toja3003
17.07.08, 16:20
No dobrze ale gdzie pracować? Weźmy transport. Z tym jest fatalnie.
Samochodów przybywa a dróg nie. W latach 90-tych dobrze zarabiający
ludzie w W-wie mówili „po co mam wdychać wielkomiejskie spaliny,
przeprowadzę się w okolicę a do pracy dojadę”. Pobudowali czy kupili
relatywnie taniej lokale i domy i było fajnie ale teraz ile czasu
potrzeba żeby dojechać z Łomianek. Otóż korki są takie, że niewiele
szybciej niż w tempie pieszego, powiedzmy głupie 40 km 3 godziny
tak? To jak chce być na 8-mą w pracy to wstaje w środku nocy,
śniadanie i golenie w samochodzie (jak Jaś Fasola), bo mam 3 godziny
na dojazd albo i spać mogę (niebezpieczne!). Pracuję do 18-tej (w
przerwie obiad) i dymam z powrotem 3h, kolacja w samochodzie. Co
mogę w chacie zrobić o 21-szej po powrocie? Tylko położyć się spać i
to jest życie? Czyli sprzedaję chatę w okolicy i idę do stolicy a
więc znowu zwiększam popyt i ceny, bo nie ma dróg w Polsce!
Oczywiście w Łomiankach upadają miejsca pracy, bo jak jest 1000 osób
dobrze zarabiających we wiosce to można lepszy salonik fryzjerski
np. otworzyć tak? A jak śmietanka wybywa i zostaje bufetowa z PGR-u,
nie umiejąca odróżnić manikuru od pedikuru, to dla kogo taka
kosmetyka.