przyjacielameryki
02.09.08, 15:58
"Wkraczając do Gruzji, Rosja pokazała się Zachodowi od jak najgorszej strony,
w której istnienie mało kto w Berlinie czy Paryżu wierzył. O takiej agresywnej
Rosji Niemcy i Francuzi słyszeli od Polaków, Lotyszy czy Litwinów, ale kładli
to na karb naszej trudnej historii. Teraz uwierzyli".
Czy to nie jest prawdziwy sukces szczytu UE?.