Dodaj do ulubionych

Rozbudzona duma narodowa

12.07.08, 21:10
"Chiny ciemiężą [...]. Zbroją i doją [...]. Zasysają surowce, zwłaszcza energetyczne, wywołując perturbacje w światowej gospodarce, niszcząc środowisko."

Mówię Chiny - myślę USA
To się nazywa o ile dobrze pamiętam pomyłka freudowska?
Obserwuj wątek
    • kauzyperda możecie skoczyć Chinom na .... 13.07.08, 07:40
      "pokusę pozostawienia problemów Chin samym Chińczykom" rozważa pan
      starszy propagandysta. Pokusę??? Bo może marzy się panu starszemu
      propagandyście żeby jego ubóstwiani idole z USA zajęli się Chińskimi
      problemami? W taki współczujący sposób jak robią to w Iraku czy
      Afganistanie mordując kobiety i dzieci???

      Na szczęście Chiny są już zbyt potężne i zarówno USA jak i
      poszczekujący z zza ich nogawki ratlerek jakim jest Polska mogą
      Chinom skoczyć o, o tyle od ziemi :)

      Chiny rozwijają się i każdego dnia powstają domy, drogi, linie
      metra. Miliony ludzi sprowadza się do miast, zarabia i uczy się. Że
      nie ma lekko - a gdzie jest? Każdy kraj w tym i wzorcowe dla pana
      redachtora USA nie rozpieszczały ludzi w okresie początkowego
      wzrostu. Ale ten wzrost juz pozwala zająć im pewną pozycję i olać
      ciepłym moczem "dobre rady" różnych "obrońców praw człowieka" którzy
      najchętniej widzieliby Chiny biednymi, słabymi i najlepiej jeszcze z
      jakąś wojną domową do której usilnie podjudzają.

      Nie moi mili, Chin się nie da bombardować w imię pomocy Chińczykom,
      za krótcy na to jesteście. Cokolwiek zrobią Chińczycy to będzie ich
      wybór i poszczekiwanie pachołków Wujka Sama nic tu nie zmieni.
      • mertk Re: Pan starszy propagandzista 13.07.08, 11:43
        Pan starszy propagandzista i Pani młodsza podpropagandowa piszą o Chińczykach
        bardzo empatyczne, mniej więcej na tym poziomie jak to przed wojną w Polsce
        niektórzy ze szczerą sympatią stwierdzali: "Patrz Pan chociaż Żyd, ale porządny
        człowiek"

        Jakakolwiek aktywność czy nawet jej brak są u nich podejrzane. Jak Chińczycy
        podejdą do czegoś bez większych emocji to od razu będzie napisane że daleka
        wyczuwane jest odgórne sterowanie ich bezwolną masą. Jak się szczerze zaangażują
        nawet mijając się z intencjami swojego rządu natychmiast padnie ostrzeżenie,
        przed tą aktywnością jako nacjonalistycznym fanatyzmem. Choćby był to bojkot
        konsumencki, typowe danie z kuchni społeczeństwa obywatelskiego. Nawet zbyt
        ofiarna pomoc poszkodowanym w klęsce żywiołowej może być napiętnowana jako
        prekursor albo wręcz przejaw nacjonalizmu :))

        Zdziwienie budzi, że mieszkańcy z Hong Kongu najczęściej określają się jako
        bezprzymiotnikowi Chińczycy. Nikt ich nie zmusza a tak się właśnie deklarują,
        bardzo dziwne i chyba... niepokojące, prawda?

        Na koniec Pani młodsza ostrzega delikatnie (cytując amerykańskiego dziennikarza)
        że zostanie przez Chiny prawdziwie demokratycznym krajem może być groźniejsze w
        skutkach niż obecna dyktatura... W jak to mówią pod kioskiem z piwem: Końcu ktoś
        musi trzymać mocno za mordę tą hołotę :)
        • kauzyperda Re: Pan starszy propagandzista 13.07.08, 16:18
          > że zostanie przez Chiny prawdziwie demokratycznym krajem może być
          groźniejsze w
          > skutkach niż obecna dyktatura... W jak to mówią pod kioskiem z
          piwem: Końcu kto
          > ś
          > musi trzymać mocno za mordę tą hołotę :)

          Dokładnie - pani młodszej i panu starszemu chyba najbardziej
          odpowiadałby demokratyczny rząd Chin złożony z nie znanych wcześniej
          w Chinach emigrantów z USA, którzy "wygraliby" wybory pod
          amerykańskimi bagentami (jak to się bardzo demokratycznie udało w
          Iraku i Afganistanie). Niestety dla was i na szczęście dla
          normalnych ludzi to co można było zrobić z biednymi małymi krajami
          nie jest możliwe z Chinami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka