Dodaj do ulubionych

Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial...

    • profanum_vulgus Stary grzyb zasłabł, zjechał na drugi pas i 30.10.08, 11:10
      spowodował wypadek. Co tu dużo gadać.
      A stalinowska prokuratura dba o swoich
      ludzi. Przecież Geremek należał do PZPR
      i był wzorowym komuchem.
    • tbarbasz Polska i Austria 30.10.08, 11:13
      Pan Geremek zginął 13 lipca.
      Pan Haider - 12 października.
      15 października w Austrii podano, że p.Haider był pijany (1,8 prom.) i jechał
      ponad 140 km/h w obszarze z zakazem 70 km/h.
      A w Polsce? Śledztwo trwa, prokuratura "intensywnie" pracuje, biegli się
      spierają etc...
      I podobno w Polsce jest Państwo Prawa i Demokracja, w której nie ma
      równiejszych...
      Na zdjęciach porównać uszkodzenia Mercedesa Geremka i Phaetona Haidera. Zbyt
      wolno to p.Geremek nie jechał. Informacji, o zawartości alkoholu we krwi też
      nie podano (a chcą robić dodatkowe badania :) ).
      A kogo obchodzi jakiś tam kierowca Ducato? "Świętości nie szargać, bo trza,
      aby Święte były".
      Polska nadal także mentalnie trwa w "prawie" Wschodu - "Wadza ma zawsze rację"
      i "wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze".
      Prasa (wolna i demokratyczna) też jakoś siedzi cicho - nic nie słychać o
      "śledztwach dziennikarskich".
      • rooboy Re: Polska i Austria 30.10.08, 11:18
        tbarbasz napisał:

        > Pan Geremek zginął 13 lipca.
        > Pan Haider - 12 października.
        > 15 października w Austrii podano, że p.Haider był pijany (1,8
        prom.) i jechał
        > ponad 140 km/h w obszarze z zakazem 70 km/h.
        > A w Polsce? Śledztwo trwa, prokuratura "intensywnie" pracuje,
        biegli się
        > spierają etc...
        > I podobno w Polsce jest Państwo Prawa i Demokracja, w której nie ma
        > równiejszych...
        > Na zdjęciach porównać uszkodzenia Mercedesa Geremka i Phaetona
        Haidera. Zbyt
        > wolno to p.Geremek nie jechał. Informacji, o zawartości alkoholu
        we krwi też
        > nie podano (a chcą robić dodatkowe badania :) ).
        > A kogo obchodzi jakiś tam kierowca Ducato? "Świętości nie szargać,
        bo trza,
        > aby Święte były".
        > Polska nadal także mentalnie trwa w "prawie" Wschodu - "Wadza ma
        zawsze rację"
        > i "wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze".
        > Prasa (wolna i demokratyczna) też jakoś siedzi cicho - nic nie
        słychać o
        > "śledztwach dziennikarskich".


        haider byl kontrowersyjnym politykiem - geremek tez,
        haider zginal w wypadku samochodowym - geremek tez,
        haider jechal za szybko i po pijaku - geremek tez nie...
        • maaac Re: Polska i Austria 30.10.08, 13:51
          Jeżeli Ty zawsze jeździsz po pijaku i za szybko to każdy inny Polak
          musi tak jeździć?
          Masz jakieś dowody na to że Geremek był pijany? Czy to tylko
          chciejstwo?
          • rooboy maaac, cafe freddo i to szybko 30.10.08, 16:52
            bo u ciebie znowu goraco pod kolnierzem....

            1. przeciez napisalem, ze uwazam, iz geremek nie jechal za szybko i
            nie byl pijany, nie zauwazyles???

            2. twoje insynuacje nt mojego jezdzenia sa bezpodstawne, zeby nie
            powiedziec dosadniej... tu, gdzie mieszkam, maximum w ciagu miesiaca
            takiego jezdzenia (a najprawdopodobniej duzo szybciej) stracilbym
            prawo jazdy na rok a moze nawet na trzy, zas w polsce dostaje sie
            mandat 1000zl (jak ci od porsche), dlatego ci, ktorych na to stac,
            maja prawo w doopie... ciekawe, czy geremek tez mial prawo w tym
            samym miejscu na chwile przed wypadkiem...

            3. geremek to nie byl "kazdy inny polak"... szczerze mowiac, nie do
            konca wiadomo, czy on faktycznie polak czy tez moze przedstawiciel
            jakiejs innej narodowosci...

            4. i don't give a damn, czy geremek byl pijany, czy tez nie... ale
            dopoki prokuratura nie zmieni swego stosunku do tej sprawy i dopoki
            szczerze i otwarcie nie wyjasni spoleczenstwu prawdziwe okolicznosci
            tego zdarzenia, pytania nt jego trzezwosci, szybkosci jazdy oraz co
            w tamtej chwili robila jego "asystentka" beda wyplywac na
            powierzchnie przy kazdym wspomnieniu o geremku lub jego wypadku...

            przemysl to sobie i jesli uznasz, ze powyzszy post nie jest dla
            twojej delikatnej natury zbyt obrazliwy, to mozesz odpowiedziec...
            nie chce byc powodem kolejnego cafe freddo, ktore powinines dzisiaj
            wypic....

            • maaac Odpowiedź godna Rooboy'a 30.10.08, 23:55
              jak zwykle (to dla mnie coś jak synonim idioty).
              • rooboy Re: Odpowiedź godna maaaca 31.10.08, 07:04
                jasne, maaac... jak sie koncza argumenty (a tobie koncza sie zwykle
                bardzo szybko), to jeszcze zostaja inwektywy....typical maaac.
                • maaac Re: Odpowiedź godna maaaca 31.10.08, 09:06
                  Jak skończysz z cafe fredo przestanę mieć cię za idiotę.
                  • rooboy Re: Odpowiedź godna maaaca 31.10.08, 14:19
                    maaac napisał:

                    > Jak skończysz z cafe fredo przestanę mieć cię za idiotę.


                    szczerze mowiac, maaac, and will all due respect, mam w nosie, za
                    kogo mnie masz... uzywajac inwektyw jako sposobu argumentacji sobie
                    wystawiasz swiadectwo, a nie mnie... ode mnie pod swoim adresem
                    inwektyw nie slyszysz, a cafe freddo, jak juz kiedys pisalem, podaje
                    sie na zimno, co czasami powinno ci dobrze zrobic, gdy sie za bardzo
                    goraczkujesz na ten temat czy inny... wolisz, zebym w przyszlosci
                    sugerowal zimny prysznic????
                    • maaac Re: Odpowiedź godna maaaca 31.10.08, 15:00
                      Potwierdziłes tylko moją tezę. Jesteś idiotą.
                      • rooboy Re: Odpowiedź godna maaaca 31.10.08, 15:05
                        maaac napisał:

                        > Potwierdziłes tylko moją tezę. Jesteś idiotą.


                        przeczytaj moj poprzedni post jeszcze raz, bo ty sam potwierdziles
                        swoj wlasny post, ze normalne rzeczy do ciebie nie docieraja...
                        zimny prysznic???
      • metall Re: Polska i Austria 30.10.08, 11:32
        tbarbasz napisał:

        > I podobno w Polsce jest Państwo Prawa i Demokracja,

        W Polsce, a szczególnie w Polakach jest głęboko zakorzeniony socjalizm, czego
        dowodem jest Twój powyższy tekst.
        Demokracja wyklucza państwo prawa i państwo prawa wyklucza demokrację. Prawo
        stanowione przez większość i przez tą samą lub inną większość zmieniane
        dowolnie, to już nie prawo tylko lewo.
    • oelefante Geremek a Haider. W Austrii od razu było wiadomo, 30.10.08, 11:24
      dlaczego znany polityk zginął. U nas kręci się, by wybielić znanego polityka.
    • uburama Trzeba natychmiast wydobyć nazwiska i adresy jego 30.10.08, 12:16
      wspólników.
    • michal00 No patrzcie panstwo co za swinia 30.10.08, 12:26
      "Sołtysiak liczy, że profesor zostanie uznany winnym wypadku.
      Wówczas ubezpieczyciel wypłaci rodzinie poszkodowanego
      odszkodowanie. Jak informuje "Polska", mężczyzna wskutek wypadku
      pozostaje bezrobotny. Nie mógł podjąć pracy, ze względu na
      konieczność rehabilitacji."


      Sam Profesor Geremek uczynil mu zasztyt raczac zderzyc sie z jego
      samochodem, a temu jeszcze odszkodowan sie zachciewa... Nie miesci
      mi sie w glowie, ze w naszym kraju mozna posmiertnie imputowac wine
      Profesorowi Geremkowi i to calkowicie bezkarnie. Prokuratura powinna
      cos z tym zrobic.
    • anna-888 Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłanial.. 30.10.08, 12:35
      Wiele nieprawidlowosci i typowe ukrywanie faktow. Czy to byl
      wypadek - bo ja w to nie wierze !!

    • grisza14 Prosty czlowiek w zderzeniu z usluznym aparatem 30.10.08, 12:36
      dochodzeniowym nie ma najmniejszych szans.Pani prokurator do spoly z
      lokalnym sedzia przypucuje mu wpierw kare za skladanie falszywych
      zeznan po raz pierwszy, a nastepnie po raz drugi za ich
      odwolanie.Nastepnie okaze sie, ze jego Ducato mial wprawdzie wazny
      przeglad techniczny, ale mial taka wade, ze przyciagal samochody
      jadace z naprzeciwka na swoj pas ruchu i powodujac w ten sposob
      wypadki probowal wyludzic odszkodowanie.A pytanie jest proste, kto
      krecil sie ( niekoniecznie osobiscie, mozna tez przez telefon ) przy
      sledztwie i jakie byly w tej sprawie odgorne polecenia?
    • maaac "Wina Geremka" 30.10.08, 14:37
      Czegoś nie rozumiem. Jeżeli nastąpiło uszkodzenie samochodu, którym
      jechał Geremek lub on sam stracił panowanie nad samochodem z powodów
      zdrowotnych (zasłabnięcie, zawał itp.) to z jednej strony bez
      wątpienia to on był czynnikiem powodującym wypadek, a z drugiej trudno
      go o cos oskarżać, że "zawinił".
      Czyżby ubezpieczyciel chciał wypłacić odszkodowanie dopiero jak zrobi
      się z Geremka pirata drogowego czy alkoholika?
      Dla czego miała by niby prokuratura bronić Geremka przed "winą"
      spowodowaną czynnikami zewnętrznymi? Co ma osiągnąć negując fakt, że
      świadek widział jak samochód Geremka zjechał na sąsiedni pas? Skoro
      się tam znalazł to musiał zjechać?
      Stawiam raczej na to że ubezpieczyciel kręci i nie chce poszkodowanym
      wypłacić pieniędzy to oni zaczęli wymyślać nie stworzone rzeczy byle
      jakoś pieniądze otrzymać.
      • rooboy Re: "Wina Geremka" 30.10.08, 17:00
        maaac napisał:

        > Czegoś nie rozumiem. Jeżeli nastąpiło uszkodzenie samochodu,
        którym
        > jechał Geremek lub on sam stracił panowanie nad samochodem z
        powodów
        > zdrowotnych (zasłabnięcie, zawał itp.) to z jednej strony bez
        > wątpienia to on był czynnikiem powodującym wypadek, a z drugiej
        trudno
        > go o cos oskarżać, że "zawinił".
        > Czyżby ubezpieczyciel chciał wypłacić odszkodowanie dopiero jak
        zrobi
        > się z Geremka pirata drogowego czy alkoholika?
        > Dla czego miała by niby prokuratura bronić Geremka przed "winą"
        > spowodowaną czynnikami zewnętrznymi? Co ma osiągnąć negując fakt,
        że
        > świadek widział jak samochód Geremka zjechał na sąsiedni pas?
        Skoro
        > się tam znalazł to musiał zjechać?
        > Stawiam raczej na to że ubezpieczyciel kręci i nie chce
        poszkodowanym
        > wypłacić pieniędzy to oni zaczęli wymyślać nie stworzone rzeczy
        byle
        > jakoś pieniądze otrzymać.

        a ja stawiam na to, ze masz racje.... geremek niewinny, winny -
        soltysiak...

        btw. czy sekcja zwlok geremka przypadkiem nie wykazala, ze zawalu
        lub innych zaslabniec nie mial, zas experci potwierdzili, ze jego
        merk byl w pelnej sprawnosci technicznej??? podejrzewasz lekarzy czy
        bieglych o malwersacje??? skoro oni moga krecic, to dlaczego
        soltysiak nie moze, jak "kazdy inny polak"???
        • maaac Re: "Wina Geremka" 30.10.08, 23:57
          Sekcja zwłok nie wykazująca zasłabnięcia......... no cóż godne
          nagrody Nobla jeśli ktoś osiagnie takie zdolności diagnostyczne.
      • georg_l Re: "Wina Geremka" 30.10.08, 19:11
        Naprawdę wierzysz że w sprawie o której z góry wiadomo że długo
        będzie o niej głośno jakikolwiek ubezpieczyciel pozwoliłby sobie na
        robienie jakichkolwiek problemów z wypłatą odszkodowania gdyby
        absolutnie nie musiał?
        Z ubezpieczeniem sprawa jest stosunkowo prosta, żeby można było
        wypłacić odszkodowanie poszkodowanemu z polisy Geremka konieczne
        jest stwierdzenie że sprawcą wypadku był Geremek. Bez tego
        ubezpieczyciel nie ma możliwości wypłaty odszkodowania. Jak tylko
        zostanie ustalone że Geremek był sprawcą to odszkodowanie zostanie
        natychmiast (albo i jeszcze szybciej) wypłacone.
        Problemem jednak jest to że dla wielu myśl że to Geremek mógłby być
        sprawcą (a już nie daj Boże zawinionym) jest tak trudna do
        zaakceptowania że wszystko się komplikuje.
        • maaac Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 00:05
          Tak wierzę. Jak widać to robią.
          Powiedz mi jak ma ucierpieć godność Geremka gdyby był niezawinionym
          sprawcą wypadku? Nie rozumiem tego. Rozumieją to tylko ci co
          sugerują że prokuratura mataczy.
          Dla mnie to jest niepojęte - słabości ludzkie to normalna rzecz.
          Geremek już na tym nie ucierpi bo "utrata zniżek" nie jest dla niego
          jakąś stratą. Więc niby co miało by powodować takie zachowanie ze
          strony jego mitycznych "obrońców"?
          Słabość to coś niestosownego dla takich "ideałów jak Putin czy
          Kaczyńscy. Oni nie chorują, nie mają zawałów, czy kłopotów... no
          wszyscy wiemy z czym. Geremek był normalnym człowiekiem i nikt z
          niego (prócz jego wrogów) nie robi jakiegoś świętego ideału
          odpornego na tego typu przypadłości.

          A co do ubezpieczycieli. Wierzysz w uczciwość tych ludzi? Wierzysz
          że oni kogokolwiek się boją? W tym krytyki prasy? Zobacz zresztą jak
          sprytnie jest przenoszona wina z nich na prokuraturę.
          • rooboy Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 07:07
            maaac napisał:

            > Dla mnie to jest niepojęte - słabości ludzkie to normalna rzecz.


            no wlasnie, maaac... normalne rzeczy sa dla ciebie niepojete...

            a w tej sprawie, zdaje sie sugerujesz, ze winni soltysiak,
            ubezpieczalnia, prokuratura, zas niewinny - geremek...
            • maaac Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 09:17
              > no wlasnie, maaac... normalne rzeczy sa dla ciebie niepojete...
              >
              > a w tej sprawie, zdaje sie sugerujesz, ze winni soltysiak,
              > ubezpieczalnia, prokuratura, zas niewinny - geremek...
              Czego winny? Tego że Sołtysiak nie dostał kasy? Tego, że oskarża
              się prokuraturę o manipulację? Geremek z nieba pociąga za sznurki by
              sprawę motać?

              Jeżeli byłby pijany dlaczego porokuratura by nie powiedziała że
              miał zawał (jeżeli uważasz że ma skłonności do kłamania). Sprawa by
              była zamknięta, poszkodowany by dostał pieniądze. Tak samo łatwo
              zwalić sprawę na naturalne uszkodzenie pojazdu - zmęczenie materiału
              itd. - taklie sprawy się zdarzają i nikomu z tego powdu korona z
              głowy nie spada.

              Jeszcze raz potrafisz mi wytłumaczyć jaki interes miała by
              prokuratura w motaniu w ten, a nie inny sposób sprawy? Jaki ma
              ubezpieczyciel czy Sołtysiak chyba jest oczywiste dla każdego. Ale
              prokuratura ma tysiące mozliwości innego bezbolesnego zatarcia
              śladów jezeli kiedykolwiek by takie istniały, a oni byli by kłamcami.
              • georg_l Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 09:47
                To tylko Ci się tak wydaje że prokuratura może wprost kłamać.
                Fałszowanie dowodów jest poważnym przestępstwem a w tym wypadku nie
                dałoby się całości utrzymać w tajemnicy. Za dużo ludzi wiedziałoby
                że to nieprawda.
                Gdyby sfałszowano dowody to wszyscy ci którzy by o tym wiedzieli
                mieliby obowiązek o tym donieść, jeżeli podważa się badanie biegłego
                (robiąc np. następne) to biegły nie za bardzo może publicznie głosić
                że tak naprawdę to sprawa wygląda inaczej.
                • maaac Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 10:15
                  Czy szansa sfałszowania dowodów jest łatwiej udawadnialna niż próba
                  nakłaniania świadka do fałszywych zeznań?
                  Jedno i drugie to ewidentne przestępstwo. Jedno robi się
                  wśród "swoich", w drugie zamieszana jest osoba "z zewnatrz" -
                  świadek.
                  Jeżeli sfałszowane wyniki badań biegłego doprowadziły by do
                  rozstrzygnięcia, które "wszystkich zadowala" - dlaczego miały by być
                  wykonane powtórne?
                  Teraz druga sprawa - skoro twierdzisz że nalezy ufać wynikom badań
                  specjalistów to Geremek był trzeźwy, nie zasłabł, samochód miał
                  sprawny. Więc kto spowodował wypadek? Więc po co te podejrzenia
                  skierowane przeciwko Geremkowi?
                  • georg_l Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 11:33
                    No właśnie to mnie zastanawia, dlaczego wykonuje się powtórne
                    badania. Dlaczego banalnie prosta sprawa nie może zostać zakończona.
                    Chyba zgodzisz się że coś tu nie gra? Nie wiem co, ale coś jest nie
                    tak jak powinno.
          • georg_l Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 08:34
            Co robią?
            By można było wypłacić odszkodowanie z polisy Geremka konieczne jest
            stwierdzenie że sprawcą wypadku był Geremek! Sprawa jak widać ciągle
            jest w toku (dlaczego?!?) więc ubezpieczyciel nie ma podstaw do
            wypłaty odszkodowania. Nie można wypłacić odszkodowania z polisy
            Geremka jeśli nie jest pewne kto był sprawcą wypadku!!!

            Pytasz jak ucierpiałaby godność Geremka gdyby był niezawinionym
            sprawcą wypadku – świetne pytanie. Otóż godność Geremka w ogóle by
            nie ucierpiała! Teraz należy zadać sobie następne pytanie, skoro
            przyznanie że Geremek jest sprawcą wypadku nie zaszkodzi jego
            godności a z ujawnionych faktów wynika że sprawa jest banalnie
            prosta (jak setki podobnych) to dlaczego wszystko tak długo trwa i
            dlaczego tyle tu jest różnych wątpliwości? Jedyną racjonalną
            odpowiedzią jest to że w rzeczywistości sprawa nie jest tak banalnie
            prosta jak się przedstawia i są jeszcze jakieś inne fakty które
            dotychczas nie zostały ujawnione.

            Na koniec sprawa ubezpieczycieli.
            Nie wierzę w ich uczciwość, wierzę jednak że mają specjalistów od
            marketingu i PR. Wierzę też że wspomniani specjaliści powiesiliby
            każdego z pracowników ubezpieczyciela który w tak głośnej sprawie
            spróbowałby coś kręcić z wypłatą należnego odszkodowania. Dla
            ubezpieczyciela pieniądze jakie trzeba będzie wypłacić w tej sprawie
            są śmiesznie małe, ewentualne złe wrażenie i koszty jego zmiany są
            nieporównywalnie wyższe.
            Tu nie chodzi o to że ktoś się kogoś boi, ubezpieczyciel musi jednak
            zabiegać o klientów, dlatego np. opłacane są bardzo drogie kampanie
            reklamowe – naprawdę wierzysz że ktoś machnie ręką na
            zaprzepaszczenie efektów wartej setki milionów kampanii reklamowej
            by oszczędzić parę złotych na odszkodowaniu? Nie w tym przypadku!

            Georg Lipke
            • maaac Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 09:45
              > Jedyną racjonalną odpowiedzią jest to że w rzeczywistości sprawa
              > nie jest tak banalnie prosta jak się przedstawia i są jeszcze
              > jakieś inne fakty które dotychczas nie zostały ujawnione.

              Z tym się zgodzę z tym, że nie będzie to powód "banalny" typu
              alkohol czy nadmierna szybkość. Takie łatwo zamazać zwalając winę
              na "nie godzace w godność Geremka" czynniki takie jak
              zasłabnięcie/zawał czy defekt techniczny. Trudno by było gdyby byli
              świadkowie twierdzący w sposób godny zaufania że był pijany czy
              pędził jak wariat.
              Do takich jak widać jednak nikt nie dotarł - to już
              by "przeciwnicy" Geremka dawno wyciągnęli. Chyba nie powiesz mi że
              PiS nie ma przyjaznych sobie ludzi w CBA, nowych służbach
              wywiadu/kontrwywiadu wojsk, czy nawet wśród policjantów zwłaszcza
              tych co awansowali w ciagu lat ich rządów.
              Być może "ktoś" jednak majstrował przy samochodzie Geremka - jednak
              z różnych powodów dla prokuratury jest niewygodne by to ujawnić.
              • georg_l Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 10:05
                Naprawdę, trudno byłoby zrzucić winę na zawał (którego nie było)
                gdyby Geremek był pod wpływem alkoholu.

                Po pierwsze, Geremek (gdyby pił przed wypadkiem) zapewne nie robiłby
                tego samotnie. Skąd wiesz że nie znaleźliby się (po kłamstwie z
                zawałem) świadkowie.
                Po drugie, po wypadku pobiera się próbki krwi do badań które
                trafiają do biegłego (który w dodatku zwykle nie pracuje sam). Gdyby
                Geremek był pijany to mamy kilku kłopotliwych świadków sfałszowania
                dowodów.
                Po trzecie, należałoby jeszcze przekonać innego biegłego do
                wystawienia fałszywej opinii o zawale.
                W ten sposób powstałaby armia ludzi zamieszanych w poważne
                przestępstwo a jeszcze więcej byłoby jego świadków – ta sprawa
                musiałaby się wydać i zrobiłby się smród jakich mało.

                Przy ślimaczeniu się sprawy i ostatecznie niezbyt dokładnym jej
                wyjaśnieniu sytuacja wygląda inaczej. Tutaj nie ma poważnego
                przestępstwa które można by przed kamerami ujawnić. Co mają zrobić
                przeciwnicy Geremka? Prowadzić własne śledztwo i wyjść ostatecznie
                na hieny które chcą „dokopać zmarłemu”?

                Gdyby sprawa nie została ostatecznie wyjaśniona a za jakiś czas
                przeciwnicy Geremka wyciągnęliby że był on pod wpływem alkoholu to
                co Twoim zdaniem by się stało? Nic!

                „No wypił trochę, zdarzyło mu się, nieładnie ale trudno, za swoje
                już zapłacił a tego co zrobił przekreślić się nie da.” Geremkowi by
                to nie zaszkodziło ale tym którzy nagłośniliby tę sprawę
                zdecydowanie tak.
                Przedstawiono by ich jako hieny które tylko czekały na ujawnienie
                zdobytych (oczywiście nielegalnie) dowodów (a które zostały celowo
                zatajone przed prokuraturą).

                Georg Lipke
                • maaac Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 10:30
                  > Naprawdę, trudno byłoby zrzucić winę na zawał (którego nie było)
                  > gdyby Geremek był pod wpływem alkoholu.

                  > Po pierwsze, Geremek (gdyby pił przed wypadkiem) zapewne nie
                  > robiłby tego samotnie. Skąd wiesz że nie znaleźliby się (po
                  > kłamstwie z zawałem) świadkowie.
                  Jak nie znaleźli się do tej pory to widać takich nie było. Zreszta
                  tacy świadkowie znaleźli by się tylko pod warunkiem że by były to
                  osoby zainteresowane w obciążeniu Geremka (chociazby dla sławy).
                  Musiał więc by pić w warunkach w których widzieli by go wrogowie lub
                  obce osoby. Masz jakieś dane o tym że Geremek rozbijał się po
                  lokalach? Już byśmy mieli na to świadków z poprzednich eskapad.

                  > Po drugie, po wypadku pobiera się próbki krwi do badań które
                  > trafiają do biegłego (który w dodatku zwykle nie pracuje sam).
                  > Gdyby Geremek był pijany to mamy kilku kłopotliwych świadków
                  > sfałszowania dowodów.
                  Słyszałes kiedyś o zamienianiu próbek krwii i kodowaniu próbek?
                  Takie sprawy się zdarzają, a badający nie ma świadomości czyja krew
                  bada właśnie by wykluczyć wpływy. Za to ten kto dostarcza próby do
                  laboratorium spokojnie może je zamienić.

                  > Po trzecie, należałoby jeszcze przekonać innego biegłego do
                  > wystawienia fałszywej opinii o zawale.
                  > W ten sposób powstałaby armia ludzi zamieszanych w poważne
                  > przestępstwo a jeszcze więcej byłoby jego świadków – ta sprawa
                  > musiałaby się wydać i zrobiłby się smród jakich mało.
                  Nieprawda. Wystarczy zamienić próbki krwii. Banalna sprawa dla
                  nieuczciwych osób.

                  Zresztą o czym my tu mówimy. Biegły lekarz stwierdza zawał -
                  jednoosobowo i nie ma potrzeby badania krwi. Sprawa zamknięta
                  wszyscy szczęśliwi nikt nie neguje wyników badań bo i po co.

                  > Przy ślimaczeniu się sprawy i ostatecznie niezbyt dokładnym jej
                  > wyjaśnieniu sytuacja wygląda inaczej. Tutaj nie ma poważnego
                  > przestępstwa które można by przed kamerami ujawnić. Co mają zrobić
                  > przeciwnicy Geremka? Prowadzić własne śledztwo i wyjść ostatecznie
                  > na hieny które chcą „dokopać zmarłemu”?
                  >
                  > Gdyby sprawa nie została ostatecznie wyjaśniona a za jakiś czas
                  > przeciwnicy Geremka wyciągnęliby że był on pod wpływem alkoholu to
                  > co Twoim zdaniem by się stało? Nic!
                  >
                  > „No wypił trochę, zdarzyło mu się, nieładnie ale trudno, za swoje
                  > już zapłacił a tego co zrobił przekreślić się nie da.” Geremkowi
                  by
                  > to nie zaszkodziło ale tym którzy nagłośniliby tę sprawę
                  > zdecydowanie tak.
                  > Przedstawiono by ich jako hieny które tylko czekały na ujawnienie
                  > zdobytych (oczywiście nielegalnie) dowodów (a które zostały celowo
                  > zatajone przed prokuraturą).


                  Teraz już nie rozumiem co chcesz udowodnić? Że wszystko jest ok?
                  To skąd się ten cały news wziął? Poszkodowany czysty, ubezpieczyciel
                  czysty, prokuratura czysta, wszystko w porządku tylko nie wiadomo
                  skąd cała sprawa i dość poważne oskarżenia.
                  • georg_l Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 11:35
                    Nic nie staram się udowodnić, zastanawia mnie skąd tyle problemów w
                    prostej sprawie w której normalnie żadnych problemów by nie było.
                    Dziwne, prawda?
                    • maaac Re: "Wina Geremka" 31.10.08, 12:58
                      >>Problemem jednak jest to że dla wielu myśl że to Geremek mógłby być
                      sprawcą (a już nie daj Boże zawinionym) jest tak trudna do
                      zaakceptowania że wszystko się komplikuje.<<

                      Jak widać to nie jest prawdą -sam to poźniej (przynajmniej tak
                      zrozumiałem) przyznałeś. Ta ocena mnie zirytowała bo ona by
                      sugerowała, że za "przedłużaniem" się sprawy stoja osoby dla których
                      sprawstwo nawet niezawinione Geremka jest nie do przyjęcia.
                      Ty z kolei nie chcesz uznać mojej hipotezy że sprawę przeciągają
                      firmy ubezpieczeniowe. Możliwe że masz rację.
                      Zgodzę się że to dziwnie wygląda. Jest faktem że na polskich
                      drogach były wypadki, w których poginęły osoby dla różnych grup nie
                      wygodne. Przypadki czy celowe działania nigdy w 100% się nie
                      dowiedzieliśmy.
    • jola_z_dywit_2006a Media chcialy zrobic swietego z Dziadka Bronka 30.10.08, 17:57

      jak widac z poparciem struktur rzadowych.

      Pod artykulami w GW wiekszosc wpisow pytala pytal dlaczego stosuje sie
      przeklamania i przemilczenia. Red. Dyzurni na forum jak zwykle byli czujni.
      Polskie Elyty rowniez byly oburzone dlaczego smiemy sie pytac. Wszak
      demokracja polega na sluchaniu madrych z KOR, S i Krk.

      Jak to sie stalo ze ta info nie ukazala sie w GW lecz w nie poprawnie
      politycznie gazecie. Przedruk to nie to samo co informacja.
    • boobooo Nie ma geremka 31.10.08, 01:41
      Co to za roznica czy on powie ze widzial czy nie - przeciez to latwo po sladach
      dojsc na drodze wydedukowac czy Geremek zjechal na przeciwlegly pas - czyli ze
      to jego wina.
      Skoro wina Geremka to facet ma prawo ubiegac sie o odszkodowanie. Niech wynajmie
      adwokata, ktory sie bedzie spieral z firma ubezpieczeniowa. Tu juz nie ma nic do
      Geremka - BO NIE MA GEREMKA.
      • swiniopas6 Dlaczego kobieta ocalala? 31.10.08, 15:19
        Wystarczy sie przyjrzec mercedesowi po kraksie: jest zwiniety w
        trabke. Jedyne miejsce gdzie mozna bylo ocalec to siedzac w kucki
        albo kleczac w miejscu gdzie sa stopy pasazera, twarza do siedzenia.
        Wtedy chroni rzeczywiscie legendarnie mocna kapsula wozu. Ciekawe co
        ona tam robila?
    • znj2 Re: Ranny w wypadku Geremka: prokuratorzy nakłani 31.10.08, 18:48
      Jak to! Przecież zginął półświęty! To po co zmieniać zeznania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka