pphtoma 05.06.08, 10:23 Stefan Warszycki: Lech Kaczyński jest "Idiotą". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lambeth Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:24 przyganial kociol garnkowi Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth Re: Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:24 to do lecha, nie przedmowcy Odpowiedz Link Zgłoś
herr_pixi Znam prawdę, Kaczyński jest "Ciołkiem" 05.06.08, 10:35 To wiadomo nawet bez akt bezpieki. Wystarczy posłuchać co wygaduje. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Nawet jeśli był, to takie teksty 05.06.08, 10:47 kaczorkiewicza, deprecjonują go jako prezydenta. Po raz kolejny okazuje sie, że Kaczorkiewcz to najgorszy polski prezydent, od czasów powstania naszego panstwa. Mały, malutki, mikroskopijny łajdaczek. Może by go p. Maria Kaczynska zastąpiła na fotelu prezydenckim. Odpowiedz Link Zgłoś
mekagojira Re: Nawet jeśli był, to takie teksty 05.06.08, 10:56 Czyli wg Ciebie nawet jesli LW byl TW to i tak nie wolno tym mowic, a Kaczor i tak jest swinia, lajdka, miernota etc. niezaleznie od tego co powie/zrobi, tak? Piekny i rzeczowy dyskurs polityczny mamy w naszym kraju, a wolnosc slowa kwitnie. P.S. Kiedy i gdzie Kaczor powiedzial ze Walesa byl 'Bolkiem'? Z tresci artykulu to w ogole nie wynika. Pytam sie, bez uszczypliwosci, moze przeoczylem jakies wczesniejsze doniesienia. 1410_tenrok napisał: > kaczorkiewicza, deprecjonują go jako prezydenta. Po raz kolejny > okazuje sie, że Kaczorkiewcz to najgorszy polski prezydent, od > czasów powstania naszego panstwa. > Mały, malutki, mikroskopijny łajdaczek. > Może by go p. Maria Kaczynska zastąpiła na fotelu prezydenckim. hi, hi, kolejny nabral sie na PR z Kaczynska i 'klotnia z Rydzykiem'. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Nawet jeśli był, to takie teksty 05.06.08, 12:05 > P.S. Kiedy i gdzie Kaczor powiedzial ze Walesa byl 'Bolkiem'? litosci... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ------Lech Kaczynski mezem stanu------------------ 05.06.08, 12:26 Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Obaj Kaczyńscy to smętne barany. Wbrew pozorom ich 05.06.08, 13:22 atutem jest ich poyebanie. Szumowiny i psychole też muszą mieć ofertę dla siebie. A bydła w Polsce nie brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Kacze szamboRydza bród.Polska sprząta,robi cud! 05.06.08, 14:35 Skrót myślowy; prężyddęt Małonaryj. Skrót myślowy prężyddęt , Małonaryjny przekręt. Wyrzucić, nie wyrzucić? Dalej mamy się kłócić? Nasze są konsekwencje. Jego foch turbulencje! Małonaryj, ryje dwa. Jeszcze kot i ma-ma. W orszaku czarna sfora. Z nim niesie deerektora. Deerektor cały w złocie. A ty w ubóstwa cnocie! Z krwi i kości Wałęsa. Ten mały to kupa mięsa. Nażarty, wytarty nosek. Naczelnik miast i wiosek. Złośliwy jak wściekły pies. Namaścił ojciec bies. Woń szamboperfumy. On ma wszystkie rozumy. Głosi za łojcem Bolek. Niegodny mnie i Polek. Chłopów ma za Wolaków. Za spieprzaj dziadów, robaków. Kala mit jak niczyje. Wzorem mu Małonaryje. Ja szaleję, wy szalejecie, jeden szalet! Kacze szambo Rydza bród. Polska sprząta,robi cud! pl.youtube.com/watch?v=HkbGhGwRcUk Odpowiedz Link Zgłoś
liszka_agnieszka Kacze szamboRydza bród.Polska sprząta,robi cud! 05.06.08, 15:17 Jeśli nasz rząd ma przekonać Polaków, że jest szansa na lepsze czasy i że warto w tę przyszłość inwestować, to musimy udowodnić, że te pierwsze kroki w najbliższych tygodniach, to kroki w realizacji przemyślanej i długofalowej strategii rozwoju, a nie gaszenie pożarów które powstały ze względu na kilka nierozważnych, nie do końca przemyślanych decyzji w przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
gyubalwahazar Gej jest bratem prezydenta!!! 05.06.08, 18:59 Moja teoria jest następująca: Jaruś się ugania(ł) za chłoptasiami w damskich ciuszkach. Wałęsa o tym wie bo WSI rozpracowywało PC w związku z licznymi przekrętami jakich się działacze tej partii dopuścili. ART-B, FOZZ, RUCH,.... Być może Jarek zakochał się w przystojnym oficerze WSI jak Sawicka. W zemście Kaczory zniszczyły polski wywiad wojskowy, obecnie zaś chcą wykończyć Wałęsę, który o grzeszkach Jareczka doskobale wie. Ot cała historia. Chyba że ktoś wierzy że Kaczyńscy są tak durni, że wierzą w spreparowane przez bezpiekę fałszywki. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Bolek, jestesmy z Toba! Caly Kreml! 05.06.08, 19:52 Bolek, jestesmy z Toba! Caly Kreml Cie popiera! Niech oni tam mowia co chca, ale Twoja Teczka jest w dobrych rekach. Ani Bolka, ani Katynia nie rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Gej jest bratem prezydenta!!! 05.06.08, 20:42 > W zemście Kaczory zniszczyły > polski wywiad wojskowy, obecnie zaś chcą wykończyć Wałęsę, który o > grzeszkach Jareczka doskobale wie. Zapomniałeś, że Olszewski z Maciarewiczem w czerwcu 1992 postawili pod broń nadwiślańskie jednostki wojskowe. Sceny z Nocnej Zmiany były kręcone przez osobistego fotografa Wałęsy, który bał się puczu i kolejnego internowania. Wg. mnie TO jest prawdziwy powód rozpieprzenia wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. A gdyby Kaczorki nie uważały Wałęsy za Bolka, to nie zrobiłyby z Macierewicza ministra, tylko wsadziłyby go do Tworek. Wiec żaden news. To, czy Wałęsa był Bolkiem nie ma żadnego znaczenia wobec tego, co uczynił dla kraju. Jeśli był - patrz święty Szaweł-Paweł. Jeśli nie był - to znaczy że prawdziwy Bolek wciąż działa na tzw. prawicy i pełen patriotycznych frazesów rozpieprza nam kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: ------Jaros Kaczynski mezem Stana------------- 05.06.08, 12:53 pomyliłes sie moniek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kraq ----Lech Kaczynski mezem stanu psychiatrycznego 05.06.08, 13:21 kartofel kłamczynski jest kołkiem a nie wałęsa bolkiem. zdaje się, że wałęsa już pare spraw w sądzie wygrał, więc ten idiota kłamczyński moglby trochę zluzować, bo znowu się kompromituje. poza tym fafluniący kartofel uwiarygadnia wałęse, bo nie od dziś wiadomo, że prawda jest zupełnie inna od stwierdzeń kłamczyńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
sleeper_in_the_grass Społeczeństwu należy się prawda! 05.06.08, 14:23 Nawet jeżeli jest kłamstwem. I nikt nam nie będzie wmawiał, że białe jest białe. Odpowiedz Link Zgłoś
gocze1 Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 14:49 W takim razie w dobrym tonie byłoby aby mąż stanu wycedził jeszcze nazwisko oficera Służby Bezpieczeństwa prowadzącego agenta "Bolka" i jakichś jego przełożonych którzy zapewne potwierdzą wiedzę głowy państwa i dopiero wtedy może będzie ciekawie......narazie to przepychanki............ Odpowiedz Link Zgłoś
boryska1 Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 15:03 junkier i inni pisowcy albo jesteście tak naiwni albo.... opisujecie ze Cenckiewiczsam odkrył ze jego dziadek był wysokim funkcjonariuszem SB..wybaczcie ale wg mnie to czysty stalinizm,gdzie syn wydawał ojca lub odwrotnie no i wierzycie w słowo pisane przez esbeków sąd orzeka ze obaj K i W nie byli współpracownikami SB wy uważacie że co do K to prawda a co do W kłamstwo i tylko esbecy są wyrocznią dla innych dla was nie Odpowiedz Link Zgłoś
el.presidente.tusk Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 15:13 Ja dzisiaj jestem w tym miejscu i mówię do Państwa dlatego, bo ponad 16 milionów Polaków 21 października zdecydowało się zagłosować i dało Polsce, dało naszej Ojczyźnie szansę na dobrą zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
uul Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 15:30 W dziedzinie mediów publicznych nasz rząd zagwarantuje dwie podstawowe sprawy realizację precyzyjnie zdefiniowanej misji publicznej oraz odpolitycznienie nadzoru i bezpośredniego zarządzania mediami publicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
gruss_aus_peru Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 15:40 Chcę dzisiaj przy okazji święta obiecać, że na jedzenie dla dzieci, na ich bezpieczeństwo, edukację i rozwój - pieniędzy nie zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
gocze1 Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 14:58 Byłoby w dobrym tonie aby mąż stanu wycedził jeszcze nazwisko oficera Służby Bezpieczenstwa który zawerbował i kierował agentem "Bolkiem" oraz przełożonych tego oficera którzy z pewnością no prośbę głowy państwa i będący jeszcze zwolnieni z zachowania tajemnicy słuzbowej z pewnościa tą wiedzę potwierdzą....... narazie to przepychanki...... Odpowiedz Link Zgłoś
gruss_aus_machu_picchu Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 15:20 Nisko kłaniając się Polakom chcę powiedzieć, serdeczne dzięki za to, że sobie nawzajem daliśmy tę wielką szansę. Ja wierzę, że przed nami jest wielka szansa na dobrą zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
cochabamba Re: ------Lech Kaczynski mezem stanu------------- 05.06.08, 15:37 I chcę państwu powiedzieć, że tanie państwo dzięki tej ekipie i tej koalicji stanie się faktem szybciej niż ktokolwiek może się spodziewać. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4701279.html Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok nmajpierw przeczytaj dokładnie artykuł - 05.06.08, 12:52 to niewiele słów. Szybko zrzumiesz treść, może po 5 razie, ale zawsze. A teraz ad meritum. a. książka sie jeszcze nie ukazała. b. kaczorkiewicz książki nie czytał Z sensu jego wypowidzi wynika, że o Wałesie swoje wie i, że należy pisac o Wałesie prawde. Jeżeli prezydent, ponoc wszystkich Polaków (jak w to wątpie), przed ukazaniem ksiązki pozwala sobie na taki tekst, to zachowuje sie jak bydle i tyle! Kaczynski &Co byli odpowiedzialni za takie sprawy jak tzw. wojna na górze, która Polsce przyniosło tylko wewnętrzną hanbe. Wałesa trzymał ich jako doradców, a po kolejnych wpadkach pogonił. Od tego czasu istnieje stan wojny pomiedzy kaczynskimi a Wałęsą. Stan wojny na smierc i życie, choćby z poowodu starej wypowiedzi Wałęsy, cyt. "Zapraszam do siebie Lecha Kaczynskiego z żoną i Jarosława Kaczynskiego z mężem". Pan prezydent członków PIS jest wiec osobnikiem wyjątkowo nieobjektym. Znajduje jednak swoją radość w zadeptywaniu figury galionowej Solidarności. Mały człowiek i tyle!!! Mam zasadę, że o książką, których nie czatałem, nie wypowiadam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Ludzie którzy nadali mu taką ksywkę,byli bardzo 05.06.08, 13:00 spostrzegawczy . Bolek :) Odpowiedz Link Zgłoś
arcyfioletowy Re: nmajpierw przeczytaj dokładnie artykuł - 05.06.08, 14:15 Wałęsa Bolkiem, a Lech Kaczyński Kartoflem-kurduplem Odpowiedz Link Zgłoś
s3kawka Lump polityczny, który dziś siedzi w miejscu ,w kt 05.06.08, 12:54 w którym nie powinien się nigdy znaleźć, dziś próbuje wykorzystać czas, ze istnieje na stanowisku prezydenta. Miernota, która zawsze chowała się za plecy innych, metodą szkalowania innych , razem ze swoim bratem wypłynęła na chwilę i teraz szumi. To gó.. śmierdzące nigdy nie powinno sie tam znaleźć Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Tytuł ksiązki "Wspomnienia Bolka " 05.06.08, 13:04 Ludzie ,trochę prawdy pewnie w tym jest. Kochajcie Bolka ,ale dlaczego chcecie wciskać kit innym ? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Najpierw dajcie nam przeczytac ksiązke 05.06.08, 13:10 ty też nie rozumiesz słowa pisanego? Ja go nie bronie, ponieważ nie znam faktów. Oceniam jedynie wystąpienie prezydenta "wszystkich członków pis", i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: Najpierw dajcie nam przeczytac ksiązke 05.06.08, 13:16 1410_tenrok napisał: > ty też nie rozumiesz słowa pisanego? > Ja go nie bronie, ponieważ nie znam faktów. Oceniam jedynie > wystąpienie prezydenta "wszystkich członków pis", i tyle. Fakty są ,książka będzie tylko podsumowaniem . Wielu powinno zdziwić ,że tak naprawdę powstało niewiele książek mówiących o tamtym okresie ,nie wspomnę o filmach :). Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek111 Walesa byl "Bolkiem" bez wzgledu na ryki palkarzy 05.06.08, 13:45 Mysle, ze akurat Kaczynscy nie musza czekac na wypuszczenie ksiazki na rynek, podobnie ja Wyszkowski, Walentynowicz lub Gwiazdowie. Dlaczego, do cholery, nikt nie napisze tego typu ksiazki o "blizniakach"? Przeciez z tego jak sie na nich pluje od lat w Wybiorczej i tym podobnych "niezaleznych" i "milujacych prawde" organach, to gdyby tylko "Salon" na nich cos mial dawno zmiecionoby ich ze sceny politycznej. Kiedys razwiedka probowala nawet na sile przykleic im afere FOZZ, ale okazalo sie to wierutna lipa. Napisalem wczoraj na tym forum (pod artykulem Zybertowicza: "W świetle dokumentów Wałęsa był Bolkiem") kilka zdan, ktore pozwalam sobie zacytowac: Zaiste budujaca "dyskusja". Prawdziwa zmasowana ofensywa antyPISowskich palkarzy poslugujacych sie subtelnym slownikiem (PISdzielce, PISuary etc), a nierzadko zmagajacych sie heroicznie ze skladnia i ortografia. Ciekawe argumenty, typu "Walesa odmowil wspolpracy w 1972", lub "Walesa dostal z IPN status pokrzywdzonego";-))) Moi mili adwersarze; Walesa mogl sobie odmawiac w blasku fleszy w 1972, bo zwerbowano go (kpt Graczyk) juz w 1970. Potem robiono z niego bohatera, puszczano plotki o zamachach, slowem robiono mu "legende". Co do IPN, za czasow Leona Kieresia gralo ono nieraz dziwacznie, a do tego w tym czasie Walesa jako prezydent dokonal odchudzenia wlasnej teczki, ktora mu dostarczono do rak wlasnych. W czas procesu contra Wyszkowski, temu ostatniemu nie pozwolono ani wezwac swiadkow, ani przedstawic dowody. Walesa nie osmielil sie ani razu spojrzec Wyszkowskiemu w oczy. Wyszkowski, Gwiazdowie czy Walentynowicz nie maja najmniejszych watpliwosci co do tego, ze Walesa byl "Bolkiem". Tak jak "komandosow" dorzucono do KORu (dzis pozuja na zalozyciell Solidarnosci i KOR) tak wasatego "Bolka" wmanewrowano do Solidarnosci. Kim byl Walesa i jak strasznego mial pietra przed lustracja mozna bylo lacno zobaczyc w 1992 w czasie "nocnej zmiany". I tego nikt nie zmieni. Nawet Wasze wrzaski Swoja droga, mam nieodparte wrazenie, ze wiekszosc wrzeszczacych tu harcownikow, to stworzenia nieletne, bo dominuja tu idiotyzmy i wymysly, niekiedy zupelnie pozbawione sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok mazurek i ty, mimo pisania 05.06.08, 14:35 nie pojmujesz sprawy. Najpierw przeczytajmy książkę. Potem zobaczymy. Ty i tobie podobni - wydajecie wyrok za plecami. Ja pamietam tamte czasy i pamietam, kto był i co robił. W roku 1970 byłem na tyle swiadomy, że wiedziełaem, co sie wokoł mnie dzieje. Pamietam reportaże, trupy i upadek Gomułki. W atmosferze mordestw na Wybrzeżu, doknonaych przeze elwupiaków oraz esbecjie i milicje, również Wałesa mógł sie przestraszyc. To ludzkie. Ja znam paru, co sie przestraszyli. I nie oceniam tak, jak bracia K. Dla braci K. Wałesa to smiertelny wróg polityczny. Dlatego właśnie ta wypowiedz prezydenta wszystkich człoinków pis. Wypowiedz dziwna, bowiem zanim książkę przeczytał, zanim książka pojawiła sie na rynku. Poznajmy prawde, a wówczas będziemy wiedziec. Piszesz o Zybertowiczu. Dobre sobie. Atakujesz pałkarzy i harcowaników przy pomocy odwróconych komuchów. czymże lub kimże jest Zybertowicz, Nowak - to komuchy, który nie mają prawy uczestniczyc w żadnej dyskusji. To są mlaskacze, kapciowi i harcownicy. Ich zdanie zupełnie nie liczy sie. W tamtych czasach byli gnidami wspierającymi komunę. I na koniec. Tylko kapciowy nie popełnia błędów, ponieważ kapciowy siedzi se z pyfkiem i cygaretą przeze telewizorkiem, oglądając walkę tych, z których później będzie drwił. Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek111 Re: mazurek i ty, mimo pisania 05.06.08, 16:07 Jeżeli myślisz, ze mi zaimponujesz wiekiem, tenrok, to się bardzo mylisz. W 1970 roku to ja już byłem po studiach, zasie całe zacne grono późniejszych „autorytetów moralnych” poznałem w czasie Marca, 68 co mi pozwoliło zachować później do nich zdrowy dystans. Nie musisz tez moralizować, bo to nie ja wydaje wyrok, to sam Wałęsa wikła się coraz bardziej w niewygodnej przeszłości. Gdyby nie nasz skomuszaly „wymiar niesprawiedliwości” to już dawno dowiedzionoby tego na drodze sądowej (proces Wyszkowskiego). Oczywiście, że kupię książkę kiedy tylko będę mogł, ale (wnioskując z tego co wiem o jes treści) nie przypuszczam bym na jej podstawie zmienił zdanie. Jesli tak, to nie omieszkam tego napisac. Piszesz, ze Zybertowicz i Nowak to „komuchy” co im odbiera całą wiarygodność. W tamtych czasach wielu ludzi kierowalo się oportunizmem, nie wyłączając Twoich sztandarowych idoli jak choćby wielki sekretarz PZPR Geremek chodzący dziś w aureoli „autorytetu moralnego”, któremu w międzyczasie odrosła błona dziewicza. Jakoś nikt dziś nie zamyka gęby „drogiemu Bronislawowi”, byłemu prominentowi, z tytułu niewygodnych „zaszłości”. To co napisał Nowak w na temat książek ponurego bajkopisarza Grossa (tak fetowanego przez organ Michnikowy) pozwoliło zepsuć nieco humor Przedsiębiorstwu Holokaust. Nie atakuję palkarzy przy pomocy komuchów, to oni uniemożliwiają jakąkolwiek rzetelną dyskusję zamieniając ją w obrzucanie adwersarzy błotem werbalnym. Rzadko dyskutuję na tym forum, bo nie lubie pyskówek, a tu trudno znaleźć innego typu dyskusje. O ile pamiętam, dyskutowaliśmy tu pare lat temu i chyba odpowiadałeś mi bez epitetów, jednakowoż większość dziatek (nie wierzę by to były osoby dorosłe) traktuje te łamy jak zaprawieni woda ognistą kibole trybuny stadionu, teoretycznie mające inne przeznaczenie niż być terenem”zadymy”. PS. Zaimek osobowy w drugiej osobie pisze się zazwyczaj zazwyczaj z dużej litery. Nie wiem czy napisanie przez Ciebie „ty” z małej liery było celowe czy to tylko przeoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Ciekawostka 05.06.08, 18:11 Ja nikomu nie chcę imponowac czymkolwiek. Zaimek osobowy pisze sie z dużej z litery, chyba, że pisałoby się go z litery małej. Jako historyk z zawodu wypowiadam się o faktach, które znam na podstawie zródeł różnorakich (najlepiej wielostronnych)...... Uderzyło mnie w wypowiedzi pana K., że jako profesor prawa nie zna zasady "in dubio pro reo". Pewnie kończył dziwne prawo w dziwnym miejscu. Ja nie twierdzę, że bohater naszej dyskusji nie ma stron ciemnych. Któż zresztą ich nie ma. Jeżeli w latach '70 ktos zmusił go do czegoś. Tak mogło się stać, ale ja chcę poznać kulisy całej sprawy. Takie są zasady obiektywizmu naukowego, czy jakiegokolwiek innego, i to na całym świecie. No może oprócz dawnego Ostblocku...... Tak się składa, że znam wielu tych, którzy wojowali z komuną. Wśród tych ludzi było więcej, nazwijmy to odszczepieńców z partii, niż ludzi, którzy obecnie bardzo głośno wrzeszczą "TO my, to my!!!!!". Prawda jest taka, że właśnie Geremek, Kuron, Michnik, Frasyniuk etc - te wszystkie znienawidzone przeze Was nazwiska zapisują się w tych annałach. Kiedy ci ludzie walczyli, to panowie Nowak i Zybertowicz raźno popychali swoje sprawy do przodu pod drugiej stronie barykady. Dla mnie p. Nowak to kanalia jakich mało. A przekonanie swoje buduję nie na jego aktualnej działalności. Ale na twórczości z czasu komuny. Te artykuły o Rewolucji na Węgrzech oraz o konieczności zniszczenia polskiej kontrrewolucji przyprawiają mnie o torsje. Przykro mi bardzo, ale sytuacja byłaby podobna, gdyby o godność powojennych Niemców walczył ktos z RSHA albo jakis uczestnik konferencji w Wansee. I tyle o tym Panu. Ja lubie dyskutowac bez inwektyw i bez epitetów. Niestety, tu nie jest to możliwe. Ludzie, którzy znajdują tu upust w chęci plucia na wszystko i na wszystkich - chocby tacy jak pan o nicku "herr Thuske" (zaopatruje go w rozne epitety), albo palestrina, poszeklu, wet3, czy nawet junkier (choc cenie go za to, że jest cyrkowo smieszny) i cała grupa innych opluwaczy - oduczyli mnie estetytyzmu we wpisach. Pojawiał sie tu swego czasu człowiek, który jest przewodniczącym kół rodzin radia Maryja w Warszawie. Człowiek ten z uporem godnym lepszej sprawy opluwał Tuska za pomocą oszczerstw rzucanych na jego dziadka. Nawet, gdyby. Cóż Tusk temu winien. A okazało sie, że to wszystko kłamstwa wymyslone przeze pana Jacka H. Twoi koledzy, kolego Mazurek, piszą bardzo niecnie o Wałęcie, Tusku czy innych ludziach. Mnie zadziwia ten sposób. Mnie przypomina to jako żywo argumentacje, choćby pana kąkola lub jemu podobnych. Tu nie ma argumentów. Ta jest tylko jak w barze "Na stawach". Każdy każdemu chce przywalic. Przecież to jest niezwykle interesujący przyczynek socjologiczny do dobrego samoczucia naszego narodu, a przynajmniej tej części, która posiada dojście do netu....... I tyle. Ale poczekajmy na książkę o Wałęsie. Panowie autorzy znani są z tego, że brak im poczucia odpowiedzialności, obywiektywizmu nie lubią i dlatego piszą książki z wytrychem. Przypominają z tej racji owego szewca, co podpalił pewną świątynię....... Niech podpalają. Swiątynia jednak i to prześyje. A o nich historia wnet zapomni........ pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Ciekawostka 05.06.08, 18:45 Istotnie ciekawostka Panie 1410-tenrok. W jednym poscie dajesz Pan namiastke inteligencji by w nastepnych zaprezentowac normalny poziom tego forum czyli rzucanie obelgami. Nie wdajac sie w zawilosci, bo to nie miejsce i czasu brak, naszej historii najnowszej, mam watpliwosci co do wymienionych nazwisk naszych bojownikow.Jako historyk lubi Pan zrodla roznorakie ale ,niestety, te zrodla tworza ludzie od Kaczynskich , przez Michnikow, do bajkopisarzy.Wymienia Pan np nijakiego Frasyniuka. Kochany, jam tam byl, jam tych ludzi we Wroclawiu znal, jam w tyl udzial bral i miedzy bajki mozesz Pan to akurat bohaterstwo wlozyc. Nie watpie ze zrodla roznorakie i do pomnika wspomnianego obywatela beda rekomendowac w przyszlosci. Historia z faktami ma malo wspolnego. Im dalej tym o zrodla latwiej a 0 prawde trudniej. Bo historia nie zajmuje sie dociekaniem prawd ino badaniem zrodel. Panska ksywka zawiera liczbe ktora w naszej histori zapisala sie bitwa wielka .Mniemam , ze w historycznych opracowaniach grunwaldzkich zdarzen jest tyle samo prawdy co u Sienkiewicza. Jedyna i absolutna prawda o 1410 to jest prawda ...chemiczna. Jak pomieszamy 1kilo cukru z 4 dekagramami drozdzy i 10 litrami wody , pozniej poczekamy, pozniej przepedzimy by sasiedzi nie wyniuchali , to napic sie mozna a po wypiciu lepiej przwdy tego swiata widac. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ty tam był 05.06.08, 21:09 i inteligentny, padne ze smiechu. Nie jest tajemnicą, że pochodzą z Wrocka. Wiec nie opowiadaj głupot. Wszystkie legendy o tych ludziach znam. Również te ubeckie. Kazdy z Was je powtarza i to jest własnie chemiczna prawda - woda na młyn głupoty. Ale każdy z Was mówi, jam tam był Ja wiem! A gdzie byłes i co wiesz??? To, co ci na seminarium powiedzieli, co???? Moj nick nie ma z Grunwaldem nic wspolnego. To data wydania pewnego dzieła teologicznego, niestety...... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jestes geniuszem elastycznej inteligencji 05.06.08, 21:48 "Historia z faktami ma malo wspolnego. Im dalej tym o zrodla latwiej a 0 prawde trudniej. " - co poeta miał na mysli??? Jak to co!!! Był nawalony jak stodoła i mu siem tak powiedziało. NIE OSMIESZAJ SIE!!! misiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek111 Re: Ciekawostka 06.06.08, 08:55 Tenrok, Nie mogę odpisać obszerniej, bo niedługo jadę na lotnisko by polecieć do domu. Postaram się wrócić do dyskusji nieco później. Wielu z Twoich czołowych idoli poznałem w czasie marca 68 i moje zdanie o nich podbudowane nie jest żadną „zwierzęcą nienawiścia”, lecz zwykłą pogardą. Kiedy zaczynasz atakować ad personam J.R.Nowaka za popełnione pół wieku temu teksty (nie zaprzeczam, że nie przynoszą mu one splendoru) wydajesz się być nieco wybiórczy. Zobacz co wypisywały w czasach komuny Twoje „autorytety moralne”. Przypomnij sobie obrzydliwy artykuł Tadeusza Mazowieckiego domagający się głowy biskupa Karczmarka, przypomnij sobie jego ohydne, wiernopoddańcze deklaracje o nieomylności Partii, które pisał seryjnie w 1968. Nie wiem kim są „moi koledzy” więcej Twego postu, bo nie jestem członkiem żadnej partii , więcej od trzydziestusześciu lat jestem poza Polską więcej nosi mnie po całym świecie. To co piszę, odzwierciedla mój osobisty punkt widzenia, a wnioski więcej faktów więcej przesłanek jestem (jak nieskromnie ośmielam się uważać) zdolny wyciągać sam. Napiszę więcej przy następnej okazji, bo dziś nie będę miał już czasu. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok nadal sie nie rozumiemy 06.06.08, 15:12 ja Tobie białe, Ty do mnie czarne. Moim idolem jest zupełnie kto inny, zupełnie nie związany z polską polityką. Ja piszę o tym, że ci, którzy do niedawna jechali dzielnie po tamtej stronie, nie mają pracy krzyczec "cokolwiek". I tyle. Stawiasz debilski tekst wiernopoddanczy Mazowieckiego na przeciw porównania Polski 1981 i Węgier 1956 oraz wezwania do zdławienia ruchu Solidarnosci przy pomocy metody zastosowanej na Węgrzech w 1956 roku??? Uważasz, że peany na rzecz morderców Nagy'ego to jest taki sobie kiciuś??? Ejże, Mazurek, przepraszam, ale jaja sobie robisz, czy co??? Nowak był szmatą i pozostał szmatą i dobrze o tym wiesz! Więc, po co gadać. Jeżeli gardzisz ludzmi z KOR - Twoja sprawy. Ja nie każę Ci ich kochać. Każdy ma stosunek indywidualny do przeszłości, który wynika z własnych doświadczeń. Ja bronię tych, dzięki który żyjemy w wolnym kraju i możemy prowadzić tą dyskusję. Innych nie było. Byli tylko tacy. Byli tacy, co wcześniej sie umoczyli, ale zrozumieli swój błąd i krwią i cierpieniem odpłacili swoje winy. A nowi inni pokazali się później, jakby co..... To tak, jak było po wojnie. W lipcu 1944 roku członków PPR było co kot napłakał. Ale już pod koniec 1945 było ich około 20.000. Zapisywali sie hurmem....... w celu kariery. Dokładnie tak samo było po 1989. Nagle mnóstwo mlaskaczy poprzedniego systemu uznało, że lepiej będzie zmienic bieliznę z czerwonej na biało czerwoną...... I teraz ci mlaskacze mają czelność miauczeć!!! Szczyt bezczelności i tyle. A tak miedzy nami, to należałoby z tym wreszcie dac sobie spokój. Tamte czasy były skomplikowane. A donosicieli było na 1 mln mieszkanców więcej niż w enerdowie........... Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Tenorku, szacunek! 05.06.08, 21:02 Tenorku, masz bardzo dużo racji! Mój brat rodzony w grudniu 1981 r został zmobilizowany do ORMO czy czegoś takiego. Miał chronić komitet. Jako solidarnościowiec, odmówił wzięcia broni do reki. Tak go wzięli w obroty, że ze strachu podpisał lojalkę. Do domu wrócił blady jak ściana. I co. Współpracował? Agent? Czy komuś potrzebna ta prawda o chwili słabości? A co robili Kaczyńscy? Karierę naukową! Michnik w pudle, Kaczyńscy za katedrą! Jarek był tak groźny, że nawet łaski internatu nie dostąpił. A dzis ma czelność pytać, "za jaką sprawę siedział pan Michnik, za sprawę Puław czy Natolina?". Obrzydliwość! Tenorku, Kaczyńscy od lat prowadzą politykę obsr...nia swoich przeciwników politycznych. Kogo nie da się zastraszyć, kogo nie da się kupić, tego trzeba obe..ać. Ich słowa to pozbawiony znaczenia polityczny bullshit, jak zauważył pewien komentator. Czy różnią się w tym czymkolwiek od Gomułkowsko-Gierkowskich aparatczyków? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok cenna wypowiedz 05.06.08, 21:49 jako były członek PC moge to tylko potwierdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
never06 Re: Najpierw dajcie nam przeczytac ksiązke 05.06.08, 14:31 Atmosfera wokół wielce szanownego pana prezydenta Lecha Wałęsy wciąż jest gęsta i to mimo, że sam były prezydent i jego serce jak dzwon obecnie bawią w Stanach Zjednoczonych, a w Polsce minister Pitera osiąga kolejną fazę. Dzisiejsza Rzepa daje piękne zdjęcie Lecha Wałęsy, srogo zadumanego, tak jak tylko on potrafi, i cytuje dokument gdańskiej SB z roku 1974 stwierdzający prawie explicite, że Lech Wałęsa jednak był wrogiem, a nie kumplem. Tekst jest taki: “Z Wałęsą wielokrotnie były przeprowadzone rozmowy w związku z jego nieodpowiedzialnym zachowaniem się i wypowiedziami. Nie przyniosły one jednak jak dotychczas żadnego skutku”. To co wyżej, to stan na 15 lipca ówczesnego roku i nie mam oczywiście pewności, czy przypadkiem przyszły prezydent już 16 lipca, po wzmożeniu wysiłków przez panów oficerów, nie zaczął się jednak zachowywać odpowiedzialnie, podejrzewam jednak, że nie. Dlaczego? Bo mam wrażenie, że u Wałęsy “nieodpowiedzialne zachowanie się i wypowiedzi”, to nie była jednorazowa, czy przelotna wpadka. Z tego, co udało mi się przez lata zaobserwować, Lech Wałęsa miał tak zawsze, i wszelkie z nim rozmowy na jakikolwiek temat pozostawały zdecydowanie nieskuteczne. To co mnie jednak zadziwia, a jednocześnie każe spojrzeć z większym podziwem na profesjonalizm pracowników komunistycznego aparatu represji, to to, ze oni już w 1974 roku zauważyli to, co ja, na przykład zacząłem podejrzewać dopiero w styczniu 1991 roku. Nie wiem, ile osób z tych, którzy czytają ten tekst, miało szczęście głosować w roku 1990 na Lecha Wałęsę, a później obserwować pierwsze miesiące tej tak wyczekiwanej prezydentury. Nie wiem też, ile osób to, co się wtedy stało, jeszcze dobrze pamięta. Ja pamiętam wszystko doskonale, tak jakby to było wczoraj. Pamiętam tę nieprawdopododobną nadzieję, później tę niezwykła dumę i satysfakcję, a później już tylko to coraz większe zdziwienie. I nie chodziło o to, że dzieje się coś trywialnie standardowego: ktoś wygrywa wybory, a później najczęściej zaczyna kombinować. Tego, co nastąpiło w Lechu Wałęsie na przełomie lat 1990 i 1991 nie da się porównać z żadną, nawet najbardziej komiksowo dosłowną transformacją. Od pierwszego dnia swojej prezydentury, Lech Wałęsa stał się kimś tak kompletnie innym, i w zachowaniu i w słowach i w deklaracjach, a jednocześnie jego kontakt ze społeczeństwem – dotychczas niezwykle silny i wręcz dotykalny – urwał się tak raptownie, że zarówno ja, jak i tych kilku moich znajomych, którzy głosowali na Lecha, mogliśmy jedynie patrzeć z rozdziawionymi buziami i powtarzać jedno pytanie: Co to się wyprawia? Powtarzam. Nie chodziło o to, że Lech Wałęsa zachował się, jak zwykły polityk, który przed wyborami mówi jedno, a po wyborach już co innego. Nie miałem pretensji do Wałęsy, że nie kazał aresztować Kiszczaka, Jaruzelskiego, Urbana i innych szubrawców. Nawet nie o to, że kompletnie zapomniał o tym maturzyście, którego zdjęcie jest tu obok. Moje zszokowanie brało się stąd, że Lech Wałęsa z dnia na dzień się z Kiszczakiem, Jaruzelskim i Urbanem zaprzyjaźnił i nawet nie próbował się z tego zachowania tłumaczyć. Pamiętam, że gdzieś tak na początku roku 1991, miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim. Wówczas jeszcze oficjalnie nie mówiło się, że z Wałęsą jest coś nie tak. Wszyscy staraliśmy się to, co widzimy jakoś zracjonalizować. Tłumaczyliśmy więc sobie, że to tylko pierwsze dni, że po tej strasznej i bezwzględnej kampanii przeciwko przewodniczącemu Solidarności, Wałęsa musi jakoś odbudować swoją pozycję i w kraju i może przede wszystkim za granicą, i że się nasz pan prezydent tylko przyczaił. Podszedłem więc do Jarosława Kaczyńskigo i spytałem, czy dzieje się coś złego. A on mi powiedział jedynie – i to pamiętam do dziś – “Jest jeszcze gorzej”. No więc obserwowaliśmy przez następne miesiące Lecha Wałęsę, jak staje się coraz bardziej obcy, odległy i milczący. Codziennie oglądaliśmy go w telewizji, jak z tą samą miną, którą dziś widzimy na zdjęciu w Rzepie, chodzi po ważnych korytarzach z Wachowskim i księdzem Cybulą, zawsze w tym dziwnym towarzystwie i zawsze tyłem do tych, którzy go wybrali. I patrzyliśmy na Wałęsę, jak z Wachowskim, Drzycimskim i zawsze z jakimś kolejnym ministrem, czy może nawet z samym premierem, modlą się w prezydenckiej kaplicy do księdza Cybuli. Tak to było. I wtedy właśnie zacząłem dostrzegać to, co niemal dwadzieścia lat wcześniej widzieli esbecy z Gdańska. Że Lech Wałęsa jest całkowicie nieodpowiedzialny i wszelkie z nim rozmowy nie przynoszą rezultatu. Głównie dlatego, że on po prostu nie rozmawia. Ciągle jednak mam nadzieję, że się mylę. Że może jednak Lech Wałęsa rozmawia i jak z nim porozmawia ktoś naprawdę zdolny i zdeterminowany w swojej misji, to jakiś skutek jednak nastąpi. Może. Na odpowiedź na to pytanie musimy i ja i wszyscy zainteresowani trochę jeszcze poczekać. Przynajmniej do czasu, gdy IPN wyda swoją książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i reszta 05.06.08, 10:52 Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i reszta popychadeł z hard- KORu, prawda o kolaboracji z komunistami musi wyjść na wierzch. Trzeba rozliczyć tych, którzy nie pozwolili po 1989 r. zbudować wolnej Polski ale stworzyli tu postkomunistycznego potworka – III RP, w ktorym różowe łajdaki współpracujący z komunistami ośmielają się aspirować do miana "autorytetów". Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 10:55 dla ciebie auotrytetami sa niedorozwiniete blizniaki, ojciec dyrektor sekty i jego pozal-sie-boze-profesor co to do zydow ma jak hitler podejscie.. skad wy sie bierzecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:00 Swiat, a przynajmniej polskie sprawy, nie obracaja sie wokol Zydow, chociaz sformatowanym czytelnikom GWna o wypranych mozgach moze sie to wydawac niepojete. To po pierwsze. Po drugie to oczywiscie - dla mnie JEST autorytetem Jaroslaw Kaczynski, przenikliwy polityk kierujacy sie POLSKA racja stanu, a nie ten ponury kombinator i kosmopolita od "ludzi honoru", przed ktorego przebiegloscia ostrzegal wielki literat Zbigniew Herbert. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj.plank Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:10 Junkrze, twój idol już na szczęście na śmietniku. I tam właśnie kieruję do Ciebie pytanie: ile razy ściskał ów mąż stanu i odnowiciel dłoń Stanisława Łyżwińskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna [...] 05.06.08, 11:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:24 Jaroslaw Kaczynski juz wielokrotnie byl plasowany przez komunistow i ich slugusow na "smietniku historii" a jakos szczesliwie sie sklada ze wciaz jest jednym z najbardziej liczacych sie graczy na scenie politycznej. A na terenowe spotkania przychodzi mnostwo ludzi, jest znakomita atmosfera podnioslosci, patriotyzmu i antykomunizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Pękaty Jarosław zawsze wypływa? 05.06.08, 11:29 Do czasu, aż ktoś spuści wodę. Wtedy już nie wypłynie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dybko2 Re: Pękaty Jarosław zawsze wypływa? 05.06.08, 12:44 iedsupo napisał: > Do czasu, aż ktoś spuści wodę. Wtedy już nie wypłynie :)))) Ten czas jest bliski.I tak jego brylowanie to wschodnia ściana .Tam czas płynie wolniej i dobrodziej ma więcej do powiedzenia.Tu na zachodzie jest Bolkiem. Cienkim Bolkiem!! Odpowiedz Link Zgłoś
enki79 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 12:42 jareczek jest śmietnikiem historii. Nigdy w przyszłości taki człowiek nie powinien być dopuszczony do jakiejkolwiek władzy. Poza tym junkier nie ma sensu dyskutować z twoim ultrazacietrzewieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 13:31 Dobre! Przyjmij do wiadomosci ze to nie ty ani Wyborcza decyduja kto w Polsce moze miec wladze tylko wyborcy. Ktorzy podziekowali juz takim skompromitowancom jak Walesa, Geremek, Litynski czy Mazowiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 13:44 ehehehehe.. ales dal przyklad :) 5 milionow Polakow wiecej niz poprzednio, zmobilizowalo sie zeby pisowi podziekowac w pazdzierniku :) lechu duren kaczynski do drugiej kadencji pewnie nawet nie wystartuje zeby sie nie kompromitowac jeszcze bardziej.. a szkoda. chcialbym zobaczyc jak i jemu dziekuja :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Masz chłopie problem z polityczną dojrzałością 05.06.08, 12:58 Na Kaczyńskiego wcale az tak wielu nie naskakuje z powodów politycznych a tzw. komuniści chyba z zazdrosci, bo w wyprzedził ich w wyborczym populiźmie, nawet oni mieli więcej przyzwoitości, on sie nie daje lubic z powodu parszywego charakteru, chciał byc odnowicielem RP a wyszła mu IV RP, to zapewne od gatunku ludzi go otaczających. Na spotkania w terenie może przychodzic duzo ludzi, często o niespełnionych nadziejach i z ciekawości, kiedys UD wystawiła Jacka Kuronia na kandydata na prezydenta, duzo ludzi go lubiło, jeszcze więcej chwaliło ale jako prezydenta nie widzieli. Kaczyński spartolił swoja szanse jak mały Kazio babke w piaskownicy, nie przepadam za nim ale liczyłem ze mnie mile zaskoczy, nie zaskoczył, górę wzięła zawzietość i podłość i co tu więcej mówić? Odpowiedz Link Zgłoś
kiks11 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 10:59 zgadzam, prwda musi wyjść na jaw, również o sfałszowanej, jedynej w prl-u teczce operacyjnej, tw JK. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:02 To co teraz blotem chcecie Jaroslawa Kaczynskiego obrzucic? Nie uda sie to, ten wielki Polak i patriota jest czysty jak lza. W odroznieniu chocby od "drogiego Bronislawa", o ktorego podejrzana przeszlosc jako wieloletniego szefa kontrolowanej calkowicie przez SB placowki w Paryzu otwarcie pyta RAZ w swej znakomitej analizie publicystycznej "Czas wrzeszczacych staruszkow", kontynuacji slynnej publikacji "Michnikowszczyzna. Zapis choroby", ktora raz na zawsze skompromitowala ideologie sitwy post hard-KORowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:10 junkier napisał: > (...) ten wielki Polak i patriota jest czysty jak lza. (...) AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAH HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHHA HAAAAAAAAAAAAAAAAAAAHAHHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAH chlip... :D:D:D juz nie mam watpliwosci (i tak nie mialem).. ty junkers jestes po prostu glupi.. Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Może to Michał Ogórek pisze? 05.06.08, 11:24 Ostatnio się wygłupiłem i na forum jakiegioś żartownisia zjechałem za manie zakutego łba. Niestety, często nie wiadomo, czy forumowicz sobie jaja robi i pisze sikajac ze śmiechu pod klawiaturę, czy biedaczek jest autentycznym zwolennikiem PiSu. Junkier taki głupi być nie może, to musi być jakiś wesołek-prowokator. Może TW Piwnicy Pod Baranami? Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth Re: Może to Michał Ogórek pisze? 05.06.08, 11:44 nie nie. tez kiedys myslalem ze moze junkers to jakis zartownis forumowy. ale nie ma takiej opcji. pamietam jego wypowiedzi niektore jeszcze za ciemnych czasow z..ej (czwartej) rzeczpospolitej.. ten gosc ma slepki na oczach i wierzy w kaczorow jak w pana boga, jezdzi na "terenowe spotkania" i do tego ojciec dyktator to jego autorytet moralny :). strach sie bac :) Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:25 Sam jestes glupi. Nie znasz mysli politycznej J. Kaczynskiego tylko szczekasz w chorku obszczekiwaczy dyrygowanym przez rozne GW-na, Polityki i NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:48 moze i jestem glupi. ale normalny :) Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 12:40 Jesli calkowite impregnowanie na fakty i bezwzgledne pietno prawdy historycznej nazywasz "normalnoscia" to badz spokojny, z pewnoscia jestes "normalny"... Odpowiedz Link Zgłoś
lambeth Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 13:22 eh junkie junkie.. twoim fanatycznym farmazonom czy tez nienawistnym wypocinom jednej czy drugiej kaczki bardzo daleko do faktow i "prawdy historycznej" :). smiszny jestes. probujesz kacze ideologie ubierac w wyszukane slowa a wychodzi ci jedno wielkie fanatyczne pieprzenie. ucza was tak mowic na "spotkaniach terenowych"?:). przez to tylko ze nas tu tak zabawiasz, szkoda mi cie. dales sie chlopie otlumanic :). Odpowiedz Link Zgłoś
rybka9915 martyrologia pisu tworzona brudnymi lapami IPN 05.06.08, 12:03 tak, tak junkrzyno - was "wybrancow" tow. Jaroslawa, syna tow. Rajmunda - wszyscy ciagle nekaja, przesladuja, tepia. Was - bohaterow wielkiej rewolucji pazdziernikowej, dzielnie walczacych u boku wodza Lenina, a nastepnie umacniajacych wladze ludowa w latach 1945-1989. Jakby bylo tego za malo, kurduple Kaczynskie - zlecily takim wybitnosciom jak Zybertowicz, Gontarczyk czy tez Cieckiewicz - dopisanie nastepnych pieknych rozdzialow o dzialalnosci dwoch komunistycznych nieudancow w latach 1989-2050. Ci meczennicy pisowskiej "historii", z narazeniem oplucia samochodu, podjeli wezwanie i "tworza" piekne watki "historyczne" kurduplowatych wojownikow o komune, "tworza" dokumenty "historyczne", tworza i tworza. A ty junkier - o ile nie jestes jednym z tych martyrologow - zasmiecasz swymi wolsko-komunistycznymi bajkami o dzielnych wojownikach Kaczynskich wszelkie fora. Polska przetrwala pzpr-komuchow, przetrwa i pis-komuchow. Tow. Jaroslaw oglada juz polska polityke ze smietnika, czyli tam gdzie go wyslali wyborcy. Tow. Lechu - wkrotce podazy za nim. I wtedy zapanuje w Polsce zdrowy klimat, oczyszczony ze zlogow szambianego post-komuchostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Nie kijem Cenckiewicza, to pałką 05.06.08, 12:27 Nie kijem Cenckiewicza, to pałką Piotr Semka 03-06-2008, ostatnia aktualizacja 04-06-2008 07:26 www.rp.pl/artykul/143303.html Nie minęły dwa lata, a sprawa dziadka z SB i jego rzekomej lustracji przez wnuka wróciła. Sławomir Cenckiewicz jest odsądzany od czci i wiary za to, że postanowił zmierzyć się z historią swej rodziny. Sławomir Cenckiewicz nazywany jest „jastrzębiem z IPN” +zobacz więcej„Za sprawą Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza debata nad przeszłością Lecha Wałęsy przypomina pomieszanie historii z histerią”. Tymi słowy Mariusz Chudy na łamach „Newsweeka” rozpoczyna swój tekst na temat historyków IPN. Autor, deklarujący obrzydzenie histerycznym tonem dyskusji na temat książki o Lechu Wałęsie, sam używa całej gamy epitetów wobec historyków. Cenckiewicz i Gontarczyk nazwani zostają „anty-Bolkami” i „jastrzębiami z IPN”. Gontarczykowi przypisuje nieustanne odwoływanie się do Romana Dmowskiego (gdzie? kiedy? w jakich książkach? – odpowiedzi próżno szukać). By dopełnić obrazu moralnej szpetoty jednego z naukowców, dziennikarz „Newsweeka” sięga po zabójczy argument: „Cenckiewicz lubi iść pod prąd. Lustracyjne ostrogi zdobywał w gronie rodzinnym. Zlustrował swego dziadka, długoletniego dyrektora sopockiego Grand Hotelu. Dogrzebał się informacji, że dziadek był wysokim funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. Swoich odkryć dokonał, będąc pracownikiem gdańskiego oddziału IPN”. Wizja Cenckiewicza jako lustratora własnej rodziny ma same zalety. Informuje o „dziadku z SB”, a jednocześnie buduje wizerunek historyka jako oszalałego inkwizytora. Przyprawiacze gęby Aby prześledzić genealogię insynuacji o rodzinnej lustracji cofnijmy się do roku 2005. Wtedy w wypowiedzi dla „Wprost” (nr 25/2005) Cenckiewicz, opowiadając o swojej pracy w IPN, przyznał się do paradoksu – koneksji z esbekiem. W styczniu 2007 roku tę chwilę szczerości badacza tygodnik „Polityka” wykorzystał do efektownej insynuacji. Ryszarda Socha, autorka jego sylwetki, napisała: „Dziadka Sławomir zlustruje później, jako pracownik IPN, podobnie jak starszy od niego Ryszard Terlecki zlustrował swego ojca Olgierda, znanego pisarza”. Jak było naprawdę? O sprawie usłyszałem w moim rodzinnym Gdańsku, ponad cztery lata temu od kolegów pracujących w IPN. Zapamiętałem ją szczególnie, bo traf chciał, że historykiem, który podczas badań natrafił na kartę rejestracyjną oficera SB Mieczysława Cenckiewicza, był niemalże mój imiennik Piotr Semków. Sławomir Cenckiewicz, zapytany przez Semkowa, czy zna kogoś o takim nazwisku, wyznał, że może to być jego dziadek, znany mu tylko ze słyszenia. Historyk nie znał dobrze nawet swego ojca, który niedługo po urodzeniu się syna opuścił żonę. Aby rozwikłać sprawę, Cenckiewicz wystąpił zatem o akta Mieczysława, a gdy poznał ich zawartość, uznał za naturalne poinformować o tym kolegów z IPN. Nie było w tym żadnej ostentacji ani niezdrowej fascynacji. Historyk nie pisał żadnej pracy naukowej na temat swego dziadka, nie poświęcił mu ani jednej osobnej publikacji. Nie znajdujemy niczego, co można nazwać obsesyjnym drążeniem sprawy. Cenckiewicz może mieć do siebie pretensje jedynie o to, że wspomniał o dziadku z SB reporterom „Wprost”. Po kłamliwej insynuacji „Polityki” z 2007 roku historyk publicznie wyjaśniał historię w telewizyjnym programie „Pod prąd”. Wydawało się, ze wszystko jest już jasne. Nie minęły dwa lata, a sprawa dziadka z SB i jego rzekomej lustracji wróciła. Dziennikarz „Newsweeka” powtarza kłamliwą insynuację, nie zadawszy sobie nawet trudu, by skontaktować się z bohaterem swojego tekstu. Postawmy sobie zatem pytanie: jak miał się zachować badacz IPN, gdy jego koledzy dociekali, kim jest Mieczysław Cenckiewicz? Czy ten funkcjonariusz gdańskiej SB to ktoś z jego rodziny? Miał unikać tematu? Kluczyć? Historyk uznał, że skoro sam ujawnia niedobre epizody z życia innych, nie może uchylać się od ujawnienia zła, jakie stało się udziałem jego najbliższej rodziny Wydaje się naturalne, że postanowił szybko sprawę wyjaśnić. Mógł nie chcieć tworzyć wrażenia, że osądzając innych, sam unika niewygodnego dla siebie tematu. Wyobraźmy sobie, co by się działo, gdyby postąpił inaczej. Może „Newsweek” wyciągnąłby teraz tę historię i zarzucił Cenckiewiczowi obłudę. Ale ponieważ naukowiec wyjaśnił kwestię sam, dziś dorabia mu się gębę obsesjonata atakującego własną rodzinę. Nie kijem go, to pałką. Walenie po głowie Pawką Morozowem Dziś w kontekście zapowiadanej książki o Wałęsie zainteresowanie jej autorami wróciło. W gdańskim IPN się mówi, że o dziadka z SB pytają Cenckiewicza kolejni reporterzy, nawet z tej gazety, która zwykle oburza się na jakiekolwiek wzmianki o ubeckich genealogiach. Ale wróćmy do autorki „Polityki”, która jednym tchem wymieniła wyimaginowaną rodzinną lustrację Cenckiewicza i wydarzenie, które faktycznie miało miejsce: podjęcie się przez Ryszarda Terleckiego z krakowskiego IPN opisania losów współpracy z SB swego ojca Olgierda, znanego pisarza. Ryszard Terlecki upublicznił swoje opracowanie, ponieważ uznał, że ujawnienie losów ojca pomoże zrozumieć, jak funkcjonowała machina zła w PRL. Można się tylko domyślać, że – podobnie jak Cenckiewicz – uznał, iż skoro sam ujawnia niedobre epizody z życia innych, nie może uchylać się od ujawnienia zła, jakie stało się udziałem jego najbliższej rodziny. I podobnie jak dziś Cenckiewicz, dostał za to po głowie. Publicysta „Polityki” Daniel Passent na swoim blogu nie bawił się nawet w niuanse. „Dla mnie to pachnie Pawką Morozowem” – napisał. (W latach 30. pionier Pawka Morozow doniósł na własnych rodziców, stając się wzorem lansowanym przez stalinowską propagandę). Także inne media celowały w ironii i złośliwościach, od tygodnika „Nie” po „Tygodnik Powszechny”, który akurat wobec ludzi z IPN gubi swe osławione miłosierdzie. Nikt nie chciał słuchać, że krakowski historyk mógł uznać zadanie osobistego zmierzenia się z bolesnymi faktami za swój obowiązek. Odwrócenie ról Zastanawia jedno: człowiek, który rozliczył się z PRL-owską przeszłością swoich bliskich, dla części polskich komentatorów staje się szwarccharakterem. Tymczasem rozliczenia synów hitlerowskich dygnitarzy, niekiedy przyjmujące ryzykowne formy psychoanalizy w badaniu relacji z ojcem zbrodniarzem, nie budzą negatywnych skojarzeń. Więcej, zwykle witane są przez nich z uznaniem. Dochodzi do odwrócenia pojęć typowego zresztą dla kampanii atakowania IPN: uczciwe podejście do przeszłości staje się czymś niegodziwym, a krętactwo i ucieczka od prawdy (charakterystyczne choćby dla Lecha Wałęsy) skłania do pochwał i wyrazów solidarności. Najdalej w insynuacjach posunął się zresztą właśnie Lech Wałęsa. Były prezydent na antenie TVN 24 sugerował, że historycy z IPN piszą książkę o niechlubnych fragmentach jego biografii, bo „pochodzą z komunistycznych domów”. Choć książka Cenckiewicza i Gontarczyka jeszcze nie opuściła drukarni, katalog oskarżeń pod adresem jej autorów poszerza się z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok junkier leje ze zrodła prawdy, choc smierdzi 05.06.08, 21:51 pissowską rzepą............. oj junkier, junkier. Odpowiedz Link Zgłoś
tiszinskij Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 12:13 "chórek obszczekiwaczy", "spotkania terenowe" - w wyznawcach LechuJarka najbardziej poraża mnie terminologia wzięta żywcem ze słownika działacza podstawowej organizacji partyjnej. Goście, którzy w '68 i '76 wykrzykiwali durne rzeczy na wiecach poparcia muszą się wyśmienicie czuć jako zwolennicy PiSu... Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 13:19 "Nie znasz mysli politycznej J. Kaczynskiego" Za to ja ja znam doskonale: ZA WSZELKA CENE DO WLADZY. A POTEM UDUPIC WSZYSTKICH, KTORYCH NIE LUBIE. CEL USWIECA SRODKI. Koniec mysli politycznej J. Kaczynskiego. -- f. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 13:34 Fuńka, nie po raz pierwszy udowodniłaś że polityka jest jedną z ostatnich rzeczy, jakimi powinnaś się zajmować. Tu naprawdę potrzeba odrobiny zdolności analitycznych i wiedzy historycznej a nie prymitywnych odruchów na poziomie oglądaczy seriali TVN-u. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 14:17 junkier, Nie zawiodles mnie. Opdowiedziales tak, jak odpowiadasz zazwyczaj: albo ogolniki, ktorymi usilujesz nadac sobie pozor madrzejszego niz naprawde jestes (tak jak tutaj), albo - kiedy braknie ci konceptu - jakis zelazny cytat z Kaczynskiego lub Ziemkiewicza. Nigdy nic od siebie, zadnej glebszej mysli... Ja juz sie nie dziwnie, ze Kaczynski tak ci imponuje. Ty i zdolnosci analityczne? Nie badz smieszny... -- f. Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Streszczenie myśli kaczyńskiej b. trafne 05.06.08, 16:48 To, co zrobiła funia, to się nazywa synteza, junkrze drogi. A tobie zdolności analitycznych też nie odmawiam i myślę, że masz je nie mniejsze, niż sam prezydent. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 kaczka jest synkiem ubowca co zdradxzil AK 05.06.08, 11:18 i po wojnie kapowal ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" 05.06.08, 12:44 To sobie przeczytaj zaslepiencu: www.poczytaj.pl/33913 Książka Piotra Gontarczyka jest drugim poprawionym wydaniem, pierwszej niekomunistycznej monografii PPR-u. Autor zaprezentował w niej liczne, nieznane dotąd dokumenty z archiwów IPN. Opisywane przez autora wydarzenia, jak m.in.: denuncjowanie AK-owskich drukarni Niemcom, mordowanie partyjnych konkurentów, działanie na rzecz włączenia Polski do Związku Sowieckiego, poparte są dokumentami i świadectwami z tamtych czasów. Dzięki temu książka na zawsze obala mit, na którym zbudowano PRL. Praca Piotra Gontarczyka, w momencie ukazania się pierwszego wydania, wywołała żywą dyskusję w niemal wszystkich mediach. Jedyną gazetą, która do dzisiaj przemilczała wydanie książki jest "Gazeta Wyborcza". Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 nie czytam szmat polecanych przez ubekow 05.06.08, 13:17 zdrajcow ojczyzny, padalcow o brunatnych pgladach, slugusow NKWD Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: nie czytam szmat polecanych przez ubekow 05.06.08, 13:19 Ale gdy topili kosciol to GW skrzetnie korzystala z uslug akt SB.Mowi ci Tw Wielgus? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczor.donald Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 06.06.08, 06:46 Cos sie komus pozajączkowało. Może uporządkujmy: Maryja- zawsze dziewica , czysta jak łza Maria Kaczyńska - żona Prezydenta Jarosław Kaczyński - brat Prezydenta. brat nie jest żoną , żona nie jest dziewicą, Maryja jest królowa a nie premierem. Uff... za chwile i ja dojdę do tego, że białe nie jest białe. Kto zbyt rano wstaje temu odbija. KONIEC. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier_ciul Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:19 A gdzie był ojczulek Rydzyk, kaczo-kartofle i inne kato-oszołomy kiedy Kuroń, Michnik, Komorowski byli pałowani i siedzieli w pierdlu? Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:34 Nedzny klonie, podszywasz sie pod czyjas tozsamosc zeby zaistniec, zalosne. Przeczytaj sobie te wypowiedz J. Kaczynskiego, moze oswieci lepetynke: "To, że Adam Michnik jest człowiekiem w istocie z tej samej formacji, co SLD, jest od wielu lat zupełnie oczywiste. Spędził sześć lat w komunistycznych więzieniach, nikt mu nie odmawia tych zasług, tylko jest pytanie: o co walczył? Mówiąc najkrócej, czy walczył o zwycięstwo "Puław" nad "Natolinem", czy o niepodległą Polskę? To jest pytanie, na które by trzeba było sobie dzisiaj, biorąc pod uwagę jego aktywność w ciągu ostatnich 18, co najmniej 18 lat, odpowiedzieć. Ja nie chcę odpowiadać, natomiast wiem, że tego rodzaju pytanie stoi i ono jest jakby inne niż pytanie o zaangażowanie w tej walce, odwagę, gotowość do poświęcenia. Tego nie odmawiam, chociaż są tacy, którzy odmawiają, ale ja z całą pewnością nigdy do takich ludzi nie będę się zaliczał. Ale to jest jedna kwestia, a to druga. Ludzie poświęcali się dla bardzo różnych idei." Polskie Radio, wywiad, 2007-05-15 www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/default.aspx?id=10046 Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:41 Przeciez Adam Michnik byl opozycjonista dla PZPR.Opozycja wobec ideologii proponujac inne rozdania.Byla to walka (wewnatrz)mysli socjalistycznej.Michnik nie negowal socjalizmu czy baz wojsk radzieckich w Polsce.Ich nowe rozwiazania cofaly Polske do czasow Komunistycznej Partii Polski.Zreszta do dzis Wyborcza ma wielki rodowod z tamta partia.Nie z Solidarnoscia.Napisze cos ciekawego.Michnika mozna porownac do chinskich opozycjonistow ze znanego placu.Masakra na Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 roku.Jak na ironie ofiary to w wiekszosci dzieci partyjnych bonzów, które protestowały przeciwko odrzuceniu maoizmu i wprowadzeniu wolnorynkowych reform. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 11:54 > To jest pytanie, na które by trzeba było sobie dzisiaj, biorąc pod > uwagę jego aktywność w ciągu ostatnich 18, co najmniej 18 lat, > odpowiedzieć. Ja nie chcę odpowiadać, natomiast wiem, że tego > rodzaju pytanie stoi i ono jest jakby inne niż pytanie o > zaangażowanie w tej walce, odwagę, gotowość do poświęcenia... Aby znaleźć odpowiedź wystarczy wskazać, że to właśnie Michnik i jego ludzie odkryli i opisali największe afery ostatnich 18 lat zakończone trafieniem ich uczestników do więzień (w tym te które "wykończyły" SLD): - aferę FOZZ - aferę "łowców skór" - aferę Rywina - aferę Starachowicką Przypomnieć też należy, że Kaczyńscy i ich ludzie żadnej takiej afery nie wykryli mając w tym zakresie większe niż Michnik możliwości (w ciątu 18 lat III RP byli: szefem NIK, prokuratorem generalnym, ministrem skarbu, szefem partii rządzącej), a do tego stosowali politykę "ugłaskiwania" komunistów i postkomunistów - w szeregach ich partii roi się od byłych członków PZPR o komunistycznych sędziach i prokuratorach nie wspominając. Będąc u władzy za koalicjantów wybrali sobie partie typowo postkomunistyczne (w tym jedną, która wystawiła jako swojego kandydata na prezydenta współpracownika Jaruzelskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 12:37 Kisiel powiedzial: socjalizm to ustroj, ktory nieudolnie usiluje rozwiazac czesc problemow, ktore sam stworzyl. Podobnie mozna skomentowac te "osiagniecia" Michnika i jego gazety na polu zwalczania przekretow i grubych afer typu lowcy skor czy Rywingate (tu akurat to osmieszone na wszelkie sposoby "6-miesieczne sledztwo dziennikarskie Wyborczej zakonczylo sie totalna klapa), najpierw wraz z UDecja tworzyli system uwlaszczenia nomenklatury i postkomunistycznego bagna przezartego korupcja i przewalami, a potem dziwili sie ze jest jedna afera i druga. Nie chcieli afer - mogli stworzyc system uczciwosci w polityce oparty o dekomunizacje i ucziwe uwlaszczenie spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a za mimlanie i mamlanie to cie wielbie 05.06.08, 12:56 jestes wielki jak dwa bąbelki, albo stare szelki. Ciebie moj wielbicielu faszystów boli, że nie uczestniczyłes ty i twoi kumple w wyzwoleniu Polski od czerwonego. Nie nateżaj sie tak malutki. Takie zycie, może w drugim wcieleniu ci sie uda.......wygonic mrówki złe z mrowiska i dla mrówek dobrych zostawic je. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Faszyscy = socjalisci narodowi to bohaterowie twoj 05.06.08, 13:40 Faszyscy = socjalisci narodowi to bohaterowie twojej bajki jak sadze. Ja z lewicowcami nie mam nic wspolnego, moj historyku od siedmiu bolesci. Kiedy merytorycznie zmierzysz sie z dzialami Gontarczyka i Cenckiewicza zamiest mielic jezorem na internetowych forach? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jak zwykle masz nawalone, za to cie wielbie! 05.06.08, 14:40 Ja jest, byłem i pozostane liberałem. Ale jest historykiem i wielokrotnie udowodniłem Ci, że seminaria, w których uczestniczyłes, były prowadzone przez analfabetów. Mam tego świadomość, dlatego też nie atakuję Cie. Atakować można kogoś, kto wie o czym pisze. Aty sobie bzdurzysz, mimlasz i mamlasz. "działa Gontarczyka i Cenckiewicza" - jestes lepszy niż d. Zołnierz wolności, Trybuna Ludu, Neues Deutschland i Rude Pravo razem wzięte. Kocham te twoje cytaty mentalne z czasów komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: jak zwykle masz nawalone, za to cie wielbie! 05.06.08, 15:11 "Historia PPR" dr P. Gontarczyka "Oczami bezpieki" dr S. Cenckiewicza. Publikacje ktorych wartosci merotyrycznej nikt jeszcze nie podwazyl. Tobie tez sie to nie uda, nie mam watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
el_presidente_tusk Re: jak zwykle masz nawalone, za to cie wielbie! 05.06.08, 15:11 I Główny kierunek tych naszych propozycji w tych najbliższych miesiącach to radykalne uproszczenie prawa gospodarczego, prawa podatkowego i trybu poboru składek ZUS. Wprowadzenie ale wreszcie na serio zasady jednego okienka przy zakładaniu firmy, usprawnienie sądownictwa gospodarczego i realne skrócenie okresu sądowego egzekwowania należności . Odpowiedz Link Zgłoś
poszolom1 Re: jak zwykle masz nawalone, za to cie wielbie! 05.06.08, 15:20 Od przyszłego roku zmieniona zostanie Karta Nauczyciela w sposób pozwalający na ustalenie w budżecie państwa odrębnej kwoty bazowej dla nauczycieli. Oczywiście wyższej niż w 2007 r. Bezpośrednio przełoży się to na podwyższenie wynagrodzeń nauczycieli w 2008 r. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4701279.html Odpowiedz Link Zgłoś
kelner_sikajacy_do_zupy Re: jak zwykle masz nawalone, za to cie wielbie! 05.06.08, 15:41 Chciałbym Państwu ogłosić, że powołuję zespół, który opracuje program pod wszystko mówiącym hasłem - "Dostęp do komputera dla każdego ucznia". Tak jak każdy polski uczeń ma prawo do ciepłego posiłku, tak powinien mieć też dostęp do komputera, oprogramowania edukacyjnego i internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok I co??? 05.06.08, 15:57 to oczami bezpieki Wałesa był w PPR??? Cudny jestes!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 13:19 junkers, jak to jest: za upadajacej "komuny" Wilczek z Rakowskim zaczeli robic wolny rynek. tak wolnego juz potem nie bylo, bo przyszedl m.in. kaczy kumpel Glapinski i zacely sie koncesje. ktos na tym zrobil niezle kokosy, moznaby rzec - uwlaszczyl sie. to jak to bylo z tymi ustrojami, nasz pocieszny przyglupku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 13:39 Glapinski? To nie jest bynajmniej bohater mojej bajki niemniej uczciwa ocene tej postaci i lajdactw, jakie przez srodowisko Wybiorczej zapisaly sie w annalach przy okazji historii slynnych konceji mozesz znalezc w ksiazce RAZ-a pt. "Czas wrzeszczacych staruszkow". Chociaz watpie zebys po nia siegnal, zburzylaby twoj swiatopoglad oparty na dwojmysleniu i wieloletniej lekturze prawd objawionych z "wybiorczej". Z koncesjami bylo tak jak z Ordynacja podatkowa Kolodki, Wybiorcza i UDecja przed wyborami potepialy ja w najgorszych slowach, po czym po Wyborach w 1997 r. niejaki Wielowiejski stwierdzil ze Ordynacja podatkowa, jak najbardziej, pozwoli ukrocac "szara strefe" czy inna dyzurna brednie, jakie socjalisci maja jak zwykle na podoredziu. Odpowiedz Link Zgłoś
jedyny.resistance Jesteś kapciowym kaczora prezia 05.06.08, 14:29 zwolennika lenina i brata bliźniaka znanego jako dwie ubeckie lojalki, hehehehehe czerwony towarzysz junkier Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 20:17 junkier napisał: > Kisiel powiedzial: socjalizm to ustroj, ktory nieudolnie usiluje > rozwiazac czesc problemow, ktore sam stworzyl. Michnik nie był członkiem żadnej z partii koalicyjnych ani nie zajmował żadnego stanowiska w administracji państwowej. Trudno też mówić o nieudolności, bo cztery w/w afery zakończyły się skazaniami. Ciężko wskazać w Polsce kogokolwiek kto wykazałby się choćby porównywalną skutecznością w posyłaniu aferzystów do więzień. O stworzenie tego systemu można oskarżyć co najwyżej Kaczyńskich, którzy uczestniczyli we wszystkich rządzących koalicjach prawicowych poza obecną - i co więcej zajmowali w tych rządach stanowiska odpowiedzialne za wykrywanie nieprawidłowości finansowych i przestępstw (szef NIK, prokurator generalny, minister skarbu) Podsumowując: Kaczyńscy uczestniczyli w tworzeniu systemu i nie uczestniczyli w rozwiązywaniu problemów, a Michnik i jego ludzie choć nie uczestniczyli w tworzeniu systemu to bardzo skutecznie posyłali aferzystów do więzień. > Podobnie mozna skomentowac te "osiagniecia" Michnika i jego gazety > na polu zwalczania przekretow i grubych afer typu lowcy skor czy > Rywingate (tu akurat to osmieszone na wszelkie sposoby "6- miesieczne > sledztwo dziennikarskie Wyborczej zakonczylo sie totalna klapa), Rywin został skazany, więc ciężko mówić o klapie. Tymczasem Kaczyńscy żadnej takiej zakończonej skazaniami afery nie wykryli mając znacznie większe niż Michnik możliwości. > najpierw wraz z UDecja tworzyli system uwlaszczenia nomenklatury i > postkomunistycznego bagna przezartego korupcja i przewalami, a potem > dziwili sie ze jest jedna afera i druga. Ale to przecież Kaczyńscy byli w tamtej koalicji a nie Michnik. I to Kaczyńscy nic nie zrobili żeby te afery wykrywać (a to przecież należy do zadań szefa NIK, ministra skarbu czy prokuratora generalnego) > Nie chcieli afer - mogli stworzyc system uczciwosci w polityce > oparty o dekomunizacje i ucziwe uwlaszczenie spoleczenstwa. Rozumiem, że to o Kaczyńskich. Bo Michnik nie będąc członiem żadnego z rządów, ani członkiem administracji państwowej takich możliwości nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: ciul 05.06.08, 15:07 junkier_ciul napisała: > A gdzie był ojczulek Rydzyk, kaczo-kartofle i inne kato-oszołomy kiedy Kuroń, > Michnik, Komorowski byli pałowani i siedzieli w pierdlu? Piszesz jak prawdziwy ciul! Chyba istnieje zasadnicza roznica miezdy wiezieniami w ktorych byla prawdziwa opozycja a wiezieniami-hotelami w ktorych odpoczywala "opozycja" z Walesa na czele!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agent_abw Re: ciul 05.06.08, 15:42 W dziedzinie mediów publicznych nasz rząd zagwarantuje dwie podstawowe sprawy realizację precyzyjnie zdefiniowanej misji publicznej oraz odpolitycznienie nadzoru i bezpośredniego zarządzania mediami publicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
carramba7 Re: ciul 05.06.08, 21:31 agent_abw napisał: > W dziedzinie mediów publicznych nasz rząd zagwarantuje dwie > podstawowe sprawy realizację precyzyjnie zdefiniowanej misji > publicznej oraz odpolitycznienie nadzoru i bezpośredniego > zarządzania mediami publicznymi. Zrobi to apolityczny a jakże minister Grad ...wiemy.wiemy... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok sprawa poważna - wet pogrobowiec kapo 05.06.08, 15:59 nawet sie włączył. Sieg Heil!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: czerwona gnida 05.06.08, 16:02 1410_tenrok napisał: > nawet sie włączył. > Sieg Heil!!! Pocalj mnie tam gdzie slonce nie dochodzi, swinski czerwony "chistoryku". Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jawohl herr Obersturmfuehrer!!! 05.06.08, 18:14 jak tam, mundur wyczyszczony? Pampersik zmieniony? Sztuczna szczęka wysmarowana????? "historia" pisze sie przez samo "h", ale w Hitlerjungend pewnie tego nie uczyli, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
kliwia-tylko Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 15:20 U mamusi pod pierzyną i Lenina czytali.... Wypi...ki mamuta Odpowiedz Link Zgłoś
uul Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 05.06.08, 15:37 This page is intentionally left blank Odpowiedz Link Zgłoś
aquarius779 Re: Najpierw "Bolek", potem "drogi Bronisław" i r 06.06.08, 16:37 Wiesz jakie prawo wykladano wtedy na uniwerkach?Kaczki siedzialy i pisaly prace o ukochanym czarwonym systemie i o sprawiedliwosci spolecznej ala Marks i Engels z delkiatna domieszka Lenina.O tym jakie to bylo studiowanie swiadczy to, ze nasz pan pezeydent zapomnial o tym ze w namym systemie prawnym istnieje domniemanie niewinnosci.Nikogo nie mozna skazac bez procesu a to Kaczynski zrobil wyglaszajac swoje zdanie na ten temat w wywiadzie!Zreszta dla nich istnieje prawo Kaczynskich(to co wygodne stosuja a reszte maja gdzies), sniacych nocami o powrocie kraju rad!Mam taka cicha nadzieje ze poraz kolejny nie zrobi z siebie blazna.Coz w przeszlosci juz wyglaszal tezy ktore tak naprawde sowodowaly wiecej szkod niz porzytku! Odpowiedz Link Zgłoś
abstracto Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:24 Tiaa... Małość, małość i jeszcze raz małość. Ale skoro już społeczeństwu należy się prawda, to może porozmawiajmy o rodzinie Kaczyńskich? Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Re: Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:45 Społeczeństwu należy się prawda - prawda o alkoholiźmie pana prezydęta... Odpowiedz Link Zgłoś
emulec Ludzie co wy pieprzycie ? 05.06.08, 10:53 Obecny poziom forum GW siegnal dna, gorzej od Onetu. Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo Re: Ludzie co wy pieprzycie ? 05.06.08, 11:18 Nie było tak źle zanim ty się tu pojawiłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:25 "Prawdę" o agenturalności Wałęsy może znać TYLKO jego oficer prowadzący. Rozumiem że Kaczyński w ten sposób przyznaje do etatu w UB/SB. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Jak tam lojalka Jarosława Kaczyńskiego? 05.06.08, 13:36 maaac napisał: > "Prawdę" o agenturalności Wałęsy może znać TYLKO jego oficer > prowadzący. Rozumiem że Kaczyński w ten sposób przyznaje do etatu w > UB/SB. ****************************** Brat lojalkę podpisał, to chyba wie. W tym miejscu dochodzimy do absurdu, jaki fundują nam Kaczyńscy. Kwestionowana jest oryginalność podpisu Jarosława Kaczyńskiego i jest stosowny wyrok sądu. Jednocześnie, ci sami Kaczyńscy mają w dupie wyrok sądu w sprawie Wałęsy, oczyszczający go z podejrzeń. Pozostaje pytanie: czy jest szansa by Kaczyńscy zrozumieli i respektowali jakiekolwiek zasady i normy współżycia społecznego? Czy też mają zamiar zostać do końca życia zasrańcami? Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Lech Kaczyński: znam prawdę Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:26 Ja też!! Obydwaj Kaczyńscy, to krętacze niebezpieczni dla Polski!! Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni gdyby był Bóg 05.06.08, 10:27 i gdyby kochał Polaków (chociaż w sumie to nie wiem za co), nigdy nie pozwoliłby na rządy sfrustrowanych bliźniaków Odpowiedz Link Zgłoś
kaworu_nagisa Wlasnie! Nalezy sie prawda! 05.06.08, 10:30 Gdzie byles kaczor podczas stanu wojennego :P? Odpowiedz Link Zgłoś
jola5033 Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:30 jestem za ujawnianiem prawdy, o prezydentach również, ale takiej informacje o Wałęsie nie powinien przekazywać prezydent.... uważam to za kolejny błąd Kaczynskiego. To podkreślanie osobistego stosunku prezydenta do Wałąsy......... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_telecki Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:30 Lech Kaczynski - Kartofel Odpowiedz Link Zgłoś
lob1 Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:32 dlaczego Ci co teraz opluwają Walęsę nie pokazali w tamtych czasach klasy i odwagi Odpowiedz Link Zgłoś
cz27 Re: Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 11:09 lob1 napisał: > dlaczego Ci co teraz opluwają Walęsę nie pokazali w tamtych czasach klasy i odw > agi Nie pokazali Kaczyńscy klasy bo nie musieli.klasę pokazał ich tatuś Rajmund,dlatego nie musieli bawić się na podwórku z hołotą proletarjacką.Kaczynscy to dwa małe potworki gudłajskie,mściwe i okrutnę,szczególnie ten gudłajek stary kawaler. Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna Re: Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 11:20 lob1 napisał: > dlaczego Ci co teraz opluwają Walęsę nie pokazali w tamtych czasach klasy i odw > agi jesli masz na mysli autorów książki, to pewnie dlatego, że byli wtedy w podstawówce a potem w liceum Odpowiedz Link Zgłoś
peperoncino Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:34 Kiedy Wałęsa walczył o wolną Polskę, popełniając być może błędy, bracia Kaczyńscy siedzieli cichutko pod spódnicą mamusi. Teraz, kiedy sprawą powinni zajmować się historycy, nagle stali się odważni. WSTYD panowie Kaczyńscy, wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Ja o panu też swoje wiem. 05.06.08, 10:36 Prezydent zastrzegł, że nie czytał jeszcze tej książki, ale "o Lechu Wałęsie swoje wie". Odpowiedz Link Zgłoś
sza-ko Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:43 BOLKIEM to był tatuś KACZYŃSKICH. KOMPLETNA CISZA O JEGO OSIAGNIĘCIACH i DOKONANIACH. Mając wpływ na wychowanie swoich synów wychował na wzór i swoje podobieństwo. Teraz mamy to co durny naród sam kupił. W każdych słowach prezesa jk czuć pogardę do ludzi i narodu wychowanego na podwórkach. Prezydent będący tubą brata opluwa wszystko co jeszcz ma dla narodu jakąś wartość, a towarzyszący im zasrańcy (np Urbański) opluwaja ostatnie autorytety naszego narodu (np. kardynała Dziwsza). PARANOJA Odpowiedz Link Zgłoś
jakez55 Znam jednego takiego co ... 05.06.08, 10:44 w latach zaprzeszłych był ,,LOLKIEM,, ... i co ? Odpowiedz Link Zgłoś
maj.47 Jarek to "Bolek" Lech to "Lolek" a Ziobro "Tola" 05.06.08, 10:49 bi.gazeta.pl/im/8/3670/z3670488X.jpg z3670488X.jpg (Obrazek JPEG, 640x480 pikseli) Odpowiedz Link Zgłoś
wilfordgrove Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:49 Jak kiedyś napisał Korwin-Mikke: "Różnica między mną, a Jarosławem Kaczyńskim, jest taka, że ja chciałem ujawnić, kto był kapusiem, by uniknąć szantażowania ich (głównie przez nasze służby - ale nie tylko: KGB i StaSi miały dostęp do części danych, a ich akta przejęły FSB i BND...) - zaś JK uważa ich za "winnych" i chce ich karać. Paradoks polega na tym, że ja uważałem się za obywatela PRL (której b. nie lubiłem, ale nie zmienia to stanu prawnego...) i jako dysydent byłem wyrzucany z uniwerku - a pp.Kaczyńscy, robiący w PRL w najlepsze doktoraty i będący urzędnikami PRL, twierdzą, że PRL była państwem nielegalnym!!!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
lesny_jezyk Re: Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 11:17 i jako dysydent byłem wyrzucany z uniwerku - a pp.Kaczyńscy, > robiący w PRL w najlepsze doktoraty i będący urzędnikami PRL, twierdzą, że PRL > była państwem nielegalnym!!!!!" Trafnie ujęte! Kaczyńscy nienawidzą Wałęsy,palili kiedyś na wiecach jego kukłę i robili doktoraty wychwalające socjalizm,żal mi Lecha Kaczyńskiego, on hańbi urząd prezydenta.Co za wiocha, żeby obecny prezydent wykorzystywał swoje stanowisko do załatwiania osobistych porachunków. Książka o Bolku powinna być napiętnowana jak strach Grossa, ponieważ swoją treścią godzi w naród Polski:) Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:50 A bracia Kłamczyńscy byli Jackiem i Plackiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiospiewa To co Kaczynscy robili w kancelarii P.Wałęsy????? 05.06.08, 10:52 miał łobuz taka wiedze i pracował z bratem u Wałesy?! Zakłamane gnojki! Odpowiedz Link Zgłoś
vitiabravo Re: To co Kaczynscy robili w kancelarii P.Wałęsy? 05.06.08, 10:57 czesiospiewa napisał: > miał łobuz taka wiedze i pracował z bratem u Wałesy?! > Zakłamane gnojki! dobre pytanie! Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna to było naście lat później, gdy juz nie był 05.06.08, 11:02 proste Odpowiedz Link Zgłoś
morda11 Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:52 Co ten nieszczęsny kaczorek bredzi, to on jest cieńki Bolek. Żal mu teraz,że się wtedy nie załapał na bohatera narodowego. Ale to już tak jest: Kiedy wieje wiatr historii ludziom jak ptakom rosną skrzydła, a trzęsą sie portki pętakom! Odpowiedz Link Zgłoś
czesiospiewa Oto prawda o Kaczynskich !!!!! 05.06.08, 10:53 wyborcza.pl/1,75480,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html Fuwww.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=933&news_id=254943&layout=18&forum_id=15098&fpage=Threads&page=text Ogrodnicy szpitalnych długów - Śledztwo POLITYKI - Kraj - POLITYKA.PL - serwis internetowy Tygodnika POLITYKAndacja na ciężkie czasy Odpowiedz Link Zgłoś
vitiabravo Re: Oto prawda o Kaczynskich !!!!! 05.06.08, 10:58 czesiospiewa napisał: > wyborcza.pl/1,75480,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html > Fu href="www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=933&news_id=254943&layout=18&forum_id=15098&fpage=Threads&page=text" target="_blank">www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=933&news_id=254943&layout=18&forum_id=15098&fpage=Threads&page=text > Ogrodnicy szpitalnych długów - Śledztwo POLITYKI - Kraj - POLITYKA.PL - serwis > internetowy Tygodnika POLITYKAndacja na ciężkie czasy co za szambo! Odpowiedz Link Zgłoś
epupecki Re: Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:55 Ja akurat z tym się zgadzam ale z głupcami lepiej nie polemizować. Zaczną się emocje, które nic dobrego nie wniosą. Trzeba ich zamknąć w radiomaeyjnym rezerwacie. Niech tam w spokoju, w swej złości pozdychają! Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Stan zdrowia Lecha Kaczyńskiego się pogarsza 05.06.08, 10:57 Palikot ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
vitiabravo Re: Stan zdrowia Lecha Kaczyńskiego się pogarsza 05.06.08, 11:00 hummer napisał: > Palikot ma rację. może nastąpi zejscie tego pajaca-prezia... Odpowiedz Link Zgłoś
cz27 Re: Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 10:59 pphtoma napisał: > Stefan Warszycki: Lech Kaczyński jest "Idiotą".Prawda panie Kaczynski ,należy mówić prawdę.Proszę opowiedzieć prawde o panu ojcu? i o swojej rodzinie,Dlaczego moj ojciec AKOWIEC siedział w kryminale wy żyliście jak pączki w maśle. Odpowiedz Link Zgłoś
przejrzysty Lech K. to agent Gruzji: TW "Kaartoszwili" 05.06.08, 10:59 bo co ryj otworzy to Gruzja, Gruzja, Gruzja Odpowiedz Link Zgłoś
janus-z333 Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem" 05.06.08, 11:00 Jesli Walesa byl Bolkie,kim byli ci ktorzy go teraz opluwaja.Co by bylo gdyby Walesa nie ruszal braci Kaczynskich i pozostawil ich na stanowiskach w swojej kancelarii.To by byly dopiero jaja.Nie chce obrazac nikogo,jednak tylko przeklenstwa cisna mi sie na usta gdy slysze Kaczynscy.Zakompleksione niespelnione stwory polskiej polityki. A ponoc maja dobre wychowanie,a podworka sa dla innych,tych gorszych.Tfu!. Odpowiedz Link Zgłoś
michals-3 Mamy durnia za prezydenta 05.06.08, 11:02 Jeżeli człowiek, który ze wszystkich Polaków odniósł największe zasługi w obaleniu komuny, był agentem SB, to każdy komu pozostał jeszcze choćby kawałeczek mózgu natychmiast widzi w jaką totalną paranoję przeradza się ta cała "lustracja" a la Macierewicz. Bo albo mamy do czynienia z jakąś prowokacją, albo Wałęsa rzeczywiście coś kiedyś podpisał dla świętego spokoju lub pod przymusem (w zasadzie jestem w stanie sobie coś takiego wyobrazić), tylko co właściwie z tego ma wynikać? Czemu ma służyć powtarzanie tego co drugi dzień, i to jeszcze w tak skandalicznej formie? Niestety polska pożal się boże prawica niczego nie nauczyła się od czasu zamordowania prezydenta Narutowicza. Cały czas ta sama mentalność zakompleksionych kurdupli z klapkami na oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
sralimuchibedziewiosna SzawełStałSięPawłem.BolekMógłZost aćBohaterem 05.06.08, 11:07 ludzie mają lepsze i gorsze okresy w życiu, cóż to za sensacja ? Odpowiedz Link Zgłoś