Dodaj do ulubionych

Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu?

03.04.08, 07:25
Każdy, kto zda egzamin, gdziekolwiek i jakikolwiek, przed niepełną komisją, ma egzamin nieważny. Ale nie w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, który - jak widać jest ponad prawem. Jak długo jeszcze Państwo będzie usługiwało kościołowi katolickiemu?
Obserwuj wątek
    • al48 Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 07:30
      Nie ma się co dziwić , jak w tej uczelni pracują naukowcy tacy jak Bender
      • zigzaur Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:12
        Albo Adam Biela.

        Rektorem zaś był Stanisław Wielgus.
        • 4krzych1 miły człowiek ten Osman, ale tylko "wyksztaciuch" 03.04.08, 10:04
          żenada i kompromitacja "nadawaczy" stopni naukowych
          • tcl A ten cały KUL to w ogóle uczelnia jakaś czy ... 03.04.08, 11:31
            Szkoła Partii. Te ich tytuły to pewnie takiej wartości jak po szkoleniach w Moskwie lub po Wydziale Nauczycielskim Wyższej Zzkoły Kosmetologii i Zarządzania Organicjami Niepublicznymi w Marklowicach.
            • frant3 Powinni umieć liczyć do 12. 03.04.08, 12:16
              Bo tylu było apostołów.

              --
              ♥ Nieboska satyra
              • burlasino Re: Powinni umieć liczyć do 12. 03.04.08, 13:57
                Prof. Piotr Oleś, prodziekan wydziału, podkreśla, iż był
                przekonany, że ma wymaganą liczbę kadry. - Mamy profesorów i
                doktorów habilitowanych z dorobkiem z ekonomii i pedagogiki.
                Uważaliśmy, że uprawnienia w tej sytuacji zależą od kwestii
                interpretacji.

                Z taką świadomością prawną profesor Oleś powinien zarządzać
                najwyżej sprzątaczkami w przedszkolu, a nie wydziałem na wyższej
                uczelni. Jest jednak batrdziej prawdopodobnym, że tylko
                bezczelnie "rżnie głupa", co jest wielce podobne do tej -
                pożalsięboże - "alma mater".
    • jozek46 Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 07:33
      Promotorami i recenzentami byli profesorowie!Więc o co chodzi o
      sztuki czy o wiedzę.Jeżeli tak to dlaczego na tej samej uczelni
      magistrów przygotowywał Bartoszewski,nie mając ku temu uprawnień?Coś
      w nszym prawie stoi na głowie,chyba samo prawo!
      • 1europejczyk Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 08:55
        << Prof. Piotr Oleś, prodziekan wydziału, podkreśla, iż był przekonany, że ma
        wymaganą liczbę kadry. - Mamy profesorów i doktorów habilitowanych z dorobkiem z
        ekonomii i pedagogiki. Uważaliśmy, że uprawnienia w tej sytuacji zależą od
        kwestii interpretacji.>>

        << - Wydział może odwołać się do Centralnej Komisji lub potem dalej do sądu
        administracyjnego - przyznaje prof. Achmatowicz. - Ale rzecz sprowadza się po
        prostu do tego, czy wydział umie liczyć do dziesięciu. >>

        Poziom polskiej kadry "naukowej", nie tylko na KUL-u, sprowadza sie do
        zastepowania formy w 1 osobie liczby pojedynczej przez forme w 1 osobie liczby
        mnogiej tak by elementarna bezmyslnosc znalazla swoje zrozumienie we "wspolnocie".
        Wyrazem "grzecznosci" w polskim srodowisku "naukowym" jest rowniez, oprocz
        nagradzania tajnego sprzedajnego donosicielskiego scierwa, stosowanie zbiorowej
        odpowiedzialnosci bezosobowej, tak by nie urazic pretensjonalnych ambicji ludzi,
        ktorzy jednoznaczna litere prawa zastepuja korzystna dla siebie ale calkowicie
        nieuzasadniona "interpretacja".
        • babaruska Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:55
          To tylko świadczy jakich marnych prawników mają na uczelni.
          • 1europejczyk "To tylko świadczy jakich marnych prawników mają 03.04.08, 11:04
            na uczelni"

            Prodziekan Oles nigdzie nic nie mowi prawnikach:

            "Uważaliśmy, że uprawnienia w tej sytuacji zależą od kwestii interpretacji."

            Czy nie jest to przypadkiem tak popularne w Polsce:
            "zawsze winny jest ktos inny"

            Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu?
        • y.y Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 11:10
          Tia... "Wydział to, wydział tamto":) A de facto za wydział odpowiada konkretna
          osoba, to prawda. Ale nie przesadzaj, i tak nieźle pojechał po nich z tym
          liczeniem do dziesięciu:)))
    • grajag Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 07:57
      Między pracą magisterską a doktorską jest duuuża różnica.
      • zigzaur Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:13
        Czasami na korzyść ale czasami na niekorzyść.
    • barbaramk Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 07:58
      Cyt: "Przystrojony Katlicki Uniwersytet Lubeski"????? (podpis pod
      zdjęciem) W cóż przystojony? W zdjęcie naszego Papieża? Trochę
      jednak nie przystaje to "Przystojony" do sytuacji! Razi!!! Może
      niech autor "przestroi" swoje myślenie na bardziej poprawne!

      BasiaMK czytelniczka Gazety od początku.....
      • r.maszkowski strojnisie 03.04.08, 08:50
        barbaramk napisała:
        > Cyt: "Przystrojony Katlicki Uniwersytet Lubeski"????? (podpis pod
        > zdjęciem) W cóż przystojony? W zdjęcie naszego Papieża? Trochę
        > jednak nie przystaje to "Przystojony" do sytuacji! Razi!!! Może
        > niech autor "przestroi" swoje myślenie na bardziej poprawne!

        To jak powiedzieć o takich ozdobach? Wysztafirowany?
        • pkrehbiel Jeszcze inaczej: 04.04.08, 09:29
          uPAPArany
          zawojtylony
          opapieżony
          ...z pewnością w miarę jak kolejne budynki będą ubogacane
          wizerunkiem martwego papieża w języku polskim pojawi się odpowiednie
          słowo.
    • irrcia Nie umie 03.04.08, 08:09
      Absolutna kompromitacja władz uczelni. Ciekawa tylko jestem, czy za
      zatajenie informacji przed komisją ktoś poleci? Doktoranci są akurat
      niewinni.
    • ligand17 Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 08:21
      Kolego, doedukuj się najpierw, a potem wypowiadaj. Egzamin(y) składa się przed
      komisją(mi), w których zasiada do 5 osób, a obrona jest publiczna, przed Radą
      Wydziału i innymi osobami, bo obrona jest publiczna. A to, kto zasiada w Radzie
      Wydziału, nie ma nic wspólnego z uprawnieniami do nadawania tytułów naukowych.
      Jeśli ktoś zawinił, to na pewno dziekan, który nie umie rozróżnić dorobku od
      stopnia naukowego (chociaż to drugie powinno być pochodną pierwszego), a nie
      doktoranci.
      • mreck Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 08:50
        ano są równi i równiejsi.
        rydzykowa uczelnia wymysli własne stopnie naukowe i te będą
        ważniejsze.
    • kbamm To kolejny frontalny atak na Kościół !!!!! 03.04.08, 08:25
      • zigzaur Re: To kolejny frontalny atak na Kościół !!!!! 03.04.08, 09:20
        Frontalny?

        A może niektórzy duchowni woleliby zostać zaatakowani od tyłu?
    • mrouzo To są te autorytety z Radyja M i TV TRWAM 03.04.08, 08:51

    • mracek Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:02
      Katolicy KUL nie potrafią liczyć do dziesięciu? Ciekawe, których punktów dekalogu nie przestrzegają...
      • zigzaur Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:19
        Okazuje się, że i z Dekalogiem są problemy.

        Ewangelicy inaczej liczą Dekalog niż rzymscy katolicy. Oto różnice:

        Pierwsze przykazanie jest w obu wariantach jednakowe ale w wariancie
        protestanckim drugie przykazanie mówi "Nie będziesz sobie czynić obrazów Boga",
        co wyraźnie zakazuje kultu posągów, obrazów, symboli, totemów itp. Trzecie
        przykazanie brzmi "Nie będziesz brał imienia Boga nadaremno". Ostatnie dziesiąte
        przykazanie brzmi "Nie pożądaj żony bliźniego swego ani żadnej rzeczy która jego
        jest".

        Poniżej tekst dekalogu w XVI-wiecznej angielszczyźnie z czasów Henryka VIII.

        1. Thou shalt have no other gods before me.
        2. Thou shalt not make unto thee any graven image.
        3. Thou shalt not take the name of the Lord the God in vain.
        4. Remember the Sabbath day to keep it holy.
        5. Honour thy father and thy mother.
        6. Thou shalt not kill.
        7. Thou shalt not commit adultery.
        8. Thou shalt not steal.
        9. Thou shalt not bear false witness.
        10. Thou shalt not covet.
        • gabiene Henry VIII and his six wives?:) 03.04.08, 09:31
          • zigzaur Re: Henry VIII and his six wives?:) 03.04.08, 09:32
            Ale nie na raz.
            • wojtek45-1 Re: Henry VIII and his six wives?:) 03.04.08, 09:55
              ale po dwie naraz to mu sie zdarzyło..
              • lmblmb Re: Henry VIII and his six wives?:) 03.04.08, 10:18
                wojtek45-1 napisał:

                > ale po dwie naraz to mu sie zdarzyło..

                Ta co wisiała na szubienicy się nie liczy.
                • zigzaur Re: Henry VIII and his six wives?:) 03.04.08, 10:49
                  Żadna z żon Henryka VIII nie została powieszona:

                  Katarzyna Aragońska - rozwód, brzemienny w skutki polityczne i religijne
                  Anna Boleyn - ścięta
                  Jane Seymour - zmarła przy porodzie
                  Anne de Cleves - rozwód, być może non consumatum
                  Catherine Howard - ścięta
                  Catherine Parr - przeżyła Henryka
                  • gabiene niemniej wątek jest ciekawy:) 03.04.08, 12:16
                    pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Boleyn:
                    "To dla uzyskania możliwości jej poślubienia Henryk VIII sprzeniewierzył się
                    papieżowi i rozwiódł z Katarzyną Aragońską, co spowodowało zerwanie z
                    papiestwem, dając początek anglikanizmowi. Potajemny ślub Henryka VIII i Anny
                    Boleyn, jeszcze przed unieważnieniem małżeństwa z Katarzyną, miał miejsce 25
                    stycznia 1533 roku - Anna była już w tym czasie ciężarna. Elżbieta urodziła się
                    7 września tego samego roku. Henryk VIII według większości źródeł historycznych
                    nie krył rozczarowania narodzinami córki, nie syna. Dwie kolejne ciąże Anny
                    zakończyły się poronieniem, zaś trzecia, w styczniu 1536 roku - urodzeniem
                    martwego chłopca, nazwanego później Edwardem Tudorem.

                    Wkrótce potem Annę oskarżono o doprowadzenie czarami do małżeństwa z Henrykiem,
                    o zdradę męża z pięcioma mężczyznami (w tym z własnym bratem), wreszcie o
                    spiskowanie mające doprowadzić króla do śmierci. Zarzuty te były
                    najprawdopodobniej fikcyjne, a dowody - spreparowane. Król był rozczarowany Anną
                    i brakiem męskiego potomka - obawiał się jednak oddalić ją, gdyż małżeństwo z
                    Katarzyną, która w tym czasie nadal żyła, przez wielu nie zostało nigdy uznane
                    za nieważne. Gdy ta jednak w styczniu 1536 zmarła, przeszkoda została usunięta.
                    Mówi się, że w owym czasie król był już zakochany w Jane Seymour i potrzebował
                    pretekstu, by móc ją poślubić.

                    2 maja 1536 roku Anna została aresztowana i uwięziona w londyńskiej twierdzy
                    Tower. 15 maja skazano ją na śmierć przez ścięcie. 17 maja małżeństwo z
                    Henrykiem zostało unieważnione, a dwa dni później, 19 maja wykonano wyrok. 30
                    maja, zaledwie po 11 dniach, Henryk VIII poślubił Jane Seymour. Anna Boleyn do
                    samego końca pozostała dumna. Nigdy nie przyznała się do winy. Ostatni list do
                    Henryka VIII zakończyła Twoja najwierniejsza żona, Anna. Henryk miał pewne
                    wyrzuty sumienia. Wiedząc, że angielscy kaci nie są najlepsi, sprowadził dla
                    niej kata z Francji. Jeden cios miecza zakończył jej życie."
                    • gabiene to tak w nawiązaniu do problemów z Dekalogiem:) 03.04.08, 12:19
                      czasów Henryka VIII.
      • wojtek45-1 Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:54
        na pewno drugiego: nie będziesz czynił podobizn niczego co na niebie, ziemi lub
        w wodzie i oddawał temu czci..

        To przykazanie jakoś przepadło kiedyś w pomrokach dziejów.
        A kult obrazów, świętych itp kwitnie.....
        • monster1972 bo biznes is biznes:-) 03.04.08, 10:50
    • zigzaur Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:04
      Widocznie nie jest to wydział Artes Liberales.
    • licz-nik Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:43
      Należy unieważnić te doktoraty. Zwłaszcza posłanka Joanna Mucha (PO), wskutek
      tych mankamentów może zaszkodzić krajowi.
    • kijwoko Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:50
      "Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu?"

      Nie wiem czy kul ma wydzial matematyki, ale doktoratow z tego przedmiotu
      zdecydowanie powinno sie tam bronic. Praca doktorska moglaby dotyczyc na
      przyklad wyzszej matematyki dodawania liczb calkowitych w zakresie dziesieciu.
      • zigzaur Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 10:49
        Ponoć ma informatykę nawet.
    • top-and-more Już nie muszę się wstydzić czytając takie rzeczy 03.04.08, 09:52
      Już nie jestem częścią tzw. Kościoła katolickiego.
      Przystąpiłem do Kościoła Ewangelicko-Reformowanego.
      Spotkałem się z miłością, życzliwością i zrozumieniem.
      Kontakt z Bogiem opiera się tu na zaufaniu i miłości.
      Czci się Boga, a nie świętych czy papieży.
      Każdy wymaga od siebie i nie szuka, za co by tu potępić bliźniego.
      Wiara oparta jest na Biblii, nie na ludzkich wymysłach.
      Moi pastorzy są:
      1. normalni
      2. angażują się całym sercem i całym mózgiem
      3. nie ściągają kazań z internetu, tylko je piszą
      4. żyją z rodzinami uczciwie i nieluksusowo, nie rozpychają się samotnie w
      mercedesach

      Ja wiem, że to brzmi jak tekst reklamowy. Sam jestem zaskoczony, jak tu jest dobrze.
      Ale co będę gadał. Trzeba przyjść i zobaczyć, bo na gębę to trudno uwierzyć.
      Zapraszam!
    • dzakarta Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 09:59
      Wiadomo, ,ze KUL to gó..ana uczelnia. Stopnie naukowe z KUL-u
      można o kant dupy rozbić. Żaden normalny pracodawca nie zatrudni
      absolwenta od tych moherów.
    • hela6 Dekalog interpretują jak im wygodniej 03.04.08, 10:14
      to i przepisy prawa mogą, nie?
    • sunday Bo przepisy są durne... 03.04.08, 10:23
      Dla Komisji liczą się papierki, a nie rzeczywiste umiejętności i dorobek. Co z
      tego, że wydział nie ma wymaganej liczby prof. czy dr hab. z
      ekonomii/pedagogiki, skoro ma odpowiednio dużo prof. i dr hab. z DOROBKIEM z
      ekonomii i pedagogice? Dorobkiem, tzn. publikacjami i doświadczeniem.
      • baby1 Re: Bo przepisy są durne... 03.04.08, 11:21
        Sęk w tym, że każdy może powiedzieć, że ma "odpowiednio duży
        dorobek" w ekonomii, pedagogice.
        To troche tak jak brać na sędziów przestępców recydywistów bo mają
        dorobek i praktykę związaną z prawem.
        Po to są takie przepisy, żeby nie wypuszczać kiepskich doktoratów.
        Każda uczelnia chciałaby mieć możliwość doktoryzowania w każdej
        dziedzinie bo czemu nie?





        sunday napisał:

        > Dla Komisji liczą się papierki, a nie rzeczywiste umiejętności i
        dorobek. Co z
        > tego, że wydział nie ma wymaganej liczby prof. czy dr hab. z
        > ekonomii/pedagogiki, skoro ma odpowiednio dużo prof. i dr hab. z
        DOROBKIEM z
        > ekonomii i pedagogice? Dorobkiem, tzn. publikacjami i
        doświadczeniem.
        • sunday Re: Bo przepisy są durne... 03.04.08, 13:09
          No to trzeba jakoś sformalizować weryfikację dorobku, to nie takie trudne. A nie
          ślepo trzymać się nazwy specjalizacji.
      • zartiepl Re: Bo przepisy są durne... 03.04.08, 19:54
        > Dla Komisji liczą się papierki, a nie rzeczywiste umiejętności i dorobek.

        Dla Komisji liczy się dyscyplina, w której dany samodzielny pracownik naukowy
        się specjalizuje - a tę ma w dokumentach ściśle określoną i co najważniejsze
        JEDNĄ. Nie może sobie wpisać, że zna się na astronomii, chemii, budownictwie i
        co mu tam jeszcze przyjdzie do głowy.
    • ryszardfilip Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 10:33
      Doswiadczenia PRLu,nie ida w las.Tak samo produkowal doktorow WSNS
      a i partyjnych magistrow rowniez.
    • eti.gda Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 10:37
      shroeder1970 napisał:

      > Każdy, kto zda egzamin, gdziekolwiek i jakikolwiek, przed niepełną
      komisją, ma
      > egzamin nieważny. Ale nie w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim,
      który - jak wid
      > ać jest ponad prawem. Jak długo jeszcze Państwo będzie usługiwało
      kościołowi ka
      > tolickiemu?


      Ale czy KUL ma coś wspólnego z Żydami? Bo to u Żydów, aby
      nabożeństwo w synagodze było ważne, musi w nim uczestniczyć co
      najmniej 10 pełnoprawnych Żydów, czli kworum zwane "minjen".
    • monster1972 a kiedy kontrola NIKu i US u złodzieja z Torunia? 03.04.08, 10:46
      niecierpliwie czekam na kontrolę skarbową i NIK u pewnego "sługi
      bożego" z Torunia...

      bardzo jestem ciekaw, co takie kontrole wykażą

      tylko mam problem: nie doczekam takich kontroli... bo PO sika ze
      strachu przed klerem dokladnie tak samo jak wszystkie wczesniejsze
      rządy czy też nierządy


      Polak-ateista
    • figi.gov.pl "nie dawaj fałszywego świadectwa" 03.04.08, 10:55
      nabiera nowego znaczenia

      a przewody można powtórzyć, również dla dobra tych doktorów
    • luna55 "Profesor" Bender???? 03.04.08, 10:57
      Po obejrzeniu wczorajszego wywiadu Moniki Olejnik z Benderem do dziś
      zastanawiam się KTO nadał temu ..... tytuł Profesora?!
      Polska nauka zeszła na psy skoro tacy jak on noszą tę godność!
      A jeszcze ta jego polszczyzna - przecież on nie umie wysłowić się po polsku!!!!!!
    • cygan37 Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 11:01
      KUL to bardzo renomowana uczelnia i wiele w kraju chciałyby mieć taki poziom.
      Na drugi dzień Zmartwychwstania Pańskiego we wszystkich parafiach w Polsce
      zbierano datki na KUL.
      Widziałem jak wielu ludzi kładło nawet po 100 złotych bo taka przyszłość narodu
      jak jego młodzieży chowanie.
      • piedrole Re: Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 11:18
        takie to doktoraty w PL
    • ryszardrut Czy wydział KUL umie liczyć do dziesięciu? 03.04.08, 12:01
      A jakie konsekwencje ktoś poniesie z powodu tego zaniedbania? Powinny polecieć głowy i zakaz pełnienia określonych funkcji oraz zakaz zasiadania w radach wydziału. W końcu dziekani i rady wydziału odpowiadają za coś, a nie tylko płaszczą tyłki na posiedzeniach popijając kawę i jedząc słone paluszki. Poza tym, ciekawy jestem, czy w przypadku innej uczelni postanowienia byłyby równie liberalne?
    • tenare KUL orżnął głupich klientow. 03.04.08, 15:08
      Sprawdźcie, czy Bender jest jakimś PROFESOREM KUL.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka