Dodaj do ulubionych

USA karmią Kubę

17.06.08, 07:34
Kubanczycy nie sa tak glupi jak S czy KOR by obsikiwac poteznego sasiada.
Ale nasi chloptysie maja ubaw jak nas spuszczaja na szczaw.
Obserwuj wątek
    • ciaxp Kuba daje zarobić USA ! 17.06.08, 07:51
      Wiadomo że w USA aktualnie jest recesja.dolar ledwo zipie a
      właściwie zdycha i gdyby nie Chiny i Japonia i Rosja które to
      państwa nie wyzbywają się jeszcze tej nic nie wartej waluty to już
      dziś USA miałaby papierową walutę która straciła walory środka
      płatniczego. tak więc dzisiej to Kuba jest dobrodziejem USA a nie na
      odwrót. USA gdyby mogły to zagłodziłyby Kubańczyków na śmierć bo to
      są specjaliści od wykańczania narodów które myślą inaczej.
      • jerryjak Re: Kuba daje zarobić USA ! 18.06.08, 10:30
        Do tego barana "ciaxp": zapamietaj,ze zanim USA zbiednieje to ty
        zdechniesz,a dolar byl,jest i bedzie waluta ktora decyduje o stanie
        gospodarki swiatowej.
        Mozsz sobie wierzyc,ze sowiecka gospodraka jest najlepsza jak
        pokazala to juz historia upadkiem CCCP ,ale dajesz tym jedynie
        swiadectwo swego nieuctwa i kretynstwa,nic wiecej !
    • kapitan.kirk USA karmią Kubę 17.06.08, 08:25
      Jest w tym coś niesamowicie pociesznego, gdy władcy ogłaszający USA
      czołowym wampirem świata zarazem żyją głównie dzięki amerykańskiemu
      wsparciu - inny fajny przykład to Korea Północna...

      Pzdr
      • scibor3 Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 09:55
        Jak idziesz do sklepu i kupujesz chlebek to kto kogo wspiera i kto z kogo żyje -
        sklepikarz z ciebie czy ty ze sklepikarza? Głupi jesteś od dzieciństwa czy
        miałeś jakiś wypadek? Idąc twoim tokiem rozumowania USA żyją dzięki wsparciu
        Wenezueli. Czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją najmocniejszą stroną. Oni
        żywność _kupują_ płacąc _gotówką_. Kupić można wszędzie, nie tylko w USA. Gdzie
        tu wsparcie? I najwidoczniej mają za co, w odróżnieniu od sąsiada, przymierają
        głodem półkolonię USA - Haiti.
        • nieukonczony Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 10:30
          Aż ciekawe dlaczego nie kupują u nas?
          • scibor3 Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 11:42
            1. Jak mają kupować u nas, skoro nadmiary zbóż mamy tylko w najlepszych latach a
            na ogół jesteśmy importerami (na ogół z Węgier).

            2. Koszty transportu.
        • kapitan.kirk Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 12:41
          scibor3 napisał:

          > Jak idziesz do sklepu i kupujesz chlebek to kto kogo wspiera i kto
          z kogo żyje
          > sklepikarz z ciebie czy ty ze sklepikarza?

          Nawzajem z siebie żyjemy, mój drogi noblisto ekonomiczny - bo ani on
          by nie przeżył bez klientów, ani ja bez chleba.

          > Głupi jesteś od dzieciństwa czy
          > miałeś jakiś wypadek?

          Zdecydowanie od dzieciństwa, i to wczesnego - kolejne wypadki mogły
          juz tylko pomóc.

          > Idąc twoim tokiem rozumowania USA żyją dzięki wsparciu
          > Wenezueli.

          Nie "dzięki", jednak możliwość kupowania wenezuelskiej ropy zwiększa
          konkurencyjność na rynku ropy i w konsekwencji obniża ceny, prawda?

          > Czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją najmocniejszą stroną. Oni
          > żywność _kupują_ płacąc _gotówką_. Kupić można wszędzie, nie tylko
          w USA. Gdzie
          > tu wsparcie?

          Powstaje zatem niełatwe pytanie: skoro "kupić można wszędzie", to
          czemu kupuje się w USA, które litościwie w ramach wsparcia zniosły
          embargo? W tym siedlisku wampirów imperialistycznych, czyhających
          tylko by znienacka napaśc na Kubę, zgwałcić od tyłu braci Castro i
          zapędzić wszystkich do niewolniczej pracy w kamieniołomach na rzecz
          McDonalds? Czyżby - o tempora, o mores! - było TANIEJ?!

          No coż, znamy to i z własnej historii. PRL co roku importowała
          ogromne ilości żarcia, w tym zboża z Kanady i USA, a i tak ciagle
          było mało. Wystarczyła zmiana ustroju, by stał się cud jezusowy -
          przemiana z importera w eksportera, i to nie tylko bez spadku
          spożycia wewnętrznego, ale nawet przy jego wzroście. Analogicznego
          cudu i Kubańczykom życzyć wypada jak najszybciej.

          > I najwidoczniej mają za co, w odróżnieniu od sąsiada, przymierają
          > głodem półkolonię USA - Haiti.

          Ano jasne - Kuba otoczona jest oczywiscie samymi głodującymi
          półkoloniami USA :-D Jedź na Arubę i napisz coś o tym na gorąco...

          Pzdr
          • mertk Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 13:53
            > Powstaje zatem niełatwe pytanie: skoro "kupić można wszędzie", to
            > czemu kupuje się w USA, które litościwie w ramach wsparcia zniosły
            > embargo? W tym siedlisku wampirów imperialistycznych, czyhających
            > tylko by znienacka napaśc na Kubę, zgwałcić od tyłu braci Castro i
            > zapędzić wszystkich do niewolniczej pracy w kamieniołomach na
            rzecz
            > McDonalds? Czyżby - o tempora, o mores! - było TANIEJ?!

            Analogicznie można by zapytać dlaczego USA kupuje ropę w Wenezueli
            choć pewnie na upartego można by nie dogadzać wodzowi Czerwony Beret
            co wywłaszcza amerykańskie koncerny i regularnie pluje na kolebkę
            światowej demokracji. Najwyraźniej masochizm szerzy się nie tylko na
            tym forum ;-) Sam przecież wbrew zdrowemu rozsądkowi nie potrafię
            się oprzeć pokusie odpowiedzi co poniektore posty :)

            > > Jak idziesz do sklepu i kupujesz chlebek to kto kogo wspiera i
            kto
            > z kogo żyje
            > > sklepikarz z ciebie czy ty ze sklepikarza?
            >
            > Nawzajem z siebie żyjemy, mój drogi noblisto ekonomiczny - bo ani
            on
            > by nie przeżył bez klientów, ani ja bez chleba.

            Powyższa opinia to czysty socjalizm. W kapitaliźmie rynek należy do
            dysponującego gotówką nabywcy, który po dłuższym lub krótszym
            grymaszeniu łaskawie wybiera sobie produkt, dokonując przy okazji
            selekcji naturalnej producentów i sprzedawców.

            Jak widać socjalizm nawet jak się nie za bardzo się sprawdza w
            praktyce gospodarczej, może się przydać w pobożnie
            prokapitalistycznym bełkotaniu na forum :)

            > > I najwidoczniej mają za co, w odróżnieniu od sąsiada, przymierają
            > > głodem półkolonię USA - Haiti.
            >
            > Ano jasne - Kuba otoczona jest oczywiscie samymi głodującymi
            > półkoloniami USA :-D Jedź na Arubę i napisz coś o tym na gorąco...

            Nikt nie napisał, że Kuba jest otoczona samymi przymierajacymi
            głodem półkoloniami, jedynie i takie państwa trafiają się w jej
            otoczeniu. Najwyraźniej recepta kapitalistycznego rozwoju nie dziła
            rownie skutecznie na wszystkich pacjentów :)




            • uniaeuropejska1 Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 14:38
              Dlaczego kupuje ropę w Wenezueli? Bo nie ma na tyle własnej,ale ropy
              nie produkuje się na polu czy w fabrykach.W odróżnieniu od żywności.
            • kapitan.kirk Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 15:59
              mertk napisał:

              > Analogicznie można by zapytać dlaczego USA kupuje ropę w Wenezueli
              > choć pewnie na upartego można by nie dogadzać wodzowi Czerwony
              Beret
              > co wywłaszcza amerykańskie koncerny i regularnie pluje na kolebkę
              > światowej demokracji.

              Dlatego właśnie, że w Wenezueli taniej, a niebezpieczeństwa
              uzależnienia się nie ma, bo idzie stantąd tylko ok. 7% USAńskiej
              ropy; wsród tzw. "szerokich mas" jankeskich o Hugonie Ch. w ogóle
              zresztą mało kto słyszał. Zrozum, ja nie nabijam się z obrotu
              towarowo-pieniężnego! Po prostu poziom rytualnej propagandowej
              nienawiści do USA zawsze był na "ludowej" Kubie trudny do
              zrozumienia dla nas - porównać by go można chyba tylko do
              analogicznej "państwowej" nienawiści do Żydów w III Rzeszy. Jeśli
              zatem z jednej strony na tym Szatanie Szatanów nie zostawiało się
              suchej nitki i w codziennych przemówieniach do dziś nie oddaje mu
              sie ani guzika od kapoty, a z drugiej strony importuje się stamtąd
              połowę żarcia, to robi to nieodparcie śmieszne wrażenie - coś jakby
              Osama B.L. pojechał na urlop wypoczynkowy do Izraela, bo taniej :-)

              > Najwyraźniej masochizm szerzy się nie tylko na
              > tym forum ;-) Sam przecież wbrew zdrowemu rozsądkowi nie potrafię
              > się oprzeć pokusie odpowiedzi co poniektore posty :)

              Miewam to samo - to gorsze niz amfa ;-P

              > Powyższa opinia to czysty socjalizm. W kapitaliźmie rynek należy
              do
              > dysponującego gotówką nabywcy, który po dłuższym lub krótszym
              > grymaszeniu łaskawie wybiera sobie produkt, dokonując przy okazji
              > selekcji naturalnej producentów i sprzedawców.

              W kapitalizmie - podobnie jak w innych ustrojach - rynek należy tak
              samo do konsumentów, jak i do producentów, nie mogąc z definicji
              egzystować bez któregoś z tych elementów lub z zupełnym pominięciem
              jego woli czy możliwości. Wybacz, że zburzę idylliczny obraz
              wyniesiony być może z materiałów informacyjnych UPR, ale wierz mi,
              że zwłaszcza w handlu międzynarodowym pozycja klientów wcale nie
              jest tak znowuż supremacyjna nad sprzedawcami. W danym przypadku
              oznacza to, że Kuba oczywiscie mogłaby sprowadzać żarcie skadinąd,
              ale przy takiej skali importu z USA widać, że jest on bardzo
              opłacalny i jego urwanie się spowodować by mogło znaczące kłopoty -
              dla Kuby własnie, a nie dla USA, które w ogóle nie odczułyby tak
              promilowego spadku sprzedaży.

              > Nikt nie napisał, że Kuba jest otoczona samymi przymierajacymi
              > głodem półkoloniami, jedynie i takie państwa trafiają się w jej
              > otoczeniu. Najwyraźniej recepta kapitalistycznego rozwoju nie
              dziła
              > rownie skutecznie na wszystkich pacjentów :)

              Róznica między ustrojami polega w danym przypadku na tym, że
              kapitalizm nie sprawdził się wszędzie, zas socjalizm wszędzie się
              nie sprawdził. Zaiste, trudno o bardziej dosadny przykład niż kraj
              rolniczy, który musi importowaĆ 85% żywności...

              Pzdr
              • mertk Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 19:42
                > Dlatego właśnie, że w Wenezueli taniej, a niebezpieczeństwa
                > uzależnienia się nie ma, bo idzie stantąd tylko ok. 7% USAńskiej
                > ropy; wsród tzw. "szerokich mas" jankeskich o Hugonie Ch. w ogóle
                > zresztą mało kto słyszał.

                Z Dokładnie analogicznych powodów Kuba kupuje żarcie również w
                Stanach... bilsko i zapewne cena konkurencyjna. Nie jest to
                działalnośc charytatywna rzadu USA, co sugeruje tytuł artykułu.

                Przy okazji nie rób z amerykanów zupełnych ciołków, doskonale wiedzą
                kto to Chaves, w wiekszości zdają sobie sprawę że to pajac, cześć ma
                go za antychrysta a część jest nim zachwycona :))

                >Po prostu poziom rytualnej propagandowej
                > nienawiści do USA zawsze był na "ludowej" Kubie trudny do
                > zrozumienia dla nas

                Poziom rytualnej nienawiści nie upoważnia do dawania mu odporu
                pisaniem bredni, w każdym razie oznacza to zwyciestwo rzeczonego
                rytuału :)

                . Jeśli
                > zatem z jednej strony na tym Szatanie Szatanów nie zostawiało się
                > suchej nitki i w codziennych przemówieniach do dziś nie oddaje mu
                > sie ani guzika od kapoty, a z drugiej strony importuje się stamtąd
                > połowę żarcia, to robi to nieodparcie śmieszne wrażenie.

                Stsiński napisał że Kuba w zeszłym roku zaimportowała z USA 1/4
                sprowadzanej spoza wyspy żywności. To sporo ale daleko do połowy ;-)
                Wreszcie nie kłóci się to specjalnie z propagandą nieoddania guzika
                od kapoty. W końcu robiąc rewolucję Castro i jego kompani nie czuli
                zażenowania zabijajać amerykańskich namiestników wyspy odebraną im
                amerykańską bronią. To może i śmieszne, ale nie jestem pewien czy
                akurat w tym przypadku przedmiotem śmiechu powinni być oprychy od
                Castro ;-)

                > W kapitalizmie - podobnie jak w innych ustrojach - rynek należy
                tak
                > samo do konsumentów, jak i do producentów, nie mogąc z definicji
                > egzystować bez któregoś z tych elementów lub z zupełnym
                pominięciem
                > jego woli czy możliwości. Wybacz, że zburzę idylliczny obraz
                > wyniesiony być może z materiałów informacyjnych UPR

                W kapitaliźmie rynek selekcjonuje producentów i sprzedawców za
                pomocą glosowania forsą przez kupujących. Kupujący nie może się
                uwolnić od sprzedawcy jako takiego, ale już konkretnego sprzedawcę
                może łatwo zmienić:) Nie wiem czy to propaganda Korwina, zresztą
                osoby pokroju Chavesa, ale daje się to zaobserwować. Nie widzialem
                jeszcze reklamy nabywców "sprzedawajcie nam fajni jesteśmy goście,
                kupujemy bez zbędnych fochów" natomiast producenci i sprzedawcy
                naprzykszają się nią od rana do wieczora. Wreszcie sprzedawca jeśli
                nie sprzedaje bankrutuje, konsument może jeśli się uprze żyć jak
                dziad odkładajac pieniadze powiedzmy do banku albo skarpety w każdej
                chwili majac swobodę zmiany decyzji :)
                >
                Róznica między ustrojami polega w danym przypadku na tym, że
                > kapitalizm nie sprawdził się wszędzie, zas socjalizm wszędzie się
                > nie sprawdził. Zaiste, trudno o bardziej dosadny przykład niż kraj
                > rolniczy, który musi importowaĆ 85% żywności...

                Nawet się zgadzam:) choć nie widzę nic dobitnego w ostatnim zdaniu.
                Haiti zdaje się krajem przemysłowym nie jest... a ludzie tam głodują
                i zdaje się, że rzad nie próbuje nawet robić wyprzedajacych
                spodziewny wzrost cen zakupów...

                PS pisanie o Hitlerze i Żydach w kontekście antyamerykańskich
                nastrojów na świecie w ogóle a w Ameryce południowej szczególnie
                jest żenujące, poniża ofiary zagłady a przez swoją namolność
                przestało już na kogokolwiek działać.


          • scibor3 Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 19:26
            kapitan.kirk napisał:

            >
            > Nawzajem z siebie żyjemy, mój drogi noblisto ekonomiczny - bo ani on
            > by nie przeżył bez klientów, ani ja bez chleba.

            A to przeczytałeś gdzie? W Ekonomii Socjalizmu czy w wierszyku Tuwima:

            Murarz domy buduje,
            Krawiec szyje ubrania,
            Ale gdzieżby co uszył,
            Gdyby nie miał mieszkania? [...]

            > Nie "dzięki", jednak możliwość kupowania wenezuelskiej ropy zwiększa
            > konkurencyjność na rynku ropy i w konsekwencji obniża ceny, prawda?

            > Powstaje zatem niełatwe pytanie: skoro "kupić można wszędzie", to
            > czemu kupuje się w USA, które litościwie w ramach wsparcia zniosły
            > embargo?

            Paradne zestawienie. W jednym wypadku zwiększa konkurencję a w drugim litościwie
            znoszą embargo.
            >
            > No coż, znamy to i z własnej historii. PRL co roku importowała
            > ogromne ilości żarcia, w tym zboża z Kanady i USA, a i tak ciagle
            > było mało. Wystarczyła zmiana ustroju, by stał się cud jezusowy -
            > przemiana z importera w eksportera, i to nie tylko bez spadku
            > spożycia wewnętrznego, ale nawet przy jego wzroście.

            Możesz podać jakieś źródło swoich rewelacji?
            Bo jak się popatrzy na dane to nie widać ani wzrostu w wydajności (w 1989 - 32,7
            q/ha) ani ilości produkowanych zbóż. Dla dalszych lat masz zbiory i wydajność
            podane pod adresem:

            www.ppr.pl/artykul.php?id=135603
            Otóż, mój drogi osiołku, nadal jesteśmy importerami. Tyle, że zboża na paszę
            zastąpiła soja.

            Może więc w mięsie, które chcemy wcisnąć Rosjanom, nastąpił ten wzrost. Patrzymy
            do GUS i co widzimy:

            Żywiec rzeźny w tys. ton:

            1980 - 3148
            1989 - 3172
            1999 - 3296
            2006 - 2929

            Gdzie ten wzrost. A może chodzi o nowoczesne wędliny? Tyle, że to raczej cud
            antyjezusowy. Jezus zamienił wodę w wino a obecnie zamienia się wodę w wędliny.

            > Analogicznego
            > cudu i Kubańczykom życzyć wypada jak najszybciej.

            Obyś przez całe życie wpierniczał szynkę a' 20 zł/kg.
            >
            > Ano jasne - Kuba otoczona jest oczywiscie samymi głodującymi
            > półkoloniami USA :-D Jedź na Arubę i napisz coś o tym na gorąco...

            Aruba przytłacza rozmiarami całe Karaiby i okolice ;-). Przecież to prawie 200
            km2. Jedź odwiedzić resztę tych "prosperujących" krajów, które umknęły twojej
            uwadze, przytłoczonej rozmiarami tej wyspy. Osobiście, wolałbym jednak żyć żyć
            na Kubie, niż w większości krajów Ameryki Środkowej.
            • kapitan.kirk Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 20:21
              scibor3 napisał:

              > A to przeczytałeś gdzie? W Ekonomii Socjalizmu czy w wierszyku
              Tuwima

              Jeśli pofatygujesz się do biblioteki, wyjaśnienie że rynek składa
              się ze wzajemnie na siebie oddziaływujacych producentów,
              dystrybutorów i konsumentów znajdziesz na początku każdego
              podręcznika ekonomii. Jeżeli sie natężysz i przebrniesz jeszcze
              kawałek, dowiesz się m.in. że istnieją różne odmiany rynków, na
              których dominują różne z tych podmiotów. W opisywanym przypadku mamy
              do czynienia z rynkiem producenta/dystrybutora, gdyż to Kuba
              bardziej zainteresowana jest kupowaniem zywności z USA (co wynika ze
              struktury jej importu) niż USA sprzedawaniem żywnosci Kubie (co
              wynika ze struktury ich eksportu). Ewentualne zaprzestanie
              sprzedawania żywnosci Kubie nie wywarłoby zauważalnego wpływu na
              gospodarkę amerykańską, wywarłoby natomiast duży negatywny wpływ na
              gospodarkę kubańską. Na tej samej zasadzie np. niedawno Rosja mogła
              sobie pozwolić na to, by "za karę" przestać sprzedawać ropę Litwie -
              i był to problem (na szczęście przejściowy) dla Litwy, która dotąd
              bazowała prawie wyłącznie na imporcie ropy z Rosji, a nie dla Rosji,
              która chętnych odbiorców na ropę ma w Europie na pęczki, i to o
              wiele większych i zamożniejszych od Litwy. Comprenez vous?

              > Paradne zestawienie. W jednym wypadku zwiększa konkurencję a w
              drugim litościwi
              > e
              > znoszą embargo.

              Poza litością nie było innej przyczyny, bo nawet kubańska diaspora w
              USA jest przeciwna poluzowywaniu embarga.

              > Możesz podać jakieś źródło swoich rewelacji?

              Ależ bardzo proszę, choć mam pod ręka tylko MRS z 1984 i 2005. W
              myśl tych danych w 1980 r. wyprodukowano m.in. 3,15 mln t mięsa
              (zaimportowano 107,3 tys. t) i 16,4 mln t zbóż (zaimportowano 7,12
              mln t). W 1983 mamy już kryzys: wyprodukowano 2,51 mln t mięsa
              (zaimportowano tylko 54 tys.) i 19,6 mln t zbóż (zaimportowano 3,24
              mln t). I oto, jeśi wierzyć dzisiejszym danym, stał się cud: Polska
              w 2004 produkuje 29,6 mln t zbóż i 4,6 mln t mięsa. Import wystepuje
              w latach nieurodzaju, dla zbicia cen, eksport jest wysoki, a mimo to
              wskaźniki spozycia wszystkiego (także cukru, tłuszców, jaj itp.) są
              znacząco wyższe niż w PRL. No cud, i tyle (a raczej skutek redukcji
              przerażającego socjalistycznego marnotrawstwa).

              > Aruba przytłacza rozmiarami całe Karaiby i okolice ;-). Przecież
              to prawie 200
              > km2. Jedź odwiedzić resztę tych "prosperujących" krajów, które
              umknęły twojej
              > uwadze, przytłoczonej rozmiarami tej wyspy. Osobiście, wolałbym
              jednak żyć żyć
              > na Kubie, niż w większości krajów Ameryki Środkowej.

              Nic nie stoi na przeszkodzie - także mieszkańcom owej "większości
              krajów A.Ś", którzy jednak mimo to jakoś dziwnie sie do masowej
              emigracji na Kubę nie garną; a raczej daje się zauważyć ruch
              odwrotny :-D

              Pzdr
              • scibor3 Re: USA karmią Kubę 18.06.08, 01:22
                Ewentualne zaprzestanie
                > sprzedawania żywnosci Kubie nie wywarłoby zauważalnego wpływu na
                > gospodarkę amerykańską, wywarłoby natomiast duży negatywny wpływ na
                > gospodarkę kubańską.

                Co wynika w głównej mierze z wielkości obu rynków. Nie sądzę jednak aby był to
                duży negatywny wpływ na gospodarkę Kubańską. Poza importem żywności, Kuba
                obłożona jest wszelkimi możliwymi embargami i zakazami które znacznie są
                bardziej dolegliwe, biorąc pod uwagę, że podstawą gospodarki tego kraju jest
                turystyka.

                > Poza litością nie było innej przyczyny, bo nawet kubańska diaspora w
                > USA jest przeciwna poluzowywaniu embarga.
                >

                Nie nawet ale głównie to ona jest przeciwna. W Zatoce Świń nie lądowały krasnoludki.

                > Ależ bardzo proszę, choć mam pod ręka tylko MRS z 1984 i 2005. W
                > myśl tych danych w 1980 r. [...]

                Podejrzane te dane. Zbiory w 2005 to 25 mln ton (w 2006 było już 20% mniej). I
                zdecyduj się. Dla PRL podajesz masę mięsa poubojowego a dla 2005 roku masę
                całego żywca. Po oddzieleniu kości i innych niepotrzebnych rzeczy zostaje tego
                3.5 mln ton. Czyli bez rewelacji.

                www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_rolnictwo_2006.pdf
                Dalej strzelasz bajeczkę o wzroście spożycia wszystkich produktów. Zakonotuj
                sobie waść, że w cywilizowanym kraju możliwa jest zmiana struktury spożycia a
                nie ilości wszystkich produktów. I tak obecnie spożywamy o dużo więcej owoców,
                trochę więcej mięsa (o ok 10 % - przynajmniej oficjalnie, bo czarny rynek mięsa
                w PRL kwitł) a znacznie mniej warzyw, ziemniaków i ryb.

                > Nic nie stoi na przeszkodzie - także mieszkańcom owej "większości
                > krajów A.Ś", którzy jednak mimo to jakoś dziwnie sie do masowej
                > emigracji na Kubę nie garną; a raczej daje się zauważyć ruch
                > odwrotny :-D

                To znaczy mieszkańcy Kuby emigrują do Nikaragui, Hondurasu czy na Haiti? ;-) A
                może raczej wszyscy wybierają jeden kierunek, niezależnie jaki ustrój w danym
                kraju panuje? Ten północny, rzecz jasna.
        • dyktator_bolandy Re: USA karmią Kubę 17.06.08, 16:10
          chodzisz po zakupy w celu wspierania sklepikarza, czy aby SOBIE
          zrobić zakupy?
          rozumowanie nie jest twoja najmocniejsza stroną, jak to u lewaka.
    • mertk USA najlepiej idzie karmienie forumowych trololi ; 17.06.08, 09:29
      Jakże błyskotliwe dziennikarstwo objawiło się w tytule artukuliku ;)
      Proponuję Stasińskiemu analogiczne rozumowanie: "Reżim Chavesa
      napędza gospodarkę USA"

      Może i USA kogoś tam karmi, ale na pewno nie Kubę, USA po prostu
      sprzedaje swoją żywność na rynku. I miedzy innymi tą żywnośc made in
      USA kupuje niewydolny kubański reżim. Za gotowkę. Identycznie jak za
      gotówkę USA kupuje miedzy innymi ropę od Chavesa, dając dobrze
      zarobić opluwajacemu ich regularnie gościowi. Dla dociekliwych
      pytanie czy Hitlera też by kupili jak by mieli wybór od niego albo
      chodzić pieszo?

      Niemniej wczytując się w komentarze trzeba przyznać, że USA
      niektorych tuczy aż do przesady swoim mitem.
      • uniaeuropejska1 Re: USA najlepiej idzie karmienie forumowych trol 17.06.08, 14:44
        Nie dostrzegasz ironii tej publikacji."USA karmi Kubę" podkreśla
        stosunek zależności gospodarki tego komunistycznego państwa od
        gospodarki wolnorynkowej tak postponowanej przez ideologów komuny.
        • mertk Re: USA najlepiej idzie karmienie forumowych trol 17.06.08, 19:54
          > Nie dostrzegasz ironii tej publikacji."USA karmi Kubę" podkreśla
          > stosunek zależności gospodarki tego komunistycznego państwa od
          > gospodarki wolnorynkowej tak postponowanej przez ideologów komuny.

          Nie dostrzegam, podobnie jak nie dostrzegam "zależności"
          kapitalistycznych państw od węgla z PRL i radzieckiego gazu chętnie
          kupowanych z postponowanego przez nich "imperium zła"...

          W ogóle Stasiński to ironia nie grzeszy, ale mógłby nadrobić
          rzetelnością skoro bozia poskąpiła tego pierwszego, tylko tacy jak
          Ty wmawiają mu (złośliwie??), że daje radę;-)

          • uniaeuropejska1 Re: USA najlepiej idzie karmienie forumowych trol 18.06.08, 17:12
            Czyżby nawet tak prostą kwestię trzeba było Tobie tłumaczyć? Otóż
            gdyby nie komunistyczna "gospodarka" na Kubie nie musiałaby ona
            kupować takich ilości żywności za granicą,miałaby własną.Surowców
            mineralnych{węgla czy gazu} wyprodukować u siebie się nie da.
            Nie fantazjuj,ironia nie jest "darem bozi".
            • mertk Re: USA najlepiej idzie karmienie forumowych trol 18.06.08, 21:14
              uniaeuropejska1 po długim namyśle napisał:

              > Czyżby nawet tak prostą kwestię trzeba było Tobie tłumaczyć? Otóż
              > gdyby nie komunistyczna "gospodarka" na Kubie nie musiałaby ona
              > kupować takich ilości żywności za granicą,miałaby własną.Surowców
              > mineralnych{węgla czy gazu} wyprodukować u siebie się nie da.
              > Nie fantazjuj,ironia nie jest "darem bozi".

              Koszmarnie długo zajeło Ci sklecenie pozoru racjonalnej odpowiedzi.
              Rozumiem że mimo początkowych trudności dotarło już do zakutej
              makówki, iż o uzależnieniu od sprzedawcy w warunkach nasyconego
              rynku nie może być mowy;-)Tym bardziej o działalności charytatywnej
              rządu USA w przypadku sprzedawania czegoś za gotówkę, co nieudolnie
              próbował sugerować Stasiński. Ironii żadnej też nie widać, chyba że
              się coś mocniejszego zażyje;-) Kuba sensownie dywersyfikuje
              dostawców żywnosci 1/4 importu (zwróć uwagę importu a nie spożycia!)
              to sensowny udział dostawcy, który jest światowym potentatem w tej
              dziedzinie a także wyraz pewnego pragmatyzmu handlowego obecnej
              ekipy w Hawanie.

              Twój ostatni post jest w zasadzie off topic, mimo to pochylę się nad
              nim... poniekąd masochistycznie. Po pierwsze jest oczywistą
              oczywistością że kłopoty gospodarcze Kuby wynikają w znacznej mierze
              z typu gospodarki jaki ekipa Castro zafundowała temu społeczeństwu.
              Nigdy tego nie negowalem. Niepotrzebnie dyskutujesz z jakimiś
              halunami.

              Po drugie surowce natutralne jak najbardziej się produkuje... tak
              się to fachowo określa (wydobywcze) pola naftowe czy gazowe buduje
              się latami, dzieki gigantycznym nakładom i często gęsto
              zawawansowanej technologii. Przykro mi ale kopalnie węgla czy rud
              także nie powstają same... to bardzo poważna nie tylko pod wzgledem
              kapitałowym ale i technologicznym inwestycja. Wiem że to może Cię
              szokować ale, nic samo nie wypada spod ziemi prosto na taśmociąg, a
              jeśli już mamy doczynienia z niekontrolowaną erupcją nazywa się
              katastrofą ekologiczną;-)

              Teraz ostatnia sugestia wypływajaca z z tego czym raczyłeś podzielić
              się ma forum. Mniej wiecej da się to ująć w słowach "Produkcja
              pszenicy czy kukurydzy jest czymś bardziej finezyjnym i niezależnym
              od czynników naturalnych niż wydobicie surowców mineralnych."
              Najwyraźniej zainspirowała Cię do tej błyskotliwej konkluzji
              zasłyszana informacja że kraje socjalistyczne czesto eksportowały
              surowce i importowały żywność. Dalej juz poszło... jak nie
              przymierząjac u Stasińskiego. Spróbuj "miszczu" wyprodukować
              pszenicę na biegunie, albo w miejscu gdzie roczna suma opadów jest
              niewystarczająca, albo na gigantycznych obszarach globu gdzie zamast
              gleby wystepują ruchome wydmy.

              Pamietam przebój eksportowy gierkowskiego PRL znakomite batoniki
              Prince Polo, nie dość że żywność to jeszcze wysokoprzetworzona,
              podobnie jak gorzka czekolada z Zakładów im 22 lipca, czy szynka
              konserwowa, ech żal serce ściska, że się te kapitalisty od niej nie
              uzależniły jako od koki, tylko sobie teraz kupują podobne produkty
              od innych dostawców;-)

              Gestość zaludnienia w USA wynosi 31 osób/km2 (dla porównania Kuby
              113/km2) to plus klimat determinuje w ogromnym stopniu że Stany są
              wielkim eksporterem żywnosci. Bozia dała jednym pszenno-kukurydziane
              Kansas i Iowa... skąpiąc innym ropy czy zdolnosci klejenia faktów a
              także ironii ;-)
    • lubat USA karmią Kubę 17.06.08, 11:08
      Na Kubie rządzą bracia, my też mamy znanych braci, może by tak ich w
      cieplejszy klimat przesadzić? Tylko trzeba by starannie ukryć przed
      Kubańczykami fakt, że przynajmniej jeden z nich nie lubi banków i nie ma
      własnego konta. A brak prawa jazdy to tam akurat może być atutem.
    • jk2007 wenezuelska ropa, rosyjskie rafinerii na Kube 17.06.08, 12:51
      a zywnosc w tym regionie jest dosyc tania.
    • dyktator_bolandy łgarstwa propagandy amerykańskiej! 17.06.08, 16:18
      ten artykuł to kłamstwo, bowiem Kuba ma świetną socjalistyczną
      gospodarkę (nie opartą na zysku lecz na dobru człowieka!), poza tym
      ma dużo żyzej ziemi i łagodny klimat, więc to niemozliwe aby nie
      mogła produkować żywności ile potrzeba!
      • marcowsky Re: łgarstwa propagandy amerykańskiej! 17.06.08, 20:33
        jak tzw. socjalizm zdechnie na Kubie to oni beda zywność eksportowacc do USA.
        • unamuno1 Re: łgarstwa propagandy amerykańskiej! 18.06.08, 14:28
          nie beda. waszyngton juz o to zadba. dotacjami lub clami
    • cygan37 USA karmią Kubę 17.06.08, 22:28
      No dobra ale co ma potworny reżym kubański do światowej zwyżki cen żywności?
      Idź Maciuś do działu gospodarki światowej i popytaj co jest grane swych
      mądrzejszych kolegów.
    • unamuno1 nowy jork 18.06.08, 14:16
      to teraz juz wiadomo dlaczego 3 miliony nowojorczykow gloduje
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,5314180,Zywnosc_drozeje__milionow_nowojorczykow_nie_stac_na.html
      zeby tylko kubanczykom nie zwiekszyl sie apetyt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka