Dodaj do ulubionych

Debata o stosunku III RP do przeszłości. Dwa mi...

29.08.08, 18:14
Zakładając, że autor jest uczonym - bo to może wynikać z
przybliżenia osoby Machcwiwcza - nie sposób przejść bezkrytycznie do
porządku dziennego nad tezami artykułu. Zaczynając od zwykłych
zamian nazw ulic i wizerunków na pomnikach, raczej trudno przyjąć to
jako politykę historyczną . Okres po roku 89 był czasem absolutnych
zmian politycznych, społeczeństwo nie wyobrażało sobie, by w wolnej
Polsce jeszcze ktoś mieszkał na ulicy Lenina, czy Waryńskiego, a
pomnik generała Waltera, czy Bolesława Bieruta zdobił plac zieleni
między szarymi blokowiskami. Zachłyśnięcie się wolnością sprawiło u
większości społeczeństwa myśl przewodnią, że teraz może być tylko
lepiej. Każdy myślał o zmianach politycznych, a tylko nieliczni
poszerzali ten tok myślenia jeszcze o ekonomię. Zmiany samych nazw
ulic były czymś tak naturalnym jak wschodzące każdego ranka słońce i
uważanie tego za politykę historyczną jest dalszą częścią gry
politycznej. To było wpisane w zwykłą codzienność i zdziwiłbym się
gdyby osoby zajmujące wysokie stanowiska resortowe w MSWiA w tamtym
okresie nie liczyły się z tym, że niedokonanie tych zmian
niepociągnie za sobą normalnych manifestacji. Tylko autor zapomniał
dodać o jednej bardzo ważnej sprawie, chodzi mianowicie o
zatrzymanie resortów siłowych w rękach komunistycznej nomenklatury.
Krasnodębski pisząc o socjotechnice doskonale wiedział na czym cała
ta akcja polegała. Dlatego dziwi mnie postawa jego dzisiejszego
adwersarza. Jak ktoś, kto przed swoim nazwiskiem stawia tytuł
naukowy próbuje (w domyśle) wmówić społeczeństwu, że tak naprawdę,
to te resorty siłowe były oczywiście komunistyczne, ale też
demokratyczne. I jak widać można być trochę w ciąży.
Następna sprawa to debata historyczna. Chyba Machcewicz nie myśli,
że przy dość dużej części elit intelektualnych nie skażonych ideą
przyszłości, udałoby się ominąć przeszłość szerokim łukiem i zacząć
na fundamencie ideologii wpajanej przez większość mediów. Okazało
się, że nie będzie to takie proste pomimo działań Wałęsy
skierowanych na odsunięcie od władzy Olszewskiego i jego Rządu.
Nadal część społeczeństwa, nie mająca aż tak wielkiej siły przebicia
starała się by duch patriotyczny chociażby trwał jeszcze w tych,
którzy nie wybierali łatwiejszych dróg kariery. Pisanie natomiast o
licznych wydaniach historycznych jest co najmniej śmieszne – i
zaryzykuję, żałosne. Chyba jedynie gdzieś na uczelni, ktoś napisał
może pracę doktorską, ale której i tak łatwo wydać się nie udało.
Życzę autorowi, żeby jego potomstwo się uczyło z podręczników
wydawanych w takich ilościach w tamtym okresie. Zobaczymy jaki
poziom intelektualny będą sobą reprezentowały? Sprawa zaś Jedwabnego
nie miała swojego finału, odwołano szczegółowe badania – między
innymi historyczne – które mogłyby dać stuprocentową pewność, czy
wspomnianych żydów mordowali tylko Polacy, czy też Polaków może było
niewielu, albo wcale?
Nie chciałbym urazić autora tekstu, ale pominął kilka bardzo ważnych
faktów, a przytoczył te jedynie wygodne i pasujące do tez.
Obserwuj wątek
    • janostrzyca Sr.. na "politykę historyczną"! 29.08.08, 20:05
      Polityka historyczna, patriotyzm jutra, zmiany nazw ulic, stawianie
      nowych pomników i tego typu pierdoły, skutecznie odwracają uwagę od
      rzeczy naprawdę ważnych. Od tego, że Polacy są podzielni,
      skonfliktowani, niezdolni do współpracy, za to, ciągle gotowi do
      zemsty plemiennej na swoich i obcych (ale bardziej na swoich). Od
      tego, że gospodarka stoi na glinianych nogach, że państwo polskie
      jest wrogie obywatelowi i przy każdej okazji roku mu kuku. A
      wszędzie: Katyń, Westerplatte, Pyjas, stan wojenny, Popiełuszko
      itepe...
      Marzy mi się Polska uczciwa wobec Polaka, każdego Polaka. A nie,
      zależnie od jakiejś zasranej aktualnej koalicji, fajna dla PiSowca,
      POwca, PSLowca, i tak dalej....
      www.janostrzyca.bloog.pl
      • jerryjak Re: Sr.. na "politykę historyczną"! 03.09.08, 07:09
        Do "janostrzyca",
        a raczej KOMUSZYCA i to obrzydliwa,broniąca komune bezpardonowo
        (vide sam ...tytuł.
        Mimo,że udało sie tym zbrodniarzom ujść cało (a tak być nie
        powinno),to jeszcze to bydło domaga się OCZYSZCZENIA ich
        historycznie.
        A niedoczekanie - taka wasza mać - musi nadejść czas osądzenia was,
        czewone pluskwy - czas waszej śmierci moralnej...
    • red_adidas Debata o stosunku III RP do przeszłości. Dwa mi.. 29.08.08, 22:06
      Na szczęście normalni ludzie mają te wszystkie dywagacje w d...e.
      Chyba że jest się samorządowcem lub politykiem czy funkcjonariuszem służb
      historycznych czytaj IPN.:))
      Ludzie chcą chleba i igrzysk.
      Oraz wymiernych osiągnięć.
      Niestety politycy i media fundują nam spoty reklamowe,a potem
      się dziwią że co 4-y lata but wyborcy kopie ekipę rządzącą w du.ę.
      Z miłą chęcią podyskutowałbym o patryiotyżmie a emigracji i to raczej nie
      politycznej a zwyczajnej za chlebem.
      O Amerykanach,Niemcach,Francuzach,Żydach pochodzenia polskiego.:)))
      Polak nie brzmi dumnie dopóki musi szukać pracy za granicą.
    • nutka57 Debata o stosunku III RP do przeszłości. Dwa mi.. 30.08.08, 09:56
      Jeżeli ktoś nie zna własnej przeszłości,trudno mu będzie budować
      przyszłość.To stara prawda.Myślę, że debata historyczna w Polsce
      wcale nie jest motywowana interpretacją faktów historycznych.
      Wygląda na to, że nie chodzi o to, o CZYM a KTO co mówi. Nie mogę
      oprzeć się wrażeniu, że w IV RP doszli do głosu historycy, których
      dzieła sprzedawano całe lata na łóżkach, rozkładanych na ulicach.
      Nobilitacji doczekali się Piecuchy, Pająki etc, których prace leżą w
      witrynach księgarskich obok dzieł naprawdę wartościowych. Trochę to
      przypomina przywołanego ostatnio Shreka...Ciekawe, jak np. publiczna
      tv poradzi sobie z rocznicą 1989 roku, kiedy znowu będzie wałkowany
      okrągły stół, wybory czerwcowe etc. Kiedy krasnodębskie będą grzmieć
      o Targowicy, kaczyńskie o zdradzie (w ktorej sami uczestniczyli)
      etc, etc. Czyli co? Tyle interpretacji historii,ilu obywateli?
    • ubik_2008 Trzeba nam więcej historii 30.08.08, 12:00
      Jestem przeciwnikiem PiS-u, ale zarzut, że w III RP nastąpił odwrót
      od historii jest uzasadniony. Teraźniejszość jest tylko fragmentem
      historii i dlatego będzie ona zawsze bardzo ważna (Jezus to też
      historia) i stanowi ważny element ludzkiej tożsamości. Sąd, że
      np. "liczy się tylko pieniądz" to też sąd historyczny, bo mówi, że
      zawsze tak było, więc odwołuje się do wiedzy historycznej. I tak
      dalej.
    • zalganiugwnanicniedorowna moja obawa główna to antypolonizm GWna 30.08.08, 21:21
      Świadomość, że transformacja była wyreżyserowanym przez komunistów teatrzykiem
      jest przykra. Świadomość, że większość Polaków codziennie poddaje się „praniu
      mózgów" jest przygnębiająca. Świadomość, że w tym „praniu"łajdacy kreowani są na
      autorytety jest frustrująca. To, co jednak przygniata najbardziej, to obserwacja
      losów autentycznych bohaterów naszych czasów. Nie dość,że ubecy pławią się w
      luksusach, ktoś musiał jeszcze zadbać o to, by najwierniejsi patrioci żyli w
      biedzie i zapomnieniu.

      Nigdy tego nie daruję tym, którzy za to odpowiadają.
      • nutka57 Re: moja obawa główna to antypolonizm GWna 06.09.08, 08:44
        A był jakiś inny sposób na zmianę ustroju? Co, może kolejne
        powstanie, barykady, trupy? Kto komu pierze mózgi? Kto zakłamuje
        własną historię wbrew logice i faktom? Kto się wypiera, że sam
        uczestniczył w tym reżyserowanym,jak piszesz,spektaklu? Kto dba o
        prawdziwych bohaterów,kreując teraz nowych (z reguły bez zasług, ale
        za to "wiernych" pis)? Dlaczego walentynowicz,gwiazdowie etc
        permanentnie ODMAWIALI udziału w życiu publicznym po 89 roku? Bo co?
        Bo były same "komuchy"? A ty, co ty zrobiłaś oprócz tego, że
        zagłosowałaś na pis i popierasz wyjców cmentarnych? Popatrz na
        siebie,popatrz na pis, który palcem nie kiwnął,choć miał 100%
        władzy, by przeprowadzić deubekizację,odebrać prominentom
        komunistycznym emerytury...dałaś się nabrać na hasełka bez pokrycia
        i do kłamstw dopisujesz swoją własną ideologię.
    • vdrapatz Historia dla historyków 31.08.08, 16:23

      Historia dla historyków, bo z czegoś muszą żyć, tylko wara tym
      politykom, którzy nie potrafią wyciągnąć właściwych konkluzji /nie
      dla siebie i swoich populistycznych potrzeb/, ale dla realnej
      sytuacji rozwoju społeczno-gospodarczego a nawet politycznego!
      Historycy są jednak niezbędnie potrzebni dla rządzących, by
      wykorzystać ich przesłania dla realiów i kształtowania wizji
      futurystycznych, zaś dla przeciętnego zjadacza chleby, który
      zajmując się teraźniejszością dnia powszechnego, chętnie wraca do
      wspomnień by sobie na własny użytek stawiać porównania!
      Już sam tytuł tego artykułu zmobilizował mnie do szczegółowego
      przeczytania, i przeprowadzenia analizy ostatniej przeszłości a
      potem właśnie do cofnięcia się do lat 80-tych ubiegłego stulecia,
      które spowodowały, że opuściłem Polskę wyjeżdżając na zachód!
      Również wypowiedzi prawie wszystkich Blogowiczów, za wyjątkiem
      ostatniego, /„zalganiugwnanicniedorowna”, ale o tym później/
      sprowokowały mnie do napisania własnego przyczynku do tego bardzo
      interesującego tematu, który po przeczytaniu wyzwolił we mnie
      wspomnienia tamtych dni i postaram się tu puścić ten film z
      przeszłości klatkami do tyłu, jako obserwator z dala od starej
      ojczyzny. Tak naprawdę wydarzeniami III RP interesowałem się tylko
      dorywczo
      z informacji zachodnich mediów, które przedstawiały tą skomplikowaną
      restrukturyzację spłeczno-gospodarczą dawniejszych krajów Europy
      płd. wschodniej tzw. krajów demokracji ludowej!
      Nie było na to czasu, by głębiej interesować się tymi
      wydarzeniami „Okrągłego Stołu”, bo trzeba było się zając budowaniem
      nowej stabilizacji na czekającą już jesień wieku!

      Pamiętam Polska była oceniana na zachodzie, jako jeden z najlepiej
      radzący się krajem prze-kształcenia gospodarki socjalistycznej,
      czytaj nakazowo-rozdzielczej, wprowadzając system kapi-talistyczny
      tj. gospodarki wolno-rynkowej, gdzie u podstaw jej jest prywatna
      własność i prawo po-pytu i podaży, a więc konkurencja!!

      Nie omieszkam tu na tym miejscu przypomnieć, kiedy tow. Gierek
      otworzył granicę na zachód, mogliśmy wykupić 300 dolarów i udać się
      własnym wehikułem w podróż po Europie! Skorzystaliśmy z tej okazji
      podróżując samochodem Fiat 125 po Europie zachodniej!

      Na kempingu w Geronie Hiszpania nad morzem śródziemnym na plaży
      uczył mnie robotnik „Facharbeiter” Kruppa z Essen rysując patykiem
      na piasku funkcjonowanie systemu gospodarki wolno-rynkowej z
      przymiotnikiem „socjalnym” tzw. „Prinzipien der Sozialen –
      Marktwirtschaft”. Wtedy po powrocie do Polski a wielu już nie
      powróciło i po dogłębnej analizie tematu, zrozumiałem, że system
      gospodarki socjalistycznej oparty na wymyślonych formułach nie ma
      żadnych szans i to właśnie ta gospodarka zniszczy socjalizm, czy też
      komunizm, jak kto woli! I tak się też stało!

      To, że Polska dziś stoi na mocnym gruncie z silnym złotym, mamy do
      zawdzięczenia pierwszemu rządowi III PR. gdzie główną rolą grał z
      dużym powodzeniem sam dr Leszek Balcerowicz, z którym łączyły mnie
      bliskie kontakty w PTE Polskie Towarzystwo Ekonomiczne w W-wie,
      gdzie obaj pełniliśmy w latach 80-tych funkcję w-ce Prezesów PTE!
      Z perspektywy minionego czasu, który zaliczamy do najnowszej
      historii Polski, wydaje mi się, że
      III RP. w momencie, kiedy postawała była kompromisem między
      słabą "Solidarnością" a rozpadającą się PZPR, stąd „Okrągły Stoł”,
      dzięki Lechowi Wałęsie był tą bezkrwawą rewolucją!

      A więc była to rewolucja a nie ewolucja, która umożliwiła względnie
      szybkie przekształcenia strukturalne, które jak sądzę nie są jeszcze
      wcale zakończone i trwać będą jakiś czas, by jak dobrze określił
      autor przekuć dusze Polaków. Z wypowiedzi Balcerowicza w
      tygodniku „Der Spiegel”
      snułem przypuszczenia, że potrzebny jest mu rozruch a potem – w
      miarę rozkręcania się gospodarki będzie się w większym stopniu
      włączać elementy społeczne z tym zastrzeżeniem, że wtedy mówienie o
      elementach społecznych pachniało socjalizmem i hamowaniem reform, co
      w powszechnym odczuciu trzeba było od tego maksymalnie odstąpić.
      Pamiętam, prawie całe środowisko ekonomistów nie tylko w Polsce
      miało podobne poglądy!
      Jak dalece się ten plan udał, trudno mi rozsądzić? Oczywiście nie
      było to wcale takie łatwe, a nieuchronnym skutkiem ubocznym tzw.
      reformy Balcerowicza był jednak gwałtowny spadek wartości
      oszczędności obywateli. Sam na książce PKO za 60.000 zł można było
      sobie kupić kilka bułek!

      Jak czytam te debilne wypowiedzi forumowiczów w GW. to czasami nóż
      się w kieszeni otwiera myślę, że nie dotarło do nich, jaką heroiczną
      robotę dokonali politycy III RP w tych 17 latach.
      Trzeba tu całą mocą podkreślić, że władza wtedy nie miała nawet
      pomysłu, jak przeprowadzić taką restrukturyzację, bo mieć nie mogła.
      Eksperci, ekonomiści, historycy znali procesy przejścia z
      kapitalizmu wtedy jeszcze krwiożerczego przez demokrację ludową,
      czytaj dyktaturę proletariatu do socjalizmu! Odwrotny scenariusz
      tego zjawiska nie był nikomu znany, bo się też nikt takiego cuda się
      nie spodziewał!
      Co się tu dziwić, jeżeli w Niemczech SPD Socjaldemokracja nie mylić
      z Lewicą „Die Linken” zamierza coś dla małego człowieka zrobić np.
      wprowadzić powszechnie płace minimalne, to Unia CDU/CSU czytaj
      chadecy a szczególnie FDP czytaj Liberałowie, zaraz podejmują wrzask
      o socjalizmie.

      Politycy tego czasu, jak by ich nie nazwać, postpezetpeerowska
      lewica, czy jak to teraz PiS-cy paranoicy złośliwie określają,
      jako „Postkomuna”, przyjęła reguły demokracji, zgodziła się też na
      reformy Balcerowicza, które wyprowadziły Polskę z komunizmu. I tu
      wygrała Polska a wszystko inne przyszło z czasem!
      Kiedy kolejny raz byłem w Polsce czerwiec 2006 siedziałem w Krynicy
      przy kolacji i patrzę na Dziennik, idzie II kongres Partie PiS. No
      cóż, ile to już człek przeżył tych różnych zjazdów, kongresów PZPR,
      stronnictw, nie wzbudziło we mnie większego zainteresowania. Ale na
      drugi dzień kupuję Rzeczpospolita 05.06.2006 i czytam „O układzie i
      rozbijaniu”. Układ określa związki mające wiele wspólnego z życiem
      zwykłych ludzi. Rozbijemy ten układ a będą pieniądze dla ludzi
      ciężkiej pracy. To powiedział Jacek Kurski w wystąpieniu na II
      kongresie PiS.

      Z wykształcenia jestem ekonomistą, i nie mogę sobie uzmysłowić, jak
      można zdobyć pieniądze roz-bijając jakiś tam układ? Sprawa się
      dopiero później wyjaśniła, kiedy na Śląsku odwiedziłem kolegę ze
      studiów, który mi plastycznie nawet łopatologią przedstawił, co to
      jest Układ i genezę postania Partie PiS. Stąd zacząłem się
      intensywnie interesować UKŁADEM i PiS-em, co mnie tak mocno
      owładnęło, że od tego czasu zaliczam się do PiS-owskich krytyków
      Polski po 1989 r.
      i obrońców III RP., którzy są mi bliscy, bo stworzyli realistyczne
      podwaliny do świetlanej przy-szłości Polski. Nie bez przyczyny
      wyrażam się tu trochę górnolotnie, ale właśnie ów, "układ“, jaki by
      on nie był wprowadził Polskę do NATO i Unii Europejskiej. Istotą III
      RP było łączenie Polaków wobec istotnych dla państwa idei. Nie
      odrzucanie nikogo, kto mógłby zrobić coś dobrego dla kraju.
      Rozpisałem się nad miarę, ale temat ten dręczy mnie już od dawna i
      dlatego musiałem to z siebie wypluć, choć ciągle słyszę od tych
      dwóch braci K&K i ich przybocznych służalców, że od roku 1989
      uczyniono bardzo niewiele, a celuje w tym Jaruś, który nie umie
      sklecić kilku zdań, żeby kogoś nie urazić, obrazić. On po prostu nie
      potrafi panować nad sobą i choćby nie wiem jak przybierał w słowach
      to zawsze wyjdzie z niego pogarda dla drugiego człowieka, zawiść i
      podejrzliwość i w ten sposób obalił nawet własny rząd. Zresztą obaj
      bracia nie potrafią nic innego jątrzyć, niszczyć, podsycać, co
      bardziej wrażliwych obywateli wprowadza w stan frustracji. Przecież
      gołym okiem
    • nutka57 Kilka dni "po" 02.09.08, 11:10
      Ponownie zabieram głos,bogatsza o doświadczenia Obchodów Sierpnia...
      Mieliśmy oto przykład rewizjonizmu historycznego,uprawianego pod
      kątem dorażnych korzyści politycznych. Ponowne wystąpienie wyjców
      cmentarnych,którymi ponownie dyrygował pan prezydent (uczynił to
      wcześniej 1 sierpnia w Warszawie) dowodzi kompletnej nieznajomości
      faktów,rzeczywistości nie tylko historycznej,ale tej
      współczesnej.Pozorne "uciszanie" rozbuczanej tłuszczy pod
      pomnikiem,pominięcie Lecha Wałęsy w oficjalnych wystąpieniach to
      kolejny dowód zbrodni historycznej,gwałtu na naszym własnym
      doświadczeniu.Śmiech pana prezydenta podczas płomiennego wystąpienia
      pana Adamowicza dotknął mnie tak samo boleśnie,jak rechot "głowy"
      państwa podczas wystąpienia premiera.Zatem - czy rozmawiamy
      rzeczywiście tylko o historii czy o przeniknięciu do życia
      publicznego chamskich standardów tłuszczy pisowskiej?Na to każdy sam
      musi sobie odpowiedzieć.
    • adrem63 Nie przeceniajmy wartości i roli historii 02.09.08, 14:59
      Historia nie jest ani królową nauk, ani źródłem prawdy jedynej, jest
      tylko krzywym zwierciadłem ludzkiej niedoskonałości.
    • zalganiugwnanicniedorowna Świadomość narodowa 05.09.08, 18:27
      23-milionowa PRL w 1945 r. przejęła w spadku ok. 3 mln volksdojczów plus
      dokończyła dzieło Niemiec i Rosji bolszewickiej przy akceptacji USA i Anglii
      wyniszczenia resztek narodowców i innych patriotycznych elit politycznych.
      III RP przejęła w spadku po PRL ponad 4 mln byłych PZPR-owców i jego
      satelickich, sprostytuowanych, zdegenerowanych moralnie partii, stowarzyszeń,
      organizacji.
      Około 2 mln byłych ORMO-wców, 200 tys. UB-eków, SB-eków, ZOMO-wców i innych
      szmatławych jawnych i tajnych organizacji. Razem z ich rodzinami, które z tych
      uprzywilejowanych pozycji czerpały profity oraz wychowanych przez ww. własnych
      dzieci w większości w atmosferze kłamstwa i zgnilizny etyczno-moralnej daje
      nam to liczbę kilkunastu milionów obywateli III R.P.! Mających problemy z
      narodową tożsamością i wynikającymi z tego problemami szacunku dla prawdy,
      patriotyzmu i naszych polskich narodowych interesów. Oddanie 95 proc. dużych
      mediów praktycznie pierwszej władzy jako inżynierii dusz w ręce wrogich nam
      nacji kulturowo i politycznie dopełnia dzieło wyniszczenia wszystkiego, co
      NARODOWE w Polsce.


      • nutka57 Re: Świadomość narodowa 06.09.08, 08:53
        Nie wiem,kto ma problemy z narodową tożsamością, nie wiem, ile masz
        lat ale nienawiść nie jest cechą immanentną patriotyzmu. Nawet z
        przymiotnikiem "narodowy". Inżynierię dusz sprawują przypadkowi
        ludzie, to prawda, ale nigdy nie odważyłabym się nazwać pani gargas,
        raczyńskiej,romaszewskiej,urbańskiego,czabańskiego etc wrogą nacją
        kulturowo. Zastosowanie tego argumentu świadczy zatem, że masz
        nacjonalistyczne, by nie powiedzieć faszystowskie tęsknoty, zupęłnie
        demode w obecnej Europie, a będące własnie jedną z najgorszych
        spuścizn po PRL-u choćby w wydaniu marcowym. Oświadczam więc, że
        odstępuję od wszelkiej polemiki z tobą. Z narodowymi socjalistami w
        moim salonie sie nie dyskutuje.
      • vdrapatz Re: Świadomość narodowa 06.09.08, 14:37
        Świadomość narodowa zalganiugwnanicniedorowna, napisał nawet nie
        warto powtarzać patrz wyżej!
        Człowieku, do czego zmierzasz z wyliczaniem tej historycznej
        statystyki, das ist alles Schnee von gestern! Twoje rozumowanie
        patriotyzmu narodowego, przypomina mi niemieckich chadeków, Unii
        CDU/CSU ze swoimi hasłami wyborczymi, tęsknotą za „Leitkultur, wir
        sind wieder wer”, dzięki Bogu mamy to już za sobą! Komu są dziś
        jeszcze potrzebne jest te twoje surrealistyczne hasła,
        cytuję „Mających problemy z narodową tożsamością i wynikającymi z
        tego problemami szacunku dla prawdy, patriotyzmu i naszych polskich
        narodowych interesów?„ Absolutnie trzeba tu włączyć „narodowe
        interesów”, bo to już ideologia braci K&K, która wcale żadną
        ideologią nie jest!

        Bóg, Honor, Ojczyzna! Blog narodowca, człowieka kochającego
        Ojczyznę - IV RP. Blog o miłości do Polski i IV RP, o możliwościach
        i sposobach jej naprawy i umacniania, by jej potęga zadziwiała, a
        sława znana była w całym świecie. Oto wartości politycznego
        patriotyzmu PiS-su naczelne z braćmi K&K. Tu jak ulał pasuje mi
        mądrość Guy De Maupassanta „ Patriotyzm jest rodzajem religii; jest
        jajkiem, z którego wylęgają się wojny.". Nic dodać nic ująć! Sam
        jestem zwolennikiem Patriotyzmu pozytywnego! Ten Patriotyzm
        polityczny to zaprzeczenie człowieczeństwa, bo opiera się na
        zasadzie my Polacy, Niemcy itp.) jesteśmy lepsi niż oni (Niemcy,
        Polacy). To jest właśnie ta granica, między patriotyzmem a
        nacjonalizmem? Temat Morze! Niebezpieczny i bliski jest krok od
        patriotyzmu do nacjonalizmu, a kiedy użyje się przemocy i broni to
        już dyktatura faszystowska. Potwierdzam tu w całej rozciągłości
        stwierdzenie nutka57, która określa Twoje wypowiedzi
        cytuję „nacjonalistyczne, by nie powiedzieć faszystowskie tęsknoty,
        zupełnie demode w obecnej Europie, a będące właśnie jedną z
        najgorszych spuścizn po PRL-u choćby w wydaniu marcowym.”

        Ja nie chcę być patriotą – a jeśli już, wtedy patriotą pozytywnym.
        Jestem człowiekiem, jestem europejczykiem, i mam nadzieję, że nim
        pozostanę, kiedy powiem, żeby być patriotą, trzeba mieć kraj, z
        którego można być dumnym. Kraj z silną gospodarką, niskim
        bezrobociem, dobrymi drogami, przejrzystym prawem, uczciwymi
        politykami i profesjonalnymi urzędnikami.

        Nie są mi potrzebne żadne plakaty narodowa tożsamość, tablice i
        przypomnienia historyczne, które politycy wykorzystują dla swoich
        doraźnych osobistych wrednych celów utrzymania się przy władzy.

        Tu się różnimy Panie zalganiugwnanicniedorowna, Ty utożsamiasz się z
        takim patriotyzmem, który ma wyraz jak najbardziej polityczny i
        którego zadaniem jest poprzez takie okre-ślenia zbijać kapitał
        polityczny, bo ślepo wykonujesz wyimaginowane cele braci K&K.

        Warto tu dodać obecna czołówka polskiej PiS-kich sfrustrowanych,
        psychopatycznych, zacietrzewionych konserwatywnych "prawicowych-
        narodowców", przesiąknięta jest patriotyzmem granicząca już z
        nacjonalizmem, co jest b. niebezpieczne! Każda partia, czy z lewa,
        czy z prawa zachowując przywiązanie do pozytywnego patriotyzmu i
        tradycyjnych wartości, musi pokazać jednocześnie, że jest siłą
        modernizującą kraj? W każdym razie od tego w dużym stopniu zależy
        jej dalsze powodzenie. Na ten temat w wywiadzie dla /"Der Spiegel"
        wrzesień 2006/ mówił Lech Wałęsa, tłumacząc cytuję „Raczej nie
        wierzę, by (Kaczyńscy) dotrwali do końca kadencji. Obaj nie mają
        żadnej politycznej recepty dla Polski. Nikt de facto nie wie, czym
        ma być IV Rzeczpos-polita" dodaje itd.” Dobrze przewidział, jednego
        ma Polska nie koniecznie całkowicie z głowy, ale to kwestia
        krótkiego czasu! Oby jak najprędzej!
        Wydaje mi się zalganiugwnanicniedorowna, Twoja wypowiedź zmierza do
        potwierdzenia Jarka K. który degenerując osiągnięcia III RP.
        powiedział cytuję: Jak jest każdy widział i widzi, III RP po 20
        latach jest prawie pod każdym aspektem społecznym, moralnym i
        gospodarczym w koń-cówce krajów UE i wcale nie odrabia dystansu
        cywilizacyjnego do reszty, ale coraz bar-dziej zostaje w tyle
        zbliżając się, do tzw. Trzeciego Świata”

        Szanowny zalganiugwnanicniedorowna, wzywam Pana do uargumentowania
        Twojej hipokryzji, cytuję „Oddanie 95 proc. dużych mediów
        praktycznie pierwszej władzy, jako inżynierii dusz w ręce wrogich
        nam nacji kulturowo i politycznie dopełnia dzieło wyniszczenia
        wszystkiego, co NARODOWE w Polsce”! Spekuluję tu, ale przypuszczam,
        że chodzi tu o to, że 95% dzienników nie są polskimi i należą do
        koncernów niemieckich, mimo, że noszą polskie tytuły!
        Pana „pryncypał” Jaruś, używa sformułowania „koncerny niemieckie” i
        dalej wali wprost prasa i radio niemieckie.
        Muszę stwierdzić, że Pana nieuctwo sięgnęło zenitu, które jak
        przypuszczam nie wynika z braku przedmiotowej
        wiedzy /Sachkenntnisse/, lecz przesiąknięte jest arogancką filozofią
        braci K&K, którzy na tej antyniemieckiej propagandzie razem z tym
        belzebubem z Torunia, chcą za wszelką cenę utrzymać swój elektorat
        szczególnie w Województwach na wschód od Wisły!

        Nie wiem, w jakim jest Pan wieku, ale wszystko jedno muszę tu krótko
        wyjaśnić podsta-wowym narzędziem Kapitalizmu jest Kapitał, nie mylić
        z pieniądzem! Kapitał nie zna gra-nic, ani nacji! Przepływ Kapitału
        jest nieograniczony i cyrkuluje przez granice, ponad chmura-
        mDodatkowa informacja „Hedge-fonds“ w Niemczech
        nazywany „Heuschrecken” Szarańcza! Jedna z najbardziej agresywnych
        form działania międzynarodowego Kapitału!
        Przecież mógłby to być inny niż niemiecki kapitał, tak jak jest w
        innych czasopismach francuski kapitał, ale jeszcze raz powtarzam już
        do znudzenia KAPITAŁ nie zna nacji, zna tylko chęć uzy-skiwania
        maksymalnych zysków! Kapito!!!! „Springer Verlag” jeden z
        największych Koncernów, po-trafił po upadku PRL, sądzę już wcześniej
        przygotowywał się do przejęcia ważniejszych wydawnictw lub też
        otwarcia nowych Redakcji!
        W przeciwieństwie do nutki57, która to tak dosadnie, ale hrabiowsko
        podchwyciła, cytuję „Oświad-czam, więc, że odstępuję od wszelkiej
        polemiki z tobą. Z narodowymi socjalistami w moim salonie sie nie
        dyskutuje” obiecuję, że gdyby Pan zechciał na ten temat więcej się
        dowiedzieć, wtedy jestem gotów udzielić Panu korepetycji z tego
        zakresu międzynarodowej finansjery. Pozdrawiam




        • syn_jana Re: Świadomość narodowa 07.09.08, 12:17
          Człowieku, zanim zaczniesz wypisywać te swoje slogany, naucz się chociaż swego
          ojczystego języka, bo z gramatyką (że o stylu nie wspomnę) u Ciebie słabo.
          • syn_jana Re: Świadomość narodowa 07.09.08, 12:22
            Gwoli wyjaśnienia, moje powyższe pretensje nie są w żadnym wypadku obroną
            użytkownika "zalganiu..." (ani jego wypowiedzi), co do którego poczytalności
            wyrażam wątpliwości.
            • vdrapatz Re: Świadomość narodowa 07.09.08, 18:32
              syn_jana napisał:

              > Gwoli wyjaśnienia, moje powyższe pretensje nie są w żadnym wypadku
              obroną
              > użytkownika "zalganiu..." (ani jego wypowiedzi), co do którego
              poczytalności
              > wyrażam wątpliwości.

              Człowieku syn_jana, jeżeli Twoją wypowiedzią mnie masz na myśli, to
              musisz to ten krytycyzm udo-kumentować, bo ja nie rozumiem, o co
              chodzi! Jeżeli jesteś zwolennikiem PiS-su może, co jeszcze gorzej
              poplecznikiem braci K&K, to wzywam do uargumentowania moich dwóch
              krytycznych wypowiedzi!
              Jeżeli do mojego języka polskiego masz zastrzeżenia, to prześlij
              Twoje i moje teksty do języko-znawcy z prośbą o ekspertyzę i końcową
              ocenę! Bo jeśli czytać Twoje dwa teksty, to osoba postronna nic tego
              bełkotu nie zrozumie, /nie mówiąc już o brak rzeczowej wypowiedzi/,
              zaś ja Twój protest porównuję do rozmowy faceta z blondynką!
              Blondynka pytana, jak nazywa się stolica Angoli? Blondynka odpowiada
              Londyn! Dlaczego Londyn, bo tam mieszkają same Angole? Ha; ha.
              A teraz poważnie, syn_jana, masz ochotę na dyskusje polityczne, a
              Twoje EGO jeszcze nie jest tak daleko przeżarte jadem, pogardą dla
              tych, co mają odmienne polityczne przekonania, to zwróć się do GW.
              tam uzyskasz mój Email. Szanowny językoznawco, czekam na odpowiedź!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka