papa_s Internet, tam gdzie się chwalą, 06.04.08, 21:33 jest bardzo ekologiczny:ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
zbujowachata Ekolodzy z Piątej Alei/To nie tak !!!! 06.04.08, 21:39 To na pewno nie są Szaleńćy , to są tzw. szczury które w pewnym odruchu zapragnęły być wolnymi istotami lecz wyścig w którym brały udział przez kilka pokoleń zupełnie uśpił dążenie do życia i pracy manualnej zgodnie z naturą i stąd pozostały im tylko śmietniki !!! Całe szczęście że jest wśród nas wielu takich któży to nie są szaleńcami może troszkę zwariowani w oczach ogółu ,,bez zbędnego publicity,, za to 100 % wolni !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andykon Re: Ekolodzy z Piątej Alei/To nie tak !!!! 07.04.08, 21:09 przypomina mi sie piosenka spiewana przez skaldow ; ::: za dwa pomidory za pol kilo gruszek spiewam bo musze ... ciagle aktualna .pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anathesis w Polsce freeganow stworzyl Balcerowicz 06.04.08, 21:46 tez ich pelno, oni zjadaja nawet ogryzki. Odpowiedz Link Zgłoś
otw Re: Ekolodzy z Piątej Alei 06.04.08, 21:57 Hmmm, jakis czas temu widzialem baaardzo podobny artykul w nowojorskim "Village Voice" (albo innej lokalnej)... Odpowiedz Link Zgłoś
kukimonster-online A srajtaśma to chyba jest z makulatury:) Czy nie? 06.04.08, 22:25 Popieram ochronę środowiska ale nienawidzę przesady... Wycieranie tyłka palcem dla jakiejś szczytnej zasady to nie dla mnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd W idniach palec to norma :D 06.04.08, 22:28 tam ponoc tylko w hotelach dla turystow jest papier. :D Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: W idniach palec to norma :D 10.04.08, 00:02 rtd5rtd napisała: > tam ponoc tylko w hotelach dla turystow jest papier. :D i to cienkie rolki :) wiem, bo byłem :) & szalet na międzynar. lotnisku w Bombaju a la dziura w ziemi :) Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Wcale nietrzeba mieszkac jak szczur zeby zyc z eko 06.04.08, 22:15 Wcale nietrzeba mieszkac jak szczur zeby zyc z ekoenergii. Normalny dom mozna wypozarzyc w hybrydowa elektrowownie: - 3 baterie sloneczne na dach ( razem srednio ok 300Watt) - wiatrak 1KW moc max na maszt na komin - akumulatory ( takie jak do fur ) do garazu podalaczone przez uklady sterujace ladowaniem - awaryjny generator pradu diesel ( jako backup 1 rzedu) - przetwrnik pradu stalego z akumulatorow na 230V zmienny podlaczony pod uklad wbierajacy napiecie ( z elektrowni domowej jak dupa, to z generatore diesel ) Jako backup 2 rzedu mozna uzyc miejska elektrownie. Jesli chodzi o odpadki to smietnisa 20 wieku wogle sa niepotrzebne. Nasze odpady to : - papier - plasik - metal - szklo - odpady organiczne. pierwsze 4 do sortowac i recyclingu a odpady organiczne na kompost i uzyzniac se ogrodek ( jak ktos ma ) Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd A i jeszcze ciekawostki 06.04.08, 22:20 OSram juz wypuscil swietlowki na 12V prad staly a tak samo sa lodowki na jachty na maly pobor mocy ok 20W. Zamiast komputera stacjonarnego uzywac laptopa, A tv to faktycznie lepiej wyrzucic. Pralka zato jest poroblem i czajnik bezporewodowy ( bo to ciagnie grobo watt) A ci hippisi to leszcze powinni sie wziasc za nauke fizyki bo zgina. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Tyle, że to fikcja 07.04.08, 10:59 rtd5rtd napisała: > Normalny dom mozna wypozarzyc w hybrydowa elektrowownie: > - 3 baterie sloneczne na dach ( razem srednio ok 300Watt) > - wiatrak 1KW moc max na maszt na komin > - akumulatory ( takie jak do fur ) do garazu podalaczone przez > uklady sterujace ladowaniem Q1. Ile to kosztuje ? Moim zdaniem dużo więcej, niż oszczędności w ten sposób poczynione. Q2. Czy to mniej szkodzi ? Może się okazać, że NIE! Np. "ekologiczne" napędy z użyciem akumulatorów powodują skażenie podczas produckji i utylizacji tychże. DUŻE SKAŻENIE. > Jesli chodzi o odpadki to smietnisa 20 wieku wogle sa niepotrzebne. > Nasze odpady to : > - papier > - plasik > - metal > - szklo > - odpady organiczne. > pierwsze 4 do sortowac i recyclingu [...] Posortuj tetra-pak - tam jest metal, plastiki i papier. Problem polega na tym, że większość śmieci to produkty złożone z wielu komponentów. Słynne torebki foliowe są wręcz wymarzone do recyklingu (a nie zwalczania) - jednorodny skład chemiczny można bezpiecznie spalać (zero toksyn w spalinach), dają sporo ciepła. Proponuję więc mówić o realiach. O rzeczach, które można robić niewielkim wysiłkiem, za to MASOWO. Bo banda dziwaków wyjadających ze śmietników nie zmieni niczego. Wręcz zniechęci tzw. "ogół" do działań pro-eko. Lepiej jest zainwestować np. w selektywną zbiórkę śmieci - nie, nie mam tu na myśli fikcji z kontenerami ustawionymi co 2km. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Tylko więcej takich bystrych ekologów 07.04.08, 12:41 Ta wspaniała "elektrownia" słoneczna wystraczy na oświetlenie wieczorem dwóch pokoi - oczywiście tylko latem. Jak jeszcze wiaterek powieje, to może uda ci się podłączyć lodówkę. Generator spalinowy diesla - no tak, tu już ekologia na maksa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Re: Tylko więcej takich bystrych ekologów 07.04.08, 14:11 Moc to kwestia wielokrotnosci i paneli i wiatrakow i akumulatorow i grubosci kabli. Jak bys sie uparl bys odpalil caly dom na tym. Ale koszty akumulatorow by cie zjadly. Natomiast myslac o domkach wypoczynkowych. Nad morzem to ma to sens o ile sie zainstaluje cala instalacje na 12V. Uzyje sie laptopa, lodowki na jacht i zarowek osram 12V swietlowek. TO te uzaddzenia pociagna. Pralka, lodowka, czajnik, tv to juz problem to fakt. Wiadomo ze takis styl zycia jest mniej komfortowy niz elektorwnia atmowa. I nie chodzi o ekologie, bo akumulatory stykna na max 5 lat a potem nowe ( niewiem jak wyglada utylizacja ), to samo diesel generator tez produkuje spaliny. Ale mozna tak zyc na bank. Tyle ze trzeba sie pogodzic z gorszym standardem. No i oczywiscie ogrzewanie chalupy musi byc przez energie spalania. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak To właściwie o co chodzi ? 07.04.08, 14:34 rtd5rtd napisała: [...] > I nie chodzi o ekologie, bo akumulatory stykna na max 5 lat a potem > nowe ( niewiem jak wyglada utylizacja ), to samo diesel generator > tez produkuje spaliny. W takim razie o co ci chodzi ??? Skoro sama przyznajesz, że wcale nie jest to ekologiczne, to ja dodam od siebie że totalnie nieekonomiczne. Pozostaje pytanie PO CO? BTW: Można mieć 220V~ ze źródła 12V=. To się nazywa falownik. Sprawność powyżej 90%. Wcale nie trzeba kupować lodówki, czy świetlówki na 12V. Na jachcie 12V to kwestia prostoty instalacji i BEZPIECZEŃSTWA. 220V na mokro... Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Re: To właściwie o co chodzi ? 07.04.08, 14:50 Po pierwsze to nie kaze ci tak zyc. A po drogie to nieekonomiczne jak uzywasz akumulatorw. Ale bez nich albo z ich mniejsza iloscia bedziesz miec przerwy. Ale zato wychodzi ci tanio. Mysle ze mozna tak zyc w domkach nad morzem. Gdzie wieje nontop ( niewiem gdzie ty mieszkasz ) ale w takim osloninie czy jastrzebiej wieje calyczas. Wiatrak + panele podlaczone do stablizatora napiecia. A jeslichodzi o podlanczanie "falownika" jak to nazwales. to czesto jest tak ze masz akumulator -> falownik -> 230V -> transformator -> 12V -> laptop. Same straty. Dlatego pisalem o 12V. A 220V jest bo mniejsze straty na dostawie z elektorwni do domu. Ale jak masz wiatrak to on robi ok 10V do 25V wiec stad ta instalacja 12V w moim pomysle. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: To właściwie o co chodzi ? 07.04.08, 16:16 rtd5rtd napisała: > Po pierwsze to nie kaze ci tak zyc. Bardzo się cieszę, tylko że to nie ma nic do rzeczy. Ja się pytam jaki to ma sens. Nonsens nieobowiązkowy pozostaje nonsensem. > A po drogie to nieekonomiczne jak uzywasz akumulatorw. Ale bez nich > albo z ich mniejsza iloscia bedziesz miec przerwy. Ale > zato wychodzi ci tanio. Nieprawda. Energia wiatrowa jest wyraźnie droższa od konwencjonalnej. Wprawdzie "paliwo" jest za darmo, ale inne koszty już nie i one przewyższają "darmowość" paliwa. To się da wyliczyć. > Mysle ze mozna tak zyc w domkach nad morzem. Gdzie wieje nontop ( > niewiem gdzie ty mieszkasz ) ale w takim osloninie czy jastrzebiej > wieje calyczas. Źle myślisz. Tzn. ja nie mieszkam nad morzem, większość Polaków nie mieszka nad morzem, ale nawet mieszkańcy Jastrzębiej nie dali by rady z wiatrakiem. Korzystanie wyłącznie z mocy wiatrowni to absurd, którego nawet "ultra-ekolodzy" nie próbują promować. Tak się nie da. > Wiatrak + panele podlaczone do stablizatora napiecia. W przypadku niedomiaru mocy nic to nie da. W przypadku zbyt silnego wiatru nic to nie da (wiatraki są wyłączane), stabilizator ma swoje straty (sprawność). A jeslichodzi o podlanczanie "falownika" jak to nazwales. to czesto > jest tak ze masz akumulator -> falownik -> 230V -> transformator -& > #62; > 12V -> laptop. Same straty. Dlatego pisalem o 12V. Pisałeś, bo się nie znasz. Pomijam ortografię, ale błędy merytoryczne pozwolę sobie wypunktować: 1. transformatory wyszły z użycia w zasilaczach do drobnej elektroniki. 2. Liczy się sprawność w/w urządzeń - jeżeli jest wysoka, to w ogóle nie ma sprawy (zazwyczaj tak jest). 3. Liczy się też moc pobierana przez takowe urządzenia - jeżeli jest niewielka, to nie ma co zawracać sobie głowy sprawnością (np. sprawność 60% dla urządzenia 5W oznacza stratę 2W - po co ją poprawiać?) 4. Mój laptop ma zasilanie 14V, moja komórka 3,7V itd. itp. 12V niczego nie rozwiązuje. Prąd przemienny wprowadzono właśnie ze względu na łatwe jego transformowanie, dostosowywanie do potrzeb konkretnego odbiornika. Reasumując: warto mieć jakieś pojęcie o energetyce, zanim zechce się ją usprawniać. To nie jest tak, że uczelnie techniczne wypuszczają wrogów przyrody owładniętych żądzą spalania węgla. BTW: nie wspomniałeś o eletrowniach wodnych. A te można budować dosłownie wszędzie. Nad morzem również. I one ...również bywają nieopłacalne ;-) Chociaż bywają też opłacalne, vide elektrownia w Żarnowcu (działająca, obok niezbudowanej atomówki). Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Wcale nietrzeba mieszkac jak szczur zeby zyc 07.04.08, 13:42 rtd5rtd napisała: > Jako backup 2 rzedu mozna uzyc miejska elektrownie. A elektrownia jeszcze wtedy istnieje? Po co? Żeby od czasu do czasu pobyc sobie backupem drugiego rzędu? Kolejne rozwiązanie może sensowne dla jednostki (dyskusyjne), ale katastrofalne dla ogółu... Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Re: Wcale nietrzeba mieszkac jak szczur zeby zyc 07.04.08, 14:32 Nie sadze ze z powodu hobbystow energi wiatru zamkna elektrownie. Takie zrodla energii sa gorszej jakosci niz duze elektrownie. Ale mozna tak zyc. Tyle ze komfort zycia jest gorszy. I przecietna kobieta by tego niezniosla i sie rozwiodla. :D ale baby sa tempe :P Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: Wcale nietrzeba mieszkac jak szczur zeby zyc 10.04.08, 00:03 > pierwsze 4 do sortowac i recyclingu a odpady organiczne na kompost i uzyzniac s > e ogrodek ( jak ktos ma ) a jak ktoś nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
anurma Ekolodzy z Piątej Alei 06.04.08, 22:39 popieram troskę o środowisko, ale jedzenie ze śmietnika i nieużywanie podpasek to lekka przesada... poza tym wydaje mi się że taki radykalizm w wykonaniu garstki ludzi to nie jest sposób na uratowanie Ziemi, nie tędy droga; jedyny sposób to MASOWE rozwiązania ekologiczne, wprowadzanie przyjaznych dla środowiska technologii, tępienie firm-trucicieli, pomoc dla krajów biednych, które stosują w przemyśle metody przestarzałe i toksyczne dla środowiska; to zadanie dla rządów, światowych organizacji, itd. co nie zmienia faktu że każdy z nas może np. wyłączyć niepotrzebną w danej chwili żarówkę albo odłączyć od prądu różne urządzenia na czas nie korzystania z nich (bo kontrolki to przecież cichy złodziej prądu). Albo kupić sobie na zakupy torbę z ekologicznego włókna i nie brać dziesiątek worków w supermarkecie; takie rzeczy nie są dla człowieka dużym obciążeniem, a więc może je stosować wiele osób - i tylko wtedy to coś da Odpowiedz Link Zgłoś
dziczku Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 03:36 Brzmisz jak jakaś nawiedzona eko-nastolatka. Ale ja przekroczywszy słuszny wiek (do mojej wiadomości), robię właśnie to, o czym piszesz. A'propos. Wyobraźcie sobie, że są ludzie, którzy uważają, że energooszczędne żarówki to spisek. Odpowiedz Link Zgłoś
iqcyco widziałem ich wczoraj!!! 06.04.08, 22:58 grzebali w osiedlowym śmietniku, zabrali jakieś ubrania i resztki pizzy "dziś żyje tak 8 tys. osób na całym świecie" to lekka przesada w samej Warszawie podejrzewam że żyje ich znacznie więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd umnie na dzielni sa od lat. 07.04.08, 14:38 Od kad sie urodzilem juz byli. To staratradycja taki styl zycia. Typy chodza po smietnikach szukaja butelek ( na recycyling ) , metali ( tez narecycyling ) , pewnie jedzenia i ubran tez. Oni strasznie wczesnie wstaja i pija najtansze napoje owocowe zrana za garazami. Czasem sa weseli czasem troche agresywni. ale wpozo typy znich. Odpowiedz Link Zgłoś
arme Ekolodzy z Piątej Alei 06.04.08, 23:15 Szacuje się, że od 5-10% społeczeństwa wykazuje zachowania aspołeczne i symptomy niezrównoważenia psychicznego. Z nich zazwyczaj rekrutują się fanatyczni komuniści, faszyści, ekolodzy i fundamentalni religijni bojówkarze. Już dawno pojawiły się sugestie, że osobniki takie trzeba eliminować ze społeczeństwa (w zamkniętych ośrodkach terapeutycznych) ponieważ ich działania w 100% kończą się katastrofą dla ogółu ponieważ z czasem symptomy się zaostrzają i ludzie tacy, w wierze że działają w jakieś słusznej sprawie zaczynają stosować terror wobec ludzi o odmiennych przekonaniach. Ludzie ci są bardzo niebezpieczni ponieważ nie wykazują psychiatrycznych symptomów chorobowych w klasycznym rozumieniu. To jest po prostu pewien rodzaj socjopatii. Odpowiedz Link Zgłoś
maupa-maupa Ekolodzy z Piątej Alei 06.04.08, 23:17 Byłam w Danii przez pół roku na studiach, w tym samym czasie pracowałam ze znajomymi w weekendy nocami roznosząc gazety. Nie raz zdarzyło nam się znaleźć na tzw. wystawkach meble czy ciuchy. Koleżanka kiedyś znalazła nowiuteńkie buty, kolega innym razem chleb czy marchewki - pakowane, przed upływem terminu ważności. Smakowały tak samo dobrze jak te kupione. Teraz mieszkam w Polsce w akademiku i serce mi się kraje gdy widzę np. włączone przez całą noc światło w prawie wszystkich toaletach i na korytarzach czy wodę lejącą się z kranu tylko dlatego, że ktoś zapomniał zakręcić. I większość patrzy na mnie jak na wariatkę, gdy gaszę wszystkie światła przechodząc. Odpowiedz Link Zgłoś
gatsbys.american.dream Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 09:46 ja też gaszę po ludziach światła, robiłem to również w akademiku. Człowiek se myśli: jak nie płacę, to niech się "pali" Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: wyłączć 08.04.08, 11:23 Dawno wymyślono samoWYłączniki z opóźnienem. Dziś znane są samoWŁĄCZNIKI na czujnik ruchu. 35 zł/szt. Można zastosować oświetlenie np. korytarza i klatki schodowej na podobne lampki jak w ogródkach - solarne. Samoładujące się w słońcu. Lampka 7 zł/szt. Jeden, dwa akumulatorki paluszkowe za śr. 5 zł/szt. - 1000 cykli ładuj/rozładuj wytrzymujące - dają do 3 lat używalności. Tanio, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo i znowu te idiotyczne artykuły 06.04.08, 23:29 Oczywiście o ekologii to u nas w Polsce jeszcze długo się będzie pisało w tym stylu, tj. opisywania oszołomstwa i radykalizmu. Potem nic dziwnego, że Polacy mają głupie pojęcie o ekologii i piep..ą pogardliwym tonem bzdury o "ptaszkach i kwiatkach", co to niby mają dla ekologów być ważniejsze niż (tu uderzenie w górnolotne tony) "ludzkie życie". Tylko że ludzkie życie bez roślin jest gów.no warte, no ale o tym już jełopy nie pomyślą. Tylko tak dalej, gazeto. Zamiast promować rozsądną ekologię - sortowanie śmieci, oszczędzanie wody, energii - wy piszecie o ludziach, którzy zbierają jedzenie na śmietniku. Ręce opadają. Naprawdę umiecie "zachęcić" ludzi do ekologii. Odpowiedz Link Zgłoś
ninsei Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 00:04 Mnie sie to podoba. Zyja obok systemu, korzystaja z odpadow tego, co im przynosi technologiczna cywilizacja i spoleczenstwo rozbuchanej konsumpcji. Fajny pomysl. Nie mowie, ze ja mam ochote tak zyc - bo nie mam, ale warto sie przyjrzec czasem ludziom, ktorzy tak ekstremalnie traktuja idee, i wziac od nich cos, co nam spasuje. Chocby nie uzywac plastikowych opakowan, wylaczyc suszarke do prania, kupic panele do ladowania notebooka (sa dostepne takie o naprawde sporej mocy), wymienic auto na takie z napedem hybrydowym... Luzne pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
raport.pitery Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 00:05 podobno niektórzy durnie chcą nadal bronić tej doliny rospudy, mimo, że PO wygrało wybory:)) Debile. GW powinna ich jakoś medialnie zlinczować. Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl Re: chcą nadal bronić tej doliny rospudy 07.04.08, 00:30 A co wspólnego ma obrona doliny Rospudy z opisanymi wyżej aberracjami ? Odpowiedz Link Zgłoś
malczynsky Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 00:14 A tymczasem głosują na Busha, który nie chce ratyfikować protokołu z Kyoto. Szczyt hamerykańskiej obłudy. :] Odpowiedz Link Zgłoś
feurig59 Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 00:14 po co ta agresja? czujesz się zagrożony ich postępowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 02:35 "Ogrzewanie drewnem, elektryczność z paneli słonecznych. Dobra wiadomość: nadal żyję ultraekologicznie'." OK, doczytałam do tego momentu i dostałam napadu szaleńczego śmiechu :)) Czy nikt temu panu nie wytłumaczył, że ogrzewanie drewnem nie ma nic wspólnego z ekologią, a nawet z 'ekologią'? Tak długo, dopóki będą pokutować takie debilne pomysły, inicjatywy 'ekologów' będą ignorowane przez ludzi zdrowych na umyśle -- i słusznie! Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby każdy postanowił zbudować sobie domek w lesie i ogrzewać go drewnem. Dla ilu z nas nie starczyłoby miejsca? Ile lasów trzeba by wyciąć, żeby zapewnić ciepło wszystkim? Co działoby się z dymem wylatującym kłębami z kominów? I tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_pan_tik_tak Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 06:03 Ale o co chodzi z tym praniem wywieszanym na sznurkach? Mialaby to byc alternatywa czego? Suszarki do ubran, tak? Bo nie kumam. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Nessie, 07.04.08, 13:49 po raz kolejny podpisuję się pod kazdym Twoim słowem:-) Pozdrowienia serdeczne mary_ann Odpowiedz Link Zgłoś
cdda Nasz fiskus 07.04.08, 08:37 Nasz fiskus na pewno dopatrzyłby się dochodu i kazał płacić podatek od źywności znalezionej na śmietniku Odpowiedz Link Zgłoś
komentownia Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 08:52 To fakt tak można życ i to nawet nie jest trudne (żyłam tak prze pół roku) Dla wielu to jest abstrakcja i przesada. Ale jest wiele takich małych kroków, które każdy z nas może podjąć bez wielkiego wysiłku chociażby nie brac plastikowych torebek do sklepu (każdy z nas ma ich milion w domu), ustawić obustronne i ekonomiczne drukowanie jako domyślne w swojej drukarce (każda drukarka może drukować po obu stronach czasami trzeba tylko przełożyć kartki:), czasami przejechać sie rowerem lub autobusem do pracy ( mimo ze sie nie chce wierzyc jest to czesto szybciej niz samochodem) i gasić po sobie światło jak sie wychodzi z pokoju. Proste, co nie Odpowiedz Link Zgłoś
papuka Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 09:17 Taaaa, jechać do pracy rowerem a potem cały dzień śmierdzieć... Ale z drugiej strony tak jest ekologicznie ;) Rozumiem wracać rowerem z pracy, ale do pracy? Naprawdę wszystko można robić z umiarem. Nie rozumiem jeszcze jednej sprawy, czemu ekologiczne torby muszą mieć koniecznie wielki napis informujący o tym??? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 09:56 > Taaaa, jechać do pracy rowerem a potem cały dzień śmierdzieć... Zawsze mnie to zastanawiało, skad sie ludziom to bierze? Jeżdziłam kiedyś po 5-6 godzin, w wakacje zdarzaja mi sie 12 godzinne wędrówki po górach - i NIE SMIERDZE! wytłumaczenie jest jedno , ale wielowariantowe - albo nosisz ciuchy z PCV:), albo nie uzywasz antyperspirantu, albo cierpisz na zakwaszenie organizmu ( to znaczy jesz głownie mięcho, kluchy, ciacha i kawę) albo masz problemy z hormonami. Nikt zdrowy, zdrowo sie odzywiajacy i noszacy ciuchy z naturalnych włókien nie smierdzi po 30-60 minutach na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
papuka Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 10:09 Dla mnie jest prosta zasada: Pot zawsze wydziela zapach. To że ty uważasz że nie śmierdzisz nie znaczy że inni tego nie czują. Odpowiedz Link Zgłoś
kura28 Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 10:19 > > Taaaa, jechać do pracy rowerem a potem cały dzień śmierdzieć... > > Zawsze mnie to zastanawiało, skad sie ludziom to bierze? Jeżdziłam > kiedyś po 5-6 godzin, w wakacje zdarzaja mi sie 12 godzinne > wędrówki po górach - i NIE SMIERDZE! wytłumaczenie jest jedno , ale > wielowariantowe - albo nosisz ciuchy z PCV:), albo nie uzywasz > antyperspirantu, albo cierpisz na zakwaszenie organizmu ( to znaczy > jesz głownie mięcho, kluchy, ciacha i kawę) albo masz problemy z > hormonami. > Nikt zdrowy, zdrowo sie odzywiajacy i noszacy ciuchy z naturalnych > włókien nie smierdzi po 30-60 minutach na rowerze. A po 60 min. na rowerze i poźniejszych 8-10 godzinach w pracy??? Poźniej po pracy znowu 60 min. na rowerze. Zresztą nie wszyscy ludzie są zdrowi i zdrowo się odżywiają, a czymś do pracy jezdzić muszą. Jak widać rower odpada. Pozostaje jeszzcze kwestia ubrań - nie wszystkie nadają sie na rower, a po przewezieniu w plecaczku nie wyglądają już dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
lew.org.pl Jestem weganem 07.04.08, 09:15 Od lat dzialam w różnych eko-inicjatywach. Śmieci segreguję jak jest możliwość. Trenuję sztuki walki bo u nas jest sporo neonazistów i trzeba się z nimi tluc. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Nie martw się, inni mają gorsze wady ;-) 07.04.08, 11:13 lew.org.pl napisał: > Od lat dzialam w różnych eko-inicjatywach. Tzn. jakich ? > Śmieci segreguję jak jest możliwość. A jak nie ma ? ;-))) Na poważnie: dobrze robisz. > Trenuję sztuki walki bo u nas jest sporo neonazistów i > trzeba się z nimi tluc. Wcale nie trzeba - ja się nie tłukę. Takie podejście jest - powiem wprost - wyjątkowo głupie. Jak widać, głupich nie sieją, jedni są czarni, inni zieloni - ale tak samo głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 09:30 Ekoradykalizm na piątej alei? Wolne żarty - przecież to cholerni hipokryci. Jeżeli mieszkają w centrum Nowego Jorku to muszą tam również pracować, a założe się że nie jest to praca eko-neutralna. korzystają z transportu miejskiego, oświetlania miejskiego, prądu w miejscu pracy itp. Ponadto wszystko, WSZYSTKO co konsumują musi być do N.Y.C przywiezione, a to oznacza transport Co do wyłączania lodówki, to podejrzewam że teraz musi kupować produkty w mniejszych opakowaniach/ilościach, co znowu okazuje się nieekonomiczne i nieekologiczne. Jeśli chcieliby żyć z zerowym wpływem na środowisko, to powinni kupić własną ziemię, z własnym prywatnym lasem i tam zacząć uprawiać żywność i hodować zwierzynę, potem oczywiście ją zabijać i zjadać(czego pewnie sobie nie wyobrażają), ale ekologia wymaga poświęceń. Polecałbym również polowanie i wędkarstwo/rybactwo na własne potrzeby, jako ekologiczny sposób zdobywania pokarmu. A nie mieszkanie na piątej eveniu i pie#$%nie o szopenie. Odpowiedz Link Zgłoś
xezaq Bez jaj! 07.04.08, 09:30 To głupie. Moja lodówka zużywa 10 razy mniej energii niż nocna iluminacja bloku, w którym mieszkam. Lodówka jest mi potrzebna, iluminacja wręcz przeciwnie - chętnie bym się jej pozbył ze względu na koszty. Druga sprawa - kilku radykałów nie zrównoważy działań miliardów ludzi. Trzecia sprawa - nie latanie samolotem itp - to dopiero jest głupie, zwłaszcza w przypadku amerykanów. Wystarczy, żeby wszyscy (ale to na prawde WSZYSCY) przestali jeździć do pracy ciężarówkami V8 - przecież do przewiezienia jednej osoby z dopuszczalną prędkością max. 100-110km/h wystarczy np taki vw polo 1000ccm. Tu nawet bez zabaw w drogie hybrydy oszczędności sięgnęłyby lekko 50%. Kolejna: hybryda to nie paliwo+energia świetlna tylko silnil spalinowy + elektryczny + ekumulatory, ładowane podczas pracy silnika spalinowego. Jak samochód nie potrzebuje dużo mocy (np. jedzie ze stałą prędkością, stoi w korku) to silnik spalinowy sie wyłącza a jedziemy na elektrycznym. I tu "zielony" koleś nie wpadł na to, co za kilka lat zrobi z tymi zużytymi akumulatorami? No co? Ich utylizacja przecież poważnie wpłynie na srodowisko! Odpowiedz Link Zgłoś
alfa.alfa Re: Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 09:37 middoo napisał: > Brawo! na smietniska i do spalarni ich tam niech zyja i dadza normalnym > ludziom budowac drogi i zyc jak chca. > > Wajrka szykuj sie przenosimy cie:) A na spotkania jeżdżą samochodami z sześciolitrowymi silnikami Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Ekolodzy do dżungli! 07.04.08, 10:02 najlepiej to by było gdyby wszyscy ekolodzy wyprowadzili się z wielkich miast do dżungli amazońskiej - tam można żyć zgodnie z naturą wśród tych wszystkich węży, pająków i skorpionów. Fajnie jest to opisane w ksiażkach Cejrowskiego "Rio Anaconda", "Gringo w dzikich puszczach" czy coś w tym rodzaju Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: Ekolodzy do dżungli! 07.04.08, 10:28 W kwestii formalnej: przestańcie, do cholery ciężkiej, wycierać sobie gęby tą "ekologią" i "ekologami"; można mówić: zieloni, obrońcy przyrody, oszołomy, jak kto chce, ale ekologia to nauka, a ekolog to człowiek zajmujący się ekologią. Śmietnik to też jest ekosystem, a badanie jego funkcjonowania to ekologia. Wiem, że język sie zmienia i znaczenie słow też, ale używanie słowa "ekologia" w kontekście jeżdzenia na rowerze do pracy doprowadza mnie do szału. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Ekologiści = entuzjaści sozologii w praktyce życia 08.04.08, 11:30 Może byc zieloni=ekologiści? Już się przyjął ten termin. Odpowiedz Link Zgłoś
duch41 Polacy sa opetani konsumpcja 07.04.08, 10:16 w tej chwili dla polakow to abstrkcja. To co sie dzieje w centrach handlowych swiadczy samo za siebie. Smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
franz.keim Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 10:35 '30 lat życia w lesie. Bez bieżącej wody. Bez lodówki. Bez drogi do domu. Ogrzewanie drewnem, elektryczność z paneli słonecznych. Dobra wiadomość: nadal żyję ultraekologicznie'. Jasne. Szczególnie to ogrzewanie drewnem. Wyłączmy wszyscy kaloryfery i przerzućmy sie na "ogrzewanie drewnem". Lasy znikną 3 razy szybciej. Brawo "ekolodzy". Odpowiedz Link Zgłoś
antymarcin4 Ekolodzy z Piątej Alei 07.04.08, 11:00 Nie wiem czy autor tego artykulu troche podparwil te opowiesc i zeby sie lepiej sprzedawala napisal ze dobrze sytuowani ludzi zbieraja jedzenie ze smietnikow. Z tego co widzialem wyglada to tak, ze jezeli pojdzie sie na bazar 5 minut do zamkniecia to 2kg bananow (doskonale nadajacych sie do jedzenia) mozna kupic za 10centow, a tuz po zamknieciu mozna je sobie wziac za darmo. Troche pozniej przyjezdza smieciara i wszystko idzie na wysypisko.Tony jedzenia wciaz nadajacego sie do spozycia. Wiec jezeli ktos mi powie ze to nie jest marnotrastwo to nie wiem co jest. Tak samo dzieje sie w barach czy restauracjach. Tzw. przepisy zmuszaja po skonczonym dniu wyrzucic wszystkie kanapki, pomomo ze spokojnie mozna by je co najmniej tego samego a pewnie i nastepnego dnia zjesc. Jezeli ktos pracowal kiedyc w takeawayu to wie o czym mowie. Wiec wcale nie musi to byc doslowne szukanie po smietnikach i mozna naprawde zagospodarowac te marnowane jedzenie. O podpaskach nie bede pisal z braku doswiadzczenia, choc ciekawe co z tym robily kobiety do czasow XX wieku? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś