janusz990
24.04.08, 17:26
Kiosk
Ciekawostki
Jerzy Sosnowski/11.01.2008 08:00
Cud UFO
Przyznaję: mam wstydliwy pociąg do stron internetowych, poświęconych
UFO i tematom pokrewnym
Kilka lat temu zdarzyło mi się namówić niepozbawioną zdrowego
rozsądku żonę, byśmy pojechali do Wylatowa, wioski w centralnej
Polsce, obejrzeć tamtejsze "kręgi zbożowe" (zresztą w ostatniej
chwili – po drodze mijaliśmy kombajny, czerwone mementa dla tych
sezonowych znaków).
REKLAMA Czytaj dalej
Kiedy słyszę od bliźnich, że byli świadkami "zjawisk
paranormalnych" – nie śmieję się, nie macham ręką, tylko czekam na
szczegóły. Synchroniczność, czyli – jak to definiował Jung –
"akauzalne zdarzenie znaczące", dawno przestała mnie dziwić: chyba
każdemu przytrafiło się, że gdy (powiedzmy) czytał poemat Edgara
Allana Poe "Kruk", na parapecie ni z tego, ni z owego przysiadł
kruk? Lub przynajmniej gawron.
Tajemnicze kręgi w zbożu, fot. TVN24
www.youtube.com/watch?v=JGh7eFoPKD0&feature=related
Kiedy próbuję zrozumieć tę cechę, kłopotliwie odróżniającą mnie od
wykształconych bliźnich (choć może i oni nocami bobrują po sieci w
poszukiwaniu zdjęć Marsjan, tylko się do tego nie przyznają),
dochodzę do wniosku, że stanowi ona formę niezgody na całościowe
opisanie świata, którego rozmaite wersje oferuje mi się zewsząd.
Dlatego protestuję, gdy zdradziwszy się ze swoją skłonnością,
zostaję zaliczony w szereg ufologów lub spirytystów – co
permanentnie robią ci właśnie ufolodzy lub spirytyści, chcący
widzieć we mnie swojaka, ale też racjonaliści, w oczach których
najskromniejsza wzmianka o ograniczeniach naszej współczesnej wiedzy
oznacza popadnięcie w zabobon. Jedni i drudzy grzeszą w moich oczach
upodobaniem do jakiegoś systemu. Tymczasem wizja rzeczywistości, w
której oczywiście (!) istnieje telekineza, telepatia i teleportacja,
nie wydaje mi się wcale bardziej pociągająca niż ta, wedle której
istnieje jedynie telewizja i telemarketing. Pogląd, którego
potwierdzenia szukam w opowieściach, stanowiących zazwyczaj obrazę
dla rozsądku, mówi natomiast coś innego: że od każdej reguły, którą
potwierdza empiria, może istnieć skandaliczny wyjątek.
Żeby tę myśl wyjaśnić, postaram się opisać zdarzenie, którego byłem
uczestnikiem jakieś dwadzieścia lat temu. Nie pamiętam już po co,
ani w jaki sposób, udało mi się namówić znajomych do zaaranżowania
seansu spirytystycznego. Było nas sześcioro – jedno małżeństwo i
dwie pary. Nie wiedząc tak naprawdę, jak się do rzeczy zabrać,
urządziłem wszystko na podstawie dość szczególnego podręcznika do
spirytyzmu, a mianowicie… sceny, zapamiętanej z powieści Zbigniewa
Nienackiego "Niesamowity dwór". Przygotowałem planszę, złączyliśmy
dłonie nad talerzykiem, a gospodarz zaczął nawoływać ducha. Po
kilku, może kilkunastu minutach…
No właśnie: co właściwie się wydarzyło? Żona gospodarza zaczęła
nagle głęboko oddychać, jak człowiek pogrążony we śnie. Po jej
twarzy płynęły łzy, ale zapytana, czemu płacze, powiedziała tylko –
powoli, z opóźnieniem, jakby naprawdę zapadła w drzemkę –
że "wszystko dobrze". Talerzyk natomiast – sam się żenuję,
zażenowałem się od razu, bo chyba sam nie spodziewałem się niczego
innego, niż że po pewnym czasie znudzeni damy sobie spokój – ruszył
w wędrówkę po stole. Zaintrygowany poprosiłem, żeby kolejne osoby
zabrały ostrożnie ręce, tak, że w końcu tylko my dwoje, ja i
niespodziewane medium, dotykaliśmy się palcami. Podsunąłem swoje
dłonie pod dłonie dziewczyny: żadne z nas nie przyciskało talerzyka!
A on tymczasem, zatrzymując się przy kolejnych literach, układał
zdania co najmniej kłopotliwe: o kłopotach małżeńskich gospodarzy, o
napięciach między narzeczonymi, o skrytych pragnieniach siedzących
wokół osób. Wreszcie jedna z dziewczyn powiedziała: "No już,
starczy, dajcie spokój" – i okazało się, że z dziwacznego stanu nie
umiemy naszego medium wybudzić. Po ciągnącym się przeraźliwie długo
kwadransie cucenia w łazience dziewczyna ocknęła się nareszcie, a ja
obiecałem sobie nigdy więcej nie uczestniczyć w podobnych imprezach.
Spirytysta uzna, rzecz jasna, że wywołaliśmy ducha (?). Racjonalista
będzie również dowodził, że rozumie, co się stało – upierając się,
że widocznie znalazł się jednak wśród nas okrutny dowcipniś lub że
ulegliśmy wszyscy zbiorowej sugestii. Mnie natomiast uderza, że poza
powyższym, czysto faktograficznym opisem (zabrudzonym co prawda
przez użycie słowa "medium"), nie potrafię na temat tamtego wieczoru
powiedzieć nic sensownego. Znalazłem się poza strukturami języka,
którym władam. Przyjęte przeze mnie znaczenie słowa "duch" wyklucza
łączenie go z czasownikiem określającym fizyczną czynność ("Duch
poruszał talerzykiem" – co za nonsens!). Słowo "zaświaty" w żaden
sposób nie daje się zestawić z intymnymi treściami, w które układały
się litery z planszy. Swoją drogą: talerzyki nie poruszają się
samoistnie po stole. Wszystko to należy do podstawowych
oczywistości, które pozwalają mi w miarę sprawnie żyć od 45 lat.
Widziałem wszakże co innego. Pojęciem, którego chętnie użyję,
jest "skandal poznawczy" – tyle, że pozwala ono jedynie powiedzieć
oględnie, że nic nie rozumiem.
Kilkanaście lat później rozmawiałem z moim przyjacielem,
konserwatywnym katolikiem, który napomknął, że Kościół uznaje
wprawdzie realność cudów, ale nie akceptuje spirytyzmu. "Wiesz, ja
nie jestem przekonany, czy doświadczenia spirytystyczne w pewnych
okolicznościach nie są realne" – mruknąłem ostrożnie. Podniósł
wzrok. "Toteż nie akceptuje nie dlatego, że są nierealne,
przeciwnie" – powiedział głosem dość złowróżbnym. Zmieniłem temat.
12
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd,
napisz do nas wyślij link strona do druku
Dodaj swój komentarz »
138 komentarzy
Katolicy ! Powiedzcie mi, gdzie [2] 24.04.2008 14:51
sie ukrywa wasz bóg ? Nigdzie go nie widać. ~Waldi
Nie można złapać oszustów od kręgów w zbożu? [9] 24.04.2008
14:39
Wiadomo, że pojawiają się one gdy zboże wystarczająco ...
~Konswerwa
A mnie czasem... [27] 24.04.2008 14:02
A mnie czasem ginie w praniu jedna skarpetka i pojawia się ...
~For
PO PROSTU SPOJRZCIE CZASEM W NIEBO... [1] 28.01.2008 15:26
polecam poswiecic dluzsza chwile (pare minut) ... ~GULA
Opowiesc plus ostrzezenie [7] 13.01.2008 11:27
Bylem raz u kolegi ktory wrocil z dluzszego pobytu w RPA. ...
~bajdar
Rozsadek?Ten artykul to typowy belkot ateistyczny! [1]
13.01.2008 02:48
Zauwazam tu wyraznie brak zdrowego rozsadku,a co za tym ...
~UFObajki
Katolicy ! Co będzie z [7] 13.01.2008 02:37
waszą wiarą kiedy odkryte zostaną cywilizacje pozaziemskie ...
~Waldi
Najnowsza fizyka i właściwości ludzkiej psychiki są tu kluczem
[1] 13.01.2008 02:25
Świat materii i zmysłów to nie cała rzeczywistość. Od ...
~Dobromił
Ja też miałem wstydliwy pociąg. To IC relacji Warszawa-Kraków-
Warszawa. 13.01.2008 02:04
Płaciłem za bilet krocie, a jechałem żenującym bydłowozem. ~Były
pociąg-user
98,5% Polaków wierzy w czary [2] 13.01.2008 01:36
pozostali to ateiści ~abc
Najwieksze niewyjasnione zjawisko [12] 13.01.2008 00:31
zwyciestwo PO w wyborach parlamentarnych ~kaj
Zgwalcona przez kosmite [7] 12.01.2008 23:56
Czy kobieta moze miec dziecko z kosmita czy jest to ... ~ds
Kręgi w zbożu wykonuję. Każda rozsądna średnica. Wzorów głęboko
skomplikowanych 12.01.2008 23:49
jeszcze nie robię - brak mi odpowiednich przyrządów ... ~Zbożowe
koło
Istnienie UFO 12.01.2008 22:59
Myślicie że Ufo Istnieje ?? Co wy.