Dodaj do ulubionych

IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka

    • talking_head Kiedy wreszcie Wałęsa zrealizuje swą zapowiedź ? 01.12.08, 19:29
      pamiętam, jak miesiąc przed publikacją książki IPN-u Wałęsa na
      konferencji prasowej obok różnych obelg miotanych na autorów, pana
      Kurtykę, IPN, PiS itp zapowiedział i zagroził zarówno panu Kurtyce
      jaki i autorom podanie ich do sądu w razie publikacji książki.
      Z dotychczasowego milczenia pana Wałęsy w tej sprawie wnioskuje że
      nie czuje się on niesłusznie oskarzony i zgadza się z treścią
      zawartą w książce.
      • pierot6 talking_head, kłamiesz,SBeku ! 01.12.08, 19:32
        podaj link z tą wypowiedzią....
        • male.conieco Masz pierot6 SB-ku 01.12.08, 20:10
          www.rp.pl/artykul/55717,134961_Walesa_grozi_Kurtyce_procesem.html
          "Zapowiedział jednocześnie walkę o honor przed sądem. – Pozwę Kurtykę. Ja go
          informowałem, żeby nie robił paszkwilu, nie robił swądu niepotrzebnego, żeby
          sprawdził to wszystko. Jeśli on za tym stoi, bo się wypowiada, to powalczymy –
          mówi „Rz” były prezydent."
        • sralimuchibedziewiosna Re: talking_head, kłamiesz,SBeku ! 01.12.08, 20:12
          pierot6 napisał:

          > podaj link z tą wypowiedzią....

          www.wprost.pl/ar/132199/Walesa-beda-pozwy/

        • male.conieco Kapitanie pierot6 01.12.08, 20:16
          Bolek za każdym razem straszy
          Tu masz ze swojej ulubionej gazety

          miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,75495,5328509,Walesa_ostrzega__wytocze_procesy_oszczercom.html
    • qwardian Usługa Bolka za 1500 złotych... 01.12.08, 19:32
      Starszt inspektor wydziału drugiego KW MO w Olsztynie kpt. Edwarda
      Graczyk:

      "„Chciałem, żeby pan Wałęsa uspokoił nastroje. Rozmowa odbyła się w
      siedzibie SB na Okopowej. W trakcie rozmowy pan Wałęsa wytłumaczył
      mi, jak doszło do zdarzenia na komendzie. Ja mówiłem o sytuacji w
      Stoczni. Mówiłem o rozruchach, prosiłem, aby pan Wałęsa próbował
      zapobiec tym rozruchom. On nie był wtedy formalnie zatrzymany. W
      późniejszym okresie kilkakrotnie spotkałem się z Lechem Wałęsą,
      rozmawialiśmy na temat Stoczni. (…) Ja w Gdańsku pracowałem pod
      egidą Wydziału III i przekazywałem im wszystkie informacje, które
      uzyskałem od pana Wałęsy."
    • signal Żądam natychmiastowej dymisji Kurtyki 01.12.08, 19:42
      i wszystkich umoczonych w spisek na zlecenie Kaczystanu
      • sralimuchibedziewiosna możesz najwyżej żądać dymisji swojej baby 01.12.08, 20:12
        signal napisał:

        > i wszystkich umoczonych w spisek na zlecenie Kaczystanu
    • boado Porozumienie okrągło-stołowe 01.12.08, 19:48
      to jest sprawa godna uwagi ,a nie epizod działania Bolka w latach
      1970 76. Pseudo-elity dzisiejsze i tzw. autorytety o rodowodzie
      etosowym dogadały się z komunistami i obdzieliły władzą. Naród
      okradli i sprzedali za bezcen Jego majątek Zachodowi. Dlaczego tego
      wątku się nie porusza, dlaczego p.eprzy się o sprawach
      nieistotnych?
      • roxana10 właśnie widziałam Bolka wTV.. 01.12.08, 20:04
        stracił rezon, juz sobie pzrypomniał Graczyka:)

        ale buta mu gdzies znikneła..oj nie pzrespi tej nocy

        z drugiej strony LECHU BOLKU to juz sie skonczylo, wreszcie polozysz
        sie spac spokojnie ze juz nie ma na ciebie kwitów..wreszcie bedziesz
        spał!!
      • indeed4 O tych "pseudoelitach" piszesz ? 01.12.08, 20:14
        safari.blox.pl/resource/teczka.gif
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3ba58b6f29d78425.html
        • qfc Re: O tych "pseudoelitach" piszesz ? 01.12.08, 20:26
          He, he... ci usilowali ale sie nie zalapali. Dlatego teraz robia
          taka jazde. Natomiast reszta rzeczywiscie rozkradla Polska, co
          jeszcze bylo cokolwiek warte po komunie, a komune sama zamienila na
          korupcyjny bantustan. (Nie wierzysz to policz ile zaplaciles w
          lapowkach w AD 2008 :-))))
        • qfc He, he... ci usilowali, ale sie nie... 01.12.08, 20:29
          ..zalapali. Natomiast prawdzili okraglostolowcy rozkradli co sie
          dalo w Polsce, co po komunie mialo jakakolwiek wartosc. A komune
          zamienili na korupcyjny bantustan. Nie wierzysz to przelicz ile
          zaplaciles w lkapowkach w AD 2008.
          • indeed4 Re: He, he... ci usilowali, ale sie nie... 01.12.08, 20:46
            Nie bój nic - "ci" zafundowali nam to samo, ( tyle że prawie 20 lat
            później ) i tym sposobem mieliśmy Okrągły Stół nr 2 :-)))

            krytyczny.files.wordpress.com/2006/08/nie_glosuje_na_pis_wh.gif
            • qfc A jak tam z lapowkami? Lepiej, czy.... 01.12.08, 21:22
              ..lepiej nie mowic.
    • parsom Oj, kombinuje ta GW, kombinuje 01.12.08, 20:11
      Parę dni temu informacja o tym, że żyje esbek od Wałęsy była na pierwszym
      miejscu i to przez pół dnia. Dziś informacja o tym, że wg niego Wałęsa to Bolek
      jest ciut niżej, zupełnie niewytłuszczona, przytłoczona innymi, tłustymi. Co,
      nagle cudownie wskrzeszony esbek stał się niewygodny?
    • kml19 IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 20:24
      No i mamy dziejowy paradoks!!! Wszyscy twierdza ze p od śrubokręta nie byl
      agentem. 2 kolesi marnujących moja kasę z podatków twierdzi inaczej bo tak im
      wyszło z jakiś papierów których nie chcą nikomu pokazać a to co pokazali robi
      tylko młyn we łbie każdemu rozsądnemu człowiekowi. Teraz mam wątpliwość. Po co
      komu ten cały ipn? Ile nas ta mała kaczorlandia kosztuje i komu te książeczki sa
      potrzebne?? Babcie od muchomora i tak nie czytają bo im czasu nie starcza,
      dzieci w szkole na papier do d.... nie mogą przerobić bo papier śliski. Palic
      się nie chce bo okrutnie śmierdzi. To problem nr 1. Drugi to kwestia czysto
      logiczna. W którym jeszcze kraju historycy tworzą / tworzyli własna wersje
      historii?? Mnie to troszkę pachnie wiatrem ze wschodu. No i na koniec - jak
      wreszcie się to bagno skończy to przecież trzeba będzie powołać następny ipn
      zęby rozliczyć ten. Tylko ze znowu za moja kasę!!!!!!
    • presentation1 Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:25
      ktory sporzadzil Graczyk mowi takze ze po rozmowie z TW Bolkiem (czyt. Lech Walesa)zwiazani ze zwiazkami zostali objeci obserwacja SB.
      • kml19 Re: Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:29
        presentation1 napisał:

        > ktory sporzadzil Graczyk mowi takze ze po rozmowie z TW Bolkiem (czyt. Lech Wal
        > esa)zwiazani ze zwiazkami zostali objeci obserwacja SB.
        I to jest sedno sprawy ze jeśli gościu sobie zaprzecza to tylko on wie co jest
        prawda a co nie ....to skąd do cholery tych 2 pomysłowych Dobromirów z ipn to
        wie? Babcia z fusów wywróżyła??
        • presentation1 Re: Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:31
          Pisze.To nie fotokopia , ale orginamny dokument pisany reka graczyka.
          • presentation1 Re: Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:32
            I na koniec .
            Wczoraj na swoim blogu pytalem.Kto usmiercil Graczyka?
            Dzis wiemy.Urzad Ochrony Panstwa.
            • presentation1 Re: Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:34
              Kto usmiercil zywego Graczyka?
              • strzelec51 Re: Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:48
                Cenckiewicz i Gontarczyk w swej ksiazce podwazali decyzje Sadu
                Lustracyjnego stwierdzajaca, ze Walesa nie dopuscil sie klamstwa
                lustracyjnego, ze przeto nie byl wspolpracownikiem (kolaborantem) SB.

                To ja sie zapytam, dlaczego autorzy w dosc wszak istotnej kwestii
                czy Graczyk zyje czy nie, oparli sie na ustaleniach tegoz samego
                sadu, ktorego zasadnicza decyzje negowali?

                Jak rozumiem, panowie doktorowie Cenckiewicz/Gontarczyk mieli w
                swoich ustaleniach opierac sie na materialach zrodlowych
                bezposrednich. W teksprawie oparli sie jednak na materiale posrednim
                (z drugiej reki). Tylko w tym jednym przypadku, czy tez wyjdzie
                niebawem na jaw, ze i w innych sprawach?

                Ktos mi to potrafi wytlumaczyc?
                • presentation1 Re: Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:55
                  To ci cos powiem.W 2000 roku nie bylo jeszcze IPN.I dalej.Historycy musza opierac sie o danych osobowych na podstawie im udostepnionych.Udostepnil je Sad Lustracyjny.Cenckiewicz nie jest Prokuratorem, wiec nie ma mocy nakazowych.Ciekawe jest co innego.Kto z UOP usmiercil zywego Graczyka?Czy wydajacy te polecenie byl takze pracownikiem UOP za czasow Walesy?Niedlugo dojdziemy.
                  • strzelec51 Rok 2000 01.12.08, 21:04
                    Jak sie zatem okazuje, ksiazka o powiazaniach Walesy z SB NIE JEST
                    ksiazka oparta na oryginalnych materialach zrodlowych a jedynie na
                    materialach ogolnie dostepnych, glownie zas "z drugiej reki".

                    Brniesz w slepy zaulek "presentation". Autorzy mogli i powinni byli
                    glebiej pogrzebac w papierach, kartotekach. Niewykluczone, ze w
                    samym ZUS-sie dowiedzieliby sie gdzie i jak sie miewa kpt. Graczyk.
                    Ale po co? Wiesc o smierci byla "dobra moneta".
                    • usak A moze oni mieli po prostu lepsze mniemanie... 01.12.08, 23:49
                      ... o polskim sadownictwie niz wiekszosc czytelnikow tego forum?
                      Przeciez zyjemy w XXI wieku w centrum Europy, gdzie nikogo nie
                      uznaje sie za zmarlego bez aktu zgonu, identyfikacji zwlok itd.
                      Trudno wprost uwierzyc, ze w panstwie prawa, w procesie, o ktorym
                      mowi caly kraj sad uznaje najwazniejszego swiadka za zmarlego, bo
                      tak gminna wiesc glosi.
                      • strzelec51 To nie wina sadu 02.12.08, 15:33
                        Sad orzekajac w sprawie opiera sie na materiale dowodowym
                        przedstawionym przes strony. UOP przedstawil informacje, ze Graczyk
                        nie zyje, a zadna ze stron, jak rozumiem, tej informacji nie
                        kwestionowala. Sad Lustracyjny nie mial powodu kwestionowac tej
                        informacji. Istnialo, jak przypuszczam, domniemanie, ze UOP w
                        sporzadzeniu tej informacji oparl sie na stosownych dokumentach i
                        przeprowadzil niezbedne czynnosci sprawdzajace.

                        To Urzad Ochrony Panstwa strzelil bubla, przy okazji dajac teraz
                        innym pretekst do krzykow, ze tam byli ludzie Walesy co go chronili.

                        Nawiasem mowiac, sprawa wyszla na jaw dopiero teraz, ladnych kilka
                        lat po sprawie.
                • avin Re: Oginal dokumentu............. 02.12.08, 01:05
                  > Cenckiewicz i Gontarczyk w swej ksiazce podwazali decyzje Sadu
                  > Lustracyjnego stwierdzajaca, ze Walesa nie dopuscil sie klamstwa
                  > lustracyjnego, ze przeto nie byl wspolpracownikiem (kolaborantem)
                  SB.
                  >
                  > To ja sie zapytam, dlaczego autorzy w dosc wszak istotnej kwestii
                  > czy Graczyk zyje czy nie, oparli sie na ustaleniach tegoz samego
                  > sadu, ktorego zasadnicza decyzje negowali?
                  >
                  > Jak rozumiem, panowie doktorowie Cenckiewicz/Gontarczyk mieli w
                  > swoich ustaleniach opierac sie na materialach zrodlowych
                  > bezposrednich. W teksprawie oparli sie jednak na materiale
                  posrednim
                  > (z drugiej reki). Tylko w tym jednym przypadku, czy tez wyjdzie
                  > niebawem na jaw, ze i w innych sprawach?
                  >
                  > Ktos mi to potrafi wytlumaczyc?
                  Zadaniem sadu nie bylo ustalenie czy Graczyk zyje czy nie lecz
                  ustalenie czy LW moze byc uznany za pokrzywdzonego. Sad zostal
                  wprowadzony w blad przez UPO i byc moze dlatego wyrok ktory zapadl
                  powinin byc anulowany . Graczyk jednoznacznie obciaza Walese,
                  identyfikuje go jako Bolka a o Bolku wiemy dzis nieco wiecej. Nie
                  niecierpliw sie, szydlo z wora wylazi powoli. "...spisane beda
                  czyny i rozmowy..."
              • kml19 Re: Oginal dokumentu............. 01.12.08, 20:50
                a ja na swoim blogu napisałem ze uśmiercenie gościa to spisek o. R i panów K.
                moja teza jest poparta wypowiedziami Graczyka z ostatnich dni wiec proponuje to
                przyjąć jako najbardziej prawdopodobna wersje
      • pazdzioch.mariann Nikomu nie zaszkodził, a wręcz przeciwnie 01.12.08, 20:33
        wskazanych przez Bolka ludzi SB otoczyła "opieką".
    • presentation1 ..Jeszcze jedno.............. 01.12.08, 20:28
      Walesa zniszczyl sam swoj symbol.Symbol-nieskazitelnego.Na kilka dni przed balem.Ciekawe co pomysla tam przebywajacy.Noblista byl agent SB tw Bolek, a moze Lech Walesa.Rozdwojenie jazni.
      • presentation1 Re: ..Jeszcze jedno.............. 01.12.08, 20:29
        Dalajlama nie wspolpracuje z komunistami, tw Bolek wspolpracowal.I to jeszcze w chamski sposob.
      • norik Re: ..Jeszcze jedno.............. 01.12.08, 21:05
        presentation1 napisał:

        > Walesa zniszczyl sam swoj symbol.Symbol-nieskazitelnego.Na kilka dni przed bale
        > m.Ciekawe co pomysla tam przebywajacy.Noblista byl agent SB tw Bolek, a moze Le
        > ch Walesa.Rozdwojenie jazni.

        No coz, teksty godne najlepszej SBeckiej szkoly. Jak wroci komuna, to bedzie miala z Ciebie wielki pozytek.
        Jestem ciekaw jak nazwiesz zwolennikow Walesy. Moze "walesiacy". Chce Ci jedynie przypomniec, ze juz tacy byli, straznicy wiezienni w Wierzchowie Pomorskim. Tak nazwywali internowanych. A oprocz tego robili im "sciezki zdrowia". Zawsze chcialem wiedziec jak ci straznicy wygladali. Moze tak jak Ty?

        • presentation1 Re: ..Jeszcze jedno.............. 01.12.08, 21:07
          Do Norika.
          Ja nie oceniam caloksztaltu Walesu na podstawie tej sprawy.Problemem byla prawda.Juz kiedys pisalem.Przyznaj sie.Nadszarpniesz minimalnie wizerunek, korowa z glowy nie spadnie.Byl uparty wiec zdziera sobie korone ze skora.
          • norik Re: ..Jeszcze jedno.............. 02.12.08, 06:34
            presentation1 napisał:

            > Do Norika.
            > Ja nie oceniam caloksztaltu Walesu na podstawie tej sprawy.Problemem byla prawd
            > a.Juz kiedys pisalem.Przyznaj sie.Nadszarpniesz minimalnie wizerunek, korowa z
            > glowy nie spadnie.Byl uparty wiec zdziera sobie korone ze skora.

            Przyznam sie, ze zagotowalo sie we mnie jak to przeczytalem. A moze Ty faktycznie jestes bylym pracownikiem SB i wiesz jak sprawy wygladaja. W takim razie nic nie stoi na przeszkodzie, abys sie ujawnil i wszystko opowiedzial. Bo jezeli nie to, wynika z tego, ze masz zal do Walesy o to, ze nie pozwolil sobie wmowic tego czego nie zrobil.

            Jezeli bylbys faktycznie bylym pracownikiem SB (wierze, ze tak nie jest - w odroznieniu od Walentynowicz i Gwiazdy watpliwosci roztrzygam na korzysc osoby, ktorej one dotycza nawet, gdy ja nie lubie tak bardzo jak Walentynowicz Walesy), to rozumialbym wowczas te zajadlosc w Twoich tekstach. Gdy bylem na studiach, traf chcial, ze ZOMO spacyfikowalo akademik, w ktorym bylem (bylo to na poczatku stanu wojennego). Nie bylo tak strasznie, jak by moglo sie wydawac. Przepedzili nas po korytarzach, niektorzy zarobili pala. SBecy wszystkich wylegitymowali. Niestety niektorych, co bardziej aktywnych, zabrali ze soba. W tamte dni chocby za wspomnienie nazwiska Walesy czy Solidarnosci mozna bylo niezle byc spalowanym. Gdy czytam takie teksty jak Twoje, w ktorych wiecej jest epitetow niz normalnych slow, a na wspomnienie chocby nazwiska Walesy, az roi sie od pomowien stajacymi sie od razu niezbitymi dowodami, to mam wrazenie, ze widze jednego z tych zomowcow, ktorego mijalem na polpietrze zbiegajac po schodach. Akurat mialem troche szczescia. Przebiegalem wtedy, gdy nie zdazyl sie jeszcze zamachnac. Inni mieli troche gorzej.

            Zbyt dobrze pamietam tamte dni i wiem jak wiele zawdzieczam Walesie. Wiem rowniez, ze dzieki niemu i jemu podobnym nie powtorzyly sie te same opowiesci o cialach zabitych zawijanych w folie i skladanych w komendach milicji. Opowiesci, ktore powtarzali sobie moi rodzice w roku 1970. Dzieki niemu i takim jak On nie mamy tego co bylo na Balkanach, gdzie swoje dziecko mozna bylo znalezc upieczone w piekarniku u sasiada.

            Tak wiec nic, absolutnie nic, nie usprawiedliwia "zdzierania korony", a juz na pewno "zdzierania ze skora". No, chyba ze skrajna podlosc. Nie wiem co Toba kieruje. Mam jedynie nadzieje, ze wyleczysz sie z tej nienawisci i mentalnosci zacieklego SBeka.
            • landaverde Re: ..Jeszcze jedno.............. 02.12.08, 06:56
              "O scenariuszu przyszlej Magdalenki, oczywiscie bez jej nazwy i
              daty – wiedzialem od wczesnej wiosny roku 1983, a dowiedzialem sie o
              nim w wieziemniu w Leczycy od Frasyniuka, ktory wybelkotal cala
              prawde o planach majac mnie za swojego - no bo bylem
              wiceprzewodniczacym Zwiazku z kandydatury Walesy, a poza tym kto, w
              pojeciu Frasyniuka, mogl taka swietna oferte udzialu odrzucic,
              nieprawdaz?

              W detale tej oferty nie wierzylem przez ponad pol roku bo byly zbyt
              odrazajace. Dlatego prosto z wiezienia udalem sie w dniu 17 wrzesnia
              1983 roku do Lecha Walesy, z moim stanowojennym adwokatem, ktory
              mnie na Zaspe zawiozl i ktory byl swiadkiem naszej krotkiej rozmowy.
              Chcialem Walese ostrzec przed kielkujaca za naszymi (jego i moimi)
              plecami zdrada. Zamiast tego zaskoczylem go i wyraznie zmieszalem
              faktem ze o tym wiem i ze rozmawiamy o tym przy osobie trzeciej.
              Kilkakrotnie usilowal zmienic temat i zbagatelizowac go powtarzanym
              pytaniem dlaczego z takim durniem jak Frasyniuk w ogole rozmawialem.
              Reakcje byly czytelne i przekonalem sie ze o sprawie wiedzial. Nie
              przeciagalem rozmowy i wyszedlem wraz ze wspomnianym swiadkiem. Bylo
              to moje ostatnie spotkanie z Lechem Walesa, nie liczac otarcia sie w
              Kosciele Swietej Brygidy, gdzie w czasie pozniejszego zabiegu
              (koronerografia w Klinice Akademii Medycznej) wstapilem.

              Jeszcze przez jakis czas mialem watpliwosci czy „wiedziec” znaczylo
              w przypadku Walesy „uczestniczyc” w planie. Watpliwosci rozwialy sie
              na poczatku roku 1986 (sledzilem uwaznie dostepne relacje o sytuacji
              w mozliwych zrodlach polskich, z bibula konspiracyjna wlacznie) i
              zagranicznych. Relacje te i widoczne dla mnie zjawiska potwierdzaly
              mi zaawansowany juz etap planu o jakim uslyszalem w ZK Leczyca.
              Obrzydzenie jakie mnie wtedy opanowalo bylo glownym powodem mojego
              wyjazdu (...) – wyjechalem z „obrzydzenia” do zycia w Kraju, gdzie
              rzadza bandyci a flirtuja z nimi, juz otwarcie, moi wczesniejsi
              wspoluczesnicy walki z tymze bandytyzmem politycznym. "
              • norik Re: ..Jeszcze jedno.............. 02.12.08, 15:55
                landaverde napisał:

                > "O scenariuszu przyszlej Magdalenki, oczywiscie bez jej nazwy i
                > daty – wiedzialem od wczesnej wiosny roku 1983, a dowiedzialem sie o
                > nim w wieziemniu w Leczycy od Frasyniuka, ktory wybelkotal cala
                > ...

                Tez jestem zdania, ze szlachetniej bylo wyrznac w pien wszystkich przeciwnikow, doprowadzic do wojny domowej i najprawdopodobniej po kolejnej klesce moc obchodzic nowa rocznice tragedii narodowej. Bo czyz nie byloby pieknie miec kazdego dnia rocznice jakiejs kleski lub mordu.
                Niestety przez takich ludzi jak Walesa, ktorzy doprowadzili do powstania sejmu kontraktowego, w rezultacie mielismy udana bezkrwawa rewolucje (choc nie mozna zapominac, o tych ktorzy zginali w czasie stanu wojennego).
                Co za nieszczescie, a mogla to byc przeciez taka piekna kleska. Jak widac wielu (zarowno wtedy jak i dzis) tego Walesie nie moze wybaczyc.


                • landaverde Re: ..Jeszcze jedno.............. 02.12.08, 16:33
                  Tytuł: parę słów do "zbawcy Jaruzelskiego"


                  Treść opinii: ref: "Solidarność nie była monolitem, a realistyczne
                  kręgi z Lechem Wałęsą na czele znajdowały się pod stałym wpływem
                  ekstremistów” - Gen. Wojciech Jaruzelski.

                  Cóż Generale - może należało tych internowanych i więzionych wysłać
                  na wczasy do Arłamowa - jak Lecha Wałęsę. Gdyby się nie zmieścili -
                  to połowę można było wysłać do Ośrodka rządowego w Łańsku. A skoro
                  jesteśmy przy Wałęsie to czy Pan wie kto był najbardziej bojowy w
                  Radomiu? Myślę że tak bo miał Pan taśmy, ale przypomnę Panu: - to
                  Wałęsa wypowiedział najbardziej radykalne słowa o "targaniu się po
                  szczękach", których pełne były Radio i Telewizja w następnym po
                  konferencji tygodniu - ostatnim przed stanem wojennym. "Bój to
                  będzie ich ostatni" powiedział kto inny, ale to też Pan wie więc nie
                  musze przypominać. A wie Pan co zaszokowało mnie w Radomiu
                  najbardziej - to że bardzo zachowawczy zwykle i ostrożny Wałęsa
                  wydeklamował te słowa o targaniu się po szczekach głośno i w stronę
                  magnetofonów. Już wtedy rozmawiałem o tym zaskoczeniu podkreślając
                  brak inspirującego do nich kontekstu i deklamowanie jak wyuczonej
                  przez kogoś roli. Kto mu więec ten radykalizm podpowiedział? Bo po
                  co - to wiem od 13 grudnia 1981. Czy przypadkiem nie dyskontuje Pan
                  teraz alibi, jakiego fałszywie dostarczył Pan Wałęsie kilka lat temu
                  w przedmiocie "niewspółpracowania" ze służbą bezpieczeństwa? A
                  jeżeli chce się Pan czegoś więcej dowiedzieć o pańskim stanie
                  wojennym i metodach stosowanych według odgórnych instrukcji - to
                  proponuję Panu przeczytać moją książkę "Zaułki Zbrodni", pod adresem
                  URL:members.iinet.net.au/~miroslaw/ZZ.htm - to nie powieść
                  ani fikcja - korespondujące z nią dokumenty stanowojenne znajdzie
                  Pan (i sąd, mam nadzieję) pod innym adresem:
                  members.iinet.net.au/~miroslaw/zzdokumenty.htm. Nie podsuwam
                  tego Panu aby użalać się, ale dlatego że dokumenty te pokazują
                  prawdę o poczynaniach prokuratury, sądów wojennych obu instancji i
                  sylwetki ludzi których Pan swoimi dekretami do tego oddelegował, tak
                  samo jak ZOMO do kopalni "Wujek". Nigdy nie miałem nocnych mar
                  związanych ze wspomnieniami z okresu stanu wojennego, wtedy to było
                  dla mnie wkalkulowanym w wystąpienie przeciw Panu i Pana dekretom
                  ryzykiem i ceny nigdy nie uważałem za zbyt wysoką, z treści dekretów
                  wiało znacznie większymi karami i to brałem pod uwagę - ale mdliło
                  mnie zawsze jak czytałem i widziałem jak po Magdalence obnosił się
                  Pan z fałszywą legenda "Zbawcy", wspomagany w tym przez Wałęsę,
                  Michnika, Kuronia & Consortes, którzy polerowali Pana wizerunek. Za
                  co? Czy aby ochronić się przed ujawnieniem prawdy o nich? To tyle na
                  razie. Ale jak Pan nadal będzie się obnosił z tymi bredniami
                  o "komunistach wiszących na drzewach zamiast liści " - które
                  produkowały wtedy takie szmatławce jak ówczesna Trybuna Ludu i
                  Żołnierz Wolności i z bredniami o zamiarze ataku ze strony "S" 17
                  grudnia 1981 - to wyślę Sądowi który Pana sądzi plakaty z
                  repertuarem pokojowych obchodów rocznicy grudnia 1970, zaplanowanych
                  na połowę grudnia w Gdańsku. Wywiozłem je z Polski w '87 zamiast
                  zwyczajowych kryształów. Nie dlatego żeby bronić
                  wizerunku "Solidarności", która dopiero później nauczyła się kłamać,
                  ale żeby udokumentować że Pan łże - czego mnie nigdy nie mógł Pan w
                  stanie wojennym zarzucić, bo wszystkie swoje dokumenty, apele i
                  obwieszczenia podpisywałem, jak to robię do dziś, własnym imieniem i
                  nazwiskiem. Jeżeli tych obwieszczeń i apeli nie można dziś
                  skompletować - to też zawdzięcza Pan swojemu ówczesnemu i
                  późniejszemu wspólnikowi - Wałęsie "Prawdomównemu".
            • landaverde Re: ..Jeszcze jedno.............. 02.12.08, 17:39
              norik napisał

              > Zbyt dobrze pamietam tamte dni i wiem jak wiele zawdzieczam
              Walesie.

              Skoro tak dobrze "pamietasz tamte dni" to proszę uprzejmie -
              opowiedz co konkretnie zrobił Wałęsa za co jesteś mu winny
              wdzieczność, bo od Wałęsy nie idzie się tego dowiedzieć - on tylko w
              kółko odmienia "walczyć" i "zwyciężać" przez wszystkie osoby, czasy,
              liczby i przypadki, ale co do szczegółów to ogarnia go pomroczność
              jasna.
              • norik Re: ..Jeszcze jedno.............. 02.12.08, 18:27
                landaverde napisał:

                >
                > > Zbyt dobrze pamietam tamte dni i wiem jak wiele zawdzieczam
                > Walesie.
                >
                > Skoro tak dobrze "pamietasz tamte dni" to proszę uprzejmie -
                > opowiedz co konkretnie zrobił Wałęsa za co jesteś mu winny
                > wdzieczność, bo od Wałęsy nie idzie się tego dowiedzieć - on tylko w
                > kółko odmienia "walczyć" i "zwyciężać" przez wszystkie osoby, czasy,
                > liczby i przypadki, ale co do szczegółów to ogarnia go pomroczność
                > jasna.
                >

                No faktycznie. Lech Walesa przeciez nic nie zrobil. W ogole nie wiem dlaczego o nim w kolko mowili w "Wolnej Europie". Tez nie rozumiem dlaczego przez pewien czas, nawet w Jemenie, jesli mowilo sie, ze jest sie z Polski, to okazywalo sie, ze to co potrafia powiedziec po polsku to Walesa. Tez nie wiem dlaczego przed wyborami do sejmu kontraktowego wszyscy chcieli fotografowac sie z Walesa. Slyszalem, ze wybrali go na przywodce jakiegos strajku, ale chyba to brednie. Ktos mi kiedys mowil, ze w naszym Kraju stacjonowaly wojska rosyjskie, ale to chyba tez jakas bujda. On po prostu nic, a nic nie zrobil.
                • landaverde Tyle się napisałeś by nic nie napisać??? 03.12.08, 00:50
                  norik napisał:
                  > No faktycznie. Lech Walesa przeciez nic nie zrobil.

                  Wałęsa twierdzi, że sam jeden obalił komunę "bo nie miał ludzi". ;-)
                  Skoro tak dobrze "tamte dni" pamiętasz to powiedz mi - jak to zrobił?

                  > W ogole nie wiem dlaczego o nim w kolko mowili w "Wolnej Europie".
                  > Tez nie rozumiem dlaczego przez pewien czas, nawet w Jemenie,
                  > jesli mowilo sie, ze jest sie z Polski, to okazywalo sie, ze to co
                  > potrafia powiedziec po polsku to Walesa. Tez nie wiem dlaczego
                  > przed wyborami do sejmu kontraktowego wszyscy chcieli fotografowac
                  > sie z Walesa.

                  No właśnie, ja też nie wiem - dlaczego? Czyżby był to tylko świetny
                  marketing polityczny? Skoro tak dobrze "pamietasz tamte dni" to
                  proszę cię podaj jakieś fakty, które świadczyłyby przeciwnie.

                  > Slyszalem, ze wybrali go na przywodce jakiegos strajku, ale chyba
                  to brednie.

                  W sierpniu 1980 Wałęsa miał z ramienia WZZtów kierować strajkiem w
                  Stoczni, ale się spóźnił, miał być o szóstej a zjawił sie dopiero o
                  dziesiątej - za bramą. Ponoć przeskoczył przez płot ale nie wiadomo
                  w którym miejscu. Potem sam obwołał się przywódcą strajku tylko po
                  to by po trzech dniach go rozwiązać. Gdyby nie interwencja
                  Walentynowicz i innych ludzi strajk by upadł i NSZZ "Solidarność"
                  nigdy by nie powstał.

                  A może ty pamiętasz to inaczej?

                  > Ktos mi kiedys mowil, ze w naszym Kraju stacjonowaly wojska
                  > rosyjskie, ale to chyba tez jakas bujda.

                  Ciekawy wątek - rzeczywiście stacjonowały - czy ten ktoś mówił ci
                  jak to Wałęsa te ruskie wojska wyprowadził?

                  > On po prostu nic, a nic nie zrobil.

                  Sarkazm to żaden argument. Wszystko co tu napisałeś "to przesądy
                  światło ćmiące", ja cię pytam o konkrety.
                  • norik Re: Tyle się napisałeś by nic nie napisać??? 07.12.08, 13:07
                    landaverde napisał:

                    > No wlasnie, ja tez nie wiem - dlaczego? Czyzby byl to tylko swietny
                    > marketing polityczny? Skoro tak dobrze "pamietasz tamte dni" to
                    > prosze cie podaj jakies fakty, ktore swiadczylyby przeciwnie.

                    Marketing polityczny? Czyzby wykupywal bilbordy, albo reklamowki w telewizji jak niektore partie, ktorym nie podobaja sie aktualni rzadzacy? Jesli bylo tyle watpliwosci, to czemu wybrano Lecha Walese na przywodce strajku. Argumenty typu, ze sie sam pchal sa zdecydowanie niewystarczajace. To jednak, za Walesa poszly miliony, a nie za innymi dzialaczami z tamtego okresu i zrzucanie tego tylko na marketing troche jest niepowazne.

                    A teraz pozwole sobie odwolac sie do mojej pamieci, ktorej ulomnosc mi tak bardzo zarzucasz. Bylem na wiecu z Walesa w czerwcu 1981. Mam nadzieje, ze nie jest to dla Ciebie forma marketingu. Takie twierdzenie moglbym jedynie przypisac agentom SB, ktorzy wtedy za wszelka cene probowali dezawuowac Walese.

                    Dla mnie w tym czasie ten wiec i slowa Walesy to byl zastrzyk nadziei, ze wszystko moze sie udac, ze Rosjanie nie wkrocza, ze jest nas przeciez tak wielu, ze komuna faktycznie dogorywa, ze rzeczywiscie Polska moze byc wolna. Choc nawet mi sie nie snilo, ze bezkrwawo uda nam sie calkowicie wyrwac z uciskow "wielkiego brata" i ze to nastapi jeszcze za mojego zycia. Na pewno ten wiec nie tylko dla mnie byl zastrzykiem nadziei. W jakims sensie jednoczyl on nas wszystkich. Dla mnie prywatnie ten zastrzyk znaczyl bardzo wiele.

                    Jesli chcialbys zanegowac znaczenie tego typu wiecow, to rownie dobrze moglbys zanegowac znaczenie pielgrzymki Jana Pawla II i pamietnych slow wypowiedzianych na Placu Zamkowym. Czasem slowa maja moc wieksza niz pociski i sadze, ze to byl wlasnie taki czas.

                    > ... . Potem sam obwolal sie przywodca strajku tylko po
                    > to by po trzech dniach go rozwiazac. Gdyby nie interwencja
                    > Walentynowicz i innych ludzi strajk by upadl i NSZZ "Solidarnosc"
                    > nigdy by nie powstal.

                    Sam chcial rozwiazac? A nie bylo tam przez przypadek jakiegos glosowania? Jezeli sam tak bardzo chcialby rozwiazac to sadze, ze Walentynowicz tez by nic nie wskorala. A juz na pewno nie bylby przywodca strajku. Czy oprocz nie bylo tam innych? Sama chec zostania przywodca strajku na pewno by nie wystarczyla. Jak sam wiesz jednym z glownych powodow, byl brak informacji o tym, ze w innych zakladach strajk wciaz trwa. Zreszta sama Walentynowicz o tym mowi. Faktem jest, ze Walesa oglosil wynik glosowania (a co niby mial innego zrobic?). Jednak zwalanie wszystkiego na niego jest co najmniej nieuczciwe.

                    > > Ktos mi kiedys mowil, ze w naszym Kraju stacjonowaly wojska
                    > > rosyjskie, ale to chyba tez jakas bujda.
                    >
                    > Ciekawy watek - rzeczywiscie stacjonowaly - czy ten ktos mowil ci
                    > jak to Walesa te ruskie wojska wyprowadzil?

                    Tak zupelnie dla odmiany przypomina mi sie L. Aleksander Kaczynski, ktory w Tibilisi deklarowal chec podjecia walki z Rosjanami. Jakos jestem dziwnie pewny, ze on i tacy jak on na pewno nie doprowadziliby do bezkrwawego wyprowadzenia wojsk radzieckich, o ile w ogole byliby to w stanie zrobic.

                    Czy sam Walesa doprowadzil do tego? Oczywiscie nie. Ten proces nie byl ani prosty, ani krotki. Ponadto takze musiala istniec zewnetrzna presja. Jednak dzieki takim jak on, ktorzy nie stawiali na konfrontacje i szukali porozumienia, za ktore teraz sa bezlitosnie gnojeni, udalo sie to zrobic w miare bezbolesnie.

                    Na pewno nie wszystko poszlo tak jak bysmy chcieli. Wiele krzywd wciaz nie zostalo rozliczonych. Wielu bohaterow tamtych dni zostalo zepchnietych na boczny tor i ma wielki zal do tej nowej Polski, o ktorej marzyli. Z drugiej strony wiele zwyklych med wykorzystalo zamieszanie zwiazane z przemianami i wywindowalo sie szybko w gore. Jednak jestem zdania, ze per saldo jestesmy zdecydowanie na plus. Co nie znaczy, ze trzeba odpuszczac tym, ktorzy dokonali naduzyc. I uwazam, ze to, ze jestesmy zdecydowanie na plus zawdzieczamy w duzej mierze wlasnie Lechowi Walesie mimo calej jego niedoskonalosci i czesto niezbyt madrych wypowiedzi i niestety rowniez dzialan.

                    Wiem, ze masz odmienne zdanie i nie zamierzam Ciebie za wszelka cene przekonywac do swoich argumentow. Tutaj niestety duza role odgrywa interpretacja zdarzen. Majac odrobine dobrej lub zlej lub innej woli mozna dochodzic do roznych wnioskow. Obawiam sie, ze tak bedzie musialo pozostac.
    • douglasmclloyd Kiedy IPN wyjaśni sprawę pączków 01.12.08, 20:32
      Konsumowanych przez Jarosława K., które podsuwało mu SB? Może zachowały się
      jakieś pokwitowania.
      • j-50 Re: Pączusie też warto wyjaśnić 01.12.08, 23:31
        Takim "pączusiem" są zdjęcia skocznego z rozbieranego pokerka.
        Przepytac należy kapciowego.
      • j-50 Re: Kiedy IPN wyjaśni sprawę pączków 02.12.08, 02:06
        Całkowitą wiedzę o bolku musiał mieć jego kapciowy. Dlaczego? Na to
        trzeba znać realia komuny. Kapciowy był kierowcą bolka. W "tradycji"
        komuny kierowca był zawsze pierwszym kapusiem. Jakbyś za komuny
        pojechał do ZSRR - to kierowca byłby najważniejszą osobą. Nie
        dlatego, że kieruje - a dlatego, że jest kapusiem. Koledzy byli na
        Kubie. Tam też kierowca był najważniejszą osobą, którego wszyscy się
        bali. Inny kolega był na Syberii za komucha (badania naukowe) -
        kierowca tam rządził i wszyscy ruscy się go bali. To była jakaś
        zasada u komuchów, że kapusiem musiał być kierowca. Dlatego pan
        kapitan SB kapciowy MUSIAŁ zostać kierowcą bolka. I nim został. Ale
        nie tylko. Jako kierowca uczestniczył w libacjach skocznego. Jakich
        libacjach? Ano - w pokerkach rozbieranych, z sesjami zdjęciowymi.
        Tu muszę coś wam wyjaśnić. Kiedyś byłem w Czechosłowacji, po
        inwazji. Zajechaliśmy do firmy państwowej. Dyrem był tam snycerz ze
        wsi. Próbował nas upić, jak to snycerz - ale gdzie Czechowi do
        alkoholowej wydolności Polaka! Dlatego czeski dyro był bardziej
        upity od nas, Polaków. Ale co się działo? Ano to, że jedynym
        trzeźwym był kierowca (który wcale nie musiał być trzeźwym). On
        donosił kolejne flachy. On też zgarnął spitego w sztok czeskiego
        snycerza. I ON TEŻ NAJPEWNIEJ ZŁOŻYŁ NA NIEGO MELDUNEK GDZIE TRZEBA!
    • kml19 IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 20:34
      Ja tam mysle ze za tym może stac TW Jacek i TW Placek bo przecież wiadomo ze
      mieli duże interesy z komuna ....nawet księżyc dla nich schowali itd. To są
      niezbite dowody - jutro podam ich do ipnu :D
      • douglasmclloyd Re: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 20:37
        Dlaczego z teczki Lecha K. ostały się tylko okładki, a teczka Jarosława została
        w całości sfałszowana? I dlaczego Jarosławowi potrzebny był cały rok, żeby to
        stwierdzić?
        • kml19 Re: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 20:40
          Jak to czemu tez pytanie. Za mojej pamięci w tych latach profesorów i docentów
          mianowano za zgoda KC PZPR .....niech pomyśle kiedy panowie K walczyli o tytuły
          naukowe .....hmmmmm
    • presentation1 ...III RP............. 01.12.08, 20:47
      dzialala jak PRL.Takie sa fakty.
      • marek99az1 Re: ...III RP............. 01.12.08, 21:24
        presentation1 napisał:

        > dzialala jak PRL.Takie sa fakty.

        Fakty są całkiem inne. Nie na darmo IV RP nazwano PRL BIS. Nie
        trudno zauważyć wzajemne ciążenie do siebie teraz SLD I PiS i wielu
        wypadkach nieformalną koalicję. W IV RP (w PRL BIS) Istniał sojusz z
        post esbecką Samoobroną (kilka laty temu tak Samoobronę określił
        jeden z Kaczyńskich). Przypomnijmy sobie podsłuchy, prowokacje,
        szkalowania, zagarnianie wszystkiego.
    • smok_sielski IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 20:51
      Jestem ciekaw jak dlugo magicy z wyborczej beda lansowac wlasna wersje historii
      wbrew faktom, swiadkom, zeznaniom i dokumentom. To, ze Walesa wypiera sie
      niechlubnego epizodu ze swojego zyciorysu to zrozumiale. Michnik i jego salon
      maja jednak juz niewiele do stracenia - dawno przestali byc wyrocznia,
      autorytetem moralnym i mezami opacznosci.
      smok
      • kml19 Re: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 20:54
        prawdopodobnie tak dlugo jak magicy z IPN i PiS beda naginali historie w swoja
        strone? Co w tym dziwnego? Jednym wolno a drugim nie?
        • fletniapana Re: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 22:57
          Widzisz tutaj jakieś naginanie. Facet został przesłuchany i pokazano wynik tego
          przesłuchania. Może mówi prawdę a może kłamie (trudno znaleźć powód). Możliwe
          też że nie pamięta szczegółów. Jednak jeden fakt jest chyba poza dyskusją.
          Facet, który zwerbował Wałęsę potwierdził że nadany mu został pseudonim Bolek.
    • viornisko Bolek a Gazeta? 01.12.08, 20:56
      Czy Bolek skorzysta z medialnego scierwa i bedzie bronil sie sam, czy wesprze go
      redaktor naczelny?
    • judith2 kolejny "autorytet" WybGaziety leży w gruzach. 01.12.08, 20:58
      Jak tak dalej pójdzie, to Michnik zostanie sam, z umiłowanym
      Maleszką (którey wykonuje za niego kawał pracy...).
      Mieli Ddrawicza, Szczypiorskiego, Kapuścińskiego, ks. Czajkowskiego,
      abp. Życińskiego... i wielu innych. No i co? No i już nie mają. A to
      przecież jeszcze nie koniec. Bronili Wałęsy jak... (nie powiem jak)
      i obudzili się z ręką w bardzo brudnym nocniku.
      Ale slusznie się im to należy.
      • kml19 Re: kolejny "autorytet" WybGaziety leży w gruzach 01.12.08, 21:16
        wiesz w gruzach to moze legl dla ciebie. dla mnie komuna sie skonczyla i nie
        bede goscia ocenial na podstawie debilnego donosu 2 niedouczonych historykow z
        ipn - u. bo do tego instytutu mam takie zaufanie ja do pzpr
    • aa_6 Trzeba po prostu ignorować zarówno 01.12.08, 21:16
      wszelkie wypociny SB- ków - bo niby na czym należałoby opierać ich
      wiarygodność - i tym samym wszelkie metawypociny IPN- owców, w
      rodzaju Cenckiewicza i Gontarczyka - powstające w oparciu o te
      wypociny. A jeśli chodzi o wypociny do sześcianu, które na bazie
      tych pierwszych i drugich serwuje nam zwłaszcza publicystyka
      telewizyjna, to po prostu trzeba przełączać pudło na inny kanał.
      Może wtedy wreszcie ten koszmar się skończy. Poza tym skrajna polska
      prawica, tak patologiczna jak ideologia PRLu, też kiedyś wymrze.
      Bardzo prosimy L. Wałęsę, żeby to wszystko... olał i nie udzielał
      już żadnych wywiadów mediom w tej sprawie! Trzeba wreszcie skończyć
      z tym esbecko-ipeenowskim szambem. Niech Cenckiewiczowi i
      Gontarczykowi się wydaje, że mają rację.
      • kml19 Re: Trzeba po prostu ignorować zarówno 01.12.08, 21:21
        masz racje ale oni nie skoncza bo budowa IV RP opierala sie na tych metodach i
        bez nich nie zaistniala by nawet 1 dnia
    • hemaszko IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 21:36
      "Sławomir Cenckiewicz można wywnioskować czym był genetycznie jego
      dziadek, jako, że nie daleko pada jabłko od jabłoni. Dziadek Sławka
      był funkcjonariuszem UB, Urzędu Bezpieczeństwa PRL i gromił
      partyzantów, stąd nic dziwnego, że sam Sławek, jako genetyczny wnuk
      swego dziadka jest w służbach specjalnych w bezpiece takiej jak IPN,
      który jest niczym więcej jak policją polityczną z uprawnieniami
      prokuratorskimi, specsłużbą do gnojenia wybranych osób. Całkiem
      możliwe, że paranoja polityczna u wnuka jest dziedziczna, bo ryzyko
      zachorowania po linii tej samej płci jest największe i kilkakrotnie
      większe niż przeciętnie w populacji. Centkiewicz jako współczesny
      Ubolek z IPN potrafi patrzeć oczami bezpieki, potrafi bo ma to w
      genach po dziadku. "
      • euro67 A Wlesa byl Bolkiem 01.12.08, 22:18
        To wlasnie sa argumenty ubeckie, Cenckiewicz nie odpowiada za
        swojego dziadka. A ze Walesa byl Bolkiem to juz az naddo jasne!
      • landaverde Re: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 05.12.08, 05:42
        hemaszko napisał:

        > "Sławomir Cenckiewicz można wywnioskować czym był genetycznie jego
        > dziadek, jako, że nie daleko pada jabłko od jabłoni...

        No skoro tak to zastosuj tę samą metodologię do Adasia Michnika.
        Sądząc po tym kim był jego ojciec - Ozajasz Szechter, jego matka -
        Helena Michnik oraz brat - Stefan, z redaktora naczelnego jest kawał
        śmierdzącego ścierwa. Tak przynajmniej wynika z twojego sposobu
        rozumowania...
    • cleryka IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 21:38
      Cenckiewicz z Graczykiem się namawiali 2 lata....prawie.Ale w
      książkę włożył to co było po Cenckiewicza tezie.Pieniądze nie
      śmierdzą...no i w tym wypadku też!
      • j-50 Re: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 01.12.08, 23:17
        Tę tezę forsował dzisiaj Lityński w TVN24. Został zupełnie
        ośmieszony przez Cenckiewicza. Sam Lityński zresztą się ośmieszał -
        bełkocząc i gulgocząc w kółko to samo - bez żadnych argumentów. Dziś
        Lityński stał się dla mnie gulgoczącym karzełkiem.
    • presentation1 ..Wraz z upadkiem........ 01.12.08, 21:40
      mitu Walesy umrze PRL.mra autorytety Wyborczej czy Polityki.To wasz koniec.
      • kml19 Re: ..Wraz z upadkiem........ 01.12.08, 21:48
        na tej zasadzie mozna oprzec teze ze wraz z odejsciem ostatniej kaczki od wladzy
        podstawy twojego bytu na tym forum znikna
        • presentation1 Re: ..Wraz z upadkiem........ 01.12.08, 21:53
          Zle to widzisz.PiS wroci do wladzy.Wtedy zlikwiduje takze-moj blog.
          • kml19 Re: ..Wraz z upadkiem........ 01.12.08, 21:56
            presentation1 napisał:

            > Zle to widzisz.PiS wroci do wladzy.Wtedy zlikwiduje takze-moj blog.
            No to widzisz :) super sie sklada bo nie bedziesz musial likwidowac stronki :) Ja mam nadal wiare w madrosc rodakow..... 2 razy sie nie damy tak zrobic
          • cham_z_warszawy Wajdzik na targu " aux Sablettes" 01.12.08, 22:06
            presentation1 napisał:

            widzialem cie na targu aux Sablettes w zeszlym tygodniu,
            w niedziele nie byles na pchlim targu pl. Frachon???? zdjecie
            odpowiada rzeczywistosci - idiota i prymityw do szescianu
            • basiabasia2003 najpierw wyjasnic co meehneek narobil jak 01.12.08, 22:26
              buszowal w aktach sb
              jaki mial pseudonim ?
    • 1.fanfan Niedawno Wałęsa wylewał krokodyle łzy 01.12.08, 22:49
      Twierdził iż bardzo żałuje, że Graczyk nie żyje, dałby wiele aby
      będąc wsród żywych mógł powiedzieć jak było naprawdę. Stał się cud i
      Graczyk żyjąc powiedział że dał Bolkowi (wg Wałęsy to bezosobowa
      nazwa łączności) 1500 zł, czyli miesięczną robotniczą pensję. I od
      razu Wałęsa kombinuje inaczej, bo gdyby rzeczywiście był niewinny,
      nie ciągnęłoby go do uczestnictwa w przesłuchaniu Graczyka. A tak
      chce wiedzieć wszystko i być na bieżąco. Apeluję: Bolek zwróć
      ukradzione dokumenty.
      • j-50 Re: On tymi dokumentami palił w piecu 01.12.08, 23:08
        Nie po to je kradł, aby je kiedykolwiek oddać lub komukolwiek
        pokazać. To jest typ prostaka, bez żadnego szacunku dla historii.
        Wielu wykształconych zbrodniarzy dekowało dokumenty - ale ich nie
        niszczyli. Gdy się jednak dopuszcza oborowego do ważnych dokumentów,
        to wiadomo co on z nimi zrobi.
    • milo_1 Dodatkowe źródełka dochodu SBeków...... 01.12.08, 22:51
      Który SBek teraz się przyzna ,że wypisywał osobiście pokwitowania odbioru wynagrodzenia od fikcyjnych TW z tzw.funduszu operacyjnego......
      Kilka takich "wynagrodzeń" w miesiącu i była co najmniej druga pensja......
      Któż to kontrolował i ujawniał, jak sami przełożeni tych bezpieczników mieli z tego profity....

      --

      ...."Kiedy myślimy, że już osiągnęliśmy dno cały czas ktoś puka od spodu..."
      fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sh/ed/fwtw/eLZQVVCynuzPfCVLcX.jpg
      • j-50 Re: Ja tu coś innego widzę 01.12.08, 23:11
        Zeznania Graczyka wyglądają ździebko dziwnie. To są zeznania
        człowieka zastraszonego. Graczyk był w bezpiece od 53 roku, jak
        gdzieś tam zapodano. On wie co może z nim zrobić skoczny i jego
        fagasi, których jest nadal wielu.
    • j-50 Dziś Lityński się ośmieszył 01.12.08, 23:01
      W TVN24 była dyskusja, występowali Cenckiewicz i Lityński.
      Cenckiewicz zrobił wrażenie zrównoważonego i rzetelnego badacza-
      historyka. Lityński - sam bełkot, komedia wprost. Moim zdaniem
      zeznania Graczyka niczego w tezach Cenckiewicza nie zmieniają.
      Wcześniej występował w TVN24 Wałęsa. Silnie zdenerwowany. Kluczył,
      gmatwał, kłamał zasłaniając się niepamięcią. Szedł w zaparte jak
      rasowy przestępca - ale nie uważam LW za przestępcę, tylko wskazuję
      na podobieństwa zachowań. Dla mnie pan Wałęsa juz dawno się
      skończył. Jego osobowość oceniam bardzo negatywnie. Jest to
      osobowość nabzdyczonego prostaczka. Dla mnie jest to kliniczny
      przypadek dla psychiatry.
    • ryszard461 "Idziemy w zaparte" a to zawsze zle sie konczy. 01.12.08, 23:11
      Przyzwoitosc to chyba nie jest mocna strona Lecha Walesy. Ten
      czlowiek, mial szanse powiedziec prawde, o sobie i o tym co robil w
      czasie PRL-u. Mysle ze narod by to zrozumial i problem by nie
      istnial. A tak moze za namowa Miecia, po przeczytaniu swoich akt
      doszedl do wniosku, ze lepiej bedzie gdy cala dokumentacja zostanie
      zniszczona. Wlasnie za to mam pretensje, czuje sie oszukany i juz
      nigdy nie dam wiary w ani jedno slowo jakie wypowie. Niestety takich
      klamcow jak On znalazly sie cale peczki.
      • hotham Witam, tak samo uwazam i dodam jeszcze pare....... 02.12.08, 00:34
        Wlasnie sek w tym zeby uccziwie przyznac sie i powiedziec jak bylo naprawde.
        Mnie nie interesuje czy Walesa byl agentem czy nie , ale fakt ze cos jest na
        rzezcy,to to kreci i klamie, odgraza sie itd...trzeba sie przyznac do robienia
        kontroweryjnych rzeczy w zyciu, a to jest wstydliwa sprawa.Gorsze dla mnie jest
        oszukiwanie i klamanie niz bycie w tamtych trudnych czasach agentem i to
        naprawde niezbyt nieszkodliwym. Wiec z tym podejrzeniem Walesa bedzie musial
        zyc do konca swego zycia, chyba ze przerwie milczenie .... w co nie wierze
        pozdrawiam
        • j-50 Re: Witam, tak samo uwazam i dodam jeszcze pare.. 02.12.08, 01:27
          On wcale nie był nieszkodliwy. Graczyk został zastraszony i nie był
          skłonny o tym mówić. Więcej wynika z relacj Gwiazdów i
          Walentynowicz. Oni są naprawdę uczciwymi ludźmi i należy im wierzyć.
          Nic nie zyskali na swej działalności przeciw komunie, tak jak zyskał
          Wałęsa. Nie mają zatem żadnego interesu w kłamaniu - tak jak ma
          interes w kłamaniu Wałęsa. O sprawie bolka był film w drugim obiegu -
          obejrzyj go sobie, bo jest dostępny w necie. Zobaczysz wtedy kim
          był naprawdę bolek, jaką szują.
          Ponadto najwyraźniej nie wiesz o tym, że bolek dokładnie wykonał
          rozkazy swego prowadzącego podczas strajku w stoczni. Rozwiązał
          bowiem strajk. O tym mało ludzi wie. Tak się jednak złożyło, że gdy
          ludzie za strajku wychodzili weszła na to Walentynowicz z
          Pieńkowską. One ludzi zawróciły i dlatego strajk trwał. Gdyby nie
          to, to nie byłoby żadnej Solidarności! W tym czasie bolek kiwał się
          pijany na jakiejś stercie złomu. A pijany był dlatego, że przed
          rozwiązaniem strajku udał się na popijawę do dyra stoczni. Można się
          domyślać, że ta popijawa była z udziałem esbecji, która bolkowi
          nakazała rozwiązanie strajku. A ten skurczybyk to wykonał!
    • j-50 Wałęsa sam udowodnił, że jest bolkiem 01.12.08, 23:27
      Udowodnił to kradnąc dokumenty z teczki bolka - ok. 100 str.
    • j-50 Kochani! Nie wiecie, że bolek rozwiązał strajk? 02.12.08, 01:43
      Bolek udał się na popijawę do dyra stoczni podczas strajku. Po
      uchlaniu się zarządził rozwiązanie strajku i ludzie zaczęli
      wychodzić do domów. Na to wpadła Walentynowicz z Pieńkowską i ludzi
      zawróciły. Dlatego tylko strajk był kontynuowany. W tym czasie bolek
      kiwał się pijany. Cmokał w mankiet Walentynowicz i błagał, żeby mu
      wybaczyć lub wyrzucić z organizacji. Ale Walentynowicz, jak to
      kobita, miała mnientkie serce i bolka nie spuściła do klopa. A
      powinna! Gdyby to zrobiła, to historia potoczyłaby się inaczej.
      Solidarność i tak by była, ale nie przewodziłby jej esbeczny bolek.
      Pan Michnik broni bolka jak niepodległości Polski. Zupełnie
      niepotrzebnie. Angażuje się bowiem w sprawę zupełnie przegraną. Robi
      to zapewne z infantylnej wiary w uczciwość człowieka. Lub z powodu
      wiary w "polityczną konieczność" - a to już jest zagrożone odsiadką
      w piekle.
    • wet3 IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka 02.12.08, 04:31
      Widac jak na dloni do czego komuchy sa zdolne posunac sie w obronie
      swoich esbekow! Wysylaja ich nawet na tamten swiat!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka