czlowiek_ksiazka 05.08.08, 19:19 Dziwne - dlaczego jeszcze nasi środkowo-wschodnio-europejscy eksperci i mędrcy nie oskarżyli formalnie o to samo Rosji Putina? Towarzysze, zaniedbanie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kazik.k Re: Rwanda formalnie oskarża Francję o udział w l 05.08.08, 19:26 a gdzie byl rzym ze swoimi biskupami w tej rwandzie?to przeciez katpliccy hutu wyrzneli tych tutsi!? pewnie znow w imieniu tego jezusa chrystusa pana maszego w trojcy swietej jedynego amen ?!! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Francja prostytutka Europy 05.08.08, 19:38 kazik.k napisał: > a gdzie byl rzym ze swoimi biskupami w tej rwandzie?to przeciez katpliccy hutu wyrzneli tych tutsi!? pewnie znow w imieniu tego jezusa chrystusa pana maszego w trojcy swietej jedynego amen ?!! M; Tusti tez sa chrzescijanami. Nie bronie biskupow ale jak chcesz przytknac Watykanowi to zajmij sie poludniowym Sudanem. Francja wszedzie kieruje sie WYLACZNI swoim finansowym i politycznym interesem: w Iraku, Sudanie czy w Rwandzie. Ale co mozna sie spodziewac po prostytutce. Odpowiedz Link Zgłoś
peetie Wolna Czeczenia ? 05.08.08, 19:33 Niestety Rosja może pogrozić paluszkiem gazowym.... Więc niektórzy popierają walkę z łamianiem praw człowieka... wybiórczo! Odpowiedz Link Zgłoś
adkalin A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 20:50 Kościół katolicki w Rwandzie wspierał zabójców. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:00 adkalin napisał: > Kościół katolicki w Rwandzie wspierał zabójców. a wjaki sposob to watykan ich wspieral? bron im wysylal? Odpowiedz Link Zgłoś
adkalin Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:02 Broni wcale wysyłać nie musiał. wystarczyły maczety i noże. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:08 wiec w jai sposob watykan wspieral zabojcow? bo dalej nie odpowiedziales Odpowiedz Link Zgłoś
adkalin Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:11 Wystarczy,że miejscowy kler wskazywał zabójcom, gdzie ukryły się ich przyszłe ofiary. Często były to miejscowe kościoły. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:18 adkalin napisał: > Wystarczy,że miejscowy kler wskazywał zabójcom, gdzie ukryły się ich przyszłe > ofiary. Często były to miejscowe kościoły. hahahhaha i to wedlug ciebie wina watykanu? jak jakis polak zabije kogos za granica to wtedy cala polska jestr winna? "miejscowy kler" czyli murzyni z hutu czy tutsi morduja sie wzajemnie a tu nagle jakis "swiatly" obywatel widzi w tym reke watykanu niech zgadne jestes wzorowoym tolerancyjnym niewierzacym europejczykiem (ktory zionie nienawiscia dp wszystkiego co katolickie bo to zlo) pomijam fakt ze to byl konflikt na tle etnicznym a nie religijnym Odpowiedz Link Zgłoś
janspruce Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:23 Czytalem ze ksieza tez gineli. Czy za to ze ukrainscy ksieza w czasie rzezi Polakow swiecili bron upowcom nalezy winic Watykan? Puknij sie w czolo. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:45 To poczytaj wiecej, bo akurat rola kosciolka byla dosc jednoznaczna. Niektore zbiorowe mordy w kosciolach do dzis mroza krew w zylach, a postawa "ksiezulkow" byla co najmniej niezrozumiala. Problem w tym ze tego co rozkrecil kosciol katolicki i rzad francji w tym kraju nikt nie byl w stanie odkrecic - nawet karabinami i maczetami. Odpowiedz Link Zgłoś
hanzal Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 22:42 Wielu rwandyjskich kapłanów i zakonnic ukrywało ściganych Tutsi, niektórzy zapłacili za to życiem. Ale uwagę opinii publicznej przyciągają pojedyncze przypadki ludzi Kościoła, którzy splamili się tchórzostwem lub nawet krwią. Przed sądem stanie m.in. ojciec Athanase Serombe, oskarżony o udział w wymordowaniu 2 tys. ludzi, zgładzonych w kościele w Nyange. W świątyni tej schroniły się 10 kwietnia 1994 r. setki Tutsi. Ludzie pamiętali, że podczas masakr w 1973 r. ci, którzy szukali azylu w kościołach, ocalili życie. Tym razem jednak stalo się inaczej. 15 kwietnia kościelny gmach otoczyły gromady zbrojnych Hutu. Bojówkarze strzelali przez okna z karabinów maszynowych, rzucali granaty. 41-letni Charles Kagenza, który z 50 innymi ukrył się w kościelnej wieży, opowiada: "Słyszałem krzyki kobiet i dzieci - wszyscy umierali". Kiedy zapadła cisza, do środka wdarli się Hutu, oblali leżące na podłodze ciała benzyną i podpalili. Ludzie w wieży krztusili się w gęstym dymie, ale wciąż pozostawali przy życiu. Naczelnicy wioski postanowili wtedy zburzyć świątynię za pomocą buldożerów. Jak twierdzi Kagenza, jeden z kierowców wahał się. Trzykrotnie zapytał księdza Serombe: "Czy ojciec zgadza się, że powinienem zniszczyć kościół?". "Zniszcz kościół. Najważniejsze, abyśmy przeżyli te karaluchy (Tutsi). Świątynię odbudujemy później", miał odpowiedzieć kapłan i dał kierowcy równowartość 500 dol. jako zapłatę za wykonanie barbarzyńskiej misji. Charles Kagenza odzyskał przytomność, kiedy bojówkarze Hutu wyciągali go z ruin. Prosił o pomoc księdza Serombe, ale ten tylko się śmiał. W chwilę później Hutu zmasakrowali Kagenzę pałkami i maczetami. Potwornie pokaleczony, z wybitym okiem, cudem przeżył w stosie trupów. Potem zdołał uciec do pobliskiego klasztoru, gdzie ukryli go zakonnicy. Po rzezi ksiądz Serombe zbiegł do Włoch, gdzie sprawował obowiązki kapłańskie w parafii pod Florencją. Urzędnicy Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy wytropili go w 2001 r. Serombe przyrzekł wiernym, że wygłosi nadzwyczajne kazanie, w którym oczyści się z zarzutów, jednak kilka godzin przed mszą zniknął bez śladu. Później okazało się, że Watykan ukrył oskarżonego kapłana w pewnej parafii w Toskanii. Nacisk międzynarodowy okazał się tak silny, że ksiądz Serombe, jakoby dobrowolnie, udał się do Aruszy (Tanzania), w której mieści się siedziba trybunału. Grozi mu wyrok dożywotniego więzienia. Charles Kagenza zamierza wystąpić jako świadek podczas procesu. W wyniku sprawy księdza Serombe Stolicy Apostolskiej postawiono liczne zarzuty. Papież Jan Paweł II oświadczył, że poszczególni duchowni mogą zostać postawieni przed sądem za swe zbrodnie, ale Kościół jako instytucja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ludobójstwo. Zdaniem wielu komentatorów, Watykan pokrywa jednak koszty pomocy prawnej dla oskarżonych kapłanów, udziela schronienia podejrzanym, odmawia współpracy z prokuratorami, niekiedy urzędnicy Stolicy Apostolskiej usiłują nakłaniać świadków do zmiany zeznań. ?Kościół katolicki występuje przeciwko sądom i przeciw innym wysiłkom na rzecz pojednania?, twierdzi Privat Rutazibwa, były zakonnik, obecnie dziennikarz w Kigali. Inni podkreślają, że Rwanda jest jednym z najbardziej katolickich państw Afryki (dwie trzecie mieszkańców należą do Kościoła rzymskiego), zaś od czasu uzyskania przez ten kraj niepodległości w 1962 r. Kościół jest ściśle związany z państwem. Belgijscy kolonizatorzy, rządzący Rwandą od 1916 r., mocno faworyzowali mniejszość Tutsi jako rzekomą "rasę panów" i "potomków zaginionego białego plemienia". Kiedy jednak król Rwandy zaczął domagać się niepodległości, Belgowie, a także hierarchowie katoliccy, przeszli na stronę większości Hutu. www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=5497 Odpowiedz Link Zgłoś
pinokkio Re: A czemu jeszcze nie oskarżono Watykanu? 05.08.08, 21:51 zz26 napisał: > a wjaki sposob to watykan ich wspieral? bron im wysylal? Dopytujesz się o jakieś nieważne detale. Dowód na zbrodnicżą rolę Watykanu w rwandyjskim genocydzie AD 1994 jest dedukcyjny: w 1994 roku nie było jeszcze PISu, więc winnymi ludobójstwa nie mogli być oni. A skoro nie PIS, to zostaje tylko Watykan. Proste i nieodparcie logiczne. Mam nadzieję, że zaspokoiłem twoją ciekawość. Odpowiedz Link Zgłoś
hanzal to może mały cytat 05.08.08, 22:36 Czy chrześcijańscy hierarchowie w Rwandzie zachowali się biernie wobec ludobójstwa w 1994 r.? Około 20 katolickich duchownych oczekuje na proces pod zarzutem udziału w masakrach, przeciwko innym toczy się dochodzenie. Wierni, oburzeni postawą Kościoła, przyjmują religię Mahometa. Jak pisze dziennik "Los Angeles Times", Kościół w Rwandzie przechodzi poważny kryzys duchowy. "Kościół katolicki po ludobójstwie przeżywa kłopoty. Wierni stracili do nas zaufanie. Nie możemy po prostu powiedzieć: chrześcijanie, powróćcie. Możemy tylko mieć nadzieję, że to nastąpi, gdy wiara zostanie odbudowana", mówi Jean Bosco Ntagugire, ksiądz z rwandyjskiej stolicy, Kigali. 42- letnia Louise Karwera przysięga jednak, że już nigdy nie przekroczy progu kościoła ... poszukaj w Google nazwiska Athanase Serombe to ksiądz katolicki który sam uczestniczył w morderstwie ludzi którzy schowali się w kościele Ścigany w Ruandzie został przez Kościół przeniesiony do WŁOCH tam znaleźli go ludzie z międzynarodowego trybunału do ścigania zbrodni Odpowiedz Link Zgłoś
58adam Rwanda formalnie oskarża Francję 05.08.08, 21:11 a tymczasem zwolennicy awanturnika Sarkozego i Traktatu Lizbońskiego już sami nie wiedzą w co Francję całować. Odpowiedz Link Zgłoś
fymoteusz konradjestwrwandzie.wordpress.com 05.08.08, 21:12 Nasz kolega właśnie wyjechał na wolontariat do Rwandy, finansowany przez MSZ. rzebywa w miejscowości Nyamata w okolicy Kigali, w której z prawie 60tyś. osóbpo 1994 przeżyło niecałe 4tyś. Jeśli jesteście zainteresowani informacjami z pierwszej reki tym co sie dzieje w społeczeństwie Rwandyjskim, jak wygladaja relacje miedzy plemionami i jak odbudowuje się społeczeństwo po tak dramatycznym doświadczeniu, proponuje śledzic jego bloga... konradjestwrwandzie.wordpress.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
olias Rwanda formalnie oskarża Francję o udział w lud... 05.08.08, 21:14 stawiam skrzynkę dobrej polskiej wódki (prawdziwej, nie unijnej) przeciw butelce wody kranówy, że w najbliższym czasie media francuskie opublikują kolejne rewelacje o polskich szowinistycznych świniach, którzy mordowali Żydów przed, w czasie i po wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jarecki1575 Rwanda formalnie oskarża Francję o udział w lud.. 05.08.08, 21:32 Kapuściński to fajnie opisal w "HEBAN" polecam !! Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Ten gest i tak nic nikomu nie zrobi 05.08.08, 21:50 bo we wspolczesnym swiecie tylko USA moga zrobic cos wiecej niz gadanie. Ale wazne ze ktos o tym chociaz powiedzial - skoro nic wiecej nie mozna powiedziec. Rola francji byla OBRZYDLIWA, zeby nie uzywac gorszych okreslen. Zreszta narod francji pokazal swoim wladcom co o tym sadzi. Ale mimo to, dobrze ze sie o tym chociaz mowi - jeszcze pol wieku temu nikt o niczym by nie wiedzial. Tak samo jak o Tybecie, Sudanie, i tysiacach innych miejsc morderstw. A to ze i nas boli strasznie mysl o Jedwabnym czy innych pogromach to kwestia malosci narodu - i francuzi tez sa tacy sami i tez beda oczywiscie zaprzeczac. Odpowiedz Link Zgłoś
barabarasz Do przewidzenia. 05.08.08, 22:08 Wcześniej czy później coś takiego musiało wypłynąć. Kilkadziesiąt tys. chłopców z legii cudzoziemskiej siedzi sobie w różnych częściach Afryki i na co dzień gra w warcaby, ale ileż można...? W końcu nie za to się im płaci, a biorąc pod uwagę ich zazwyczaj kryminalną przeszłość, oporów moralnych raczej brak. Odpowiedz Link Zgłoś
barrels Wstyd dla tzw. zachodu 05.08.08, 22:26 To co się wydarzyło w Ruandzie (czy ostatnio w Darfurze) przynosi wstyd dla tzw. "cywilizacji" zachodu. Swego czasu zainteresowałem się tym tematem trochę głębiej i włosy stają gdy się wie co robiły (lub nie robiły) ONZ czy poszczególne kraje. Przy okazji polecam dwa filmy: "Shooting Dogs" i "Hotel Rwanda" Odpowiedz Link Zgłoś
polar_bear Re: Wstyd dla tzw. zachodu 05.08.08, 23:25 A jak tzw. zachód ma reagować? Wysłać marines (Legię cudzoziemską?) do Sudanu? A może iść na całość i w całej Afryce zaprowadzić porządek: powrót kolonii, jakaś łagodna forma rasizmu (np. sterylizacja czarnych bo mają dużo głupich i leniwych dzieci), stacjonowanie białych armii? Oburzenie moralne to jedno, a praktyka całkiem co innego. Swoją drogą nikt z 'oburzonych' nie napisał jaki interes miała Francja w ludobójstwie Tutsi. Odpowiedz Link Zgłoś
barrels Re: Wstyd dla tzw. zachodu 05.08.08, 23:44 W Iraku nie mordowano masowo ludzi, podobnie w Afganistanie, a jakoś masowo wysyłano tam wojska do "zaprowadzenia pokoju" Odpowiedz Link Zgłoś
polar_bear Re: Wstyd dla tzw. zachodu 06.08.08, 01:16 barrels napisał: > W Iraku nie mordowano masowo ludzi, Mordowano, mordowano. Chemiczny Ali to nie była ksywa dlatego że ów Ali bardzo lubił chemię w szkole. A największy ludobójca XX wieku nie tylko za swoje zbrodnie nie odpowiedział, ale nawet cieszył się ogromną sympatią na tzw. zachodzie (tym postępowym i czułym na krzywdy wyrządzane przez np. kolonializm europejski). podobnie w Afganistanie, a jakoś masowo > wysyłano tam wojska do "zaprowadzenia pokoju" Odpowiedz Link Zgłoś
ipswich1 Wystarczy troche poczytac 05.08.08, 22:23 i polecam film "Hotel Rwanda" aby miec oglad na postawe Francji a takze ksiezy katolickich, ktorzy wydawali bojowkom Interhamwe ukrywajacych sie w kosciolach Tutsi. Rwanda, to kolejny paskudny liszaj tzw. zachodu: Skad wzieli sie Czerwoni Khmerzy? Gdzie zdobyli wyksztalcenie: Pol Pot, Ieng Sary, Khieu Saphan? Na paryskiej Sorbonie, tak, tak, na paryskiej Sorbonie. Gdzie schronil sie ludobojca i kanibal Bokassa I, wladca Cesarstwa Srodkowoafrykanskiego? We Francji. Francuzi tak jak i Amerykanie bardzo lubia pouczac swiat i mieszajac sie do wszystkiego. Jednak ta Francja gnojem zalatuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lelontm2 Re: Wystarczy troche poczytac 05.08.08, 23:47 Pol Pot nie studiowal na Sorbonie, choc oczywiscie studiowal we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
crame Rwanda formalnie oskarża Francję o udział w lud.. 05.08.08, 22:35 "Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy (MTKR) skazał 12 marca na karę dożywotniego więzienia ks. Athanase Serombę, za udział w ludobójstwie z 1994 r. Jest to wyrok sądu apelacyjnego, który unieważnił wyrok sądu niższej instancji i skazał księdza na dożywocie. Jest to pierwszy ksiądz katolicki skazany przez MTKR. `Izba anulowała jednogłośnie karę 15 lat więzienia i większością głosów zasądziła karą dożywocia' - powiedział agencji AFP pochodzący z Gujany sędzia Mohamed Shahabuddeen. Ks. Seromba został skazany przez sąd niższej instancji 13 grudnia 2006 r. na karę 15 lat więzienia za `pomoc i podżeganie' w popełnieniu zbrodni ludobójstwa i eksterminacji. Jednakże sędziowie trybunału apelacyjnego stwierdzili, że wina duchownego z plemienia Hutu jest większa. Miał on wydać rozkaz kierowcy buldożera, aby zniszczył kościół w Nyange, w którym - według świadków - znajdowało się ok. 1500 uchodźców. Trybunał podtrzymał tę wersję wydarzeń i orzekł, że oskarżony z tego względu winny jest zbrodni przeciwko ludzkości. Po ludobójstwie 1994 r. duchowny zbiegł do dawnego Zairu (dziś Republika Demokratyczna Konga), następnie do Kenii, zanim znalazł schronienie we Włoszech, gdzie pracował w jednej z wiejskich parafii toskańskich. Pod wypływem nacisków międzynarodowych, w lutym 2002 r. oddał się w ręce MTKR, aby `okazała się prawda' - jak wówczas powiedział. Seromba jest pierwszym kapłanem katolickim osądzonym przez MTKR. Prowadzone są dochodzenia przeciw trzem innym księżom. Najwyżej postawionym duchownym, oskarżanym o ludobójstwo w Rwandzie, był anglikański biskup Samuel Musabyimana, który zmarł w więzieniu w 2003 r., jeszcze przed rozpoczęciem procesu. Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy, powołany przez ONZ, ściga i sądzi głównych odpowiedzialnych za ludobójstwo w tym środkowoafrykańskim kraju, w którym między kwietniem a lipcem 1994 r. zginęło około 800 tys. ludzi, głównie z plemienia Tutsi, ale także umiarkowanych przedstawicieli Hutu. Dotychczas zapadło 30 wyroków skazujących i 5 uniewinnień. po (KAI/AFP) / Arusha" Odpowiedz Link Zgłoś
hanzal grzech watykanu 05.08.08, 22:38 cytat z przeglądu Czy chrześcijańscy hierarchowie w Rwandzie zachowali się biernie wobec ludobójstwa w 1994 r.? Około 20 katolickich duchownych oczekuje na proces pod zarzutem udziału w masakrach, przeciwko innym toczy się dochodzenie. Wierni, oburzeni postawą Kościoła, przyjmują religię Mahometa. Jak pisze dziennik "Los Angeles Times", Kościół w Rwandzie przechodzi poważny kryzys duchowy. "Kościół katolicki po ludobójstwie przeżywa kłopoty. Wierni stracili do nas zaufanie. Nie możemy po prostu powiedzieć: chrześcijanie, powróćcie. Możemy tylko mieć nadzieję, że to nastąpi, gdy wiara zostanie odbudowana", mówi Jean Bosco Ntagugire, ksiądz z rwandyjskiej stolicy, Kigali. 42- letnia Louise Karwera przysięga jednak, że już nigdy nie przekroczy progu kościoła. W masakrze w Nyamata straciła rodziców, siostry i braci. Kiedy rozpoczęły się zainspirowane przez władze rzezie, tysiące ściganych z ludu Tutsi szukały schronienia w kościele. Gdy jednak nadciągnęły bandy bojówkarzy Hutu uzbrojonych w karabiny, maczety i granaty, proboszcz po prostu odjechał z Nyamata. Napastnicy urządzili w świątyni rzeź. "Wielu w Nyamata nienawidzi Kościoła katolickiego, gdyż księża nie próbowali bronić ludzi, lecz ich opuścili. Czy ojciec porzuca swe dzieci? Czy Jezus by tak postąpił?", pyta rozżalona Louise Karwera. 10 kwietnia 1994 r. w Rwandzie rozpoczęła się masakra, która trwała 100 dni. Zorganizowani przez aparat państwowy, podjudzani przez radiowe przesłania zabójcy Hutu rzucili się na współobywateli ze stanowiącego mniejszość (14% populacji) plemienia Tutsi. Zginęło wówczas od 500 do 800 tys. Tutsi i umiarkowanych Hutu, może nawet co 10. mieszkaniec tego małego, ubogiego, przeludnionego kraju padł ofiarą mordu. Był to prawdziwy afrykański holokaust. O udział w ludobójstwie oskarżonych zostało 120 tys. osób. W tym tylko 20 duchownych ? podkreślają obrońcy Kościoła. Wielu rwandyjskich kapłanów i zakonnic ukrywało ściganych Tutsi, niektórzy zapłacili za to życiem. Ale uwagę opinii publicznej przyciągają pojedyncze przypadki ludzi Kościoła, którzy splamili się tchórzostwem lub nawet krwią. Przed sądem stanie m.in. ojciec Athanase Serombe, oskarżony o udział w wymordowaniu 2 tys. ludzi, zgładzonych w kościele w Nyange. W świątyni tej schroniły się 10 kwietnia 1994 r. setki Tutsi. Ludzie pamiętali, że podczas masakr w 1973 r. ci, którzy szukali azylu w kościołach, ocalili życie. Tym razem jednak stalo się inaczej. 15 kwietnia kościelny gmach otoczyły gromady zbrojnych Hutu. Bojówkarze strzelali przez okna z karabinów maszynowych, rzucali granaty. 41-letni Charles Kagenza, który z 50 innymi ukrył się w kościelnej wieży, opowiada: "Słyszałem krzyki kobiet i dzieci - wszyscy umierali". Kiedy zapadła cisza, do środka wdarli się Hutu, oblali leżące na podłodze ciała benzyną i podpalili. Ludzie w wieży krztusili się w gęstym dymie, ale wciąż pozostawali przy życiu. Naczelnicy wioski postanowili wtedy zburzyć świątynię za pomocą buldożerów. Jak twierdzi Kagenza, jeden z kierowców wahał się. Trzykrotnie zapytał księdza Serombe: "Czy ojciec zgadza się, że powinienem zniszczyć kościół?". "Zniszcz kościół. Najważniejsze, abyśmy przeżyli te karaluchy (Tutsi). Świątynię odbudujemy później", miał odpowiedzieć kapłan i dał kierowcy równowartość 500 dol. jako zapłatę za wykonanie barbarzyńskiej misji. Charles Kagenza odzyskał przytomność, kiedy bojówkarze Hutu wyciągali go z ruin. Prosił o pomoc księdza Serombe, ale ten tylko się śmiał. W chwilę później Hutu zmasakrowali Kagenzę pałkami i maczetami. Potwornie pokaleczony, z wybitym okiem, cudem przeżył w stosie trupów. Potem zdołał uciec do pobliskiego klasztoru, gdzie ukryli go zakonnicy. Po rzezi ksiądz Serombe zbiegł do Włoch, gdzie sprawował obowiązki kapłańskie w parafii pod Florencją. Urzędnicy Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy wytropili go w 2001 r. Serombe przyrzekł wiernym, że wygłosi nadzwyczajne kazanie, w którym oczyści się z zarzutów, jednak kilka godzin przed mszą zniknął bez śladu. Później okazało się, że Watykan ukrył oskarżonego kapłana w pewnej parafii w Toskanii. Nacisk międzynarodowy okazał się tak silny, że ksiądz Serombe, jakoby dobrowolnie, udał się do Aruszy (Tanzania), w której mieści się siedziba trybunału. Grozi mu wyrok dożywotniego więzienia. Charles Kagenza zamierza wystąpić jako świadek podczas procesu. W wyniku sprawy księdza Serombe Stolicy Apostolskiej postawiono liczne zarzuty. Papież Jan Paweł II oświadczył, że poszczególni duchowni mogą zostać postawieni przed sądem za swe zbrodnie, ale Kościół jako instytucja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ludobójstwo. Zdaniem wielu komentatorów, Watykan pokrywa jednak koszty pomocy prawnej dla oskarżonych kapłanów, udziela schronienia podejrzanym, odmawia współpracy z prokuratorami, niekiedy urzędnicy Stolicy Apostolskiej usiłują nakłaniać świadków do zmiany zeznań. ?Kościół katolicki występuje przeciwko sądom i przeciw innym wysiłkom na rzecz pojednania?, twierdzi Privat Rutazibwa, były zakonnik, obecnie dziennikarz w Kigali. Inni podkreślają, że Rwanda jest jednym z najbardziej katolickich państw Afryki (dwie trzecie mieszkańców należą do Kościoła rzymskiego), zaś od czasu uzyskania przez ten kraj niepodległości w 1962 r. Kościół jest ściśle związany z państwem. Belgijscy kolonizatorzy, rządzący Rwandą od 1916 r., mocno faworyzowali mniejszość Tutsi jako rzekomą "rasę panów" i "potomków zaginionego białego plemienia". Kiedy jednak król Rwandy zaczął domagać się niepodległości, Belgowie, a także hierarchowie katoliccy, przeszli na stronę większości Hutu. Gdy Rwanda stała się niezależną republiką i władzę przejęli Hutu, mogli liczyć na poparcie biskupów. Katoliccy hierarchowie brali udział w dyskryminacji Tutsi, których często nie dopuszczali do szkół i nazywali pogardliwie inyenzi, czyli karaluchami. Na początku 1994 r. wielu duchownych z pewnością zdawało sobie sprawę, że władze szykują plany powszechnej rzezi. Tom Ndahiro, rwandyjski działacz praw człowieka, twierdzi: "Kościół katolicki był równie potężny jak państwo. To byli bliźniacy. Państwo było machiną przymusu, a Kościół ją oliwił". Najwyższym rangą katolickim duchownym oskarżonym o udział w ludobójstwie jest biskup Augustin Misago z diecezji Gikongoro. Zapewnia on, że brał udział w planowaniu masakry wspólnie z urzędnikami rządowymi wyłącznie w tym celu, aby nakłaniać ich do zachowania pokoju. Owszem, nie udzielił schronienia 30 uczennicom Tutsi, ściganym przez szwadrony śmierci, ale tylko dlatego, że w zabudowaniach kościelnych nie było dla nich miejsca. To prawda, że wydał na śmierć trzech kapłanów Tutsi, ale dopiero wtedy, gdy bojówkarze Hutu przedstawili rządowy nakaz ich aresztowania. Biskup Misago został uniewinniony. Wielu uważa, że sąd okazał się dla niego zbyt pobłażliwy. Niektórzy Rwandyjczycy, rozczarowani Kościołem katolickim, szukają duchowej pociechy u protestantów, zwłaszcza zielonoświątkowców. Ale i ci ostatni nie są bez winy. Elizaphan Ntakirutimana, pastor zielonoświątkowców, i jego syn, lekarz Gerard, zostali skazani za udział w krwawej rzezi w Kibuye. W zabudowaniach kościelnych zabarykadowały się tysiące Tutsi, w tym wielu pastorów. Duchowni nie mieli złudzeń co do swego losu. W przeddzień ataku Hutu napisali list do ojca Elizaphana, który był ich przełożonym: "Pragniemy cię powiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z naszymi rodzinami". Pastor nie próbował ratować braci w wierze. Odpowiedział im krótko: "Nic nie mogę dla was uczynić. Możecie tylko gotować się na śmierć, albowiem wasz czas nadszedł". 78-letni Ntakirutimana pozwolił też mordercom Hutu na zerwanie dachu świątyni, aby nikt nie zdołał się ukryć. Po masakrze ojciec Elizaphan zbiegł do Stanów Zjednoczonych, lecz został wydany międzynarodowemu trybun Odpowiedz Link Zgłoś
kanapka-0 Rwanda formalnie oskarża Francję o udział w lud... 06.08.08, 02:39 no cóż,jak to Francja.W Algierii też narobili dziadostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sapervodicka slepi czy co?? 06.08.08, 02:43 przeciez widac golym okiem ze problem jest w murzynach a nie religii jaka wyznaja, wiekszosc z nich ma blizej do malpy niz czlowieka, obserwuje, tutaj gdzie mieszkam, uchodzcow z afryki czasem sie pojawiajacych i stwierdzam jedno: zwierzeta, tylko pod grozba karabinu albo paly takie zwierze nie jest niebezpieczne, otworz im klatke to skakaja jak malpy po drzewach i budynkach, gdzie sie pojawia zaraz sa morderstwa, gwalty, kradzierze i podpalenia, wiec ci sie dziwicie, nie ma znaczenia czy to ksiadz czy pastor czy rabin, natura dzikiego murzyna musi z niego wyjsc i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj No to jak? Bedzie Trybunal w Hadze, czy nie? 06.08.08, 04:49 ============================== Paru zbrodniarzy juz skazano, ale to byla latwizna i odwetowa pokazowka. Ciekawe, czy Wielcy Sprawiedliwi potraktuja francuskich podejrzanych z rowna surowoscia jak Saddama i jugoslowianskich "ludobojcow"? Smiem watpic, bo przegrane i podporzadkowane przemocy zachodniego kapitalu kraje, nie sa w stanie zaoponowac przeciwko "procesom" z ukartowanym scenariuszem i wyrokiem. Z potezna Francja nikt przytomny nie wazy sie nawet poruszyc tematu tych oskarzen. To sie nazywa "sprawiedliwosc", tyle ze w wydaniu tych, ktorzy kanony tejze sami ustalaja. Temat zniknie z ogolnie dostepnych mediow w sposob nagly i definitywny. Tego mozemy byc pewni. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Rwanda formalnie oskarża Francję o udział w lud... 06.08.08, 05:44 Błędem było dawanie takim krajom wolności . Najpier trzeba było wykształcić lokalna inteligencję ustanowic administracje i dopiero powoli wprowadzać lokalnych polityków do rządu . Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Rwanda formalnie oskarża Francję o udział w lud... 06.08.08, 06:33 wyglada na to ze rwanda potrzebuje pieniedzy.za odpowiednia sume napewno zapomna o tym ludogojstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
ogul_bobra Niech Żabkozjady płacą, jak mordowały 06.08.08, 08:20 murzyn też człowiek i nie można go przrabiać na pasztet jak gąski Odpowiedz Link Zgłoś
sapervodicka Re: Niech Żabkozjady płacą, jak mordowały 06.08.08, 09:54 eee, opinie na ten temat sa podzielone... Odpowiedz Link Zgłoś