Dodaj do ulubionych

Ile cierpienia jest w jajku, które jesz na śnia...

21.04.08, 07:51
Brawo za artykuł! Ja od kilku lat wyławiałem w Carrefourze jajka "2" spośród
zalewających półki jajek "3". Teraz jestem w Niemczech i w tutejszych
supermarketach jajka trójki są rzadkością, a dwójki można kupić za 1.5 euro za
10 jajek - cena praktycznie polskich dwójek. Często pojawiają się jedynki, a
zera należy wyławiać. No albo pójść do supermarketu ze zdrową żywnością.

Ludzie powinni sobie zdać sprawę z tego, co oznacza jajko trójka i na ile mogą
przestać to kupować.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Smaczne jajka od zadowolonych kur 21.04.08, 08:22

      1. Jajka od kur żyjących na wybiegu (symbol „1”) i z tzw. hodowli ekologicznej
      (karmione naturalnie - symbol „0”) można dostać tylko w specjalnych sieciach
      sklepów ekologicznych.

      ***************************************

      Ja kupuję je w "Bomi", które trudno zaliczyć specjalnych sieci sklepów
      ekologicznych.

      Najważniejsze jest to, że "0" i "1" są nieporównanie smaczniejsze od "2" i "3".
      I zapewne znacznie zdrowsze. Ale dla zjadaczy hamburgerów z McD nie ma to
      większego znaczenia.

    • parkomat Jajko - scenariusz 21.04.08, 08:49
      www.zwierzeta.warszawa.pl/index.php?strona=scenariusz&numer=15
    • jan-w Ile cierpienia jest w jajku, które jesz na śnia.. 21.04.08, 08:51
      Problem w tym, że jajka "0" kosztują ok 16 zł za pudełko 10 szt. Nigdy nie
      zastąpią w masowym handlu, jajek po 3 zł za pudełko.
      • avild Re: Ile cierpienia jest w jajku, które jesz na śn 21.04.08, 12:19
        Niekoniecznie. Widziałam takie jajka po 10 i 12 zł. A jajka za 3
        złote to chyba odległa przeszłość, zwykle kosztują coś koło 4,5 zł,
        mam rację?
        Poza tym popyt rodzi podaż, jeśli konsumenci będą kupować świadomie,
        mogą wpłynąć na obniżenie cen jaj z chowu wolnowybiegowego i
        ekologicznego. Już teraz jaja "od chłopa" można kupić na bazarach,
        całkiem niedrogo - one często są w ogóle niestemplowane, ponieważ
        przepisy dopuszczają brak ostemplowania w przypadku, gdy chów liczy
        sobie bodajże mniej niż 50 kur (co do liczby pewna nie jestem, ale
        różnica ilości w stosunku do chowu klatkowego jest znaczna).
    • p.s.j mniam, mniam, lubię gotowane embriony 21.04.08, 12:23
      zwłaszcza embriony ptaków nielotów.
    • toja3003 A w cyrku męczy się zwierzęta. 22.04.08, 08:35
      A w cyrku męczy się zwierzęta.

      To zresztą małe piwo w porównaniu z
      barbarzyństwem hiszpańskiej corridy
      a rzecz się dzieje w europejskim kraju,
      w XXI wieku, w UE, która jest także
      "wspólnotą wartości".

      Bądźmy zatem konsekwentni. Żadnych
      zwierząt w cyrku. Niech się tylko
      ludzie męczą, różni klowni itp.

      A jak sie koń w zaprzęgu męczy!
      Wypuścić go. I Burka - nie tylko z łańcucha
      (koniecznie) ale w ogóle ze służby
      dla człowieka. Psina się męczy przecież.

      Kanarki w klatkach i rybki w akwariach winny
      być zabronione. Zlikwidować zoa i rybołówstwo.
      Żadnych hodowli, futer, skór, polowań.
      Po prostu przyznać wszystkim zwierzętom
      status krów jak w Indiach i głodując na chodniku, przyglądać się
      tonom
      "befsztyków". przechadzających się spokojnie
      po ulicach.

      Wygląda na to, że szyderczo prowokuję ale
      po prostu wiem, że jeszcze jako ludzkość
      do tego wszystkiego nie dojrzeliśmy.

      Jednocześnie jestem głęboko przekonany,
      ze kiedyś tak właśnie będzie.

      W każdym razie, zabijanie zwierząt tylko dla przyjemności
      zabijania uważam za co najmniej niesmaczne.


    • ciagletosamo Ile cierpienia jest w jajku, które jesz na śnia... 10.04.09, 23:51
      To nieprawda, że nigdzie nie ma jedynek - nie jestem fanem Społem, ale ta
      firma w swoich sklepach sprzedaje jajka od zielononóżki - są one dużo mniejsze
      (normalny rozmiar!), kosztują sporo, bo prawie 10zł/12szt. ale warto, maja po
      prostu inny, lepszy smak no i są zdrowe, szczególnie jeśli podczas gotowanie
      nie pękają. Swego czasu genialna Jadwiga Kempisty w książce "Leczenie
      żywieniem" (polecam!) opisała, co się dzieje w jajku, gdy pęka w gotowaniu - o
      ile pamiętam, chodziło o to, że gdy pęknie skorupka (naturalna ochrona jajka
      przed zbyt wysoka temperaturą), wtedy niszczy się lizyna, która zapobiega
      tworzeniu cholesterolu szkodliwego dla człowieka. Więc jajka niepęknięte, na
      twardo lub miękko, można jeść do woli ile dusza zapragnie - choćby codziennie.
      Ale nie trójki rzecz jasna... Popieram jedynki, zerówki - zielononóżki
      najchętniej, bo to jajka od tradycyjnej, od niedawna odtwarzanej odmiany kury.
      No to zdrowia życzę i wesołego jajka!
    • foebe Ile cierpienia jest w jajku, które jesz na śnia... 11.04.09, 18:45
      Obecnie jajka "jedynki" można kupić także w niektórych supermarketach :) W
      osiedlowych sklepikach raczej bym na nie nie liczyła, natomiast niektóre duże
      sieciówki (!!!) się postarały.
    • amierzej Ile cierpienia jest w jajku, które jesz na śnia... 17.04.09, 10:40
      Nieprawda, wczoraj kupiłem w makro jajka z chowu ściółkowego w
      Makro. Do tego tylko 3 grosze droższe od trójek.
    • onucka Ile cierpienia jest w jajku, które jesz na śnia.. 17.04.09, 13:28
      To powarzna sprawa musi sie tym zajac Watykan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka