Dodaj do ulubionych

Podsumowujemy miejskie sylwestry: najwięcej osó...

    • palaczzaba Nezła manipulacja faktami 02.01.09, 04:28
      Rynek mieści 60 tys. osób, ale ze względu na rotację można szacować, że było ok. 200 tys. gości - to cytat z lokalnego wydania waszej gazety, więc skąd dane o 250 tyś skoro rynek mieści 60 tyś, a 200 tyś to się co najwyżej przewineło przez rynek. ( Co jestem ciekawy jak stwierdzono ) Ale nawet to po pierwsze nie , a po drugie zestawiono to z jednym momentem w Warszawie, a nie z liczbą ludzi, którzy w Warszawe się przewineli jak to ładnie zostało określone. Cytat W kulminacyjnym momencie sylwestrowej nocy placu i przyległych do niego ulicach bawiło się ponad 100 tysięcy osób.
      Pokazuje to jak Wyborcza manipuluje faktami, a teraz pomyślcie się czy nie orbi tak w innych dziedzinach polityka, gospodarka, sport
    • boado Ten tekst dwa razy usunięto 02.01.09, 04:42


      Europejski spęd sylwestrowy na Rynku Głównym w Krakowie

      Z kroniki:
      ...tak więc pospólstwu i kibolom urządzono kołchozowy (w
      wydaniu europejskim) "sylwester" w plenerze. Natomiast rządzący-
      obrani demokratycznie z "woli" ludu- balowali w pełnych przepychu
      salach, za suto zastawionymi stołami. Lał się szampan, trzaskały
      kielichy, uginały pod obfitością żarła tace, a w poświacie lampionów
      do tańca przygrywały orkiestry. Lud zaś- stłoczony w Rynku i stojący
      tak od godzin o głodzie i chłodzie, omiatywany i rażony ciągle
      smugami świateł reflektorów, ogłuszany wrzaskiem megafonów, do
      których "wtłaczano" ryk wydobywany z gardzieł "gwiazd" plączących
      się po upstrzonej plastikiem estradzie- pomny ich hojności i
      przyzwolenia, krzyczał: hosanna i dzięki wam! Dajcie więcej takiej
      rozrywki! - Będzie - rzekli tedy oni- i uwierzcie nam, bowiem
      zarządziliśmy już odliczanie czasu, który zaczyna biec aż do chwili
      otwarcia aren na igrzyska w 2012 roku. Potem on (lud) wyziębnięty,
      umęczony i spity na ranem rozpierzchł się do swoich w blokowiskach
      komórek i legowisk pod mostem lub w kanałach, pozostawiając po sobie
      na placu i w bramach pobliskich kamienic własne wydzieliny oraz
      sterty odpadów po "ucztowaniu".

      Już wczesnym rankiem ulicami sunęly w kierunku płyty Rynku
      śmieciarki. Nastał Nowy Rok. Plac po dezynfekcji i spłukaniu wodą
      był gotowy znowu na przyjęcie turystów.

      Czas ucieka-odszedł w przeszłość jeszcze jeden rok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka