Twojego przyjaciela ani żadne
                zdanie żadnego innego przyjaciela, ani też Twoje głębokie
                przekonanie na temat tego, że ktoś "czuje sie jednym narodem" z
                Rosjanami. Fakty są takie, że narodowość ukraińską jeszcze
                przed "pomarańczówką" deklarowało 78% obywateli Ukrainy, a rosyjską
                18%; wyniki te znajdują odzwierciedlenie we wszystkich wydarzeniach
                politycznych, jakie miały miejsce po ogłoszeniu niepodległości.

                Pzdr
                • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:30
                  Widac ze znasz i lubisz tylko swoje statystyki, rozmowa z czlowiekiem znajacym realia wschodnie od podszewki jest doskonalszym miernikiem wschodniej rzeczywistosci
                  Szczerze watpie bys kiedykolwiek byl na Urainie lub w Rosji, osobiscie poznal naszych sasiadow...ale ok tu link do tak nielubianej przez ciebie wikipedii
                  pl.wikipedia.org/wiki/Język_rosyjski_na_Ukrainie
                  Dlatego bardzo niebezpiecznym dla samej Ukrainy jest Nato

                  Pozdro
                  • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:57
                    Czyli wszystko się zgadza - 71% obywateli Ukrainy NIE posługuje się
                    na codzień rosyjskim (dodam, że z tego samego spisu wynika, że 67%
                    posługuje sie ukraińskim).
                    Pzdr
                    • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 11:33
                      fragment z tekstu Mariana Kaluskiego
                      "Kreml nigdy na to nie pozwoli, aby Ukraina rosyjska zukrainizowała się z
                      biegiem lat przez asymilacyjną politykę nacjonalistów ukraińskich z Kijowa.
                      Np. chociaż w tej chwili 65% (!) ludności Ukrainy mówi na co dzień po
                      rosyjsku, w kwietniu 2004 roku ukraińska Narodowa Rada do spraw Telewizji i
                      Radia zdecydowała, że "wszystkie programy telewizji i radia na Ukrainie
                      powinny być nadawane w języku ukraińskim" ("Gazeta Wyborcza" 24.4.2004).

                      Tymczasem, jak chociażby tylko ten fakt to potwierdza, nacjonaliści
                      ukraińscy nie tylko odrzucają myśl podziału Ukrainy czy nawet utworzenia z
                      niego państwa federacyjnego - ukraińsko-rosyjskiego (o czym mówi wschodnia i
                      południowa Ukraina), ale dążą do asymilacji ukraińskich Rosjan (a jak
                      protestowali, kiedy przedwojenne władze polskie chciały asymilować polskich
                      Ukraińców!).

                      Teraz do władzy w Kijowie doszli nacjonaliści ukraińscy, do których należy
                      także Juszczenko.

                      Jego znakiem prezydenckim jest łańcuch złożony
                      z sześciu medalionów
                      - z herbami księcia Włodzimierza Wielkiego,
                      Księstwa Galicyjsko-Wołyńskiego,
                      Wielkiego Księstwa Litewskiego,
                      wojska zaporoskiego,
                      rodowego herbu Bohdana Chmielnickiego
                      i herbu Ukraińskiej Republiki Ludowej z lat 1917 - 1920.
                      Wisi na nim medalion ze złotym tryzubem.


                      Jak widzimy, Ukraina uważa się za spadkobiercę Wielkiego Księstwa
                      Litewskiego, chociaż jego centrum znajdowało się na Litwie i Białorusi, a
                      ziemie ukrainne, podbite przez Litwę w XIV w., stanowiły właśnie tylko
                      obszar "ukrainny" - przygraniczny! To wskazuje na skalę nacjonalizmu
                      ukraińskiego. A trzeba pamiętać, że jest to prymitywny i bardzo agresywny
                      nacjonalizm XIX wieku.

                      Tego nacjonalizmu boją się zamieszkujące Ukrainę wszystkie mniejszości
                      narodowe.

                      Potwierdziły to np. ostatnie wybory prezydenckie w obwodach
                      czerniowieckim i zakarpackim,
                      gdzie na Janukowycza padło najwięcej głosów na tzw. Zachodniej Ukrainie.
                      W obwodzie czerniowieckim,
                      gdzie mieszka dużo Rumunów, Janukowycz otrzymał 16,4% głosów,

                      a w obwodzie zakarpackim, pełnym Węgrów,
                      głosowało na niego aż 27,5% wyborców.

                      Dla przykładu w sąsiednich obwodach: lwowskim, iwanofrankowskim i
                      tarnopolskim na Janukowycza głosowało odpowiednio zaledwie 4,7%, 2,2 i 2,7%
                      wyborców.

                      Tego faktu, tego lęku mniejszości narodowych przed nacjonalizmem ukraińskim
                      nikt jakoś nie zauważył. Nawet Polacy chociaż Polska graniczy z Ukraina,
                      gdzie pozostało również trochę Polaków (kilkaset tysięcy!)."

                      oraz

                      "W sferze polityki zagranicznej Ukraina ciągle należy do rosyjskiej strefy
                      wpływów. Mieszka tam 10 milionów Rosjan, a 20 mln innych jej mieszkańców,
                      oczywiście w większości sami Ukraińcy, mówi na co dzień po rosyjsku.
                      Większość prawosławnych (90% ogółu ludności) nie należy do Ukraińskiej
                      Cerkwi Prawosławnej, a tylko do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej."
                      • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 11:47
                        Wybacz, ale p. Marian Kałuski zupełnie jakoś nie pasuje na eksperta
                        w kwestiach ukraińskich - no chyba, że jednoczesnie np. nazwiemy
                        Bubla i Tejkowskiego obiektywnymi badaczami stosunków polsko-
                        żydowskich, a Ku-Klux-Klan - organizacją zajmującą się teorią i
                        praktyką stosunków międzyrasowych.

                        Dla ciekawych, słynna afera:
                        www.polska.com.ua/pol/ambasada/info/2463/

                        Pzdr
                        • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 12:19
                          Rozawalasz mnie, poza gra pieknych slowek, wyrwanych statystyk, kwestionowania niewygodnych faktow (porowanie Mariana Kaluskiego z Bublem bo niepomaranczowy? heh sic!!!) zadnych konkretow
                          Moze 90% nie nalezy do rosyjksiej cerkwi prawoslawnej?, moze wiekszosc Ukrainy nie poslugije sie rosyjskim?, to udowdnij ze sie myle ,proste, moze wschod i poludnie nie jest prorosyjskie?
                          Co ciekawe slowa Kaluskiego pokrywaja sie z z slowami mojego przyjaciela(pochodzi z Iwano-frankowska czyli Kolebki pomaranczowych nacjonalistow)
                          Nastepnym razem gdy bede z nim rozmawial powiem mu ze sie myli bo Polak z nad Wisly wie lepiej o nim samym...

                          Pozdro

                          "wowat Nato!, wiwat USA!, wiwat wasalstwo!"
                          • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 12:39
                            hohlik3 napisał:

                            > Rozawalasz mnie, poza gra pieknych slowek, wyrwanych statystyk,
                            kwestionowania
                            > niewygodnych faktow (porowanie Mariana Kaluskiego z Bublem bo
                            niepomaranczowy?
                            > heh sic!!!) zadnych konkretow

                            Jakich konkretów brakowało Ci w "moich" statystykach dotyczących
                            Ukrainy? I w czym oficjalne i jawne dane są gorsze od nabazgranych
                            gdzieś, wyssanych z palca tez Kałuskiego? Którego porównuję z Bublem
                            nie w związku z brakiem "pomarańczowości", ale z powodu
                            nacjonalistycznego zacietrzewienia i ogólnej głupoty behawioralnej.

                            > Moze 90% nie nalezy do rosyjksiej cerkwi prawoslawnej?,

                            Nie - należy doń ok. 75% ukraińskich prawosławnych (wg deklaracji
                            samego Kościoła, bo oficjalnych statystyk brak). Co zresztą nie ma i
                            tak żadnego znaczenia, bo fakt iż 95% Polaków jest rzymskimi
                            katolikami w żaden sposób nie zalicza nas do narodowości
                            watykańskiej.

                            > moze wiekszosc Ukrainy
                            > nie poslugije sie rosyjskim?, to udowdnij ze sie myle ,proste,

                            Oficjalne statystyki na temat posługiwania sie rosyjskim na Ukrainie
                            przytaczałem już na tym wątku, i nie tylko ja, i nie tylko na tym
                            wątku. Jeżeli masz do nich jakieś zastrzeżenia, to podaj może jakieś
                            inne statystyki, a nie "mnie się wydaje, że chyba na pewno..."

                            > moze wschod i po
                            > ludnie nie jest prorosyjskie?

                            Nie wiem co rozumiesz pod tym pojęciem. W każdym razie "wschód i
                            południe" jakoś dotąd nie dokonało secesji i nic nie słychać o tym,
                            żeby en masse zamierzało.

                            > Co ciekawe slowa Kaluskiego pokrywaja sie z z slowami mojego
                            przyjaciela(pochod
                            > zi z Iwano-frankowska czyli Kolebki pomaranczowych nacjonalistow)

                            Ano jasne - Franek słyszał, jak Wicek mówił, że Stasiek widział... A
                            wszystkie oczywiście inne dane oraz informacje są nieważne :-D

                            > Nastepnym razem gdy bede z nim rozmawial powiem mu ze sie myli bo
                            Polak z nad W
                            > isly wie lepiej o nim samym...

                            Nic zupełnie o nim nie wiem.

                            Pzdr
                            • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 13:12
                              Rozmowa z toba nie ma sensu, poza rozbieraniem statystyk na czynniki pierwsze nic ciekawego sie nie dowiedzialem, sama gimnastyka umyslowa bez konkretow.
                              Warto bylo chociaz doczytac do konca co do jezyka rosyjskiego na ukrainie ze najpopularniejsza stacja radiowa, ogromna wieszosac stron internetowych i mlode pokolenie uzywa przede wszystkim ruskiego
                              ze poludnie i wschod optuje raczej za panstwem federacyjnym z Rosja ze Nato istonie moze wplynac na taki scenariusz wydarzen...

                              Pozdro i milego dnia
                              • pacal2 sorry, ale jeśli chodzi o duże liczby 29.03.08, 14:36
                                to kirk stawia na szali oficjalne, nie kwestionowane przez nikogo statystyki. A
                                ty hohliku3 odczucia, opinie i poglądy paru osób (przypuszczam zresztą że bez
                                żadnego merytorycznego przygotowania do wypowiadania się na tematy socjologiczne).

                                Rzeczywiście wasza wymiana zdań nie ma sensu, bo nie dostrzegasz ogromnej
                                różnicy w sile argumentów (dodam jeszcze, bo mógłbyś to opacznie zrozumieć,
                                różnicy na twoją niekorzyść).
                              • ned_pap Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 16:39
                                W Polsce ludzie używają na codzień języków: polskiego, niemieckiego, rosyjskiego, ukraińskiego, znalazłaby się pewnie całkiem spora grupka mówiąca po arabsku, a na pewno znajdą się spore grupy mówiące gwarami - ze śląską i kaszubską na czele. Czy zupełny brak w polskiej TV programów w tych językach to przejaw agresywnego nacjonalizmu polskiego rządu?

                                Na studiach brałem udział w kilku międzynarodowych wydarzeniach studenckich - po rosyjsku mówili tam, oprócz części Ukraińców i wszystkich Białorusinów, m. in. wielu Estończyków - czy oznacza to według ciebie, że Estonia powinna wystąpić z UE i NATO? A może do ZBIR-a się przyłączyć?

                                Sądzę, że o wiele lepiej byłoby dla wszystkich, gdyby Ukraińcy mówili takim językiem, jakim chcą, chodzili to takiej cerkwi, do jakiej chcą, i wszyscy razem "ciągnęli" do Ukrainy - przykład Polski pokazuje, że się da.
                                • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 30.03.08, 12:07
                                  Otoz to.
                                  Tyle ze zachodnio-nacjonalistyczne wladzie systematycznie probuja usunac jezyk rosyjski z Ukrainy, poprzez nienadanie rosyjskiemu statusu jezyka urzedowego, przymusowe stosowaniu dubbingu filmow rosyjskich(sic!),itp. ,arcie w stone Nato ktore wiekszosci Ukraincom kojazy sie z wrogiem.Wszystkie dzialania pomaranczowych daza do zogniania konfliktow, mogacych wrecz doprowadzic do rozsadzenia tkanki panstwowosci.
                                  Tym ciekawiej ze poludnie i wschod tradycyjnie czuje sie wspolnota kulturowa z Rosjanami
                                  • kapitan.kirk Ala baraństwa... 31.03.08, 11:25
                                    hohlik3 napisał:

                                    > Otoz to.
                                    > Tyle ze zachodnio-nacjonalistyczne wladzie systematycznie probuja
                                    usunac jezyk
                                    > rosyjski z Ukrainy, poprzez nienadanie rosyjskiemu statusu jezyka
                                    urzedowego,

                                    Dyskryminacja poprzez nie nadawanie przywilejów - niezły pomysł :-D
                                    Warto poczekać, aż włądze Moskwy zostana oskarzone o
                                    dyskryminowanie mniejszosci poprzez nie nadawanie
                                    czeczeńskiemu "statusu języka urzedowego"...

                                    > przymusowe stosowaniu dubbingu filmow rosyjskich(sic!),

                                    Oj, sic, sic... A jak to sie konretnie odbywa; policja chodzi po
                                    domach i jak zauważy, ze ktos ogląda film po rosyjsku, z
                                    premedytacją zagaduje dialogi w języku urzędowym ??

                                    > parcie w stone Nato
                                    > ktore wiekszosci Ukraincom kojazy sie z wrogiem.

                                    Parcie to może wywołać czytanie takich wypowiedzi. Czy to naprawdę
                                    tak trudno pojąć, że to właśnie owa wiekszość ostatecznie
                                    zadecyduje o ewentualnym członkostwie - i w żaden sposób nie da się
                                    jej go narzucić wbrew jej woli?

                                    > Wszystkie dzialania pomaranczow
                                    > ych daza do zogniania konfliktow, mogacych wrecz doprowadzic do
                                    rozsadzenia tka
                                    > nki panstwowosci.
                                    > Tym ciekawiej ze poludnie i wschod tradycyjnie czuje sie
                                    wspolnota kulturowa z
                                    > Rosjanami

                                    I oczywiście na koniec obowiązkowa porcja "bezdyskusyjnych"
                                    zaklęć :-/

                                    Pzdr
            • pimpus18 Kapitanie, 29.03.08, 11:35
              piszesz:

              > Tak że bez obawy; jeżeli
              > większość obywateli Ukrainy nie będzie chciała do NATO, to nikt ich
              > do niego nie zmusi.


              No dobrze bynajmniej, że Ty w to wierzysz.
              Gdyby napisał to ktoś inny, pomyślałbym, że jest po prostu głupi.
              • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 11:50
                pimpus18 napisał:

                > No dobrze bynajmniej, że Ty w to wierzysz.
                > Gdyby napisał to ktoś inny, pomyślałbym, że jest po prostu głupi.

                Jeżeli o mnie chodzi, to absolutnie nie czuj się skrępowany i myśl o
                mnie, co Ci się tylko podoba. Przedtem jeszcze tylko podaj mi jakiś
                przykład państwa (w sensie "rządu" etc.), które w warunkach
                postzimnowojennych wstąpiło do NATO wbrew woli społeczeństwa lub
                wbrew woli tegoż społeczeństwa nie chce NATO opuścić :-)

                Pozdrawiam
                • pimpus18 Re: Kapitanie, 29.03.08, 12:04
                  A państwa afrykakńskie też mogą do NATO?

                  Od woli społeczeństwa są specjaliści - np. GW, pojmujesz chyba?
                  A gdzie ten wróg dla NATO?
                  • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 12:13
                    pimpus18 napisał:

                    > A państwa afrykakńskie też mogą do NATO?

                    Jak któreś zechce, a zarazem i NATO zechce, to czemu nie?

                    > Od woli społeczeństwa są specjaliści - np. GW, pojmujesz chyba?

                    Pojmuję, że nie możesz sie niestety wyzwolić od czekistowskiego
                    widzenia procesów społecznych - w myśl którego społeczeństwa to
                    zbiór głupich, bezwolnych golemów, wykonujących ochoczo (czasem z
                    głupoty, ale cześciej za wrogie pieniądze) wszystko, co im podyktują
                    zamaskowani zakulisowi inspiratorzy. Ciekawe, że ludzie dotknięci
                    tym schorzeniem nigdy nie zwracają uwagi na to co widzą na własne
                    oczy, ale spędzają nieraz całe życie na szukaniu owych tajnych
                    ośrodków decyzyjnych; im bardziej ich nie znajdując, tym bardziej
                    będąc przekonanymi o ich szatańskiej chytrości.

                    > A gdzie ten wróg dla NATO?

                    Jaki wróg?

                    Pzdr
                    • hohlik3 Re: Kapitanie, 29.03.08, 12:25
                      Smieszne, bo w takim razie insynuacje w kierunku Rosji w twoim mysleniu sa bezpodstawne i irracjonalne;)
                      • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 12:43
                        Jakie konkretnie insynuacje? Bo sobie nie przypominam, żebym tu
                        jakieś czynił (choć oczywiście mogę się mylić).
                        Pzdr
                    • pimpus18 Re: Kapitanie, 29.03.08, 12:46
                      aha, państwa afrykańskie nie chcą i NATO nie chce, czy jak?
                      No, w każdym razie nie ten kierunek. I bez patosu tym razem.

                      Ty masz, jeśli wierzyć temu, co piszesz, światopogląd godny pilnego Jasia z czwartej klasy podstawówki.
                      Oczywiście, takie rzeczy na Zachodzie nie istnieją. Ośmieszasz się i podważasz swoją wiarygodność. Rozumiem, że masz właściwe przekonania.
                      Czy nie możesz jednak napisać czegoś na poziomie dorosłego człowieka?

                      A skąd ja mam wiedzieć, gdzie to NATO ma tego wroga. Myślałem, że może Ty wiesz.

                      Nikt Ci jeszcze tego nie powiedział?
                      • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 13:26
                        pimpus18 napisał:

                        > aha, państwa afrykańskie nie chcą i NATO nie chce, czy jak?
                        > No, w każdym razie nie ten kierunek. I bez patosu tym razem.

                        W każdym razie nie przypominam sobie, żeby jakieś afrykańskie
                        państwo aspirowało do NATO lub żeby NATO wystąpiło z taką
                        inicjatywą. Nie rozumiem zatem tej diabolicznej ironii w Twoim
                        tonie ;-D

                        > Ty masz, jeśli wierzyć temu, co piszesz, światopogląd godny
                        pilnego Jasia z czw
                        > artej klasy podstawówki.
                        > Oczywiście, takie rzeczy na Zachodzie nie istnieją. Ośmieszasz się
                        i podważasz
                        > swoją wiarygodność. Rozumiem, że masz właściwe przekonania.
                        > Czy nie możesz jednak napisać czegoś na poziomie dorosłego
                        człowieka?

                        Nie bardzo chwytam - jakie rzeczy na Zachodzie nie istnieją i
                        dlaczego akurat z czwartej klasy??

                        > A skąd ja mam wiedzieć, gdzie to NATO ma tego wroga. Myślałem, że
                        może Ty wiesz
                        > Nikt Ci jeszcze tego nie powiedział?

                        Aktualnie jedynym wrogiem, z jakim NATO (jako całość) walczy
                        zbrojnie, są Talibowie w Afga. Istnieje poza tym kilka państw, które
                        do NATO mają stosunek wrogi (czasami także vice versa), ale chyba
                        nie muszę Ci ich wymieniać? Rosja w każdym razie nie jest tu raczej
                        w czołówce (choć sama chętnie tam by się widziała ;-)...

                        Pzdr
                        • pimpus18 Re: Kapitanie, 29.03.08, 15:25
                          Ty zadziwiająco mało rozumiesz!

                          Oni nie chcą (ci z Afryki) NATO z inicjatywą nie występowało... i fajnie jest.
                          Nad czym tu się jeszcze zastanawiać?

                          Dalej też same trudności „z chwytaniem”. Nie chwytasz, więc nie masz z tym problemów?
                          Nie tylko Tobie taka idzie.

                          Całe to NATO jest ogarnięte jednym celem: walka z Talibami – kiedyś nazywano ich bardziej wdzięcznie: Mudżachedinami. Semantyka należy jednak do wydziału propagandy.

                          Pogratulować tylko tej nierównej walki z garstką niesponsorowanych przez nikogo brudasów.
                          Ale czego wymagać, jak nawet z nieruchliwym makiem nie mogą sobie tam od lat poradzić.

                          „Rosja w każdym razie nie jest tu raczej w czołówce (choć sama chętnie tam by się widziała ;-)...”
                          Fakty (np. wypowiedzi polskich polityków) nie potwierdzają tego. Chyba, że Ty wiesz lepiej.

                          • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 15:42
                            pimpus18 napisał:

                            > Ty zadziwiająco mało rozumiesz!

                            Niestety jest to najwyraźniej wynik wrodzonej głupoty.

                            > Oni nie chcą (ci z Afryki) NATO z inicjatywą nie występowało... i
                            fajnie jest.
                            > Dalej też same trudności „z chwytaniem”. Nie chwytasz, więc nie mas
                            > z z tym problemów?
                            > Nie tylko Tobie taka idzie.
                            > Nad czym tu się jeszcze zastanawiać?

                            No właśnie, nad czym? Zauważyłem, że masz zwyczaj zawieszania w
                            powietrzu podchwytliwych pytań, których sens błyskotliwy rozmówca
                            zapewne powinien w lot chwycić i potwierdzić zrozumienie filuternym
                            mrugnięciem. Ponieważ jednak nie wszyscy na tym forum są równie
                            błyskotliwi, to błagam po raz kolejny: wyłóż wszystkim prymitywom
                            kawę na ławę i powiedz o co Ci chodzi z tą Afryką i z NATO? Bo
                            usycham z ciekawości...

                            > Całe to NATO jest ogarnięte jednym celem: walka z Talibami –
                            kiedyś nazyw
                            > ano ich bardziej wdzięcznie: Mudżachedinami. Semantyka należy
                            jednak do wydział
                            > u propagandy.

                            Ów Wydział niech lepiej przyjmie do wiadomości, że Talibowie są
                            śmiertelnymi wrogami Mudżahedinów afgańskich i od kilkunastu lat
                            prowadzą z nimi krwawą wojnę. Bo inaczej Wydział się ośmieszy,
                            utożsamiając publicznie jednych z drugimi.

                            > Pogratulować tylko tej nierównej walki z garstką niesponsorowanych
                            przez nikogo
                            > brudasów.

                            Bóg zapłać w imieniu adresatów; życzenia ze szczerego serca zawsze
                            się przydadzą.

                            > „Rosja w każdym razie nie jest tu raczej w czołówce (choć sama
                            chętnie ta
                            > m by się widziała ;-)...”
                            > Fakty (np. wypowiedzi polskich polityków) nie potwierdzają tego.
                            Chyba, że Ty w
                            > iesz lepiej.

                            Mowa była o NATO, a nie o jakichs anonimowych "polskich politykach".
                            A w dokumentach NATO nie ma nic o traktowaniu Rosji jako państwa
                            wrogiego. W praktyce (rozmieszczenie wojsk NATO, wydatki bieżące i
                            kierunkowe, studia strategiczne itp.) też nie widać, żeby NATO
                            przykłądało specjalną wagę do ewentualnego konfliktu militarnego z
                            Rosją, który uważany jest za raczej mało prawdopodobny.

                            Pzdr
                            • pimpus18 Re: Kapitanie, 29.03.08, 18:22
                              wiesz, wydaje mi się, że powinieneś wnieść jakiś wkład do naszej dyskusji, choć tego unikasz.
                              Nie polega to na tym, żebym Ci wszystko wyjaśniał, a Ty potem się z tym nie zgodził.
                              Pani w szkole też wszystkiego nie wyjaśniała, dzieci musiały przez to nauczyć się same ruszać
                              główkami – a potem było jeszcze zadanie domowe.

                              Jak myślisz: ile ludzi na ziemi (na Zachodzie) rozróżnia między jednymi i drugimi?
                              I jak właściwie oni w tym Afganistanie samych siebie nazywają i rozróżniają?
                              Tych tam w Iraku też nikt mudżahedinami nie nazywa.

                              A o Jugosławii w dokumentach NATO było? I tak nie przeszkodziło to tej „obronnej” organizacji
                              w tej haniebnej wojnie.
                              Wiesz może, jak artykuł w dokumentach NATO dał podstawę do tego bandyckiego ataku?

                              Polscy politycy mogą być najwyżej głupi, ale nie anonimowi.
                              • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 18:39
                                pimpus18 napisał:

                                > wiesz, wydaje mi się, że powinieneś wnieść jakiś wkład do naszej
                                dyskusji, choć
                                > tego unikasz.
                                > Nie polega to na tym, żebym Ci wszystko wyjaśniał, a Ty potem się
                                z tym nie zgo
                                > dził.
                                > Pani w szkole też wszystkiego nie wyjaśniała, dzieci musiały
                                przez to nauczyć s
                                > ię same ruszać
                                > główkami – a potem było jeszcze zadanie domowe.

                                Postawię odważną tezę, że po prostu nie masz nic do powiedzenia o
                                tych jakichś tajemniczych związkach NATO z Afryką - po prostu Ci
                                się wypsnęło w towarzystwie (ludzka rzecz) i nie wiesz teraz jak
                                wybrnąć. Bardzo się mylę?

                                > Jak myślisz: ile ludzi na ziemi (na Zachodzie) rozróżnia między
                                jednymi i drugi
                                > mi?

                                Jak widać wystarczająco wielu, żeby prowadzić wojnę przeciwko
                                jednym w sojuszu z drugimi.

                                > I jak właściwie oni w tym Afganistanie samych siebie nazywają i
                                rozróżniają?

                                Nie wiem - może się wzajemnie legitymują? ;-P

                                > A o Jugosławii w dokumentach NATO było?

                                Tak, i to sporo (począwszy od 1992).

                                > I tak nie przeszkodziło to tej „o
                                > bronnej” organizacji
                                > w tej haniebnej wojnie.
                                > Wiesz może, jak artykuł w dokumentach NATO dał podstawę do tego
                                bandyckiego ata
                                > ku?

                                Owszem - uchwała rady NATO z kwietnia 1999, w związku ze
                                stwierdzeniem naruszenia przez Serbię Układu z Rambouillet.

                                > Polscy politycy mogą być najwyżej głupi, ale nie anonimowi.

                                Tu się wyjątkowo z Tobą zgodzę.

                                Pzdr
                                • pimpus18 Re: Kapitanie, 29.03.08, 19:11
                                  O tej Afryce tym razem nic mi się nie wypsnęło. Jestem znudzony prowadzeniem z Tobą monologu
                                  na tyle różnych spraw.
                                  Wg Ciebie i Tobie podobych NATO oferuje swoim członkom wiele interesujących korzyści –
                                  dlaczego w takim razie państwa afrykańskie nie są tym zainteresowane?
                                  A i NATO tak troskliwe o Ukrainę i Gruzję nie troszczy się o zagrożone wojną państwa afrykańskie.

                                  Pytał się ktoś Ciebie: czy chcesz, żeby wysłać WP do Afganistanu?
                                  Wiedza jest dla jajogłowych. Dla ludu jest propaganda. Ale nie odpowiedziałeś mi na pytanie.
                                  Wiesz co, oni mogą się nie rozróżniać, no wystarczy, że Ty ich rozróżniasz. Nie sądzę, żeby ta umiejętność była bardzo rozpowszechniona. Przesłanie jest proste: Mudżahedini są okey, Taliby – ble.
                                  Talibowie są zdaje się bardziej religijni od innych, więc mudżahedin do nich bardziej by pasowało.

                                  Dalej masz na myśli dyktat z Rambouillet, z którego tekstem Serbowie mieli kilka godzina na zapoznanie się.
                                  No mi chodziło o co innego. Na podstawie jakiego punktu swojego statutu układ obronny wbrew
                                  prawu międzynarodowemu daje sobie prawo do nieograniczonego niczym bombardowania innego
                                  kraju?

                                  Uchwała była w kwietniu? Bombardowania zaczęto przecież w marcu.
                                  • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 22:37
                                    pimpus18 napisał:

                                    > O tej Afryce tym razem nic mi się nie wypsnęło. Jestem znudzony
                                    prowadzeniem z
                                    > Tobą monologu
                                    > na tyle różnych spraw.

                                    :-D

                                    > Wg Ciebie i Tobie podobych NATO oferuje swoim członkom wiele
                                    interesujących kor
                                    > zyści –
                                    > dlaczego w takim razie państwa afrykańskie nie są tym
                                    zainteresowane?

                                    Trzeba by się ich spytać... Może po prostu nie czują się zagrożone?
                                    Może nie mają pod nosem sfrustrowanego mocarstwa nuklearnego, które
                                    nazywa ich "bliską zagranicą" i co chwila "wycelowuje" w nich
                                    rakiety? Może nie pasuje im, że wchodząc do NATO należy obecnie
                                    wylegitymować się w miare stabilną sytuacją wewnętrzną i
                                    demokratyczną formą rządów? W Afryce w końcu nie tak łatwo o podobny
                                    fenomen, zwłaszcza w jej północnej czesci, o którą - jak rozumiem -
                                    Ci chodzi...

                                    > A i NATO tak troskliwe o Ukrainę i Gruzję nie troszczy się o
                                    zagrożone wojną pa
                                    > ństwa afrykańskie.

                                    Jakąż to wojną są zagrożone i z czyjej strony? Pytam zarówno o
                                    Ukrainę i Gruzję, jak i o owe "państwa afrykańskie"?

                                    > Wiesz co, oni mogą się nie rozróżniać, no wystarczy, że Ty ich
                                    rozróżniasz. Nie
                                    > sądzę, żeby ta umiejętność była bardzo rozpowszechniona.

                                    Najwyraźniej jakoś sobie Afgańczycy z tym jak dotąd radzą.

                                    > Przesłanie jest prost
                                    > e: Mudżahedini są okey, Taliby – ble.

                                    Aktualnie jak najbardziej.

                                    > Talibowie są zdaje się bardziej religijni od innych, więc
                                    mudżahedin do nich ba
                                    > rdziej by pasowało.

                                    Co zrobić, kiedy nikt ich jakos nie chce tak nazywać (sami istotnie
                                    próbowali tak się określić zaraz po inwazji amerykańskiej, ale jakoś
                                    nikt tego nie podchwycił ani w społeczeństwie, ani za granicą :-D)

                                    > Dalej masz na myśli dyktat z Rambouillet, z którego tekstem
                                    Serbowie mieli kilk
                                    > a godzina na zapoznanie się.
                                    > No mi chodziło o co innego. Na podstawie jakiego punktu swojego
                                    statutu układ o
                                    > bronny wbrew
                                    > prawu międzynarodowemu daje sobie prawo do nieograniczonego niczym
                                    bombardowani
                                    > a innego
                                    > kraju?
                                    > Uchwała była w kwietniu? Bombardowania zaczęto przecież w marcu.

                                    Jeżeli szukasz we mnie obrońcy pomysłu bombardowania Serbii przez
                                    NATO, to źle trafiłeś, więc chyba nie musimy na ten temat dyskutować.

                                    Pzdr
                                    • pimpus18 Re: Kapitanie, 30.03.08, 17:58
                                      kapitan.kirk napisał:

                                      > Trzeba by się ich spytać...

                                      Ja się mam pytać?

                                      >Może po prostu nie czują się zagrożone?

                                      Masz wrażenie?

                                      > Może nie mają pod nosem sfrustrowanego mocarstwa nuklearnego, które
                                      > nazywa ich "bliską zagranicą" i co chwila "wycelowuje" w nich
                                      > rakiety?

                                      Twoje wrażenia są zadziwiająco zbieżne z pomówieniami propagandystów.
                                      Fakty nie są Twoją mocną stroną. No, bez tego można żyć.


                                      > Może nie pasuje im, że wchodząc do NATO należy obecnie
                                      > wylegitymować się w miare stabilną sytuacją wewnętrzną i
                                      > demokratyczną formą rządów?

                                      Grecja i Turcja przez długie lata miały (mają?) z demokracją poważne problemy.
                                      Jednak nie przeszkadzało to znowu aż tak bardzo.
                                      Czasem trzeba wyciągnąć helping hand i zaproponować road map.
                                      NATO ma wyraźnie inne cele, niż bronić jednych brudasów przed innymi brudasami.
                                      To zadziwiająco dobrze tłumaczy tą zawiłą, zdaje się, dla Ciebie sytuację.


                                      ? W Afryce w końcu nie tak łatwo o podobny
                                      > fenomen, zwłaszcza w jej północnej czesci, o którą - jak rozumiem -
                                      > Ci chodzi...


                                      Nie. O to mi nie chodzi

                                      > Najwyraźniej jakoś sobie Afgańczycy z tym jak dotąd radzą.

                                      Radzą sobie, oj radzą. Z NATO sobie już ponad 6 lat radzą. I chyba ostatnie
                                      ciemniaki już kumają, że sobie poradzą.
                                      Pokazuje to wyraźnie słabości tego reliktu zimnej wojny, bezradnego wobec
                                      zmieniającego się świata.

                                      > Aktualnie jak najbardziej.
                                      > Co zrobić, kiedy nikt ich jakos nie chce tak nazywać (sami istotnie
                                      > próbowali tak się określić zaraz po inwazji amerykańskiej, ale jakoś
                                      > nikt tego nie podchwycił ani w społeczeństwie, ani za granicą :-D)

                                      Od podchwycania lub nie, są eksperci.
                                      Walka z niewiernymi inwazorami! – czyż nie jest to piękne i proste hasło,
                                      na które tak trudno wpaść?


                                      > Jeżeli szukasz we mnie obrońcy pomysłu bombardowania Serbii przez
                                      > NATO, to źle trafiłeś, więc chyba nie musimy na ten temat dyskutować.

                                      Masz jakieś opory wyrazić swoją opinię na ten temat?


                                      > Pzdr
                                      • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 31.03.08, 11:37
                                        pimpus18 napisał:

                                        > Ja się mam pytać?

                                        Wyada, że chyba tak, skoro nikomu innemu snu z powiek to jakoś nie
                                        spędza.

                                        > >Może po prostu nie czują się zagrożone?
                                        > Masz wrażenie?

                                        Mam wrażenie, że mam wrażenie.

                                        > Twoje wrażenia są zadziwiająco zbieżne z pomówieniami
                                        propagandystów.
                                        > Fakty nie są Twoją mocną stroną. No, bez tego można żyć.

                                        Jakie wobec tego są wg Ciebie owe fakty "w tym temacie"? Kraje
                                        afrykańskie chcą do NATO, ale NATO ich nie chce? Nie chcą do NATO,
                                        a NATO ich chce? Chcą sie lub nie chca nawzajem? Czują się
                                        zagrożone i NATO im odmawia pomocy, a może nie czują sie zagrożone
                                        i NATO im pomoc narzuca? Pogłębij trochę temat, bo uprzedzałem, że
                                        Twoje wyrafinowane aluzje są nie dla mnie.

                                        > Grecja i Turcja przez długie lata miały (mają?) z demokracją
                                        poważne problemy.
                                        > Jednak nie przeszkadzało to znowu aż tak bardzo.

                                        W latach 50. i jeszcze nieco później do członkoswa w NATO
                                        wystarczało być w zasadzie państwem antykomunistycznym, a poza tym
                                        można było byc i faktyczna dyktaturą. Obecnie wymagania pod tym
                                        względem się zmieniły krańcowo.

                                        > Czasem trzeba wyciągnąć helping hand i zaproponować road map.
                                        > NATO ma wyraźnie inne cele, niż bronić jednych brudasów przed >
                                        innymi brudasami

                                        Na razie jakoś akurat tym się zajmuje i nikomu z tego powodu korony
                                        ze skroni nie spadają.

                                        > Nie. O to mi nie chodzi

                                        Więc o co? Pamietaj, że rozmawiasz z człowiekiem ograniczonym.

                                        > Radzą sobie, oj radzą. Z NATO sobie już ponad 6 lat radzą. I
                                        chyba ostatnie
                                        > ciemniaki już kumają, że sobie poradzą.
                                        > Pokazuje to wyraźnie słabości tego reliktu zimnej wojny,
                                        bezradnego wobec
                                        > zmieniającego się świata.

                                        No comments.

                                        > Od podchwycania lub nie, są eksperci.
                                        > Walka z niewiernymi inwazorami! – czyż nie jest to piękne i
                                        proste hasło,
                                        > na które tak trudno wpaść?

                                        Sek w tym, że jakoś nie bardzo chwyciło wśród Afgańczyków, którzy
                                        Talibów specjalnym poparciem en masse nie darzą.

                                        > Masz jakieś opory wyrazić swoją opinię na ten temat?

                                        Niby przed czym mam mieć opory? Bombardowania Serbii uważałem i
                                        nadal uważam za idiotyzm; co nie przeszkadza mi zresztą w
                                        popieraniu niepodległości Kosowa.

                                        Pzdr
          • jbyszewski Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:27
            Znałem kiedyś pewnego Rosjanina, który twierdził, że mniej niż 25% ludności
            Ukrainy mówi po ukraińsku... Skąd wy do diabła bierzecie te statystyki?

            A wystarczyłoby na przykład wybrać się na Ukrainę (no może poza Krymem). Łatwo
            byłoby wówczas się przekonać, czy faktycznie większość mieszkańców Ukrainy to
            etniczni Rosjanie, i czy wszyscy mówią na co dzień po rosyjsku.
            • hohlik3 Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:34
              Tak wlasnie jest, rosyjski jest w powszechny w uzyciu, no moze tylko nie na zachodzie Ukrainy
              • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:55
                hohlik3 napisał:

                > Tak wlasnie jest, rosyjski jest w powszechny w uzyciu, no moze
                tylko nie na zac
                > hodzie Ukrainy

                No i cóż zrobić? W Irlandii jakieś 90% mieszkańców nie zna
                iryjskiego i posługuje się angielskim - ale spróbuj tylko
                powiedzieć, któremus że jest Anglikiem :-D Po wyjściu ze szpitala,
                możesz wrócić do dyskusji ze mna na temat narodwosciowej
                identyfikacji językowej...

                Pzdr
          • gazaj Panie chroń nas przed przyjaciółmi 29.03.08, 11:15
            szczególnie takimi jak Rosja. Z wrogami poradzimy sobie sami.
            • preminger Re: Panie chroń nas przed przyjaciółmi 29.03.08, 14:39
              gazaj napisała:

              > szczególnie takimi jak Rosja. Z wrogami poradzimy sobie sami.

              z ukraina też
      • preminger Re: gra Ukrainą 29.03.08, 14:38
        co.doru napisał:
        > Wiem ze dla Polakow Ukrajna jest bardzo wazna,

        niekoniecznie, przyjaźń została zadeklarowana na wyraźne żądanie władz amerykańskich w 1991, obłudna i zakłamana
    • airwalk77 Znajac glupi zachod 29.03.08, 09:13
      pojdzie na taki "deal". No coz, glupi zachod wiezyl Stalinowi, teraz
      i wiezy Putinowi!!!

      Zalosne
      • edek47 Jak mozna... 29.03.08, 10:24
        pomylic wieze z wiara,TRZEBA BYC GLUPKIEM TAKIM JAK TY.
    • koloratura1 Jak Wam się podoba? 29.03.08, 09:26
      Jeden [dyplomata] nakreślił nam taki "optymistyczny, ale prawdopodobny" scenariusz szczytu (...): - Rosjanie (...) po cichu zgodzą się na tarczę antyrakietową w Polsce i Czechach. W zamian dostaną PRAWO DO INSPEKCJI BAZ W WASZYCH KRAJACH (podkreśl. moje).

      A my, naturalnie, nie będziemy mieli prawa do zabierania głosu w kwestii ruskich wojskowych, pętających się po naszym kraju, bo baza będzie EKSTERYTORIALNA.
    • keydge NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslowa USA 29.03.08, 09:27
      Służalcza postawa aktualnego rządu polskiego w stosunku do Amerykanów jest obrazą Narodu Polskiego.

      Polska i Naród Polski nie mają nic do roboty w Afganistanie. Jej żołnierze (za pieniądze podatników) nie mają po co narażać swojego życia w rozgrywkach geopolitycznych USA.
      Niech głupi polscy politycy biorą przykład z polityków Węgier lub Szwecji.

      Nato to znaczy dominacja wpływów militarno-przemysłowych USA na Ukrainie i w Gruzji to nie tylko osaczanie Rosji przez USA ale i preludium do następnych wojen.

      Polski aktualny rząd zapomniał o geopolityce, a historia wyraźnie pokazuje że próby sytuowania Polski "na linii konfrontacji" zawsze doprowadzały do tragedii.
      Podczas II wojny światowej Polska utraciła prawie jedną trzecią ludności.

      Precz z polskimi głupolami politycznymi u władzy, oni są obrazą Narodu Polskiego !
      • kapitan.kirk Re: NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslow 29.03.08, 09:34
        keydge napisała:

        > Polska i Naród Polski nie mają nic do roboty w Afganistanie. Jej
        żołnierze (za
        > pieniądze podatników) nie mają po co narażać swojego życia w
        rozgrywkach geopol
        > itycznych USA.

        Jak rozumiem, w przypadku zagrożenia Polski ze zrozumieniem poprzesz
        w tej sytuacji deklarację USA, że nie chcą oni narażać swojego zycia
        w rozgrywkach geopolitycznych Polski.

        > Niech głupi polscy politycy biorą przykład z polityków Węgier lub
        Szwecji.

        No to przecież właśnie biorą. Wegry utrzymują w Afga 230
        żołnierzy "zmechanizowanych", którzy najpierw stacjonowali w Kabulu,
        a obecnie biorą udział w walkach w prowincji Baghlan. Szwecja jest
        bogatsza, więc do Afga wysłała 345 żołnierzy, których dowódca jest
        zarazem dowódcą garnizonu sił NATO w jednym z najważniejszych miast -
        Mazar-i-Sharif, siedzibie dowódwa całej Połnocnej Grupy Wojsk ISAF.
        Biorąc pod uwagę znacznie większe rozmiary Wojska Polskiego, jak też
        znaczenie naszych sił w NATO, nasz kontygent wcale nie jest
        proporcjonalnie wiekszy od sił "afgańskich" powyższych państw.

        > Nato to znaczy dominacja wpływów militarno-przemysłowych USA na
        Ukrainie i w
        > Gruzji to nie tylko osaczanie Rosji przez USA ale i preludium do
        następnych woj
        > en.

        ??? - Jakich wojen? Kogo z kim? Na kogo zamierzaja napaść Ukraina
        lub Gruzja po wejściu do NATO lub kto zamierza na nie napaść? Tylko
        konkretnie proszę, bez maślanych gadek.

        > Polski aktualny rząd zapomniał o geopolityce, a historia wyraźnie
        pokazuje że
        > próby sytuowania Polski "na linii konfrontacji" zawsze
        doprowadzały do tragedii

        Do tragedii doprowadzało dotąd przede wszystkim osamotnienie Polski
        na arenie międzynarodowej. Tym razem sytuacja Polski jest po raz
        pierwszy od XVIII wieku całkowicie odmienna.

        > Podczas II wojny światowej Polska utraciła prawie jedną trzecią
        ludności.

        A konkretnie 22% - i wszystko to przez brak lojalnych sojuszników...

        Pzdr
      • anna_art Re: NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslow 29.03.08, 18:24
        keydge napisała:

        > Służalcza postawa aktualnego rządu polskiego w stosunku do Amerykanów jest obra
        > zą Narodu Polskiego.
        >
        > Polska i Naród Polski nie mają nic do roboty w Afganistanie. Jej żołnierze (za
        > pieniądze podatników) nie mają po co narażać swojego życia w rozgrywkach geopol
        > itycznych USA.
        > Niech głupi polscy politycy biorą przykład z polityków Węgier lub Szwecji.
        >
        > Nato to znaczy dominacja wpływów militarno-przemysłowych USA na Ukrainie i w Gr
        > uzji to nie tylko osaczanie Rosji przez USA ale i preludium do następnych wojen
        > .
        >
        > Polski aktualny rząd zapomniał o geopolityce, a historia wyraźnie pokazuje że p
        > róby sytuowania Polski "na linii konfrontacji" zawsze doprowadzały do tragedii.
        > Podczas II wojny światowej Polska utraciła prawie jedną trzecią ludności.
        >
        > Precz z polskimi głupolami politycznymi u władzy, oni są obrazą Narodu Polskieg
        > o !

        Brawo wielkie słowa i wielka prawda!! . Moze to smiesznie zabrzmi ale szanuje
        Niemcow za ich Konstytucyjne Prawo , ktore mowi o tym ze tylko w sytuacji
        zagrozenia swojego kraju wojska Niemieckie mogą brac udzial w np. wojnie lub
        innych dzialaniach wojennych ale tylko kiedy to zagraza ich krajowi!!! A my co
        dalej jak prostytutka sie zachowujemy!! jesli chodzi o polityke zagraniczna!!.
        Dajemy naszego ciala wszystkim politycznym glupkom jak tylko tego potrzebuja!!.
        Polsko nie badz szmata i zcznij myslec!!
        • kapitan.kirk Re: NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslow 29.03.08, 18:31
          Aaa, to pewnie dlatego Niemcy utrzymują w Afga 3.200 żołnierzy
          (prawie trzy razy więcej niż Polska) i sześć bombowców
          naddźwiękowych. Co prawda nie żeby się przykładali do walki;
          zginęło ich dotąd zaledwie 40, czyli tylko dziesięć razy więcej niż
          naszych...

          Pzdr
    • hohlik3 Re: bzdury 29.03.08, 09:33
      Moskwa próbuje jak może podzielić Europę,a szcególnie utrwalić linię pdziału z okresu zimnej wojny"
      Czy to Rosja przybliza sie do granic zachodu czy jest odwrotnie?
      Nato jako przestarzaly twor zimnowojenny nastawiony jest na konfrontacje i szukanie wroga na wschodzie, takiego wspolczesnie nie ma, pojawily sie wspolne cele i budowanie wspolnego obszaru bezpieczenstwa i gospodarki, szkoda ze "tegie" lby dinozaurow
      Jest jeden duzy kraj za oceanem ktoremu na reke zimnowojenne myslenie...
      Ponawiam pytanie Moskwa czy Nato utwierdza podzial zimnowojenny, kto szuka konfrontacji??
      • kapitan.kirk Re: bzdury 29.03.08, 09:41
        hohlik3 napisał:

        > Czy to Rosja przybliza sie do granic zachodu czy jest odwrotnie?

        O ile zauważyłem, to granice od dłuższego czasu pozostaja bez zmian.
        Tyle, że coraz więcej państw woli należeć do owego Zachodu, czemu
        raczej trudno się dziwić w obliczu m.in. zadawania przez Rosję
        podobnych "pytań" jak twoje.

        > Nato jako przestarzaly twor zimnowojenny nastawiony jest na
        konfrontacje i szuk
        > anie wroga na wschodzie,

        A może jakiś konkretny przykład? Jak też NATO "szuka wroga na
        Wschodzie"?

        > Ponawiam pytanie Moskwa czy Nato utwierdza podzial zimnowojenny,
        kto szuka konf
        > rontacji??

        Wedle moich obserwacji, NATO raczej rozpieprza podział zimnowojenny,
        po którym obecnie w Europie trudno doszukać się choćby śladu.

        Pzdr
        • hohlik3 Re: bzdury 29.03.08, 09:51
          kapitan.kirk napisał:

          > Tyle, że coraz więcej państw woli należeć do owego Zachodu, czemu
          > raczej trudno się dziwić w obliczu m.in. zadawania przez Rosję
          > podobnych "pytań" jak twoje.
          Tylko potwierdzasz co mowie bo dla ciebie Rosja to wrog

          > A może jakiś konkretny przykład? Jak też NATO "szuka wroga na
          > Wschodzie"
          A jaka jest koncepcja Nato i jego zalozenia?


          > Wedle moich obserwacji, NATO raczej rozpieprza podział zimnowojenny,
          po którym obecnie w Europie trudno doszukać się choćby śladu.

          To cos slabo wysostrzony zmysl obserwacji
          Oto link do powszechnej wikipedii,na dole jest ciekawa formulka co do sensu instnienia Nato
          cytat
          "Upadek "wroga świata zachodniego" w Europie Wschodniej oraz niezgoda państw członkowskich odnośnie decyzji o podjęciu interwencji w Iraku powoduje, iż często pada pytanie – zarówno w Ameryce Północnej jak i w Europie – czy NATO jest jeszcze potrzebne. Domniemane zagrożenie terrorystyczne może stanowić podstawę dla istnienia Sojuszu jeszcze przez kilka lat, ale wiele osób sądzi, że to nowe wyzwanie wymaga stworzenia nowych struktur politycznych i wojskowych, oraz innych form walki niż te, na podstawie których NATO zostało zbudowane.

          Wiele osób uważa także, że istnienie NATO pozostaje w konflikcie z ewentualną integracją Europy w zakresie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa w ramach Unii Europejskiej. Zwolennicy prowadzenia Wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (CFSP) chcą rozwiązania NATO, oraz realizacji wspólnej polityki obronnej i zagranicznej przez istniejące instytucje Unii Europejskiej.

          W listopadzie 2004 po zwycięstwie Georga W. Busha w wyborach w Stanach Zjednoczonych, premier Norwegii Kjell Magne Bondevik poddał pod publiczną debatę kwestię, czy Norwegia zyskałaby w przypadku zwiększenia współpracy z Unią Europejską w zakresie obrony. Wielu norweskich analityków politycznych, jak i politycy w innych krajach, uważa NATO za instytucję "martwą politycznie". Ten punkt widzenia z pewnością znajdzie swoje odzwierciedlenie w ewentualnej debacie na temat przyszłości NATO"

          Pzdr
          • kapitan.kirk Re: bzdury 29.03.08, 10:04
            hohlik3 napisał:

            > Tylko potwierdzasz co mowie bo dla ciebie Rosja to wrog

            Ja w ogóle mam niewielu wrogów; tym niemniej - biorąc pod uwagę
            zarówno historię, jak i obecne zdarzenia polityczne - nie tak znowu
            łatwo jest zacisnąć zęby i wytrwale uważać Rosję za państwo
            przyjazne Polsce.

            > A jaka jest koncepcja Nato i jego zalozenia?

            Zasadnicza koncepcja NATO polega na tym, żeby w przypadku ataku na
            jedno z państw członkowskich inne wystąpiły w jego obronie. Wszystko
            inne to tylko komentarze (wśród których nb. nie ma nic co mogłoby
            świadczyć, że NATO rozważa jakieś koncepcje zaatakowania Rosji).

            > To cos slabo wysostrzony zmysl obserwacji ITD.

            Wikipedia nie jest źródłem obiektywnym, a już szczególnie w sensie
            komentarzy politycznych. To prawda, że "wiele osób" uważa NATO za
            przeżytek i wroga pokoju - ale też na szczęście znacznie więcej osób
            uważa NATO za gwaranta pokoju i organizacje z przyszłością, dowodem
            na co jest samo istnienie NATO i jego ciągła ekspansja.

            Pzdr
            • hohlik3 Re: bzdury 29.03.08, 10:20
              Znow potwierdzasz ze Nato jest wymierzone na konfrontacje z Rosja
              Nato, szkodzi wspolczesnej Europie jak i Rosji a sluzy przede wszystkim USA antagonizujac wschod i zachod eupropy w mysl zasady "dziel i rzadz"; co doskonale rozumieja rosyjscy eksperci.
              Wspolczesie potrzeba nam sojuszu nowego, nastawionego na rzeczywiste niebezpieczenstwa, biorace pod uwage wszystkie kraje Europy, wsponie wypracowujacy strategie kozystne dla CALEGO kontynentu...
              • kapitan.kirk Re: bzdury 29.03.08, 11:00
                hohlik3 napisał:

                > Znow potwierdzasz ze Nato jest wymierzone na konfrontacje z Rosja
                > Nato, szkodzi wspolczesnej Europie jak i Rosji a sluzy przede
                wszystkim USA ant
                > agonizujac wschod i zachod eupropy w mysl zasady "dziel i rzadz";
                co doskonale
                > rozumieja rosyjscy eksperci.

                Sugerowałby, żeby w ramach dyskusji posługiwać się raczej
                argumentami, niż wygłaszaniem cały czas tych
                samych "niepodważalnych" twierdzeń.

                > Wspolczesie potrzeba nam sojuszu nowego, nastawionego na
                rzeczywiste niebezpiec
                > zenstwa, biorace pod uwage wszystkie kraje Europy, wsponie
                wypracowujacy strate
                > gie kozystne dla CALEGO kontynentu...

                Dobry pomysł. Kto pierwszy w kolejce do założenia...?

                Pzdr
        • zigzaur Re: bzdury 29.03.08, 10:01
          To właśnie Rosja jest przestarzałym tworem z okresu carskiego awanturnictwa.
    • bestia81 niech Rosja dorzuci swój "świetny wizerunek" 29.03.08, 09:40
      zwłaszcza wśród Afgańczyków, przecież to narody zaprzyjaźnione od ponad 30 lat,
      a od grudnia 1979 łączyły je prawdziwe więzy braterstwa...

      przepraszam za zbyt mocne być może porównanie, ale:

      to tak, jakbyśmy chcieli pomóc rodzinie w trudnej sytuacji, w której jedna z
      córek była wielokrotnie brutalnie gwałcona, wykorzystując do tego rady i dobre
      chęci owego gwałciciela.

      tak czy owak, przyjęcie takiego dilu będzie równoznaczne z przyznaniem się
      przez Sojusz do klęski
    • keydge NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslowa USA 29.03.08, 09:53
      USA dominuje w Nato które jest organizacją militarną a nie ekonomiczną.
      USA posiada już światowe imperium baz wojskowych. Jest już tych baz około 1000 na wszystkich kontynentach globu ziemskiego. Na 198 państw na świecie już w około 140 znajdują się amerykańskie bazy wojskowe.
      Jak do tej pory żaden kraj w swojej historii nie dorównał takiemu rozprzestrzenieniu obecności swojego wojska na wszystkich kontynentach tego globu.

      Precz z hegemonią USA na świecie, precz polskimi głupolami politycznymi, oni są obrazą Narodu Polskiego !
      • kapitan.kirk Re: NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslow 29.03.08, 10:16
        keydge napisała:

        > USA dominuje w Nato które jest organizacją militarną a nie
        ekonomiczną.
        > USA posiada już światowe imperium baz wojskowych. Jest już tych
        baz około 1000
        > na wszystkich kontynentach globu ziemskiego. Na 198 państw na
        świecie już w oko
        > ło 140 znajdują się amerykańskie bazy wojskowe.

        Ściślej rzecz biorąc, USA utrzymują 820 baz, posterunków i
        bezzałogowych instalacji militarnych w 39 obcych krajach (dane z
        2005 r.).

        > Jak do tej pory żaden kraj w swojej historii nie dorównał takiemu
        rozprzestrzen
        > ieniu obecności swojego wojska na wszystkich kontynentach tego
        globu.

        Co nie znaczy, ze niektórzy nie próbowali :-D

        Pzdr
    • bodzanta_pan Herr Tusku 29.03.08, 09:54
      realizując wytyczne frau boboszkop co do przyłączenia pobratymców
      niemieckich z czasów SS ( sama elita ukraińskich morderców mogących
      rywalizować z niemieckimi mordercami ), znów naraża się na
      śmieszność tak jak z siatkami do komarów do okrętów podwodnych.
      Herr Tusku ukraińskich bandytów za mordę potrafią trzymać tylko
      Rosjanie, i to trzeba mieć na względzie, a ciągłe uleganie
      niemieckim ścierwom zniszczy nasz kraj do imentu i Polacy panu Herr
      Tusku tego nie wybaczą.
      • zigzaur Re: Herr Tusku 29.03.08, 10:03
        Nie ma gorszych morderców od Rosjan.
        Należy bronić Ukrainy i Białorusi przed zakusami Kremla.
        • bodzanta_pan Re: Herr Tusku 29.03.08, 10:08
          Żyjesz dzięki nim, gdyż "niemcy" przewidzieli miejsce w krematorium
          dla takich po 40stce, gdy wydajność fizyczna spada, a z wypowiedzi
          widać wyraźnie, że nie rozumiesz co się wkoło ciebie dzieje, więc
          pozostawała ci tylko praca fizyczna.
          • zigzaur Re: Herr Tusku 29.03.08, 10:16
            ????????????????????

            O co mu chodzi?

          • johnny-kalesony Re: Herr Tusku 30.03.08, 12:53
            Żyjesz anachronicznymi, traumatycznymi lękami z przeszłości. Niemców po wojnie
            wzięli w obroty Amerykanie (kolejny powód, by Europa była im wdzięczna) i
            uczynili z nich jedno z najbogatszych, najbardziej dostatnich społeczeństw
            świata. Dlaczego? POnieważ bogaty Niemiec, tak jak każdy bogaty Europejczyk,
            raczej nie ma ochoty na wojenkę.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
        • sabala_1 Re: Tusku 29.03.08, 11:03
          zigzaur napisał:

          > Nie ma gorszych morderców od Rosjan.
          > Należy bronić Ukrainy i Białorusi przed zakusami Kremla.

          Oczywiście to ci wsączyli do głowy różni macierewicze i nni
          pustomóźdża, ale nie zmienia to FAKTU, ze po 45tym było nas 23600 000
          ze stanu 38 milionów przed najazdu bandytów niemieckich. No, a pod
          panowaniem Rosjan prawie 40 milionów w 89r. (tak nas mordowali
          nieszanowny idioto). Znów nas ubyło zaczynamy powtarzać scenariusz
          38/39 (w 38 razem z bandytami niemieckimi niszczenie Czechosłowacji,
          no a później 39....), teraz w 2008 razem z bandytami buszowskimi i
          niemieckimi niszczenie Serbii, no ale w 2009 ..............., nie
          wiem czy liczba mnoga rozgrzesza działania bandyckie.
    • lubat Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 09:57
      Czy Ukraina to taki - za przeproszeniem - dupek żołędny, że można nią grac?
      Rosja zachowuje się racjonalnie, tak jak by zachowało się na jej miejscu każde
      inne państwo (no, może z wyjątkiem paru wschodnioeuropejskich potęg). Próbuje
      bowiem wykorzystywac dla swoich korzyści wszystkie atuty, jakie posiada. Czy tak
      się nie zachowują USA, Niemcy Francja...? Jednak to nie Ukraina jest w tym
      momencie najlepszą kartą przetargową Rosji wobec NATO. O wiele lepszą, na własne
      życzenie NATO (czytaj - USA) jest właśnie Afganistan. NATO nie wyciągnęło
      ŻADNYCH wniosków z doświadczeń Anglików i ZSRR poczynionych tamże. Powiela
      dokładnie te same błędy i dostanie dokładnie tak samo w tyłek, jak poprzednicy.
      W mojej ocenie jest to sytuacja niezwykle korzystna dla Rosji, bo z jednej
      strony tłamszeni są islamiści na jej południowych rubieżach, a z drugiej strony
      to właśnie NATO musi się do nich umizgiwac.
      Jeśli Rosjanie będą mieli jaja (sorry), to zachowają się tak jak Amerykanie w
      czasie, gdy ZSRR okupował Afganistan. W ten sposób "spłacili" by stare długi
      podsyłając jakąś okrężną drogą skuteczną broń mudżahedinom. Dokładnie tak, jak
      to robili Amerykanie.
      • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 10:23
        lubat napisał:

        > Czy Ukraina to taki - za przeproszeniem - dupek żołędny, że można
        nią grac?
        > Rosja zachowuje się racjonalnie, tak jak by zachowało się na jej
        miejscu każde
        > inne państwo (no, może z wyjątkiem paru wschodnioeuropejskich
        potęg). Próbuje
        > bowiem wykorzystywac dla swoich korzyści wszystkie atuty, jakie
        posiada. Czy ta
        > k
        > się nie zachowują USA, Niemcy Francja...?

        Oczywiście, że tak; i tym bardziej nie rozumiem zdziwienia, że
        Polska również postępuje racjonalnie, starając się wykorzystywać
        wszystkie swoje atuty.

        > Jednak to nie Ukraina jest w tym
        > momencie najlepszą kartą przetargową Rosji wobec NATO. O wiele
        lepszą, na własn
        > e
        > życzenie NATO (czytaj - USA) jest właśnie Afganistan. NATO nie
        wyciągnęło
        > ŻADNYCH wniosków z doświadczeń Anglików i ZSRR poczynionych tamże.
        Powiela
        > dokładnie te same błędy i dostanie dokładnie tak samo w tyłek, jak
        poprzednicy.
        >
        > W mojej ocenie jest to sytuacja niezwykle korzystna dla Rosji, bo
        z jednej
        > strony tłamszeni są islamiści na jej południowych rubieżach, a z
        drugiej strony
        > to właśnie NATO musi się do nich umizgiwac.

        ?? - Nie tyle nie "musi sie umizgiwać", ale zgoła nie ma po co. NATO
        nuie potrzebuje żadnych "korytarzy komunikacyjnych" przez Rosję, ani
        baz w Azji Środkowej, ani tym bardziej rosyjskich instruktorów -
        problemem jest jedynie zbyt mała liczba żołnierzy w Agfa, a tego
        wszak Rosja nam nie zapewni. Więc też cała ta oferta rozyjska jest,
        prawdę mówiąc, o kant pośladka rozbić.

        > Jeśli Rosjanie będą mieli jaja (sorry), to zachowają się tak jak
        Amerykanie w
        > czasie, gdy ZSRR okupował Afganistan. W ten sposób "spłacili" by
        stare długi
        > podsyłając jakąś okrężną drogą skuteczną broń mudżahedinom.
        Dokładnie tak, jak
        > to robili Amerykanie.

        Na złość mamie, niech mi nos odpadnie :-D Ciekawość, jaki też
        interes miałaby dzisiejsza Rosja we wspomaganiu islamistów...

        Pzdr
      • comrade Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 12:55
        > Czy Ukraina to taki - za przeproszeniem - dupek żołędny, że można nią grac?
        > Rosja zachowuje się racjonalnie, tak jak by zachowało się na jej miejscu każde
        > inne państwo (no, może z wyjątkiem paru wschodnioeuropejskich potęg).

        Gdyby Rosja chciała zachowywać się racjonalnie to sama wstąpiłaby do NATO. Bo
        poza argumentami 'mocarstwowymi' które są w dzisiejszym świecie zupełnie
        anachroniczne, nie ma żadnych, które by przemawiały przeciw. Zresztą, jak sądzę,
        Rosja wraz z rozwojem gospodarczym i społecznym dojrzeje z czasem do tej
        decyzji. No i Kwaśniewski po pijaku wieszczył - Rosja będzie kiedyś w NATO. :D:D
    • zigzaur Możliwy scenariusz wydarzeń: 29.03.08, 09:59
      1. Rosja istotnie angażuje się w Afganistanie, w walkach z talibami, po stronie
      Zachodu - a przynajmniej tak to spostrzeże świat islamu, z Iranem włącznie.

      2. Wystąpią działania odwetowe islamskich ekstremistów przeciwko Rosji - i o to
      chodzi!

      3. Ewentualna irańska broń nuklearna nie musi być skierowana TYLKO na Izrael,
      Europę Zachodnią czy proamerykańskie kraje Półwyspu Arabskiego. Na Moskwę również.

      4. Turcja nie zrezygnuje z rozszerzania wpływów NATO i poszerzania tureckiej
      strefy bezpieczeństwa na Kaukazie i nad Morzem Czarnym. Turcja będzie forsować
      przystąpienie Gruzji i Ukrainy do NATO. Gdy Turcja się uprze, potrafi narzucić
      swoją wolę nawet sojusznikom z NATO. Patrz Cypr i iracki Kurdystan.

      5. Gruzja i Ukraina przystąpią do NATO tak czy inaczej.

      6. Wstąp do NATO, bo inaczej NATO wstąpi do ciebie. O tym wiedzą nawet w Belgradzie.
      • bodzanta_pan Re: Możliwy scenariusz wydarzeń: 29.03.08, 10:11
        Klituś bajduś pieprzu za grosz, czyli bajdurzenia małego chłoptasia,
        a szwabia za drzwiami z roszczeniami, swą niewinnością, krzywdami i
        biologiczną nienawiścią do wszystkiego co polskie.
        • zigzaur Re: Możliwy scenariusz wydarzeń: 29.03.08, 10:17
          Szwabia to jest region Niemiec na pograniczu Bawarii i Wirtembergii. Główne
          tamtejsze miasta to Augsburg i Ulm.

          Dla mieszkańca Szwabii Polska jest krajem dość odległym.

          Aha. Mniej oglądać "pancernych".
          • sabala_1 Re: Możliwy scenariusz wydarzeń: 29.03.08, 10:50
            Jeśli tak kochasz niemcy, że aż cię rozpiera żeby ucałować to
            robactwo w usta, to twoja sprawa, nie czyń jednak tego przez otwór
            odbytowy szkopów, niby skutek ten sam ale bardziej brudzi.
            Pochwalony.
            • zigzaur Re: Możliwy scenariusz wydarzeń: 29.03.08, 19:03
              Wcale Niemców nie kocham, robię z nimi interesy. Przeważnie przyzwoici ludzie,
              jednakże na antypolskie uprzedzenia, przeważnie wynikające z niewiedzy, należy
              odpowiadać ostro i radykalnie.
          • edek47 Pancerny to ty jestes... 29.03.08, 10:53
            taka chodzaca glupota w pancerzu.Ten tak zwany 'zachod' to platanina
            sprzcznych interesow narodowych, tymczasem Rosja,
            czyli 'wschod',pozostaje jednomyslna i odbudowuje swoje imperium .
            • kapitan.kirk Re: Pancerny to ty jestes... 29.03.08, 11:03
              edek47 napisał:

              > Rosja,
              > czyli 'wschod',pozostaje jednomyslna i odbudowuje swoje imperium .

              Interesujący przykład odbudowy przez rozbiórkę :-D
              Pzdr
              • edek47 Rosja sie tylko rozebrala... 29.03.08, 11:46
                zrzucila z siebie siermiezne, sowieckie szaty,a teraz ubiera sie w
                nowe, modne i na czasie.Rozbiorka predzej czy pozniej grozi EU.
                • kapitan.kirk Re: Rosja sie tylko rozebrala... 29.03.08, 11:52
                  Prędzej czy później wszyscy będziemy martwi, a słońce zgaśnie.
                  Pzdr
                  • edek47 Nie badz takim pesymista... 29.03.08, 12:00
                    DO ROZBIORKI EU dojdzie za jakies 30 lat,a moze nawet wczesniej.
                    • kapitan.kirk Re: Nie badz takim pesymista... 29.03.08, 12:18
                      Czyli EU przeżyje blok sowiecki tylko o 48 lat - no cóż, mogło być
                      gorzej...

                      Pzdr
                      • edek47 A co to ma do rzeczy ... 29.03.08, 12:34
                        ze porownujesz jedno z drugim? ...CCCP I JEGO PRZYDUPASY -to juz
                        historia.
                        • kapitan.kirk Re: A co to ma do rzeczy ... 29.03.08, 12:48
                          No i chwała Bogu. A ponieważ sam Karol Marks powiedział ongiś, że
                          historia powtarza się jedynie jako farsa, to podśmiechiwanie się z
                          potomków jego wychowanków usiłujących reanimować gnijące zwłoki jest
                          jak najbardziej uzasadnione.

                          Pzdr
                • edek47 USA nie beda umieraly... 29.03.08, 11:55
                  za Ukraine czy Gruzje,PREDZEJ SPALA TE DWA PANSTWA NA OLTARZU
                  PRZYJAZNI Z ROSJA.
      • lubat Re: Możliwy scenariusz wydarzeń: 29.03.08, 10:13
        Gdyby megalomania mogła unosic w powietrze, to byś latał niczym sokół. Bardzo ci
        polecam poniższą lekturę, bo to w 100% o tobie:

        tygodnik.onet.pl/30,0,7780,rzeczpospolita_mitomanow,artykul.html
        • lubat Re: Możliwy scenariusz wydarzeń: 29.03.08, 10:14
          to było pod adresem zig(heil)zaura.
    • przyjaciel.swiata p.Angela jest za... 29.03.08, 10:15
      nieprzyjmowaniem Ukrainy i Gruzji do NATO. stanowisko polskiego
      premiera jest za a nawet przeciw jak mówił pewien mędrzec czyli to
      stanowisko będzie takie jak większości ? takie zachowanie ma swoją
      nazwę i nie budzi zaufania u nikogo.
    • keydge NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslowa USA 29.03.08, 10:16
      “Wstąp do Nato, to znaczy poddaj sie hegemonii USA na świecie co doprowadzi do
      następnej wojny”.
      A tylko DUPKI na tym forum chca wojny.

      Filozofia panstwa USA jest tylko jedna :

      “My urodzilismy sie dla dolarów, żyjemy dla dolarów, kochamy się za dolary I
      umrzemy dla dolarów”.

      Niech oni dalej tak służą dolarowi to Bóg z nich idiotów zrobi …

      Ja osobiscie z takiej filozofii robie papier toaletowy do WC.
      • zigzaur Re: NATO to znaczy dominacja militarno-przemyslow 29.03.08, 10:20
        Dzięki obecności USA w Europie nie było wojny.

        Gdyby USA nie kontrolowały Europy, Rosja i Niemcy zdążyłyby od roku 1945
        zorganizować co najmniej dwie wielkie wojny ogólnoeuropejskie.
        • zethes NATO = dominacja militarno-przemyslowa USA 29.03.08, 10:37
          Bzdury opowiadasz Ziguar, siedzisz w przeszłości i nie widzisz teraźniejszości.
          To USA stworzyło światowe imperium baz wojskowych by rządzić na globie ziemskim
          i dyktować swoje prawa innym państwom w imię interesów wielkich korporacji
          militarno-przemysłowych. Doklejając do tego odpowiednie słowa na które tylko
          naiwni dadzą się jeszcze nabrać takie jak « demokracja », prawa czlowieka » czy
          « pokój na świecie » !!!
          • sabala_1 Re: NATO = dominacja militarno-przemyslowa USA 29.03.08, 11:06
            Brawo, wreszcie ktoś rozsądny w całym tym bełkocie półgłóków
            od "polityki" swiatowej.
          • bzychnur Pie..cie, Hipolicie! 29.03.08, 11:59
            To Rosja a nie USA, zamienila w baze wojskowa polowe Europy po drugiej wojnie
            swiatowej. Czy Amerykanie wjechali do Paryza czolgami, kiedy Francja postanowila
            wystapic z NATO? Nie wjechali. A Ruskim zdarzylo sie to w Berlinie, Pradze i
            Budapeszcie. Czy ktorys z krajow bedacych bazami amerykanskich
            imperialistycznych koncernow stracil na tym finansowo? Wystarczy porownac poziom
            zycia w Chinach i na Tajwanie, w Korei Polnocnej i Poludniowej w BRD i NRD. Tak
            sie sklada, ze w tam, gdzie stacjonowali rosyjscy doradcy wojskowi ludzie
            zdychali z glodu milionami, albo oszczedzali przez 20 lat na
            auto (trabant), ktore sasiad sasiad zza zelaznej kurtyny mogl kupic za 2
            miesieczne wyplaty. Do Niemcow z Berlina Zachodniego nikt nie strzelal na
            granicy, jak chcieli odwiedzic ciocie w Berline Wschodnim, a odwrotne sytuacjie
            sie zdarzaly. To gdzie byla wolnosc i prawa czlowieka, a gdzie wyzysk i brak
            wolnosci? Amerykanie nie sy filantropami, potrafili zadbac tez o swoje interesy,
            ale z dwojga zlego wolalbym amerykanska okupacje i amerykanski wyzysk niz rosyjkie
            wyzwolenie i rosyjska pomoc.
            • zigzaur Re: Pie..cie, Hipolicie! 29.03.08, 19:05
              Aż żenuje, że musisz tłumaczyć tak proste i oczywiste rzeczy.
    • borrka USA gra Chanatem 29.03.08, 10:18
      Glownym teatrem politycznym swiata jest narastajacy konflikt polityczny szeroko rozumianego Zachodu i Chin.

      Zachod, a szczegolnie USA postrzegaja Rosje, jako panaceum na chinskie apetyty.
      Syberia na dlugo zaspokoi potrzeby nastepcow Mao - w koncu roszcza pretensje terytorialne do 4 milionow km2, a ich "historyczne prawa" sa bodajze bardziej uzasadnione, niz kremlowskie powolywanie sie na Jermaka Timofiejewicza.

      Stopniowe cwiartowanie Chanatu, ktore rozpoczelo sie rozpadem CCCP, wchodzi w drugi etap: chinska kolonizacja Syberii.

      To majstersztyk polityki.
      Skierowanie ekspansji Chin na Syberie i jednoczesna polityczna marginalizacja Rosji, zajetej "ratowaniem" Dalekiego Wschodu.
      O tym malo sie mowi, ale kolejne proby, ba ... wielkie akcje rekolonizacyjne, podejmowane na Wschodniej Syberii, koncza sie calkowitym fiaskiem.

      NO, moze nie calkowitym - rosnie ilosc "nielegalnych" Chinczykow.
      • hohlik3 Re: USA gra Chanatem?? 29.03.08, 10:50
        Polecam, choc nie zaapewniam ze odniesie skutek
        tygodnik.onet.pl/30,0,7780,rzeczpospolita_mitomanow,artykul.html

        Ciekawe jak to sobie wyszystko wyobrazasz wobez slabnacej gospodarczo USA wobec umacniajacej sie i niezaleznej od globalnego kryzysu gospodarki rosyjskiej, slucham prosze o racjonalne wyjasnienie...
        A Chinczycy sa ok :)
    • darkraj Ale bujda, i kto w to uwierzy? 29.03.08, 10:19
      ==================================== Ukraincy nawet nie mysla, o
      poddaniu swej militarnej potegi pod rozkazy NATO.
      Ewentualne referendum o akces skonczyloby sie powaznym kryzysem
      rzadowym na Ukrainie.

      Idiotycznie wygladaja polskie ekipy bezskutecznie probojace wmowic
      swiatu o zupelnie innych zyczeniach Ukrainy.
      Ta bowiem chce chociazby stowarzyszenia z UE i korzysci z tego
      wynikajacych, ale ani mysli oddawac sie w rece NATO.

      Naprawde zalosnie brzmia protekcjonalne deklaracje POTuska i jego
      poprzednikow o zamiarach tego wielokrotnie wiekszego obszarowo,
      ludnosciowo i militarnie Kraju.
      Po dolozeniu olbrzymich bogactw naturalnych Ukrainy, polski glos
      bardziej przypomina skamlenie ratlerka w obronie wilczura.

      Obciach, zenada, a do tego dobrowolne wystawianie sie na
      posmiewisko.
      My juz pokazalismy nasze korzysci doswiadczonych
      zdobywaniem "demokratycznych" osiagniec i sukcesow pod jankeskim
      buciorem.
      Ukraincy przeciez maja oczy i uszy. Darujmy sbie tego blamazu.
    • igel1 Ukraina i Gruzja w NATO to kwestia czasu ! 29.03.08, 10:22

      Te i jeszcze inne panstwa w NATO to kwestja czasu .Wie o
      tym rowniez Kreml.Tu chodzi raczej jeszcze o inne korzysci
      zwiazane z zaangazowaniem sie w wojne w Afganistanie.Wojna to
      glownie interes !
      Samo przesuniecie w czasie tego przedsiewziecia jest korzystne
      dla zarowno dla moskwy jak i dla sojuszu polnocno-atlantyckiego.To
      na co szczegolnie trzeba zwrocic uwage jest sam fakt,ze Nato
      jest b.zaiteresowane tymi strategicznymi terenami. Rzady i
      spoleczenstwo tych panst musza koncentrowac sie na przgotowaniu i
      dostossowaniu systemow politycznych do przyjecia do sojuszu.To
      Potrwa jeszcze lata wiec robienie wrazenia przez Moskwe ,ze ma
      cos do powiedzenia jako mocarstwo jest zupelnie zludne.
    • herr7 to Ameryka gra Ukrainą 29.03.08, 10:40
      Kiedy przyjmowano do NATO państwa bałtyckie była to jeszcze konsekwencja słabości Rosji po epoce jelcynowskiej. W 2004 r to Ameryka wyglądała na mocarza światowego. Dzisiaj jest to kraj który wydaje 40% swojego budżetu na cele militarne lub będące konsekwencją militaryzmu. Jest to ponad 1000 mld $ rocznie.
      Przyjmując Ukrainę do NATO, za czym jednoznacznie optuje jedynie partia prezydenta Juszczenki uzyskująca 13-14% głosów Zachód otwiera jeszcze jedno pole konfrontacji i to w regionie w którym poniosły klęskę największe i najlepsze armie świata. Ukraina może się znaleźć w NATO ale jedynie wbrew woli samych Ukraińców. Będzie więc mieć wątpliwy demokratyczny mandat. Włączenie Ukrainy do NATO jest natomiast jedyną szansą na ocalenie władzy przez Juszczenkę i jego obóz. Warto tu przypomnieć, że prezydent Juszczenko poza antyrosyjskością nic dla Ukrainy pozytywnego nie zdziałał.

      Europa nie potrzebuje Ukrainy w NATO. Sama Ukraina nic do NATO nie wnosi. Jest to państwo przydatne jedynie pod warunkiem że NATO zacznie spełniać rolę światowego policjanta w pilnowaniu interesów anglosaskich elit. Problem w tym, że nie są to te same interesy co interesy Niemców, Francuzów czy Włochów, które chcą kooperować z Rosją, co zresztą czynią z dobrym skutkiem. Ameryka ma minimalną wymianę handlową z Rosją i od dawna nie jest zainteresowana w jakiejkolwiek współpracy.

      Propozycja rosyjska zawiera ofertę współpracy z NATO. Z pewnością jednak Rosjanie mają przygotowaną odpowiedź na wypadek, gdy NATO tę ofertę odrzuci. Można przypuścić, że będzie to zaciśnięcie współpracy z Chinami i Iranem, a także wsparcie wszelakich "antyimperialistycznych" ruchów na świecie. Będziemy sie mogli szybko przekonać czy NATO poczuje się wzmocnione po przyjęciu Ukrainy i Gruzji, tak samo jak to czy będzie w stanie obronić Estonię czy Łotwę.
      • borrka Rozczulajaca glupia wypowiedz. 29.03.08, 10:47
        Wspolpraca polityczna Rosji z Chinami, w sytuacji, gdy Chiny maja uzasadnione pretensje terytorialne do 4 mln km2 Wschodniej Syberii.

        Cwiartowanie Chanatu TRWA.
        • moskalozerca oddać syberię Chinom to dobry pomysł 29.03.08, 10:52
          moskwicz to nie samochód
          moskal to nie człowiek
          • sabala_1 Re: oddać syberię Chinom ale z tobą 29.03.08, 11:08
            moskalożerca to nie człowiek, to smród po gaciach czeczeńskich, co
            nigdy mydła nie widziały.
          • rocco-siffredi oferta i polityka Rosji 30.03.08, 01:08
            koledzy marudzacy na NATO,USA itd...

            a pomyslcie jaka oferte cywilizacyjna, rozumiana w szerokim kontekscie ma dla
            swiata Rosja.
            Wszyscy, albo prawie wszyscy rosjanie jakich spotkalem to przemili, ciepli
            otwarci ludzie, serdeczni, sympatyczni.
            Oczywiscie jak dlugo nie porusza sie tematow politycznych.

            Co do oferty Rosji dla Ukrainy
            system polityczny?
            Rosja odziedziczyla system polityczny od tatarow. popatrzmy na system
            przekazywania wladzy w tym kraju, na system wymiany elit.
            To jest przyczyna wiecznego zapoznienie tego kraju wzgledem reszty swiata. i to
            ze ceny ropy podniosly tam poziom zycia, niech nie zaciemnia obrazu kraju w
            ktorym toczone sa kuriozalne dyskursy o tym kogo aktualny wladca mianuje swoim
            milosciwie panujacym nastepca.
            Ten system nie jest w stanie sie udoskonalac. ten system nie jest w stanie
            reagowac efektywnie na potrzeby obywateli, to rodzi wszechobecna korupcje i jest
            przede wszystkim piekielnie nie efektywne.

            Zbriodnie rezimu zsrr pozbawily zycia milony rosjan i innych narodow, co dobrze
            pamietaja Ukraincy, Polacy i inni.
            Co ma do zaoferowania rosja Ukrainie?
            Tani gaz za bycie uleglym? stabilizacje i cywilizacyjny rozwij?
            wiekszosc wschodniej ukrainy jest rosyjsko jeszyczna
            dlaczego?
            przypomnijmy sobie historie panowania Rosji nad tymi ziemiami. likwidacja
            fizyczna kozaczyzny, w porownaniu z czym idiotyczne i okrutne walki z
            Rzeczposspolita to male piwo
            likwidacja calkowita jezyka ukrainskiego, likwidacja fizyczna ukrainskiej
            inteligencji, wymordowanie, co juz moze byc kuriozalne nawet tych biednych
            dziadow lirnikow za stalina, by na wisokach nikt nie spiewal historii tych ziem.
            Wielki Glod. - likwidacja fizyczna opornych Ukrainskich chlopow.
            Likwidacja ukrainskiej cerkwi i podporzadkowanie jej cerkwi moskiewskiej.
            I ciagle opowiadanie jak t Polska byla zla i kolonizowala zachodnia Rus.
            ;-)

            niech mi p[owie ktos jasno
            Jaka oferte cywilizacyjna, polityczna ma Rosja





        • herr7 jak tam siostra w Kosowie? 29.03.08, 11:17
          Borrka - Ty handlarzu ruskim alkoholem ciągle z tym chanatem wyjeżdżasz. Jeżeli
          do NATO wejdzie Ukraina to jedynie matecznik Juszczenki, czyli Rawa Ruska i
          okolice. Oferta Rosji jest zbyt poważna, żeby Zachód mógł ją odrzucić gdyż tak
          naprawdę oznacza albo Ukraina, albo Rosja.
          Co do zagrożenia ze strony Chin to jest ono wyolbrzymiane. Rosja i tak będzie
          sprzedawać swoje surowce, zamiast np. Ameryce. A samo zasiedlenie Syberii
          Chińczykami też nie jest takim problemem, jak Ci się wydaje.
          • hohlik3 Re: jak tam siostra w Kosowie? 29.03.08, 11:40
            Mit Chinczykow zalewajacy syberie ciagle zywy!!
            Statystyki sa powszechnie dostepne, jakos nie widac tej fali chinskiej z drugie strony rozsiani sa na calym obszarze Rosji
            Wnosza cenny wklad w rozwoj i kulture kraju.
            Raczej "mniej pozadany" jest naplyw z republik srodkowoazjatyckich
            • borrka Od kiedy statystyki obejmuja nielegalnych ? 29.03.08, 11:58
              To wrecz sprzecznosc.

              Pare lat temu, Czernomyrdin w chili szczerosci wspomnial o kilkunastu milionach nielegalnych chinskich imigrantow.

              Ilu jest dzisiaj ?
              • hohlik3 od kiedy borrka zna ilsc nielegalnych 29.03.08, 12:32
                chinskich emigrantow?
          • borrka Naglosnienie tej sprawy... 29.03.08, 11:43
            A konkretnie kremlowskich prob "handlowania" Ukraina, bedzie jedynie sprzyjalo konsolidacji ukrainskiego spoleczenstwa.
            Tak jak sprzyja jej KAZDY dzien niepodleglosci.

            Gra idzie nie tyle o NATO, co o czas.

            Na naszych ochach wymieraja prorosyjskie "sowki", ci wszyscy wiecznie wczorajsi wojskowi, sekretarze rajkomu, nucacy "moj adries sowieckij sojuz".
            Ich dzieci sa Ukraincami o rosyjskich korzeniach.
            Wnuki i o tym zapomna.
        • gekon1979 kibicuje tu Chinczykom, mam nadzieje 29.03.08, 12:06
          ze rozwala kacapobolszewie, bedzie to ich wielka zasluga dla ludzkosci
          • hohlik3 Re: kibicuje tu Chinczykom, mam nadzieje 29.03.08, 13:16
            tobie to musieli kilka razy rozwalic twoj pusty leb szczecinski trolu;)
        • pimpus18 borrka, 29.03.08, 18:32
          szkoda, że GW nie informuje z jakiś powodów o tym, że Chiny nie mają już dawno żadnych pretensji terytorialnych do Rosji, a wspólna granica jest
          uznana przez obie strony.

          Twoja nienawiść do Ruskich zmienia się już w jakąś psychozę.

          Zdrowia życzę.
          • zigzaur Re: borrka, 29.03.08, 19:08
            No, linia demarkacyjna Ribbentropa-Mołotowa też początkowo była uznawana przez
            obie strony.

            Zawsze jakaś granica była uznawana a potem nagle wybuchała wojna.
            • pimpus18 zig, bardzo byś chciał tego, nie? 29.03.08, 19:17
              No, w każdym razie teraz przynajmniej już nikt linii Ribbentropa-Mołotowa nie kwestionuje.

              Borrka pisał, że Chiny mają pretensje terytorialne do Rosji, co nie jest prawdą. I nawet Ty tego nie zmienisz.
      • hohlik3 Re: to Ameryka gra Ukrainą 29.03.08, 10:59
        Wyraznie widac ze gra toczy sie o intersy anglo-amerykanskiej kliki ale juz niedlugo, im Rosja silniejsza i bardziej niezalezna tym bardziej po dupie dostana ci pierwsi:)
        • borrka Rosja silniejsza ? 29.03.08, 11:09
          W ciagu kilkunastu lat dokonano znacznego postepu w cwiartowaniu Chanatu.
          Z CCCP kontrolujacego olbrzymie terytoriu z blisko 500 mln rabow, pozostal kikut zamieszkaly przez 140 mln.
          W tym czasie USA przekroczyly 300 mln, ze nie wspomne o Chinach, czy Indiach.

          Rosja przestala sie liczyc w geopolitycznej grze jako partner, wiec usiluja zaistniec jako skandalista.
          • zigzaur Re: Rosja silniejsza ? 29.03.08, 19:10
            Rosję prześcignęły (w porównaniu z rokiem 1989) pod względem demograficznym:

            Indonezja
            Nigeria
            Pakistan
            Bangla Desz
            Brazylia

            W perspektywie są:

            Meksyk
            Tajlandia
            Turcja
            Filipiny
            Egipt
      • kapitan.kirk Re: to Ameryka gra Ukrainą 29.03.08, 11:17
        herr7 napisał:

        > Kiedy przyjmowano do NATO państwa bałtyckie była to jeszcze
        konsekwencja słaboś
        > ci Rosji po epoce jelcynowskiej. W 2004 r to Ameryka wyglądała na
        mocarza świat
        > owego. Dzisiaj jest to kraj który wydaje 40% swojego budżetu na
        cele militarne
        > lub będące konsekwencją militaryzmu. Jest to ponad 1000 mld $
        rocznie.

        A ściślej rzecz biorąc 3,91% budżetu, czyli 548,9 mld $ (dane z
        2007) - faktycznie niewiele, zaledwie dziewiętnaście razy więcej od
        Rosji.

        > Przyjmując Ukrainę do NATO, za czym jednoznacznie optuje jedynie
        partia prezyde
        > nta Juszczenki uzyskująca 13-14% głosów

        ...co razem z blokiem p. Tymoszenko dało 46% i większość w
        parlamencie...

        > Zachód otwiera jeszcze jedno pole konfr
        > ontacji i to w regionie w którym poniosły klęskę największe i
        najlepsze armie ś
        > wiata.

        A kto zamierza tam walczyć i z kim??

        > Ukraina może się znaleźć w NATO ale jedynie wbrew woli samych
        Ukraińców.

        Wbrew woli mieszkańców znaleźć się w NATO nie może, gdyż nie
        dopuszczaja do tego same przepisy NATO. Nie rozumiem zatem o co ten
        krzyk.


        > Europa nie potrzebuje Ukrainy w NATO. Sama Ukraina nic do NATO nie
        wnosi.

        Proponuje pozostawić decyzję w tej sprawie samej "Europie" i
        Ukrainie (a raczej w odwrotnej kolejności).

        > Propozycja rosyjska zawiera ofertę współpracy z NATO. Z pewnością
        jednak Rosjan
        > ie mają przygotowaną odpowiedź na wypadek, gdy NATO tę ofertę
        odrzuci. Można pr
        > zypuścić, że będzie to zaciśnięcie współpracy z Chinami i Iranem,
        a także wspar
        > cie wszelakich "antyimperialistycznych" ruchów na świecie.
        Będziemy sie mogli s
        > zybko przekonać czy NATO poczuje się wzmocnione po przyjęciu
        Ukrainy i Gruzji,
        > tak samo jak to czy będzie w stanie obronić Estonię czy Łotwę.

        To kto właściwie zamierza robić zamieszanie na świecie po
        ewentualnej akcesji? Wo z Twojej wypowiedzi wynika, że chyba jednak
        nie NATO :-D

        Pzdr
      • eva15 To Ameryka cynicznie gra Ukrainą i to jeszcze jak! 29.03.08, 13:16
        Niewątpliwie interesy starej EU (z wyjątkiem GB) i USA jeśli chodzi
        Rosję są w znacznym stopniu sprzeczne. Podczas gdy USA walczą z
        Rosją o hegemonię (bądź jej utrzymanie), stara EU walczy o rynki
        rosyjskie i zapatrzenie w surowce.
        USA bez E.Zach. są tylko połową potęgi. Tymczasem TYLKO w okresie
        zagrożeń (Zimna Wojna) interesy starej EU pokrywały się prawie w
        pełni z interesami USA. Tak więc i dziś USA są zainteresowne
        robieniem z Rosji radzieckiego diabła i i straszeniem nią. Ale
        rzeczywistość skrzeczy coraz głśniej i pokazuje, że Rosja prowadzi
        walką asymetryczną - nie ekspansji militarnej lecz gospodarczej.
        Szybko rosnący potencjał Rosji wchodzi w międzyczasie nie tylko do
        Europy ale także na tereny absolutnie zastrzeżone dla USA (tak jak
        USA na tereny zastrzeżone dla niej). Rosja wchodzi nie bombami lecz
        kasą i jest witana w takiej Am Płd. z otwartymi rękoma. Oto
        najnowszy art. z seerii wielu:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,5067983.html
        Tymczasem USA bombardują i wpędzają się w długi wojnami bez sensu i
        szans na zwycięstwo.

        Przyjęcie Ukrainy jest nie tylko ze wzgl. na dalsze atagonizowanie
        Rosji coraz mniej rozsądne. Chyba nawet dla USA muszą widzieć, że to
        tak na prawdę byłoby przyjęcie milionów Konradów Wallenrodów -
        Rosjan z duszy, kultury, więzów krwi i/lub przekonań. Sojuszu to nie
        wzmocni. Raczej należy więc przypuszczać, że dla Ukraina to dla USA
        karta przetargowa, straszak a nie poważny do końca kandydat.
    • ja.ja222 Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 11:07
      A ponieważ zachód i całe NATO jest bandą głupców to też i zgodzą się
      na propozycje ruskie i w tym momencie mają pozamiatane na amen.
      Tylko głupiec wierzy w to co mówi każdy rusek. Historia za każdym
      razem to pokazuje. Politycy z zachodu są bardzo krótkowzroczni i za
      cane małego kroczku, który raczej i tak okaże się chybiony oddadzą
      kremlowi przysługę, którą ci wykorzystają przy pierszej okazji mając
      w zadku wszelkie układy.Tyle razy można było rozbić ten gliniany
      gmach i mieć spokój. Za każdym jednak razem wśród polityków zachodu
      powstawała jakaś dziwna wiara w obiecanki Moskwy a potem skutki tego
      były bardzo opłakane, kosztowne zarówno finansowo i zbierające żniwo
      ludzkie, bo tez ten bandycki naród niczego nie jest w stanie
      uszanowac.
    • abhaod propozycja nie do odrzucenia .... 29.03.08, 11:27
      www.youtube.com/watch?v=GmRd9uBW_lM&feature=related
    • gluchy Taka propozycja to jawny akt terroryzmu 29.03.08, 11:31
    • moskalozerca Syberie Chinom oddamy, moskwę wezmą sami 29.03.08, 11:35
      potem chińczycy zaczną pić i się wytępią, bo tam taka aura w tej
      pederacji rosyjskiej: Smród i Gorzała

      moskwicz to nie samochód
      moskal to nie człowiek
      • pimpus18 A Ty kto? Tępe bydle! 29.03.08, 11:54
    • gekon1979 nie mozemy pozwolic na sprzedanie 29.03.08, 11:38
      Ukrainy i Gruzji
      TO czy te kraje beda nalezec do NATO powinno zalezec po pierwsze od obywateli tych panstw, dwa od NATO, a kacapom nic do tego
      jak nie chcemy kolejnej Bialorusi na wschodzie, to lepiej wplynmy na NATO, zeby kacapobolszewi pokazalo srodkowy palec
      • pimpus18 A kto Ci bydlaku dał prawo wypowiadać się w 29.03.08, 11:56
        moim imieniu?

        • gekon1979 Re: A kto Ci bydlaku dał prawo wypowiadać się w 29.03.08, 12:00
          ty kacapska sciero nie masz tu nic do powiedzenia, i tak powinno zostac ;)
          To taki bolszewik jak ty z kacapobolszewi, nie ma juz prawa glosu w sprawie Polski, Ukrainy czy Gruzji, i to jego gowniane jestestwo bardzo boli, mozesz sobie poszczekac zza plotu
          • pimpus18 Ciebie już od tego internetu całkiem pojeb@ło. 29.03.08, 12:13
            Nie pisz mi tutaj co mi wolno, a co nie. Ty mi możesz oponę napompować.
            • gekon1979 alez ci bede pisal ;) bo takie gowno jak ty 29.03.08, 12:17
              musi wreszcie zrozumiec, ze jego kacapobolszewia tez gowno moze
              opony nawet nie umiesz sam sobie napompowac, co za debil z ciebie :P
              • pimpus18 Gekonie, Ty w ogóle nie masz kurw@ talentu 29.03.08, 12:22
                dydaktycznego. NA TO jesteś po prostu za głupi.
                Nawet nie możesz tego przyznać.

                Ja chętnie bym się czegoś (nawet od Ciebie) nauczył. Ale tak...

                • gekon1979 Re: Gekonie, Ty w ogóle nie masz kurw@ talentu 29.03.08, 12:31
                  to sie zdecyduj ja nie mam czy ty nie masz :D
                  jakbym mial miec talent dydaktyczyn to mialbym cie uczyc, ale ja nie daje ci szans na pojecie czegokolwiek ;)))
                  mnie uczyc nie musisz, ja wiem swoje, a pierwsze, ze kacapobolszewia to wrog, byl wrog i bedzie wrog
                  • pimpus18 No tak, nie będę Ci teraz tego tłumaczył, 29.03.08, 12:57
                    co by było, gdybyś jednak miał talent i kogo musiałbyś wtedy uczyć.

                    No w każdym razie, wyrażaj swoją opinię (jedną i tę samą - jak zawsze) i nie wypowiadaj się za mnie.

                    I ch*j Ci w dupę.
                    • gekon1979 Re: No tak, nie będę Ci teraz tego tłumaczył, 29.03.08, 12:59
                      > I ch*j Ci w dupę.

                      do tego jestes pedalem bleeeee fuuuu
                    • abhaod Re: No tak, nie będę Ci teraz tego tłumaczył, 29.03.08, 13:01
                      łubiankowskie ku..szcze znowu poucza :)))
                      • gekon1979 ale zobacz jakie on rady daje 29.03.08, 13:05
                        pempus18 wypocil:
                        > I ch*j Ci w dupę.

                        heh
      • kacap_z_moskwy Re: nie mozemy pozwolic na sprzedanie 29.03.08, 12:06
        Gekonie, a wiesz jak u nas tego chca? Zeby Ukraina zaczela romans z Nato... Bo wtedy tak latwo zrobic tak, zeby pojawilisie dwa kraja - Zachodnia banderowszina i normalna Ukraina. Tylko ta druga bedzie nie w Nato :)
        • gekon1979 Re: nie mozemy pozwolic na sprzedanie 29.03.08, 12:07
          mysle, ze bardzo bys sie zdziwil ;)))))
          Prawdziwa Ukraina to jest ta niepodleglosciowa, banderowksa jak ty to nazywasz, a to co jest na wschod to nic z Ukraina nie ma wspolnego, nawet jezyka
          • kacap_z_moskwy Re: nie mozemy pozwolic na sprzedanie 29.03.08, 12:14
            No widzisz, to zalerzy z jakiego brzegu patrzec :) Jak wolisz mordercow polakow - to twoje prawo. A ze nawet ty przyznajesz ze sa rozne Ukrainy - to super. Znaczy twoi bracia w Nato tez zdaja z tego sprawe :)

            • gekon1979 Re: nie mozemy pozwolic na sprzedanie 29.03.08, 12:20
              mordercy Polakow. Wiele krwii zostalo przelanej miedzy naszymi narodami, ale przynajmniej rozumiemy, ze dzis trzeba wspolpracowac, i tylko wtedy razem bedziemy silni i wolni
              a moskale co zalegaja na wshodzie ukrainy to nawet po ukrainsku nie mowia, to co to za ukrainiec??
              Jak Ukraina zadecyduje, ze chce byc w NATO, to niech bedzie, jak nie to nie, ale kacapobolszewi guzik do tego, podobnie z Gruzja
              a co do mordowania Polakow, to nazigermancy i kacapobolszewicy wiecej tych mordow dokonali, i jeszcze im sie eksterminacja naszego narodu marzyla, marzy, i bedzie sie marzyc - dlatego jestescie najgorsza zaraza
              • kacap_z_moskwy Re: nie mozemy pozwolic na sprzedanie 29.03.08, 12:53
                No wiesz Gekonie, zawsze z Niemcami jak idziemy spac, sni sie nam ekstremacia twego narodu... Jak wstajemy - marzy sie nam ekstremacia twego narodu... A jak jestesmy w pracy, tylko i marzymy o ekstremacii twego narodu...

                A na serio, sa rozne leki uspokojace...
                • gekon1979 Re: nie mozemy pozwolic na sprzedanie 29.03.08, 12:57
                  > No wiesz Gekonie, zawsze z Niemcami jak idziemy spac, sni sie nam ekstremacia t
                  > wego narodu... Jak wstajemy - marzy sie nam ekstremacia twego narodu... A jak j
                  > estesmy w pracy, tylko i marzymy o ekstremacii twego narodu...

                  jak przez ostatnie trzy wieki, od wywozek, germanizacji, rusyfikacji, po holokaust, rozstrzeliwanie i wywozenie wglab kacapobolszewi do obozow pracy

                  > A na serio, sa rozne leki uspokojace...

                  wierze, ze jestes w tym obeznany, ale nie zazywaj zbyt wiele, ja tam nie wiem, ale pewnie jakies efekty uboczne moga cie spotkac - np tumanism debilism(na to cierpi putek i mieciek chyba tez)
          • edek47 Uprasza sie o niedzielenie Ukrainy ... 29.03.08, 12:25
            na lepsza i ta gorsza.
            • gekon1979 no i ja jeszcze dostaje opierdol 29.03.08, 12:32
              a urgofinskimongol ktory zaczal, nie
              • edek47 Ugrofinski mongol... 29.03.08, 12:38
                TEZ POWINIEN SIE DO TEGO DOSTOSOWAC,bo w przeciwnym razie dostanie
                po mordzie.
              • kacap_z_moskwy Re: no i ja jeszcze dostaje opierdol 29.03.08, 12:39
                A co znow zlego w tych mongolach?
                • gekon1979 hehehe 29.03.08, 12:53
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=77573974&a=77582939
                  • kacap_z_moskwy Re: hehehe 29.03.08, 12:55
                    No widisz czlowiek bez dostania po mordzie zyc nie moze. I mysli ze i wszystcy tak zyja. Mam nadzieje ze jak siegasz po kartofle wszystko OK? Nie ma bicia?
                    • gekon1979 Re: hehehe 29.03.08, 12:58
                      ziemniakow znowu chcesz, dobra, ale nie rob juz z nich spirytu zjedz choc troche
                      • kacap_z_moskwy Re: hehehe 29.03.08, 13:03
                        Ale jak ja go nie zrobie, co bedziesz pic?
                        • gekon1979 Re: hehehe 29.03.08, 13:06
                          jakbym chcial pic spiryt z ziemniakow, to bym sobie sam zrobil, a nie slal paczki dla ciebie
                          wiec przestan robic spiryt z tych ziemniakow, i zacznij je jesc
                          • zigzaur Re: hehehe 29.03.08, 19:14
                            Gekonie! Nie obrażaj mi tu Ugrofinów!
                • edek47 A to,moj drogi... 29.03.08, 12:56
                  ze MONGOLY z Rosjan zrobily AZJATOW...i znaczaco opoznily
                  cywilizaje ROSJI.
                  • kacap_z_moskwy Re: A to,moj drogi... 29.03.08, 13:03
                    Uwarzasz ze w Azii cywilizacia jest opozniona?
                    • edek47 Roznie to bywa... 29.03.08, 13:10
                      ale Mongoly orlami cywilizacyjnymi nigdy nie byli i dzisiaj tez nie
                      wykazuja sie jakimis osiagnieciami na tym polu.
                    • gekon1979 Re: A to,moj drogi... 29.03.08, 13:11
                      jest, bo cywilizacji to nie tylko technologia(chociaz Japonia, czy Poludniowa Korea sa cywilizowane, ale to oczywiste dlaczeog, to reszta to barbarzynkow, najwieksza jednak dzicz zamieszkuje kacapobolszewie)
                      • kacap_z_moskwy Re: A to,moj drogi... 29.03.08, 13:18
                        No znow z jakiego brzegu patrzec. Dla nas wszystkie wojny przychodzili z barbarzynskiego zachodu. Musielismy sie zawsze bronic przed tym wandalizmem... Zawsze mnie ciekawi fakt, dlaczego tyle zlosci i pogardy do innych u barbarzyncow...
                        • edek47 Prosze nie popadac ... 29.03.08, 13:33
                          z jednej skrajnosci w druga.Tym z zachodu, a szczegolnie
                          Germancom,ZAWSZE SIE WYDAWALO,ze byli 'pochodnia cywilizacyjna',a w
                          rzeczywistosci byla to zwykla pochodnia sluzaca do podpalania.
                          Nie znaczy to jednak, ze ci ze wschodu byli lepsi,PO MONGOLACH I
                          TATARCH nawet trawa przez kilka lat nie odrastala.
        • borrka Ty w to wierzysz, kacapczik ? 29.03.08, 12:16
          Czy tylko tak sobie brzeczysz na forum?

          Wlasnie wymiera pokolenie wschodnioukrainskich sowkow.
          Zwiazanych z Chanatem.

          Ich dzieci uwazaja sie juz za Ukraincow o rosyjskich korzeniach.
          Wnuki zapomna o Chanacie.
          Beda sie wstydzic babci z komsomolu.
          • moskalozerca Re: Ty w to wierzysz, kacapczik ? 29.03.08, 12:24
            kacapczik oczywiście w to nie wierzy, ale biedaczyna moskalska musi
            pisac takie głupoty, taka to moskalska cecha: pisać i gadać głupoty
          • kacap_z_moskwy Re: Ty w to wierzysz, kacapczik ? 29.03.08, 12:38
            Mysle ze twoje szczekanie nic do rzeczy. Pomarz sobie o chlebie z salem, bardziej realne.
            • moskalozerca Re: Ty w to wierzysz, kacapczik ? 29.03.08, 12:45
              kacap_z_moskwy napisał:

              > Mysle ze twoje szczekanie nic do rzeczy.
              tak ci się tylko wydaje że myślisz,
              moskale nie myślą z zasady, moskale tylko wieżą w to co im się
              wytłumaczy siłą. nauczyć się pisać po polsku nie potrafisz kcapie
              moskalski i gadasz mi tu o myśleniu
              • kacap_z_moskwy Re: Ty w to wierzysz, kacapczik ? 29.03.08, 12:49
                Idzlepej gorilki sporzyj, stanie ci spokojniej.
    • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 12:07
      stawo73 napisał:

      > Mam nadzieję,graniczącą z pewnością, że kraje NATO propozycję
      > rosyjską odrzucą.Przyjęcie jej byłoby czymś w rodzaju nowego
      > Monachium i oznaczałoby całkowity blamaż Zachodu.Lepiej już
      > zaakceptować ewentualną porażkę militarną w Afganistanie niż
      utratę
      > i tak już mocno nadszarpniętej wiarygodności politycznej NATO.

      Sęk w tym, że ta rosyjska propozycja w zasadzie nic szczególnie
      interesującego dla NATO nie wnosi. NATO bowiem nie potrzebuje
      właściwie ani jakichś "korytarzy transportowych" przez Rosję, ani
      jej samolotów transportowych (ma własne), bo doskonale sobie jakoś
      dotąd bez nich radziło. Rosjanie mogli by ewentualnie grać bazami
      NATO w Azji Środkowej - przede wszystkim w Uzbekistanie - gdyby nie
      to, że kilka lat temu sami kazali swoim satelitom wyrzucić
      Amerykanów i pozbawili się w ten sposób argumentów, bo NATO zupełnie
      tego kłopotu nie odczuło (kolejny to zresztą przykład nieporadności
      Putina w polityce międzynarodowej). Problemem NATO w Afga jest zbyt
      mała liczba żołnierzy - a tych na pewno Rosja nie dostarczy.

      Propozycje rosyjskie są zatem, delikatnie mówiąc, mało nęcące - ale
      już niedługo zobaczymy, jak to wszystko wpłynie na jedność NATO...

      Pzdr
      • edek47 W NATO powstanie... 29.03.08, 12:12
        FRONT JEDNOSCI NARODOW.
      • pimpus18 Kapitanie, 29.03.08, 12:26
        te propozycje Kremla (jakoś nigdy nie słychać o propozycjach tamtejszej "demokratycznej opozycji") są dlatego takie nieporadne, żeby je można było łatwo zbić. No i odrzucić, oczywiście.

        No. Pojmujesz wreszcie?
        Coś Ci ciężko idzie myślenie dzisiaj.
        • kapitan.kirk Re: Kapitanie, 29.03.08, 12:55
          Niestety muszę przyznać Ci rację - słabo orientuję się w
          bizantyjskich planach wewnątrz planów w planach, np. w składaniu
          propozycji specjalnie po to, żeby ktoś je odrzucił. Jeśli możesz mi
          to wytłumaczyć słowsami zrozumiałymi dla przeciętnego anakefala, to
          zrób to dla mnie, proszę...

          Pzdr
          • pimpus18 Re: Kapitanie, 29.03.08, 13:21
            wiesz ja też chciałem się zorientować w tych "planach". Nic jakoś nie można znaleźć na ten temat.

            GW bije propagandową pianę na podstawie jednego zdania, ale w internecie zdaje się, nikogo nie obchodzą te "plany".

            Jeszcze coś Ci trzeba wytłumaczyć?
            Polecam Ci, zająć się bliżej propagandą na "wolnym Zachodzie".
      • kacap_z_moskwy Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 12:36
        A mi sie wydaje ze to prosba Nato :), a nie propozycia Rosji. To ze Nato potrzebuje korytarzy do Agganistanu - jest faktem. Bo bespiecznej i taniej miec logistyke przez Rosje i Azje Centralna, niz Pakistan.

        Nato odczulo problem z bazami w Azii Sr. Nie wiem odkat masz tak zdecydowane racije ze nie odczula. "Zwyczestwo" w Afganistanie jest jeszcze pewniejsze niz zsrr :) Wtedy to choc dosc mocna afganska armije zrobili, ktora przez dosc dlugi czas dawala odpor talibam, sponsorowanym przez zachod, a sami pomocy od zsrr nie miali. Przegrali, ale nie tak szybko jak teraz. ZSSR kontrolowal wiekszosc Afganistanu. Teraz - nic nie kontroluja po za swymi bazami. Swiat soie zmenil. Tak, ze Polnocny sojusz w czasie walk z talibami otwarcie prosil Rosje o pomoc, a nie US. A teraz wracaja ku wspomnieniam czesciej, bo cywilow "dla zabawy" nikt w czasie zsrr nie mordowal.
        Nie rozumiem twej racii co do Afganu i Iraku. Bo to wojna kolonialna. I wy w tym brudzicie rece. Ja bym nie chcial zadnych korytarzy dla mordercow z Iraku czy Afganistanu. Dla was w tym nic bochaterskiego. Staliscie na jednej linii z nami, US, GB czy innymi "walecznymi" panstwami. Nie ma czym sie sczycic.

        Mysle ze jednosci Nato juz nie ma. A z wrostem samopoczucza narodowego w Bulgarii, Rumunii czy Slowakii, juz zapewno nie bedzie. Zaduzo roznych priorytetow. Grecia dostanie sojusznikow. A sa jeszcze Slovenija czy w przyszlosci Chorwacia. Nie pisze o starych czlonkach, bo tam dawno sa juz napiecia. Nie zauwarzac tego, znaczy zrobic ogromny blad. Nie pisze tego z pozycji ze to my wygrywamy. Tylko z pozycii ze nie wszystko jest dobze w "dunskim krolewstwie".

        A na temat postrzegania sie ukraincem - specialnie popatzrylem na daty przyjecia wschodu i Krymu do Ukrainy. Przed i po wojnie. To znaczy ze ROSYJSKIE regiony przylaczyli do Ukrainy, i mam w zwiazku z tym pytanie - czy stali sie ukraincami??? Zaczeli mowic po ukrainsku??? Tu nie rozumiem statystyki podawanej przez ciebie. Nie odrzucam ja, tylko uwarzam ze ci, kto ja robil, sfalszowali :) Mam osobiste doswiadczenie z jazdy po Ukrainie. I jeszce raz - nigdy nie slyszalem zeby ktos mowil miedzy soba po ukrainsku. Nie trafilem. Na zachodzie UA - mowia. Napewno. Ale na Wschodzie i Poludniu (o Krymie nie ma co pisac) - nie.

        Z tym ukrainskim jest taka sama falsyfikacia jak z glodem. Ze niby tylko ukraincow glodzono. A rosjan i innych narodowosci zginelo od nego wiecej. Wiec kogo glodzono?
        • edek47 Niech kacapek nie robi... 29.03.08, 12:48
          z Ukraincow Kacapow,bo to nie wypada wychwalac sowieckiej
          rusyfikacji.
          • kacap_z_moskwy Re: Niech kacapek nie robi... 29.03.08, 12:50
            A nie sowiecka mozna?
            • edek47 Mozna... 29.03.08, 13:02
              bo JEZYK ROSYJSKI SAM W SOBIE,jest pieknym jezykiem...I JEGO
              ZNAJOMOSC NIKOMU NIE ZASZKODZI.
              • zigzaur Re: Mozna... 29.03.08, 19:17
                Bez Rosji i bez rosyjskiego języka można się doskonale obyć.
                • edek47 Nieprawda. 30.03.08, 08:01
                  Dziela DOSTOJEWSKIEGO PO ANGIELSKU PRZYPOMINAJA LICHE KRYMINALY.
        • borrka Znowu udajesz glupiego, kacapczik ? 29.03.08, 12:53
          Mam znajomych mlodych Ukraincow ze Wschodu.
          Mowia po rosyjsku, bo to tradycyjnie ich jezyk.
          Lubia was z chanatu tak mocno, jak Irlandczycy Angoli.

          Jest tu pelna analogia.
          Z roznych przyczyn duza czesc Ukraincow mowi jezykiem wroga.
          Ale to tylko jezyk.
          • kacap_z_moskwy Re: Znowu udajesz glupiego, kacapczik ? 29.03.08, 13:00
            Jezyk wroga? Tak myslisz? A ci wiekszosc na Ukrainie tak mysli? Jestes piewen?
            Bylem nie tak dawno prawie w srodkowej Ukrainie. W miasteczku Orechow. Mowia tam juz z akcentem. Ale po rosyjsku. Czujasie ukraincami? A gdzie tam :) Ale sa obywatelami Ukrainy. I wlasnie tacy jak ty, powoduja to, ze zaczynaja coraz glosniej wykazywac swe zanedowolenie sytuacia. I czas nadejdzie, ale dla was to juz bedzie zapozno.

            Wczaz proponuje ci wyjazd do Krymu. Poznasz nieznana Ukraine :)
            • borrka Jezyk wroga .... 29.03.08, 13:11
              To moze za mocno powiedziane.
              Dla starszego pokolenia CCCP to ich zycie.
              Nie maja innego.

              Mlodsi, wprawdzie nie wszyscy walczyli przeciw wam w oddzialach UNA/UNSO w Czeczenni, ale chca Zachodu, Unii, lepszego zycia...
              Dla nich Rosja jest symbolem zacofania, braku demokracji, braku szans.
        • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 13:18
          kacap_z_moskwy napisał:

          > A mi sie wydaje ze to prosba Nato :), a nie propozycia Rosji. To
          ze Nato potrze
          > buje korytarzy do Agganistanu - jest faktem. Bo bespiecznej i
          taniej miec logis
          > tyke przez Rosje i Azje Centralna, niz Pakistan.

          Na razie Pakistan jest sojusznikiem NATO, tym cenniejszym, że
          niezależnym od widzimisie żadnego patrona. A gdyby nagle miał
          się "zislamić", no to cóż; wtedy i tak żadne "korytarze" do Afga nie
          byłyby już potrzebne :-/

          > Nato odczulo problem z bazami w Azii Sr. Nie wiem odkat masz tak
          zdecydowane ra
          > cije ze nie odczula.

          Stąd, że ich brak nie wpłynął na intensywność operacji militarnych,
          a w każdym razie żadne dane na to nie wskazują. Zaś Rosjanie,
          wyzucając NATO z Uzbekistanu, sami osłabili wartość swoich obecnych
          propozycji - bo teraz NATO siedem razy pomyśli, zanim powróci do
          baz, z których za chwilę znowu ktoś może ich wyrzuci, jak się obrazi.

          > "Zwyczestwo" w Afganistanie jest jeszcze pewniejsze niz zs
          > rr :) Wtedy to choc dosc mocna afganska armije zrobili, ktora
          przez dosc dlugi
          > czas dawala odpor talibam, sponsorowanym przez zachod, a sami
          pomocy od zsrr ni
          > e miali. Przegrali, ale nie tak szybko jak teraz. ZSSR kontrolowal
          wiekszosc Af
          > ganistanu. Teraz - nic nie kontroluja po za swymi bazami.

          Bo to zupełnie inna wojna - przeciwnik jest nieliczny i mało
          popularny w narodzie, prawie nie ma w użyciu ciężkiego sprzętu;
          zresztą porównaj sobie choćby same straty wojsk, a zwłaszcza
          afgańskich cywili w porównaniu z latami 1979-1988.

          > Swiat soie zmenil. Ta
          > k, ze Polnocny sojusz w czasie walk z talibami otwarcie prosil
          Rosje o pomoc, a
          > nie US. A teraz wracaja ku wspomnieniam czesciej, bo cywilow "dla
          zabawy" nikt
          > w czasie zsrr nie mordowal.

          Trudno powiedzieć coś o tym w kontekście zabawy. W każdym razie
          szacuje się, że w latach 1979-1988 zginęło od 600 tys. do 2 mln.
          cywili (sama rozpiętość tych szacunków jest dość przerażająca...),
          zaś w latach 2001-2008 jak na razie najbardziej antyamerykańskie
          szacunki mówią o 14 tys. zabitych cywilów (Pentagon podaje 7,3 tys.).

          > Nie rozumiem twej racii co do Afganu i Iraku. Bo to wojna
          kolonialna. I wy w ty
          > m brudzicie rece.

          Bóg zapłać za pouczenia - po polsku jest takie powiedzenie,
          zaczerpnięte z jednej z popularnych książek: "Diabeł w ornat się
          ubrał i ogonem na mszę dzwoni" ;-)

          > Mysle ze jednosci Nato juz nie ma. ITD.

          Skoro nie ma, to czym się Rosja tak martwi...?

          > A na temat postrzegania sie ukraincem - specialnie popatzrylem na
          daty przyjeci
          > a wschodu i Krymu do Ukrainy. Przed i po wojnie. To znaczy ze
          ROSYJSKIE regiony
          > przylaczyli do Ukrainy, i mam w zwiazku z tym pytanie - czy stali
          sie ukrainca
          > mi??? Zaczeli mowic po ukrainsku??? Tu nie rozumiem statystyki
          podawanej przez
          > ciebie. Nie odrzucam ja, tylko uwarzam ze ci, kto ja robil,
          sfalszowali :)

          Nie potrzeba żadnych fałszerstw, bo nikt nie zaprzecza, że Ukraińcy
          m.in. na Krymie i w niektórych "obłastiach" wschodnich są w
          mniejszości. Tylko że co właściwie z tego? Małoż to w samej Rosji
          regionów, gdzie w mniejszości są Rosjanie?

          > Mam
          > osobiste doswiadczenie z jazdy po Ukrainie. I jeszce raz - nigdy
          nie slyszalem
          > zeby ktos mowil miedzy soba po ukrainsku. Nie trafilem. Na
          zachodzie UA - mowia
          > . Napewno. Ale na Wschodzie i Poludniu (o Krymie nie ma co pisac) -
          nie.

          No cóż, w Irlandii i w Indiach "wszyscy" mówią po angielsku, a w
          Algierii po francusku etc. - i co właściwie z tego?

          > Z tym ukrainskim jest taka sama falsyfikacia jak z glodem. Ze niby
          tylko ukrain
          > cow glodzono. A rosjan i innych narodowosci zginelo od nego
          wiecej. Wiec kogo g
          > lodzono?

          W każdym razie na pewno nie głodziła nikogo Ukraina, gdyż nie była
          wówczas niepodległym państwem. Można sie tez domyslać, że gdyby była
          niepodległa (i nie była sowiecka) to sama siebie też by nie głodziła.

          Pzdr
          • kacap_z_moskwy Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 14:01
            Zaczne od jezyka - troche sie nie rozumiemy. Mam nieufnosc do statystyki podanej. Nie znaczy ze czlowiek mowiacy na codzien po rosyjsku ma nie byc patriotem Ukrainy. Tylko ze statystyka jest daleka od realnosci. Mysle ze chodzilo w putaniu dla tatystyki o znanie jezyka. Co potem przeksztalcili w mowienie. Innego wyjasnienia nie mam.
            I ci rosyjskojezyczni obywateli Ukrainy w wiekszosci nie moga byc antyrosyjskie. Wlasnie mysle ze ta polityka polska, ktora mysli ze sa tak samo anty, jest pomylka. I jak dalej beda te orkestry grac antyrosyjskie hymny, ci obywateli Ukrainy, co maja poczucie rosyjskosci nie zeczca tego w koncu sluchac. Czym sie to skaczy? A im pomoga! W tym rzec. Po co klamac, dla nas to dobre rozwiazanie.

            Pakistan jest takim sojusznikem, ze sa tam czagle problemy. A i koszty wchodza w rachube. Afganu nato nie moze juz porzucic. I ze wgledow na prestiz, i ze duzo sie zarabia. Wielki biznes na smierci. Az sie smialem, kiedy pisano ze zbudowali w wiosce szkole, a nastepnego dnia talibowie ja zrownali z ziemia :) Tu powstaje pytanie - a czy byl "chlopczyk"? Znaczy, czy byla sama budowa? Czy jednak imitacia?

            Nikt nie proponuje nato nowe bazy. A Niemcy sie skarzyli, ze zamkniecie ich centrum doprowadzilo do trudnosci w zaopatrzeniu. Zreszta, Niemcy i tak miali korytarz powietrzny z Afganem przez Rosje. A w Kazachstanie laduja po paliwo. US tego nie maja. I zazdroscza :)

            Intesywnosc militarna jest dosc nieznana. Ani pan, ani ja, nie wiemy co tam robia. Czy siedza w swoich bazach-twerdzach, czy biegaja po gorach. A ze zabijaja cywili - to fakt.
            Co do danych o cywilach za czasow 10 lecia zsrr, to sa rozne dane. U nas jest ogrom ksazek i wspomnien na ten temat. Ale, takiego podejscia do cywilow jak maja teraz w Afganie u nas nie bylo. Statystykam US na temat wojny - nie wierze. Bo sami amerykanie przyznaja ze zanizaja. Naprzyklad do zabitych w Iraku nie wlaczaja zmarlych rannych w szpitalach. Czy tylko powieszchnie licza cywilow, poleglych od ataku lotnitstwa. Zreszta wiesz to lepiej niz ja. Jezeli w Iraku jeszcze sa jakies oczy, to w Afganie juz prawie nie ma. I nikt tam specjalnie nic nie liczy. Only businessssss...

            2 mln cywili byc nie moglo zabitych, bo wtedy by nie bylo co zabijac teraz.

            Co do jednosci nato, wlasnie napisalem ze pisze to nie od zadowolenia, lecz na slowa o nato jako scislym sojuszu.
            Dla nas to wrogi sojusz. I reagujemy jak mozemy.

            Co do mniejszosci narodowych - to w Rosji sa regiony gdzie Rosjan jest mniejszosc. To oczywiste. Ale nikt nie probuje zabronic tej wiekszosci uzywac swego jezyka, miec szkoly w swym jezyku, czy ogladac filmy na swym jezyku. Rozumiesz roznice?

            Ukraina za czasow glodu byla calkowicie inna. Jak w swych granicach, tak i w narodowosci. Zydzi w niektorych miastach byli wiekszoscia narodowa, naprzyklad. I glodzila ich ie Rosja, lecz komunistyczni Sowiety. Z Ukraincami w jego wladzy tez.
            • kapitan.kirk Re: Rosja gra Ukrainą 29.03.08, 14:38
              kacap_z_moskwy napisał:

              > Zaczne od jezyka - troche sie nie rozumiemy. Mam nieufnosc do
              statystyki podane
              > j. Nie znaczy ze czlowiek mowiacy na codzien po rosyjsku ma nie
              byc patriotem U
              > krainy. ITD.

              Ależ ja wcale nie twierdzę, że większość obywateli Ukrainy -
              niezaleznie od narodowosci, wyznania, języka etc. - jest
              antyrosyjska. To żadna też tajemnica, że obecnie większość obywateli
              wcale nie chce do NATO. Dlatego też nadal nie rozumiem skąd te obawy
              ze strony Rosji, bo do NATO naprawde nie da się nikogo wcielić siłą.

              > Pakistan jest takim sojusznikem, ze sa tam czagle problemy. A i
              koszty wchodza
              > w rachube. Afganu nato nie moze juz porzucic. I ze wgledow na
              prestiz, i ze duz
              > o sie zarabia. Wielki biznes na smierci.

              Z Afga już od wielu wieków zdarzało sie zmykać nie
              takim "niezwyciężonym" armiom jak NATO, bez względu na prestiż. Więc
              jakby i NATO przyszło zmykać, to też nie byłby wielki wstyd; tyle że
              szkoda by było... NATO ma zresztą tego świadomość i dlatego
              postepuje całkiem inaczej niż inni "zdobywcy", tj. usiłuje budować
              zręby społeczeństwa obywatelskiego. A czy się uda - zobaczymy (ja
              tam jestem pesymistą ;-)

              > Nikt nie proponuje nato nowe bazy.

              We wczorajszych wiadomościach prasowych była mowa o ponownym
              uruchomieniu baz w Azji Środkowej jako jednym z argumentów
              rosyjskich - na ale to wszystko na razie tzw. przecieki. Poczekajmy
              do szczyty, to zobaczymy jak naprawdę te propozycje wyglądają.

              > A Niemcy sie skarzyli, ze zamkniecie ich cen
              > trum doprowadzilo do trudnosci w zaopatrzeniu. Zreszta, Niemcy i
              tak miali kory
              > tarz powietrzny z Afganem przez Rosje. A w Kazachstanie laduja po
              paliwo. US te
              > go nie maja. I zazdroscza :)

              Trudności są po to, żeby je przezwyciężać. I jak się raz już je
              przezwycięży, to nikt się nie pali do tego, by je sobie po raz
              kolejny na głowę ściągać - ot, psychologia ;-)

              > Intesywnosc militarna jest dosc nieznana. Ani pan, ani ja, nie
              wiemy co tam rob
              > ia. Czy siedza w swoich bazach-twerdzach, czy biegaja po gorach. A
              ze zabijaja
              > cywili - to fakt.

              Mniej więcej wiadomo, i to co wiadomo, mniej więcej pozwala
              stwierdzić to, co napisałem ;-)

              > Co do danych o cywilach za czasow 10 lecia zsrr, to sa rozne dane.
              U nas jest o
              > grom ksazek i wspomnien na ten temat. Ale, takiego podejscia do
              cywilow jak maj
              > a teraz w Afganie u nas nie bylo. Statystykam US na temat wojny -
              nie wierze. ITD.

              Ja też nie wierzę. Sek w tym, że także żadne z niezależnych
              statystyk nie wymieniaja mniej niż pół miliona ofiar cywilnych wojny
              w latach 1978-1988 ani więcej niż 14 tys. ofiar cywilnych obecnej
              wojny od 2001. A w każdym razie nigdzie innych statystyk nie
              spotkałem - jeśli jakieś znasz, to podrzuć mi linkę, proszę, bo
              akurat coś na ten temat piszę na zamówienie ;-)

              > 2 mln cywili byc nie moglo zabitych, bo wtedy by nie bylo co
              zabijac teraz.

              Afganistan liczy sobie obecnie ok. 32 mln ludzi.

              > Co do jednosci nato, wlasnie napisalem ze pisze to nie od
              zadowolenia, lecz na
              > slowa o nato jako scislym sojuszu.
              > Dla nas to wrogi sojusz. I reagujemy jak mozemy.

              My też - mimo, że żadnych ataków na Rosję nikt wszak nie planuje.

              > Co do mniejszosci narodowych - to w Rosji sa regiony gdzie Rosjan
              jest mniejszo
              > sc. To oczywiste. Ale nikt nie probuje zabronic tej wiekszosci
              uzywac swego jez
              > yka, miec szkoly w swym jezyku, czy ogladac filmy na swym jezyku.
              Rozumiesz roz
              > nice?

              Rozumiem - nie rozumiem tylko, jak się mają do owego zabraniania
              Twoje słowa o tym, że na Ukrainie wszyscy rzekomo mówią po
              rosyjsku ;-) Nic też mi nie wiadomo o tym, żeby w szkołach nie było
              języka rosyjskiego, czy nie wychodziły rosyjskie gazety... Ale
              szczerze mówiąc nie bardzo sie tym kiedykolwiek interesowałem.

              > Ukraina za czasow glodu byla calkowicie inna. Jak w swych
              granicach, tak i w na
              > rodowosci. Zydzi w niektorych miastach byli wiekszoscia narodowa,
              naprzyklad. I
              > glodzila ich ie Rosja, lecz komunistyczni Sowiety. Z Ukraincami w
              jego wladzy
              > tez.

              Prawda.

              Pozdrawiam
              • borrka Nieprawda. 29.03.08, 16:54
                Rosja jest prawnym nastepca CCCP i ponosi odpowiedzialnosc za Holodomor.
                CCCP w duzym stopniu realizowal cele rosyjskiego szowinizmu.

                Co wiecej, komunistyczni zbrodniarze w dalszym ciagu otoczeni sa w Rosji kultem, ich groby znajduja sie w honorowych miejscach, miasta i olice nosza ich imie.

                Tymczasem Rosjanie chetnie sobie przypisuja wszystkie sukcesy CCCP, winy z reguly innym.
                Zydom, Strzelcom Lotewskim, ba nawet Polakom LOL.
    • moskalozerca z moskalami da się żyć 29.03.08, 12:18
      z moskalami da się żyć, tylko początkowo trzeba ich nauczyć kożystać
      z toalety, i takie inne podstawowe zasady higieny.

      moskwicz nie samochód
      moskal nie człowiek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka