Dodaj do ulubionych

W obronie krowoczłowieka

20.04.08, 02:41
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • sklis Nie dajmy się zwariować 20.04.08, 12:31
      ...bo jeśli pozwolimy, by Kościół katolicki powstrzymywał postęp cywilizacji, to
      leki na raka i alzheimera będziemy kupować od Chińczyków...
      • kretynofil Moze cos wiecej napiszecie o tym, co? 05.05.08, 09:13
        Moze duchowni, ktorzy maja tyle do powiedzenia w sprawie badan
        genetycznych wytlumacza ile dobrego dla ludzkosci zrobili
        zabraniajac badan nad ludzka anatomia, nazywajac eksperymenty
        medyczne czarami i obcowaniem z szatanem; moze by opowiedzieli jak
        przyczyniali sie do krzewienia nauki i postepu (wszak, ich zdaniem,
        wszystkie cywilizacyjne osiagniecia Europy to wlasnie zasluga
        kosciola katolickiego!) dzieki torturom?

        Ja chetnie o tym poczytam - bo bardzo jestem ciekawy co mialyby do
        powiedzenia te "autorytety" koscielne, jakie byloby wyjasnienie
        celowosci ich dzialan, opis dobroczynnych skutkow opozniania badan :)

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • swistak336 Most dalej i dalej i dalej i Frankenstein! 05.05.08, 11:25
          Próbujemy coraz dalszej ingerencji w świat przyrody. Czy ktoś pomyślał, dokąd
          nas to zaprowadzi? Do produkcji "żołnierzy uniwersalnych", jak w filmie SF? Czy
          może do hodowli centaurów, by ludziska mogli popatrzyć na to dziwowisko:P
          • kretynofil Tak tak, to samo gadaliscie jak komputery... 05.05.08, 11:32
            ...powstawaly. Ze SF, ze AI, ze nas zjedza. Ze telewizory sciagaja
            pioruny, ze samochody wszystkich przejada, ze aaaaaa...

            Bez przesady.

            Gdybys sie dowiedzial jakie rzeczy byly robione, zebys dostal prosty
            antybiotyk, to dopiero bys sie wystraszyl :)

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
    • nessie-jp W obronie krowoczłowieka 20.04.08, 14:28
      Profesor Bartnik ma rację
      • cygan37 Re: W obronie krowoczłowieka 20.04.08, 21:05
        Nie pleć.
      • scibor3 Re: W obronie krowoczłowieka 23.04.08, 01:37
        "(Przy okazji, osobom przerażonym pomysłami mieszania
        świętego ludzkiego genomu ze zwierzętami przypominam, że szympans JUZ MA 98%
        "ludzkich" genów.)"

        Chyba parę ostatnich lat przespałaś. Ważne są nie tylko geny ale również część
        niekodująca DNA. Wbrew pozorom okazało się, że nie są to "śmieci". Pomijam już
        to, że nadużyciem jest epatowanie, że w 98% mamy te same geny. Ważne są właśnie
        te różnice. Na tej samej zasadzie mogę stwierdzić, że człowiek posiadający mózg
        jest w 98% zgodny z człowiekiem nie posiadającym tego ważnego organu (mózg 1.5
        kg, masa ciała 70 kg; wychodzi, że 2%). Coś tu nie tak :D
        • nessie-jp Re: W obronie krowoczłowieka 24.04.08, 21:51
          > Chyba parę ostatnich lat przespałaś. Ważne są nie tylko geny ale również część
          > niekodująca DNA. Wbrew pozorom okazało się, że nie są to "śmieci". Pomijam już
          > to, że nadużyciem jest epatowanie, że w 98% mamy te same geny.

          I postulujesz, że krowa ma jednak bliższe DNA człowiekowi?

          PS. Co to znaczy "epatować"?
      • kretynofil Cos Ci sie pokielbasilo :) 05.05.08, 09:30
        Po pierwsze, nikt nie twierdzi, ze te badania to jedyna droga - to
        po prostu jedna z mozliwosci badan nad powstawaniem komorek
        macierzystych. Badania maja to do siebie, ze nie musza wcale dac
        zadowalajacych rezultatow - warto jednak je przeprowadzac a wyniki
        udokumentowac - bo istnieje szansa, ze to co dla jednych badaczy
        bedzie porazka, dla innych okaze sie brakujacym elementem
        lamiglowki, rozwiazaniem zupelnie innego problemu.

        > Niezrozumiałe jest też, dlaczego akurat krowa.

        Dlatego ze tak :) Na powaznie: czemu nie? Bo szympans? A moze
        wlasnie pozyskanie komorek jajowych od szympansa jest trudniejsze?

        > Niestety, badania nad takimi mieszańcami, jakie opisano w
        artykule, to chyba ślepy zaułek, próba obejścia bardzo krętą ścieżką
        rozmaitych przepisów, uniemożliwiających rzeczywiście wartościowe
        badania.

        Moze. Tyle ze slepym zaulkiem przez kilka tysiecy lat bylo badanie
        liczb pierwszych - zabawne, ale bez jakiejkolwiek korzysci dla
        ludzi. Mozna bylo te badania porzucic, zapomniec i nigdy do nich nie
        wracac, prawda? Skoro przez kilka tysiecy lat do niczego sie nie
        przydaly, to raczej sie nie przydadza, prawda?

        I dzisiaj, po uplywie kilku tysiecy lat, po upadku kilku
        cywilizacji, dzieki temu ze nimi sie zajmowali ludzie, ktorzy
        rozumieja czym jest nauka, a nie biznes, mamy bezpieczne protokoly
        komunikacji w Internecie. Tylko tyle i az tyle.

        en.wikipedia.org/wiki/Prime_numbers

        Druga sprawa to kluczenie pomiedzy zakazami - wybacz, ale Twoj post
        wlasnie obrazuje skad sie takie zakazy biora. Jesli naukowcy musza
        dostosowywac sie (i slusznie!) do oczekiwan spoleczenstw, ktore
        placa za ich badania, to czasami prowadzi to do absurdow. Coz, nie
        jestesmy idealni...

        > Lepiej, żeby naukowcy jak najszybciej nauczyli się uzyskiwać
        komórki macierzyste bez uciekania się do pomocy komórek jajowych.
        Nie ze względów etycznych, tylko praktycznych
    • toja3003 A może zapytać co o tym sądzą 21.04.08, 09:42
      A może zapytać co o tym sądzą ślepi, którzy mogliby odzyskać wzrok,
      sparaliżowani, którzy mogliby zacząć chodzić, nieuleczalnie chorzy,
      którym te badania mogłyby przywrócić zdrowie. Ciekawe co
      odpowiedziałaby matka ciężko chorego dziecka gdyby lekarz jej
      powiedział: „mógłbym uratować pani dziecko ale musiałbym coś tam w
      komórkach sklonować, czy pani się na to zgadza?”

      Zapytajmy rodziców nieuleczalnie chorych dzieci czy nie chcieliby
      dać im zdrowia. Ci ludzie mają więcej do powiedzenia niż teoretycy
      etyki wygodnie siądzący w fotelu – zawsze znajdą się jacyś Eskimosi
      orzekający jak mają się zachować mieszkańcy Afryki w czasie upałów.

      • tees1 to w imie postepu 21.04.08, 09:51
        W dawnych czasach z podludzi mozna bylo wyrabiac jedynie mydlo.
        Dzis podludzi zabija sie na produkcje farmaceutykow. Czyli postep
        jest.

        W tym kontekscie zupelnie nie rozumiem, dlaczego niektorzy oburzali
        sie, ze bojownicy kosowscy sprzedawali organy do transplantacji z
        wlasnorecznie uzyskanych jencow serbskich. Przeciez to dla
        zdrowia ...
        • toja3003 możesz podać, tees1, 21.04.08, 11:27
          konkretny przykład kogo dziś się zabija dla produkcji farmaceutyków?
          • tees1 jeden podalem, ale masz wiecej 21.04.08, 19:10
            Ten z jencami na organy do transplantacji to byl wlasnie przyklad.

            Inne przyklady to chow i zabijanie rozwijajacych sie ludzi w celu
            otrzymania komorek macierzystych przydatnych do regeneracji tkanek,
            oraz chow i zabijanie zbednych rozwijajacych sie ludzi przy w
            metodzie przeprowadzania zaplodnienia in vitro.

            Polecam uwadze rowniez praktyke rodzenia dzieci w celu otrzymania
            organow do przeszczepow, tzw. "donor babies" lub "saviour babies".
            Uzyskuje sie kilku ludzikow in vitro, wybiera sie jednego, z ktorego
            bedzie dobra tkanka, a reszta do kosza.
            • toja3003 Tak? To co jest ważniejsze pytam? 22.04.08, 08:55
              Tak? To co jest ważniejsze pytam? Komórki w lodówce czy żywy
              człowiek? Bo dla mnie jest różnica. I nie chciałbym być w sytuacji
              gdy szpital się pali, ja jestem sam w jednym budynku a w drugim jest
              lodówka ze 100 komórkami i dowódca akcji mówi do
              strażaków: „panowie, w tym budynku jest tylko jeden człowiek więc
              ratujemy ten drugi gdzie jest 100 ludzi”. A potem dumnie wychodzą z
              tą lodówką a ja płonę żywcem. Dziękuję ale beze mnie z taką etyką.

              Ciekawe co by powiedzieli rodzice chorego dziecka na pytanie
              naukowca: „proszę państwa ja mogę dać wzrok waszemu ślepemu dziecku
              ale muszę parę komórek sklonować”. Już to widzę jak ta matka i
              ojciec mówią: „ależ panie naukowcu, proszę nic nie klonować, bo z
              powodów etycznych chcemy mieć dalej niewidomego dzidziusia”.

              Wygodnie się o takich rzeczach dyskutuje podczas partyjki golfa,
              decydując o ludziach np. spraliżowanych, którzy mogą sobie tylko
              pograć w kulki na małe bramki albo popatrzeć jak inni grają w TV.

              Że też zawsze znajdą się jacyś Afrykanie decydujący za Eskimosów jak
              zachować się podczas mrozu.


              • tees1 abstrahujesz od faktow 22.04.08, 10:14
                toja3003 napisał:

                > Tak? To co jest ważniejsze pytam? Komórki w lodówce czy żywy
                > człowiek?

                No widzisz, nie znasz podstawowych faktow. O rozmnazaniu czlowieka
                bylo juz w 5 klasie podstwowki. Ale masz tu w skrocie z encyklopedii:

                "ontogeneza - biol. rozwój osobniczy, przemiany anatomiczne i
                fizjol. od chwili powstania nowego osobnika w procesie rozmnażania
                aż do jego śmierci; u organizmów rozmnażających się płciowo początek
                o. wyznacza połączenie się komórek płciowych, o. obejmuje rozwój
                zarodkowy i pozarodkowy do rozpoczęcia rozrodu, okres dojrzałości i
                starzenia się;" encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3951172

                Czyli wg nauki, nowy osobnik Homo sapiens istnieje od momentu
                zaplodnienia.

                Teraz kwestia, czy wszystkie Homo sapiens to ludzie. Kiedys istnialy
                teorie, ze kobiety to niezupelnie ludzie, podobnie dzieci i
                rozni "dzicy". Nie tak dawno jeszcze w Europie Zydzi i Cyganie byli
                uwazani za podludzi. Wszystkie te teorie dzis uwazamy za bledne. Ale
                historia sie nie zakonczyla i istnieja wyznawcy teorii, ze Homo
                sapiens przed urodzeniem to nie-ludzie, a przynajmniej podludzie,
                ktorych powinno sie moc swobodnie zabijac, hodowac, przerabiac itp.
                Wcale sie temu nie dziwie, barbarzynstwo nie znika nagle, a moze
                nawet sie odradza. Ale i tak jest postep w porownaniu z XX wiekiem.

                Teraz, czyje zycie wazniejsze, kogo ratowac pierwszego. Ty ratuj
                kogo uwazasz, a ja zrobie wg mojego uwazania. Generalnie mowi sie,
                ze najpierw kobiety i dzieci.

                Mi chodzi o to, zeby nie zbijac. Nie moze byc metoda leczenia chow i
                zabijanie jednych Homo sapiens by ich cialami leczyc innych. To
                jakis rodzaj kanibalizmu i wampiryzmu jest, zeby jedni ludzie
                zabijali innych i ich cialami poprawiali sobie zdrowie. Czy nasza
                medycyna tak nisko stoi, by musiala zabijac ludzi?

                Ja sam nie wiem, jak bym sie zachowal, gdyby ratowanie zdrowia
                mojego lub moich bliskich wymagalo zabicia jakichs ludzi dla
                uzyskania lekarstwa. Przede wszystkim, nie chcialbym stawac przed
                takim wyborem i dlatego protestuje przeciw upowszechnianiu zabijania
                ludzi na lekarstwa.

                Zwlaszcza, ze komorki macierzyste mozna uzyskiwac bez zabijania! Ten
                kierunek powinno sie rozwijac, a przede wszystkim uzyskiwanie
                komorek macierzystych w wlasnego organizmu, co w dodatku eliminuje
                problem niezgodnosci genetycznej.
                • toja3003 Mówisz, że „wg nauki, nowy osobnik Homo sapiens is 22.04.08, 10:45
                  Mówisz, że „wg nauki, nowy osobnik Homo sapiens istnieje od momentu
                  zaplodnienia.”. Według jakiej nauki? Twojej? Twierdzisz, że nasiono
                  z którego może wyrosnąć drzewo jest tym samym co całe drzewo? Ja mam
                  inne zdanie. Podałem ci konkretny przykład różnicy między dwoma
                  komórkami, które można sobie obejrzeć pod mikroskopem a człowiekiem
                  i nie chciałbym aby ktoś stawiał znak równości między życiem ludzkim
                  w jego najbardziej początkowej fazie rozwoju a rozwiniętym
                  osobnikiem homo sapiens, na przykład takim jak ja.

                  Dla mnie to nie to samo, co nie znaczy, że nie należy chronić także
                  życia ludzkiego w tej najwcześniejszej fazie rozwoju ale
                  twierdzenie, że parę komórek znaczy to samo co żywy człowiek jest
                  uproszczeniem. Kogo będziesz ratować gdy zagrożone jest życie matki
                  i jej płodu? A może uważasz, że jest to obojętne, bo życie matki
                  jest tyle samo warte co jej ciąży? Rzucisz monetę żeby wylosować? A
                  to są konkretne pytania jakie stawiają sobie lekarze i nie tylko. I
                  dodajesz „Ty ratuj kogo uwazasz, a ja zrobie wg mojego uwazania.
                  Generalnie mowi sie, ze najpierw kobiety i dzieci.”. Czyli jak?
                  Jednak są różnice.

                  Jak widzisz proste interpretacje prostych definicji z książeczek dla
                  podstawówki nie wystarczają w życiu. Natomiast pełna zgoda na to
                  żeby nie zabijać i też jestem za tym żeby komórki macierzyste
                  uzyskiwać „bez zabijania”. I pytam jeszcze raz: jeżeli twoje dziecko
                  będzie ślepe, sparaliżowane, śmiertelnie chore a lekarz zaproponuje
                  ci „nieetyczną” terapię to odmówisz i spokojnie powiesz „ależ panie
                  doktorze, proszę nie ruszać tych komóreczek pod mikroskopem a moje
                  dziecko niech sobie etycznie umiera”. Niestety życie stawia przed
                  nami nieraz i takie dylematy. Oby tobie były one w praktyce
                  oszczędzone i ograniczyły się do teoretycznych dyskusji na temat
                  tego co znaczy pragnienie na pustyni, gdy siedzisz sobie wygodnie w
                  domku ze szklaneczką ulubionego płynu w ręce.

                  Ja widzę różnicę między kilkoma komórkami a urodzonym człowiekiem
                  ale jaka różnica jest między tymże urodzonym człowiekiem, po 9
                  miesiącach ciąży, a tym który jest w łonie matki na dzień przed
                  swoim urodzeniem? Albo na tydzień przed urodzeniem, albo na miesiąc.
                  Gdzie jest ta granica między człowiekim, życiem ludzkim
                  a „nieczłowiekiem” i „nieżyciem”? Jaka jest różnica między płodem
                  w 24-tym a 25 tygodniu życia? A takie granice wyznacza ustawodastwo
                  niektórych państw. Dlaczego chroni się tego, który ma 1 dzień dłużej?
                  Nie mam prostych odpowiedzi na te trudne pytania. Ale wiem, że
                  aborcja jest złem i o tym trzeba mówić.

                  • tees1 widze, ze czesciowo sie zgadzamy 22.04.08, 12:53
                    toja3003 napisał:

                    > Mówisz, że „wg nauki, nowy osobnik Homo sapiens istnieje od
                    momentu
                    > zaplodnienia.”. Według jakiej nauki? Twojej?

                    Wg wspolczesnej nauki. To podstawowa wiedza encyklopedyczna, do
                    ktorej link podalem.

                    > nie chciałbym aby ktoś stawiał znak równości między życiem ludzkim
                    > w jego najbardziej początkowej fazie rozwoju a rozwiniętym
                    > osobnikiem homo sapiens, na przykład takim jak ja.

                    Przeciez napislem to samo. W sytuacji krytycznej wazniejsze jest
                    zycie kobiet i dzieci, niz mezczyzn i starcow. W szpitalach wobec
                    osob starszych stosuje sie tansze metody leczenia, niz wobec
                    mlodszych. Takie zycie. Jeli rodzinie zalezy, powinna moc doplacic
                    do meody drozszej. Nie twierdze rowniez, ze czlowiek mniej
                    rozwiniety jest tym samym, co czlowiek w pelni rozwiniety.

                    Malo tego, w praktyce jest tak, ze roznych ludzi ma rozna wartosc,
                    co mozna zaobserwowac po roznej wysokosci wyplacanych odszkodowan za
                    utrate zycia, lub roznych kar za zabicie czlowieka. Kiedys to bylo
                    jeszcze bardziej zroznicowane i zabicie szlachcica bylo znacznie
                    drozsze niz zabicie chlopa.

                    > Kogo będziesz ratować gdy zagrożone jest życie matki
                    > i jej płodu?
                    Oczywiscie, ze zycie matki. Tylko, dlaczego to ja mam decydowac, gdy
                    idzie o zycie kobiety lub jej dziecka? Bywa, ze matka zadecyduje by
                    przede wszystkim ratowac dziecko - byly takie przypadki.

                    I tu dochodzimy do sedna sprawy - ratowania zagrozonego zycia.

                    Mozna zabic kogos, kto zagraza naszemu zyciu. Nie mozna zabijac dla
                    wygody lub w celu uzyskania cennych skladnikow z cial innych.

                    A sam nie wiem, jak bym sie zachowal. Ale nie zgadzam sie na
                    zabijanie ludzi, nawet w celu produkcji z nich lekarstw. Ty sie
                    zgadzasz?
                    • toja3003 Też się nie zgadzam na „zabijanie ludzi, nawet w c 22.04.08, 16:14
                      Też się nie zgadzam na „zabijanie ludzi, nawet w celu produkcji z
                      nich lekarstw” ale też nie zgadzam się aby stawiać znak równości
                      między paroma komórkami widocznymi pod mikroskopem a moją osobą
                      ludzką. Owszem te komórki są zalążkiem życia ludzkiego ale dla mnie
                      jeszcze nie są w pełni człowiekiem a dopiero mogą być a to jest
                      różnica. Są więc różne definicje i różne interpretacje, także w
                      nauce. I ani moja ani twoja nie są jedyne. Powtarzam: istniejące już
                      drzewo i nasiono, z którego drzewo być może wyrośnie (albo i nie) to
                      dwie różne rzeczy. Inaczej traktujemy ścięcie drzewa a inaczej
                      zdeptanie nasionka.
                      • tees1 czlowiek to nie zwierze ani roslina 23.04.08, 10:08
                        toja3003 napisał:

                        > Też się nie zgadzam na „zabijanie ludzi, nawet w celu produkcji z
                        > nich lekarstw” ale też nie zgadzam się aby stawiać znak równości
                        > między paroma komórkami widocznymi pod mikroskopem a moją osobą
                        > ludzką. Owszem te komórki są zalążkiem życia ludzkiego ale dla
                        mnie
                        > jeszcze nie są w pełni człowiekiem a dopiero mogą być a to jest
                        > różnica.

                        No widzisz, ty nie uwazasz czesci Homo sapiens za ludzi. Jestes wiec
                        barbarzynca. Nic nowego pod sloncem.

                        > Są więc różne definicje i różne interpretacje, także w
                        > nauce.
                        I socjalizm byl naukowy, i nazizm. Stwierdzono "naukowo", ze Zydzi
                        to podludzie, podobnie Cyganie, a takze Slowianie. I cale rzesze
                        ludzi w Niemczech w to uwierzyly. Ale wszystkie te
                        nauki "odczlowiecajace" ludzi i prowadzace do ich zabijania okazaly
                        sie bledne i szkodliwe.

                        > I ani moja ani twoja nie są jedyne. Powtarzam: istniejące już
                        > drzewo i nasiono, z którego drzewo być może wyrośnie (albo i nie)
                        to
                        > dwie różne rzeczy. Inaczej traktujemy ścięcie drzewa a inaczej
                        > zdeptanie nasionka.

                        Co ty z tymi roslinami. Ja rosliny i zwierzeta zjadam, a ludzi nie.
                        Ludzie powinni sie szanowac i chronic wzajemnie, a nie zabijac.
                        • toja3003 Jasne, ty masz prawo decydować kto jest barbarzyńc 23.04.08, 15:01
                          Jasne, ty masz prawo decydować kto jest barbarzyńcą a kto nie. Skoro
                          twierdzisz „Jestes wiec barbarzynca” bądź konsekwentny, obłóż mnie
                          sankcjami, złóż doniesienie o przestępstwie czy też uważasz,
                          że „barbarzyńca” może sobie dalej spokojnie żyć?

                          Tylko ciekawe kto ci dał prawo decydowania o barbarzyństiwe innych
                          ludzi? Sam sobie je nadałeś? A co zrobisz jak ja cię określę jako
                          barbarzyńcę? Powiesz, „nie to ja mam rację” a ja powiem „a nie bo ja
                          mam rację” i tak sobie będziemy dyskutować? Nie zauważasz, że
                          łamiesz podstawową zasadę każdej dyskusji „rozmawiamy o sprawie a
                          nie o sobie” Przecież ja też mogę sobie rzucić parę takich zdań w
                          twoim kierunku, przypisać ci poziom „barbarzyństwo” tylko co z tego
                          wynika dla dyskusji? Nic.

                          Masz swoje zdanie, miej, bo masz do tego prawo i ja nie mam z tym
                          żadnego problemu. A ja mam swoje zdanie, bo też mam do tego prawo i
                          tyle – masz z tym problem? Jeżeli tak to staraj się to zmienić i
                          przyciągnij kogoś o odmiennym zdaniu, jak ja, swoją postawą.
                          Myślisz, że taką metodą dyskusji osiągniesz swój cel? Wątpię.

                          Ciągle powtarzasz „zabijanie ludzi to, zabijanie ludzi tamto”. Dla
                          mnie ludzkie komórki to dopiero zalążek możliwego życia ludzkiego
                          ale jeszcze nie w pełni rozwinięty człowiek. Nie chcę żeby ktoś
                          stawiał znak równości między mną a tym co widać pod mikroskopem.
                          Więc daruj sobie przykłady z Cyganami i Słowianami, bo mówisz w
                          każdym przypadku o ludziach a nie o cygańskich czy słowiańskich
                          komórkach a to jest różnica.

                          A jeśli ktoś z kawałka mojego włosa sklonuje człowieka to będzie to
                          człowiek czy nie? Bo ja myślę, że będzie, co nie znaczy, że jestem
                          za tym ale kiedyś w przyszłości może tak być i co wtedy? Bądziesz
                          ściagał klony jak „Łowca androidów”? A jeśli ktoś weźmie ten kawałek
                          włosa, wyrzuci go i powie „ee, jednak nie klonuję” to co – „zabił
                          człowieka”? Bo przecież ten kawałek włosa, jak najbardziej, to też
                          życie ludzkie. Owszem, fragmentaryczne i niepełne ale to dla ciebie
                          nieistotne, każda ludzka komórka to już jest dla ciebie „człowiek”.
                          Czy może robisz różnicę między komórkami ludzkimi jednego rodzaju i
                          innego rodzaju? Jedne są „człowiekiem” a drugie nie są? Jestem za
                          tym żeby chronić życie ludzkie ale dotrzegając różnice między jego
                          komórkowymi przejawami a w pełni rozwiniętym człowiekiem. A różnice
                          są. Więc dlaczego sztucznie udawać, że nie istnieją?
                          • tees1 przepraszam za barbarzynce 23.04.08, 17:42
                            Chyba sie pomylilem. Barbarzynca godzi sie na zabijanie ludzi w celu
                            innym niz obrona. Ot, bo wygodnie lub sie oplaca.

                            Nie wiem, czy jestes barbarzynca, bo widze, ze nie odrozniasz
                            czlowieka od jego komorek. Sorry, ale dwojka z biologii.

                            > Bądziesz ściagał klony jak „Łowca androidów”?

                            Niezmiennie jestem przeciw zabijaniu ludzi. Dlaczego mialbym kogos
                            scigac?

                            > A jeśli ktoś weźmie ten kawałek
                            > włosa, wyrzuci go i powie „ee, jednak nie klonuję” to co – "zabił
                            > człowieka”? Bo przecież ten kawałek włosa, jak najbardziej, to też
                            > życie ludzkie. Owszem, fragmentaryczne i niepełne ale to dla
                            ciebie
                            > nieistotne, każda ludzka komórka to już jest dla
                            ciebie „człowiek”.

                            Czlowiek to kazdy odrebny osobnik gatunku Homo sapiens, niezaleznie
                            od jego stopnia rozwoju.

                            Wlos ludzki to nie czlowiek, czlowieku!
                            • toja3003 Na szczęście nie ty wystawiasz mi oceny z biologii 24.04.08, 09:04
                              Na szczęście nie ty wystawiasz mi oceny z biologii – zawsze miałem
                              bardzo dobry i konsekwentnie prezentuje moje poglądy jak wyżej, za
                              to tobie wystawiam pałę nie tylko z biologii ale i z logiki. Pytam
                              jeszcze raz: czy 2 komórki rozrodcze pod mikroskopem to człowiek
                              taki sam jak ja? Bo jeżeli tak to zostań sobie sam ze swoją etyką,
                              ja wolę moją.

                              I nie chciałbym być w sytuacji gdy szpital się pali, ja jestem sam w
                              jednym budynku a w drugim jest lodówka ze 100 komórkami i dowódca
                              akcji mówi do strażaków: „panowie, w tym budynku jest tylko jeden
                              człowiek więc ratujemy ten drugi gdzie jest 100 ludzi”. A potem
                              dumnie wychodzą z tą lodówką a ja płonę żywcem. Dziękuję ale beze
                              mnie z taką etyką.
                              • tees1 Re: Na szczęście nie ty wystawiasz mi oceny z bio 24.04.08, 09:15
                                toja3003 napisał:

                                > Na szczęście nie ty wystawiasz mi oceny z biologii – zawsze miałem
                                > bardzo dobry

                                Wspolczuje poziomu nauczania biologii.

                                > Pytam
                                > jeszcze raz: czy 2 komórki rozrodcze pod mikroskopem to człowiek
                                > taki sam jak ja?

                                Juz mnie nudzi to powtarzanie.
                                Komorki ludzkie, nawet rozrodcze, nie sa ludzmi.
                                Czlowiek to kazdy osobnik Homo sapiens.

                                > I nie chciałbym być w sytuacji gdy szpital się pali, ja jestem sam
                                w
                                > jednym budynku a w drugim jest lodówka ze 100 komórkami i dowódca
                                > akcji mówi do strażaków: „panowie, w tym budynku jest tylko jeden
                                > człowiek więc ratujemy ten drugi gdzie jest 100 ludzi”.

                                O tym tez bylo - w sytuacji ratuje sie ludzi wazniejszych. Nie martw
                                sie, jako podatnik i wyborca jestes wazniejszy niz nie-podatnicy i
                                nie-wyborcy.


                                > A potem
                                > dumnie wychodzą z tą lodówką a ja płonę żywcem. Dziękuję ale beze
                                > mnie z taką etyką.

                                Wymyslasz dzikie teorie i mi je przypisujesz.

                                Co innego jest ratowanie przed zywiolem, a co innego celowe,
                                zaplanowane zabijanie.

                                Etycznie jest ludzi nie zabijac.
                                Zabijac ludzi jest nieetycznie.
                                Czy naprawde tak trudno to zrozumiec?
                                • toja3003 Skoro „Komorki ludzkie, nawet rozrodcze, nie sa lu 24.04.08, 11:43
                                  Skoro „Komorki ludzkie, nawet rozrodcze, nie sa ludzmi” to
                                  eksperymentując z nimi nikogo nie zabijamy prawda?

                                  Co zatem wspólnego z tymi badaniami ma twoje słuszne spostrzeżenie
                                  "Etycznie jest ludzi nie zabijac.
                                  Zabijac ludzi jest nieetycznie."

                                  Czy naprawde tak trudno to zrozumiec?

                                • kretynofil Do jasnej cholery!!! 05.05.08, 08:18
                                  Macie wladze. Macie pieniadze. Macie swiatynie. Podstepem i
                                  klamstwem wzieliscie szkoly, kradzieza bierzecie mienie publiczne.
                                  Macie telewizje, macie swoje bojowki, macie tajne organizacje. Juz
                                  Wam sie udalo, juz opanowaliscie ten biedny (dzieki Wam) od stuleci
                                  kraj. Juz macie Polske w kieszeni, juz ja sobie podporzadkowaliscie.
                                  Kiedy bedzie Wam dosyc? Zajmijcie sie obmacywaniem ministrantow,
                                  zagladaniem ludziom pod pierzyne, pitolcie te swoje prawdy objawione
                                  w swoim gronie...

                                  Czy musicie zagarniac swoimi klamstwami i manipulacjami jedno z
                                  ostatnich miejsc, gdzie ludzie myslacy moga porozmawiac? Czy nawet
                                  tutaj Wasza klamliwa propaganda musi byc powszechna? Nie ogladam
                                  Polskiej telewizji, bo od ciaglego widoku bandy spasionych
                                  pederastow i pedofilii robi mi sie niedobrze. Gazety czytam tylko w
                                  Internecie, bo moge od razu pominac artykuly "ksiadz taki-a-taki (w
                                  przerwie walenia w ciasny tylek ministrantow) powiedzial ze seks
                                  przedmalzenski jest zly, in vitro to grzech, wiec Polski
                                  (Watykanski) sejm postanowil ble ble ble"...

                                  Won z ta koscielna propaganda. Moze sie pochwalicie, kosciolkowi,
                                  jakie bylo Wasze stanowisko w sprawie badan anatomii? Moze opowiecie
                                  ze szczegolami, kosciolkowi propagandzisci, co grozilo za
                                  przeprowadzenie sekcji zwlok... zaby? Moze sie pochwalicie jak Wasze
                                  stosy pomagaly krzewic nauke i postep?

                                  Pisza, sku*wysyny, "encyklopedie" i potem sie na nie powoluja...
                                  Komedia po prostu...

                                  ----------------------------------------------

                                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                  czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                  kretynami. Milej lektury :)
                                  • wymiatator1 Re: Do jasnej cholery!!! 05.05.08, 10:34
                                    Właśnie miałem dokładnie to samo napisać :D
                                  • viornisko Re: Do jasnej cholery!!! 05.05.08, 11:03
                                    Moze dasz troche na wstrzymanie, bo obawiam sie, ze wylew murowany... O
                                    pederastach powinienes dowiedziec sie wiecej w lokalach pod teczowa flaga - one
                                    raczej nie sa prokoscielne.

                                    Mowisz o zbrodniach Kosciola, ale jakiego one okresu dotycza? A czymze byl
                                    dwudziestiowieczny komunizm (tak na marginesie: co groziło za przyznanie sie do
                                    wiary chrzescijanskiej?)? Czy w sytuacj kiedy Koscioł został zdeptany, podobnie
                                    jak wiara w oga, miał miejsce postep? Jeżeli tak, to jaki? Mnie nasuwa się na
                                    mysl jedynie rozwój (prekursorski) infrastruktury obozowej.

                                    Mówisz o encyklopediach.. ok, ale czy srodowiska niekoscielne nie robia
                                    podobnie? czy GW nie powoluje sie na krytykujace Polske opinie lewicowych mediow
                                    w Europie (dodam, ze te gazety wiesci z Polski maja z pierwszej reki -
                                    dziennikarzy GW)?

                                    • kretynofil Hihihi, jak zwykle "A u was murzynow bija" :) 05.05.08, 11:20
                                      > Moze dasz troche na wstrzymanie, bo obawiam sie, ze wylew
                                      murowany... O pederastach powinienes dowiedziec sie wiecej w
                                      lokalach pod teczowa flaga - one raczej nie sa prokoscielne.

                                      Tak, tylko ze jesli bywalec takiego lokalu dopusci sie przestepstwa
                                      takiego jak pedofilia, to laduje w wiezieniu.

                                      Jesli zrobi to klecha, to po prostu (aby nie siac zgorszenia),
                                      zostanie przeniesiony do innej parafii - gdzie bawic sie bedzie
                                      dalej.

                                      > Mowisz o zbrodniach Kosciola, ale jakiego one okresu dotycza? A
                                      czymze byl dwudziestiowieczny komunizm (tak na marginesie: co
                                      groziło za przyznanie sie do wiary chrzescijanskiej?)?

                                      ALE CZY MY DYSKUTUJEMY O KOMUNIZMIE? To, ze ktos dopuscil sie
                                      wiekszych zbrodni oznacza, ze Wasze sa usprawiedliwione?! Slaba ta
                                      Wasza "chrzescijanska moralnosc", skoro dopuszcza dowolna
                                      niegodziwosc, pod warunkiem, ze Was spotka wieksza :) Wybacz, ale
                                      wole byc ateista z zasadami, niz durnym katolem, ktory przed
                                      odpowiedzialnoscia za swoje winy chowa sie za plecami rezimu
                                      totalitarnego.

                                      Zreszta, ja nie o to pytalem. Moje pytanie jest proste: w jaki
                                      sposob do postepu nauki przyczynilo sie pietnowanie i karanie ludzi
                                      zajmujacych sie badaniem ludzkiego i zwierzecego ciala. Tak trudno
                                      odpowiedziec na to pytanie nie zaslaniajac sie komunizmem?

                                      > Mówisz o encyklopediach.. ok, ale czy srodowiska niekoscielne nie
                                      robia podobnie? czy GW nie powoluje sie na krytykujace Polske opinie
                                      lewicowych mediow w Europie (dodam, ze te gazety wiesci z Polski
                                      maja z pierwszej reki - dziennikarzy GW)?

                                      I znowu to samo:

                                      nie zabijaj... wiecej niz inni
                                      nie cudzoloz... wiecej niz inni
                                      nie klam... wiecej niz inni
                                      nie siej klamliwej propagandy... wiecej niz inni

                                      Naprawde, zal mi Was, bo moralnie jestescie zakopani w mule na dnie
                                      rowu marianskiego...

                                      Co do porownywania encyklopedii (pisanych pod dyktando
                                      koscielnych "autorytetow naukowych") do wypowiedzi, opinii srodowisk
                                      lewicowych, to chyba czegos nie rozumiesz. Mimo sympatii lewicowych
                                      nie traktuje wypowiedzi w lewicowych mediach jak prawd objawionych i
                                      czesto sie przeciwko nim buntuje. Tym sie roznimy, drogie dziecko,
                                      bo Ty sam myslec nie potrafisz - nauczyli Cie, ze jak ktos powie cos
                                      zlego o kosciele katolickim to zacznij szczekac o komunizmie - a Ty
                                      nawet nie masz tyle rozumu, zeby sie zastanowic czy taki argument ma
                                      sens... w swietle Waszej "religii".

                                      Ogolnie, splyn na forum www.bogmniedotknal-przezodbyt.pl i tam sobie
                                      pluj na komunizm do woli, jesli nie potrafisz odpowiedziec na proste
                                      pytania...

                                      ----------------------------------------------

                                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                      czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                      kretynami. Milej lektury :)
                                      • viornisko Re: Hihihi, jak zwykle "A u was murzynow bija" :) 05.05.08, 14:37
                                        Nie musze splywac na jakakolwiek strone (moze Ty pozostaniesz na stronach faktow
                                        i mitow?), zeby prowadzic dyskusje. Podalem takie przyklady, aby Ci pokazac, ze
                                        swiat nie ogranicza sie jedynie do zlego kleru, ktory jak pamietam posadzales o
                                        cale zlo... kler to przeciez nie caly kosciol i nie uosobienie (zwlaszcza)
                                        religii, z tym sie chyba zgadzamy...

                                        Bynajmniej nie uwazam, ze Kosciol - jako instytucja hierarchiczna zachowywala
                                        sie wlasciwie zwlaszcza przelomie wiekow srednich i nowozytnych. Nie licytuje
                                        sie tez z Toba na to kto wiecej uczynil zlego... Chce przypomniec, ze zbrodnie
                                        totalitaryzmow polegaly rowniez na probach modyfikowania, na drodze
                                        eksperymentow medycznych na człowieku. Tymczasem Kosciol, a moze inaczej - to
                                        religia katolicka (!) tego zabrania (choc poglady na ten temat ewaluowaly), gdyz
                                        wychodzi ze slusznego zalozenia, ze zycie ludzkie jest wartoscia nadrzedna (co
                                        jest ugruntowane w Pismie Swietym)- swieta - od poczecia (!) az po naturalna
                                        smierc. To stanowisko jest wiec decydujace. I w tym przypadku wole byc durnym i
                                        ciemnym katolem niz postepowym ateista.

                                        Jakie znaczenie ma to, ze kiedys zle patrzono na krojenie zwierzat i ludzi? Niby
                                        jak mamy to oceniac? Z naszej perspektywy, XXI wieku? Przeciez jeszcze do czasow
                                        Kopernika (przypominam - duchownego) uwazano ze ziemia jest plaska... Ale co z
                                        tego? Jeszcze 100 lat temu uwazano, najmniejsza czescia materii jest atom i co?
                                        I poglady sie zmienily, etc...

                                        Czy kosciol zabrania, albo zabranial w ciagu ostatnich dziesiatek lat, czyli
                                        wtedy kiedy medycyna miala juz techniczne mozliwosci diagnozowania stanu zdrowia
                                        czlowieka, rozwoju badan na temat ludzkiego zdrowia? Oczywiscie, ze nie, o ile
                                        nie przekraczaly granicy nienaruszalnosci zycia ludzkiego...

                                        Co do Twoich wypowiedz nt pismiennictwa, to nie ma sensu dyskutowac. Przeciez
                                        kazda ze stron bedzie bronila swojego stanowiska. Jezeli ktos nie wierzy, tak
                                        jak ty, to nie bedzie szukal argumentacji w literaturze chrzescijanskiej i na
                                        odwrot. A mowienie o:

                                        nie zabijaj... wiecej niz inni
                                        > nie cudzoloz... wiecej niz inni
                                        > nie klam... wiecej niz inni
                                        > nie siej klamliwej propagandy... wiecej niz inni

                                        skladam na barki nie zrozumienia moich intencji, bo w przeciwnym razie bardzo
                                        bys mnie niemile zaskoczyl...

                                        Co do moralnosci, to nie bede ocenial Twojej, bo nie znam Cie. Jedyne co to zal
                                        mi Cie, ze w swoim lewicowym zacietzewieniu nie potrafisz dostrzec jasnej strony
                                        Kosciola. tak to zwykle jest gdy ma sie klapki na oczach i jest sie zamknietym
                                        na swiat.Mimo, ze twierdzisz, ze art. w gazetach lewicowo - liberalnych nie sa
                                        dla ciebie wyrocznia, to niestety (albo stety - to w koncu twoje zycie)
                                        prezentujesz pogladu rodem z czasopisma "NIE".
                                        • kretynofil No i caly czas uciekasz od tematu... 05.05.08, 15:20
                                          > Podalem takie przyklady, aby Ci pokazac, ze swiat nie ogranicza
                                          sie jedynie do zlego kleru, ktory jak pamietam posadzales o cale
                                          zlo...

                                          Nie, po prostu w tej sytuacji odbieram kosciolowi prawo do
                                          decydowania o tym co dobre a co zle. To tak trudno zrozumiec?
                                          Gdybysmy sluchali kosciola kiedys, kiedy gadal ze nie wolno
                                          eksperymentowac na zwlokach, to cos takiego jak nowoczesna chirurgia
                                          ratujaca ludziom (papiezom!) zycie by nie istnialo.

                                          Skoro wtedy sie mylili to istnieje duza szansa ze nadal sie myla.

                                          > To stanowisko jest wiec decydujace.

                                          Dla Ciebie. Prosze bardzo, chcesz zyc w ciemnogrodzie, Twoja sprawa.
                                          Problem jest jednak taki, ze zadasz tego, zeby powstrzymywac
                                          badania, ktore kiedys moze uratuja Ci zycie. Czy moglibyscie,
                                          katole, byc chociaz tak konsekwentni, zeby w obliczu smierci
                                          pamietac przeciwko czemu protestowaliscie za zycia?

                                          Nawet skrajnie zglupiali Swiadkowie Jehowy potrafia byc
                                          konsekwentni - umieraja, kiedy konieczna jest transfuzja krwi. To mi
                                          sie podoba: po pierwsze ubywa idiotow (dobor naturalny), po drugie
                                          ich idealy sa dla nich wazniejsze niz wygoda. Tego o katolach
                                          powiedziec sie nie da...

                                          > Jakie znaczenie ma to, ze kiedys zle patrzono na krojenie zwierzat
                                          i ludzi?

                                          Nie "zle patrzono" tylko kosciol katolicki to potepial i za to
                                          karal. Gdyby udalo im sie to powstrzymac, to chirurgia by nie
                                          istniala, jak napisalem wyzej.

                                          > I poglady sie zmienily, etc...

                                          To wsadzcie sobie te poglady - za kazdym razem katole krzycza, ze
                                          straszna zbrodnia sie dzieje, ze podwaza sie ich nieomylnosc, a jak
                                          okaze sie ze racji nie mieli to nie powiedza - ok, jestesmy durni,
                                          blokowalismy cos co bylo potrzebne, nastepnym razem sie zastanowimy
                                          i tego nie zrobimy. Nie. Wam sie "poglady zmieniaja", ale co mozna
                                          to i tak dalej blokujecie :)

                                          > Czy kosciol zabrania, albo zabranial w ciagu ostatnich dziesiatek
                                          lat, czyli wtedy kiedy medycyna miala juz techniczne mozliwosci
                                          diagnozowania stanu zdrowi a czlowieka, rozwoju badan na temat
                                          ludzkiego zdrowia? Oczywiscie, ze nie, o ile nie przekraczaly
                                          granicy nienaruszalnosci zycia ludzkiego...

                                          No i co? Czego ma to dowodzic? Ze teraz to juz jestescie fajni i
                                          nieomylni? Go*no prawda!

                                          Uzywajac Waszej durnej retoryki moglbym odpowiedziec: a ilu Zydow
                                          zostalo zagazowanych w ciagu ostatnich kilkudziesieciu lat? Zadnego?
                                          No to trzeba przyznac - neonazisci to fajne chlopaki, teraz to juz
                                          nic zlego nie zrobia, mozna legalizowac ich organizacje. Niech sie
                                          rozwijaja, niech werbuja, niech sie wypowiadaja w mediach.

                                          Fajnie?

                                          Inna sprawa, odnosnie do ktorej katolom sie "poglady zmieniaja":
                                          prezerwatywa. Co prezerwatywa ma do ochrony zycia "poczetego"?
                                          Przeciez o to wlasnie chodzi, ze dzieki niej nie ma zadnego
                                          poczecia!

                                          To nie jest tak, ze kosciol katolicki wygrzebal sie z mentalnego
                                          sredniowiecza. Dalej tam siedzi, tylko po prostu kilka drobiazgow
                                          odpuscil...

                                          > Co do Twoich wypowiedz nt pismiennictwa, to nie ma sensu
                                          dyskutowac.

                                          No pewnie :)

                                          > Jezeli ktos nie wierzy, tak jak ty, to nie bedzie szukal
                                          argumentacji w literaturze chrzescijanskiej i na odwrot.

                                          Bzdura. Akurat zapewniam Cie ze bardzo duzo wiem na ten temat, bo
                                          bylem po obu stronach "barykady". Teraz stoje z boku i krytykuje
                                          kazda ze stron za to co zrobila zle. To co na pewno obie strony
                                          robia bardzo, bardzo zle, to wydawanie swojej "literatury" ktora z
                                          reguly ma wartosc merytoryczna na poziomie forum onetu. Znajdziesz
                                          tam tylko to, co chcesz znalezc, ale tematy niepewne, drazliwe
                                          zostana milosiernie pominiete lub jeszcze bardziej milosiernie
                                          wysmiane.

                                          > skladam na barki nie zrozumienia moich intencji, bo w przeciwnym
                                          razie bardzo bys mnie niemile zaskoczyl...

                                          Ale to jest prawda! Wy naprawde tak myslicie! Kazda krytyka
                                          katolicyzmu, zbrodni "w imie Boga" i w majestacie religii skutkuje
                                          uwaga o morderczym komunizmie... Kazda uwaga o bogactwie kosciola
                                          skutkuje riposta o bogactwie Rosji, Izraela, itd. Dla mnie to
                                          oznacza dokladnie tyle: ok, kradniemy, ale jestesmy ok, bo ktos
                                          kradnie wiecej. Tak jakby to Was rozgrzeszalo. Tak jakby bylo
                                          napisane:

                                          nie kradnij... wiecej niz inni

                                          Tak jakby znalezienie kogos gorszego Was rozgrzeszalo, dawalo Wam
                                          prawo do oceny! Nie macie go! Mordercy, gwalciciele i zlodzieje nie
                                          moga sadzic sobie podobnych!

                                          > Co do moralnosci, to nie bede ocenial Twojej, bo nie znam Cie.
                                          Jedyne co to zal mi Cie, ze w swoim lewicowym zacietzewieniu nie
                                          potrafisz dostrzec jasnej strony Kosciola.

                                          Nie potrafie dostrzec w kontekscie omawianej sytuacji. Znowu kk sie
                                          wpieprza gdzie go nie prosza i wydaje sady na tematy ktore go ani
                                          nie dotycza, ani nie powinny interesowac.

                                          > Mimo, ze twierdzisz, ze art. w gazetach lewicowo - liberalnych nie
                                          sa dla ciebie wyrocznia, to niestety (albo stety - to w koncu twoje
                                          zycie) prezentujesz pogladu rodem z czasopisma "NIE".

                                          Bardzo popularny argument. Kazdy katol prezentuje poglady JP2, kazdy
                                          ateista poglady Urbana.

                                          A moze inaczej?

                                          Kazdy katol prezentuje poglady Rycerza Niepokalanej, Radia Maryja,
                                          TV Trwam? Co Ty na to?

                                          Go*no warte te Wasze argumenty, ktore opieraja sie na manipulacji,
                                          propagandzie, uciekaniu od tematu.

                                          Zapraszam, wyjasnij mi, dlaczego Twoim zdaniem lepszy bylby swiat
                                          bez chirurgii.

                                          ----------------------------------------------

                                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                          kretynami. Milej lektury :)
                                  • lider36 Re: Do jasnej cholery!!! 05.05.08, 11:21
                                    kretynofil ma racje z tą propagandą kleryków sekciarzy ktorzy nie wiedzą co
                                    dobre co zle.Ta wiara wychodzi w postaci zboczenstw.Bo nie znają samych siebie
                                    ,a te nauki prowadzą do zboczenstw
                    • polsz Re: widze, ze czesciowo sie zgadzamy 05.05.08, 10:22
                      W sytuacji krytycznej wazniejsze jest
                      > zycie kobiet i dzieci, niz mezczyzn i starcow

                      aleś dowalił, aż zaskwierczało. Ważniejsze lub mniej ważne życie?? Jest kobietą
                      więc jest ważniejsza? Dziwna ta Twoja gradacja. Pomysł ratowania najpierw kobiet
                      i dzieci nie wynikał z ważności ich życia a raczej z samczej potrzeby okazania
                      odwagi A wg ciebie życie 21 letniego zdrowego mężczyzny jest mniej warte niż
                      życie 50-letniej kobiety. Jesteś TRAGICZNY


                      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
                      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
                • zona_spinozy kobiety do wiezien! 05.05.08, 13:09
                  jak pewnie wiesz (z biologii w podstawowce) kobiety czesto naturalnie ronia
                  zarodki, inne sie nawet nie zagniezdzaja.
                  jesli to sa wg ciebie "ludzie" to znaczy ze organizmy kobiet "morduja" tych
                  "ludzi". a jesli tak, nalezy je sadzic i skazywac za morderstwa.
                  tak?
                  • kretynofil No a jak? Pewnie ze do wiezien! 05.05.08, 13:20
                    Przeciez koscielni "naukowcy" udowodnili ze kobieta to pomiot
                    szatana, wiec w opisanej przez Ciebie sytuacji zdecydowanie nalezy
                    im sie kara!

                    Moze nie za morderstwo, ale napewno za umyslne spowodowanie smierci -
                    przeciez zawsze mozna wymyslic cos co zle zrobily, cos co bylo
                    przyczyna. Od biedy moga to byc grzeszne mysli o stosowaniu
                    prezerwatywy, albo brak spowiedzi, w ktorej, dla wlasnego dobra,
                    opowiedza ze szczegolami jakich bezboznosci dopuszczaly sie z mezami
                    (lub, o zgrozo, nie!) :)

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                    • oceanograf Re: No a jak? Pewnie ze do wiezien! 05.05.08, 23:15
                      Ale z ciebie kretyn...
      • topolowka Re: A może zapytać co o tym sądzą 23.04.08, 08:28
        toja3003 napisał:

        > A może zapytać co o tym sądzą ślepi, którzy mogliby odzyskać
        wzrok,
        > sparaliżowani, którzy mogliby zacząć chodzić, nieuleczalnie
        chorzy,
        > którym te badania mogłyby przywrócić zdrowie. Ciekawe co
        > odpowiedziałaby matka ciężko chorego dziecka gdyby lekarz jej
        > powiedział: „mógłbym uratować pani dziecko ale musiałbym coś tam w
        > komórkach sklonować, czy pani się na to zgadza?”
        >
        > Zapytajmy rodziców nieuleczalnie chorych dzieci czy nie chcieliby
        > dać im zdrowia. Ci ludzie mają więcej do powiedzenia niż teoretycy
        > etyki wygodnie siądzący w fotelu – zawsze znajdą się jacyś
        Eskimosi
        > orzekający jak mają się zachować mieszkańcy Afryki w czasie upałów.


        Ja Ci chetnie odpowiem. Mam nieuleczalnie chore dziecko - moj syn ma
        cukrzyce. Problemy etyczne zwiazane z badaniami na komorkach
        macierzystych malo mnie obchodza. Obchodzi mnie wylacznie to, zeby
        ludzkosc jak najszybciej znalazla skuteczna terapie.

        A czy gina przy tym embriony, czy nie gina - nie ma dla mnie
        wiekszego znaczenia. Obchodzi mnie los i przyszlosc mojego
        dziecka. Stosunek strat do zyskow jest dla mnie oczywisty.
        • tees1 to zrozumiale 23.04.08, 10:20
          topolowka napisała:

          > A czy gina przy tym embriony, czy nie gina - nie ma dla mnie
          > wiekszego znaczenia. Obchodzi mnie los i przyszlosc mojego
          > dziecka. Stosunek strat do zyskow jest dla mnie oczywisty.

          Gotowa jestes poswiecic zycie nieznanych ci ludzi dla zdrowia
          swojego dziecka. Bo zycie innych obchodzi cie mniej, niz zdrowie
          wlasnego dziecka. To zrozumiale.
          • toja3003 byłeś kiedyś, tees1, w sytuacji tej 23.04.08, 15:04
            zrozpaczonej matki? I jesteś pewien, że nie wybrałbyś życia swojego
            dziecka? Bo moja matka by zawsze broniła mojego życia.

            Wygodnie się o takich rzeczach dyskutuje podczas partyjki golfa,
            decydując o ludziach np. spraliżowanych, którzy mogą sobie tylko
            pograć w kulki na małe bramki albo popatrzeć jak inni grają w TV
            prawda?

            Że też zawsze znajdą się jacyś Afrykanie decydujący za Eskimosów jak
            zachować się podczas mrozu.
            • tees1 nie chce byc w tej sytuacji 23.04.08, 17:29
              toja3003 napisał:

              > jesteś pewien, że nie wybrałbyś życia swojego
              > dziecka?

              Byc moze ja tez wybralbym poprawe zdrowia swoja lub swoich bliskich
              za cene zabicia jakichs nieznanych mi ludzi. Nie wiem.

              Ale chce byc postawiony przed takim wyborem! Dlatego jestem przeciw
              rozwojowi leczenia jednych ludzi opartego na zabijaniu innych.
              Komorki macierzyste mozna otrzymywac bez zabijania nikogo. Dzis
              plody, jutro (a nawet dzis!) noworodki, jutro kazdy nosiciel cennych
              skladnikow/organow.

              A tu przyklad na to jak jeden czlowiek uratowal swoje zycie kosztem
              zycia innego:

              Bylo to w Warszawie, na moscie przez Wisle, zima w latach 40-tych XX
              w. Hitlerowiec zatrzymal doroslego Zyda i grozac mu zastrzeleniem z
              pistoletu, polecil wrzucic do Wisly dziecko zydowskie, ktore tez
              bylo na moscie. Chcac uratowac zycie, dorosly przerzucil dziecko
              przez barierke. Dziecko utonelo pomiedzy plynaca kra.
              Usatysfakcjonowany hitlerowiec schowal pistolet i pozwolil doroslemu
              odejsc.

              Otoz s-syny stawiaja nas w polozeniu tego doroslego, rozwijajac
              leczenie wymagajace zabijania ludzi. Przeciw temu protestuje.
              • tees1 Re: nie chce byc w tej sytuacji 23.04.08, 17:43
                errata:

                Oczywiscie "Ale NIE chce byc postawiony przed takim wyborem!"
                • toja3003 Twój problem polega na stawianiu znaku równości mi 24.04.08, 09:11
                  Twój problem polega na stawianiu znaku równości między człowiekiem a
                  paroma komórkami rozrodczymi, które taż nazywasz „człowiekiem”. Dla
                  ciebie to to samo zabić człowieka z pistoletu strzałem w głowę i
                  upuścić na ziemię probówkę z paroma komórkami? Dla mnie nie.

                  I dlaczego robisz taką gigantyczną różnicę między ludzką komórką
                  rozrodczą a ludzką komórką nierozrodczą? Człowiek może powstać z
                  obu. Dlatego jak sobie wyrwiesz włos z głowy to też sobie
                  powiedz „zabiłem człowieka”. Bo zniszczyłeś parę ludzkich komórek a
                  więc ludzkie życie. Czy może ludzkie komórki nierozrodcze nie są
                  ludzkim życiem? Bo dla mnie są.

                  Każda moja komórka jest częścią człowieka a więc lduzkim życiem ale
                  te pojedyczne komórki nie są jeszcze człowiekiem. Nie widzisz, że
                  tak prosta definicja jak „człowiek to komórki rozrodcze” nie pasuje
                  do praktyki życiowej?
                  • tees1 eech 24.04.08, 09:26
                    toja3003 napisał:

                    > Nie widzisz, że
                    > tak prosta definicja jak „człowiek to komórki rozrodcze” nie pasuje
                    > do praktyki życiowej?

                    Nie wiem, kto tak twierdzi, oprocz ciebie.

                    Czlowiek to osobnik Homo sapiens.

                    Jesli tego nie uznajesz, to nie mamy o czym rozmawiac.

                    • toja3003 pełna zgoda na twierdzenie 24.04.08, 11:45
                      "Czlowiek to osobnik Homo sapiens.".
                      A skoro komórki pod mikroskopem nie są człowiekiem to o co się
                      kłócimy?
                      • tees1 a teraz zajrzyj do encyklopedii 25.04.08, 18:20
                        i dowiedz sie, od kiedy jest nowy czlowiek:
                        encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3951172
                        • toja3003 Znowu stawiasz znak równości między czymś co może 28.04.08, 17:39
                          Znowu stawiasz znak równości między czymś co może ale nie musi być
                          człowiekiem a człowiekiem. Ontogenza w biologii mówi wyraźnie
                          o „osobniku” a nie człowieku. To dla ciebie to samo? Dla mnie nie. A
                          na każdą definicję jest inna definicja. Oto jedna z możliwych
                          (Wikipedia) „Zgodnie z nauką Kościoła katolickiego człowiek jest to
                          stworzenie rozumne złożone z ciała i z duszy nieśmiertelnej.”
                          Dostrzegasz spójnik „i”? Bo ja tak. Są komórki rozrodcze „rozumne” i
                          mają „ciało”? Popatrzmy zatem dalej jak wikipedia definiuje „ciało”:
                          „Ciało ludzkie - fizyczny komponent organizmu ludzkiego. W filozofii
                          i wielu religiach drugi obok duszy element tworzący człowieka.
                          Główne części ciała to: głowa, szyja, tułów oraz kończyny: górna i
                          dolna.”. Koniec cytatu. Mają komóreczki rozrodzcze pod mikroskopem
                          te elementy? Nie. A zatem dochodzimy do encyklopedycznych
                          sprzeczności i wątliwości. I ja je mam, ty możesz nie mieć.

                          • tees1 twarda sztuka z ciebie 30.04.08, 09:48
                            Nic sobie nie robisz z logiki ani rozumowania.
                            Ze nie wspomne o podstawowych faktach biologicznych.

                            Najpierw oswiadczasz:
                            "pełna zgoda na twierdzenie" ze "Czlowiek to osobnik Homo sapiens."

                            A zaraz potem:
                            > Ontogenza w biologii mówi wyraźnie
                            > o „osobniku” a nie człowieku. To dla ciebie to samo? Dla mnie nie.

                            Mam watpliwosci, czy jestes rozumny. Ale nie mam watpliwosci, ze
                            jestes czlowiekiem. Nieslusznie?
                            • toja3003 poza wyzwiskami masz jakieś argumenty? 05.05.08, 14:49
                              Jasne, twoja logika jest jedynie słuszna, twoja decyzja ostateczna,
                              odwołanie od decyzji nie przysługuje. Każdy kto ma inne zdanie się
                              myli.

                              Mówisz „nie to ja mam rację” a ja powiem „a nie bo ja mam rację” i
                              tak sobie będziemy dyskutować? Nie zauważasz, że łamiesz podstawową
                              zasadę każdej dyskusji „rozmawiamy o sprawie a nie o sobie” Przecież
                              ja też mogę sobie rzucić parę takich zdań w twoim kierunku,
                              typu "Mam watpliwosci, czy jestes rozumny" tylko co z tego wynika
                              dla dyskusji? Nic.

                              Masz swoje zdanie, miej, bo masz do tego prawo i ja nie mam z tym
                              żadnego problemu. A ja mam swoje zdanie, bo też mam do tego prawo i
                              tyle – masz z tym problem? Jeżeli tak to staraj się to zmienić i
                              przyciągnij kogoś o odmiennym zdaniu, jak ja, swoją postawą.
                              Myślisz, że taką metodą dyskusji osiągniesz swój cel? Wątpię.
                              • tees1 czlowiek to fakt, a nie opinia 13.05.08, 09:58
                                toja3003 napisał:

                                > Jasne, twoja logika jest jedynie słuszna, twoja decyzja
                                ostateczna,
                                > odwołanie od decyzji nie przysługuje. Każdy kto ma inne zdanie się
                                > myli.
                                >
                                > Mówisz „nie to ja mam rację” a ja powiem „a nie bo ja mam rac
                                > ję” i
                                > tak sobie będziemy dyskutować?

                                To nie jest "moja" logika. Logika jest albo jej nie ma.
                                Ani tez "moja" biologia i "moje" fakty. Organizmy, takze ludzkie,
                                istnieja niezaleznie od czyichs opinii na ten temat.

                                Jesli ty sam sobie przyznajesz prawo okreslania kto jest, a kto nie
                                jest czlowiekiem, a przez to kto ma prawo do zycia, a kto nie, to
                                stawiasz sie w pozycji "nadczlowieka" lub innego kata. Chyba ze ...
                                nie znasz biologii. Nie obrazaj sie, ze probujac cie zrozumiec
                                przypisuje ci raczej ignorancje niz zla wole. To chyba lepiej, nie?
                                Bo argumentow nie podajesz zadnych. Po prostu nie zgadzasz sie, ze
                                kazdy Homo sapiens to czlowiek, i juz. "Bo on nie jest taki sam jak
                                ja." nie jest argumentem. Kazdy czlowiek jest inny i w dodatku
                                ciagle sie zmienia. Odmawianie innym ludziom czlowieczenstwa i prawa
                                do zycia z powodu ich wygladu, stopnia rozwoju lub wieku to ... no,
                                sam to nazwij odpowiednio.
      • poohdrummer Re: A może zapytać co o tym sądzą 05.05.08, 08:05
        Akurat pytanie zadane takim osobom to moze bys swietna manipulaja
        tzw. opinia publiczna. No przeciez oczywistym jest, ze 90%
        zapytanych odpowie, ze nie wiedzi w tych badaniach nic zlego !!!

        Jawny subiektywizm!
        • toja3003 Zapytajmy sparaliżowanych czy nie chcieliby chodzi 05.05.08, 14:50
          Zapytajmy sparaliżowanych czy nie chcieliby chodzić, zapytajmy
          ślepych czy nie chcieliby widzieć. Zapytajmy rodziców nieuleczalnie
          chorych dzieci czy nie chcieliby dać im zdrowia.

          Ci ludzie mają więcej do powiedzenia niż teoretycy etyki wygodnie
          siądzący w fotelu – że też zawsze znajdą się jacyś Eskimosi
          orzekający jak mają się zachować mieszkańcy Afryki w czasie upałów!
      • gobi03 sklonować... 06.05.08, 14:53
        Jeśli powie o klonowaniu, to zapewne dostnie zgodę.
        Może jednak bardziej obrazowo opisać: spłodzi pani
        dziecko z materiałem genetycznym swojego dziecka,
        jeden z zarodków damy do noszenia w ciąży jakiejś
        ochotniczce i przerwiemy ciążę w 6 miesiącu.
        Następnie wytniemy embrionowi oczy i wszczepimy
        choremu dziecku. Jeśli chce pani na tym zarobić,
        to sprzedamy innym potrzebującym dzieciom serce,
        nerki i skórę...
    • yds W obronie krowoczłowieka 21.04.08, 11:53
      A od kiedy Korea jest w Azji Poludniowo-Wschodniej?
    • nieukonczony W obronie krowoczłowieka 21.04.08, 13:00
      Ta dyskusja poprowadzona na poważnie nas nie minie! Rozpocznie sie tym szybciej
      i gwałtowniej im szybciej gdzieś na świecie komuś nie "wyjdzie". Ludzie ciężko
      chorzy ale i ci całkiem nie chorzy lecz pragnący "wiecznej młodości" nie
      odpuszczą Kasa zrobi swoje.
    • thor.g w obronie postępu 05.05.08, 09:27
      "Jakie są główne argumenty przeciwników tworzenia zarodków udzko-zwierzęcych?
      Otóż twierdzą oni, że mamy tu do czynienia z pogwałceniem naturalnych granic,
      jakie stworzyła biologia, a w szczególności granicy dzielącej człowieka i
      wszystkie inne żywe istoty na ziemi."

      ...tak samo jak medycyna ratująca ludzkie życia, ona też przekracza granice
      biologii i natury :)
    • vampgirl nie unikniemy tej debaty- boga nie ma 05.05.08, 09:55
      nauka musi się rozwijać i aby to następowało, potrzebne są badania na zarodkach,
      komórkach macierzystych i kodzie genetycznym. Już najmniej do powiedzenia
      powinien mieć Kościół - ich zacofane poglądy, zabobonne gusła i pseudoteorie
      odnośnie godności człowieka (sam Kościół od wieków bruka ludzką godność i
      niszczy ludzkie życie i szczęście) nie mają prawa bytu w nowoczesnym świecie.
      Kościół niech zajmie się dalej swoim rokiem liturgicznym i niech odczepi się raz
      na zawsze od nauki. Popieram jak najbardziej wszelkie badania nad zarodkami i
      genami - to klucz do naszego życia i zdrowia. Miliony ludzi czekają na leki na
      raka, chorobę Alzheimera, sclerosis multiplex. Oni mają gorącą nadzieję, że coś
      w tej sprawie ruszy się. Szczerze mówiąc, tworzenie hybryd ludzko zwierzęcych
      napawa lękiem i obawą, ale z drugiej strony - ileż wysiłków byłoby potrzebnych
      aby te hybrydy mogły przetrwać i ewentualnie rozwijać się w macicy - mnóstwo!
      Hybrydy obumierają i będą obumierać - nie sądzę, żeby nasz ludzki genom zezwolił
      innym genom na wtargnięcie w swoją strukturę. Inna sprawa ma się z chorobami
      genetycznymi - tutaj komórki macierzyste i badania nad nimi są ślepą uliczką, bo
      to trzeba działać u źródła. Ciężkie obarczenia genetyczne powinny być usuwane od
      rozrodu - chodzi mi tutaj o teorie i praktyki eugeniczne. Fascynująca jest nasza
      genetyka! To najbardziej niesamowity dział medycyny. Oby jej rozwój przebiegał
      wciąż w takim tempie jak teraz. Doskonale by było gdyby wielcy tego świata, a
      także wszyscy inni związani z nauką zrozumieli w końcu, że boga nie ma.
      • mg2005 Re: nie unikniemy tej debaty- boga nie ma 05.05.08, 10:59
        Udowodnij, że Boga nie ma :0

        vampgirl napisała:

        > nauka musi się rozwijać i aby to następowało, potrzebne są badania
        na zarodkach

        Na końcu tego rozumowania są nazistowskie eksperymenty na ludziach...


        >Już najmniej do powiedzenia
        > powinien mieć Kościół

        przeciwnie, Kościół musi mowić swoim wiernym (także naukowcom) co
        jest grzechem.
        • kretynofil Oooo, znowu Ty :) 05.05.08, 11:06
          > Na końcu tego rozumowania są nazistowskie eksperymenty na
          ludziach...

          Nazistowskie, mowisz? Ciekawe... Przypomnij mi, przywodca ktorej z
          religii dominujacych w Europie wspolpracowal z nazistami, tolerowal
          to co sie dzialo?

          > przeciwnie, Kościół musi mowić swoim wiernym (także naukowcom) co
          > jest grzechem.

          Rozumiem, ze mnie to tez dotyczy - mi tez ma mowic, tak? A jak ja
          nie jestem jego wiernym, a jestem bardzo zainteresowany wynikami
          tych badan to co?

          Ojej, czyzbys chcial jednak powiedziec - kosciol ma mowic WSZYSTKIM
          co jest grzechem i czego im robic nie wolno? A niby jakim prawem?
          Prawem wiekszosci? Coz, przykro mi, ale o ile pamietam, wyznawcow
          katolicyzmu wcale nie jest najwiecej na swiecie - a caly swiat
          bedzie korzystal z wynikow tych badan.

          I przy okazji - moze mi jeszcze wyjasnisz co jest grzesznego w
          krajaniu zwlok? Chcialbym Ci przypomniec, ze jeszcze calkiem
          niedawno kosciol katolicki tego zabranial. Wyjasnisz mi? Umieram z
          ciekawosci :)))

          Uprzedzajac Twoje slowa: napiszesz mi ze nie mam racji, jestem
          chamem, z idiotami nie bedziesz dyskutowal, a na moje pytanie
          oczywiscie nie dostane odpowiedzi. Oczywiscie :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
      • lider36 To My jestesmy Bogami.bozka stworzyli ludzie 05.05.08, 11:27
        bozka stworzyli po to by manipulowac innymi.Zaden kretyn nie stwarzal swiata.To
        my go tworzymy,a przez sekty KK,chrzescijanstwo nauka nigdy by sie nie
        rozwinela,lecz bylaby zacofana.Trzeba jednak tylko przewidziec konsekwencje
        dzialania i to wszystko.By to sluzylo dla dobra wielu.I do cholery niech sekty
        KK nie tworzą dodatkowych list grzechów,bo sredniowiecze te i dzisiaj jest.
        • viornisko Powodzenia 05.05.08, 14:39
          W sekcie to pewnie mieskasz i nawet psizesz pod jej dyktando... Zal mi Ciebie,
          moze sie jeszcze z niej wyrwiesz. Powodzenia.
    • malyflowers obrońcy zwierząt 05.05.08, 11:23
      nie rozumiem zdziwienia stanowiskiem obrońców zwierząt:
      "I wreszcie, na liście przeciwników hybryd znaleźli się też obrońcy praw
      zwierząt. Ich zdaniem łączenie ludzkiego DNA i krowich jajeczek jest czymś,
      czego nie powinniśmy robić nie człowiekowi, lecz... krowie."
      skoro trudność pozyskania jajeczek od człowieka polega na konieczności podawania
      hormonów oraz ich skutków na zdrowie kobiety (co dla kobiety chcącej zajść w
      ciążę nie jest aż takim wyzwaniem)
      to kompletnie nieetyczne jest wykorzystywanie w tym celu np. krowy (której
      prawdopodobnie też sie podaje hormony by zabieg się bardziej opłacał)
      do jakiego stopnia ludzie będą wykorzystywać zwierzęta??
    • alex-alexander Krowoczlowiek 05.05.08, 11:47
      Jezeli te eksperymenty maja sluzyc zwalczaniu dzis nieuleczalnych
      chorob, to czemu nie? A religia katolicka? Kosciol byl zawsze
      przeciw nauce, zawsze zwalczal nauke, dlatego tez Polacy (inne
      narody mniej) sa jeszcze w XIX wieku. Wszelkie wynalazki, nowosci w
      medycynie pochodza z Zachodu.
    • michals-3 Trcohę mniej sensacji, a trochę więcej rzetelności 05.05.08, 12:16
      Prawdziwą tragedią jest to, ze 99% ludzi o tego typu badaniach
      dowiaduje się właśnie z artykułów takich jak powyższy. W tytule
      wielkimi literami "Krowoczłowiek", na pierwszym planie ohydny
      rysunek krowy z ludzką głową, a dopiero gdzieś daleko w tekście
      jest petitem napisane, że tak naprawdę tu nie chodzi o robienie
      żadnych odrażających krzyżówek międzygatunkowych, lecz o pozyskanie
      komórek do badań nad alzhaeimerem i innymi chorobami. Tylko jaka
      część czytelników w ogóle doczyta się tego wyjaśnienia? I co tu
      się, że reakcją większości jest natychmiastowe odrzucenie idei tych
      badań, oraz brak zainteresowania jakimikolwiek dalszymi informacjami
      na ten temat? W znacznym stopniu jest tu wina nieuczciwego
      dziennikarstwa.

      Mniej sensacji, a więcej rzeczowej rzetelności, panowie redaktorzy.
    • linnvv Szympans 05.05.08, 12:44
      Niezła zieja, naukowiec wstrzykiwal nasienie szympansa kobietom :D, juz wiadomo
      skad sie wzia HIV.
      Reszta artykulu jet nudnawa, szczególnie wstawki opinii skansenu (kościola
      katolickiego), kogo obchodzi co mieszaja z zarodkami ludzkimi. Niech kościol
      zajmie sie likwidacją księży gwałcących dzieci, a nauke zostawi naukowcom.
    • hlbiotech o bioetyce 05.05.08, 15:02
      Opracowano jeszcze skuteczniejszą technikę klonowania - nadchodzi era dzieci tworzonych na zamówienie...

      ---
      BIOETYKA


    • damianbsc W obronie krowoczłowieka 05.05.08, 17:01
      50 lat i ludzio/konie to bedzie codziennosc na ulicach - ile filmow s/f zmieni
      kategorie!
    • aelithe jak pisał lem 05.05.08, 18:18
      w 26 wieku najbardziej poszukiwanymi osobnikami ludzkiego będą
      kobieta taboret i dwujniak.
    • uburama A kuroczłek będzie znosił ręcznie malowane jaja 05.05.08, 23:50
    • gobi03 czy embrion ludzki to nowy gatunek w przyrodzie? 06.05.08, 14:47
      Kto akceptuje hodowanie i zabijanie ludzkich
      embrionów ten akceptuje hodowanie i zabijanie
      ludzi (a także eksperymentowanie na ludziach).
      Nie ma w przyrodzie takiego gatunku jak
      embrion ludzki albo embrion zwierzęcy.
      I niech tak pozostanie!

      Eksperymenty na zwierzętach (embrionach
      zwierzęcych) są również niemoralne, ale
      trudniej ludzi do tego przekonać.
      Nie chodzi tu o "drogocenność" ludzkiego DNA,
      tylko o przewidywalność tego świata.
      Słowo "przerażenie" jest tu zupełnie uzasadnione.
      Letalność hybryd nie oznacza, że nie uda się
      wszczepiać zarodkom krótkich odcinków DNA
      podpierając sie przy tym zgodą na dyskutowane
      tu badania.
    • duskj krótkowzroczność 20.05.08, 14:16
      Przy takim postępie badań, za kilkadziesią lat może, będziemy
      dyskutować na tym, czy etyczna jest likwidacja dorosłych hybryd
      ludzko-zwierzęcych.
      Skoro nie wiadomo, co będzie się działo z takimi zardodkami, jak się
      będą rozwijac, to skąd ta beztroska naukowców? I dlaczego
      zapewnienie, że będą niszczone do 14 dni, że nie będą wszczepiane do
      macicy... Czy są jakieś obawy?

      W legendach jest ziarno prawdy, w tych, które mówią o dziwnych
      stworach na Ziemi, weźmy Minotaura, Cyklopa i inne hybrydy, wiele
      tez obrazują dawne ryciny. Czy to tylko fantazja?

      Dla mnie to znak apokalipsy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka