Jak zostać bogatym

30.05.13, 00:01
Jeśli człowiek chce zarobić milion dolarów powinien założyć własną religię - stwierdził w 1948 roku L. Ron Hubbard, założyciel scjentologii. Ja jednak twierdzę, że jeśli chcesz być zamożny, ciężko pracuj, ucz się i bądź wytrwały. Jeśli chcesz być bogaty, musisz co najmniej ciąć państwo na podatkach i pracowników na pensjach, a jeśli chcesz być bardzo bogaty, musisz szkodzić ludziom oraz współpracować z politykami i mafią. Jeśli chcesz władzy, musisz nauczyć się ładnie mówić głupoty, i umieć tak opakować guano w ładny papierek, by ludzie chętnie go zjadali. Na każdym szczeblu władzy musisz umieć lizać pośladki biznesu, by dali Ci pieniądze na obiecywanie kiełbasy wyborczej prostactwu, za co Ty się odwdzięczysz będąc już na szczycie, wprowadzając prawa dobre dla biznesu, a niedobre dla ludzi którzy Cię wybrali. Gdy wściekli ludzie Cię wypędza z państwowej synekury, znajdziesz ciepłą posadkę za dobre pieniądze w zagranicznym banku, i spadniesz na cztery łapy.



A co jeśli chcesz być bogaty i mieć władzę, umiesz łgać ale nie uśmiecha Ci się fedrowanie językiem przy prostacie pachnącego czosnkiem bankiera, bo sam byś chciał poczuć tam jego ruchliwy języczek? musisz założyć religię. Coraz więcej młodych Polaków w dobie bezrobocia i recesji, nie wie co ze sobą zrobić. Chciałbym wskazać im tę możliwą ścieżkę kariery zawodowej; to bardzo chłonny rynek, na którym można wiele jeszcze można zdziałać.



Jak założyć religię, i stać się bardzo bogatym i wpływowym człowiekiem?



1. Musisz skutecznie zastraszyć człowieka. To podstawa. Stwórz cały leksykon diabłów, opłać młodych, bezrobotnych pisarzy s/f by wymyślili jakieś okropne miejsca piekielne, gdzie przez wieczność będą wrzeszczeć z bólu ci, którzy nie wierzą w Ciebie. Bo kto nie wierzy w Ciebie i Ci nie służy, to jakby obraził samego Pana Boga, bo ten przecież postawił Cię na czele ludzkości. A bez Twoich nakazów moralnych i pouczeń ludzkość będzie mordowała i paliła, więc jesteś jej koniecznie potrzebny. Spokojnie, nikt nie zapyta jak ludzkość przetrwała tyle tysiącleci bez Ciebie. A jak zapyta, zawsze możesz powiedzieć że to nie ten ktoś mówi, tylko diabeł opętał i gada głupoty. Później spójrz na tę osobę ze współczuciem, i powiedz że będziesz się za nią modlił. W duchu ją sobie zapamiętaj, by w odpowiednim momencie zemścić się na tym człowieku. Ważne! gdy Twoja ręka dusi, gwałci i morduje, usta muszą mówić o miłości i dobru.
Powołaj wielu egzorcystów, opisuj z fantazją przypadki opętań. Niech wyjące diabły koniecznie mówią w trakcie opętań, że Ty jesteś jedynie słuszną ścieżką ku zbawieniu, niech syczą z bólu gdy widzą Twoje święte zdjęcie. Prostaczek czytający z wypiekami na twarzy opisy opętań, musi wiedzieć że w Tobie jedyna ochrona przed wszędzie czychającym złem. A Ty przecież zjeść coś musisz, mieszkać też. A że jadasz tylko w luksusowych restauracjach i nocujesz w najlepszych hotelach...


2. Odwołaj się do najniższych instynktów człowieka. Gdy ten jest już zastraszony, mów dużo o miłości, życiu pośmiertnym w chwale za spełnianie zasad które stworzysz, i możliwości wesołego patrzenia w dół, do głębi piekielnych na sąsiada który miał lepsze auto od Ciebie, a teraz skwierczy i wyje z bólu torturowany przez diabły. Twórz historyjki jak to ktoś kto nie ma Twoich poglądów, po śmierci spotyka smutnego Pana Boga i zostaje skierowany przez niego do piekła. Albo zawsze działające, skuteczne i uniwersalne - gdy ktoś z Ciebie drwi, mów mu że gdy będzie umierał, będzie wył po Twojego pracownika (kapłana) a ten nie przyjdzie i będzie piekło. Ludzie ze strachu zrobią wszystko, więc masz spore szanse na sukces, i dobry zapis w testamencie umierającego i przestraszonego człowieka.


3. Musisz sprawić by człowiek czuł się jak ście .rwo, by móc sprzedać mu lekarstwo na chwilowe lepsze samopoczucie. Dlaczego chwilowe? bo jakbyś wyleczył człowieka całkiem, to nie wierzyłby Ci już i nie płacił pieniędzy. Żeby tego dokonać musisz skoncentrować uwagę ludzi na jakimś drastycznym, i bardzo ważnym wydarzeniu. Stwórz mit Boga który był katowany, dręczony. Powiedz ludziom że to ich wina że Bóg wył z bólu, i że Bóg bardzo cierpi i płacze, gdy Ty grzeszysz. Np. oddychasz. Wiadomo że nie można przestać oddychać, więc pieniądze będą płynęły wartkim strumieniem. Twoją dewizą powinno być "leczyć tak, by nie wyleczyć". Bierz przykład z firm farmaceutycznych i nowoczesnych lekarzy, kształconych na uczelniach które finansuje ten właśnie biznes. Kto wie, może kiedyś zniszczysz więcej ludzi i będziesz bogatszy niż oni? trzeba wierzyć w sukces i stale do niego dążyć.


4. Stwórz pojęcie grzechu. Wybierz coś co ludzie muszą robić (jedzenie, rozmnażanie, oddychanie) i stwórz całą historyjkę o tym, jak to stwórca miriadów galaktyk, Pan Bóg z miliardami zastępów anielskich patrzy na ziemię, i bardzo cierpi gdy człowiek oddycha albo dotyka swoich jąder. Stwórz artykuły, felietony, książki i filmy o tym, że oddychanie to obraza Pana Boga. Każdy musi oddychać, więc każdy będzie czuł się winny i niegodny. Wtedy uruchom spowiedź świętą, i niech człowiek ma możliwość opowiedzieć o tym że oddycha, a wtedy niech Twój wyćwiczony pracownik zrobi jakiś znak, zada pokutę i powie że już to nie jest złe, żeby człowiek się nie czuł źle. Przy okazji niech Twoi pracownicy zapisują wszystko co powie, nigdy nie wiadomo kiedy to się przyda do szantażu. Polecaj i gloryfikuj cierpienie, ubóstwo i cnoty. Ważne! zważaj byś sam w to nie uwierzył. Powtarzanie czyni cuda.


5. Nigdy nie bierz pieniędzy otwarcie. Niech wszystko będzie rzekomo bezpłatne. Np. spowiadanie się z oddychania, a po niej zrób konieczność wzięcia udziału w uroczystości, w której zbiera się co łaska - wszyscy płacą, więc każdy zapłaci bo po pierwsze czuje ulgę - kapłan powiedział mu że nie jest zły i może się dobrze czuć, więc płaci bo czuje "doładowanie akumulatorów", a po drugie jak nie płacić, gdy sąsiad obok patrzy co wrzucasz do koszyczka? zaciśnie zęby a zapłaci, bo inni powiedzą że dzia.d, a on chce być panisko, jak każdy. Spokojnie, odkujesz się na dwustu różnych świętach, pogrzebach, narodzinach itd. Subtelnie sugeruj i dawaj przykład tych, którzy zapisali w testamencie swój majątek na Twój kościół, że teraz już są w niebie i są szczęśliwi. Pogardzaj zaś tymi, którzy majątek zapisali rodzinie, mów coś w stylu że podążali szeroką ściężką, postąpili nie po Bożemu, egoistycznie, że wyją z bólu w piekle bo zasmucili Boga miłości.


6. Gdy liczba wierzących w Twoją bajkę mocno wzrośnie, musisz się dogadać z politykami. Wybierz tych którzy obiecają Ci najwięcej, dotacje, ziemię, wprowadzenie Twojej wiary do szkół (pozyskiwanie nowych wiernych), a w zamian polecaj wiernym głosowanie na tego polityka czy jego partię. Z tymi co są z Tobą sprzedawaj poparcie ludzi, a ci źli niech płacą, byś ludzi nie buntował. Tak czy siak, ktoś ci zawsze zapłaci. Po wygranych wyborach dostaniesz swoją zapłatę, z podatków wszystkich obywateli. I kto mówi że demokracja jest zła?


7. Dzieci są najważniejsze. Gdy od najwcześniejszych lat będziesz wmawiał dzieciom swoje bajki, straszył złymi diabłami, to chociażby jako dorosłe zdały sobie sprawę że Ty tylko żartowałeś, to mimo wszystko strach w nich zostanie. Do końca życia będą robić pod siebie w ciemnym lesie, mieć koszmary z diabłami które im wymyśliłeś, a swoje dzieci także wychowają w strachu i poczuciu winy. Oto potęga wiary! Za wszelką cenę musisz mieć dostęp do dzieci, i mieć możliwość nauczania ich i straszenia. To zaprocentuje na przyszłość dużymi pieniędzmi. Nauczać ich najlepiej za pieniądze ich rodziców, demokratycznie. Niech nie uczą się matematyki, chemii i biologii, bo ciemnymi łatwiej kierować i wmówić im strach.


8. Musisz mieć podstawę wiary. Najlepiej by była to jakaś stara książka, obrazek, legenda. Im większe bzdury w niej piszą, tym lepiej. Będzie można je interpretować na wszystkie możliwe sposoby. Ludzie paradoksalnie, jak wierzą w naprawdę totalne brednie, bronią ich z większą siłą żeby nie wyjść na abs
    • 1fatum Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 00:02
      Ciąg dalszy:

      8. Musisz mieć podstawę wiary. Najlepiej by była to jakaś stara książka, obrazek, legenda. Im większe bzdury w niej piszą, tym lepiej. Będzie można je interpretować na wszystkie możliwe sposoby. Ludzie paradoksalnie, jak wierzą w naprawdę totalne brednie, bronią ich z większą siłą żeby nie wyjść na absolutnych ciemniaków. Im większe bujdy wymyślisz, tym wierniejszych będziesz miał zwolenników. Niech będą jakieś gadające zwierzęta, nie oddychający rodzice zabitego Boga. Podkreślaj to że nie oddychali - żeby Ci co oddychają, czuli że to jest złe i niegodne. To zwiększy przepływ kochanych pieniążków.


      9. Pamiętaj! żadnych statków kosmicznych skrytych za kometą, kosmitów mających zabrać ludzi na swoją planetę. Rozwój nauki sprawia, że szybko to zostanie obalone. Oczywiście Twoi wierni nie uwierzą w to co widzą naukowcy, uznają to za oszustwo złego ducha, ale po co ryzykować utratę wątpiących i wahających się? celem musi być coś, czego nie da się w żaden sposób sprawdzić. A jak coś sprawdzą, to w miarę możliwości ich się zabije, a jak będziemy mieli władzę będzie się ich torturować i palić na stosie. Żeby inni nie gadali bz.dur o okrągłej ziemi, tylko wierzyli w natchnione święte słowo. Twoje słowo.


      10. Bóg. Musi być jak ludzki tyran i despota. Poczytaj książki o Stalinie. Pełen miłości i dobra, kochający dzieci i przodowników pracy, a jednocześnie mordujący, katujący i wysyłający ludzi do piekła za najmniejsze przewinienie, za samodzielne myślenie. Ludzie takiego władcę rozumieją i szanują, a metafizyczny byt którym jest czysta miłość? ta trzoda chlewna nawet sobie tego nie umie wyobrazić. Niebo ma więc być darmowym mcdonaldem gdzie można w nieskończoność żreć, pić a potem siedzieć w wc i czytać darmową gazetę, a po wszystkim iść na krawędź nieba i napluć z całą rodzinką do piekła, gdzie smażą się sąsiedzi którym w życiu się wiodło. Biedacy mają oczekiwać w niebie bogactwa, ci zakompleksieni tego że będą wywyższeni, chorzy zdrowia a bogaci jeszcze większego bogactwa. Wszystko obiecuj że będzie po śmierci, ha ha ha.


      11. Początki bywają trudne, ponieważ większe religie nazwą Cię sektą, podobnie jak one były kiedyś sektami. Spokojnie. Rozrośniesz się, wygryziesz konkurencję na lokalnym rynku i obrzucisz ich klątwami. Oni Ciebie też, ale przecież wiesz że to tylko takie widowisko dla tłuszczy. Jak obejmiesz swymi mackami cały kraj, musisz zacząć atakować inne wiary, by przejąć ich wiernych i majątki. Najlepsze do tego celu jest prowokowanie wojen. Namówisz władcę do wojny, zapewnisz mu poparcie poddanych i mięso armatnie, a on w zamian po wygranej wprowadzi Twoją religię na podbite tereny.


      12. Twoi pracownicy nie mogą się żenić ani mieć potomstwa, by to co nachapią się od ludzi, zostawało dla Ciebie a nie dla ich rodzin. Stan bez rodziny nazwij stanem błogosławionym, obiecaj za to niebo i sprawa załatwiona. Po cichu stwórz fundusz alimentacyjny, tak będzie znacznie taniej.


      13. Jeden Bóg jest wygodniejszy i modniejszy. Ale ludzi ciągnie do wielobóstwa, więc stwórz kult męczenników, niech trzoda się do nich modli. Wilk syty i owca cała. Pamiętaj by męczennicy cierpieli za Twoją wiarę, by ludzie chcąc ich naśladować, chodzili na wojny do których ich namawiasz (po ubiciu interesu z politykiem) i próbowali zdobyć uznanie religii namawiając innych do Twojej wiary. Przy okazji można dobrze zarobić sprzedając medaliki i figurki ze świętymi męczennikami.


      14. Twój i Twoich pracowników ubiór, musi się wyróżniać. Śmieszne czapki, ubranka, mogą być sukienki, piękne pierścienie. Tylko pamiętaj by nigdy się przed wiernymi nie śmiać. Tylko we własnym gronie, przy wódeczce, śledziku i dziewczynkach.


      15. Zatrudnij kobiety. Bo i po co zatrudniać sprzątaczki albo U.k.rainki? będzie wierna i darmowa siła robocza, patrząca na nas z podziwem. To dobra rzecz. Za usługiwanie pośrednikom Pana Boga obiecuj niebo po śmierci, a typowo kobiece radości wyklinaj, strasz diabłem i wiecznym potepieniem. Nikt Ci nie posprząta tak dobrze Twojego pałacu, jak kobieta widząca wszędzie w około diabła. No i nie ukradnie Ci kluczyków do jednego z ferrari, rolexów czy najdroższych klejnotów, które jako głosiciel ubóstwa uwielbiasz na sobie nosić.


      16. Cudowne, niewytłumaczalne wyzdrowienia zdarzają się wszędzie. Jak będziesz mieć wielu wyznawców, kilku z nich statystycznie wyzdrowieje, ogłoś więc że się modlili i Bóg ich wysłuchał dzięki Tobie. Milcz o tych którzy się modlili, i konali w mękach. Zresztą nikt o nich nie zapyta, umarli i po sprawie, ha ha ha.
      • socer-schlesier Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 07:39
        1fatum a skond se wziol czowiek?
        • 1fatum Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 09:32
          Dziś nikt nie da właściwej odpowiedzi, ale właśnie zbliżamy się do finału, który jest w Kosmosie.
          Pytanie jakie postawiłeś, to tak jakby zapytać co było pierwsze - jajo, czy kura, albo skąd się wziął Bóg, (jeżeli w ogóle istnieje, a nie jest naszym wymysłem).
          • heli34 Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 10:54
            Ein gesegnetes Fronleichnamsfest wünsche ich Ihnen nach diesem belehrenden (Evangelium Veritatis), Evangelium der Wahrheit.

            Jak brakuje dobrego smaku to trza sie podeprzyć chłopskom mondrościom.
            A ta powiado,co nie przistoji opowiadać wicow o powrozie w domie powieszonego.


            No toż jezech juzaś gotowy na przyńścio do klotki z prowokatorami.
            • seppel Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 17:03
              wir sind doch alle Reich!
              ...Jesus antwortete: Sie brauchen nicht wegzugehen. Gebt ihr ihnen zu essen! Sie sagten zu ihm: Wir haben nur fünf Brote und zwei Fische bei uns. Darauf antwortete er: Bringt sie her! Dann ordnete er an, die Leute sollten sich ins Gras setzen. Und er nahm die fünf Brote und die zwei Fische, blickte zum Himmel auf, sprach den Lobpreis, brach die Brote und gab sie den Jüngern; die Jünger aber gaben sie den Leuten, und alle aßen und wurden satt. Als die Jünger die übrig gebliebenen Brotstücke einsammelten, wurden zwölf Körbe voll....
              ...man braucht es nur zu Glauben!
          • berncik Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 10:55
            Fatum:A co to jest bogaty ? Albo od kiedy jest bogatym?
    • gryfny Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 17:04
      grej w Toto-Loto
      • socer-schlesier Re: Jak zostać bogatym 30.05.13, 18:50
        1fatum 30.05.13, 09:32 Odpowiedz
        Dziś nikt nie da właściwej odpowiedzi, ale właśnie zbliżamy się do finału, który jest w Kosmosie.
        Pytanie jakie postawiłeś, to tak jakby zapytać co było pierwsze - jajo, czy kura, albo skąd się wziął Bóg, (jeżeli w ogóle istnieje, a nie jest naszym wymysłem).
        -----------------------------------------------------------------------------

        1fatum jo postawiol banalne pytanie a Tys na nie banalnie odpowiedziol (z tym jajkym i kurom).
        Z tym finalym to obys miol racja ze jusz sie zblizo ale jak narazie to my som na tym etapie ze dzisiej jeszcze niy wiymy czy do "tygo wszystkygo " psziczyniol sie czy tysz niy- "palec Bozy".

        Co do tygo Cos sam wklejol duzo racji jest.Niystety.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja