Dodaj do ulubionych

Lustracja na Boże Narodzenie

27.12.08, 08:41

"Dokopywanie Kaczyńskim stało się bardzo modne i politycznie poprawne.
Antypisizm urósł do rangi ideologii."

*******************************

Kaczyńscy kopią samych siebie. Nikt na siłę niczego nie szuka. Wydawałoby się,
że Oleksy jest nieco inteligentniejszy, niż to wynika z cytowanej wypowiedzi.

Obserwuj wątek
    • aekielski Lustracja na Boże Narodzenie 27.12.08, 08:47
      Jeżeli ktoś jeszcze dzisiaj wierzy w prawdziwość tego co jest zawarte w
      dokumentach SB,to działa tylko i wyłącznie z chęci odegrania się na innych i
      pokazania na tym tle swojej nieskazitelnej postaci.Innej metody nie zna,bo sam
      jest miernotą.Wiara w dokumenty SB jest tak wielka,że aż
      zastanawiająca."Bohaterowie" tamtych dni opowiadają głupoty o zastępach ZOMO
      ścigających ich na każdym kroku,esbekach śledzących ich w każdej
      sytuacji.Skarżą się,że w zakładzie odosobnienia klawisz ich bił.Dosyć tych
      kłamstw i insynuacji.W tym zgiełku pogubiliśmy prawdziwych bohaterów tamtych
      dni i prawdziwych oprawców.Nie wiemy komu należy się order a komu
      stryczek.Mierni,ale wierni triumfują.
    • zalganiugwnanicniedorowna zydoUBeckiej świni nie pasi że Oleksy rzekł prawdę 27.12.08, 09:39
    • zalganiugwnanicniedorowna czy ta gnida ma więcej z Polaka czy z michnikoida? 27.12.08, 09:56
      • pisubek TW zalganie! Jestescie zwykla pisowska 27.12.08, 10:01
        wszą. Zrozumcie to i porzuccie droge zdrady.
        Smacznego!
        • jerzykrajewski7 Brak lustracji kryje zbrodnie PRL 27.12.08, 11:47
          Brak lustracji pomaga komunistom ukryć swoje zbrodnie, m.in.
          mordowanie niewinnych robotników i nastolatków (15-19 lat) w grudniu
          1970 r.

          Jako doświadczony dziennikarz, wielokrotnie okłamany przez
          rozmówców, wierzę głównie dokumentom, najlepiej oryginalnym, i
          logice. Z dokumentów jasno wynika, że Lech Wałęsa współpracował w z
          SB w latach 1970-1976. Logika zaś podpowiada, że pomagał komunistom
          dalej w latach 1976-1995.

          Pomógł spiskowcom z PZPR (m.in. Stanisławowi Kani i Wojciechowi
          Jaruzelskiemu), którzy chcieli usunąć Edwarda Gierka, rozkręcić
          strajk w Gdańsku w sierpniu 1980 r.

          Gdy protesty wymknęły się spod kontroli, wyciszał ruch Solidarność.

          Gdy komuniści zdecydowali się wprowadzić stan wojenny, podgrzewał
          atmosferę, by komunistom łatwiej było przekonać ludzi, że ta
          Solidarność to groźna organizacja i trzeba ją zlikwidować.

          Lech Wałęsa pomógł uśpić Solidarność w grudniu 1981 r.

          Umożliwił powstanie rządu niekomunistycznego w 1989 r. i usunięcie
          komunistycznego prezydenta, bo komuniści szybko zorientowali się, że
          lata 1990-1992 będą bardzo ciężkie i odium za to spadnie na ówczesne
          władz.

          Podzielił ruch solidarnościowy w 1990 r., zresztą wspólnie z braćmi
          Kaczyńskim, którzy dostrzegli w tym szansę na wypłynięcie na szersze
          wody i wtedy nie przeszkadzała im SB-ecka przeszłość Lecha Wałęsy
          (Dziś Kaczyńscy mówią, że nie przypuszczali, że Wałęsa nadal
          współpracował wówczas z komunistami).

          W 1995 r. Lech Wałęsa pomógł Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wygrać
          wybory prezydenckie, m.in. proponując podanie mu nogi zamiast ręki.

          W 1995 r., sześć lat po udawanym upadku PRL, komuniści mieli znowu
          pełnie władzy – własny rząd i prezydenta.

          Odnieśli wielki sukces. I to w demokratycznych wyborach. Są
          mistrzami socjotechniki.

          Wielkie są zasługi Lecha Wałęsy dla komunistów. Kochają go za to.
          Pokazał to m.in. poseł SLD Ryszard Kalisz, ciesząc się jak dziecko,
          gdy Radek Sikorski na początku grudnia 2008 r. brutalnie zaatakował
          osoby ujawniające prawdę o Wałęsie, nazywając je "karłami moralnymi".

          A dlaczego Lecha Wałęsę kocha Platforma Obywatelska?

          Po pierwsze, bo to przeciwnik PiS.

          Po drugie, pomaga jej bronić mit Solidarności i odróżniać się od SLD.

          Bo czym dziś PO pod przywództwem Donalda Tuska (bez Jana Rokity i
          Macieja Płażyńskiego) różniłaby się od SLD, gdyby nie mit
          Solidarności?

          Dziś PO, proponując finansowanie z budżetu państwa zabiegów in
          vitro, staje mocno w opozycji do Kościoła katolickiego. Jutro
          zaakceptuje małżeństwa homoseksualne.

          Idzie szeroko, by zdobyć ponad 50 proc. głosów wyborców.

          Co w tej perspektywie znaczy prawda i uczciwość?

          Niewiele. Są niewygodne dla PO, więc odsuwa się je na bok.

          Nie takie rzeczy robią politycy dla zdobycia władzy.

          Ważne jest, w co uwierzą wyborcy.

          Cieszmy się, że to tylko oszukiwanie ludzi, a nie strzelanie przez
          żołnierzy do niewinnych osób, jak w grudniu 1970 r.

          To jednak duży postęp.

          Zbrodnie komunistów i ich armii dobrze udokumentował w książce
          pt. "Grudzień 1970 - "oficlany" i faktyczny" doktot nauk
          humenistycznych Henryk Mieczysłąw Kula.
          Przeczytałem ją w te Święta Bżego Narodzenia.

          Porażająca lektura.

          Książkę można kupić w księgarni internetowej Wydawnictwa L & L Sp. z
          o.o. pod adresm www.ll.com.pl.

          Polecam.


          Jerzy Krajewski, jeden z karłów moralnych

          więcej na ten temat
          www.historiaprl.info

          • pisubek Re: Brak zbrodni PRL kryje lustracje tak 27.12.08, 13:28
            jak byk kryje krowę.
    • zalganiugwnanicniedorowna UBolewanie na Hanukowe świętowanie? 27.12.08, 10:07
      bo UBowcy pałają jadem miłości
      do gwaranta Polskiej normalności
      czyli do Prawa i Sprawiedliwości
      • pisubek TW zalganie! Nie tylko macie poziom 27.12.08, 10:25
        inteligencji i moralności na poziomie blędu statystycznego, ale na dodatek
        jesteście totalnym grafomanem. Nawet jak na PiS to dno dna.
    • zalganiugwnanicniedorowna lizutowcy pałają jadem miłości do Polskości 27.12.08, 10:52
      lizutowcy pałają jadem miłości
      opluwają nielubianych gości
      a jadu muszą utoczyć niemało
      żeby się ich GW-nu podobało
      na łże-pozycjach się okupują
      jak typowy UBgnida z Ubszują
      • pisubek Oj, tow.zalganiupisu tyle słów, a jakby 27.12.08, 11:11
        wymiociny z ust waszych ulatywały.
    • zalganiugwnanicniedorowna Odpowiedź Tomasza Sakiewicza 27.12.08, 11:30
      ODPOWIEDŹ TOMASZA SAKIEWICZA:
      Muszę zmartwić Cezarego Michalskiego, że kompletnie nie obchodzi mnie to, co na temat naszej publikacji pomyśli sobie redaktor naczelny Gazety Wyborczej. W przeciwieństwie do redaktora Michalskiego, kiedy zaczynam redagować gazetę nie sprawdzam w "Dziełach wszystkich" Adama Michnika, co na dany temat pisał. Na tym właśnie polega wolność, że każdy może być sobą. Tego zresztą serdecznie w te Święta Cezaremu Michalskiemu życzę: jeśli chce być kimś, to najpierw musi zacząć być sobą.
      A jeśli chodzi o samą lustrację: najpierw w latach 90. nie było zgody na żadną jej formę, a teraz okazuje się, że nie ma zgody na żarty z lustracji. A ja uważam, że cenzury nie może być wcale. Skoro więc w latach 90. miałem odwagę pisać o lustracji na serio, to teraz mogę pisać mniej serio. Wolność polega na tym, żeby można było pisać o wszystkim: i serio, i żartem.
      Ja nie mam w sobie tego wampirzego kła, który każe sądzić, że w życiu publicznym istnieją jakieś tematy tabu. Jeśli ktoś taki kieł ma, to każdą publikację może zdyskredytować jako zbyt poważną albo zbyt niepoważną. Tylko po co?

      • nibyniemka Re: Odpowiedź Tomasza Sakiewicza 27.12.08, 23:23
        A ja sie bawie ta cala lustracja. Zauwazylam, ze w naszym zyciu spolecznym
        istnieje dziwna zbieznosc. Jak tylko ktos podskoczy troche wyzej to zaraz
        znajduja sie uzbeckie kwity, zeby zdewaluowac osobe, jej osiagniecia i
        nadzwyczajne starania, ze jest uzbecka gnida, ktora uniemozliwila kariere
        zawodowa jakiejs miernocie, ktora i tak i tak niewiele osiagnela , albo w czasie
        kiedy mozna sie bylo dorwac do koryta z jakis wzgledow tylko sobie wiadomych nie
        zdazyla dobiec do tego koryta.
        Cale to towarzystwo swietych krow, ktore kazdego dnia zaczyna wyliczanie swoich
        zaslug na rzecz niepodleglosci Polski jest czasami zenujace. Znam wielu ludzi,
        ktorzy polozyli znacznie wieksze zaslugi w opozycji, wycofali sie juz dawno z
        rozgrywek politycznych, Dzisiaj nikt o nich nie mowi. Pozostali bezimiennymi
        zolnierzami, ktorzy maja czyste kartoteki uzbeckie, przed wieloma laty pozostali
        na emigracji.
        Najglosniejsi zas sa ci, ktorzy tak naprawde od wielu lat siedza przy zlobie i
        jak woznice obrzucaja sie pomyjami.
        Dywagacje na temat co byloby gdyby sa tylko akademickimi rozwazaniami.
        Historia potoczyla sie tak a nie inaczej. Mamy Polske dzisiaj taka a nie inna,
        przez najblizsze 40 lat nie pozbedziemy sie dziedzictwa jakie pozostawil nam
        komunizm. Dopiero pokolenie, ktore nie zostalo skazone choroba komunizmu, ktore
        nie musi podejmowac decyzji, czy podpisac lojalke, zeby postawic krok dalej w
        swojej karierze zawodowej, pokolenie ktore rozwija sie normalnie, ktore moze
        kierowac swoimi karierami zawodowymi w zaleznosci od swoich uzdolnien i ambicji.
        Pokolenie to bedzie inaczej patrzylo sie na ubeckie swistki, ktore potrafily
        stracic ludzi w przepasc, albo wywyzszyc ich ponad przecietnosc.
        Ja juz tej Polski nie doczekam, jestem zbyt stara i jednoczesnie nie potepiam
        nikogo za jego grzechy mlodosci, bo tak wygladalo nasze zycie.
        Najbardziej gniewa mnie to, ze najglosniej krzycza ci, ktorzy za czasow komuny
        korzystali z ochronnych skrzydel swoich rodzicow lub pociotkow, zeby sie wcisnac
        tam, gdzie inni mogli tylko marzyc.
        Lustracja, ktora tak usilnie sie zajmuje wiele ludzi jest chichotem historii. Ci
        ktorzy niejednokrotnie przez ubekow byli w pewnym sensie okpieni, w wolnej
        Polsce znowu sa opluwani, tylko dlatego ze w swoim zyciu probowali wyrwac
        chociaz strzepek zycia, ktory w tym samym czasie dla ich rowiesnikow na
        zachodzie byl czyms normalnym.
        Mogli rozwijac swoje zdolnosci i robic kariery.
        Zawisc, nienawisc i plucie na wszystko co jest inne jest domena polskich przywar.
        Trzeba miec do historii dystans i szacunek czego zycze wszystkim domoroslym
        dziennikarzom i historykom.
        Zycie w komunie bylo bardziej skomplikowane niz sie niektorym dzisiaj wydaje.
        Trezydziestoparoletni historyk oceniajacy ludzi na podstawie ubeckich dokumentow
        jest pseudohistorykiem. Jest zbyt mlody, bo nie poznal meandrow zycia wogole, a
        zycia w komunie to juz
        calkowicie. Sady wydaje sie latwo, ale czy sady te rzeczywiscie sa obiektywne,
        czy tylko kierujemy sie subiektywnymi ocenami. Granica ta jest bardzo cienka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka