lubat
16.12.08, 08:55
"Francuzi darzą go sympatią, bo są coraz bardziej zawiedzeni kapitalizmem,
którego owocem jest obecny kryzys finansowy"
Nie tylko obecny kryzys. Na wiele lat przed kryzysem, jeszcze w latach
90-tych, można było już przeczytac, jak wredną mordę pokazuje kapitalizm,
który nie ma nad sobą straszaka komunizmu. I trwa to dalej - coraz głębsze
obcinanie poprzednich zdobyczy ludzi żyjących z pracy własnej. Coraz częściej
dochodzi do tego, że człowiek z dobrym zawodem, mający pracę na pełny etat nie
jest w stanie utrzymac ze swojej pracy siebie i jednego dziecka.
A przecież produkt narodowy w żadnym kraju Zachodu się nie zmniejszył, wprost
przeciwnie - rośnie ciągle. Gdzie się więc podziewa?
A co do samego Oliviera Besancenota, nie życzę mu źle, ale obawiam się, że
podzieli los polskiego hydraulika. Był tam gwiazdą jednego sezonu.