Dodaj do ulubionych

NIKT nie potrafił pomóc

08.05.08, 07:18
co za ciule. jakby to była ich siostra, córka.. to tez by tak stał
nad nią jak sierota?? ludzie po prostu WSTYDZĄ SIĘ zrobić masaż
serca, sztuczne oddychanie, chociaż nawet słyszeli o tym. Sie
wstydzą a człowiek umiera
Obserwuj wątek
    • zygaj68 NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 07:20
      To niestety zbyt częsta sytuacja. Nie potrafimy pomóc, bo nikt nigdy tego się
      nie uczy. Zamiast idiotycznych lekcji przysposobienia obronnego, czy innej
      przedsiębiorczości w liceum powinny być obowiązkowe kursy pierwszej pomocy!
      • inthekitchen Gazeto, NAUCZ jak to sie robi! 08.05.08, 10:17
        Udzielanie pierwszej pomocy jest banalnie proste. Gazeto, zawsze
        dodaj akapit, jak to sie robi!
        • jck.x Re: Gazeto, NAUCZ jak to sie robi! 08.05.08, 12:33
          dokładnie ! też szukałem tego akapitu i nie znalazłem. Wystarczyłoby kilka słów o "usta-usta" i naciśnięciach klatki piersiowej.
          • mahoniowawiedzma Re: Gazeto, NAUCZ jak to sie robi! 08.05.08, 19:29
            z gazety chcesz się uczyć? zgugluj sobie. zobaczymy, czy dasz rade zrobic to
            porzadnie po takim "kursie"
        • mlody-inwestor Bieganie to zdrowie ! 09.05.08, 11:23
          I niech mi teraz ktos udowodni ze bieganie jest zdrowsze (mniejsze ryzyko gwaltownej smierci) do np. czytania ksiazek czy ogladania telewizji...

          "Gdy Marta biegła do tramwaju, stanęło jej serce."
      • debil13 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 13:10
        zygaj68 napisał:


        Piękna dziewczyna. Miała szczęście że jej jak w Łodzi nie uśmiercili
        za 2 tyś i nie wzięli bez wiedzy części



        > To niestety zbyt częsta sytuacja. Nie potrafimy pomóc, bo nikt
        nigdy tego się
        > nie uczy. Zamiast idiotycznych lekcji przysposobienia obronnego,
        czy innej
        > przedsiębiorczości w liceum powinny być obowiązkowe kursy
        pierwszej pomocy!
      • anurma Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 14:31
        Zamiast idiotycznych lekcji przysposobienia obronnego, czy innej
        > przedsiębiorczości w liceum powinny być obowiązkowe kursy
        pierwszej pomocy!

        całkowicie się z Tobą zgadzam - na przysposobieniu obronnym
        przerabia się nikomu niepotrzebne bzdury z przestarzałych
        podręczników; my mieliśmy np. szczegółowe omówienie rodzajów broni
        masowego rażenia, a o pierwszej pomocy - kilka lekcji,
        poprowadzonych w taki sposób, że nikt i tak z nich nic nie
        skorzystał; a byliśmy klasą o autorskim programie nauczania
        przygotowującym do studiów medycznych!!

        moim zdaniem nie wystarczy, żeby był to obowiązkowy przedmiot w
        liceum; zrobią jeden rok, a ludzie po jakimś czasie i tak wszystko
        zapomną; elementy pierwszej pomocy powinny się przewijać na
        wszystkich szczeblach edukacji, tak aby umieli to WSZYSCY. Tego
        można uczyć juz dzieci w młodszych klasach podstawówki; one przecież
        najłatwiej się uczą, zwłaszcza w formie zabawy, jaką mogłyby dla
        nich stanowić ćwiczenia z fantomami;
        no i każdy dorosły powinien co 2-3 lata przejść przypominające
        szkolenie, organizacją można by obciążyć zakłady pracy;
        wiem, że to co wyżej napisałam to w warunkach naszego kraju niemal
        utopia, ale w końcu mówimy o najważniejszej kwestii - ratowaniu
        ludzkiego życia; to powinna być umiejętność tak powszechna jak
        korzystanie z komórki, bankomatu czy prowadzenie samochodu
        • tarura Co za banda debili, jak mozna wyobrazac sobie 08.05.08, 20:42
          ze ktos z przypadkowych przechodniow bedzie potrafil
          1. poprawnie zdiagnozowac takiego rodzaju przypadek, i
          2. udzielic natychmiast odpowiedniej pomocy ratowniczej

          Nieumiejetne lub nieodpowiednie dzialanie moze spowodowac wiecej
          szkody niz pozytku. Dziewczyna i tak ma szczescie ze wezwano
          karetke, bo zdarza sie, ze ktos upadnie i lezy - a niech lezy,
          niech "ktos" pomoze. A czas leci.
    • gazaj Karetka jechała co najmniej 20 minut 08.05.08, 08:01
      Karetka nie jechała kilka minut, bo dopiero 20-minutowe
      niedotlenienie mózgu powoduje nieodwracalne szkody. Należy zadać
      pytanie, dlaczego karetka jechała tak długo?

      Wszytkie kursy są nic niewarte, jak łatwo zauważyć. Co niby mieli
      robić przechodnie? Masaż serca, tak naprawdę, potrafi robic
      przeszkolony ratownik, a nie człowiek po byle szkoleniu, który w
      dodatku nie trenuje regularnie ratownictwa.
      • monster1972 wez lepiej nie pisz nic.. bo sie osmieszasz 08.05.08, 08:05
        20 minutowe... co za cymbal!

        poszukaj w googlach

        • uchachany Może też go ten przypadek spotkał...? 08.05.08, 09:34
          monster1972 napisał:

          > 20 minutowe... co za cymbal!
          >
          > poszukaj w googlach
      • kroliklesny Re: Karetka jechała co najmniej 20 minut 08.05.08, 08:30
        Europejczyku, lepiej nie pisz nic, zamiast pisac glupoty! Z czym ty
        dyskutujesz? Z medycznymi danymi? Na swiecie prosci ludzie umieja
        udzielic pomocy tylko w Polsce tak jak ty, narzekaja na karetke i
        jej czas! Zamiast siedziec tu na forum idz naucz sie czegos w
        dziedzinie reanimacji madralo!
        • losiu4 Re: Karetka jechała co najmniej 20 minut 08.05.08, 11:39
          klesny napisał:

          > Na swiecie prosci ludzie umieja udzielic pomocy

          zasadniczo nie umieją, tak jak i w Polsce. Trochę jeździlem po
          świecie to wiem.

          > tylko w Polsce tak jak ty, narzekaja na karetke i
          > jej czas!

          i - jesli faktycznie karetka zbyt długo jechała - ma rację. Jesli
          stałoby się to normą to jakiego grzyba potrzebne jest pogotowie?

          Pozdrawiam

          Losiu
          • 1europejczyk Nie lubie epitetow ale trudno ich uniknac 08.05.08, 16:39
            Nie ma tak bogatego kraju na świecie w którym cale terytorium pokryte jest taka
            siecią pogotowia by mogło zdążyć na czas, w przypadku zatrzymania się akcji
            serca. wszędzie jedynym zalecanym rozwiązaniem jest powszechna znajomość
            pierwszej pomocy polegającej na masażu serca (przecież to jest banalnie proste:
            silne uciskanie mostka z częstotliwością /która nie jest najważniejsza/ około 50
            razy na minute i przemienne po trzech uciskach sztuczne oddychanie (tutaj aż się
            prosiło usta usta).
            Z artykulu wynika, ze o zgrozo, ze nikt nawet nie probowal.
            A na portalu są jeszcze tacy, na pewno "katolicy" i "chrześcijanie", którzy maja
            odwagę zrzucać winę na karetkę.
            Nawet gdyby karetka pol godziny to nie ma zadnej racji.
            Po prostu bredzi i tyle.


            Re: Karetka jechała co najmniej 20 minut
      • eltrzy Re: Karetka jechała co najmniej 20 minut 08.05.08, 10:14
        gazaj napisała:

        > Karetka nie jechała kilka minut, bo dopiero 20-minutowe
        > niedotlenienie mózgu powoduje nieodwracalne szkody. Należy zadać
        > pytanie, dlaczego karetka jechała tak długo?
        >
        > Wszytkie kursy są nic niewarte, jak łatwo zauważyć. Co niby mieli
        > robić przechodnie? Masaż serca, tak naprawdę, potrafi robic
        > przeszkolony ratownik, a nie człowiek po byle szkoleniu, który w
        > dodatku nie trenuje regularnie ratownictwa.

        Jesteś tak głupi, że gdybym miał cycki, to by mi zwiędły. Coś czuję,
        że z Gorzowa piszesz.
      • anurma Re: Karetka jechała co najmniej 20 minut 08.05.08, 14:47
        dopiero 20-minutowe
        > niedotlenienie mózgu powoduje nieodwracalne szkody"
        - po 20 minutach w temperaturze, jaka jest teraz na dworze, mózg
        jest całkowicie martwy, łącznie z pniem mózgu, który jest niezbędny
        do życia; po 20 minutach bez akcji serca albo masażu zewnętrznego
        mamy do czynienia ze zwłokami!!
        są co prawda wyjątki, ale to bardzo rzadkie przypadki - dotyczy to
        wyłącznie utonięć w lodowato zimnej wodzie, niska temperatura
        powoduje spowolnienie metabolizmu mózgu, rzeczywiście zdarzały się w
        takich sytuacjach przeżycia po kilkudziesięciu minutach zatrzymania
        krążenia

        Masaż serca, tak naprawdę, potrafi robic
        > przeszkolony ratownik, a nie człowiek po byle szkoleniu, który w
        > dodatku nie trenuje regularnie ratownictwa.

        nawet najbardziej nieudolnie wykonany masaż serca jest lepszy niż
        brak masażu!! każde ruchy ściany klatki piersiowej zapewniają jakiś,
        choćby minimalny przepływ krwi;
        aktualne procedury pierwszej pomocy są maksymalnie uproszczone - nie
        trzeba szukać jakiegoś szczególnego punktu na klatce piersiowej,
        wystarczy ułożyć ręce mniej więcej na dolnej części mostka i uciskać
        tak, aby obniżył się o kilka cm
        co więcej, jak ktoś się nawet brzydzi wykonać usta-usta, to nie musi
        tego robić - wystarczy sam masaż serca - ruchy klatki pierwiowej
        podczas masowania serca mogą także w pewnym stopniu zapewnić
        wentylację płuc
        naprawdę niewiele trzeba, żeby uratować komuś życie - a w sytuacji
        kiedy jest ono zagrożone, dobre jest zrobienie czegokolwiek - nie
        można temu człowiekowi bardziej zaszkodzic, niż nie robiąc nic
        • mahoniowawiedzma Re: Karetka jechała co najmniej 20 minut 08.05.08, 19:33
          no nie wiem. z tym szukaniem miejsca na klatce... ja bym poszukała. zaasada nie
          jest skomplikowana a przynajmniej masaz jest efektywny. i co do reanimacji i
          tego, kto umie, a kto nie... ja na pewno bym spróbowała.
      • 1europejczyk Brednie piszesz: chyba tylko odmozdzonym 08.05.08, 16:24
        półgłówkom potrzeba treningu do tego by robić masaż serca i sztuczne oddychania
        (szczególnie takiej ładnej dziewczyny).
        Jest to typowo polskie szukanie winnych dookoła siebie: wszędzie w pracy, an
        ulicy, a to karetka, a to policja byleby tylko nie ruszyć samemu palcem w bucie.
        Fakt, ze to jeszcze publikujesz świadczy, ze albo jest to tania prowokacja
        obliczona na ilość postów albo należysz do tych bardzo licznych w kraju co lubią
        pisać co wiedza tyle, ze bardzo niewiele wiedza.
        To nie kursy są nic nie warte, bo nieomal nie ma się czego uczyć tylko ci co
        swoje tchórzostwo i swoja znieczulice skrywają podobnie jak Ty za rożnymi
        parawanami a to karetki, a to kursów, a to wyolbrzymiając banalnie prosta pomoc
        jaka jest masaż serca czy sztuczne oddychanie .

        Re: Karetka jechała co najmniej 20 minut
    • monster1972 dlaczego dorosla kobieta zyla z taką wadą? 08.05.08, 08:04
      dlaczego nie zrobiono jej operacji?

      na co czekali tzw. lekarze? az umrze?

      no ... prawie sie udalo

      brawo:(


      Polak-ateista

      ps. o tym, ze nikt nie pomogl nawet sie nie wypowiem... wiekszosc
      pewnie bandażu zawiazac nie umie a reszta miala zwyczajnie w dupie

      • kroliklesny Re: dlaczego dorosla kobieta zyla z taką wadą? 08.05.08, 08:53
        monster1972 napisał:

        > dlaczego nie zrobiono jej operacji?
        > > na co czekali tzw. lekarze? az umrze?
        > > no ... prawie sie udalo
        > > brawo:(
        > Polak-ateista
        > ps. o tym, ze nikt nie pomogl nawet sie nie wypowiem... wiekszosc
        > pewnie bandażu zawiazac nie umie a reszta miala zwyczajnie w dupie
        >
        Hej, hej, troche cool kolego!
        Artykul podaje, ze dziewczyna byla pod opieka kardiologiczna, OK?
        Dlaczego miala takie, a nie inne leczenie, to jest sprawa pacjentki
        i jej lekarza, ale nie twoja!
        Fajny jestes, ale troche niedoinformowany- jak wiekszosc prostych
        ludzi wierzysz w cudowna moc ozdrowiencza operacji. Nie zawsze
        potrzebne i nie zawsze mozliwe. Pomyslales o tym?!
        Jestem tak zw. lekarzem i mozesz wierzyc w to co napisalem. A teraz
        do boju, coby buca ziobre zamkneli do wora, m in za zniszczenie
        polskiej kardiologii!!
        Z pozdrowieniami- Serb prawoslawny
        • monster1972 Re: dlaczego dorosla kobieta zyla z taką wadą? 08.05.08, 10:20
          1. skad wiesz, ze jestem tzw. prostym czlowiekiem?
          bo zarzucilem cos twoim kolegom po fachu? znaczy oni nie popelniaja
          bledow?:)

          w d.. mam co o mnie myslisz, ale powiem ci.. lekarze sa jak
          wszyscy, dobrzy i zli.. niestety, wy sadzicie sami siebie w razie
          wpadki i złych trudno eliminowac

          poza tym, sam jestem ofiarą sluzby zdrowia i nie zamierzam was
          kochac... odkad wszczepiliscie mi żoltaczke w szpitalu jakos nie
          pałam miloscią do tzw. bialego personelu


          zrozumiano?


          > Artykul podaje, ze dziewczyna byla pod opieka kardiologiczna, OK?
          > Dlaczego miala takie, a nie inne leczenie, to jest sprawa
          pacjentki i jej lekarza, ale nie twoja!

          moze, ale wiem, ile sie czeka na jakiekolwiek badanie czy zabieg...
          oczywiscie, jak sie da w lape nie czeka sie nic lub znacznie krocej


          > Fajny jestes, ale troche niedoinformowany- jak wiekszosc prostych
          > ludzi wierzysz w cudowna moc ozdrowiencza operacji. Nie zawsze
          > potrzebne i nie zawsze mozliwe. Pomyslales o tym?!

          wiem o tym... napisalem "operacja", mając na mysli jakies konkretne
          dzialania, a nie tylko odsylanie do kolejnych "specjalistow" z
          bozej łaski


          > Jestem tak zw. lekarzem i mozesz wierzyc w to co napisalem. A
          teraz do boju, coby buca ziobre zamkneli do wora, m in za
          zniszczenie polskiej kardiologii!!


          jak poczytasz historie forum koles, to znajdziesz tam, ze np. tego
          lekarza, co go Ziobro chcial zamknąć wielokrotnie bronilem..:)

          przynajmniej w kwestii zabicia pacjenta, bo łapówy to on brał jak
          złoto

          po cholere mu w domu mala hurtownia drogich alkoholi, pior,
          zegarkow itp?

          Polak-ateista

          ps. a tak na marginesie, najwiecej pretensji mialem do bydła
          obserwujacego umierajacą dziewczyne i nie robiącego nic, a nie do
          lekarzy:)
          • kroliklesny Re: dlaczego dorosla kobieta zyla z taką wadą? 08.05.08, 12:17
            Cool bracie, wszystko mozna aby na spoko.
            Nigdy nie twierdzilem, ze lekarze nie robia bledow, dobrze ze teraz
            i oni maja prawo i do krytyki kolegow.
            Ocenilem Cie na podstawie Twojej wypowiedzi, ale sam stwierdziles,
            ze dzialales troche na goraco, wiec spoko jest, OK?
            Djupy nie oceniam- to tez b. wazny narzad, jak mowili starozytni
            Polacy "gdyby nie ten dech, toby czlowiek zdechl".
            Przykro mi z powody Twojej zoltaczki, ale zgodzisz sie ze mna, ze
            nikt Ci jej specjalnie nie wszczepial? Wypadki sie wszedzie moga
            zdarzyc, a skoro byles w szpitalu, to rozumiem, ze ratowano Ci
            zdrowie (albo zycie).
            Wierze Ci na slowo, koles, ze broniles lekarza, co ziober go
            zamknal. ja go tez bronilem, i to nie z racji solidarnosci
            zawodowej, ale jako czlowieka ktorego poddano nieprawnym procedurom.
            A tak w ogole, to cool, OK?
            Pozdro!
            Ty sie mnie zapytowywujesz, czy "zrozumiano?"- zrozumiano,
            zrozumiano, dlaczego by nie zrozumiano!

            Na zabieg/ konsultacje specjalisty czeka sie wszedzie, i w Europie i
            poza nia. Jedyna roznica jest, ze na tzw. zachodzie placisz w kasie,
            i masz szybciej, a w PL placisz do reki i tez masz szybciej.
            To jest kwestia politykow, na jakich glosowales, aby zajeli sie tym
            problemem. Pogon ich do roboty!
            • monster1972 a tak naprawdę to szkoda dziewczyny... 08.05.08, 12:25
              i w sumie to tylko o tym mialem napisac...


            • monster1972 zycia nie ratowano... dosc prozaicznie bylo 08.05.08, 12:31
              zwykle zapalenie pluc+odra w ramach komplikacji lub odwrotnie...

              niestety... to bylo dosc dawno i zastrzyki na oddziale
              ZAKAŹNYM!!!!!!!!!!!!! robiono szklanymi strzykawkami i metalowymi
              iglami

              no to chyba juz wiesz, co dalej


              na oddziale zakaźnym, gdzie mogli lezec nawet chorzy na AIDS czy
              cos.. robili zastrzyli SZKLANYMI strzykawkami...
              • kroliklesny Re: zycia nie ratowano... dosc prozaicznie bylo 08.05.08, 12:37
                monster1972 napisał:

                > zwykle zapalenie pluc+odra w ramach komplikacji lub odwrotnie...
                > niestety... to bylo dosc dawno i zastrzyki na oddziale
                > ZAKAŹNYM!!!!!!!!!!!!! robiono szklanymi strzykawkami i metalowymi
                > iglami
                > no to chyba juz wiesz, co dalej
                > na oddziale zakaźnym, gdzie mogli lezec nawet chorzy na AIDS czy
                > cos.. robili zastrzyli SZKLANYMI strzykawkami...

                OK. A kto jest temu winien? Lekarze, ktorzy maja nie tylko chec, ale
                i obowiazek pomocy, czy cholerni politycy, ktorzy sieja szmal na
                lewo i prawo, zamiast kupic sprzet odpowiedni?
                Czy mi uwierzysz, ze jeszcze w srodku lat -70, gdy ulazaly sie
                plastykowe jednorazowe strzykawki, to byly specjalne instrukcje, jak
                ich uzywac ponownie (jednorazowe!). No to o czym mowimy? Na poczatku
                lat -80 moj szef namawial mnie, abym w szpitalu opracowal zlaczke,
                tak zeby igly/ strzykawki Luer i record pasowaly do siebie.
                Teraz juz wiesz, kto Ci sprzedal zoltaczke?!
    • hollowcat reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 08:11
      na kurs pierwszej pomocy nie ma już pieniędzy, a na religię jest :/
      • sauber1 Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 08:34
        Dokładnie z pierwszą pomocą, niestety, wciąż jest u nas krucho. Wielu wie, jak
        jak to zrobić, ale jest jeszcze pytanie, co będzie jak taka od serca pomoc okaże
        sie mało skuteczna? Czasem jak w innych przypadkach lepiej udawać że się tego
        nie widzi, niż po sądach latać, albo gorzej? Nie wiem czy jest choć z jedno
        towarzystwo, w którym na tą okoliczność można wykupić OC, a można by wielu
        ludziom uratować życie, czy zdrowie. Mówię o uregulowaniach prawnych, albo
        czegoś nie wiem?
        • kroliklesny Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 08:57
          sauber1 napisał:

          > Dokładnie z pierwszą pomocą, niestety, wciąż jest u nas krucho.
          Wielu wie, jak
          > jak to zrobić, ale jest jeszcze pytanie, co będzie jak taka od
          serca pomoc okaż
          > e
          > sie mało skuteczna? Czasem jak w innych przypadkach lepiej udawać
          że się tego
          > nie widzi, niż po sądach latać, albo gorzej? Nie wiem czy jest
          choć z jedno
          > towarzystwo, w którym na tą okoliczność można wykupić OC, a można
          by wielu
          > ludziom uratować życie, czy zdrowie. Mówię o uregulowaniach
          prawnych, albo
          > czegoś nie wiem?

          Mysle, ze lepiej probowac cos robic, niz gdybac. Jezeli probowales i
          nie wyszlo, coz- taka wola Bos´ka, ale jezeli nawet nie sprobowales,
          to nigdy sie nie dowiesz, czy by sie udalo, czy nie, a zgaga na
          rozumie ci zostanie..
          Pozdro, uwierz w siebie i probuj!!
          • sauber1 Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 09:04
            kroliklesny napisał:


            > Mysle, ze lepiej probowac cos robic, niz gdybac. Jezeli probowales
            > i nie wyszlo, coz- taka wola Bos´ka, ale jezeli nawet nie ...

            A jesteś tego pewien??? Mi czasem dziękują Ci co dane im było przeżyć, czasem
            zdarza się że mnie nie pamiętają i tylko dlatego że już jedną nogą, itd ...Ale
            nie o to chodzi, ja nadal obstaje przy swoim, nie wiem jak bym dziś sie
            zachował, ale chyba by sie nie podjął, nie stać mnie już na ryzyko
            • kroliklesny Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 09:09
              No to skrzyknij dziewczyny i chlopakow, stworz grupe lobbystyczna,
              postaw sie hardo moherom i sprobuj (sprawe naglosnic w mediach
              europejskich, bo inaczej cie zahukaja) aby religia w szkolach byla
              fakultatywna, a pierwsza pomoc obowiazkowa!
              Przeciez to jest ani kwestia religii, ani pieniedzy, tylko cholernej
              zasciankowej mentalnosci kato-polskiej, ze tak nie jest!!!
              Pozdrowienia i powodzenia!
              PS. ja walcze na razie o serbskie Kosowo, wiec na dwie rece nie moge
              walczyc!
              • sauber1 Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 09:14
                kroliklesny napisał:

                > PS. ja walcze na razie o serbskie Kosowo, wiec na dwie rece nie
                > moge walczyc!

                Najął bym sie jeszcze, ale wybacz kiedyś tez trzeba odpocząć, na religii za
                bardzo sie nie znam, ale leć do szkoły bo sie spóźnisz :))) pozro i spox
      • kroliklesny Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 08:55
        hollowcat napisał:

        > na kurs pierwszej pomocy nie ma już pieniędzy, a na religię jest :/

        Bedziesz teraz wiedzial, juz naukowo, jak sie pomodlic o grzechow
        odpuszczenie i wiecznej duszy zbawienie!
        • sauber1 Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 09:06
          kroliklesny napisał:

          > hollowcat napisał:
          >
          > > na kurs pierwszej pomocy nie ma już pieniędzy, a na religię jest :/
          >
          > Bedziesz teraz wiedzial, juz naukowo, jak sie pomodlic o grzechow
          > odpuszczenie i wiecznej duszy zbawienie!

          Mi religia nie przeszkadza, a fanatyzm uważam za chorobę
          • kroliklesny Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 09:10
            sauber1 napisał:
            Mi religia nie przeszkadza, a fanatyzm uważam za chorobę

            Dokladnie! Niech sobie bedzie, ale fakultatywna, a nauka pomocy dla
            wszystkich obowiazkowa.
            Wszakze i Kosciol nakazuje dbac o zdrowie, nie!? /to dla fanatykow/
            • fedorczyk4 Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 08.05.08, 09:18
              Pelna zgoda. Kiedys dawno temu na lekcjach (obowiazkowych)
              przysposobienia obronnego uczyli rowniez i takich rzeczy, a szkolne
              kolka PCK uzepelnialy. Do tego wiekszosc czlonkow roznych klubow
              sportowych i turystycznych tez miawala kursy podstawowe. Jako typowa
              leserantka, celem unikniecia lekcji podczas ktorych PCK uzadzalo
              szkolenia, przeszlam w moim antycznymm liceum wszystkie i dzieki
              temu moglam skutecznie interwiowac przy okazji wypadku drogowego.
      • mlody-inwestor Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 09.05.08, 11:32
        > na kurs pierwszej pomocy nie ma już pieniędzy, a na religię jest :/

        Bzdura. Od kilkunastu lat istnieje w szkolach przedmiot PO na ktorym
        uczy sie pierwszej pomocy (rowniez reanimacje).
      • chilum Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 11.07.08, 02:38
        >> na kurs pierwszej pomocy nie ma już pieniędzy, a na religię jest :/

        Ano tak...

        Czy to przypadkiem nie Jurka Owsiak z jego inicjatywą prowadzenia już w szkołach podstawowych kursów resuscytacji przegoniono precz??? Hm....

        Tak zwyczajnie :/
        • chilum Re: reanimacja w szkołach zamiast religii! 11.07.08, 02:41
          www.pierwszapomoc.com/737/
          Link dla wątpiacych :> w to co piszę.
    • naprawdetrzezwy No i w czym problem? 08.05.08, 08:33
      Lekarze walczą jak lwy, by nikt inny tylko oni, mogli leczyć/uzdrawiać.
      No to nic dziwnego, że nikt nie ryzykował oskarżenia, ze strony środowiska
      łapówkarskiego, o praktykowanie uzdrawiania w tramwaju.

      A winę za brak lekarza w tramwaju ponosi NFZ...
      • sauber1 Re: No i w czym problem? 08.05.08, 08:46
        naprawdetrzezwy napisał:


        >.. No to nic dziwnego, że nikt nie ryzykował oskarżenia, ze strony
        > środowiska łapówkarskiego, o praktykowanie uzdrawiania w tramwaju.



        Po trzy krotnym przeczytaniu przyznaję Ci po częsci rację, ale co poradzimy na
        to, że ma dane żyć w tak "skorumpowanym" państwie, czyżby ta młoda kobieta tez
        ofiarą "wirtualności" (czytaj korupcji) ???
      • kroliklesny Re: No i w czym problem? 08.05.08, 09:04
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Lekarze walczą jak lwy, by nikt inny tylko oni, mogli
        leczyć/uzdrawiać. No to nic dziwnego, że nikt nie ryzykował
        oskarżenia, ze strony środowiska łapówkarskiego, o praktykowanie
        uzdrawiania w tramwaju.
        > A winę za brak lekarza w tramwaju ponosi NFZ...
        >
        Jest troche w tym co piszesz, ale nie mozesz generalizowac.
        Od tego jestes mlody i pozytywnie myslacy (jakbys nie byl, to bys tu
        nie wlazl) zeby nie narzekac jak babcia jakas tylko probowac cos
        zmieniac. Rob cos dla tego cholernego, zacofanego i zapatrzonego w
        siebie jak obraz kraju i jego obywateli!
        Pozdrowienia i powodzenia!
        >
    • kemer2 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 08:45
      "Miała odebrać skierowanie do kliniki kardiologicznej". Zamiast
      czekać na pomoc ratowników amatorów, już dawno powinna przebywać w
      szpitalu.
      • kroliklesny Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:01
        kemer2 napisał:

        > "Miała odebrać skierowanie do kliniki kardiologicznej". Zamiast
        > czekać na pomoc ratowników amatorów, już dawno powinna przebywać w
        > szpitalu.

        Cool bracie- z taka wada serca nie mogla nie byc pod opieka
        lekarska.
        A chorzy na rozne, nie tylko kardiologiczne schorzenia maja chyba
        prawo poruszac sie na zewnatrz? czy zyczysz im tylko pobytu w
        szpitalu, no bo cos sie moze zdarzyc?!
        • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:09
          kroliklesny napisał:

          >...no bo cos sie moze zdarzyc?!

          Ale mącisz, jak etatowiec:)))
          • kroliklesny Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:12
            sauber1 napisał:

            > kroliklesny napisał:
            >
            > >...no bo cos sie moze zdarzyc?!
            >
            > Ale mącisz, jak etatowiec:)))

            Hej, widzisz- wylazi zascianek! ja do ciebie z sercem a ty mi wbrew!
            Fuj! Ale i tak zycze ci wszystkiego dobrego!
            PS. A co to jest etatowiec?!
            • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:16
              kroliklesny napisał:


              > Fuj! Ale i tak zycze ci wszystkiego dobrego!
              > PS. A co to jest etatowiec?!

              Też Ci życzę wszystkiego co dobrego, uśmiechnij się czasem :)))
              • kroliklesny Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:55
                Ja jeszcze raz- z pracy, bo do szkoly to juz nie biegam kilka
                ladnych lat.
                Nie odpowiedziales mi adwersarzu- CO TO JEST ETATOWIEC!?
                • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 10:06
                  kroliklesny napisał:

                  > ... Nie odpowiedziales mi adwersarzu- CO TO JEST ETATOWIEC!?

                  Pomyśl :)))
        • asmok6 Re: NIKT nie potrafił pomóc 09.05.08, 01:24
          kroliklesny napisał:

          > kemer2 napisał:
          >
          > > "Miała odebrać skierowanie do kliniki kardiologicznej". Zamiast
          > > czekać na pomoc ratowników amatorów, już dawno powinna przebywać w szpitalu.
          >
          > Cool bracie- z taka wada serca nie mogla nie byc pod opieka
          > lekarska.

          Dowcipniś się znalazł. Ty wiesz jak teraz wygląda taka "opieka lekarska"? Bo ja
          wiem. Ja rozumiem że szpitale nie mają kasy, lekarzy jest za mało itd. Ale może
          mówmy o stanie faktycznym bo jak widzę twierdzenia o "opiece lekarskiej" przed
          właściwym leczeniem to mnie szlag trafia. Gó_no a nie opieka.

    • kpaxxx Zamiast religii w szkole - ratownictwo 08.05.08, 09:11
      Proponuję wypierdzielić ze szkoły religię a na jej miejsce wprowadzić
      ratownictwo, ale nie w sposób na odwal tylko na prawdę się przyłożyć żeby
      przyszłe pokolenia masaż serca czy sztuczne oddychanie miały w jednym palcu ...
      • kroliklesny Re: Zamiast religii w szkole - ratownictwo 08.05.08, 09:12
        No wlasnie TAK!
    • efka_2 potrafiłabym, ale strach próbować... 08.05.08, 09:20
      Udzielenie pierwszej pomocy wydaje się oczywistością - z wiedzą jaką mam sądzę,
      że potrafiłabym... ale strach próbować!
      Jeśli wszystko skończy się dobrze, lokalna gazetka nazwie człowieka bohaterem -
      co jednak, jeśli coś pójdzie nie tak? Co, jeśli reanimacja będzie nieskuteczna?
      Co, jeśli nie daj Bóg niedoświadczony ochotnik popełni błąd?
      Coraz częściej rodziny poszkodowanych czy tragicznie zmarłych pozywają do sądu
      lekarzy, którzy nie byli w stanie uratować życia ich bliskim - za niedopełnienie
      obowiązków, za zbyt mało starań... Pozwanie - i wygranie sprawy wobec
      przypadkowego przechodnia będzie tysiąckroć łatwiejsze! A oskarżyć można choćby
      o to, że podczas skutecznej reanimacji połamał delikwentowi żebra (sanitariusz
      zrobi to niemal zawsze...)...

      Ot, efekt amerykanizacji naszych zwyczajów - w tym prawniczych ;/
      • sauber1 Re: potrafiłabym, ale strach próbować... 08.05.08, 09:25
        efka_2 napisała:

        > Udzielenie pierwszej pomocy wydaje się oczywistością - z wiedzą jaką mam sądzę,
        > że potrafiłabym...

        Dzięki no i na to właśnie czekałem, też mam kwity i potrafię, ale po co mi sądy
        i długi, za bezinteresowną pomoc???
      • kroliklesny Re: potrafiłabym, ale strach próbować... 08.05.08, 09:56
        efka_2 napisała:

        > Udzielenie pierwszej pomocy wydaje się oczywistością - z wiedzą
        jaką mam sądzę,
        > że potrafiłabym... ale strach próbować!
        > Jeśli wszystko skończy się dobrze, lokalna gazetka nazwie
        człowieka bohaterem -
        > co jednak, jeśli coś pójdzie nie tak? Co, jeśli reanimacja będzie
        nieskuteczna?
        > Co, jeśli nie daj Bóg niedoświadczony ochotnik popełni błąd?
        > Coraz częściej rodziny poszkodowanych czy tragicznie zmarłych
        pozywają do sądu
        > lekarzy, którzy nie byli w stanie uratować życia ich bliskim - za
        niedopełnieni
        > e
        > obowiązków, za zbyt mało starań... Pozwanie - i wygranie sprawy
        wobec
        > przypadkowego przechodnia będzie tysiąckroć łatwiejsze! A oskarżyć
        można choćby
        > o to, że podczas skutecznej reanimacji połamał delikwentowi żebra
        (sanitariusz
        > zrobi to niemal zawsze...)...
        >
        > Ot, efekt amerykanizacji naszych zwyczajów - w tym prawniczych ;/

        Dokladnie tak. Ale jest tez paragraf, ktory moze cie zlowic
        na "nieudzielenie pomocy osobie znajdujacej sie w bezposrednim
        zagrozeniu zycia". Pomagaj, nie patrz na paragrafy! Pozdro!
        • sauber1 Re: potrafiłabym, ale strach próbować... 08.05.08, 10:19
          kroliklesny napisał:

          Pomagaj, nie patrz na paragrafy! Pozdro!

          Nie odstawiaj, żyjemy w państwie prawa i to z tradycjami;)))
      • mahoniowawiedzma Re: potrafiłabym, ale strach próbować... 08.05.08, 19:46
        o jezuu, ale bzdury piszecie o tych sądach i "a co, jeśli się nie uda?" to jest p.ieprzenie głupot!!! tylko i wyłącznie po to, żeby uniknąć odpowiedzialności. "nie pomogłem, bo bałem się sądu". ludzie, zrozumcie: nie można nic pogorszyć reanimacją!!! nic. człowiek bez tego może umrzeć. a pozew o złamane żebra? słyszę te bajki od różnych osób i już nie wiem, kto je rozpowiada, ale są wyssane z palca. nieskuteczna reanimacja? a myślisz, że każdego da się przywrócić do życia? piszę tak, bo reanimacja w pewnym sensie jest przywracaniem do życia. i wielu lekarzom czy ratownikom sie nie udaje. nie mogę czytać takich bzdur nie reagujac. opanujcie się.
      • hetmanwiechu Re: potrafiłabym, ale strach próbować... 08.05.08, 22:44
        efka naogladalas sie Beverly Hills 90210 i teraz pie..sz glupoty.
        W USA jest prawo ktore mowi ze osoba udzielajaca pomocy nie jest
        odpowiedzialna za uszkodzenia. Inaczej nikt by nie pomagal.
    • rombarek NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:26
      Jestem lekarzem pogotowia w małym mieście. Zgodnie z wymogami
      funkcjonują dwie karetki na terenie o rozpiętości ok 60 km. Niekiedy
      pomimo tego, że karetka wyjeżdża natychmiast, potrzeba kilkunastu
      minut na dotarcie do miejsca zdarzenia.
      A w tym czasie nikt!!!!! nie udziela choremu pomocy!!!! Wszyscy
      wpatrują się w zegarki, aby móc wykrzyczeć potem, jak to długo
      trzeba było czekać!!! A chory umiera!!!
      Od pewnego czasu uczestniczę w przedsięwzięciach mających na celu
      nauczenie podstaw pierwszej pomocy i ciągle powtarzam: nie można się
      bać udzielania pierwszej pomocy!!!!!!
      Nawet niewprawnie wykonane działania ratownicze są lepsze niż
      nicnierobienie!!!
      Jeśli choć kilka wdechów wykonanych przez ratującego dotrze do
      płuc, jeśli choć kilka uciśnięć mostka da ruch krwi w krwioobiegu,
      to zawsze zwiększa szansę na uratowanie chorego. Zrozumcie,że
      niewprawna pomoc jest lepsza od jej zaniechania.

      Ale zawsze łatwiej jest postać, pogapić się, a potem ze swadą
      opisywać jak to długo pogotowie nie przyjeżdżało.
      • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:31
        rombarek napisał:

        > Jestem lekarzem... Zrozumcie,że
        > niewprawna pomoc jest lepsza od jej zaniechania.

        Tak z tym dotlenieniem sie zgodzę, ale wiesz że są jeszcze paragrafy i Tobie one
        tez mogą grozić, pośledź media... Choć świętym obowiązkiem każdego jest ratować
        człowieka, ale ...
        • kpaxxx Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:48
          A co może grozić za niepoprawne udzielenie pomocy. Jeśli ustała akcja serca i w
          wyniku błędnego masażu serca nie uda Ci się jej przywrócić to przecież nikt za
          to Cię nie ukarze ... Możesz co najwyżej połamać ratowanej osobie żebra ale czy
          to ma znaczenie w chwili zagrożenia życia ??

          W takim przypadku jak tu opisany do odpowiedzialności powinny być pociągnięte
          wszystkie osoby, które stały i się gapiły za nieudzielenie pomocy ...
          • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 10:03
            kpaxxx napisał:

            > A co może grozić za niepoprawne udzielenie pomocy. ...

            Weź poczytaj o czym rozmawiamy, Ty tylko byś łapał i karał, ale pomyśl jak
            czasem trudno się bronić? Z zresztą to temat morze, co chciałem powiedziałem i
            tego będę sie trzymał. Dziękuję
            • kroliklesny Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 12:20
              A co to jest "etatowiec"?
          • crr0902 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 10:25
            Pokażcie mi paragraf, na podstawie którego można oskarżyć osobą,
            która niepoprawnie udzieliła pierwszej pomocy. NIE MA takiego!
            • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 10:33
              crr0902 napisał:

              > Pokażcie mi paragraf, na podstawie którego można oskarżyć osobą,
              > która niepoprawnie udzieliła pierwszej pomocy. NIE MA takiego!

              Zastanów się co mówisz, nie wprowadzaj ludzi w kłopoty, wystarczy że rodzina
              takiej osoby z powództwa cywilnego Cię pozwie, a jak nie masz wiele kasy to
              masz wyjąć, sąd Ci każe w zębach zanieść ile sobie zażyczą, trybunału w
              Strasburgu boją sie jak ognia dzisiaj praktycznie wszyscy. Bez nowelizacji kicha ...
        • lobotomia_story co Ty sauber pier.dolisz? jaki sąd cię skarze 08.05.08, 11:26
          za udzielanie pomocy, choćby i nieskuteczne?

          tłumaczenie nieudzielania pomocy prasą i kłopotami, to jest usprawiedliwianie
          zwykłego szmaciarstwa i chu.jstwa

          i żadne pseudo-racjonalne "wywody" tego nie zmienią
    • swantevit Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:34
      za to wszyscy wiedza co sie dzialo w Betlejem 2000 lat temu i ze pan
      xionc jest przyjacielem wszystkich tolerancyjnych ludzi..
    • wojtekviki NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 09:47
      Przykre i bolesne,ludzie ogólnie nie reagują,mówi się,że to
      społeczna znieczulica,upadnie człowiek na ulicy,komentarze są
      nastepujące:pewnie pijany,naćpany etc.Stoją wokół jak"barany",żaden
      nie podejmie próby zorientowania się o co chodzi.Mam w sercu dwie
      tytanowe zastawki(mitralną i aortalną)i 8 lat temu,gdyby nie
      błyskawiczna pomoc pewnego pana,nie pisałbym tego postu.
    • kotek15 NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 10:08
      Nie można za to obwiniać tylko ludzi którzy może i maja jakies nikłe
      pojęcie o reanimacji ale boją sie żeby krzywdy nie zrobić. Dopiero
      potem było by oskarżanie że wiecej zaszkodzili niż pomogli, a swoją
      drogą to chyba wiedziała że mając tak poważną wadę serca nie powinna
      np biegać
      pzdr M
      • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc ??? 08.05.08, 10:11
        www.ratownicy.szczecin.pl/pomoc.html
      • bromba_bez_glusia Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 12:33
        kotek15 napisała:

        > Nie można za to obwiniać tylko ludzi którzy może i maja jakies nikłe
        > pojęcie o reanimacji ale boją sie żeby krzywdy nie zrobić
        ===================
        Szczerze watpie...Uciskanie klatki piersiowej nie wymaga bog wie jakich
        umiejetnosci. Jakos ja sie nigdy specjalnie nie zapisywalam na kurs pierwszej
        pomocy, a przeszkolenie przeszlam kilka razy w zyciu. W szkole na PO, robiac
        kurs prawa jazdy itp.

        Tu zadzialala zwykla psychologia tlumu. Co sie bede wychylal i wyglupial
        publicznie, skoro sa inni. Jestem pewna ze gdyby ta dziewczyne spotkalo to samo
        ale przy jednej osobie, niewazne przeszkolonej czy nieprzeszkolonej, ta podiela
        by jakies dzialania nawet intuicyjnie, bo poczula by sie personalnie odpowiedzialna
    • kitikitik NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 10:20
      A jak mają pomagać, jeżeli z ratowania ludzi robi się tylko biznes. Jeżeli w
      internecie nie ma ani jednej instrukcji udzielania pierwszej pomocy, zgodnej z
      najnowszymi wytycznymi ERC. Polska Rada Resuscytacji ledwo raczyła opublikować
      tłumaczenie ERC, ale z takiego obszernego dokumentu, to nic nie wynika. Przecież
      chodzi o kompendium wiedzy z pierwszej pomocy na 2 kartkach papieru. Zwłaszcza,
      że teraz nawet został dopuszczony sam pośredni masaż serca (100/min.), czyli w
      sumie bardzo proste działanie, aż do przyjazdu karetki, ewentualnie 30/2
      (masaż/oddech). Dla dzieci wstępne 5 wdechów 1 sekundowych i tak samo 30/2.
      Wdechy zostały zmniejszone do 7 mililitrów na 1 kg masy ciała i skrócone do 1
      sekundy. Ilość wdechów dla niemowląt 30/min., dla dzieci do okresu pokwitania
      20/min., dla dorosłych 12/min.
      • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 10:24
        Jesteśmy już w Europie to i norm musimy sie trzymać, wszystkim zdało by się nowe
        przeszkolenie, a i w necie też mogłoby być uporządkowane wg nowych
        obowiązujących wymogów
    • debil13 No to 08.05.08, 12:51
      wiemy az za dobrze. a jesli koleżance coś by zginęło albo
      komplikacja a do tego ciotka byłaby prawnikiem , sądzią,
      prokuratorem to wpakuja kolesia na 2 lata - poczytajcie KK. Tu u nas
      we Wrocławiu wygrywaja w sądach fikcyjne firmy i to 3 instancjach,
      Pracownicy MSWiA zamurowuja bezkarnie mieszkania, Przeprowadziłem
      sondażem we Wrocławiu wszyscy jednym głosem boimy sie mafii
      urzedniczo prawniczej

      i to jest odpowieć że lepiej nie widzieć niż mieć kłopoty acha
      kolega jak znalazł dokumenty to przy oddawaniu ich Policja
      zatrzymała na 24H
    • debil13 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 13:09
      zalobanarodowa


      Piękna dziewczyna. Miała szczęście że jej jak w Łodzi nie uśmiercili
      za 2 tyś i nie wzięli bez wiedzy części


      napisała:

      > co za ciule. jakby to była ich siostra, córka.. to tez by tak stał
      > nad nią jak sierota?? ludzie po prostu WSTYDZĄ SIĘ zrobić masaż
      > serca, sztuczne oddychanie, chociaż nawet słyszeli o tym. Sie
      > wstydzą a człowiek umiera
      • debil13 Re: NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 13:59
        debil13 napisała:
        dowód 2

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=186&w=79239519&a=79304069
        a mówiłem że bedzie gorąco oj bardzo goraco a to dopiero początek
    • man_sapiens Może by tak w szkołach 08.05.08, 13:18
      zamiast religii albo na lekcjach religii (Samarytanin...) uczyć _praktycznie_
      reanimacji na fantomach? I zamiast akcji "komputer z internetem dla każdego
      menela" zrobić akcję "fantom do reanimacji w każdej szkole"?
    • germanista75 NIKT nie potrafił pomóc 08.05.08, 15:17
      A może byście sami sprawdzili stan swych wiadomości ratowniczych i
      apteczek samochodowych, które ponoć nigdy nie są sprawne?
      • mary.nara gdzie poznać zasady udzielania pierwszej pomocy? 08.05.08, 16:55
        kompletnie i bezlitosnie nie mam kontaktu z małymi dziecmi, ktore
        zostały nauczone przez Owsiaka 1. pomocy, wiec skad mam ja znać . i
        to jest pytanie zupełnie nie-retoryczne - jak sie nauczyc i skad
        zasad udzielania pierwszej pomocy?
        • mahoniowawiedzma Re: gdzie poznać zasady udzielania pierwszej pomo 08.05.08, 19:50
          PCK. organizują bardzo dobre kursy z zajęciami przktycznym. śmiesznie niski
          koszt. iść, zapytać. nie wiem, jak jest teraz, skończyłam ten kurs dość dawno,
          jeszcze w liceum. jeśli naprawdę Ci na tym zależy, to się nauczysz.
        • maverick777md Re: gdzie poznać zasady udzielania pierwszej pomo 08.05.08, 20:09
          Proszę oto link do kursów organizowanych przez Polską Radę Resuscytacji. Na stronie, którą polecam jest jeszcze wiele innych użytecznych informacji

          www.prc.krakow.pl/szk/szkba.htm
    • jdmisiunio nie ma innej metody 08.05.08, 17:52
      reanimacja powinna być obowiązkowym elementem programu w gimnazjach,
      a brak jej przeprowadzenia-karany. to jedyny sposób.. dyskusja o
      kościele i cielęciu jest nie na miejscu..
    • hetmanwiechu Ludzie moze umieja ale nie chca byc pierwsi 08.05.08, 22:33
      no bo to wstyd jak to ludzie pozniej beda komentowac, ze zle usta
      usta albe masaz serca nie tak. lepiej stac z boku i sie gapic.
    • juma07 Generalizujemy!!! Sensacja jest zawsze łatwa .... 09.05.08, 01:10
      i dobrze się sprzedaje. Faktem jest, ze akurat w Gorzowie nie było
      nikogo kto po 1. umiałby, po 2. zdecydował się na podjęcie akcji, po
      3 nie obawiał się o konsekwencje poodjęcia akcji reanimacyjnej.
      Szkolenia z akresu I pomocy mają ratownicy Ochotnicy WOPR,
      GOPR,TOPR, OSP, Harcerze,żeglarze, motorowodniacy,wspinacze,i
      wszyscy KIEROWCY zawodowi policjanci, strażacy, strażnicy miejscy,
      żołnierze, służby medyczne.... Jest to spora grupa ludzi. A jednak w
      tłumie nikt się nie znalazł kto by zainterweniował.

      nie ma Gazet w przypadku interwencji , które podjęli przypadkowi
      ludzie, o tym sie nie pisze i w zasadzie nie przedostają się takie
      przypadki na łamy gazet.
      Poza tym ludzie szkoleni mają obawy, nie potrafią do końca ocenić
      sytuacji. Obawiają się czy podjeta reanimacja i ewentualne działania
      nie wywołają szkody o które mogą być w przyszłości oskarżeni ( w
      końcu nie mają zawodowego OC) i na koniec bariera
      psychiczna....trzeba przełamać, naruszyć strefę prywatności,
      intymności drugiego człowieka przez osoby nie powołane do tego
      zawodowo.
      Jestem ratownikiem WOPR ale nie udzielam się w tej materii, jestem
      żeglarzem i parę razy zdecydowałem sie na podjęcie działań
      ratunkowych i reanimacyjnych.
      Opiszę przypadek z przed miesiąca, W związku z ze sprawami
      zawodowymi przebywałem w obcym mieszkaniu, byłem obecny jakieś 30
      min. w mieszkaniu były 3 osoby , kobieta, mężczyzna i mężczyzna w
      średnim wieku, który przebywał w osobnym pokoju. w pewnym momencie
      usłyszałem hałas, odgłos ciężko spadającego przedmiotu. Okazało się
      że mężczyzna w pokokju obok ma atak??? upadł bezwładnie na podłogę,
      ma kłopoty z oddychaniem , dusi się... Panika nerwowe wybieranie
      numeru pogotowia, brak łączności itp człowiek zaczyna sinieć...
      Mimo że byłem tam obcy postanowiłem zadziałać, uporządkować
      sytuację.... ale miałem wątpliwości...w końcu podjęcie jakiejkolwiek
      akcji reanimacyjnej jest lepsze niż nie pojęcie jej wcale.... trzeba
      działać do momentu przyjazdu pogotowia... po tej chwili zawahania,
      na ten moment zacząłem "dowodzić" ( w normalnych sytuacjach
      życiowych nie jestem typem zdecydowanego ALFA- spoko) nakazałem
      gościowi dzwonić a kobiecie pomagać w akcji reanimacyjnej. Ułożyłem
      człowieka tak aby nie mógł się udławić, rozpocząłem masaż serca , a
      kobieta - kuzynka tego człowieka wykonywała, na odpowiednie tempo
      sztuczne oddychanie. Gość powoli powracał ???. Po pewnym czasie
      przyjechało pogotowie, przejęli człowieka. Okazało się, ze to była
      padaczka alkoholowa....gośc dawno nie pił.
      Miałem pierwsze wrażenie , że się trochę wygłupiłem...
      ale z drugiej strony mógłby to być równie dobrze zawał.
      Ale gdybym w ferworze niesienia pomocy i w czasie wykonywania masażu
      serca np. złamał gościowi żebra ( co podobno się zdarza) mógłby on
      lub jego krewni mnie oskarżyć...
      Mówiąc szczerze poczułem się trochę nieswojo, ale podejrzewam, że
      zadziałał mimo wszystko instynkt niesienia pomocy i nie żałuję.

      Nie piszę tego w celu ekspiacji i by najmniej nie w celu
      autokreacji, ale w celu wykazania, że nie tylko szkolenie jest
      konieczne ale również informacja o ochronie osób niosących pomoc
      oraz uczeniu przełamania stereotypów kulturowych, psychicznych
      zwiazanych z naruszeniem tzw. cielesności osób ratowanych.

      z pozdrowieniami
      • sauber1 Re: Generalizujemy!!! Sensacja jest zawsze łatwa 09.05.08, 02:22
        Niesienia pomocy ludziom to istniejący problem nie od dziś i to że Ty komuś
        pomożesz nie oznacza że i Tobie pomogą gdy będziesz tego potrzebował. Decydując
        się na tak wzniosły akt, trzeba mieć świadomość, że nikt niczego nie jest Ci w
        stanie zarzucić, jednak tu obstaje przy swoim, że bez uregulowań prawnych
        totalna kicha, smutne to, ale prawdziwe...
    • sowiasz_landsberg To nie takie proste! 09.05.08, 08:55
      Dla tych, którzy piszą, że pierwsza pomoc to taka prościzna - nie
      wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego iż nie da się przywróci akcji
      serca bez pomocy defibliratora. Oznacza to, że skoro karetka jechała
      20 minut trzeba by dziewczynie masowac serce przez cały ten czas!
      Nie muszę chyba mówic, że dla jednego człowieka to rzecz
      niewykonalna, a więc potrzeba by conajmniej 2ch osób potrafiących to
      robic.
      A kursy w PLu to rzeczywiście farsa, szczególnie te w szkole. Miałem
      okazję bra udział w takim kursie w UK i chyba zacząc by trzeba od
      edukowania tych co szkolą.
      • mlody-inwestor Re: To nie takie proste! 09.05.08, 11:31
        "nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego iż nie da się przywróci
        akcji serca bez pomocy defibliratora"

        To nie slyszales nigdzie o masażu serca, stosowanym z powodzeniem od kilkudziesieciu lat ?
        • sowiasz_landsberg Re: To nie takie proste! 09.05.08, 16:04
          No właśnie o tym mówie. Masaż serca nie daje możliwości przywrócenia
          akcji serca! Przyznam szczerze, że przez lata uczono, że się da, ale
          to nie prawda. Z tego właśnie powodu na zachodzie europy w miejscach
          publicznych umieszcza się skrzynki z defiblyratorami - u nas temat
          jest ciągle bagatelizowany!
          • crr0902 Re: To nie takie proste! 11.05.08, 14:31
            NIE WYPOWIADAJ SIĘ, JEŚLI NIE MASZ BLADEGO POJĘCIA!!!!!!!

            Marta miała NZK w mechanizmie asystolii - w tym przypadku pomóc może
            TYLKO masaż serca.

            • bambussi Re: To nie takie proste! 23.05.08, 13:07
              a jednak gościu ma rację...

              nie da się przywrócić zatrzymanej akcji serca bez impulsu
              elektrycznego (czyli konieczny jest defibrylator), a sam masaż serca
              co najwyżej może taką osobę utrzymać przy zyciu do czasu przyjazdu
              karetki ze sprzętem, bo na pewno nie sprawi, że po nawet najlepiej
              wykonanym masażu wstanie, otrzepie się i pójdzie do domu...

              obecnie defibrylatory są wyposazone w instrukcje głosowe, wystarczy
              otworzyć i "sam" mówi ci co masz po kolei robić - problemem jest
              cena (pow. 5 tys. za sztukę)
    • mlody-inwestor Sztuczne oddyachanie ! FUJ ! 09.05.08, 11:27
      A co jesli ktos skaleczyl sobie przy upadku warge ?
      Tez mam robic usta usta pod grozba zakazenia wirusem HCF lub HIV?

      Istnieje oczywiscie specjalistyczny osprzet - ale kto normalny nosi przy sobie taki zestaw na codzien...
      A jak by jeszcze zrobic masaz serca, ale np. zrobic go zle - to posodza NAS o zabicie "pacjenta". Pomimo iz bez nas i tak by zszedł...

      W Polsce nie oplaca sie pomagac. Prokuratorzy tylko czekaja na takich frajerow.
      • sauber1 Re: Sztuczne oddyachanie ! FUJ ! 09.05.08, 12:49
        mlody-inwestor napisał:


        > W Polsce nie oplaca sie pomagac. Prokuratorzy tylko czekaja na
        > takich frajerow.

        Dokładnie i trzeba zmienić mentalności na bardziej europejskie ...
      • sowiasz_landsberg Re: Sztuczne oddyachanie ! FUJ ! 09.05.08, 16:06
        Ja w tormie zawsze mam jednorazową maseczke do sztucznego
        oddychania. Takie coś jest bardzo małe i mieści sie w portfelu!
        Tylko, że kto u nas prewencyjnie zaopatrzy się w taką maseczke?
        A do tego trzeba jeszcze wiedzieć małe co nieco o pierwszej pomocy,
        bo zmieniło się w tym temacie sporo w ciągu ostatnich paru lat i to
        czego uczono mnie w szkole na PO można dzisiaj wrzucić do kosza!
      • 1europejczyk Normalnych ludzkich, a nie tych strachliwych na 10.05.08, 08:29
        "co powiedza inni" zachowan, zaden prokurator zwyklemu czlowiekowi narzucic nie
        zdola, nawet pod grozba procesu.
        To jest po prostu wykret tych malych, ktorzy szukaja za roznymi przez siebie
        wymyslanymi parawanami wlasnej "swietnosci".
        Nigdzie "nie oplaca sie pomagac" bo jakby sie "oplacalo" to nie byloby to
        pomaganie tylko byznes.

        PS
        Sa rowniez inne niz usta/usta metody robienia sztucznego oddychania.

        Re: Sztuczne oddyachanie ! FUJ !
    • sabrossa Re: NIKT nie potrafił pomóc 09.05.08, 12:13
      kursy pierwszej pomocy powinny być obowiązkowe i - co najważniejsze - bezpłatne.
      Sama chciałam w takim kursie uczestniczyć, ale koszt to ponad 300 zlotych.
      • lajtowa Re: NIKT nie potrafił pomóc 09.05.08, 12:50
        CZy MArta czeka na miejsce w TEJ klinice, do której Zientarskiego przyjęto BEZ
        KOLEJKI?
      • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 09.05.08, 12:55
        sabrossa napisała:

        > kursy pierwszej pomocy powinny być obowiązkowe i...

        Wychowanie muzyczne jest w każdej szkole, a ilu potrafi grać i śpiewać w miarę,
        a co do poziomu nauczania to lepiej nie mówić, odwalana pańszczyzna i to
        praktycznie wszędzie, począwszy od kursów nauki jazdy, a to wiedza obowiązkowa
        wydawało by się. Tylko zawodowi ratownicy są w stanie coś pomóc i mają możliwość
        wykupienia pakietu OC. Może śmiesznie to zabrzmi, ale za czym rozbijesz mur
        zastanów się czy nie zostaniesz posądzony o włamanie? A beton nadal sie trzyma i
        to dość mocno ...
        • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 10.05.08, 02:03
          Tu mamy przykład podjęcia próby ratowania człowieka i prawie skuteczny, jednak
          nie jest tak źle, młode pokolenie bardziej europejskie i chwała
          www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080510/POWIAT0104/642998039
    • karolina4747 NIKT nie potrafił pomóc 16.05.08, 04:16
      A moze by tak w gorzowie ktos zorganizowal taki kurs, a nie tylko krytykowal. Ludzie takich tragedi jest tysiace i kazdemu trzeba pomoc, ale zeby pomoc trzeba wiedziec jak, a ja tez nie wiem. po co mam komus zaszkodzic?
      • sauber1 Re: NIKT nie potrafił pomóc 11.07.08, 02:14
        karolina4747 napisała:

        > Ludzie takich tragedi jest tysiace i kazdemu trzeba pomoc, ale
        > zeby pomoc trzeba wiedziec jak, a ja tez nie wiem. po co mam
        > komus zaszkodzic?

        I o to właśnie chodzi, by potrafić pomóc, a tym samym nie narażać się na różne
        wyimaginowane możliwości naginania prawa dla pozyskania namacalnych korzyści...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka