Dodaj do ulubionych

Kundera i Wałęsa

28.10.08, 02:16
malutcy beda szukac co zostalo zrobione zle, ja zawsze bede
dziekowal panu lechowi walesie za to czego on dokonal (razem z
innymi)
Obserwuj wątek
    • easy.teraz Kundera i Wałęsa 28.10.08, 06:26
      Zgadzam się... obie sprawy nie są identyczne!! Spory wokół
      przeszłości Wałęsy są echem brudnej walki politycznej w Polsce.
      Przeszłość Kundery jest ciekawostką medialną?
      • weteran.konspiry W działaniach Min. Prawdy czuć oddech ze wschodu. 28.10.08, 10:29
        "Kultura polityczna" dzisiejszych inkwizytorków nie zaskakuje, jeżeli się
        pamięta, że zostali oni uformowani mentalnie przez imperium rosyjskie.
        System perwersyjnych kampanii oczerniania przeciwników (prawdziwych lub
        wyimaginowanych) carska ochrana doprowadziła do perfekcji już w XIX wieku. Stosy
        "kompromatów" będące stałym elementem krajobrazu politycznego w dzisiejszej
        Rosji dowodzą, że tradycja ma się świetnie.
        Na nieszczęście dla nas, nie tylko w Rosji.

        Przykra sprawa, ale nie wystarczy publicznie przechwalać się uwielbieniem dla
        "Czarodziejskiej góry", żeby należeć do kultury zachodniej.
    • urtasa prawda albo prawda 28.10.08, 09:06
      Wielce niebywały Panie Redaktorze, wzrusza i roztkliwia Pańskie umiłowanie
      prawdy. Tak, najprawdziwsze jest to, że najbardziej znanym Polakiem jest
      Wałęsa, nie zaś jakiś tam Wojtyła. Dokumenty, na które się Pan powołuje, nie
      przeczą temu, a ponadto można było ujrzeć: gdzie tylko pojawił się Wałęsa, tam
      przy nim setki tysięcy ludzi, czasem i kilka milionów, podczas gdy przy
      Wojtyle zaledwie z kilkaset osób.

      Rzeczywiście, sprawa Bolka wybuchła dopiero teraz albo niedawno, nie zaś... 20
      lat temu. Tak, trzeba przyznać, że nie było żadnego posiedzenia Sejmu, na
      którym przedstawiono tzw. listę Macierewicza i nie było potem eliminacji rządu
      Olszewskiego.

      Ps. Dwadzieścia lat temu był rok 1988... Kto wówczas miał dostęp do
      komunistycznych archiwów, skoro jeszcze nie było wyborów z 4 czerwca 1989,
      czyżby A. Michnik już wtedy do teczek zaglądał? Po co mu były potrzebne
      ubeckie plotki? Czemu do nich tak gnał...
      • aa_6 Re: prawda albo prawda 28.10.08, 11:06
        Przecież "łże-bracia" Kaczyńscy wyznali publicznie - w osobie
        Jarosława - że już w czasie pierwszej kampanii prezydenckiej, a może
        nawet wcześniej, wiedzieli o "Bolku", tylko nic nie mówili, bo tak
        bardzo chcieli zdobyć władzę... (To niemal cytat z niedawnej
        wypowiedzi J. Kaczyńskiego).
        • ursynow95 Re: prawda albo prawda 28.10.08, 11:53
          aa_6 napisała:

          > Przecież "łże-bracia" Kaczyńscy wyznali publicznie - w osobie
          > Jarosława - że już w czasie pierwszej kampanii prezydenckiej, a
          może
          > nawet wcześniej, wiedzieli o "Bolku", tylko nic nie mówili, bo tak
          > bardzo chcieli zdobyć władzę... (To niemal cytat z niedawnej
          > wypowiedzi J. Kaczyńskiego).

          BLIZNIAKI WSZYSTKO WIEDZA NAJLEPIEJ. MOZE TATUS IM NADAWAL?
          WIADOMO KTO W TAMTYCH CZASACH MOGL GRAC W FILMIE. TYLKO PROTEGOWANI.
          WIADOMO, ZE W TAMTYCH CZASACH WSZYSTKO MOZNA BYLO SPREPAROWAC.
          ALE BRACIA CHCIELI WLADZY - PO TRUPACH A DO CELU.
          NIE BYLEM SYMPATYKIEM WALESY, ALE TERAZ GO BRONIE
          BO DAWNI KOLEDZY Z ZAWISCI i ZAZDROSCI GO OPLUWAJA.
          A TEGO NIENAWIDZE
    • evident tylko mali, podli i zawistni ludzie 28.10.08, 11:55
      potrafią tak czynić
    • vvoitek Re: Kundera i Wałęsa 28.10.08, 12:56
      Niestety, ten artykuł jest kolejnym wielkim rozczarowaniem.
      Stawianie nas przed wyborem: albo zaufamy zafajdanym komuchom, albo zapomniemy o
      przeszłości, jest po prostu nieuczciwe.
      Na jakiej podstawie mielibyśmy pisać historię wszystkich innych historii,
      analizując przy tym przeszłość na podstawie niedoskonałych, często fałszowanych
      źródeł, nierzetelnych sprawozdań, nieuczciwych świadków i słabej pamięci
      uczestników, a w tym przypadku uznać, że to było dawno, oni byli młodzi, świat
      był inny i nie sposób dojść do jakichkolwiek sensownych wniosków?
      Czy to, że coś było prawdą obrzydliwą, albo trudną do zrozumienia, albo
      wieloznaczną, oznacza, że nie powinniśmy do tego podchodzić?

      Polecam książkę Petera Esterhazego "Wydanie poprawione".
      • bogiemslawiena Re: Kundera i Wałęsa 28.10.08, 13:24
        Gdzie Rzym a gdzie Krym?!?
        Jak można porównać Wałęsę półgłówka do Kundery?
    • aekielski Kundera i Wałęsa 28.10.08, 13:23
      Wymienieni w temacie są wielcy,a więc kłują w oczy maluczkich i są świetnym materiałem w walce politycznej.Minęło 18 lat,a my dalej w teczkach grzebiemy,przyjmując za pewnik,że to co zawierają,to święta prawda.
      • nonna2 Kundera-Niezmierna lekkość bytu? 28.10.08, 14:03
        Niezmierna lekkość bytu?
        Może teraz Kundera napisze po tych doświadczeniach w kapitaliżmie: Niezmierna
        ciężkość bytu!
        • sclavus Re: Kundera-Niezmierna lekkość bytu? 28.10.08, 14:33
          nonna2 napisała:

          > Niezmierna lekkość bytu?
          > Może teraz Kundera napisze po tych doświadczeniach w kapitaliżmie:
          Niezmierna ciężkość bytu!

          A może wolałabyś coś o ociężałości umysłowej? Poza tym, nie mając
          takiego doświadczenia jak Kundera, byłoby ci łatwiej samej coś
          napisać. Tytuł, bez pretensji do praw autorskich, już ci
          podsuwam: "Wymierna nielekkość bytowania" - nie sądzisz, że to godne
          zinteresowania się?
          • nonna2 Re: Kundera-Niezmierna lekkość bytu? 29.10.08, 19:43
            sclawus:
            [...]Poza tym, nie mając takiego doświadczenia jak Kundera, byłoby ci łatwiej
            samej coś napisać. Tytuł, bez pretensji do praw autorskich, już ci podsuwam:
            "Wymierna nielekkość bytowania" - nie sądzisz, że to godne
            zinteresowania się?"

            sclawusie... Doświadczenia mam, może nie w takim wymiarze jak Kundera, bo nigdy
            nie zaznałam "lekkości bytu"...Mówisz napisz sama. OK! Już sie robi, właśnie
            wydaję trzecią książkę! A za prawa autorskie do Twego tytułu - serdeczne dzięki.
            Nie ma on dla mnie wartości.
            PS
            Tak na marginesie. "Niezmirna ciężkośc bytu" to cytat z mojej pierwszej książki.
            Zgadnij jakiej.
    • pumpernik Za co potępiać Kunderę? 28.10.08, 17:33
      Kundera zakapował dezertera z Akademii Wojskowej, zwerbowanego i przerzuconego
      następnie do Czechosłowacji amerykańskiego agenta.
      To za co ma być potępiany?
      Zaangażowanie w walkę o wolność, a bycie szpiegiem to dwie różne sprawy.
    • malpa-z-paryza Kundera 28.10.08, 18:42
      Kundera to pisarz czeski,a nie francuski, to ze zyje i mieszka w
      Paryzu i pisze po francusku to nie znaczy jest francuzem, zreszta on
      NIGDY nie mowil, ze jest francuzem!
    • dalarna Kundera i Wałęsa 28.10.08, 20:12
      Opinie o Lechu Wałęsie kreowane są z bardzo silnym akcentem
      socjotechniki.Stworzony został obraz na potrzeby geopolityczne w określonym
      celu. Jednak uważam,że wraz z dotarciem do tego tematu poważnych i
      niezależnych(sic!) historyków znaczenie i wielkość Lecha Wałęsy przyjmie realną
      postać.Warunkiem takich badań jest zupełne zignorowanie zasobów IPN.
    • tetradrachma Nie wiem co zrobił Kundera, ale wiem, co 28.10.08, 21:31
      uczynili bracia Kaczyńscy aby opluć Wałęsę. Przeto ich małość ich
      podłość mnie nie tylko smuci, ale mam odruch wymiotny.
    • wlody1 Kundera i Wałęsa czyli mamy problem 29.10.08, 00:36
      Moim zdaniem mamy wielki problem.Problemem tym jest uczciwa ocena
      tych postaci.Nie mam tu na mysli Ich dokonań bo te wszyscy znają,ale
      Ich jako postaci.To co się stało czyli ujawnienie pewnych dokumentów
      wprowadziło wielki zamęt.Mnie trochę wywróciło ocenę ludzi i
      świata.Mamy przypadki ludzi wielkich których wielkość stanęła pod
      znakiem zapytania.Przywołam tutaj postać prof.Wolszczana.Nikt
      rozsądny nie powie że to mały człowiek.Dla mnie to że był
      wspólpracownikiem UB ma znaczenie i to negatywne.Ale też Pan
      prof.potrafił okazać się człowiekiem na poziomie i przyznać się.Tym
      niejako zmniejszył niechętną ocenę,pokazał że nie jest mały.Czy
      Wałęsa był Bolkiem? Tego na pewno nie wiemy.Wie to Wałęsa.Wiedzą tez
      Ci którzy byli przy tym bezpośrednio,ale tym na pewno nie
      uwierzę.Mówi się że w każdej plotce jest odrobina prawdy.Czy w tej
      sytuacji tak jest?Takie pytanie zadaje sobie bardzo wielu ludzi.Dla
      mnie niejasnośc zachowania Lecha Wałęsy jest bardzo
      zastanawiająca.Ale to nie dowód!A że za tym stoją Kaczyńscy to jest
      oczywiste.I to też jest powód do podważenia niektórych tez...
      Czy Kundera którego książki są cudowne też się ześwinił?Nie wiemy na
      pewno.Ale też Jego dokonania są zupełnie inne.I nawet jeżeli był to
      nadal jego książki pozostaną cudowne.Bo co to tak naprawdę zmienia?
      Natomiast w przypadku Wałęsy zmienia i to bardzo.Jego "wielkość"
      oparta jest na nieskazitelności i jeżeli ta nieskazitelność została
      podważona to tak samom jest z Jego wielkością.
      Smutne to wszystko jest.Smutne w każdej z możliwości.I żadne
      rozsądne myślenie tu nie pomoże...I nawet w tej sytuacji nie możemy
      stwierdzić że czas leczy rany.Poczekajmy zatem na rozwój wydarzeń bo
      teraz cokolwek byśmy nie powiedzieli to będzie źle...
    • ak8131 Kundera,Wałęsa,Unger to mordy wychylajace sie zza 29.10.08, 02:17
      grubej kreski. Niech dziekuja takiemu jak oni sami Mazowieckiemu, ze
      im dal sie za czym schowac, bo juz dawno dostaliby tasakiem miedzy
      oczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka