Dodaj do ulubionych

Rosja nie chce obserwatorów UE

01.10.08, 08:22
Cudem ewolucji jest istnienie ludzi bez kręgosłupa, którzy jednak chodzą! Sumień mieć nie muszą, myśleć też raczej nie - wystarczą im układy trawienne i pazurzaste łapy do zgarniania forsy. No, i jeszcze dla oka: "teleturnieje', "tańce" i telenowele dla maglarek.. No i te worki flaków (częściowo zanieczyszczonych chińskim świństwem) są w stanie zaakceptować każde przestępstwo, byle robić forsę! Przy okazji, plan pokojowy miał przywrócić sytuację sprzed 7 sierpnia, a nie akceptować istnienie "zbuntowanych republik", czyż nie??? No, ale człowiek na tym etapie ewolucji "wyrazi nadzieję", bo na tyle go stać... Żenada!!!
Obserwuj wątek
    • lubat Rosja nie chce obserwatorów UE 01.10.08, 08:50
      "...w sprawie dostępu misja UE powinna podjąć bezpośrednie rozmowy z władzami
      właśnie tych dwóch samozwańczych państw. Unia nie może tego zrobić, bo nie
      uznaje tych władz za legalne, a obie republiki uważa za część Gruzji."

      Tak oto dwulicowość, podwójne standardy uderzają czasami boleśnie w ich ich
      wyznawców.
      Przecież dokładnie ten sam problem współtworzyła sama Unia w Kosowie i nikt
      nie wjedzie na terytorium Kosowa bez zgody jego "władz".

      Tytuł śmierdzi postawą faryzejską. To nie Rosja ustaliła reguły gry, zrobiła
      to znacznie wcześniej właśnie Unia wraz z USA.
    • eva15 Oburzenie genetycznych hipokrytów 01.10.08, 09:36
      Przykład USA depczących suwerenność, innych słabszych państw i
      zachowujących się w Agfanistanu czy Iraku jak w podbitych koloniach
      nie powinien stać się normą w stosunkach międzynarodowych.
      W każdym razie dla Rosji wobec Abchazji i Osetii najwyraźniej się
      nie stał i chyba należało by się z tego cieszyć. Jeszcze nie tak
      dawno temu panował ryk oburzenia, gdy ZSRR zachowywała się jak
      dzisiejsze USA. Teraz tak nie robi - okazuje się, że też źle.
      • dzielanski US nie wpuszcza obserwatorów UE do Afganistanu?! 01.10.08, 09:52
        Nie wiem, Eva-15 ,co Twój post ma do tematu. Pamiętam, że z
        okupowanego przez Amerykanów Iraku wyrzucono kiedyś ONZ (UN, nie
        EU), ale zrobili to akurat nie Amerykanie, lecz "bojownicy".
        • eva15 Sprawdź definicję suwerenności danego państwa 01.10.08, 10:03
          Sprawdź definicję suwerenności danego państwa może wtedy zrozumiesz,
          co mój post ma do tematu, że Rosja NIE może być adresatem żądań EU
          wobec Abchazji i Osetii.
          • dzielanski ? 01.10.08, 10:23
            Na dzień dzisiejszy Rosja nie chce wpuścić obserwatorów do "strefy
            buforowej", będącej nawet zdaniem samej Rosji częścią suwerenego
            państwa gruzińskiego.
            • eva15 Re: ? 01.10.08, 11:09
              Owszem, ale tu Rosja ich pewnie po uzgodnieniu warunków wpuści.
              Natomiast Unia awanturuje się również o możliwość wejścia do Osetii
              i Abchazji.
    • dzielanski Czyżby Rosjanie mieli coś do ukrycia? -niemożliwe! 01.10.08, 09:45
      Tawariszcze, nie ma się czego obawiać, przecież to Gruzini na was
      napadli, namordowali Osetyńców, a Wy tylko przyjechaliście spokój
      przywrócić, zgadza się? No to wpuście panów obserwatorów z UE,
      pażałujsta, niech się sami naocznie przekonają o tym, że to, co
      mówicie, jest prawdą.
      • lubat Re: Czyżby Rosjanie mieli coś do ukrycia? -niemoż 01.10.08, 10:10
        Tawariszcz dzielanski, to nie Rosja ma wpuszczać obsrywatorów OBWE do Osetii czy
        Abchazji, tak samo jak i Serbia nie może de facto nikomu pozwolić czy zabronić
        wjazdu do Kosowa. I te reguły postępowania nie ustaliła ani Rosja, ani tym
        bardziej Serbia. Te reguły ustanowiła Unia /USA. Więc wypada się stosować do
        WŁASNYCH zasad.
        • dzielanski ? 01.10.08, 10:19
          Może, tawariszcz Lubat, przeczytaj fragment artykułu, w którym mowa
          o niewpuszczaniu obserwatorów UE do 'STREFY BUFOROWEJ', leżącej poza
          terytorium Osetii Pd, a optem zacznij zastanawiać się nad analogiami
          pomiędzy Osetią PD, a Tajwanem, Republiką Turków Cypryjskich,
          Izraelem, czy innymi krajami, których nie chce uznać większa czy
          mniejsza część społęczności miezynarowdowej.
          • iwanniegrozny Re: ? 01.10.08, 10:38
            dzielanski napisał:

            > Może, tawariszcz Lubat, przeczytaj fragment artykułu, w którym mowa
            > o niewpuszczaniu obserwatorów UE do 'STREFY BUFOROWEJ', leżącej poza
            > terytorium Osetii Pd, a optem zacznij zastanawiać się nad analogiami
            > pomiędzy Osetią PD, a Tajwanem, Republiką Turków Cypryjskich,
            > Izraelem, czy innymi krajami, których nie chce uznać większa czy
            > mniejsza część społęczności miezynarowdowej.

            Genosse Dzielanski, przecież Twój poprzedni post (a nie komentowany przez Ciebie fragment artykułu) wyraźnie nawiązywał do Osetii Północnej ("najechani", "zabijani"), a nie do strefy buforowej od strony Gruzji właściwej
            • iwanniegrozny Re: ? 01.10.08, 10:40
              Pardon, Południowej :-)))
            • dzielanski Może jednak nie takie "niemożliwe" 01.10.08, 10:58
              Skoro Rosjanie boją się wpuścić obserwatorów NAWET do "strefy
              buforowej", to chyba ich wersja wydarzeń jest mocno naciągana.
              • eva15 A może chcą się zabezpieczyć przed prowokacjami? 01.10.08, 11:15
                Wśród tych "obserwatorów" jest ponad 30 Polaków. A nuż przyjdzie im
                do głowy razem z przedstawicielami zaprzyjaźnionego narodu
                gruzińskiego wciskać swoje "prawdy" i preparować do tego dowody?
                Albo organizować prowokacje wobec rosyjskich żołnierzy?
                Tja,, tu już zupełnie inaczej będzie w razie czego wyglądało, jeśli
                świadkiami będą "obiektywni" obserwatorzy a nie tylko stronniczy
                Gruzini..
                • dzielanski A może chcą spreparowac kolejną prowokację 01.10.08, 11:35
                  Sądzę raczej, że chcą mieć czas na przygotowanie własnych "dowodów".
                  A gdyby chodziło o zabezpieczenie się przed "prowokacjami Polaków"
                  to - litosci! - przecież oni ten teren muszą oddać Gruzji
                  Sakaszwilego.
          • lubat Re: ? 01.10.08, 11:56
            Towarzyszu dzielanski, ja chyba mam nad wami tę przewagę, że opieram się nie
            tylko na tekstach GW (które jak wszystkim wiadomo są w sprawach rosyjskich
            kwintesencją obiektywizmu), ale zdążyłem przeczytać na ten temat trochę z mediów
            rosyjskich (one są oczywiście absolutnie stronnicze) ale już o niemieckich tego
            nie można powiedzieć. Otóż według "Welt" wszystko jest zgodne z zawartymi
            porozumieniami:

            Russland erklärte, dass die Beobachter die so genannte Pufferzone um die
            abtrünnige Region Südossetien zunächst nicht betreten werden. Sie würden „bis
            zur südlichen Grenze der Sicherheitszone patrouillieren“, hieß es unter Berufung
            auf eine vorläufige Vereinbarung mit der EU

            www.welt.de/politik/article2513577/Russland-laesst-keine-EU-Beobachter-in-Pufferzone.html
            • dzielanski Re: ? 01.10.08, 13:30
              No cóż, w końcu się zgodzili (kiedyś musieli), ale jak podaje
              Guardian:
              "The EU mission head, Hansjoerg Haber, told reporters the Russian
              military had warned the 300 EU monitors against entering the buffer
              zone, citing concerns for their security."
              Czyli pewnie można się zpodziewać kolejnych utrudnień w poruszaniu
              się obserwatorów. Zapewne trwających do chwili, gdy nie będzie już
              czego obserwować.
    • czyngis_chan A kto by chciał u siebie tych wścibskich idiotów? 01.10.08, 16:37

    • nikola_piterski2 Rosja nie chce obserwatorów UE 01.10.08, 20:31
      "Moskwa, która uznała niepodległość obu republik, uważa bowiem, że w
      sprawie dostępu misja UE powinna podjąć bezpośrednie rozmowy z
      władzami właśnie tych dwóch samozwańczych państw".

      Moskwa nie "uwaza", ze te dwa panstwa sa "samozwanczymi".

      "Unia nie może tego zrobić, bo nie uznaje tych władz za legalne, a
      obie republiki uważa za część Gruzji".

      O ile tak, to i krzyzyk w nagrode tej "unii" razem z "czesciowa
      Gruzja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka