Dodaj do ulubionych

PO-SLD: Szpitale do spółki

21.10.08, 08:32
to nie może zadziałać.. siły pseudoliberalne (bo liberalna Platforma
niestety nie jest) mają najwyższe możliwe do osiągnięcia poparcie
społeczne od 1993 roku.. to jest kres.. socjalizm i Kościół
odzyskają swoje szable w następnych wyborach.. bo takie jest właśnie
polskie społeczeństwo: zaściankowe.. socjalne.. bogobojne..
jakakolwiek sensowna prywatyzacja nie może mieć miejsca. dotyczy to
także prywatyzacji w służbie zdrowia-komercjalizacja to mit. PSL i
SLD tak rozwodniły niezbyt mocny pomysł PO, że już nie jest to wódka
ani sznaps, ale raczej woda..
a wiemy dobrze co się dzieje podczas skoku przez potok, gdy w
ostatniej chwili dochodzimy do wniosku, że może lepiej zostać na
tamtym brzegu..
PO nie jest zdolna do jakichkolwiek istotnych zmian, bo podparta
jest tchórzami i nieudacznikami.. na razie nie pokazali nic.. pławią
się w gabinetach ministerialnych.. kupują meble i limuzyny, ale w
rubryce 'osiągnięcia' pustki!!
Obserwuj wątek
    • czorny10 PO-SLD: Szpitale do spółki 21.10.08, 09:04
      Nie mam nic przeciwko prywatnym szpitalom. Tak samo jak nie mam nic
      przeciwko prywatnym domom. Jak ktoś chce mieć prywatny dom, to
      kupuje działkę, buduje budynek i wyposaza w niezbędne sprzęty. Albo
      kupuje całość na wolnym rynku po cenie rynkowej. Nie rozumiem,
      dlaczego ze szpitalami ma być inaczej. Chcesz mieć szpital prywatny -
      to miej. Kup, zbuduj, zapłać. Ale nie rozumiem, dlaczego jakiś
      polityk ma stanąć na ulicy i szeptać niczym cinkciarz w PRLu -
      "szpital sprzedam, tanio szpital". A już zupełnie nie rozumiem,
      dlaczego SLD miałoby pomagać sprzedać te szpitale krewnym i znajomym
      nieswojego króliczka.
      Funkcjonuje taki mit, że zmiana formy prawnej dzisiejszych
      publicznych ZOZ-ów na spółki prawa handlowego wymusi na szpitalach i
      ich właścicielach takie zarządzanie, które nie będzie prowadziło do
      generowania długu. Takie myślenie jest z założenia błędne, gdyż czym
      innym jest forma własności, a czym innym przyczyna powstawania długu.
      Bez radykalnej zmiany kwot przychodów do szpitali wprowadzenie
      formuły prawnej dającej możliwość ogłoszenia upadłości, prowadzi w
      prostej linii do wyprzedaży majątku za długi.
      Wg mnie istotą zamierzenia jest komercjalizacja, co forma spółki
      prawa handlowego umożliwi. Chodzi wiec o to, aby w sytuacji
      niedofinansowania systemu (4% PKB) spółki uzyskały dodatkowe dochody
      na wolnym rynku do pożądanego poziomu (6%PKB). Dochody te będą
      sfinansowane z kieszeni pacjentów.
      Nie wolno zapominać, iż świadczenie usług zdrowotnych – z mocy
      konstytucji i innych ustaw – jest zadaniem o charakterze publicznym.
      Jak więc władze publiczne mają realizować swoje zadanie, jeśli
      pozbawi się je instrumentów do tej realizacji? Publiczne zadania
      samorządu w dziedzinie ochrony zdrowia są niezbywalne. Do ich
      realizacji niezbędne jest publiczne mienie o niekomercyjnym
      przeznaczeniu.
      Czego tak naprawdę oczekuje pacjent? Pacjent oczekuje leczenie w
      obliczu takiej konieczności. Leczenia w czasie adekwatnym do stanu
      jego zdrowia. Leczenia bez zbędnej zwłoki. Czy wprowadzone
      rozwiązania sprawią, że przybędzie przychodni? Czy przybędzie
      lekarzy? Czy przybędzie choćby jedno łóżko szpitalne? Czy pacjent,
      nie wnosząc dodatkowej opłaty za leczenie będzie czekał choćby o
      jeden dzień dłużej? Jeżeli nie, to zmiany te nie są robione w
      interesie ludzi chorych. W czyim więc interesie mają być dokonane te
      zmiany?
      Publiczna służba zdrowia w Polsce jest jedyną przestrzenią
      gospodarczą, która oparła się do dzisiaj dzikiej prywatyzacji. Czy
      nadchodzi pora, aby za rządów PO zmienić ten stan?
      Rozmowy ta temat zmian organizacyjno-prawnych ZOZ-ów powinny się
      odbywać dopiero po opanowaniu sytuacji finansowej w służbie zdrowia.
      Rozmowa na ten temat w chwili obecnej jest wątpliwa moralnie.
      Najpierw należy podnieść poziom finansowania oraz uszczelnić system
      przed wyciekami finansowymi.
      Jestem ciekaw, czy gdyby zwiększyć finansowanie służby zdrowia do
      poziomu gwarantującego przyzwoitą jakość i czas udzielania
      świadczeń, to społeczeństwo byłoby za prywatyzacją. Bo społeczeństwu
      wmówiono, że tylko własność prywatna jest w stanie dobrze zarządzać
      majątkiem. O tym, że jest to kłamstwo przekonujemy się ostatnio
      bardzo często. I co się dzieje, gdy ta prywatna własność wpada w
      kłopoty? Państwo musi ratować sytuację przy pomocy pieniędzy
      podatników. Czyli - dopuki kasę sie trzepie, to prywatne jest cacy.
      A jak trwoga, to do budżetu.
      Komercjalizacja/prywatyzacja szpitali nie ma sensu z punktu widzenia
      polityki zdrowotnej Państwa. Jest to zagadnienie raczej natury
      fiskalnej, mające na celu pozbycie się z budżetu kosztów
      finansowania opieki zdrowotnej na przyzwoitym poziomie, czyli de
      facto pozbycie się odpowiedzialności Państwa za zdrowie obywateli z
      jednoczesnym przeniesieniem tych kosztów na osoby prywatne.
      Działania takie, jako sprzeczne z zasadami Konstytucji RP oraz z
      zasadą solidaryzmu społecznego nie może być akceptowane przez SLD.
      Napieralski powinien wreszcie zrobić porządek z tym narcystycznym
      nieudacznikiem mającym problemy w konstruowaniu logicznych myśli w
      poprawnej polszczyźnie. Do dialektu "gdańskiego" za Wałęsy ludzie
      przywykli, ale dialekt "łowicki" nie przejdzie. Nie ten format
      nestora:)
      • mwilq Re: PO-SLD: Szpitale do spółki 21.10.08, 14:42
        Bzdury Pan piszesz.
        W projekcie jest wyraźnie ujęte,że majątek ZOZ-ów, czyli ziemia, budynki, pozostanie własnością samorządów, spółki będą go tylko dzierżawić.Czyli nie "szpital sprzedam,tanio szpital",tylko - masz do użytkowania narzędzia,a jak nie dajesz rady,to na twoje miejsce przyjdzie ktoś inny.
        W mieście,w którym mieszkam WSZYSTKIE przychodnie działają jako prywatne sp.z o.o.Samorząd NIE MA w nich ani jednego udziału-sa to spółki złozone z pracowników tych przychodni,którzy musieli wykupić całe wyposażenie-cześc spłacili z zysku z działalności,tak - Z ZYSKU,poniewaz dobrze zarządzane przychodnie zamiast się zadłużac zaczęły przynosić dochody(oprócz kontraktu z NFZ są to np.wynajem części powierzchni na apteki,optyk obok gabinetu okulisty,itp.-w państwowej jednostce niemożliwe,ponieważ któremu dyrektorowi będzie się chciało w to bawić,gdy i tak nie odpowiada za długi??).
        A pacjęci w większosci nie wiedzą nawet,że chodzą do prywatnej przychodni-no,może zauważyli,że jest czyściej,odmalowane,itd.
        A jak jest w szpitalach - no,cóż dam jeden przykład - wszystkie szpitale w mieście i okolicy korzystają z tomografów i rezonansu magnetycznego w prywatnej spółce,która ma lokal przy każdy szpitalu-dzierzawi go od szpitala,a jemu z kolei sprzedaje swoje usługi po cenach rynkowych,zarabiając dodatkowe (duze) pieniądze na prywatnych pacjętach.Prywatny szpital mógłby robic to sam(wbrew obiegowym opiniom jest b.dużo ludzi,którzy wolą zapłacić za usługę i mieć ją bez kolejki niz czekac na limit z ubezpieczalni i nie mówię tu o stanach zagrożenia życia),ale państwowy nie moze,bo prawo zabrania mu sprzedaży usług zdrowotnych.A zarabiają różne przyszpitalne firemki,fundacyjki,itp.To jest wg.Ciebie zdrowe?
        • czorny10 Re: PO-SLD: Szpitale do spółki 21.10.08, 16:04
          W sumie to mi sie już nie chce, bo jak ktoś nie jest w stanie pojąć,
          to nie pojmie, ale co tam. Nie piszę tego do Ciebie, bo to bez
          sensum tylko, powiedzmy, w kosmos. Na pewno trafi na lepszy grunt.

          Piszesz tak

          mwilq napisał:

          > Bzdury Pan piszesz.

          - masz prawo tak twierdzić. ja twierdze odwrotnie.

          > W projekcie jest wyraźnie ujęte,że majątek ZOZ-ów, czyli ziemia,
          budynki, pozos
          > tanie własnością samorządów, spółki będą go tylko dzierżawić.Czyli
          nie "szpital
          > sprzedam,tanio szpital",tylko - masz do użytkowania narzędzia,a
          jak nie dajesz
          > rady,to na twoje miejsce przyjdzie ktoś inny.

          Nieprawda. To nie jest projekt. To są poprawki SLD. Ponadto nie
          wyklucza to prywatyzacji spółki (przy zgodzie 3/5 Rady). Spółka nie
          dostanie majątku (wg poprawki SLD), tylko wydzierżawi od samorządu.
          Za ile? Czy po cenach rynkowych? A może za symboliczną złotówkę?
          Odpowiedz, jeśli możesz, podyskutujemy dalej nad tym wątkiem.

          > W mieście,w którym mieszkam WSZYSTKIE przychodnie działają jako
          prywatne sp.z o
          > .o.Samorząd NIE MA w nich ani jednego udziału-sa to spółki złozone
          z pracownikó
          > w tych przychodni,którzy musieli wykupić całe wyposażenie-cześc
          spłacili z zysk
          > u z działalności,tak - Z ZYSKU,poniewaz dobrze zarządzane
          przychodnie zamiast s
          > ię zadłużac zaczęły przynosić dochody(oprócz kontraktu z NFZ są to
          np.wynajem c
          > zęści powierzchni na apteki,optyk obok gabinetu okulisty,itp.-w
          państwowej jedn
          > ostce niemożliwe,ponieważ któremu dyrektorowi będzie się chciało w
          to bawić,gdy
          > i tak nie odpowiada za długi??).


          Po pierwsze, jestem ciekaw, gdzie mieszkasz? Nie jest to chyba
          metropolia, skoro znasz strukturę właścicielską WSZYSTKICH ZOZ-ów.
          Niemniej uważam, że w lecznictwie zamkniętym może to działać całkiem
          nieźle. Po prostu koszty organizacji, wyposażenia i samego leczenia
          ambulatoryjnego prywaciaz jest w stanie udźwignąć, a jak cwany, to i
          zarobić. Na POZ-cie w latach 99-2003 taką się kasę tłukło, że heja.
          Ale szpitale? Rozwój medycyny, technologie, sprzęt, leki, operacje,
          specjaliści, kształcenie tych specjalistów? A onkologia,
          neurochirurgia, transplantologia? Wyobrażasz sobie, że coś takiego
          może funkcjonować bez Państwa? Bez gwarancji i zabezpieczenia?
          Pisałem o tym w tym poście, co podobno "bzdury piszę" O konstytucji,
          o niezbywalnych zadaniach publicznych samorządu. Nie powiem - było
          przeczytać, bo pewnie przeczytałeś. Było zrozumiec.

          Po za tym nie widze ani jednej racjonalnej przyczyny, dla której
          publiczny szpital nie może być dobrze zarządzany. Że co? Że się
          dyrekcji nie chce? Czy zasatanowiłeś się, co napisałeś? Jeśli tak
          jest, to przyczyną złej sytuacji nie jest formuła własności, tylko
          kiepscy menagerowie, brak nadzoru, złodziejstwo, lenistwo,
          kanciarstwo, cwaniactwo i spekulacja. A nie publiczna własność.
          Pilnujmy tego, co nasze, bo nam rozkradną. I bez znaczenia, czy
          pomału i na raty, czy raz a do końca.


          > A pacjęci w większosci nie wiedzą nawet,że chodzą do prywatnej
          przychodni-no,mo
          > że zauważyli,że jest czyściej,odmalowane,itd.

          Racja. Pacjenta cała ta szopka nie obchodzi, kto, komu i kiedy.
          Referendum to najgłupszy pomysł. Ale o tym, czego chce pacjent też
          już pisałem.

          > A jak jest w szpitalach - no,cóż dam jeden przykład - wszystkie
          szpitale w mieś
          > cie i okolicy korzystają z tomografów i rezonansu magnetycznego w
          prywatnej spó
          > łce,która ma lokal przy każdy szpitalu-dzierzawi go od szpitala,a
          jemu z kolei
          > sprzedaje swoje usługi po cenach rynkowych,zarabiając dodatkowe
          (duze) pieniądz
          > e na prywatnych pacjętach.Prywatny szpital mógłby robic to sam
          (wbrew obiegowym
          > opiniom jest b.dużo ludzi,którzy wolą zapłacić za usługę i mieć ją
          bez kolejki
          > niz czekac na limit z ubezpieczalni i nie mówię tu o stanach
          zagrożenia życia),
          > ale państwowy nie moze,bo prawo zabrania mu sprzedaży usług
          zdrowotnych.A zarab
          > iają różne przyszpitalne firemki,fundacyjki,itp.To jest wg.Ciebie
          zdrowe?




          zapomniałeś dodać, że ci sami lekarze pracują w szpitalu i u tego
          prywaciarza. I że wysyłają tam pacjentów. I że w prywatnym można się
          pacjenta zapytać - na fundusz za pół roku czy prywatnie za pół
          godziny? To i nie dziwota, że tak wiele osób chce top robić za kasę,
          gdy im to przysługuje za darmo. Czy gdyby były w Twoim mieście dwie
          korporacje taksówek - publiczna i prywatna, i gdyby publiczna woziła
          za darmo, to czy jeździłbys prywatną? Tylko wtedy, gdybyś musiał -
          prawda? Bo nie jesteś debilem. Sadzisz, że chorzy to debile?

          A co do firemek i fundacyjek, to wyżej pisałem o cwaniactwie i
          złodziejstwie. Dodam tylko tyle. Jak sie to uda platwormie, to
          firemki i fundacyjki wejdą na dyrektorskie i właścicielskie salony.
          Czekają na to już wiele lat. Jak to się stanie, to nie-od-wra-cal-
          nie.

          Zdrowia życzę
          • mwilq Re: PO-SLD: Szpitale do spółki 22.10.08, 22:53
            Ok,sorry za te "bzdury".Nie chciałem nikogo obrażać.
            1.Poprawki sld zostały przyjęte w zakresie własności gruntów i budynków szpitali.Jeśli samorząd,dzięki własności w/w. środków trwałych może zagwarantować,że szpital nie zostanie przerobiony na np.hotel(bo temu chyba miała służyć ta poprawka),to nie widzę powodu,by nie można było określić stawek czynszu na warunkach preferencyjnych - w końcu lepiej,gdy gmina dostanie mniej,niż gdy musi dokładać ciągle z własnych pieniędzy,tak,jak to się dzieje teraz.
            2.Mieszkam w mieście ok.300 tys.,a strukturę właścicielską przychodni znam,poniważ byłem na zebraniu Rady Miasta z dyrektorami przychodni,na którym podjęto decyzję o obligatoryjnej prywatyzacji wszystkich przychodni-po prostu dano przychodniom do wyboru - prywatyzacja lub likwidacja.
            3.Prawo ZABRANIA państwowym szpitalom sprzedawania jakichkolwiek usług - stąd patologie w postaci fundacji,które mozna spotkać w każdy szpitalu - po prostu to jedyna możliwosc,by wykorzystać sprzęt poza kontraktem nfz,który,jak wiemy jest niewystarczjący.Wykorzystać sprzęt,by na nim zarabiać!
            Tak,lekarze wysyłają pacjentów do prywaciarza,bo SZPITAL MA PODPISANY Z NIM KONTRAKT! i nie może wysłać go gdzie indziej,a nie dla tego że tam pracują.Poza tym zechciej zauważyć,że w pracowniach radiologicznych,czy przy analizach NIE PRACUJĄ lekarze,lecz odpowiednio technicy radiologiczni i laboranci.
            A kolejki do usług są,były i będą,dopóki będzie jeden państwowy płatnik - NFZ.NIE rozumiesz,że to jest centralne planowanie - w tym roku ma zachorowac np.na serce 27389 pacjentów,to zakupimy 27389 by-passów - tak to wygląda w NFZ.A jak zachoruje 27390-ty,to niech czeka,aż limit się odnowi,albo umiera w tzw.międzyczasie.
            Ale do likwidacji limitów trzeba by wpuszczeniana rynek prywatnych ubezpieczalni na równych prawach z NFZ i likwidacji KRUSu w obecnej formie(ok.7 mln. ludzi niepłacących ANI grosza za opiekę zdrowotna).Na to nasi rządzący się nie zdobęda,niestety.
    • janostrzyca Kłamstwa reformatorów. 21.10.08, 09:08
      Przy okazji tzw reform zawsze okłamywano społeczeństwo. Reformy
      Buzka: zdrowie, edukacja,administracja, emerytury oparte były na
      błędnych założeniach i kłamliwej propagandzie. Skutek jest taki, że
      pozornie "zreformowane" sfery nadal źle działają i potrzebują nowych
      reform. Tak samo będzie w przypadku kolejnej reformy służby zdrowia,
      będzie nam po staremu lub gorzej, oczywiście z wyjątkiem ludzi,
      którzy na tym wszystkim sporo zarobią...
      www.janostrzyca.bloog.pl
    • grba Bierzemy z marszu... 21.10.08, 09:15
      U nas w ojczyźnie naszej wielkie decyzje zapadają szybko, a potem
      prędko w kraj do realizacji. Nie ma czasu na wycinkowe badania,
      eksperymenty na kilku wybranych jednostkach, tylko w pieriod za
      rodzinu... A potem płacz, bo pośpieszylismy się...
    • debil13 za 3 miesiace wyeliminujemy starszych kolegów z 21.10.08, 09:42
      gry i odbierzemy im majatki
    • rizan37 PO-SLD: Szpitale do spółki 21.10.08, 13:08
      Jest uzasadniona obawa o zarządzanie tymi podmiotami prawa handlowego. Mogą
      się stać tym, czym są spółki skarbu państwa obecnie. Ogólne zasady spółek
      prawa handlowego nie określają odpowiedzialności Rad Nadzorczych za ich
      działanie i stąd są to synekury. Nie słyszałem, by jakakolwiek RN odpowiadała
      za brak nadzoru nad poczynaniami zarządów, nawet, jeżeli zarządy siedzą w
      kryminale. Trzeba takie zapisy WPROWADZIĆ do statutu spółek, aby RNy były
      rzeczywiście Nadzorującymi i odpowiadającymi karnie i finansowo za swoje
      działanie.
      • wobo1704 Re: PO-SLD: Szpitale do spółki 21.10.08, 15:47
        Majatek dzierżawiony dzierżawca gruntownie wyeksploatuje i potem w
        stanie całkowity ruiny odda właścicielowi (czyli samorządowi).

        Dzierżawca nie ma żadnego interesu aby konserwowac i remontować
        szpital.
        Poprawki wprowadzone do ustawy przez SLD cofają nas do PRLu.
        Wtedy także obowiązywała zasada, że majatek należy w minimalnym
        stopniu konserwowac, bo przecież na remonty i remonty kapitalne
        pieniążki da właściciel.

        Ps.
        Czy przeprowadził byś remont kapitalny wynajętego mieszkania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka