zapchajdziura Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 14:34 To że tyle ludzi zyje w oderwaniu od rzeczywistości to jedno ale to że ta kobieta ma przyzwolenie "odgórne" na to co robi, jest poklepywana po ramieniu i "wszystko jest cool" to już chore. Co więcej, kościół sam się pogrąża, miesza im się już wszystko. Tak się szczycicie "młodą dziewicą?" zasłaniacie tylko swój rychły upadek. Być dumnym z tego że młoda kobieta jest zagubiona? że nie ma w sobie na tyle odwagi by stanąc twarzą w twarz z drugim człowiekiem? dziewczyna od małego widać krążyła po "tych" klimatach, tym bardziej kościół traci w moich oczach, staje się coraz większym zagrożeniem niż chociażby sposobem na wyciszenie. Mi szkoda tej dziewczyny, bo mogłaby wnieśc coś do życia innych a tak, skupiona na własnym ograniczaniu się (bo to uważa za najbardziej słuszne) powiela tylko znane jej zachowania, utrzymujące ją na "powierzchni". Oddychać, czytać, stwierdzić że kwiat jest ładny i mówić do kota i mieć za męża bezcielesną osobę. No świetnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
janek0095 Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 14:56 zapchajdziura napisała: > To że tyle ludzi zyje w oderwaniu od rzeczywistości to jedno ale to że ta > kobieta ma przyzwolenie "odgórne" na to co robi, jest poklepywana po ramieniu i > "wszystko jest cool" to już chore. Co więcej, kościół sam się pogrąża, miesza i > m > się już wszystko. Tak się szczycicie "młodą dziewicą?" zasłaniacie tylko swój > rychły upadek. > Być dumnym z tego że młoda kobieta jest zagubiona? że nie ma w sobie na tyle > odwagi by stanąc twarzą w twarz z drugim człowiekiem? > dziewczyna od małego widać krążyła po "tych" klimatach, tym bardziej kościół > traci w moich oczach, staje się coraz większym zagrożeniem niż chociażby > sposobem na wyciszenie. > Mi szkoda tej dziewczyny, bo mogłaby wnieśc coś do życia innych a tak, skupiona > na własnym ograniczaniu się (bo to uważa za najbardziej słuszne) powiela tylko > znane jej zachowania, utrzymujące ją na "powierzchni". Oddychać, czytać, > stwierdzić że kwiat jest ładny i mówić do kota i mieć za męża bezcielesną osobę > . > No świetnie.. _______________ A masz dla niej jakąś receptę na życie? Może zrobić karierę i zarabiać kupę kasy? Podziwiam tę kobietę. Ja nie potrafiłbym poświęcić całego swojego życia w taki sposób. Nie zapominajmy, że w religii katolickiej, Bóg jest Miłością, która pragnie ogarnąć i wypełnić każdego człowieka. Szanuje jednak jego wolną wolę i czeka aż człowiek sam do niego przyjdzie. To, co zrobiła opisywana pani nie jest ślubem w naszym rozumieniu. To właśnie umiłowanie Boga, skłoniło ją do takiego poświęcenia. Załóżcie, że wiara ta jest prawdziwa (katolicy wieżą, że jest), czy teraz jej działania nie mają sensu? Jeśli przyjąć, że to, w co wieży jest prawdą, to gdzie tu nielogiczność? Nie sądzę natomiast, by uwaga: "Kościołowi wszystko się mieszało" była rozsądna. Dowodzi raczej nieznajomości sprawy. Oczywiście ma się do tego prawo, ale po co zaraz tak ostro.. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:47 > katolicy wieżą A muzułmanie skoczkiem, szach i mat! Odpowiedz Link Zgłoś
janek0095 Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 20:08 vogon.jeltz napisał: > > katolicy wieżą > > A muzułmanie skoczkiem, szach i mat! ________ Niech żyje jeżdżenie po ortografii, kiedy kończą się argumenty! To ma przyszłość! Odpowiedz Link Zgłoś
zapchajdziura Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 21:00 po pierwsze: nie mi jest dawac jej recepty na zycie, wybrała sama i ok tak jak napisałam-jej wybór po drugie: piszesz o niej tak jakby żyła w oderwaniu od świata zewnętrzego, o miłości do której się dąży itd. Jasne, ok. Tylko ona przez swój wybór( i jeszcze sama o tym mówi/pisze) odcięła się od życia społecznego, w pełni, bo to że ma pracę, kota to niewiele. Nie uważam że nalezy mieć wszystko ale po prostu według mnie to została ona skrzywdzona i po jej wypowiedziach widac że nie obejmuje tego co sie w okół niej dzieje, jest przestraszona a w tym stanie nie można mówić o osiągnięciu pełnej miłości, uduchowienia i spełnienia. Tak uważam. A kościół, chm...od lat obserwuję to co się dzieje i uważam że wcale ostro nie pojechałam po temacie, przy tak czułych tematach "panowie" wyprawiaja na prawdę cuda, czasem "lepsze" niż nasi o zgrozo politycy. Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta.witkiewicz Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 14:38 Nie będę się rozpisywała, powiem krótko to jakaś paranoja! Ślub z Chrystusem? cyt. "jestem zakochana" ?! To jakaś choroba psychiczna czy zboczenie hehe paranoja, przecież to chore to wszystko o czym mówi ta dziewczyna. I jedno ptanie czy to jest zgodne z wiarą, kościołem? A może w bibli już o tym pisali : " kawaler do wzięcia, młody , przystojny, 33 lata " buhahah chory ten świat! Odpowiedz Link Zgłoś
mikonina Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 14:38 Nie wierzę w to co czytam - wariatka! Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriada111 Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 14:50 To, że dziewczyna wybrała taki model życia - proszę bardzo! Nie będe komentować, jej wybór..ale niektóre jej słowa nie dają mi spokoju. Mówi o Jezusie jak o przystojniaku, w którym jest zakochana, wyobraża go sobie jako długowłosego młodzieńca itp... to już chore. To tylko dowodzi, że hormony jej szaleją, tylko nie miała szczęscia w życiu osobistym. Ona nie mówi o miłości do Boga, tylko o jakiś chorych fantazjach do niewidzialnego meżczyzny. A to dla mnie nie ma nic wspólnego z religią, tylko jest chore. Bo żyć w czystości to jedno, a fantazjować o przystojnym Jezusie to drugie... Odpowiedz Link Zgłoś
zetorg Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:34 a do tego pani psycholog z KUL, ktora prowadzi wlasnie takie zycie, stwierdza, ze kandydatka na kosegrowana dziewice jest zupelnie zdrowa psychicznie i emocjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 17:10 > Mówi o Jezusie jak o przystojniaku, w którym jest zakochana, > wyobraża go sobie jako długowłosego młodzieńca itp... A tymczasem prawdziwy Jezus (jeśli w ogóle istniał) wyglądał prawdopodobnie bardziej tak: www.rejesus.co.uk/expressions/faces_jesus/gallery/bbc.html www.religioustolerance.org/chr_jcfa.htm Miał chłopina ten zwierzęcy magnetyzm, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
selden2 Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 14:46 to wynik nachalnej indoktrynacji religijnej ! prawnie powinna byc dopuszczona od 16 roku zycia ! a problem dla psychiatrow ! Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: nie 09.04.08, 14:56 0ffka napisała: > Ta panienka powinna udac sie do psychiatry ! to po prostu czwarta orientacja. Odpowiedz Link Zgłoś
zetorg Re: dewiacja 09.04.08, 15:40 cytat z filmu 'seksmisja' : "wiem! sfiksowalyscie boscie chlopa dawno nie mialy! chlopa wam trzeba !". Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: dewiacja 09.04.08, 18:19 Dziewczyna onanizuje się myśląc o Jezusie... chora psychicznie! Odpowiedz Link Zgłoś
azosiolek Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 14:57 W zasadzie - to jest jej życie, jej decyzja, jej sprawa i nikomu nic do tego, jeśli jest przy tym szczęśliwa. Tylko - właśnie: czy ona jest szczęśliwa? Z jej wypowiedzi przebija smutek, niepewność, poczucie samotności, które pewnie towarzyszyć jej będą już zawsze. Dlatego żal mi jej, jakoś nie do końca jestem w stanie uwierzyć w jej własne przekonanie o słuszności dokonanego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
anatema1 Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:07 czytając komentarze, stwierdziłam, że nie będę tego komentować, bo wszystko już zostało powiedziane. wypaczenie religii zakrawające na perwersję i mocno podbarwioną erotycznie "relację" i tyle. jednakże przed chwilą widziałam jej zdjęcia... oczywiście na naszej klasie:) i naprawdę szkoda mi tej dziewczyny. pewnie w życiu się trochę pogubiła, ale najgorsze, że nie ma już odwrotu... nie jest brzydka, jest całkiem ładna, młoda, całe życie mogloby być przed nią... no ale... skoro mowi, że jest szczęśliwa - jej wybór. tak więc jej tego życzę, choć kompletnie nie rozumiem, ani tym bardziej nie pochwalam... Odpowiedz Link Zgłoś
bzzt każdy ma prawo zostać mnichem/mniszką 09.04.08, 15:10 Zapewne w takich kategoriach - mnicha/mniszki - trzeba traktować tę kobietę. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na sposób, w jaki została ona poddana długotrwałej i silnej manipulacji. Skutecznej, niestety. Opisana sytuacja to wyraźny sygnał, że pewne działania Kościoła Katolickiego należy traktować jako manipulacje o charakterze sekciarskim. "Jeżeli ktoś zapyta o męża, mówię wprost. Jest nim Jezus Chrystus. " Ta wypowiedź dowodzi, że ta pani naprawdę nie rozumie, w jakiej sytuacji się znajduje. "Jeżeli widzę, że jest ktoś, kto czuje miętę To znaczy jeszcze nie byłam w takiej sytuacji..." To jest zwyczajnie niemożliwe w czasie normalnego dojrzewania. Każdy nastolatek i każda nastolatka przeżywa sytuacje "czucia mięty", to jeden z etapów rozwoju człowieka - dojrzewanie do dorosłego związku przez różne nastoletnie "podkochiwania". Ktoś tej kobiecie coś z życia odebrał albo ona zwyczajne konfabuluje (może w dobrej wierze i z przekonaniem). "No pewnie, że chciałabym go dotknąć. Tak po prostu. Ale wiem, że to jest niemożliwe tu, na ziemi. Teraz. Ukochany, mój miły - tak mówię do niego najczęściej. Poza tym - wszechmogący, najwierniejszy, najpiękniejszy." To jest wyraźnie erotyczne nawiązanie do postaci Jezusa. Coś tu zaczyna nie grać. Zofia Prochownik /../: "Gdy tego wyraźnego znaku [konsekracji] zabrakło, rozpoczęło się spustoszenie w społecznościach ludzkich na płaszczyźnie duchowej i moralnej" To jest zwyczajne kłamstwo. "Chciał, aby one pragnęły wejść w najgłębszą zażyłość z Oblubieńcem, który może napełnić je rozkoszą, aby pozostały Mu wierne i odpowiedziały miłością za miłość" Znowu, to wygląda na rodzaj nie do końca normalnego erotyzmu. "W czasie seminarium Odnowy w Duchu Świętym, gdy zaczęłam się modlić, zobaczyłam, że ogarnia mnie ciemność. Taka, której nie da się opisać. Przestraszyłam się. To był zły duch." Generalnie na Odnowę w Duchu Świętym to trzeba uważać. Pralnia mózgów imho. "Tu, w Puławach, spotkałam takiego, w którym się zakochałam bez wzajemności. Dwa, trzy lata temu. Do tej pory mi się podoba. Wtedy, gdyby on powiedział "tak" - być może bylibyśmy małżeństwem? Dawno go nie widziałam. Nieee. Nie tęsknię. To znaczy już coraz mniej." Przesadzę, jeśli napiszę, że ta konsekracja to efekt nieudanego życia prywatnego? "Dr Tadeusz Bartoś, filozof i teolog, były dominikanin: - Węzeł oblubieńczy to miłość z wyobrażeniem. Mimo wszystko Kościół stara się odchodzić od tego typu religijności. Ona nie jest zbyt zdrowa. Zniekształca religię, powoduje często jej chorobliwe przeżywanie. Ta dziewczyna skazała się na gigantyczne napięcia życia w samotności." Brawo dla tego pana! Odpowiedz Link Zgłoś
kalokagathia Re: każdy ma prawo zostać mnichem/mniszką 09.04.08, 15:20 <<<<"Jeżeli widzę, że jest ktoś, kto czuje miętę To znaczy jeszcze nie byłam w takiej sytuacji..." To jest zwyczajnie niemożliwe w czasie normalnego dojrzewania. Każdy nastolatek i każda nastolatka przeżywa sytuacje "czucia mięty", to jeden z etapów rozwoju człowieka - dojrzewanie do dorosłego związku przez różne nastoletnie "podkochiwania". Ktoś tej kobiecie coś z życia odebrał albo ona zwyczajne konfabuluje (może w dobrej wierze i z przekonaniem).>>>> Uwierz mi (na słowo), że jest możliwe nigdy tego nie doświadczyć. Tzn. objawów zainteresowania płci przeciwnej Odpowiedz Link Zgłoś
azosiolek Objawy zainteresowania 09.04.08, 15:31 Ale ta dziewczyna twierdzi, że spotykała się krótko z jakimś facetem i wtulali się w siebie - więc chyba jakieś objawy zainteresowania jednak były? Odpowiedz Link Zgłoś
kalokagathia Re: Objawy zainteresowania 10.04.08, 09:17 Ale ona mówiąc o tej mięcie, ma chyba na myśli stan obecny, a więc "po ślubie". Zresztą nie wiadomo, dziewczyna jest trochę chaotyczna i wygłasza sprzeczne opinie Odpowiedz Link Zgłoś
dwunastnica1 Powiało dewiacją... 09.04.08, 15:18 Ta dziewczyna ma w swoim zachowaniu coś nieprzyzwoitego i obleśnego. Jest chora umysłowo, a swoje porażki życiowe w relacjach damsko-męskich ukrywa pod płaszczem swojego oddania dla Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
graczmg Dlaczego ??? 09.04.08, 15:36 Czemu wskoczyliście na tą dziewczyne????? Co ona wam zrobiła??? piszecie, że jest biedna, żałosna i obrzydliwa. DLACZEGO??? Każdy ma swoje poglądy i swoje spojrzenie na świat, a wy się bawicie w bande psyhoanalityków. O co wam chodzi??? To tylko artykuł o prywatnej sprawie, a nie manifestacja gejów, protest feministek czy próba wprowadzenia religii jako obowiązkowego przedmiotu. Ci co twierdzą, że Ona jest umysłowo chora produkują się tu jak mało gdzie w atakowaniu osoby, która wogóle nie chce was skrzywdzić. DLACZEGO JĄ ATAKUJECIE???????? Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dlaczego ??? 09.04.08, 16:04 > DLACZEGO JĄ ATAKUJECIE???????? Nie ją, tylko niebezpieczną katolicką sektę, która wyprała i wyprasowała żelazkiem na gładko jej zwoje mózgowe. Gdyby chodziło, dajmy na to, o zaślubiny z Kriszną, to wszyscy, z klechami na czele, wyliby z oburzenia o zagrożeniu, jakie stanowią sekty i dlaczego nikt z tym nic nie robi. Gdyby ogłosiła, że wychodzi za mąż za ufoluda z planety Melmak, zamknęliby ją w domu bez klamek. Ale w tym wypadku chodzi o Kościół Katolicki i najśliczniejszego-och-ach Jezuska (oczywiście wyobrażonego jako czystej krwi Aryjczyka, bo gdyby wiedziała, jak najprawdopodobniej wyglądał ów Żyd w rzeczywistości, przeszłyby jej fantazje erotyczne na jego temat), więc od razu chór katoli pieje o "szczególnym rodzaju duchowości" itp. pierdoły. A ta pani najwyraźniej jest ofiarą bardzo groźnej psychomanipulacji przez groźną sektą, którą należałoby z tego względu objąć ścisłym nadzorem odpowiednich służb. Odpowiedz Link Zgłoś
graczmg Re: Dlaczego ??? 09.04.08, 16:41 Robisz z tego teorie spiskową czy co?? no przecież w jej uczynku nie ma nic złego. nic co miałoby usprawiedliwiać to, że na tym forum ją krzywdzicie. jak można o człowiekowu który nic Ci nie zrobił napisać że ma wyprane zwoje mózgowe. Przecież nic Ci nie zrobiła. Wręcz przeciwnie część osób twierdzi że ona jest wrażliwa i nieśmiała. atakuj księży za ich nietolerancje i nie okazuj nie tolerancji ludziom którzy nic Ci nie zrobili. Ot tyle. nieś pokój ludziom pokoju, a miecz ludziom wojny . Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Dlaczego ??? 09.04.08, 17:03 Po pierwsze: przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, ale poproś kogoś, kto potrafi czytać ze zrozumieniem, żeby wytłumaczył ci, że mój sprzeciw nie jest skierowany przeciwko tej kobiecie (której mi szczerze żal), tylko przeciwko sekcie, która ją w ten sposób zmanipulowała i doprowadziła do takiego stanu, że praktycznie straciła kontakt z rzeczywistością Po drugie: jeśli w jej uczynku nie ma nic złego, to z jakiej racji katolstwo czepia się krisznowców, jehowych, moonowców i innych niszowych ruchów religijnych? Dlaczego nie okazuje się szacunku i zrozumienia dla "nieszkodliwych" i "dobrowolnych" decyzji innych ludzi (bardzo wielu z nich nieśmiałych i wrażliwych, bo tacy są najbardziej podatni) tylko nazywa się ich ofiarami sekt? Czy może dlatego, że te decyzje nie są ani nieszkodliwe, ani do końca dobrowolne, tylko podjęte pod wpływem głębokiej psychomanipulacji? Po trzecie: człowieka głupiego bez wahania nazwę głupim, nawet jeśli nic mi osobiście nie zrobił. O kimś, kto zdradza swoimi wypowiedziami i postępowaniem objawy prania mózgu, mówię zaś, że ma wyprany mózg. Ot tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gresiek Re: Dlaczego ??? 09.04.08, 18:10 vogon.jeltz napisał: > [...] bardzo fajna i klarowna wypowiedz, podpisuje sie pod nia :) Odpowiedz Link Zgłoś
hoyacarnosa Re: Dlaczego ??? 10.04.08, 00:32 udzieliła wywiadu dziennikarzowi, zgodziła się na publikację, chciała zostać celebritką i została. Sama zrezygnowała ze swojej prywatności bo, wg mnie, chciała zostać kimś znanym i podziwianym. Ktoś, kto opowiada o intymnych sprawach publicznie musi liczyć się z oceną innych. A wg większości owa kobieta ma kłopoty z własną psychiką. I też większość jej wspólczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Jezus bigamista??? 09.04.08, 15:20 Ciekawe czy w czasie zaślubin pytał go ktoś o to krótkie słowo "Tak" Może odpowiedziałby że, mam już 59 więcej mi nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
sjurczak Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:27 Dlaczego piszesz, że "postawiła na coś co tak naprawdę nie istnieje"? Jeżeli podjeła taką dość nie łatwą, decyzję myślę, że ona wierzy, tak jak wielu innych PRAWDZIWYCH CHRZEŚCIJAN w Kogoś, kto tak naprawdę istnieje. Dlaczego próbujesz w ten sposób ją oceniać? Myślę, że to właśnie ty masz problem i powinieneś udać się do psychologa. W Polsce mamy wolność religijną, dlaczego chcesz osoby wierzące wysyłać do psychologa? Odpowiedz Link Zgłoś
mehundo Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:29 Odczytuję to jako porażkę Kościoła, który zagubienie tej dziewczyny odczytał jako jakieś duchowe powołanie. Tak jak pisało już wiele osób - ta kobieta nieumiejętność zbudowania relacji z drugim człowiekiem zrekompensowała sobie konsekracją. Nie znam się za bardzo na tym, ale przypuszczam, że w konsekracji pewnie bardziej chodzi o duchowe przeżycia, a ta dziewczyna ma wyraźną potrzebę cielesną obcowania z drugim człowiekiem. Dla mnie niczym się to nie różni od kompensowania sobie odrzucenia przez kolegę z klasy wpatrywaniem się w plakat piosenkarza czy aktora i wyobrażaniem sobie jak to by było być z nim. Tylko że w wieku 12 lat jest to normalne, ale nie w wieku 30. Ona mówi że w domu nie było kłótni między rodzicami - a może właśnie przez to nie ma pojęcia że relacje w związku to nie miód tylko normalne życie - wraz z kłótniami, rozczarowaniami, niezgodnościami... Ona nie wie, że to jest normalne życie - dlatego ucieka do "kogoś", kto nie krzyknie, nie zirytuje się, nie zawiedzie - no bo jak ma to zrobić, skoro go nie ma? "Kłócę się z Jezusem" - hahaha, dobre - po prostu ma chwile, kiedy jakaś sytuacja zmusza ją do przemyślenia sprawy z wielu różnych płaszczyzn - jak każdy z nas czasami "bije się z myślami". Wg mnie brakuje jej empatii, myślę, że małe ma pole do tolerancji charakteru drugiego człowieka, a umiejętność swojego dopasowania się do drugiej osoby odbiera jako atak na siebie i brak akceptacji. Stąd brak umiejętności zbudowania związku. Stąd "M jak miłość", no przepraszam - samo życie? haha... Poza tym infantylność - rozczulanie się nad rozbitym tankowcem i zwierzątkami nie świadczy wcale o jej wrażliwości, raczej o infantylności, dziewczyna jest młoda, sama, pracująca - dawno mogłaby już zrobić coś konkretnego, udzielać się w fundacjach, hospicjach itp. A może nawet założyć własną, skoro los zwierząt tak bardzo ją obchodzi. Rozczulać można się będąc małą dziewczynką, dorosłość daje szansę, by z pasją i satysfakcją pomagać ludziom czy zwierzętom. Nie podoba mi się również jej wypowiedź o rzekomym zakochaniu i unikaniu jak ognia facetów, którzy jej się podobają. Prawdopodobnie dziewczyna ma taką pustkę emocjonalną, że albo nie jest w stanie się zakochać, albo przeciwnie - spragniona miłości lgnie do każdego (i rozbija się, bo takie "lgnięcie" nie prowadzi zwykle do dojrzałego związku). Stawiałabym na to drugie. Mam wrażenie jednak (ktoś już to napisał) że gdyby ów niedoszły jej mąż wrócił (lub pojawił się ktoś inny równie interesujący) to dziewczyna albo by zmiękła i żyła całe życie w poczuciu nieludzkiej winy (czytaj: rozstanie po 3 latach, bo partner nie byłby w stanie znieść jej udręki psychicznej wynikającej ze zdrady Jezusa!!! pewnie do tego wszystkiego to właśnie partnera by zaczęła obwiniać, że ją uwiódł - zrzucanie odpowiedzialności na kogoś innego wpasowuje się w cały jej charakter) albo by go odrzuciła i całe życie żyła w smutku (czyli też depresja). Nie widzę w niej ani szczęścia, o którym zapewnia, ani świadomego wyboru. Widzę raczej zagubioną, strasznie infantylną i trochę zdewociałą kobietę, która nie mogąc znaleźć tego czego bardzo pragnie (o czym sama mówi - dotknąć drugiego człowieka, dzieci, bliskości, samej ceremonii ślubu) i dostając ciągle po nosie, postanowiła tupnąć nogą i powiedzieć - na złość mamie odmrożę sobie uszy. Nikt mnie nie chce - no to ja sama się chcę - zrobię sobie ślub, będę musiała być wierna, będę nosić obrączkę - będę taka jak wy, wszystkie żony. A panowie żałujcie! Tylko że bardziej przypomina to małą rozczarowaną dziewczynkę niż dojrzałą kobietę, która postanowiła swoje życie poświęcić Bogu. Moim zdaniem dobry psycholog zamiast całej tej ceremonii, zmiana środowiska (zapisz się gdzieś dziewczyno, na kurs wspinaczkowy, działaj w wolontariacie, wyrwij się z tego serwisu komputerowego, poznaj ludzi innych niż podobni Tobie) i byłaby szansa. A tak - kilka miesięcy, może kilka lat będzie dumnie nosić swoją obrączkę, wmawiać sobie i innym że jest szczęśliwa, zakochana w Jezusie, a potem nadejdzie taki dzień w którym poza kotem i pustymi ścianami nic już jej nie zostanie. O ile nie zidiocieje to tego czasu całkiem i nie zacznie po drodze rozmawiać sama ze sobą (podkładając sama sobie głos "męża" żeby było bardziej realnie), nie ruszając się z czterech ścian bo potrzeba bliskości będzie ją pchała w ramiona pierwszego lepszego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
caperucita Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:37 Przerażające jest to, że ktoś widząc sytuację tej dziewczyny poddał jej taki pomysł zanim zachęcić ją do życia. Sama na to nie wpadła... Odpowiedz Link Zgłoś
osmiol Dzieki! Masz racje 09.04.08, 18:33 i dobrze sie czyta Twoja wywazona wypowiedz. Dodalbym tylko, ze te objawy niedojrzalosci emocjonalnej i ...no , co tu ukrywac mimo wszystko objawy wytworcze psychiatryczne - jak mozna rozmawiac z kims kogo nie ma - toz to typowa psychoza paranoidalna! - to nic w porownaniu z zewnetrznym zagrozeniem jakie dziewczyna stanowi. Uwazajac sie za lepsza MUSI bowiem w mniejszym lub wiekszym stopniu przesladowac tych GORSZYCH! A to najlepsza droga do walczacych o czystosc nietolerancyjnych oszolomow lub wlasnie...do psychiatryka. Ale moze nie bedzie az tak zle... Odpowiedz Link Zgłoś
formozus1 Biskup gey pozwolił na małżeństwo ze swym mężem!!! 09.04.08, 15:29 I to "kobiecie". O zgrozo co to się porobiło na tym świecie. A może doszedł do wniosku że, nie będzie konsumpcji ze względów orientacji seksualnej oblubieńca. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
joan-na75 Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:34 (...)Obowiązkowe są badania psychologiczne. Testy miały pokazać moją poczytalność. Psychologa zaproponowała kuria. To kobieta, miałam do niej zaufanie i wiedziałam, że jest rzetelna i badania zrobi dobrze. Nie będzie naginała wyników, jak wyjdzie, że jestem niepoczytalna. Powiedziała, że wszystko w porządku. To dr Aleksandra Gała, psycholog z KUL. Pierwsza dziewica konsekrowana w diecezji.(...) Jestem przerazona tym co przeczytałam. Ta dziewczyna potrzebuje natychmiastowej pomocy. A co do p. psycholog, oczywiście, że nie stwierdziła u niej odchyleń o podłożu psychicznym. Sama w tym siedzi zgarnia jak do sekty kolejne owieczki. Jestem wierząca ale czytając podobne artykuły mam poważne wątpliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
hazaja Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 16:39 Ale wiecie co jest fantastyczne w takich dyskusjach? Można się przekonać jak nieraz błędne ludzie mają pojęcie o kościele, dogmatach, sakramencie choćby.. małżeństwa. O czym to świadczy? Nie wiem. Ale wynika z tego jasno - ludzie nie mają pojęcia o religii do której przynależą nieraz całe życie. Nie chodzi mi tu o krytykę, bo i nauczyciele mają w tym udział i sami zainteresowani. Najgorsze jest jednak że pewne stereotypy głęboko tkwią w przekonaniach i niektórzy nawet z ich istnienia nie zdają sobie sprawy... Mimo wszystko, wikipedia to nie jest taki zły wynalazek (albo szerzej: google) i zanim się zawierzy artykułowi w 100% warto kilka rzeczy sprawdzić. Swoją drogą, bardzo ironiczny artykuł, z pewnością też interesujący. dobra, to refleksja, nie komentuję niczyich konkretnych wypowiedzi, bo już mi sie zlały w jedno, tyle przeczytałam ;) Natomiast ode mnie: co do dzieci - jak chce się założyć rodzinny dom dziecka to można, ale osoba samotna musi się zobowiązać że nie będzie wchodzić w związki żadne (to już sobie dokładnie sprawdźcie). Myślę że tutaj Anna (imię bohaterki wyleciało mi z głowy, chyba Anna to była?) mogłaby spełnić się w cudowny i wspaniały sposób. Nawet Ruch Światło- Życie to przyznaje - bez któregoś z tych elementów powstaje fanatyzm. A właśnie mnie zdrowsze wydaje się uczestniczenie w życiu i jednoczesne spełnianie się duchowe. I zdziwiło mnie że nikt na to nie zwrócił uwagi (przynajmniej w tych 300 wypowiedziach wyrywkowych które czytałam) - jeden z facetów rozstał się z nią, bo jak powiedziała, nie mógł znieść jak mówi o Bogu. Tu może być klucz do naszej zagadki. Może w tym życiu jest po prostu nieco zbyt wiele światła? Ks. Pawlukiewicz też ma dużo światła, dzieli się nim bardzo skutecznie (na msze na których ma kazanie przychodzą też ludzie zupełnie z katolicyzmem niezwiązani, niewierzący, błądzący czy jak tam ich można nazwać :P) - w moim odczuciu równowaga światło- życie jest tutaj zachowana. Ładna metafora, nie? Życie i światło :) I błagam, stworzenie świata z biblii w oryginale jest pięknym wierszowanym poematem, pieśnią prawie. Napisane przez oświeconego autora. To że spory procent Amerykanów odchodzi od kościoła bo myśli że im się wciska że to zapis naukowy, no to sorry, ale Polacy powinni być świadomi o co chodzi... Ale to już nawiązanie do kolejnego problemu, jakim jest kiepska edukacja religijna, nie tylko w szkole i kościele, ale PRZEDE WSZYSTKIM w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
mozart Nieco z innej beczki... 09.04.08, 17:31 > I zdziwiło mnie że nikt na to nie zwrócił uwagi (przynajmniej w tych 300 > wypowiedziach wyrywkowych które czytałam) - jeden z facetów rozstał się z nią, > bo jak powiedziała, nie mógł znieść jak mówi o Bogu. Tu może być klucz do nasze > j > zagadki. Może w tym życiu jest po prostu nieco zbyt wiele światła? Czlowiek bedacy w podobnym wieku,lecz niekoniecznie religijny. Samotnik (wg innych z wlasnego wyboru, choc to nie jest prawda), ktory raczej nie znajduje zrozumienia wrod rowiesnikow, lecz oddajacy sie pracy i pasji naukowej. Zyje w stanie permanentnego chaosu tworczego i fazach maniakalno-depresyjnych. Wizyta u psychiatry niczego nowego nie wniosla poza tym, ze zostalo zdefiniowane co mu dolega. To zespol Aspergera z silnymi cechami ADHD, zas wtornym stanem jest depresja, ktora temu towarzyszy. Farmakologia tutaj niewiele zdziala, bo jedynie lagodzi a nie usuwa problem. Jaki stego moral? Ano taki, ze sa ludzie, ktorzy nie potrafia zyc blizej z innymi. Sa do takiego stopnia zaadsorbowani wlasnym swiatem, ze nie widza niczego poza nim. To stan manii. Gdyby zamiast o Bogu mowic ciagle o nauce, to sadze ze kazdemu chyba by zbrzydlo. A wiec ideologia ma tutaj chyba znaczenie drugorzedne. Odpowiedz Link Zgłoś
dalville Czy w świetle polskiego prawa małżeństwo z trupem 09.04.08, 15:47 Czy w świetle polskiego prawa małżeństwo z trupem jest legalne? Odpowiedz Link Zgłoś
graczmg Re: Czy w świetle polskiego prawa małżeństwo z tr 09.04.08, 16:07 Nie o trupach teraz mowa;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarown1 Re: Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 15:54 Ja mysle ze chodzi tu o jednostkę chorobową z dziedziny psychiatrii. Nie uwazam za normalne nazywania ukochanym pewnej imaginacji. Odpowiedz Link Zgłoś
acs-13 Re: glowe daje ze jakas felerna jest , na bank 09.04.08, 16:08 to nie jest normalne co ona mowi i robi.... Odpowiedz Link Zgłoś
graczmg Re: glowe daje ze jakas felerna jest , na bank 09.04.08, 16:14 To stracisz głowę bo to Ty jesteś felerna nie ona. Odpowiedz Link Zgłoś
graczmg Re: CO nazywasz "pewną imaginacją"? 09.04.08, 16:35 O co tu chodzi? Zjazd psychologów, teologów, historyków, filozofów, i tym podobnych mądrych głów. Nie rozumiem waszych tekstów. Nie rozumiem skąd to szkalowanie. Dlaczego taką osobę oceniacie? Czy ona jest waszego pokroju? Czy ona was ocenia? Czy ktos ocenia wasze decyzję życiowe tak jak wy to czynicie??? No odpowiedzcie w końcu! o co wam tak naprawdę chodzi? Przecież gdyby ona to czytała to byłoby jej przykro. Delikatnie rzecz ujmując. Bo mi jest przykro. Nawet bardzo. Ona jest człowiekiem. ma uczucia. Pamiętajcie o tym.Może porozmawiamy o kulturze wypowiedzi? Szacunku dla nieszkodliwych decyzji innych ludzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
arcysinus Re: CO nazywasz "pewną imaginacją"? 09.04.08, 16:46 Taki elementarny brak kultury trzeba tępić, ale na litość boską jesteśmy ludźmi, ona też jest człowiekiem i musi być otwarta na krytykę. Mimo, że jestem praktykującym katolikiem też trochę krzywo patrzę na to w jaki sposób ta kobieta pisze o Chrystusie. Przecież to nie jest takie namacalne małżeństwo, takie o którym ona pisze, to poświęcenie Bogu, ale Chrystus nie jest jej mężem. Jak byśmy chcieli to postopniować to my jako dzieci boże bylibyśmy dla tej pani kim? To nie jest zdrowa jednostka. Mogłaby to zrobić, nie mam żadnych przeciwskazań. Męczy mnie jednak to jak można pisać w tak zażyły sposób o swoim Bogu? A gdzie bojaźn boża? mężu?! Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: CO nazywasz "pewną imaginacją"? 09.04.08, 16:51 Rozumiem, że tak samo bedziesz okazywał szacunek dla "nieszkodliwych" decyzji innych ludzi, którzy zdecydowali się wstąpić do dowolnej sekty i np. oddać jej cały swój majątek? Czy też może szacunek należy się tylko tej kobiecie, bo jest katoliczką, a wszyscy inni zostali zmanipulowani przez groźne sekty, które należy tępić? Odpowiedz Link Zgłoś
graczmg Re: CO nazywasz "pewną imaginacją"? 09.04.08, 17:07 Szanuje każdego kto nie atakuje innego człowieka. i staram się szanować uczucia innych. Zwłaszcza ludzi którzy nie wstydzą się swoich problemów, ale nie narzucają innym swoich poglądów, a na tym forum najbardziej nie tolerancyjna grupą (moim zdaniem rzecz jasna są a teiści i inni modni ludzie atakujący tą dziewczynę. Tak samo jak młodzież wszechpolska rzucająca kamienie w hoseksualistów. Tylko tu jest inna broń. bardziej perfidna. Bardziej ludzka i wbrew elokwencji prymitywna. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: CO nazywasz "pewną imaginacją"? 09.04.08, 19:44 Ocenia,bo na wycieczkach szkolnych chowaliśmy piwo w pokoju,i uprawiamy seks pozamałżeński. Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w Szkoda tej kobiety :( Czemu tak zbłądziła? 09.04.08, 16:11 Mogła być pewnie dobrą matką, kochanką. czemu nie wie, że: host.blog.pl/archiwum/index.php?nid=12260828 Odpowiedz Link Zgłoś
e_echo Pozwoliłam się uwieść 09.04.08, 16:25 mam wrazenie ze tej pani nie potrzeba pierscionka na palcu tylko psuchologa i troche relacji miedzyludzkich. juz nie chodzi o sam sex ale wogole nastawienie do zycia.nie naleze do religijnych ale uwazam ze ten caly bog czy tam jezus bardzej by poparl szczesliwa matke zajmujaca sie medytacjami w wolnym czasie, niz jakas dewotke! dla mnie to nie jest zdrowe podejscie.znalam fajne katechetki, zkonnice, nwet ksiezy ze zdowym podejsciem do zycia. co za duzo to nie zdrowo! msza kazdego dnia??!! nawet klub moherowych beretow nie ma takiej frkfencji!wpuszczanie ducha przez mantry?!moze sie kobieta wystraszyla ze jej sie umysl otwiera bo cale zycie miala pranie mozgu! Mieszkam w uk i tu nawet ksieza sa bardzo liberalni-aby funkcjonowac w spoleczenstwie musisz je zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
pro_businesswoman To nawet jak dla mnie za wiele... 09.04.08, 16:26 Wywiad z tą dziewczyną budzi we mnie mieszane uczucia. Wygląda na to, że nieustannie zmaga się ze sobą. Rozumiem Faustynę i inne osoby żyjące w ekstazie - odmienny stan świadomości, ale brak takiego odczuwania, do tego niedojrzałość psychiczna widoczna wyraźnie w jej słowach, na dodatek w "normalnym" świecie - będzie potrzebowała bardzo wiele sił i samozaparcia. Z tego, co rozumiem nie ma odwrotu. Trzymam kciuki mimo wszystko, bo tylko to można zrobić. Ja bym NIGDY nie chciała tego ani dla siebie, ani dla nikogo innego. Jestem tak wdzięczna, że można pięknie żyć w zgodzie ze sobą, obojętnie, czy praktykuje się medytację, modlitwę, czy nic z tych rzeczy! Uff, ulga. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Z tego, co rozumiem nie ma odwrotu." 09.04.08, 17:21 "Z tego, co rozumiem nie ma odwrotu." Nie nalezy byc fatalista. Zawsze moze zmienic zdanie pod warunkiem, ze nie zrobi tego jawnie. Milosierdzie boskie jest ponoc nieograniczone. Re: To nawet jak dla mnie za wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Z tego, co rozumiem nie ma odwrotu." 09.04.08, 19:07 > Zawsze moze zmienic zdanie pod warunkiem, ze nie zrobi tego jawnie. > Milosierdzie boskie jest ponoc nieograniczone Zawsze może też przechrzcić się na któryś z odłamów protestantyzmu. Tam - o ile wiem - nie mają miejsca podobne aberracje, a dalej sobie będzie mogła wielbić Jezuska, tyle że już, like, normalnie. Ewentualnie może zdecydować się na bardziej radykalny krok i przejść na islam. Tam rozwody są dopuszczalne, a Allah może okazać się nawet bardziej atrakcyjny seksualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
osmiol Bolesnie ekshibicjonistyczne 09.04.08, 17:03 Jak wiekszosc dzialan bedacych dewiacyjna emanacja skadinad calkiem przyzwoitej ideologii jaka jest chrzescijanstwo. Wsrod nich inne to klasztory kontemplacyjne, celibat ksiezy itd Obsesyjne nastawienie wielu wierzacych a zwlaszcza kleru do kwestii ludzkiej seksualnosci jest zrodlem takich dziwacznych popisow. Tak - popisow. Bo, wlasciwie co mnie czy kogokolwiek innego obchodzi, ze panna sobie nie ma ochoty na seks z innym czlowiekiem? Jak zdecyduje sie niedepilowac telewizora czy nieogladac wlasnych nog to jej prywatna sprawa. Po co wiec ta manifestacja? Te sluby? Komu to potrzebne? Podobnie ma sie rzecz z zakonami.Czy nie mozna zajmowac sie chorymi, biednymi, czy jakkolwiek inaczej pokrzywdznymi przez los bez eksponowania faktu, ze po pracy mozna dlubac w nosie a kochac sie z najblizsza osoba juz nie? Czy niby nieuprawianie seksu podnosi wartosc pracy swiadczonej na rzecz innych? Mam prawo nie rozumiec decyzji mlodej dziewczyny, ale jesli sama o niej tak wszem i wobec pieje to o co jej wlasciwie chodzi? Czuje sie lepsza od tych co seks uprawiaja? Niby dlaczego? A moze wrecz przeciwnie? Moze czuje, ze robi zle, glupio i bez sensu a dodatkowo skazuje sie na cierpienie i zada wspolczucia? U mnie go nie znajdzie! To jej wybor i jej sprawa. Ludzie, ktorzy nie moga wspolzyc z powodow zdrowotnych czy ze wzgledow innych, sa rowniez w stanie osiagac erotyczne podniecenie. Brak takowego mozna chyba porownac tylko do braku sluchu czy smaku. To forma niepelnosprawnosci. Wiec albo ta panna jest w jakims stopniu niepelnosprawna, albo myli jej sie powolanie chrzescijanina z masochistycznymi praktykami. Wspolczuje jej bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Bolesnie ekshibicjonistyczne 09.04.08, 17:14 > Czy niby nieuprawianie seksu podnosi wartosc pracy swiadczonej > na rzecz innych? Stary, jest gorzej. Nieuprawianie seksu jest wartością samą w sobie. Oni na to mówią "czystość", sugerując tym samym, że normalnie uprawiająca seks większośc społeczeństwa jest "brudna". Odpowiedz Link Zgłoś
osmiol Re: Bolesnie ekshibicjonistyczne 09.04.08, 17:38 No wlasnie o tym mowie! To jest obsesyjny wstret do wszystkiego co ludzkie! I to ma niby byc przekaz o humanizmie chrzescijan? Jesli juz mialbym z czegos rezygnowac osobiscie - wybralbym rezygnacje z defekacji i puszczania bakow - to akurat niewielu sie specjalnie podoba.Ale seks? Odpowiedz Link Zgłoś
ellubis Re: Bolesnie ekshibicjonistyczne 09.04.08, 17:41 > Jak wiekszosc dzialan bedacych dewiacyjna emanacja skadinad calkiem > przyzwoitej ideologii jaka jest chrzescijanstwo. zgadzam się całkowicie, stosunek Kościoła do seksu jest chory i stąd różne dewiacje łącznie z ostentacyjną manifestacją "czystości", bo poza tym Kościół ma wiele dobrych pomysłów. ale tak to się jakoś porobiło. w starożytności ludzi fascynowało dzieworództwo. potem ekonomiczniej było się nie żenić. a teraz panowie (i panie) znaleźli się w pułapce. cały świat cieszy się seksem a oni ostali się z ręką w nocniku. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk nie żyła publicznie, w stanie przeciwnym czystosci 09.04.08, 17:08 "nie żyła publicznie, czyli jawnie, w stanie przeciwnym czystości" Hmmm ... To juz wiemy skad bierze sie wsrod hierarchi kk ta tendencja do skrywania wlasnych slabosci, do zamiatania pod dywan.... To jest po prostu zapisane w prawie kanonicznym: mogla zyc w stanie "nieczystosci" byleby nie jawnie, moga potajemnie zdradziecko donosic (jako, ze nie jest jawnie), moga tak dlugo wykorzystywac swoja pozycje w seminarium czy tez w osrodku do pracy z trudna mlodzieza w zaspakajaniu wlasnych potrzeb seksualnych byleby nie stalo sie to jawne. Trudno sie dziwic, ze gotowi sa na wszystko, na kazde klamstwo jak te abp Wielgusa, bp Paetza, o Hejmo byleby tylko ich "slabosci" nie staly sie jawne. Bo tylko tego, wedlug cytowanego fragmentu, ktory potwierdzaja nasze niedawne doswiadczenia w Polsce, zabrania prawo kanoniczne. PS A swoja droga czy ktos moze mnie uswiadomic co kryje sie za enigmatycznym wyrazeniem "stan przeciwny czystosci". Czy nie jest to aby stan w ktorym ludzie sie po prostu kochaja i sprawia im to rowniez duza przyjemnosc ? Pozwoliłam się uwieść Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: nie żyła publicznie, w stanie przeciwnym czys 09.04.08, 17:28 > A swoja droga czy ktos moze mnie uswiadomic co kryje sie za > enigmatycznym wyrazeniem "stan przeciwny czystosci". Dla normalnych ludzi "stan przeciwny czystosci" to branie prysznica raz w tygodniu i niemycie rąk po wyjściu z klopa. Ale po katolicku znaczy to pewnie coś innego (coś jak "demokracja ludowa"), bo katolicyzm - jak każda chora ideologia - wypacza znaczenie pojęć, którymi się posługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
head-cancer Jezus był brzydki 09.04.08, 17:24 Od kiedy to Żyd żyjący w biedzie i suszy jest przystojnym blondynem? Jesli istniał to zapewne nawet nie był wysoki, bo 2000 lat temu człowiek o wzroście powiedzmy 180 cm uchodziłby za tytana, wielkoluda. Jezus miał w dodatku napewno zniszczone zęby, gdyż wtedy zwyczajnie nie było opieki dentystycznej. A wcinanie samej macy z dodatkami wszedobylskiego piachu piekielnie niszczyło szkliwo. Napewno miał też kruczo czarne, krótkie włosy i brodę. To nawet nie podlega dyskusji. Prawdopodobieństwo że miał blond włosy jest mniejsze niż że miał czarną skórę. Prędzej był "murzynem" niż blondynem. Do tego wszystkiego dochodził mięsisty wielki żydowski nochal i usta. Czyli zwyczajna genetyka. Jezus był brzydki, wyniszczony ciężkim wędrowniczym trybem życia jaki prowadził, złą dieta i brakiem higieny osobistej. Przystojnego niebieskookiego blondynka zrobiono z niego we wczesnym średniowieczu, w momencie gdy na chrześcijaństwo zaczęli przechodzić ważni państwowi dygnitarze. No bo przecież syn boga nie mógł być brzydalem no nie? To nawet nie uchodzi. A jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Jezus był brzydki 09.04.08, 17:32 Zgodnie z tym, co napisałeś, dokonano już rekonstrukcji prawdopodobnego wyglądu Jezusa. Nie pokazują one wprawdzie, jak dokładnie wyglądał (bo i skąd), chodzi bardziej o typ urody. A wyglądał on tak: www.rejesus.co.uk/expressions/faces_jesus/gallery/bbc.html www.religioustolerance.org/chr_jcfa.htm Z naszego punktu widzenia brzydal, ale kryje w sobie jakiś taki zwierzęcy magnetyzm, nieprawdaż? Wiele Polek lubi zresztą takich śniadych... Odpowiedz Link Zgłoś
head-cancer Re: Jezus był brzydki 09.04.08, 18:08 > Z naszego punktu widzenia brzydal, ale kryje w sobie jakiś taki zwierzęcy magne > tyzm, nieprawdaż? Wiele Polek lubi zresztą takich śniadych... No ale on niestety raczej nie lubiłby Polek... Jak przystało na ortodoksyjnego Żyda nie lubiłby gojek w ogóle. Nie zapominajmy też, że dekalog u źródła tyczył się tylko Żydow. W tym seksistowskie " Nie pożądaj żony bliźniego swego, ani jego wołu ani jego ziemi ani żadnej rzeczy, która jego jest" Ukuto nawet teorię, ze jesli Jeszua ben Josef zobaczyłby co się stało z jego sektą wyznawców boga JHVH to w grobie by się przewracał. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Jezus był brzydki 09.04.08, 19:16 > No ale on niestety raczej nie lubiłby Polek... Jak przystało na > ortodoksyjnego Żyda nie lubiłby gojek w ogóle. Etam. Jak na ortodoksyjnego Żyda Jezus był jakiś taki mało ortodoksyjny. Zadawał się, na ten przykład, z kur... eee... nierządnicami. Z jedną z nich, jak głosi plotka, był nawet blisko związany. Może spodobałaby mu się i Polka, natomiast w tych okolicznościach bardzo wątpię, czy odpowiadałby mu związek z kobietą mającą tak straszne kompleksy i zahamowania na tle seksualnym. A tu jak na złość takie właśnie lezą do niego jak muchy do gówna. Ma chłop przechlapane... Odpowiedz Link Zgłoś
head-cancer Re: Jezus był brzydki 09.04.08, 21:50 >Zadawa ł się, na ten przykład, z kur... eee... nierządnicami. Z jedną z nich, jak głos > i plotka, był nawet blisko związany. Zapewnę chodzi Ci o Marię Magdalenę. Czytałem swego czasu w rożnych źródlach, że jej domniemane ku...wo jest grubymi nićmi szyte i wynika głownie z powielanych fałszywych przekazów ustnych. Myli się ją często z Marią Egipcjanką, która to własnie lubiła obrabiać mięso za kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Jezus był brzydki 09.04.08, 23:45 Dlatego mówię, że to plotka. Chodzą też niesprawdzalne pogłoski, że nie założył rodziny i otaczał się samymi mężczyznami, ponieważ był orientacji homoseksualnej. Chociaż ewangelie z oczywistych względów o tym aspekcie życia Jezusa nie wspominają, nie sądzę, by rzekomy syn boży miał problemy ze swoją seksualnością. To dopiero Saul z Tarsu i późniejsi tzw. ojcowie kościoła byli brzydzącymi się seksem mizoginami. Natomiast sam Jezus wątpię by gustował w pokręconych cnotkach-niewydymkach o mentalności dwunastolatki, które katolicka sekta mu "zaślubia" na kopy. Odpowiedz Link Zgłoś
vortex21 Moje gratulacje wyboru Pana ... 09.04.08, 17:30 To wspaniale czytac o tym, jak to ktos spotyka Pana Jezusa Chystusa, zakochuje sie w Nim i pragnie mu poswiecic wszystko - to jest pierwszy krok. Martwi mnie natomiast kilka spraw: 1. Dlaczego milosc do mezczyzny, milosc fizyczna, jest dla katolikow czyms brudnym, nieczystym. Prawde powiedziawszy kazda mloda kobieta szczeze oddana Panu Jezusowi moze czuc sie dziewica poniewaz Pan przebacza grzechy - takze te zwiazane z nieczystoscia cielesna. Pamietam czas kiedy wraz z malzonka po raz pierwszy razem spelnilismy akt malzenski i powiem wam ze bylo to najprawdziwsze uwielbienie Pana. Ani ja ani ona nie czulismy sie w zaden sposob nieczysci! 2. Nigdzie w Slowie Bozym nie jest napisane aby kobieta zaprzysiegala w ten sposob Panu. Jest napisane o tzw Nazyrejczykach (nie wiem czy dobrze to literuje). Jednym z nich byl Jan Chrzciciel. Calkowicie oddani Panu lecz nie przez cale zycie, tylko na pewien okres. Towazyszyl temu caly rytual zydowski, lecz byl to rytual ZYDOWSKI! W NT nie ma ani slowa na temat zaprzysiezania dziewic! 3. Chrzcic doroslych? Przeciez w KK dziecko 'sila' ochrzczone jest juz chrzescijaninem i w zasadzie wszelki pozostale ceremonie/sakramenty odbywaja sie 'tasmowo' bez potrzeby woli. 4. Cieszy mnie wybor, decyzja dla Pana. Mam jednak jedno pytanie, jezeli bohaterka tego artykulu czyta moj post, niech mi odpowie: Gdy odejdziesz z tego swiata, dokad trafisz? Do nieba czy do piekla? Czy bedziesz zyc wiecznie ze swoim oblubiencem czy tez nie jestes pewna tak do konca? Odpisz, dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Dewocja protestancka gorsza od katolickiej!... ;-) 09.04.08, 23:23 Perfekcyjne pranie mózgu. I to z jak doskonałymi pozorami indywidualizmu i wolności!;-) > 1. Dlaczego milosc do mezczyzny, milosc fizyczna, jest dla katolikow > czyms brudnym, nieczystym. Ano z tych samych, dla których jest taka również dla ciebie i twoich braci w wierze, o ile nie jest stosownie zinstytucjonalizowana;-) Chrześcijaństwu towarzyszy awersja do seksu (pomimo potrzeb PR- owych, żeby móc powiedzieć inaczej!:), ponieważ dla niestłamszonej ludzkiej seksualności jest dokładnie obojętne, czy jest zalegalizowana czy nie - przeżywa swoje spełnienie jako tak samo piękne, szczęśliwe, usprawiedliwione i niepoddające się moralistycznym oskarżeniom. A tego żaden "Pan" nie może znieść;-) Odpowiedz Link Zgłoś
vortex21 Dlaczego gorsza? ... 10.04.08, 08:15 Odpowiedz mi na to pytanie - dlaczego gorsza? Bo nie katolicka? Bo oparta na Biblii a nie na tradycjach, stworzonych przez kler? Dlatego ze nie ma celibatu a wladza nad czlowiekiem jest potepiana? Dlatego ze 10 przykazan to 10 przykazan a nie 9,5? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Prawdę mówiąc - jeden czort!:) 10.04.08, 11:51 Myślę, że 9,5 to zupełnie stosowna liczba, jeśli idzie o przykazania;-) A tak bardziej na poważnie - po prostu nie jest godne człowieka przestrzeganie jakichkolwiek "przykazań" (co przecież nie znaczy, że nie można zachowywać zasad podobnych do niektórych z nich). Człowiek nie ma Właściciela. Było to wprawdzie wyobrażenie niemożliwe do odrzucenia w czasach, kiedy ludzie musieli uważać niewolnictwo za uprawnione moralnie, bo w takim społeczeństwie żyli. Fakt jednak, że trwa ono długo po zniesieniu niewolnictwa, nie świadczy optymistycznie o naszej wrażliwości etycznej. Dewocja protestancka jest w tym gorsza od katolickiej, ze jak słusznie zauważasz, jest konsekwentniejsza (coś jak wahhabityzm w porównaniu z normalnym islamem;-). Im bardziej konsekwentnie człowiek staje się względem swych bliźnich rzecznikiem ideologii Właściciela, tym bardziej jego postawy nabierają rysów sadystycznych (fanatyzm - znasz pewnie takie pojęcie:). Odpowiedz Link Zgłoś
babcia_eulalia 614 postów?! przeczytałam wszystkie... 09.04.08, 17:30 ...i nie wiem, do kogo słać teraz prośbę: do Boga, Jezusa, czy Ducha Świętego, ale... oby nigdy ta dziewczyna/kobieta nie przeczytała wypowiedzi z tego forum. Mehundo - świetna i chyba trafna opinia (psychologiczna?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ellubis Re: 614 postów?! przeczytałam wszystkie... 10.04.08, 00:15 ja też myślę, że lepiej by było, gdyby nie czytała, choć...? terapia szokowa? żartuję sobie, a temat poważny. choc...? Kościół ma na swoim sumieniu poważniejsze tematy. pozornie abstrakcyjne, ale pozornie tylko, proszę przeczytać i to: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5400/q,Meska.decyzja.Pstryk%21.i.limbus.puerorum.znikl%21 Odpowiedz Link Zgłoś