zigzaur 27.10.08, 10:00 Nie napisano najważniejszej rzeczy: Co wybuchło? Akumulator czy żarówka halogenowa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zdrowy_rozsadek78 Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 10:11 Wkurza mnie ta cała nagonka na towary z Chin. Wybuchł wadliwy akumulator i szkoda chłopaka. Tak samo wybuchały akumulatory w notebookach czy kondensatory elektrolityczne w wadliwie wykonanych zasilaczach, ale wówczas to była po prostu awaria. Większość renomowanych firm zleca produkcję w Chinach (choćby Nike) a potem sprzedaje swe towary z olbrzymią marżą jako "markowe". Jednocześnie towary importowane bez marży za markę są w mediach przedstawiane jako buble. Jedyna różnica jest taka, że są tańsze, gdyż nie przechodzą przez pośredników w USA czy Europie, którzy za branding i reklamę biorą masę kasy. Życzę chińczykom, aby wreszcie pozbyli się tej bandy pasożytów-pośredników i aby zaczęli pracować dla siebie, a nie dla opłacających media elegancików w gajerkach. Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 10:32 zdrowy_rozsadek78 napisał: > Wkurza mnie ta cała nagonka na towary z Chin. > Wybuchł wadliwy akumulator i szkoda chłopaka. 1. Myślę, że trochę inaczej byś mówił gdyby to się stało komuś z Twojej rodziny 2. Ogólnie zgadzam się, że nie powinno być nagonki typu towar z kraju "A" jest niebezpieczny. Powinna być rzetelna informacja "Towar taki a taki sprzedawany pod taką i taką marką w takich sklepach nie spełnia norm bezpieczeństwa i jego użytkowanie może być niebezpieczne" A propos nabijania kabzy przez pośredników to zauważ, że odszkodowania będą mogli domagać się od sklepu. Tłumaczenie o niewłaściwej ładowarce nie wytrzyma 5 minut, bo jeżeli latarka wymagała dedykowanej ładowarki to sklep powinien albo ją dostarczyć, albo wycofać produkt ze sprzedaży. Szkoda tylko, że u nas sądy są łaskawsze niż w Stanach i pewnie zasądzą chłopakowi 5 tys zł, albo tylko zwrot ceny za latarkę. Może i Amerykanie mają świra na punkcie wysokich odszkodowań, ale czemuś to służy. I na pewno nie jest to tylko nabijanie komuś kabzy, ale zmuszenie producenta, dystrybutora do dbałości o bezpieczeństwo. Mc Donald zapłacił kilka horrendalnych odszkodowań za poparzenie kawą w Stanach i już na całym świecie zamieszcza ostrzeżenia, że kawa jest bardzo gorąca i istnieje ryzyko poparzenia. Inny przykład: Dom towarowy Karstadt w Berlinie, Dziecko przewraca ustawiony stos towarów. Nikt ze sprzedawców nie przejmuje się bałaganem tylko tym czy dziecku nic się nie stało. Jakby to wyglądało u nas? Znudzona pani ożywiła by się i ryknęła, na rodziców, że mają kupić porozrzucany towar. Więc zgadzamy się chyba, że nagonka na państwo - NIE, zmuszenie producentów i handlowców do odpowiedzialności - TAK. Odpowiedz Link Zgłoś
daflippi Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 11:59 > Inny przykład: Dom towarowy Karstadt w Berlinie, Dziecko przewraca > ustawiony stos towarów. Nikt ze sprzedawców nie przejmuje się > bałaganem tylko tym czy dziecku nic się nie stało. Zgadnij, dlaczego. W Niemczech ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej nie jest co prawda wymagane, ale jest normą, więc każdy wie, że później te sprawy się załatwi z ubezpieczalnią. W Polsce o OC innym niż na samochód to mało kto słyszał i stąd powstają sytuacje typu "drzwi w autobusie zmiażdżyły dziewczynie wiolonczelę i rodzice musieli bulić za naprawę", w cywilizowanych krajach takie sprawy są dawno poukładane. Odpowiedz Link Zgłoś
sajm Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 14:37 myśle, ze nie chodzi o OC, tylko o podejście: dziecko przewróciło, znaczy że źle poustawialiśmy, musimy pomóc dziecku a towar i tak mamy ubezpieczony. Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 12:56 > > Wkurza mnie ta cała nagonka na towary z Chin. > > Wybuchł wadliwy akumulator i szkoda chłopaka. > > 1. Myślę, że trochę inaczej byś mówił gdyby to się stało komuś z > Twojej rodziny Ale co to w ogóle za pokraczny argument? Czy to, że wówczas mówiłby inaczej oznacza, że to wtedy miałby rację? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Różnica 27.10.08, 10:35 > Większość renomowanych firm zleca produkcję w Chinach > (choćby Nike) a potem sprzedaje swe towary z olbrzymią > marżą jako "markowe". Jednocześnie towary importowane > bez marży za markę są w mediach przedstawiane jako buble. > Jedyna różnica jest taka, że są tańsze, gdyż nie przechodzą > przez pośredników w USA czy Europie, którzy za branding i > reklamę biorą masę kasy. Nie jedyna różnica. Zamówienia np. robione przez Nike i podróby Mike mogą być robione w tej samej fabryce. Różnica polega na tym, że Nike wymaga większej jakości i ostrzej ją kontroluje przed odbiorem. Jeżeli nie widzisz różnicy w jakości ubrań marki Nike i marki Mike to współczuję. > Życzę chińczykom, aby wreszcie pozbyli się tej bandy pasożytów-pośredników i > aby zaczęli pracować dla siebie, a nie dla opłacających media elegancików w > gajerkach. Odpowiedz Link Zgłoś
trv Re: Różnica 27.10.08, 10:53 W zasadzie w Chinach działa jeszcze trochę inny mechanizm: Fabryka dostaje zlecenie na produkcje np 10 tysięcy egzemplarzy jakiegoś markowego towaru. Fabryka produkuje 12 tysięcy, z czego 10 tysięcy idzie tam gdzie powinno, a 2 tysiące trafia na tzw 'rynek wewnętrzny' Chin - ta sama jakość, ten sam producent. Jedyna różnica polega na tym, że te 10 tyś towaru sprzedawany na zachodzie za np 25$/sztuka a w Chinach 'nieplanowana' nadwyżka sprzedawana za 2,5$/sztuka. Co ciekawe całość dzieje się za cichym przyzwoleniem zleceniodawcy czyli zachodnich koncernów. W praktyce jak się okazuje nie ma żadnej gwarancji, że 'nieplanowane nadwyżki' nie trafiają na zachód. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Różnica 27.10.08, 11:40 Prawdopodobnie proporcje liczbowe są nieco inne. No i firma, która robi dla Nike a na rynku azjatyckim sprzedaje pod marką Mike, może stać się obiektem zakusów jakiegoś podrabiacza, który będzie podrabiał jej wyroby pod nazwą Hike. A kolei Hike też zacznie być podrabiana przez jeszcze innego i tak dalej. Ten "nieplanowane nadwyżki" trafiają na rynek UE przez wschodnią granicę Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
trv Re: Różnica 27.10.08, 14:23 Proporcje są ok ponieważ ocenia się, że średnio 20% produkowanego towaru to "oryginalne" podróbki czyli nadwyżki produkcyjne na rynek wewnętrzny. Korporacje mają nawet odpowiednie umowy na limity z fabrykami a sprzedawcą nie jest "markowa" firma tylko fabryka właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxxx No pewnie że ich wina 27.10.08, 10:37 Prawda jest taka że Chińczycy zabijają jakość, a najgorsze jest to że producenci w pogoni za zyskiem przenoszą produkcję do Chin. W tej chwili żyjemy w świecie jednej wielkiej chińskiej tandety. Coraz trudniej kupić coś co nie jest wyprodukowane w Chinach. Nikt mi nie wmówi że chińskie produkty są tanie tylko ze względu na tanią siłę roboczą. Są tanie bo są zrobione z badziewianych surowców i bez należytej staranności. Kto mi powie dlaczego chiński motocykl enduro kosztuje tyle co dobry rower czyli np 6000 PLN ? Dlaczego austriacki KTM kosztuje conajmniej 3 razy drożej ? Wystarczy sobie obejrzeć takiego "chińczyka" i człowiekowi odechciewa się na niego wsiadać .. Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 12:08 zdrowy_rozsadek78 napisał: > Wkurza mnie ta cała nagonka na towary z Chin... Proponuję używanie w domu chińskich łyżek z czarnego plastiku lub spożywanie szeroko opisywanego mleka w proszku tudzież (tak samo opisywanych) cukierków Cudberry... Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 13:04 Mam w domu masę rzeczy produkcji chińskiej, Ty zresztą także, chociaż pewnie nie uświadamiasz sobie jak wiele. Póki co jakoś z tym żyję i wydaje mi się, że gdybym wydawał kilkukrotnie więcej kupując tylko "firmowe" rzeczy, to jakość mojego życia by spadła - nie byłoby mnie stać na prywatnego dentystę czy na wakacje. W Chinach powstaje różnież Hi-Tech i to taki, o jakim w Polsce długo nie będziemy słyszeć. Choćby najbardziej zaawansowane algorytmy kompresji obrazu czy technika laserowa. I powstaje kilkukrotnie taniej niż w Europie. Problem nas jako klientów polega na tym, że dzięki nagonce medialnej kupimy te tanio wyprodukowane dobra od pośredników, którzy dodadzą ładny i znany napis, zapłacą za reklamę a my zostawimy im w zamian 80 % ceny towaru. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 14:03 >W Chinach powstaje różnież Hi-Tech i to taki, o jakim w Polsce długo >nie >będziemy słyszeć. tyle ze ten hitech to nic wiecej jak kopie produktow zachodnich tyle ze bardzo marne kopie dla przykladu chinski smart wyglada tak samo jak oryginalny tyle ze podczas wypadku zauwazyl bys sporaa roznice wtedy bys moze inaczej spiewal o chinskiej jakosci Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 14:12 Wiele firm deleguje do Chin prace nad nowymi produktami, zostawiając u siebie tylko marketing i sprzedaż. Kopiowanie produktów zachodnich jest w Chinach częstym zjawiskiem, gdyż w Chinach generalnie nie respektuje się własności intelektualnej. Moim zdaniem wyjdzie to im na zdrowie, gdyż obecnie USA ma tyle patentów, że praktycznie trzeba mieć dużo szczęścia, aby robiąc nowy produkt nie złamać kilku z nich. Mają nawet patent na latarki na diodach LED - wyobrażacie to sobie ? Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Jasne, znowu wina chińczyków 27.10.08, 22:40 > Wybuchł wadliwy akumulator i szkoda chłopaka. Dokładnie tak. Sam widziałem wkrętarkę z OBI, w której wskutek *zwarcia* wybuchł JEDEN akumulator 1.2 V (w każdej wkrętarce jest ich kilkanaście). Wywaliło obudowę, człowiek dostał odłamkiem w czoło. Szczęście, że nie w oko. W tej latarce pewnie było tak samo - to nie wina ładowarki, tylko konstrukcji latarki. Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <0-------------- 27.10.08, 10:13 Nie na darmo na kiepskiej jakości produkty mówimy "chińszczyzna".... Oczywiście na odszkodowanie od producenta nie ma szans... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: <0-------------- 27.10.08, 11:42 Dla konsumenta adresatem roszczeń jest ten, kto sprzedał. Sprzedawca ma wypłacić odszkodowanie a od kogo będzie dochodził regresji, to już jego problem. Takie jest prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: <0-------------- 27.10.08, 14:05 >Nie na darmo na kiepskiej jakości produkty mówimy "chińszczyzna".... >Oczywiście na odszkodowanie od producenta nie ma szans... to jest subtelna roznica pomiedzy produktem markowym robionym w chinach a produktem chinskiego producenta marki nie znanej nawet zbytnio nie wiadomo gdzie to zrobione i od kogo odszkodowania wymagac Odpowiedz Link Zgłoś
steinway 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chińs.. 27.10.08, 10:19 Fajnie, że pokazali, jak wygląda pogotowie. Zawsze się zastanawiałem, co to za białe samochody z tym niebieskim na dachu. Odpowiedz Link Zgłoś
seznam Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 27.10.08, 10:27 a ja zastanawiam się dlaczego w gazecie zamieścili lustrzane odbicie zdjęcia, no bo przecież tu chodzi o ambulans a nie snalubma. Nieprawdaż... Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 27.10.08, 10:31 seznam napisał: > a ja zastanawiam się dlaczego w gazecie zamieścili lustrzane odbicie zdjęcia, n > o > bo przecież tu chodzi o ambulans a nie snalubma. Nieprawdaż... Nie, nieprawdaż. Rozjerzyj się po ulicy: karetki pogotwia najcześciej mają z przodu "lustrzany" napis "ambulans" - po to, żeby kierowca widząc go "poprawnie" w lusterku wstecznym szybicje załapał o co chodzi i ustąpił z drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
seznam Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 09.11.08, 23:49 genialne, że też na to nie wpadłem. Szacun gościu. Odpowiedz Link Zgłoś
ogul_bobra A mojego kumpla gumka odchińskich majtek obrzezała 27.10.08, 10:29 A tak na serio, większość chińskich produktów nie spełnia żadnych norm cywilizowanego świata, no może za wyjątkiem kompów Lenovo. Sam kiedyś sprowadzałem chińską spożywkę i wiem, co piszę Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chińs... 27.10.08, 10:35 Źle to widzę, nie dość,że mały stracił oko, to pewnie nie dostaną odszkodowania. Powód taki, że użyli niewłaściwej ładowarki, co powoduje, że sprzedawca i producent umyją ręce :() Odpowiedz Link Zgłoś
araya Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 27.10.08, 11:17 A przesądzi o tym biegły-mierny. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 27.10.08, 11:35 Żle to widzi teraz to dziecko. Leclerc może być wtedy pozwany za sprzedaż bez odpowiedniej ładowarki - jeżeli ekspert wykaże, że informacje w instrukcji były niewystarczające i należało użyc ładowarki od producenta. Wypadki się zdarzają - ale zawsze musi być jakiś winny. Boga, diabła i czarownika żaden polski sąd nie sądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 27.10.08, 11:50 Ładowarka "właściwa" i "niewłaściwa" to pojęcia dla ćwierćinteligentnych prawników. Parametrami ładowarki (a właściwie zasilacza napięcia stałego) są: - napięcie wyjściowe - jego tolerancja - znamionowy prąd obciążenia - kształt wtyczki - i to wszystko. Jeśli parametry zasilacza są zgodne z parametrami zasilanego urządzenia, to zasilacz (no dobra, niech będzie ładowarka) jest dobrany prawidłowo. To, że np. na samochodach Renault jest slogan reklamowy "Renault wybrał oleje ELF", wcale nie znaczy, że nie można używać olejów marki np. Shell, BP czy Quaker State. Odpowiedz Link Zgłoś
cris33 Soecjakusta teoretyk L) 28.10.08, 07:13 zigzaur napisał: > Ładowarka "właściwa" i "niewłaściwa" to pojęcia dla > ćwierćinteligentnych prawników. > Parametrami ładowarki (a właściwie zasilacza napięcia stałego) są: > - napięcie wyjściowe > - jego tolerancja > - znamionowy prąd obciążenia > - kształt wtyczki > - i to wszystko. > > Jeśli parametry zasilacza są zgodne z parametrami zasilanego > urządzenia, to zasilacz (no dobra, niech będzie ładowarka) jest > dobrany prawidłowo. He he. Jeśli akumulator ładujesz w ciągu 2 godzin zamiast 24 to używasz większego prądu a akumulator rozgrzewa się bardziej, Akumulatory gorszej klasy mogą nie wytrzymać szybkiego ładowania. A co mówiła instrukcja do latarki, przeczytałeś artykuł? Odpowiedz Link Zgłoś
cris33 Re: Soecjakusta teoretyk L) 28.10.08, 17:41 A co mówi termodynamika o rozpraszaniu ciepła w układzie otwartym? Odpowiedz Link Zgłoś
lena11.pl Chińskie latarki, chińskie mleko, chiński czosnek 27.10.08, 11:14 Produkty znanych marek produkowane w Chinach mają wiekszą szansę być lepiej przebadane przed wejściem na rynek, bo firmy dbające o renomę, nie mogą sobie pozwolić na obniżanie jakości. Zaś wszystkie inne produkty "made in China" mają naprawdę ogromną szansę zagrozić naszemu zdrowiu. Dlatego dla własnego dobra powinniśmy lepiej czytać etykiety i przynajmniej w możliwym stopniu ograniczyć zakupy chiszczyzny - zwłaszcza spożywki (przy okazji wesprzemy rodzimą produkcję). Odpowiedz Link Zgłoś
anathema779 ... chińskie zabawki, ubrania i inne 27.10.08, 11:46 niestety, taka kontrola przeprowadzana jest chyba dość wybiórczo, wskazują na to wybuchające co jakiś czas afery jak ta z ołowiem w farbie użytej do produkcji zabawek dla najmłodszych dzieci. Gdyby kontrole były regularne, a towary zwracane producentom jako niespełniające norm, nie byłoby takich afer. I tej z latarką pewnie też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream Co z tego, że dystrybutor podkreśla certyfikaty? 27.10.08, 11:20 Może nimi sobie dupę podetrzeć - tyle są warte. Certyfikaty "bezpieczeństwa" są, ale oka nie ma. I to jest pewne, niestety. Za komuny było pod tym względem lepiej - musiało być świadectwo dopuszczenia do obrotu. Produkt przechodził testy. A dziś ? Ważniejsze dobro biznesmena, który się musi nachapać wprowadzając takie gó... na rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co z tego, że dystrybutor podkreśla certyfika 27.10.08, 12:07 Za komuny to się wykupywało wszystko, co znalazło się w sklepie a potem dorabiało się części lub wyposażenie. Za komuny bardzo popularny był ruch "zrób to sam", były nawet sklepy typu "składnica harcerska", gdzie można było (rzadko!) kupić proste narzędzia i materiały do majsterkowania. Ludzie sami przestrajali sobie radia (w celu zwiększenia ilości pasm fal krótkich), naprawiali i ulepszali samochody (nawet dziś trudno sobie wyobrazić ilość pomysłów do ulepszenia malucha). Pomysłodawca serialu McGyver być może pochodził z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
arzika a moim zdaniem to wina wadliwych akumulatorów 27.10.08, 11:33 dlaczego wszyscy się tak skoncentrowali na latarce, skoro to akumulatowy są z reguły przyczyną takich wybuchów? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: a moim zdaniem to wina wadliwych akumulatorów 27.10.08, 11:37 Powiadasz? A skazano kiedykolwiek akumulator? Podmiotem prawa jest człowiek, a nie akumulator. Winny może być tylko człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland konsument będzie mógł domagać się odszkodowania.. 27.10.08, 12:02 taaaa... 1,2,5 mln Euro czy raczej 10.000 pln ?? Ciekawe na ile wycenia oko dzieciaka + jego zdegradowane zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
nick1111 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chińs.. 27.10.08, 12:24 O tym się jeszcze głośno nie mówi, ale jedną z przyczyn obecnego kryzysu jest "chinoizacja" światowej gospodarki. Przeniesienie produkcji do Chin spowodowało drastyczne zubożenie byłej klasy średniej w Stanach i wielu krajach zachodnich przy nadmiernym bogaceniu się "przedsiębiorców". Systematycznie spada jakość towarów nawet renomowanych firm, które przenoszą tam produkcję. Europa i Ameryka zalewane są chińską tandetą, którą ludzie kupują, bo tania, i wyrzucają po tygodniu, bo nie działa albo się rozłazi. A jak ludzie nie kupią, to nie szkodzi - nawet jeśli towar trzeba wyrzucić, to i tak się jest do przodu na marżach rzędu 1000%. W rezultacie mamy jeszcze większe góry śmieci, często toksycznych. Mam nadzieję, że wkrótce Europa i Ameryka pójdą po rozum do głowy i coś z tym zrobią. Nie powinno to być zbyt trudne, biorąc pod uwagę, że średnio raz w tygodniu wybucha afera na temat szkodliwości chińskich produktów. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 27.10.08, 12:32 Złamali przynajmniej dwie zasady: 1. Ładowali 2h, a nie 24h 2. Zastosowali ładowarkę, która nie pochodziła od producenta. Podejrzewam, że w instrukcji była informacja, żeby używać tylko ładowarek i akcesoriów przeznaczonych dla tego modelu. Tak przynajmniej jest w przypadku 99% urządzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
mamba234 Inny przykad ... 27.10.08, 13:17 Kupiam kiedyś dziecku lornetkę - zabawkę. Po chwili płacz " mamusi mam coś w oczku". Na szczęście odłamany element udało się wyciągnąć, zanim dziecko wtarło go sobie w oko. Napisałam maila do producenta ( z dokumentacją fotograficzną ) i co ??? Wielkie NIC. A firma chlubiła się na swojej stronie internetowej, że "Qualität ist für uns sehr wichtig " - mała podpowiedź o jaką firmę chodzi ... Już widzę tą ich "jakość". Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_rozsadek78 Re: 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chi 27.10.08, 13:15 Większość latarek ma szybkę z pleksi, więc był to pewnie akumulator. Zapewne mostek prostowniczy był zrobiony z elementów dysktretnych i któraś dioda została wlutowana w złym kierunku a prąd zmienny nagrzał elektrolit i wszystko zaczęło gazowac aż wybuchło. Tak tylko spekuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
zinajda47 9-latek z Podhala stracił oko w eksplozji chińs... 27.10.08, 14:11 O ile można wywnioskować z treści notatki, wybuch latarki (a właściwie akumulatora) mógł być spowodowany niewłaściwą ładowarką. Akumulatory litowe muszą być ładowane w specjalny sposób (nie pamietam dokładnie jak, PT Elektrycy, pomóżcie!). Piszę to nie aby usprawiedliwiać kitajców, ale aby przestrzzec przed eksperymentami z ładowaniem akumulatorków (wiedza mamy poszkodowanego mogła być niewystarczająca!). Odpowiedz Link Zgłoś
cris33 Akumulatory litowe 28.10.08, 07:18 zinajda47 napisał: > Akumulatory litowe Zastanów się, ile kosztuje akumulator litowo-jonowy i ładowarka do niego. Zastanów się, ile musiałaby kosztować latarka. Zastanów się, czy ktoś by kupował chińskie produkty w takiej cenie A potem chlapnij jakiś komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
socca __kupujcie chińszczyzna-będziecie piękni i zdrowi_ 27.10.08, 14:34 czajniki chińskie z rączkami z toksycznego plastiku (po nagrzaniu ulatniją się toksyny) przybory kuchenne, patelnie, zabawki, jedzenie, latarki itd itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
socca ___Uwaga!!!Wkrótce będą też chińskie samochody____ 27.10.08, 14:36 zapomniałem dodać, że chińska motoryzacja stoi na tym samym poziomie, co chińskie latarki. Odpowiedz Link Zgłoś
czyngis_chan Jak to w GW. Trzeba akcentować "chińskie". 28.10.08, 08:42 Chiny to taka gazetowa "oś zła". Odpowiedz Link Zgłoś
oknad nie kupuje chińszczyzny, a to nie takie proste 29.10.08, 08:42 Od jakiegoś miesiąca postanowiłam nie kupować chińszczyzny. Powód jest prosty - jako świadomy klient nie mogę swoimi zakupami potwierdzać ze wszystko jest ok - bo chińskie produkty NIE SĄ OK!!! Że niby markowe produkowane w Chinach lepsze - nie prawda - prawdopodobieństwo że wewnetrzna kontrola jakości wychwyci wpadke, jest wieksza, ale nie ludzmy sie - w tym kraju nie rzadzi wolny rynek i nie ma instytucji z prawdziwego zdarzenia ktore weryfikowalyby jakosc produktow. Jest natomiast olbrzymie parcie na kase i dla kasy sa gotowi nawet truc dzieci. Co do zakupów - jest trudno, tym bardziej ze mam male dziecko i proaktycznie wszystko dla dzieci jest z Chin... Coz najwyzej bede sama szyla mu ubranka, oby nie z chinskiej bawelny. Czytanie metek, męczenie sprzedawców pytaniami, bo nie ma dobrej informacji na etykietach, słanie maili do wystawiąjących na allegro.... A ze do tego pracuje w zawodzie "technicznym" jest tym bardziej trudno, bo kupa sprzetu pochodzi z Chin, na szczescie nie wszystko. Jesli ktos jest w podobnej sytuacji i przeszedl juz kawalek drogi, moze podzielic sie adresami sklepow czy producentow robiących rzeczy not made in china, bardzo prosze o podzielenie sie w tym watku ta wiedza z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś