Dodaj do ulubionych

Tu mi gen wyrośnie

25.04.08, 07:31
Ludzie od zawsze bali się nowości, więc nastawienie do GMO mnie nie dziwi. Mam
nadzieję, że jeszcze dorośniemy.
Moim zdaniem jednak nieco bez sensu zadawać w ankiecie pytanie "Czy boisz się
GMO?", bo od razu sugeruje ono, że stanowisko przeciwne uprawie roślin
transgenicznych jest nieracjonalne, jest strachem. Małe nadużycie, wydaje mi
się, że gdyby pytanie zadane było bardziej neutralnie, być może więcej osób
powiedziałoby "nie" (kto chciałby przyznać się do tego że się boi?).
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 07:39
      Jest jeszcze drugi aspekt tej sprawy - monopolizacja rynku przez koncerny
      biotechnologiczne. Nikogo się nie pyta czy jest za ograniczeniem prawa
      patentowego do genów - bo odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Zamiast tego
      dziennikarze wywołują dyskusję na linii przeciwnicy-zwolennicy GMO, sugerując w
      ten sposób że wszyscy którzy mają cokolwiek przeciwko, to ciemne kmiotki.
      I głos tych, którzy chcieliby odpowiednich regulacji prawnych, żeby nie
      uzależniać rynku od tych którzy "opatentowali" sobie jakieś geny, ginie w tłumie.
      • yah_42 Re: Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 11:48
        ale i tak odmiany o]uprawne sa patentowane czy tez maja licencje i
        sa wlsnoscia firm co je wyselekcjonowaly - wiec co z tego ze inne
        firmy "patentuja" odmiany gdzie sa >>transgeny<< ? to co sie dzieje
        w Polsce tom po prstu ochrna >>rodzimych<< patentow przed roslinami
        opatentowanymi w np. USA czy przez inne wielkie firmy
        • almagus Re: Tu mi gen wyrośnie,Odkoduj i żyj. 25.04.08, 21:21
          yah_42 napisał:

          > ale i tak odmiany o]uprawne sa patentowane czy tez maja licencje i
          > sa wlsnoscia firm co je wyselekcjonowaly - wiec co z tego ze inne
          > firmy "patentuja" odmiany gdzie sa >>transgeny<< ? to co sie d
          > zieje
          > w Polsce tom po prstu ochrna >>rodzimych<< patentow przed rosli
          > nami
          > opatentowanymi w np. USA czy przez inne wielkie firmy


          Odkoduj i żyj.

          Dopisuj do starych tekstów.
          Lub napisz sobie nowy.
          Chociaż tych parę słów.
          Co przyjdą ci do głowy.

          Tekst najstarszy, genu kod.
          Trzy i pół miliarda lat.
          Krótszy niż znicza knot.
          Takie kipu w nasz świat.

          Bądź orłem i sokołem.
          Lekkim jak w widy senne.
          I coraz mniejszym kołem.
          Poznawaj co tajemne.

          Napisane, przeczytane.
          Tworzą często kompilację.
          Jakoś interpretowane.
          A na swoim ty masz rację.

          A to twoje, to twój kod.
          Może metra z półtora.
          To organy, atawizm cnot.
          Taka zawinięta „Tora”.
    • t.duszynski Transgeniczne, zdrowe jak DDT i eternit? 25.04.08, 07:42
      Może zdrowe, a może nie? Czas pokaże.
      Ale dlaczego my mamy być królikami doświadczalnymi?
      • debil13 Pozdrawiam P. Tadeusza 25.04.08, 09:33
        www.nocleg.info.pl/kampania/index.php?action=show_whole_article&id=52
    • smok_sielski Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 07:46
      Juz w pytaniu ankiety jest manipulacja (GMO sie boja wsteczniacy, ciemnogrod).
      Ja sie GMO nie boje - jestem po prostu przeciw jej upowszechnianiu i uprawie.
      Zreszta nie jestem w tym odosobniony. Ale niech tam - w tej kwestii moge byc
      ciemnogrodem :)
      smok
    • gobi03 ja sie boję 25.04.08, 07:58
      boję się nie tylko roślin transgenicznych,
      ale wszelkich manipulacji na genach.
      Boję się nowych bakterii nieznanych od milionów
      lat, boję się pokarmów wyglądających jak
      znane ale zawierających dziwne elementy, albo
      nie zawierających tego co mieć powinny.
      Boję się procentowego określania człowieczeństwa
      nowych organizmów, np. hodowanych jako dawcy
      tkanek.
      Boję się również, że będę musiał kupować
      licencję na każdy nowy kwiatek w ogrodzie.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Wszystko co jemy jest modyfikowane genetycznie 25.04.08, 08:56
        gobi03 napisał:

        > boję się nie tylko roślin transgenicznych,
        > ale wszelkich manipulacji na genach.

        Rany Boskie. Wszystko co żyje to jedna wielka manipulacja na genach. Odkąd
        ludzkość nauczyła się hodować zwierzęta i uprawiać rośliny - robi ona nic
        innego, jak manipulacje genetyczne właśnie!

        - Dzikie jabłka są małe jak wisienki. A my jemy ogromne mutanty.
        - Pszenica za czasów Jezusa miała kilkakrotnie krótsze kłosy. A my jemy
        zmutowaną, gigantyczną pszenicę.
        - Jeszcze za czasów Kolumba kukurydza uprawiana przez Indian miała kolby
        wielkości i grubości palca. To, co my jemy teraz, to jakiś monstrualny mutant.

        Jedyna różnica to taka, że tamte manipulacje genetyczne przebiegały na
        przestrzeni setek lat, więc nikt ich nie zauważył.
        • rejtann Zakazany ryż zmodyfikowany genetycznie w Polsce 25.04.08, 09:07
          W dolnośląskich sklepach sieci Auchan i Tesco wykryto genetycznie
          zmodyfikowany ryż, nie dopuszczony do obrotu w Unii Europejskiej.
          Jak zapewnia Główny Inspektor Sanitarny wszystkie partie ryżu
          zostały już wycofane ze sklepowych półek. Zmodyfikowany genetycznie
          ryż trafił do sklepów we Wrocławiu, Jeleniej Górze, Lubinie,
          Wałbrzychu, Głogowie, Świdnicy, Jaworze i Bolesławcu - powiedziała
          Elżbieta Peszko-Bilska z wojewódzkiej stacji sanepidu we Wrocławiu.
          Naukowcy są podzieleni co do wpływu żywności modyfikowanej na
          zdrowie ludzi, ale nie ma jednoznacznych badań, które by
          potwierdzały ich szkodliwy wpływ.
        • marcinwo76 Re: Wszystko co jemy jest modyfikowane genetyczni 25.04.08, 09:20
          No tyle że transgeniczność tych rośli polega też na tym że mają obce
          geny. Piszesz o jabłkach ale ja jestem przeciwko uprawie jabłoni z
          genem obcym np. od innej rośliny. Uprawa roślin na przestrzeni setek
          lat polegała na selekcji osobmników silniejszych dających większe,
          lepsze plony a nie tworzeniu nowych gatunków które np. nie mają
          naturalnych wrogów.
          • unhappy Re: Wszystko co jemy jest modyfikowane genetyczni 25.04.08, 13:43
            marcinwo76 napisał:

            > No tyle że transgeniczność tych rośli polega też na tym że mają obce
            > geny. Piszesz o jabłkach ale ja jestem przeciwko uprawie jabłoni z
            > genem obcym np. od innej rośliny.

            Co z ludźmi??? Sporą część kodu dzielą z szympansami. Kto nam to wprowadził???
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wszystko co jemy jest modyfikowane genetyczni 25.04.08, 13:57
              > Co z ludźmi??? Sporą część kodu dzielą z szympansami. Kto nam to wprowadził???

              Sporą? 95%!!! Powinni tego zabronić!!!
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Wszystkie gatunki w przyrodzie kiedyś były "nowe" 25.04.08, 13:45
            Ależ to nieprawda. Wszystkie gatunki w przyrodzie kiedyś były "nowe" i powstały
            na skutek krzyżowania się oraz mutacji.
        • gobi03 Wszystko co jemy jest modyfikowane ??? 26.04.08, 09:52
          Rzecz w tym, co rozumiemy jako "modyfikację".
          Wspólny budulec różnych organizmów jest
          błogosławieństwem - pobieramy witaminy,
          białka itd. z pokarmu i dzięki temu możemy żyć.
          Te twoje jabłka-mutanty to są wciąż jabłka,
          a nie jabłko-gruszki, albo nie daj Boże
          jabłko-ludzie (ludzio-jabłka). Mają ten sam cukier,
          nawet jeśli jest go więcej, ten sam błonnik, zaś
          nie mają pestycydów "własnej produkcji".
          Tymczasem rośliny transgeniczne są efektem
          wszczepiania genów z innych organizmów do roślin.
          Chcesz połączyć jabłko z muchomorem? Da się zrobić...
          To jest główna różnica, a nie czas dokonywania
          tych zmian.
          Zresztą czas też jest tu ważny, bo nagłe rozregulowanie
          składników zawartych we wszystkich (tanich) pokarmach
          jest poważnym niebezpieczeństwem.
          Kto jest w stanie być "na bieżąco" ze składnikami
          wszelkich dostępnych na rynku pokarmów, które mogą
          zmieniać się (pod względem zawartości) z roku na rok?
          Kto będzie w stanie planować dietę dla rosnących
          dzieci w oparciu o mięso-375 albo mięso-378
          (beztłuszczowe, bezwapniowe albo z podwyższoną
          zawartością witaminy A, itd.) kiedy w ciągu roku
          mogą pojawić się dziesiątki nowych i znikać dziesiątki
          starych odmian? Uważam, że lepiej byłoby postanowić,
          że mleko ma być mlekiem, pszenica pszenicą, a mięso
          mięsem. Już teraz jestem oburzony takimi wynalazkami
          jak szynka wieprzowa robiona z drobiu i skórek
          wieprzowych - ale wciąż są to surowce naturalne.

          Chciałbym również zauważyć, że nie odnosisz się
          do podanych przeze mnie niebezpieczeństw związanych
          z _tworzeniem_ nowych organizmów tylko podajesz
          przykłady _doboru_ przez pokolenia istniejących
          organizmów w oparciu o wybrane kryteria.
          Organizmy rozdzielnopłciowe wciąż się modyfikują
          genetycznie dziedzicząc część genów po jednym
          a część po drugim rodzicu. Dzięki Bogu jednak
          nie narodzi się dziecko trochę ludzkie a trochę
          świńskie. Niestety technologia GMO właśnie na to
          pozwala.
          • nessie-jp Re: Wszystko co jemy jest modyfikowane ??? 26.04.08, 23:44
            > Rzecz w tym, co rozumiemy jako "modyfikację".
            > Wspólny budulec różnych organizmów jest
            > błogosławieństwem - pobieramy witaminy,
            > białka itd. z pokarmu i dzięki temu możemy żyć.
            > Te twoje jabłka-mutanty to są wciąż jabłka,
            > a nie jabłko-gruszki,

            A nektarynki? A pomarańcze, grejpfruty i cytryny?


            > Tymczasem rośliny transgeniczne są efektem
            > wszczepiania genów z innych organizmów do roślin.

            A proces ten zachodzi w naturze bez przerwy
            • gobi03 Re: Wszystko co jemy jest modyfikowane ??? 27.04.08, 12:42
              Nie wiem, czego chcesz od pomarańczy. Nektarynki
              i aronia rzeczywiście mi się nie podobają.
              Bardzo trudno jest przebadać ich potencjalną
              rakotwórczość dla ludzi, szczególnie że powinny
              to robić niezależne ośrodki badawcze na zlecenie
              rządu albo jakiejś światowej organizacji zdrowia.

              Co do kichnięcia - każdy kiedyś umrze, możliwe
              że z powodu kichnięcia, chociaż podejrzewam, że
              bardziej prawdopodobne są inne przyczyny.
              Jeśli jakieś moje komórki ulegną mutacji spowodowanej
              przez wirusa, to nie będzie to zmiana w DNA całego
              organizmu, tylko np. skóry twarzy. Może ta zdeformowana
              komórka po prostu obumrze i zostanie zastąpiona inną,
              może zrobi mi sie jakiś wyprysk, jednak moje dzieci
              odziedziczą te mocniejsze geny ode mnie i żony.
              Raczej nie z twarzy.

              Problem światowej biedy nie zostanie rozwiązany
              przez koncerny "produkujące" rośliny i sprzedające
              do nich środki ochronne. Tu jest sprzeczność.

              Wysoka dzietność w społeczeństwach o wysokiej
              śmiertelności dzieci nie jest wynikiem głodu.
              To sposób na przetrwanie gatunku. Wprowadź
              ubezpieczenia społeczne, powszechną dostępność
              do lecznictwa i w dwa pokolenia ludzie ograniczą
              się do dwojga dzieci na rodzinę. A wtedy okaże się,
              że prognozy geometrycznego wzrostu zapotrzebowania
              na żywność były nietrafione. I zostaniemy z bombą
              genetyczną i uruchomionym zapalnikiem.
              Indie zwalczają wysoki przyrost naturalny przez
              aborcję dziewczynek, bo chłopcy nie rodzą. Rząd
              nawet nie musiał tego narzucać ludziom, sami tak
              robią.

              Niesłusznie przedstawiasz to jako kwestię życia
              i śmierci w Indiach. Gdybyśmy mieli w Polsce
              miliard ludzi to też by brakowało żywności.
              Indie mają określony potencjał produkcji żywności
              i nawet jeśli go podwoisz albo popięciorzysz,
              to da się go przekroczyć. Moim zdaniem klęski
              głodu trzeba zwalczać polityką społeczną
              a nie otwieraniem puszki Pandory.

              Argument z zagłodzeniem dziecka jest demagogiczny
              ponieważ koncerny zaangażowane w GMO wcale nie
              gwarantują likwidacji klęski głodu. One tylko obiecują
              tańszą żywność i zapewniają, że GMO jest niegroźne.
              W rzeczywistości GMO _jest_ groźne, a żywność tańsza
              (tam) nie będzie. Za to ONI będą mieć zyski.
              Kosztem będzie zniszczona równowaga w przyrodzie.
    • smok_sielski Re: Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 07:58
      > Ludzie od zawsze bali się nowości, więc
      > nastawienie do GMO mnie nie dziwi.

      Ja sie tam nowosci nie boje (moze dlatego, ze jestem jeszcze dosc mlody).

      > Mam nadzieję, że jeszcze dorośniemy.

      Dlaczego wartosciujesz w ten sposob? Zwolennicy GMO - dorosli, przeciwnicy -
      niedorosli (w domysle - niedojrzali)

      > Moim zdaniem jednak nieco bez sensu zadawać w
      > ankiecie pytanie "Czy boisz się GMO?"

      Dobrze, ze to zauwazyles

      > być może więcej osób powiedziałoby "nie" (kto
      > chciałby przyznać się do tego że się boi?).

      A mnie sie wydaje, ze przeciwnicy GMO sa na tyle pewni swego zdania, ze
      manipulacje ankietowe ich nie ruszaja :)
      smok
    • pool711 Bac sie trzeba "braku rozsadku" 25.04.08, 08:00

      i drozszego jedzenia. A nade wszystko zenujacym poziomem uswiadomienia
      spoleczenstwa. Telewizory i monitory emituja pole elektromagnetyczne -
      wprowadzmy w Polsce strefe wolna od monitorow,wyswietlaczy i
      telewizorow!!!!
      Zenada
    • executioner Re: Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 08:09
      syn_jana napisał:


      > Ludzie od zawsze bali się nowości (...)


      Małorolny chłop boi się pisanego
      a ciemny człeczyna nieznanego.

      Nie chcą roślin genetycznie modyfikowanych
      a nie mają zielonego pojęcia co to jest
      i jaki wpływ mają na zdrowie człowieka.


    • debil13 wolę procesor i twardziela 25.04.08, 08:11
      No i widzicie jak o 2800 % podkreciłem Wam ogladalność i na tym
      kończe. Ludzie potrzebują prawdy i wojowników o nia.

      reszte info - wiecie gdzie szukać

      PS. w sadach, prokuraturach i kancelariach zauważyłem , że tylko na
      moich forach siedza. Więc do roboty ślicznotki

      twojprezydent.pl
      • rejtann GMO - Oszóstwo stulecia? 25.04.08, 08:43

        Według różnych raportów tych organizacji bilans zysków z upraw GMO
        jest taki sam lub nawet gorszy niż w przypadku upraw tradycyjnych, a
        wydajność upraw spada. Coraz większym problemem stają się
        transgeniczne chwasty oporne na środki ochrony roślin
        (superchwasty), które szczególnie silnie rozpleniły się w
        Argentynie. To zmusza rolników do stosowania coraz większych dawek
        coraz bardziej agresywnych środków chwastobójczych. Zużycie środków
        ochrony roślin wzrosło średnio o ok. 10% w uprawach GMO w porównaniu
        z naturalnymi. Wbrew propagandzie ISAAA areały upraw modyfikowanych
        zaczynają się kurczyć, w Europie coraz powszechniej powstają strefy
        wolne od GMO. Sztandarowym przykładem jest Rumunia, gdzie uprawy GMO
        były bardzo rozpowszechnione, a obecnie rząd dąży do całkowitego ich
        wyeliminowania. Coraz większa jest świadomość społeczna i coraz
        większy sprzeciw przeciwko praktyce „patentów na życie”.
        • pool711 Re: GMO - Oszóstwo stulecia? 25.04.08, 09:18
          Pytanie - A jak się taki chwast transgeniczny wylęgł? Tak sam z siebie?? N chopa
          rozum, żeby powstał to ktoś go musiał majstrować w jego DNA?? Coś tu brak logiki.
          • rejtann Re: GMO - Oszóstwo stulecia? 25.04.08, 09:32
            Białka owadobójcze tych roślin przedostają
            się do gleby, białka roślin GMO są niebezpieczne dla
            wszystkich owadów (kreacja superwirusów), transgeniczne bakterie
            mogą pozostawać w glebie 6 lat, powodują mikroewolucję plazmidiów,
            wzrost oporności na czynniki toksyczne.
            • buj_w_chucie Re: GMO - Oszóstwo stulecia? 25.04.08, 14:07
              Kurcze, mam wrazenie sie sie nabijasz... Odpisuje wiec na wypadek
              gdybys pisal to na serio

              > Białka owadobójcze tych roślin przedostają
              > się do gleby

              Czyli z tego wynika, ze chwasty moga przejmowac odpornosc od roslin
              GM przez "spozywanie" ich bialek? Sa z tym dwa problemy:

              1. Rosliny nie przyswajaja bialek ani nawet aminokwasow. Przyswajaja
              proste zwiazki nieorganiczne, a te sa takie same, niezaleznie od
              tego czy powstaly z rozkladu kapusty zwyklej czy GMO.
              2. Czy jak zjesz fladre to przejmiesz jej zdolnosc do zmiany barwy?
              Pachnie to troche wierzeniami pierwonymi... Zjem serce wroga aby
              posiasc jego sile.
    • ukos A dyć to syćko bez te atómy 25.04.08, 08:21
      "Nasze obecne przepisy zakazują upraw GMO i narażają nas na konflikt
      z Komisją Europejską, a później niemal pewną porażkę przed
      Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości".

      Te przepisy przede wszystkim zapewniają już nie porażkę, ale klęskę
      na rynku płodów rolnych. Potem się zdziwią debile, że po tylu latach
      nadal w nędzy.
    • rejtann Nie sprzedawajcie polskiego rolnictwa! 25.04.08, 08:41
      Oddanie kontroli nad rynkiem nasion roślin uprawnych międzynarodowym
      koncernom - właścicielom patentów odmian modyfikowanych genetycznie,
      które stosują praktyki monopolistyczne może stworzyć bezpośrednie
      zagrożenie suwerenności żywnościowej Polski.

      Tradycyjne gatunki i stare odmiany roślin to bogactwo, które Polska
      wnosi do Europy. Dają one utrzymanie setkom tysięcy małych i
      średnich gospodarstw w Polsce, mogą być podstawą rozwoju rolnictwa
      ekologicznego. Ponieważ istnieje realne niebezpieczeństwo skażenia
      tradycyjnych upraw przez geny odmian zmodyfikowanych - GMO stanowi
      więc zagrożenie dla różnorodności naszego rolnictwa, groźna też jest
      utrata szans i korzyści z rosnącego w Europie popytu na Polską
      żywność - mięso, mleko, owoce twarde i miękkie, warzywa,
      produkowanych z ograniczonym użyciem środków chemicznych, a także
      żywność ekologiczną.
      • paskudek1 Re: Nie sprzedawajcie polskiego rolnictwa! 25.04.08, 14:38
        człowieku, o bogactwie nasiennictwa jakiegokolwiek decyduje nie
        "tradycyjność" ale odporność roślin na klimat w jakim rosną,
        wydajność plonów, odporność na srodki owado i chwasto bójcze w razie
        choroby ale przede wszystkim odporność na choroby, siła i możliwości
        przetrwania np. długotrwałej suszy. Co z tego że rodzimi
        przedsiębiorcy produkują np. sadzonki antonówki skoro jej uprawa w
        rezultacie jest nieopłacalna bo diametrycznie zmieniły się warun ki
        glebowe, wodne, klimatyczne??? Antonówka to jest przykład, akurat
        nie znam się tak dobrze na obecnych odmianach owoców i warzyw. Alw
        do ciężkiej ospy WSZYSTKIE odmiany tzw. F1 są MODYFIKOWANE, tyle że
        na olu, w szklarni, inspekcje a nie w laboratorium na posiomie
        atomów i genów. Technologia poszła do przodu i tyle, to co teraz
        robią w laboratorium np. przez rok, dawniej robiono pprzez kilka -
        kilkanaście sezonów wegetacyjnych na polu. Jak czytam te bzdury o
        pobieraniu przez chwasty efektór rozkładu roślin GMO to mi się
        odechciewa
    • rejtann GMO przyczyną epidemii nowotworów? 25.04.08, 08:45
      Epidemiolodzy przestrzegają, że spożywanie produktów modyfikowanych
      genetycznie może być rakotwórcze i powodować alergie, może też
      uodparniać na antybiotyki. Przed uprawami modyfikowanymi genetycznie
      przestrzegają też ekolodzy. Podkreślają, że zmniejszają one
      bioróżnorodność i będą zanieczyszczać środowisko. Zarówno Światowa
      Organizacja Zdrowia, jak i Europejska Agencja do spraw Leków
      zakwestionowały pozytywną opinię zmodyfikowanego genetycznie
      ziemniaka, wydaną przez Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa
      Żywności. Dowodzą, że gen ARMG wbudowany w ziemiaka wpływa na
      antybiotyki stosowane w leczeniu ludzi i zwierząt.
      • nessie-jp Re: GMO przyczyną epidemii nowotworów? 25.04.08, 19:50
        rejtann napisał:

        > Epidemiolodzy przestrzegają, że spożywanie produktów modyfikowanych
        > genetycznie może być rakotwórcze

        Dlaczego?

        > i powodować alergie,

        A niemodyfikowanych to nie?


        > może też
        > uodparniać na antybiotyki.

        To chyba dobrze? Nie chciałabym być nieodporna na antybiotyk. Jeszcze by mi
        zaszkodził.
    • airone Polacy! Wyjdźcie z drewnianych domków! 25.04.08, 08:46
      Słowa Leo nadają się tu najlepiej.
      • rejtann Największy gigant GMO - Monsanto kłamie jak z NUT! 25.04.08, 08:52
        Największemu gigantowi GMO - Monsanto "zawdzięczamy" DDT (zakazany
        Azotox), Aspartam czy Posilac, bydlęcy hormon wzrostu, zakazany w
        Kanadzie i większości krajów Unii, gdyż stymulowanie produkcji mleka
        opłaca epidemią zakaźnych chorób, masowym stosowaniem antybiotyków i
        przekazywaniem tego konsumentom.
        Lecz nade wszystko chlubą Monsanto jest najsłynniejszy z herbicydów,
        Roundup, przynoszący firmie krociowe zyski, przy tym
        najzupełniej „nieszkodliwy i biodegradowalny”, jak głosiła reklama.
        Kłamała jak z nut, za co Monsanto skazano przed sądami w Nowym Jorku
        i we Francji. Oczywiście ani trochę się nie przejął, gdyż nawet 700
        mln grzywny to pestka przy dochodach rocznych rzędu 7,5 miliardów.
        Jeśli Monsanto czymś się przejął, to groźbą wygaśnięcia patentu na
        Roundup (po 20 latach patent przechodzi do sfery publicznej i każdy
        może go bezkarnie spiratować) i dlatego tylko wymyślił Frankensteina
        o nazwie Roundup Ready: tak zmodyfikowane genetycznie odmiany
        kukurydzy, soji czy rzepaku, że odporne są na działanie
        uniwersalnego herbicydu, który niszczy wszystko inne, za wyjątkiem
        ich – aczkolwiek nikt dotąd nie zbadał, ile z potężnych dawek
        Roundupu odkłada się w spryskiwanych ziarnach i ląduje w pysku bydła
        lub na naszym talerzu. Roundup Ready to zaś dzisiaj 70% nasienniczej
        oferty Monsanto, jak świat długi i szeroki.
        • 2brat3 Re: Największy gigant GMO - Monsanto kłamie 25.04.08, 09:30
          Dużo by pisać na ten temat.
          Łże każda firma (korporacja)jeśli to może zwiększyć jej zyski. Pytanie "dla kogo
          wysilają się ich laboratoria" i czy chodzi im o dobro konsumentów jest
          retoryczne - chodzi WYŁĄCZNIE o zysk za wszelką cenę, nawet kosztem ludzkiego
          zdrowia i życia. Prawo jest w tym względzie delikatnie mówiąc bardzo liberalne
          (kto ma duże środki, ma większy wpływ na jego kształtowanie). Inaczej by to
          wyglądało gdyby podsumować wszystkie koszty generowane przez pazerne i zakłamane
          firmy - także szeroko rozumiane szkody zdrowotne i te środowiskowe odsunięte na
          przyszłość - obciążające przyszłe pokolenia...
          -----------------------------------------------------------
          Przy okazji może ktoś wie - mam pytanie: czy możliwe, że pojawiająca się od
          kilku lat dziwna cecha kukurydzy polegająca na fetorze gotowanych kości, czy
          wręcz padliny ma jakiś związek z modyfikacjami ? Dotyczy to kukurydzy być może
          "zaparzonej" przez sprzedawcę w foliowym worku, ale nigdy wcześniej tej ohydnej
          właściwości nie zauważyłem, a kukurydzę gotowałem od 50 lat...
          • rejtann Re: Największy gigant GMO - Monsanto kłamie 25.04.08, 09:34
            w 2006 roku Monsanto wydała 3,640,000 dolarów na lobbing, z czego
            680,000 dolarów na zewnętrzne firmy lobbingowe, a resztę poprzez
            własnych lobbystów.
            W 2005 roku firma Monsanto musiała zapłacić 1.5 mln dolarów
            amerykańskich kary za przekupstwo indonezyjskiego urzędnika. Firma
            przyznała przed sądem, że jeden z jej pracowników dał łapówkę
            przedstawicielowi indonezyjskiego ministerstwa ochrony środowiska w
            celu uniknięcia przeprowadzenia badań na temat wpływu genetycznie
            modyfikowanej bawełny na środowisko naturalne. Łapówka (50 000
            dolarów) została przekazana poprzez indonezyjską firmę doradczą i
            zaksięgowana jako "opłata za konsultacje".
            Trudno się dziwić, że przy zaangażowaniu takich kwot szerokim
            strumieniem płynie w świat informacja o zaletach organizmów GMO, o
            braku szkodliwości GMO dla środowiska i dla zdrowia konsumentów, a
            kolejne kraje, pod wpływem mniej czy bardziej uczciwego lobbingu
            zezwalają na uprawy i hodowle GMO.
            Dobrze jest pamiętać, że w porównaniu z lobbingiem firm
            agrochemicznych, możliwości dotarcia do opinii publicznej przez
            organizacje ekologiczne i konsumenckie są bardzo ograniczone.
        • slombik Re: Największy gigant GMO - Monsanto kłamie jak z 25.04.08, 15:08
          widzieles w sklepie bezerukowy olej rzepakowy? skad sie tam wzial skoro jedyna odmiana rzepaku ktora nie zawiera kwasu erukowego to CANOLA opatentowana wlasnie przez monsanto? producent moze to sobie pisac bo jest go tam mniej niz jakas wartosc uznana za bezpieczna - a to juz nie jest klamstwo.
          rodzime odmiany rzepaku - dla mnie super, ale jako biopaliwo! tego nie powinno sie jesc, a juz napewno nie dawac dzieciom! tymczasem polki w sklepach uginaja sie od niskoerukowego oleju rzepakoweg [polecam probe dowiedzenia sie u producenta ile to znaczy nisko] - polska "liberalna" norma to 5%, w wiekszosci rozwinietych krajow 3%, niewspominajac ze np. w wielkiej brytanii czy australi sprzedawac oleju rzepakowego [z wyjatkiem canoli] w celach sporzywczych nie wolno. ale kto by chcial uiszczac oplate licencyjna skoro producent moze napisac na etykiecie bezerukowy - NIEKLAMIAC?
    • rejtann "Niezależni" profesorowie żołnierzami Monsanto? 25.04.08, 08:58
      Kolejna światowa korporacja, Monsanto, ma w Polsce zwolennika w
      osobie innego członka komisji ds. GMO przy ministrze środowiska.
      Profesor Tomasz Twardowski, prezes Polskiej Federacji
      Biotechnologii, już w 2002 r. pozytywnie opiniował wnioski firmy
      Monsanto o wprowadzenie do obrotu w Polsce zmodyfikowanej kukurydzy.
      Profesor tak się zapędził w zachwalaniu upraw GMO, że podczas
      październikowych targów Polagra w Poznaniu sugerował rolnikom, iż
      mogą uprawiać w Polsce rośliny transgeniczne, jeśli są one
      zarejestrowane w katalogu Unii Europejskiej. Tymczasem obowiązująca
      ustawa o nasiennictwie wyraźnie tego zabrania.
      Ciekawym przykładem jest amerykański koncern Cargill, potentat na
      rynku pasz i zbóż GMO. Pokazuje on, jaką potęgę stanowią wielkie
      firmy biotechnologiczne, jak bardzo zależy im na zażyłych stosunkach
      z wpływowymi kręgami biznesowo-politycznymi, a także - do czego mogą
      być one wykorzystywane. Biura Cargilla w Polsce zakładał Edward
      Mazur, polonijny biznesmen podejrzany o zlecenie zabójstwa generała
      Papały. Z Cargillem związany jest również Wiesław Kaczmarek, były
      minister skarbu w rządzie Leszka Millera. Dziś jako prezes należącej
      do Aleksandra Gudzowatego Grupy Brasco SA, produkującej spirytus i
      bioetanol, współpracuje z Cargillem, dostarczającym mu surowce.
    • janus-z333 Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 09:16
      Nie chce propagowac,bo to nie moja rola.Od kilku lat sprawdzam skladniki
      produktow spozywczych ktore uzywam,okazuje sie ze drobnym druczkiem na metkach
      10% tych produktow,to produkty zmodyfikowane.
      Jak do tej pory zadnych ubocznych szkodliwych skutkow nie odczuwam.
      Zmodyfikowana zywnosc to przyszlosc ludzkosci i psioczenie na to ,jest krzykiem
      na pustyni.Jak w przyslowiu,psy szczekaja,karawana idzie dalej.
    • asskela Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 09:20
      "Prócz ustawy o uprawach roślin GMO Polska musi jeszcze zmienić
      przepisy ustawy o paszach. Obecna jej wersja zakazuje używania pasz
      z roślin GMO. Taki zakaz jest niezgodny z prawem unijnym, a poza tym
      szkodliwy dla polskich producentów drobiu oraz hodowców bydła i
      trzody chlewnej, bo pasze "czyste" są po prostu droższe niż te z
      roślin GMO. Nad nową wersją ustawy paszowej pracuje Ministerstwo
      Rolnictwa."

      czyli i tak trafią do naszych żołądków (no, przynajmniej większości)
      • drzejms-buond Re: Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 09:31
        "podkreślają, że nie ma żadnych badań dowodzących szkodliwości GMO dla człowieka
        i zwierząt."
        to prawda. NIE MA ŻADNYCH BADAŃ!
        (pozostaje pytanie- DLACZEGO?)

        ...ale nie znaczy to, że nie szkodzą. Znaczy to ,że liczą sie
        jedynie pieniądze a nie EKOSYSTEM!
        czy ktoś już wspominał czym takie rosliny są dla owadów a tym samym dla ptaków
        itd?...
        to rownież prawda, że roślin NIC nie rusza.
        na chłopski rozum
        skoro zwierzęta omijają szerokim łukiem takie żarcie
        to ja zaufam ich instynktowi i zakreślę własny , szeroki łuk.
        ament!
        • draq Re: Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 12:28
          "podkreślają, że nie ma żadnych badań dowodzących szkodliwości GMO
          dla człowiek a i zwierząt."
          > to prawda. NIE MA ŻADNYCH BADAŃ!
          > (pozostaje pytanie- DLACZEGO?)

          Ponieważ najwyraźniej nie szkodzą. Nie rozumiesz co czytasz?


          > ...ale nie znaczy to, że nie szkodzą. Znaczy to ,że liczą sie
          > jedynie pieniądze a nie EKOSYSTEM! czy ktoś już wspominał czym
          takie rosliny są dla owadów a tym samym dla ptaków itd?...
          > to rownież prawda, że roślin NIC nie rusza. na chłopski rozum
          > skoro zwierzęta omijają szerokim łukiem takie żarcie to ja zaufam
          ich instynktowi i zakreślę własny , szeroki łuk.

          To wspaniala wiadomosc! Nawet gdyby GMO byly "toksyczne" (choc nie
          sa...), to nie zaszkodza zwierzetom, bo ich nie jedza! ;))
          Mam nadzieje, ze Ty i tobie podobni omina naprawde szerokim lukiem -
          jak najszerszym - Europe.

          • poliszyn Re: Tu mi gen wyrośnie 05.01.09, 19:44
            www.goinfo.pl/2008/08/28/swiat-wedlug-monsanto/
            bardzo ciekawe informacje na temat polityki firmy MOSANTO, jej produktów oraz
            "wiarygodnych" badań.
            polecam,rozjaśnia umysł!
    • rejtann GMO wywołuje nowotwory? Mikroewolucja plazmidiów 25.04.08, 09:30
      Transgeniczne DNA może wywoływać zmiany nowotworowe u ssaków, GMO
      powodują alergie, zwiększenie odporności na antybiotyki,sterylność
      mężczyzn, choroby układu nerwowego, oddechowego, pokarmowego,
      krwiotwórczego, defekty płodu. Geny roślin GMO rozprzestrzeniają się
      w sposób niekontrolowany. Białka owadobójcze tych roślin przedostają
      się do gleby, białka roślin GMO są niebezpieczne dla
      wszystkich owadów (kreacja superwirusów), transgeniczne bakterie
      mogą pozostawać w glebie 6 lat, powodują mikroewolucję plazmidiów,
      wzrost oporności na czynniki toksyczne.


      • babaqba Re: GMO wywołuje nowotwory? Mikroewolucja plazmid 25.04.08, 14:22
        rejtann napisał:

        > Transgeniczne DNA może wywoływać zmiany nowotworowe u ssaków, GMO
        > powodują alergie (...)

        A także, o czym zapomniałeś, powodują że krowy przestają się nieść.
        Wystraszę Cię jeszcze bardziej. Codziennie spożywasz olbrzymie
        ilości DNA. Obserwuj się w lustrze, czy DNA kapusty nie ma wpływu na
        porastanie centralnego głąba liśćmi.
    • andrzej369 Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 11:17

      Ja proponuje, aby zakazac nauki i wrocic do JASKINI.
      Srodki lokomocji, zaklady energetyczne, koncerny zbrojeniowe itp.,
      itd., tez sa szkodliwe, i nie tylko dla czlowieka, a rowniez dla
      naszej Ziemi.
      Zawsze uwazalem, ze Polska to kraj zaciemniony i sciemniOny przez
      fanatykow religijnych, ktorzy nie potrafia uzywac rozumu, tylko
      umieja wierzyc, bo to latwiejsze, no i przede wszystkim, myslec nie
      trzeba.
    • tirinti Niech tak będzie 25.04.08, 13:16
      Ale te gminy niech zostanąogłoszone zacofanymi i jako takie niech
      nie mająprawa dostawać funduszy z UE. Z koleji głosowanie nad
      wprowadzeniem takiej ustawy niech będzie poprzez jawne referendum i
      matołki co nie chcą GMO niech płacą dodatkowe podatki, które pokryją
      straty.
    • eat.pussy Nie znają chyba Polaków? 25.04.08, 14:39
      Wbrew pozorom taka ustawa to "zaproszenie" - zawsze znajdą się
      gminy, które się wyłamią. Jak zaczną robić dobry biznes z braku
      znaczacej konkurencji, inni za nimi podążą. Czyli w sumie strata
      czasu albo kolejna ustawa dla "kolesiów"...
    • nessie-jp Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 19:46
      Rozumiem, że pszenżyto spalimy na stosie i nigdy więcej uprawiać tego diabelstwa
      nie będziemy? Tak samo i jak i nowo opracowaną odmianę polskiego lnu?
    • wuk4 Tu mi gen wyrośnie 25.04.08, 22:22
      Przyszłość należy do rolnictwa ekologicznego, a nie do mutantów. Już
      teraz, po wielu latach używania herbicydów, spotyka się uprawy bez
      używania chemii, z większą bioróżnorodnością i dające zdrowszą
      żywność. Mutanty mogą dostać się przez pomyłkę do natury i
      zdewastować całe ekosystemy - zresztą już zdarzały sie takie
      historie z niezmutowanymi gatunkami dzikimi lub uprawnymi,
      przerzucanymi przez człowieka w nieswoje środowisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka