ichmordy Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:31 Prawda jest taka że ten kraj robi z ludzi przestępców i prostytutki. POlitycy = POkomunistyczni LIchwiarze TYrani CYniczni Odpowiedz Link Zgłoś
wiloughby Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:47 @lubicz faktycznie końcówka straszna. wychodzi na to, że faceci to cyniczne ch.je, a kobiety to bezmyślne kur.wki. Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:52 a ja się bardziej brzydzę nimi, kupującymi bliskość!!! - obłęd jakiś...one są głupie, pewnie zagubione, jak wskazuje artykuł - z problematycznym dzieciństwem...a oni - osiągnęli status, pieniądze, pozycję - co więc zrobić z pieniędzmi?? - kupić sobie dupę...doskonale...brrr Odpowiedz Link Zgłoś
ricom Gejsze znad Wisły 06.09.08, 10:04 Problemy finansowe ma wiele studentek, ale czy sponsoring to naprawdę jedyne wyjście? czy warto sprzedawać własne ciało tylko po to, żeby rozwiązać problem z kasą? A co z poczuciem własnej wartości? Niestety takie zjawiska są dość częste wśród studentów a nawet już wśród gimnazjalistek. Moralny upadek widać coraz częściej. Świadomość braku pieniędzy prowadzi do tego, że ludzie są gotowi sprzedać się tylko po to, żeby nie czuć się gorszymi od innych. Ale czy na pewno o to chodzi? Jest wiele innych sposobów na to, aby rozwiązać problemy nie tylko finansowe. Wystarczy tylko poszukać... -- I TY jesteś stworzony, aby zostać CZŁOWIEKIEM SUKCESU DROGA DO TWOJEGO SUKCESU Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx W czym problem? 06.09.08, 10:12 Obydwie strony z własnej woli wchodzą w układ, który je zadowala. Jeżeli tylko facet jest wolny (a jak napisano to częsty przypadek) to nikogo to nie krzywdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: W czym problem? 06.09.08, 10:42 Trzeba zapytać czy Dama Kameliowa odprowadzała podatki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Re: W czym problem? 06.09.08, 11:21 dama kameliowa to inna postawa niz dziewczyna w typie Paskudzkiej czy tej od Pazury. Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re: W czym problem? 06.09.08, 13:59 Masz rację. Sponsoring winien być opodatkowany. Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Re: W czym problem? - otóż to! 06.09.08, 11:19 jezeli zawiazuje sie relacja dwoch osob, ktore moga wzajemnie na sobie polegac i zblizaja sie coraz bardziej do siebie - to moze byc bardzo piekne. oczywiscie jezeli obie strony nie rozdaja jednoczesnie sie na podobne zwiazki z innymi. zastanawia mnie, czy autorka tekstu napewno nie dostala swojej posady i mozliwosci napisania tego za sprawa bliskiej relacji na pryzklad z naczelnym lub jego kumplem. wcale nie byloby to dziwne i zwykle tak sie dzieje, prosze panstwa. taki jest swiat. zastanawia mnie tez, czemu oczekuje sie nagle od kobiet ze stana do pojedynkow z mezczyznami. "kobiety na traktory"?? my jestesmy silniejsze, bardziej inteligentne, wrazliwsze. czy mamy stac sie cyborgami rozgniatajacymi mezczyzn jak robactwo? to nie jest wcale trudne, tyko do niczego nie prowadzi. w podlozu tekstu redakcyjnego widze nuty zdegenerowanych teorii psycholgicznych, rozprzesttrzenianych przez pożal sie Boze naukowcow, ktorzy wyrosli ze stalinowskiego nurtu, opartego o wzorce skandynawskie. Podstawa tego jest calkowite zrownanie plci i produkowanie jednostek uzytecznych spolecznie. Dla szczegolnie rozumianej polityki. Czlowiek i jego naturalne potrzeby zostal zminimalizowany. A szczescie? Wedlug towarzystwa, ktore niestety ma "papier" do wystawiania opinii jest wartoscia zbedna. Czlowiek ma prcowac dla systemu. Kobieta, ktora polega na swoim mezczyznie staje sie bezproduktywna ideowo. A preciez ma byc rowniez dzialaczka. Parakoksem, jak to juz napisalam, jest fakt, ze te instrukcje czesto wydaje pani, ktora swoja pozycje zawdziecza wcale nie sobie, tylko mezczyznie, ktory za nia sie schowal. Slowo sponsor powstalo wraz z wyjsciem na salony zwyczajnych gangsterow, ktorzy juz nie chca zadawac sie z prostytutkami, ale dzialaja tak samo, jak kiedys z nimi. Pamietacie Gabrysie z Killera 2? Tego rodzaju wspieranie i opieka nad kobieta powinna prowadzic do trwalego zwiazku i wspolnego szukania milosci. Milosci, ktorą znajduje sie idac wspolnie przez zycie. Co jest po drugiej stronie? Nadambitna kobieta, ktora zobywa wysoka pozycje inatychmiast staje sie obiektem uwielbienia przez facetow-pijawki. Czekaja tylko na usadzenie sie na jej butonierce lub zostanie czyms w rodzaju pieska na reku. W momencie proby - zgarniaja co sie da, zostawiajac okradziona z owocow jej ciezkiej pracy. Ale to inna historia. Artykul jest plytki, durny. I jestem pewna, ze pisany przez wsponsorowana moze i blachare, ktora chce zatrzec slady po swojej przeszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
sky_fifi Gejsze znad Wisły 06.09.08, 10:17 Zjawisko nie jest nowe, tyle że teraz nazywa się modnie "sponsoringiem". Kiedyś taka pani nazywała się utrzymanką, a jej "sponsor" - opiekunem. Mam wrażenie, że komuna trochę zdławiła to zjawisko, głównie dlatego, że mężczyźni nie mieli pieniędzy, a i z mieszkaniami był problem. Wzrost zamożności na pewno wpłynął na ponowne upowszechnienie. Jakby tych dziewczyn nie tłumaczyć, to jest to prostytucja, tylko w łagodniejszej formie. Szkoda, że autorka nie wspomniała o tym, że "sponsoring" obejmuje coraz młodsze dziewczyny, nawet z gimnazjum (mam na myśli np. tzw. galerianki). Artykuł ciekawy i mam nadzieję, że będzie dalszy ciąg dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
stary_zwyrodnialec Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 10:19 Wspomniana refleksja jest niestety kwintesencją feminizmu. Za wszelkie patologie w stosunkach damsko-męskich wg. tych pań odpowiadają mężczyźni... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 13:10 Bo tak jest ]:^) Winę mamy zapisaną w genach :) Odpowiedz Link Zgłoś
k31457 Gejsze znad Wisły 06.09.08, 10:30 To dlatego niektoorzy ludzie taki maja ped do pieniedzy,tak kombinuja zdolni sa do przestepstw Odpowiedz Link Zgłoś
aquarius1973 sponsoring = prostytucja 06.09.08, 10:49 zastanawiam sie z jakiego powodu w artykule mowi sie o tym samym "zjawisku" na dwa sposoby? prosze mi wytlumaczyc czym sie rozni sponsoring od zwyklego kure...stwa? tym ze facet spotyka sie caly czas z ta sama??? bujda! uklad zasze jest taki sam: on placi ona daje! nazywajmy sprawy po imieniu i tak jak powinny byc nazwane: kure...stwo! mlodym siksom sie we lbach przewraca, uczyc sie nie chce, zero ambicji, latwizna... upadek totalny! Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Re: sponsoring = prostytucja 06.09.08, 11:27 sponsoring to termin wylansowany przez nowobogackich, ktorzy zdobyli majatki na dzialaniu na granicy prawa. czesc z nich trafila do pierdli, niektorym sie udalo. i kupuja Gabrysie (jak ta od wacikow) chcac byc czyms innym niz klienci. chcialbys stac sie utrzymankiem? ach! jak panowie w tym umieja sie maskowac! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: sponsoring = prostytucja 06.09.08, 12:53 Jeśli o mnie chodzi to raczej nie. No ale ja to jestem dziwny bo potrafię rzucić pracę jeśli mi się nie podoba. Natomiast śmiem przypuszczać, że sporo facetów nie miałoby z tym problemów. Nawet mogę powiedzieć Ci jakie wytłumaczenie by sobie znaleźli - "A pukam ją od czasu do czasu, a ta głupia p* płaci mi za to rachunki. Trzeba sobie dawać radę w życiu - no nie?" Odpowiedz Link Zgłoś
elinkan Re: sponsoring = prostytucja 13.09.08, 15:28 niczym się nie różni, bo to własnie jest zwykłe tępe ku.restwo. w pogoni za chlebem i za kopytka z cukrem. Syf kiła i mogiła. Odpowiedz Link Zgłoś
eizo111 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 10:57 gdyby kosmici porwali wszystkich facetów gotowych płacccić za sex część kobiet puszczała by się z mapammi za banany to samo z facetami tylko oni by banany kupowali przyczyny niska int niska int emocjonalna problemy emocjonalne/z pocz własnej wart problemy adaptacyjne Odpowiedz Link Zgłoś
anymore Gejsze znad Wisły 06.09.08, 11:19 ''Nie ma popytu bez podaży.'' Skoro przez facetow to sie kreci to powinno byc: Nie ma podazy bez popytu. Ja pierdykam, ale debile. Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 11:47 to, ze Polki sa zdolne, zwlaszcza za granica, pokochac nawet psa, jesli zaspokaja sie finansowo, to inna sprawa. ja znam nastepujaca sytuacje: mloda aktorka,niezwykle piekna. zostala znaleziona przez bogatego, nawet bardzo, Kanadyjczyka. Roznica wieku zadna - 8 lat. Wykupil jej studia w Ameryce, do ktorej przeniosl sie z interesami. Po dwoch latach zostala jego zona. On z rodziny, gdzie oczekuje sie od kobiet urodzenia wielu dzieci i poswiecenia sie macierzynstwu. Zdawala sie byc idealem. Sa juz po slubie 5 lat. Na zewnatrz widac napiecia. Dzieci jeszcze nie ma. jest jej budowana kariera w filmie, gdzie siega pracy z najwyitniejszymi rezyserami. Nadeta, nieprzyjemna. Wroze im rozwod w niedlugim czasie, bo ona jest tylko piekna wizytowka ale nie spelnia tego, czego od niej oczekiwano. Jesli tak bedzie, zachowala sie jak prostytutka. I niezle na tym finansowo wyjdzie,nawet jesli byla intercyza, a pewnie byla. Ale, gdyby znalazla sie w roli, ktorej zalozenia znala i obiecywala spelnic (bo przeciez nie byloby slubu) moglaby byc szczeliwa zona, matka. Ze swoim swiatem i swoja kariera obok malzenstwa i rodziny. tylko to panna, ktora jest przesiaknieta demoralizacyjnymi i chorym wskazowkami psychologow znad Wisly. Ze ja oceniam, a taknie wolno? Opisuje co widzialam, kiedy spotkalam ich i jego rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:05 Dlaczego "szczęśliwą" żona i matką? Czy to automatycznie wiąże sie ze szczęściem? A jeśli dziewczyna chce czegoś innego. A jeżeli urodzi facetowi dzieci i zostanie z nim bo on bogaty i wpływowy to nie będzie godna potępienia? A jeśli wybije się dzięki niemu, wykorzysta go, to już tak? Jeśli nie spełni jego oczekiwań i będzie suka to jest prostytutka, a jeśli będzie potulna kobietką to jest moralna? Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:18 ano wlascnie tutaj widac wplyw szarlatanow typu pani Renata. Malzenstwo jest kontraktem. Zgoda na nie, to zgoda na oczekiwania partnera. A te byly jasne. Rodzina i dzieci. Bez watpienia uslyszymy o tej pani, moze i niedlugo. Uzyla jego, jego pieniedzy do dotarcia do srodowiska z najwyzszej Polki. Pani Renata z pewnoscia nie zobaczy nic nagannego. A ja niestety widze wyjatkowo bezczelna, pozbawiona wyzszych uczuc osobe. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 13:08 Proszę - napisz, że jesteś praktykującym psychologiem. Przywrócisz mi wiarę w tę profesję. Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 14:03 A dla mnie dziewczyna, która wychodzi za mąż żeby sie wybić i druga, która wychodzi za mąż żeby żyć dostatnio i rodzić dzieci bogaczowi... No cóż, chyba ta szarlataneria przebiegłej pani Renaty:) rzeczywiście na mnie wpłynęła, bo żadnej z tych sytuacji nie nazwę godnymi naśladowania, ale drugi przypadek budzi moja większą pogardę. Może to dlatego, że cenie w ludziach samodzielność, a nie poddaństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 15:30 Czyli wg Ciebie od wywiązania się z umowy lepsze jest wykorzystanie drugiej osoby? No wiesz - w imię niezależności. Odpowiedz Link Zgłoś
bajgla Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 14:52 ms.proper napisała: > ano wlascnie tutaj widac wplyw szarlatanow typu pani Renata. > > Malzenstwo jest kontraktem. Zgoda na nie, to zgoda na oczekiwania partnera. A t > e > byly jasne. Rodzina i dzieci. Ale jednocześnie on się musiał zgodzić na jej oczekiwania. Sama napisałaś, że opłacił jej studia, czyli wiedział o jej planach odnośnie kariery i wspierał je. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 15:30 Chyba, że nie były jasne. "Ależ oczywiście - jakoś to pogodzimy". Odpowiedz Link Zgłoś
baxylian Gejsze znad Wisły 06.09.08, 11:42 Mam wrazenie, ze caly ten artykul to jakies badanie pilotazowe i jako takie bardzo ciekawe. Cytownie bohaterek badania ma jak najbardziej sens i moze pomoc w ustaleniu poglebionych procedur podczas badan wlasciwych. Z wnioskami mozna wiec jeszcze poczekac i odpuscic sobie gdybanie. Byc moze (nawet na pewno) duzo jest w artykule uogolnien i banalow ale jesli to praca mgr to nalezy sie pochwala za checi i wysilek. Chyba;) Odpowiedz Link Zgłoś
zabuskie Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 11:42 widze ze dużo tu wierzących i potepiających.. jasne "kto pierwszy jest bez grzechu niech rzuci kamień"... nie popieram sponsoringu dla nowej kiecki czy szminki-to prostytucja-zgodzę się z Wami..ale powiem jedno..są różne sytuacje życiowe...znam dziewczynę, która chciała wejść w taką relację bo nie miała wyjścia... miała chorego synka, mąż zginął...została sama... zapieprzała jak dziki osioł w pracy od świtu do nocy żeby utrzymac to dziecko, ale w Warszawie samotnej matce nie jest łatwo.. pomyślała o sponsoringu... niestety facet z którym się dogadała wykorzystał ja duchowo i fizycznie a kiedy przyszła pora na pomoc finansową-zniknął i wyłączył numer tak taka-jedyny kontakt jaki do siebie podał... Dziewczyna wylądowała na benzodiazepinach... BRAWO PANIE PIOTRZE! -jeżeli podałeś prawdziwe imię... Co chcę Wam tym powiedzieć... nie wrzucajcie wszystkich dziewczyn wchodzących w sponsoring do jednego worka...ja wiem, że niektóre po prostu nie maja wyjścia...dotknęłam tego i nigdy nie nazwałabym tej kobiety prostytutką, raczej zrozpaczoną matką..prostytucja dla mnie to stan umysłu... to mysli, które masz decydując się na taki związek... to nie to samo co wyjście na ulice i oddanie się każdemu.. czy w dyskotece...tańczysz 2 godziny a potem dajesz d...y rano mając na mysli tylko to jak było fajnie..to jest dziwkarstwo. Faceci nie są źli (za wyjątkiem Pana Piotra i jemu podobnych), kobiety też nie są złe.. i nie mamy prawa nikogo potępiać...każdy ma swoje życie, swoją wiarę, moralność i swoją sytuację życiową... dla mnie jedyne co jest złe to rządy w kraju, w którym uczciwie pracując nie zawsze wystarczy na chleb. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
buhaj_z_rogiem Taaak, na pewno 06.09.08, 12:03 zabuskie napisała: > powiem jedno..są różne sytuacje życiowe...znam dziewczynę, która > chciała wejść w taką relację bo nie miała wyjścia... miała chorego > synka, mąż zginął...została sama... zapieprzała jak dziki osioł w > pracy od świtu do nocy żeby utrzymac to dziecko, ale w Warszawie > samotnej matce nie jest łatwo.. pomyślała o sponsoringu... No cóż: jedne kobiety w trudnej sytuacji idą do Miejskiego Osrodka Pomocy Społecznej, a inne rozkładają nogi przed "sponsorem" jedne kobiety zostają sprzątaczkami, a inne dają dupy komitetowi centralnemu Samoobrony, "bo przecież nie zostaną sprzątaczkami" ludzie mają wolna wolę, kobiety również Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Re: Taaak, na pewno 06.09.08, 12:11 kobieta ma wiecej wyborow niz pojscie do opieki spolecznej czy rozlozenie nog. I to oczywiste, nie ma co dyskutowac. Natomiast psycholog czy pedagog dostaje tak nedzna pensje na swojej posadzie, ze ima sie kazdego kurestwa, zeby troche dorobic. I to jest przerazajace. Kim trzeba byc moralnie i zawodowo, zeby udzielic takiego wywiadu? Tak bardzo splaszczajacego relacje miedzy ludzmi. To jest prawdziwa prostutucja. I do tego grozna, bo opiniotworcza. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Taaak, na pewno 06.09.08, 12:45 Masz rację. Tyle, że buhaj_z_rogiem (domyślam się, że umyślnie) przerysował sytuację. Inną sprawą jest to, że CZĘŚĆ ludzi prostytuuje się bo tak jest ŁATWIEJ. I co śmieszniejsze uważają oni np. pracę sprzątaczki za godną pogardy. A i zauważ, że męskie prostytutki są RÓWNIEŻ negatywnie odbierane przez większość. Na koniec - intelektualna prostytucja - tak to jest dopiero zło. Odpowiedz Link Zgłoś
zabuskie Re: Taaak, na pewno 07.09.08, 12:46 ...przede wszystkim sam przeczytaj co zacytowaleś z mojej wypowiedzi... ona pracowała, bardzo dużo... tylko za małe pieniądze, a Miejski Osrodek Pomocy Rodzinie...-próbowała,jak bedziesz miał w życiu sytuacje kiedy bedziesz potrzebował ich pomocy to zweryfikujesz poglad... mozesz dostać od nich kilogram cukru a nie 4 tys na rehabilitację dziecka/miesiąc... Gdybys miał w perspektywie dziecięcą roslinę w domu lub zdrowe dziecko bez hipotonii i dodatkowo przyjaciela, który przy okazji pomoze Ci finansowo... pewnie byłbys mniej zaciety w potępianiu innych. Moim zdaniem spłycamy bardzo relację d/m ze sponsoringiem... nie chcemy zrozumieć, że te pieniadze tam to tylko tło (nie zawsze, przyznaję) ale czasem są "przy okazji"... czym się różni to, że 2 ludzi spotyka sie i piep...y regularnie nie mając wspólnych planów na przyszłość, kobieta daje gościowi a ten bierze nie dajac nic w zamian-ot zwykła relacja-nikt z Was nie potepi? ...i teraz druga relacja-to samo- tylko facet jest na tyle fair że pomaga jej przeżyć. hmm? swoja drogą BUHAJ Twój nick jest wystarczająco sugestywny zeby wiedzieć skąd w Tobie ten sarkazm... Odpowiedz Link Zgłoś
reggina Re: Taaak, na pewno 23.12.08, 17:46 buhaj_z_rogiem napisał: > No cóż: jedne kobiety w trudnej sytuacji idą do Miejskiego Osrodka Pomocy Społe > cznej, a inne rozkładają nogi przed "sponsorem" > jedne kobiety zostają sprzątaczkami, a inne dają dupy komitetowi centralnemu Sa > moobrony, "bo przecież nie zostaną sprzątaczkami" > ludzie mają wolna wolę, kobiety również A dlaczego niby żebranie w MOPS ma być lepsze od uczciwego układu między dwiema osobami? Poza tym, jeżeli ktoś lepiej rozkłada nogi niż np. sprząta to uczciwiej jest, żeby zarabiał tym, co potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
total_immersion Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:20 Bardzo trafne i emocjonalne to co napisalas. Pewnie znasz te osobe bardzo dobrze..... A co do sedna sprawy ; ile znanych aktorek , modelek , dziennikarek wybilo sie dzieki sponsoringowi z wplywowymi ludzmi.Tylko ze zaplata nie byly bezposrednio pieniadze lecz awans lub angaz. W Polsce to moze niewielki odsetek ale na zachodzie to standard. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:39 Zła perspektywa. Prostytucja to taka sama praca jak (a bo ja wiem) śmieciarz. Chwały to może nie przynosi, ale zaraz potępiać? Jeśli ktoś WOLI być prostytutką bo "ma ciężko w życiu"? Jego sprawa. Nie twórzmy jednak nowych bytów. Bo niby jak - jeśli ta Twoja znajoma zaczęłaby kraść w sklepie jedzenie to co - nie byłaby złodziejem? I nie - nie porównuję prostytucji do kradzieży - chodzi mi wyłącznie o określenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Pani Renato! 06.09.08, 12:01 teraz zobaczylam, ze to rozmowa z pedagogiem. Szanowna pani! Znam pani srodowisko. Macie tytul, jako ze dano wam dyplomy, do komentowania zachowan, oceniania postaw. Jestescie niestety ostatnim bastionem stalinizmu i przedmiotowego traktowania czlowieka. Nie zgodzi sie pani z tym stwierdzeniem, bo literatura, z ktorej zaczerpnela pani wiedze, zdawala egzaminy daje inne przekonanie. Ale to zle podstawy. I przypuszczam, ze 50 lat minie, zanim studenci w pol;skich uczelniach zaczna zdobywac naprawde wartosciowa wiedze w pani dziedzinie. Moglabym wyliczac nazwiska profesorow, z ktorych podrecznikow pani sie uczyla i wskazywac w jak skandaliczne dzialania byli oni wlaczani i z checia brali w nich udzial. Zarabiacie nedzne pieniadze. Ukrywacie te frustracje i lapiecie sie chaltur dla byle grosza. To jest zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
helen7 Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:01 Ja do potencjalnych sponsorów mam ogromną prośbę: CZYTAJCIE OGŁOSZENIA ZE ZROZUMIENIEM !!!! Kilka miesięcy temu w lokalnej prasie w dziale DODATKOWA dałam ogłoszenie w rodzaju: "Studentka III roku szuka pracy". Jeszcze przez miesiąc płaciłam za moją naiwność w najmniej oczekiwanych sytuacjach - wieczór z chłopakiem, w autobusie, na uczelni. I te wyuczone formułki przez telefon.. Odpowiedz Link Zgłoś
mprzybys Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:26 hehe, zabawne. A swoją drogą, jeśli szukasz pracy to wyjdź z inicjatywą. To naprawdę nie jest trudne. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:11 Hmmm... Jeśli pieniądze ze sponsoringu idą na chleb jest to mniej godne potępienia niż jeśli idą na kieckę... Prostytucja czy nie prostytucja. A ja sie zastanawiam kiedy kobiety przestana być oceniane przez pryzmat tego co robią ze swoja d... i co kogoś interesuje czy obca baba bierze kasę za seks, sypia tylko ze swoim facetem czy może jest dziewicą. Dlaczego ludzi aż tak to interesuje? Chyba jedynymi osobami, których zachowania seksualne powinny nas obchodzić powinniśmy być mi sami i nasi partnerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
elinkan Re: Gejsze znad Wisły 13.09.08, 15:32 oczywiście na kieckę nie pójdą. pannica z brzuchem wypchanym chlebem będzie na waleta po ulicy biegać. no tak jesli to na cukier do herbaty to już ok?? głupi tok myślenia wolałabym już kraść.... Odpowiedz Link Zgłoś
singularity prostytucja w małżeństwie! 06.09.08, 12:12 o tym pani szanowna niech napisze - bo małżenstwo to legalna prostytucja jak mawiał marks - szczególnie po latach jak uczucie sie wypalilo a oni siedza ze soba - bo np. ona sie do jego mieszkania władowała albo on do niej - a teraz by nie mieli gdzie mieszkać. tyle że to społecznie akceptowane. co nie stać panią na troche odwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
ms.proper Re: prostytucja w małżeństwie! 06.09.08, 12:24 jezeli malzenstwo zostalo zawarte ze szzczera checia wywiazania sie z przysiegi i towarzyszenia w zyciu malzonkowi, nie moze byc mowy o malzenskiej prostytucji. Nawet jesli bylo zawarte z rozsadku, dla osiagniecia wspolnego celu. Niestety osoby typu pani Renata sugeruja ze mozna wykorzystywac partnera bez zadnych konsekwencji. na zasadzie; niech sie martwi ten kto placi a druga strona ma prawo do egoistycznych postaw. Czyli ma prawo byc prostytutka. To jest manipulacja teoriami psychologicznymi, w czym nasi pseudo psycho-pedagodzy wyspecjalizowali sie w niewyobrazalny sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "nie moze byc mowy o malzenskiej prostytucji" 06.09.08, 13:56 Co "szczera chec" sprzed 10 lat ma do oceny sytuacji dwojga obcych sobie obecnie ludzi z przyzwyczajenia, za sprawa trudnosci lokalowych, religijnego wstecznictwa, falszywego pojmowania pojecia "dobra dzieci", kopulujacych albo nie ? Co to jest za pojecie "szczera chec" ? Pewnie jakies wyksztalciuchowe. Z braku innych mozliwosci promowania czegokolwiek wsrod przyzwyczajonych do przegrywania nauczylismy sie dowartosciowywac kazda nasza nieudolnosc, niekompetencje, glupote "dobrymi checiami", ktore zyskaly sobie w naszym kraju statut nieznany gdzie indziej pomimo przemawiajacego do religijnej wiekszosci u nas porzekadla iz "dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane". Zycie nie jest czarno biale jak zyczlaby sobie katolicko-prl-owska moralisatorska wyksztalciuchowa obecnie "klasa srednia" zagubiona w swoich latwych wyborach sprzed 15 czy 20 lat. Bawienie sie slowkami "prostytucja" czy "sponsoring" by okreslac bardziej lub mniej trwale relacje miedzy kobieta a mezczyzna to mniej wiecej tak jak dzielic ludzi na wierzacych i niewierzacych. Jest olbrzymia, powiedzialoby sie coraz wieksza, przestrzen ktorej zadne z tych pojec nie obejmuje. Re: prostytucja w małżeństwie! Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: prostytucja w małżeństwie! 06.09.08, 14:05 singularity napisał: > o tym pani szanowna niech napisze - bo małżenstwo to legalna > prostytucja jak mawiał marks - szczególnie po latach jak uczucie sie > wypalilo a oni siedza ze soba - bo np. ona sie do jego mieszkania > władowała albo on do niej - a teraz by nie mieli gdzie mieszkać. > tyle że to społecznie akceptowane. > co nie stać panią na troche odwagi? No i brawo. O to mniej więcej mi chodziło, ale nie umiałam tak ładnie napisać.:) Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel_piszczyk nazywajmy rzeczy po imieniu: prostytucja, a nie sp 06.09.08, 12:19 nazywajmy rzeczy po imieniu - prostytucja, a nie sponsoring. nie mam zamiaru obrażać kobiet, bo w męskim przypadku użyłbym takiego samego słowa. Polacy są mistrzami świata w paleniu przysłowiowego głupa. prostytuujących się ludzi nazywają utrzymankami, a burdele, salonami masażu bądź agencjami towarzyskimi. żeby była jasność: nie potępiam sponsoringu/prostytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: nazywajmy rzeczy po imieniu: prostytucja, a n 06.09.08, 12:29 Ty nie, ale "prostytutka" ma negatywny wydźwięk. I pani redaktor pisząc w ten sposób wywołałaby u nich dysonans. Bo przecież "one nie robią nic złego" - prawda? To, że prostytutka też nie robi nic złego już umyka bo "naklejka" ma brzydki kolor. Tak samo jak wcześniej funkcjonowały "puszczalska" i "dziwkarz" tak teraz masz "osoby wyzwolone" i "szukające nowych wrażeń". I co ciekawe kobiety przejęły najbardziej bzdurne z męskich tłumaczeń dotyczące np. niewierności - "widocznie on nie zaspokajał jej potrzeb". Osobiście jako żywo kojarzy mi się to z "widocznie nie dawała mu tego co ta druga". No ale to inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: nazywajmy rzeczy po imieniu: prostytucja, a n 06.09.08, 14:08 Bo puszczalska i osoba wyzwolona to nie to samo, chociaż drugie określenie rzeczywiście nieco pretensjonalne. Puszczalska to taka, która prześpi sie z każdym, który ma na nią ochotę, wystarczy że piwo postawi. Wyzwolona zrobi to z takim na którego ona ma ochotę mając w d... co ludzie pomyślą. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: nazywajmy rzeczy po imieniu: prostytucja, a n 06.09.08, 15:32 No - a puszczalska ma ochotę na każdego kto jej postawi piwo. Czyli jest "wyzwolona". Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: nazywajmy rzeczy po imieniu: prostytucja, a n 06.09.08, 18:06 > No - a puszczalska ma ochotę na każdego kto jej postawi piwo. Czyli jest > "wyzwolona". A ja nie widzę związku - ona nie ma na nich ochotę tylko im ulega bo to oni maja na nią ochotę. Czyli nie jest wyzwolona, wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
belzebub00 to juz nie dziwki a gejsze hyhyhy 06.09.08, 12:52 no ladniej to sie czyta-gejsza a nie prostytutka,takie artykuly to tylko pranie muzgu dla 14 latek,pewnie reporterka byla polska gejsza- dziwka i teraz sie usprawiedliwia ze to nic takiego zlego Odpowiedz Link Zgłoś
rozpuszczalna Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:57 pan zadający pytania chyba nie zn zaczenia słowa gejsza Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 14:41 hehe ty też nie wiesz co to gejsza. Gejsza NIE jest prostytutką, ignorancie. Odpowiedz Link Zgłoś
elinkan Re: Gejsze znad Wisły 13.09.08, 15:36 tu akurat bym się kłóciła.. no jesli nie prostytutką w dosłownym znaczeniu tego słowa- to jest szmatą, marnym przedmiotem- jak wycieraczka, o którą może każdy wytrzec brudne syry. tresują te idiotki jak małpki w cyrku dla podstarzałych, żałosnych śmier...i. za pięniądze. żałosne i tyle. baby to jednak idiotki:/ Odpowiedz Link Zgłoś
444a Znowu zwalanie wszystkiego na facetów 06.09.08, 13:31 Facet jest winien temu, że się dziewczyna puszcza... One miały ciężkie dzieciństwo, a oni wyłącznie dobre? Oni szukają bliskości, one kasy... Cały ten układ jest syfiasty dla obu stron, ale cholera jasna, ile można zwalać całe zło świata na mężczyzn? Przecież to nie rozwiązuje problemu tylko przerzuca poczucie winy. Aha, i dlaczego ten eufemizm "sponsoring", przecież to zwyczajna prostytucja - kasa za seks. Swoją drogą małżeństwo to też sponsoring... Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream Rozumiem, że bycie k..rwą jest niekomfortowe. 06.09.08, 13:38 Stąd pomysły aby zamydlać oczy tworząc nowe pojęcia takie jak sponsoring. Tworzy się iluzję, aby odsunąć od siebie tą świadomość. Ale prawda jest taka, że od zawsze dupa za pieniądze to było ku..two. Tak było i będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: Rozumiem, że bycie k..rwą jest niekomfortowe. 06.09.08, 14:11 Chyba kryterium jest to, że te dziewczyny same wybierają partnera/partnerów, jest on jeden lub niewielu i decydują o tym co będą z nimi robić a na co się nie zgodzą. Oczywiście, esencja jest ta sama - seks za pieniądze. Ale jak dla mnie jest różnica między kobietą, która dziennie obsługuje 20 panów, oni ja tylko przelecą, a ona musi robić wszystko czego oni chcą, a dziewczyna, która spotyka sie z jednym kolesiem, który jej płaci i robią tylko to na co ona sie zgodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Rozumiem, że bycie k..rwą jest niekomfortowe. 06.09.08, 15:36 "- Madame, czy przespałaby się pani ze mną? - Ależ skąd! - A jeśli zaproponuję milion dolarów za noc? - Hmmm... No za taką sumę to tak. - A za 10? - No wie pan?! Za kogo pan mnie ma! - Sądziłem, że już to ustaliliśmy. Teraz się targuję." Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: Rozumiem, że bycie k..rwą jest niekomfortowe. 06.09.08, 18:07 Uogólniając w taki sposób można dojść do wniosku, że nie ma też różnicy miedzy seksem za pieniądze, seksem dla zabawy, a seksem z miłości - wszystko to seks, jedna cholera, po co sie rozdrabniać. Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re: Rozumiem, że bycie k..rwą jest niekomfortowe. 06.09.08, 21:53 vanilla.dream napisał: > Stąd pomysły aby zamydlać oczy tworząc nowe pojęcia takie jak > sponsoring. Tworzy się iluzję, aby odsunąć od siebie tą świadomość. Z zasady określenia tworzy się po to, by dokładniej określić daje zjawisko. Prostytutka od utrzymanki różni się choćby tym, że z prostytutką może się przespać (prawie) każdy, a z utrzymanką nie. Dla potencjalnych chętnych spora różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
kretowski "Spacerując po Starówce" 06.09.08, 14:05 Sorry, ale czy Wałsiawa może się oduczyć pisania o jakimś miejscu w SWOIM mieście bez podawania gdzie to jest? Aha, pewnie Wałsiawka uważa, że ta ich "Starówka" to jest pierwsza i przednia w Polsce, a poza nią to najwyżej jeszcze jakieś inne są, np. w Lublinie albo w Krakowie? Nikt nie ma obowiązku domyślać się, że jak jakaś nazwa ulicy albo miejsca jest bez podania nazwy miasta to jest to w NAJważniejszej mieście Polski czyli Wałsiawie. Odpowiedz Link Zgłoś
magda321.0 Gejsze znad Wisły 06.09.08, 14:36 jestem taką dziewczyną, a wlasciwie kobietą. Mam 40stke, studia dawno skonczylam i ... powierzchownie, jednostronnnie napisane... autorce polecam zglebienie albo sama napisze... lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
zesniegu Magda napisz do mnie 06.09.08, 15:18 Probowalam wyslac Ci priva na ten adres pod ktorym jestes tu zalogowana. Nie udalo sie. Chce pogadac. Napisz, prosze. Moj adres ten z loginu zesniegu@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
darek.biz Gejsze znad Wisły 06.09.08, 14:36 szukam kobiety której pomoge w wieku od 18 do 22 lat okolice sląska darek.slask@interia.eu Odpowiedz Link Zgłoś