enlightened 08.01.09, 07:09 farm4.static.flickr.com/3274/2852088255_596a9ccd88.jpg?v=0 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aron2004 "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty... 08.01.09, 07:19 jeżeli pisze, że Boga RACZEJ nie ma to nie jest to ateizm. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 07:34 Może chcieli mieć slogan a'la Carlsberg? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:26 Tak, przecież ona powstała ze względu na presję środowisk religijnych, typu chrześćjańskie, muzułmańskie, żydowskie. U nas w zasadzie królują tylko Kościół Katolicki, wyznanie Mojżeszowe oraz sekty homoseksualne. Ale UK, szczególnie Londyn, to światowy tygiel. Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:35 Uwielbiam czytać takie fora, bo można się dowiedzieć jaką ludzie potrafią mieć popieprzoną wizje świata. Wojna trzech sekt... Rozwiń to koniecznie:P Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl sam 08.01.09, 09:28 W reportażu na CNN pojawia się jakiś słynny profesor, który apeluje do ludzi: "Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl sam" ... Profesorowi sie logika pokićkała i przeczy sam sobie; powinien dodać - 'i nie słuchajcie mnie' Moge dodać, że jestem w 100 % przekonany, że Bóg na pewno jest! A o tym, jaki On jest, mówi Pismo Święte. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 09:40 Ty nie rozumiesz co znaczy myslec samodzielnie ? Tzn wyciągac wnioski z tego wszystkiego co do ciebie dociera ,nie brac nic na wiarę tylko dlatego ,że ktos nosi sutannę ,tytułuje sie papiezem albo ma tytuł profesorski czy wladze prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 11:24 Jeden brak w tym rozumowaniu: czy wiedzę o ilości mieszkańców na Ziemi zweryfikowałeś? A ilość kwarków w atomie? A że w strefie Gazy jest wojna - widziałeś wszystkie ofiary na własne oczy? Nie, bo bazujesz na AUTORYTECIE i WIARYGODNOŚCI dostarczających Ci informacje. I chociaż podstawy wiary są nieweryfikowalne naukowo (nie można ich podważyć, nie można ich potwierdzić), więc różnią się od powyższych przykładów, to łącznikiem jest autorytet przekazujących informacje. Dlatego u podstaw chrześcijaństwa w tym katolicyzmu leży autorytet jednego człowieka sprzed wieków i kwestia wierzenia bądź niewierzenia mu, choć ma za przedmiote materię nienaukową (czy też pozanaukową), to oparta jest na tym samym mechanizmie poznawczym, na jakim bazuje każdy człowiek - relacji do 'Ty' osoby przekazującej informację i zaufania tej osobie. W niczym to nie wyklucza krytycznej refleksji intelektualnej, o czym Kościół Katolicki nawet dużo bardiej mówi, niż np. kościoły penteostalne. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 11:38 Podstaw wiary nie mozna podwazyc ? To chyba tylko wtedy ,kiedy bardzo chce sie w nie wierzyc i zapomni sie o wiedzy ,jaka sie posiadło z fizyki ,chemii ,biologii lub sie jej nie posiada. Wymień te wszystkie niepodważalne tezy ,może komus zechce sie wypisac prawa które je podważą . Mnie sie nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 12:18 koleżanka życzy sobie przykład prawdy wiary, której nie można zweryfikować wiedzą posiadaną z fizyki, chemii i biologii? Koleżanka jest słabiutka z rozumienia o czym ta dyskusja. "Jezus z Nazaretu jest Synem Boga." Jak w oparciu o chemię i fizykę podważysz tę tezę?? Możesz na gruncie psychologii i socjologii wyjaśniać, skąd takie pomysły, skąd potrzeby w ludziach, żeby wierzyć takie rzeczy, ale samego core'u nie podważysz naukowo. Możesz albo wierzyć, albo wzruszyć ramionami, że CIę to nie interesuje, albo wyśmiać to. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 12:41 Rozmnazanie sie ludzi od dawna nie jest tajemnica boga. Czlowiek ma geny w połowie od ojca ,w połowie od matki . Nie może istniec ktos ,kto ma geny tylko matki ,bo bóg chyba genów miec nie może ,jako że czlowiekiem nie jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Reklama producentow kondomow i sex shopow 08.01.09, 14:17 Wlasciciele burdeli tez dofinansowuje to haslo. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Nieźle ci się kojarzy hasło "ciesz się życiem" 08.01.09, 14:26 poszeklu napisał: > Wlasciciele burdeli tez dofinansowuje to haslo. Radość z życia odnajdujesz w burdelach? Niech zgadnę, gorliwy katolik? Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Masz ograniczone widzenie calego hasla? 08.01.09, 14:57 Po prostu, komus nie podoba sie istnienie Boga i wolaby uniknac spotkania z Nim. Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: Masz ograniczone widzenie calego hasla? 08.01.09, 15:04 poszeklu napisał: > Po prostu, komus nie podoba sie istnienie Boga i wolaby > uniknac spotkania z Nim. > Rozumiem, że piszesz z własnego doświadczenia co? Druga sprawa podoba się czy nie, istnieje czy nie, to podobno jest miłosierny, wiec ma gdzieś czy wierzysz czy nie i tak ci wybaczy. Ale podejrzewam, że katolicy ci nie wybaczą heh. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Re: Masz ograniczone widzenie calego hasla? 08.01.09, 18:19 velvet_demon napisała: > ... ma gdzieś czy wierzysz czy nie i tak ci wybaczy. > Ale podejrzewam, że katolicy ci nie wybaczą heh. velvet, my poor deer, niby czego mieliby nie wybaczyc? Cala sprawa to czysta kryptoreklama sex shopow i producentow kondomow. Wlasciciele burdeli tez dofinansowuje to haslo. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetajudasza Tawariszczi w kasmosie byli i go nie widzieli 08.01.09, 18:33 To jest odpowiedz Radzieckiej nauki na pytanie o Boga: "- Tawariszczi w kasmosje byli i jewo nie widjeli. Znaczit, Baga niet." A Wy duraki, chcecie podwazac osiagniecia ruskiej nauki? Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Ludzie czystego serca Boga oglądać będą 08.01.09, 19:20 Kiedy Gagarin wrócił z kosmosu i ogłosił, że nie widział tam Boga, jakaś mała dziwczynak mu napisała, że musi mieć brudne serce, skoro Boga nie widział, bo tylko ludzie czystego serca mogą widziec Boga. Nawiązała do słów Jezusa z Mat 5,8 "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą". Moge dodać, że jeśli ktoś nie dostrzega Boga w otaczającym go wszechśweicie, to równie dobrze może powiedzieć, że zegarek powstał przez ewolucję, bo nie widział zegarmistrza, który go stworzył. Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Niewiara jest problemem moralnym a nie intelektual 08.01.09, 19:25 Niewiara jest problemem moralnym a nie intelektualnym. Ludzie uciekaja w ateizm ze strachu przed konfrontacją z Absolutną Sprawiedliwością, ktorej się boją. Wybierają eskapizm psychiczny, czyli ateizm; wiara w to, że ich egzystencja kończy się wraz ze śmiercią zadaje ich psychice mniej bólu niz strach przed wiecznym potępieniem. Istnieje lepsze rozwiązanie: nawrócić się i zawierzyć swoje życie Bogu, przez Jezusa Chrystusa. Odpowiedz Link Zgłoś
bijke Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 08.01.09, 19:41 I dzielnie rzucać jak najwięcej darmozjadom na tacę? tak? Odpowiedz Link Zgłoś
fxvi ateista traci te tu lata przyjazni z Bogiem - cu- 08.01.09, 22:01 downej; traci przynajmnij, bo jesli sie nie nauczy kochac to i cala wiecznosc... Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: ateista był a Bóg jest... 09.01.09, 00:27 ojoj, jak czytam wypociny katolików to po prostu ogarnia mnie przerażenie, bazujecie jedynie na mechanizmach socjotechnicznych bez żadnych solidnych podstaw ani fundamentów, jedyne co gadacie oplatając to w najbardziej przebiegłe sposoby to informacja - jest bóg kropka dawaj na tace kropka pójdziesz do piekła kropka. nie macie żadnych podstaw, ktoś wyżej wspomniał że nie da się podważyć, tego że ja jestem bogiem też sie nie da podważyć, więc od dzisiaj wszyscy katole we mnie macie wierzyć i przynosić mi dary, co miesiąc, po 100zł od każdego, zrozumiano?! współczuje ludziom którzy wierzą bezspornie w boga, i tym którzy wiedzą na 100% że jest bóg, jesteście chorzy umysłowo, powinniście się leczyć u psychiatry Odpowiedz Link Zgłoś
xagog Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 09.01.09, 03:10 bijke napisał: > I dzielnie rzucać jak najwięcej darmozjadom na tacę? tak? Co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 08.01.09, 20:03 Gdybym nie miała babci wierzącej ,ciągle sie modlącej ,chodzącej do kościoła co i rusz ,i nie widziala ,ze boi sie smierci ,to może bym ci i uwierzyla. To ona boi sie tego sądu ,nie ja ,bo mnie nic takiego nie czeka. Chyba nie rozumiesz pojecia moralności ,skoro ateizm uważasz za problem moralny. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 08.01.09, 22:11 husyta napisał: > Ludzie uciekaja w ateizm ze strachu przed konfrontacją z Absolutną > Sprawiedliwością, ktorej się boją. Myślisz, że jak napiszesz jakiś rzeczownik z dużej litery, to nabiera on cech realnych? To tylko zaklinanie rzeczywistości. A tak na marginesie: ludzie muszą być jednak cholernie odważni, (przynajmniej w Najjaśniejszej) skoro w Polsce jest tak niewielu ateistów. Ha, ha ... Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 09.01.09, 08:26 Niewiara jest problemem moralnym a nie intelektualnym. Husyta: "Ludzie uciekaja w ateizm ze strachu przed konfrontacją z Absolutną Sprawiedliwością, ktorej się boją. Wybierają eskapizm psychiczny, czyli ateizm; wiara w to, że ich egzystencja kończy się wraz ze śmiercią zadaje ich psychice mniej bólu niz strach przed wiecznym potępieniem. Istnieje lepsze rozwiązanie: nawrócić się i zawierzyć swoje życie Bogu, przez" Mylisz się husyta, moralność nie jest związana z żadną religią, była, zanim powstały na świecie wierzenia. Mówienie, ze ludzie niewierzący są pozbawieni moralności - jest obrazą ich uczuć - tym razem ateistycznych!! Jezusa Chrystusa. Odpowiedz Link Zgłoś
moon5 Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 09.01.09, 12:23 Ta kampania jest debilna. Tak samo możnaby napisać "Ona raczej nie jest w ciąży". Strata funduszy, które mogłyby dostać głodne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Nonno 09.01.09, 14:53 Debilna? I to mówi nonno? Uważam, ze nie masz racji kampania jest super. wspiera ateistów, którzy czuja się na marginesie mimo, że są to zazwyczaj elity intelektualne. Zmusza do myślenia. Ja ja popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
moon5 Re: Nonno 10.01.09, 10:09 Niech się zdecydują, czy Bóg jest czy go nie ma... A oni sobie piszą "raczej". Dla mnie to On jest, choć wszelkie religie uważam za szkodliwe dla ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Nonno 10.01.09, 11:16 Pozwól, że odpowiem w ten sposób: Mową wiązaną, bo to przy niedzieli Pewnymi uwagami chciałbym się podzielić Ateo comes out Uczonym jest zbędna hipoteza niedorzeczna Absurdalna od początku i wewnętrznie sprzeczna Zniewaga dla logiki, obraza to dla rozsądku (Tylko klechom, tym spryciarzom czci przysparza i majątku) Rzeczywiście moi mili jak się temu dobrze przyjrzeć Oczywiste dla każdego, zrozumiałe jest: - Boga nie ma. Radzimy sobie bez Niego pośród młodych i rozumnych Bóg to kłamstwo! Znamy prawdę! Głowę podnosimy dumnie! A co z tymi bez przyjaciół, samotnymi w swej rozpaczy, Którzy mają tylko Jego, by pocieszył i wybaczył? A co chorzy, połamańcy i kalecy wszelkiej maści, Których wiara w to Nieznane powstrzymuje od przepaści? A co z tymi staruszkami, którzy swoją śmierć już widzą? Życie przeszło im jak splunął, chcą do Boga ze swą nędzą By ich przyjął, ułaskawił, włączył w siebie i ukoił Żeby nadał życiu sens i tym sensem być pozwolił? My im swoje..: Boga nie ma. A samotność i cierpienie To psychiczne fenomeny, neuronalne podrażnienie A gdy im to placebo dadzą, mówmy: - tam nic nie ma, Nie, nie damy się oszukać, bo my swoje dobrze wiemy... A nadzieję? Niech tam mają, modlić jednak się nie warto Tego przecież nikt nie słucha, po co darmo tracić czas? Robak tylko na nas czeka, a nie jakaś boża łaska, A sens? Sens jest tutaj, tu i teraz. No i basta. Wyjdźmy z cienia, ateiści, niech postawa nasza godna Prawdą w oczy im wszystkim błyśnie Niech obwieszcza prawdę co dnia,. każdy z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
tuco7 Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 09.01.09, 14:44 Twierdzisz więc że ateista to człowiek wyjęty z marginesu społecznego? Przestępca, bojący odpowiedzieć za swoje czyny? Eh... jesteś śmieszny. Odpowiedz Link Zgłoś
klinikka Re: Niewiara jest problemem moralnym a nie intele 09.01.09, 15:08 husyta napisał: > Niewiara jest problemem moralnym a nie intelektualnym. > Ludzie uciekaja w ateizm ze strachu przed konfrontacją z Absolutną > Sprawiedliwością, ktorej się boją. > Wybierają eskapizm psychiczny, czyli ateizm; > wiara w to, że ich egzystencja kończy się wraz ze śmiercią zadaje ich psychice > mniej bólu niz strach przed wiecznym potępieniem. > Istnieje lepsze rozwiązanie: nawrócić się i zawierzyć swoje życie Bogu, przez > Jezusa Chrystusa. chcesz powiedzieć, że człowiek niewierzący jest niemoralny? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Ludzie czystego serca Boga oglądać będą 08.01.09, 20:06 Nie pozostaje nic innego ,jak pogratulowac tym wszystkim co boga ogladac beda. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Ja mam ograniczone widzenie? To przecież ty ... 08.01.09, 15:10 poszeklu napisał: To przecież ty sprowadziłeś to hasło do burdeli. :) > Po prostu, komus nie podoba sie istnienie Boga i wolaby > uniknac spotkania z Nim. Woow, niezła dedukcja. Możesz wyjaśnić w jaki sposób doszedłeś do takiego wniosku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Masz ograniczone widzenie calego hasla? 08.01.09, 22:07 poszeklu napisał: > Po prostu, komus nie podoba sie istnienie Boga i wolaby > uniknac spotkania z Nim. Nie podoba się mieszanie ideologii z materią. Bóg jest pojęciem teoretycznym, bytem hipotetycznym, więc nie można z nim się spotkać. Już mówienie o "istnieniu" jest ryzykowne, bo brak jakichkolwiek poważnych przesłanek na słuszność tej hipotezy. Jedyną przesłanką jest tzw. myślenie życzeniowe ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Masz ograniczone widzenie calego hasla? 09.01.09, 00:32 no tak, ale Ty nie rozumiesz, oni mają już tak zaprogramowaną chemię w mózgu, od małego, są umysły odporne na takie programowanie, jak np mój, bo też jako małe dziecko byłem zmuszany do kościoła. oni mają już taką chemię czują to itd, dyskusja z tymi ludźmi mija się z celem... to tak jakbyś zaczął ze zwierzętami dyskutować, po kilkunastu latach badań zrozumiałem że jeżeli ktoś nie ma genu odpowiedzialnego za odporność na takie rzeczy to nie ma większego sensu się męczyć Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 14:35 maura4 napisała: > Rozmnazanie sie ludzi od dawna nie jest tajemnica boga. Czlowiek ma > geny w połowie od ojca ,w połowie od matki . Nie może istniec > ktos ,kto ma geny tylko matki ,bo bóg chyba genów miec nie > może ,jako że czlowiekiem nie jest ? O! A to maura4 geny widziała? A może tylko czytała i wierzy tym co to napisali. A może maura nie jest świadoma tego, że teorie naukowe się zmieniają? W przeszłości naukowcy twierdzili, że myszy rodzą się z brudnej słomy. A może teoria genów wszystkiego nie tłumaczy? I co niby te geny powodują według maury? To, że maura potrafi abstrakcyjnie myśleć (no przypuśćmy takie ryzykowne założenie) to zasługa genów? A skąd się wzięły geny? A co było przed nimi? A może istnieję tylko ja i nic poza tym bo w zasadzie to tylko tego jestem pewien. Bo np maura istnieje dla mie tylko jako parę symboli na ekranie komputera. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 14:56 Teorie naukowe moga się zmieniac ,ale nie pewniki .Nie mozesz znaleźc argumentu na boskośc boga ,stąd ten stek niezbyt fortunnych pytań ? Nie przejmuj sie ,nie musisz szukac ,wystarczy że wierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetajudasza koleżanka wierzy tylko w to co w reke wezmie 08.01.09, 18:45 Podoba mi sie, takie to nieskomplikowane. Zakochac sie moze gdy gruby banknot poczuje. Uczucia proste, szczere, jasne. Swiatopoglad zdecydowany, okreslony, charakter bez wahniec. Homo sovietikus. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: koleżanka wierzy tylko w to co w reke wezmie 08.01.09, 19:50 Oczywiście ,że nie . Nie tylko w to ,co w ręke wezme ,ale nawet u takiej naiwniaczki jak ja ,wiara ma jakies granice. Kolega zas jak sądze rasowy katolik. Z braku argumentów stara sie obrazic kogos ,kogo nawet nie zna ,na oczy nie widział. No i obraza stara ,wyswiechtana jak nie przymierzając ,wyznawana religia. Odpowiedz Link Zgłoś
zephyrus Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 16:52 lichttrager napisał: > O! A to maura4 geny widziała? A może tylko czytała i wierzy tym co to napisali. > A może maura nie jest świadoma tego, że teorie naukowe się zmieniają? W > przeszłości naukowcy twierdzili, że myszy rodzą się z brudnej słomy. A może > teoria genów wszystkiego nie tłumaczy? I co niby te geny powodują według maury? > To, że maura potrafi abstrakcyjnie myśleć (no przypuśćmy takie ryzykowne > założenie) to zasługa genów? A skąd się wzięły geny? A co było przed nimi? > A może istnieję tylko ja i nic poza tym bo w zasadzie to tylko tego jestem > pewien. Bo np maura istnieje dla mie tylko jako parę symboli na ekranie kompute > ra. Poglądy w stylu myszy rodzących się z brudnej słomy pochodzą jeszcze z czasów sprzed metody naukowej. Natomiast komputer z którego korzystasz powstał dzięki niej (tak samo jak wiele leków z których zapewne korzystasz), a nie dzięki silnej wierze i częstej modlitwie. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 22:15 lichttrager napisał: > A skąd się wzięły geny? A co było przed nimi? A skąd się wziął Bóg? Co było przed nim? Założenie, że Bóg jest wieczny jest dokładnie tak samo uprawnione jak założenie, że wieczna jest materia lub energia. A nawet bardziej, bo o materii wiadomo przynajmniej, że JEST ! Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Krzewienie wiary to intelektualna demoralizacja 08.01.09, 12:48 Przede wszystkim to zdanie nie ma jasnego sensu, bo takiego jasnego sensu nie ma słowo "Bóg". Na tym głównie polega rzekoma moc twierdzeń religijnych w opieraniu się racjonalnym argumentom. Aby podważyć tę "tezę", trzeba by ją najpierw zrozumieć, a więc w szczególności zrozumieć, co właściwie znaczą wyrażenia: "Bóg" i "być synem Boga". Chyba wszyscy przyznają, że one nigdzie nie są w satysfakcjonujący sposób wyjaśnione. Głosi się za to, zdaje się, że to Tajemnica. Niepoważne wykręty! Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager Re: Krzewienie wiary to intelektualna demoralizac 08.01.09, 14:37 A jakież to racjonalne argumenty ma kolega na istnienie czegokolwiek poza mną? Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Krzewienie wiary to intelektualna demoralizac 08.01.09, 20:05 No coz, wspolczuje samotnosci. A moze Ty tez nie istniejesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Krzewienie wiary to intelektualna demoralizac 08.01.09, 22:20 lichttrager napisał: > A jakież to racjonalne argumenty ma kolega na istnienie czegokolwiek poza mną? Po co pytasz o racjonalne argumenty skoro sam stwierdzasz istnienie kolegi, używając zwrotu "ma kolega". Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 12:54 A ja pochodzę z okolic Oriona. Jak to podważysz? I co łyso? --- www.komiks.pluru.pl/plurix.php?id=3aecf5b7b0cedec Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 14:33 to latwiejsze niz ci sie wydaje... krawiec6661 napisał: > A ja pochodzę z okolic Oriona. Jak to podważysz? I co łyso? > > --- > www.komiks.pluru.pl/plurix.php?id=3aecf5b7b0cedec Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 14:46 No to proszę bardzo. Udowodnij, że nie pochodzą z okolic Oriona. Nawiasem mówiąc jest to po części prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 14:49 "Pochodzę" miało być... Aha, dokładnych namiarów nie podaję, bo wy ziemianie powoli zaczynacie się panoszyć po kosmosie i zaraz się zwali cała horda na imprezkę. Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 17:03 krawiec6661 napisał: > No to proszę bardzo. Udowodnij, że nie pochodzą z okolic Oriona. > Nawiasem mówiąc jest to po części prawda. Mam dla Ciebie przykrą wiadomość: to na twierdzącym spoczywa ciężar dowodu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 17:55 hehehe, dzieki za wsparcie :) Szkoda mojego cennego czasu na przewalanie teczek w zakladach psychiatrycznych :D a ja nie wierze ze pochodzisz z Oriona, wiec mnie przekonaj jesli Ci zalezy :) komandor_gruzel napisał: > krawiec6661 napisał: > > > No to proszę bardzo. Udowodnij, że nie pochodzą z okolic Oriona. > > Nawiasem mówiąc jest to po części prawda. > > Mam dla Ciebie przykrą wiadomość: to na twierdzącym spoczywa ciężar dowodu. Odpowiedz Link Zgłoś
haku.mokuren Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 18:06 > Mam dla Ciebie przykrą wiadomość: to na twierdzącym spoczywa ciężar dowodu. Hm, jak wiec brzmi dowód na taką tezę - "Jezus z Nazaretu jest Synem Boga."? Metodą naukową? Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Dowody 08.01.09, 21:34 A nie możecie po prostu uwierzyć? Ok, chcecie dowodu niezbitego, to dostaniecie. PAmiętacie sprawę katastrofy tunguskiej z 1908 roku? To konwerter antymaterii mi sie urwał od statku i spadł. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Dowody 09.01.09, 00:28 ja jestem bogiem, po prostu musisz w to uwierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Dowody 09.01.09, 00:52 krawiec, katastrofa tunguska to była próba broni wymyślonej przez tesle... geniusza nad geniuszami Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 19:19 zygmuntt0 napisał: > "Jezus z Nazaretu jest Synem Boga." > > Jak w oparciu o chemię i fizykę podważysz tę tezę? Sai Baba czyni cuda. Można obejrzeć na YouTube. Ma miliony, MILIONY wiernych (Jezus mógł najwyżej pomażyć o takich liczbach). Czy coś z tego wynika? Wiara to wyrafinowany zabobon. Często podsycany szaleństwem lub oszustwem. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: koleżanka życzy sobie przykład? 08.01.09, 22:02 zygmuntt0 napisał: > Możesz na gruncie psychologii i socjologii wyjaśniać, skąd takie > pomysły, skąd potrzeby w ludziach, żeby wierzyć takie rzeczy, ale > samego core'u nie podważysz naukowo. Mylisz się. Objaśnienie potrzeby Boga u ludzi jest jednocześnie podważeniem twojej tezy. Wykazanie, że Bóg jest zjawiskiem psychologicznym i socjologicznym, a nie fizycznym, czyni twierdzenie o Jezusie jako realnym synu Boga fałszywym. Odpowiedz Link Zgłoś
roak Re: koleżanka życzy sobie przykład? 09.01.09, 10:21 pewnie ze moge to podwazyc. i to w prosty sposob. w pismie swietym napisane jest ze syn bozy musi pochodzic z meskiej lini potomkow dawida. potomkiem dawida byl jozef a ponoc mialo byc niepokalane poczecie, jak to wyjasnisz? - to najwiekszy paradoks chrzescijanizmu! Odpowiedz Link Zgłoś
janonet4 Re: koleżanka życzy sobie przykład? 09.01.09, 10:38 jestem ateistem i nierzysobie sobie zeby w naszym kraju było jakokoliwiek wyznannie ,polska ma byc ateistyczna !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gshegosh81 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 11:51 Mi tam wystarcza, że niektóre z faktów naukowych zweryfikowałem sam. Wszystkich nie muszę, by mieć większe zaufanie do naukowych publikacji niż do ulotek obiecujących objawiony raj na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
mobydickzolsztyna Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 12:00 gshegosh81 napisał: > niż do ulotek obiecujących objawiony raj na ziemi. Piszesz o "raju NA ZIEMI", czyli chodzi Ci o te idiotyczne ulotki, notki i artykuły lewicowych "postępowców", obiecujące "raj" NA ZIEMI poprzez dalszy "postęp" (który, jak coraz jaśniej widać, przybliża w ogóle likwidację życia na ziemi!) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.rogoza Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 09.01.09, 12:11 zygmuntt0, już prawie mnie przekonałeś, ale pomyślałem o takich "podstawach wiary" jak niepokalane poczęcie, czy np. wniebowzięcie Maryi. Trochę w historii religii pogrzebać i jakoś słabiutko prezentują się te "autorytety". Ale pewnie to nie są "podstawy wiary", hę? Odpowiedz Link Zgłoś
ceo2zlo Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 11:29 "Do zorganizowania kampanii "Boga raczej nie ma" skłoniła ją reklama religijna na Wyspach. - Zobaczyłam na autobusie cytat z Biblii i adres internetowy. Kiedy weszłam na tę stronę, przeczytałam między innymi, że niechrześcijanie spłoną w piekle - opowiadała we wtorek, w dniu rozpoczęcia kampanii" No ale co tą panią to interesuje!? Przecież nie wierzy ani w niebo, ani w piekło.... Widzę, że niektórzy ateiści (również na tym forum) prezentują w swoim braku wiary (albo raczej wierze w nie-istnienie Boga), osiągają taki sam fundamentalizm jak słuchacze RM ;) Łatwiej jest właśnie nie wierzyć i wsadzić Biblię między bajeczki, niż wyciągać wnioski (a nie traktować dosłownie). Mówię to z pozycji osoby niewierzącej. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 14:02 ceo2zlo napisał: > > No ale co tą panią to interesuje!? Przecież nie wierzy ani w niebo, ani w piekł > o.... Ja nie wierzę w UFO, ani zielone ludziki. Czy to znaczy, że nie powinno mnie interesować "Archiwum X", ani żadna literatura sc.f.? > Widzę, że niektórzy ateiści (również na tym forum) prezentują w swoim braku > wiary (albo raczej wierze w nie-istnienie Boga), osiągają taki sam > fundamentalizm jak słuchacze RM ;) Możesz coś więcej o tym "fundamentalizmie" ateistów? Bo nie bardzo jasne... > Łatwiej jest właśnie nie wierzyć i wsadzić Biblię między bajeczki, A czymże innym jest ona niż zbiorem mitów (= pewnego rodzaju "bajeczek")? > niż wyciągać > wnioski (a nie traktować dosłownie). Jakie, na przykład? W dodatku - znacząco inne od wniosków, wyciągniętych na podstawie innych wielkich dzieł literackich? > Mówię to z pozycji osoby niewierzącej. A ja - z pozycji agnostyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 19:17 > Ja nie wierzę w UFO, ani zielone ludziki. > Czy to znaczy, że nie powinno mnie interesować "Archiwum X", ani żadna > literatura sc.f.? Mieszasz porządki; wierzący w UFO nie lubią literatury fikcji (bo "przeinacza" albo i "wyśmiewa" ich przekonania), czytują to co mają za literaturę "faktu" (zapewne pisma typu "Nie z Tej Ziemi"). > Możesz coś więcej o tym "fundamentalizmie" ateistów? > Bo nie bardzo jasne... Choćby z ilości i żarliwości ateistów prowadzących swoją działalność misyjną na forum wyborczej spodziewać się można, że ich wiara jest głębsza niż co poniektórych katolików... > A czymże innym jest ona niż zbiorem mitów (= pewnego rodzaju "bajeczek")? Utworem łączącym wiele gatunków literackich, od mitów i bajek (uwaga - to nie to samo) począwszy, przez lirykę erotyczną po zapisy buchalteryjne włącznie... > Jakie, na przykład? W dodatku - znacząco inne od wniosków, wyciągniętych na > podstawie innych wielkich dzieł literackich? Interpretacja utworu to indywidualna sprawa odbiorcy. Inna sprawa że literatury klasy bibli wcale nie jest tak dużo (zwłaszcza licząc po ilości późniejszych nawiązań w kulturze). > > Mówię to z pozycji osoby niewierzącej. > > A ja - z pozycji agnostyczki. O! - to macie wspólny punkt widzenia ;) (Ale agnostykiem jest raczej Twój przedpiśca) Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 09.01.09, 01:13 bóg na ciebie patrzy i się z ciebie śmieje, z tego co piszesz na forum np, z tego co myslisz, jesteś głupią idiotką wg boga i on skaże cię na największe męczarnie jakie zna wszechświat - znajdzie w twoim życiu najbardziej bolesną dla Ciebie mikrosekundę życia, i sprawi, że do końca wszechświata będziesz w tej mikrosekundzie trwać i odczuwać ciągle ten sam stan, ciężko sobie wyobrazić taką karę, ale sama próba przyprawia o dreszcze. powiem tak, nawet jeśli jest bóg, lub nawet jeśli go nie ma, jakie to ma znaczenie? bóg patrzy i martwi go to że ludzie sa tak głupi, i wierzą w coś czego nie są w stanie w żaden sposób zbadać, nie dość że martwi go to, to jeszcze dziwi, dlaczego tak jest, skąd się wzięło... bóg wie skąd i po co... wiadomo kto czerpie zyski z takiego stanu, a tysiące ludzi przez to cierpi, tyrając na tych właśnie beneficjentów wiary jakie ma znaczenie to czy jest bóg, czy go nie ma? nie ma żadnego znacznia. w boga nie należy wierzyć, a wszelkie próby są próżne, ponieważ nie da się wierzyć, wszyscy wierzący nawet jeśli jest bóg, nie wierzą w tego boga który by ewentualnie był, bo jest to niemożliwe. te mity na temat jezusa i boga z biblii to stek bzdur wymyślonych na potrzeby biznesu kościelnego.. i na pewno nie jest to ten bóg który naprawdę mógłby być co z tego czy jest bóg czy go nie ma? boga nie powinno sie wyznawać, żadnego boga, ponieważ w ten sposób, obraża się tego który jest naprawdę, jeśli w ogóle jest. obraża się go mówiąc że ma zielone policzki, że ma taki humor albo taki że to że tamto, przypisuje mu się mnóstwo różnych rzeczy... a to wszystko bzdura, tylko bóg wie, jaki ma humor... dlaczego ludzie sądzą, że ten prawdziwy bóg w cokolwiek ingeruje, jeśli w ogóle jest?? zapamiętajcie sobie katolicy, nie ma znaczenia czy jest bóg... należy się zająć tym co jest na ziemi, i o to zadbać, bo inaczej obudzicie się z ręką po łokieć w nocniku chyba mnie nawiedził bóg i moimi rękami wstukał tego posta ups... tzn, przecież to ja jestem bogiem, to jest fakt niepodważalny, no słucham, niech ktoś podważy ten fakt!!!!! no czekam, katolicy, do dzieła!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 22:26 ceo2zlo napisał: > Widzę, że niektórzy ateiści (również na tym forum) prezentują w > swoim braku wiary (albo raczej wierze w nie-istnienie Boga), > osiągają taki sam fundamentalizm jak słuchacze RM ;) Kombinujesz jak koń pod górę z tym "wierzeniem w nieistnienie". Nieistnienie jest obiektywnym faktem i od zarania nauki nie dowodzi się nieistnienia. Dowieść można tylko istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 09:46 > Moge dodać, że jestem w 100 % przekonany, że Bóg na pewno jest! A o tym, jaki On > jest, mówi Pismo Święte. Dobrze jest się publicznie chwalić swoimi problemami z rozumowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 17:07 boulihacker napisał: > > Moge dodać, że jestem w 100 % przekonany, że Bóg na pewno jest! > > A o tym, jaki On jest, mówi Pismo Święte. > > Dobrze jest się publicznie chwalić swoimi problemami z rozumowaniem. Czekaj, to jest nawet zabawne. Może pobawimy się w analogie: "Jestem w 100% przekonany, że Bóg na pewno jest! Mówi o tym graffiti w Kiblu na Parterze. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 09:50 husyta napisał: > W reportażu na CNN pojawia się jakiś słynny profesor, który apeluje do ludzi: > "Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl sam" ... > Profesorowi sie logika pokićkała i przeczy sam sobie; powinien dodać - 'i nie > słuchajcie mnie' ******************************* Nic mu się nie pokićkało, bo żaden kapłan nie mówi "myśl sam!", tylko "Bóg tak chce!". Skąd kapłani wiedzą, czego chce Bóg? Pismo Święte zostało napisane przez ludzi, którzy twierdzą, iż Bóg ich poinformował o swoich zamiarach. Na to żadnego dowodu nie ma, więc i święte księgi różnych religii trudno uznać za wiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
util Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 11:15 > Pismo Święte zostało napisane przez ludzi, którzy twierdzą, iż Bóg > ich poinformował o swoich zamiarach. Tak, to dotyczy Starego Testamentu. Nowy - to już legendy spisane 50, 100 i więcej lat po Chrystusie, które mają tłumaczyć jego życie w kontekscie Starego Testamentu. Ich główna cecha to brak spójności - tak to z ludowymi podaniami bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 12:40 ..gdyby zapytać go o studnię potencjału z fizyki kwantowej odpowiedziałby coś, co dla fizyka zabrzmiałoby tak, jak Twoja wypowiedź o NT dla osób które uczyły się historii, języków oryginalnych (koine dialektos powiedzmy dla potrzeb NT) i w ogóle całego kontekstu i środowiska, w którym powstawały te pisma. Pachniesz ingorancją na odległość. Legendy? Powiedz coś o warstwie historycznej. Główną cechą brak spójności? Ale kanon został określony po wielu latach, gdy "do wyboru" istniały dziesiątki apokryfów i innych pism i Kościół tak właśnie "dobrał" pisma w NT, że przedstawiają spójną wizję, a jak sie okazuje dzisiaj jednocześnie wg badaczy są najczęściej nastarszymi historycznie pismami chrześcijańskimi (moża obok Didache, listem Klemensa i listami Ignacego) Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 13:48 > Ale kanon został > określony po wielu latach, gdy "do wyboru" istniały dziesiątki > apokryfów i innych pism i Kościół tak właśnie "dobrał" pisma w NT, Ludzie, skończcie już z tymi bzdurami rodem z Kodu Da Vinci. Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 13:50 Pisz co chcesz, ale to jednak historia jest a nie książeczka Browna :D Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:08 velvet_demon napisała: > Pisz co chcesz, ale to jednak historia jest a nie książeczka Browna :D Niby co jest tą "historią"? Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:17 Chodzi mi o historię powstawania Biblii jako takiej, zaznaczam: chodzi mi o historię jako naukę. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:34 velvet_demon napisała: > Chodzi mi o historię powstawania Biblii jako takiej, zaznaczam: chodzi mi o > historię jako naukę. Właśnie z tego punktu widzenia zdanie: "Ale kanon został określony po wielu latach, gdy "do wyboru" istniały dziesiątki apokryfów i innych pism i Kościół tak właśnie "dobrał" pisma w NT, że przedstawiają spójną wizję" jest kompletną bzdurą. Już samo stwierdzenie że NT przedstawia spójną wizję jest bzdurą. Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:38 grundol1 napisał: > velvet_demon napisała: > > Chodzi mi o historię powstawania Biblii jako takiej, zaznaczam: chodzi mi > o > > historię jako naukę. > > Właśnie z tego punktu widzenia zdanie: "Ale kanon został określony po wielu > latach, gdy "do wyboru" istniały dziesiątki apokryfów i innych pism i Kościół > tak właśnie "dobrał" pisma w NT, > że przedstawiają spójną wizję" jest kompletną bzdurą. Już samo stwierdzenie że > NT przedstawia spójną wizję jest bzdurą. A gdzie ja twierdzę, że Biblia gdziekolwiek przedstawia spójną wizję czegokolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:51 velvet_demon napisała: > A gdzie ja twierdzę, że Biblia gdziekolwiek przedstawia spójną wizję czegokolwi > ek? Czyli przyznajesz mi racje? Przestań kręcić i napisz co według Ciebie jest prawdą w zdaniu które zacytowałem. Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:55 grundol1 napisał: > velvet_demon napisała: > > A gdzie ja twierdzę, że Biblia gdziekolwiek przedstawia spójną wizję czeg > okolwi > > ek? > > Czyli przyznajesz mi racje? Przestań kręcić i napisz co według Ciebie jest > prawdą w zdaniu które zacytowałem. Zacytuj raz jeszcze :D Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:57 velvet_demon napisała: > Zacytuj raz jeszcze :D "Ale kanon został określony po wielu latach, gdy "do wyboru" istniały dziesiątki apokryfów i innych pism i Kościół tak właśnie "dobrał" pisma w NT, że przedstawiają spójną wizję" Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 15:05 Ogólnie rzecz biorąc zgadzam się z Tobą, że to zdanie nie jest prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
haku.mokuren Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 18:10 A czemuż to? Kanon powstawał bardzo długo i wielokrotnie był modyfikowany. Nikt nie spuścił go na anielskich skrzydłach z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 19:37 haku.mokuren napisała: > A czemuż to? Kanon powstawał bardzo długo i wielokrotnie był modyfikowany. No właśnie to jest wiedza na poziomie Kodu da Vinci. Owszem kanon został formalnie zatwierdzony dopiero w 397r ale najwcześniejszy znany pisany kanon pochodzi ze 180r i różni się od obecnego brakiem tylko 5 listów. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:09 velvet_demon napisała: > Pisz co chcesz, ale to jednak historia jest a nie książeczka Browna :D To taka sama, tzn. równie wiarygodna "historia", co i "książeczka Browna". Z tą różnicą, że Brown nie tylko nie ukrywa, ale podkreśla wszędzie gdzie się da, że jest autorem beletrystyki (po angielsku - fiction). Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 14:19 Jak już stwierdzam gdzie indziej chodziło mi o historię powstania (z punktu widzenia naukowego) Biblii, a nie oto czy ona sama jakąś wiarygodną historię zawiera. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 niby co ? 09.01.09, 07:42 vitmik napisał: > w książeczce browna,wierz mi Ja nie wierzę, ja wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: mój sąsiad jest tynkarzem... 08.01.09, 22:33 zygmuntt0 napisał: > jednocześnie wg badaczy są najczęściej nastarszymi historycznie > pismami chrześcijańskimi Trele-morele. Nie pytam już nawet gdzie są oryginały tych ewangelii, ale choćby odpisy, z których św. Hieronim tłumaczył (rzekomo) na Vulgatę kanoniczny obecnie egzemplarz Biblii? Przypomnijmy, że pochodzi on z przełomu IV i V wieku , a więc w rachubę nie wchodzi żadne "kilkadziesiąt lat", a kilkaset! To tak, jakby z "Krzyżaków" Sienkiewicza czerpać wiedzę o bitwie pod Grunwaldem. Odpowiedz Link Zgłoś
ceo2zlo Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 11:31 maruda.r napisał: > Nic mu się nie pokićkało, bo żaden kapłan nie mówi "myśl sam!", tylko "Bóg tak > chce!". Skąd kapłani wiedzą, czego chce Bóg? Mówią też, że człowiek ma wolną wolę, ale o tym oczywiście nie raczyłeś napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 11:40 > Mówią też, że człowiek ma wolną wolę, ale o tym oczywiście nie raczyłeś napisać oczywiście, pozostawiają ten jakże pozorny wybór. 'bóg tak chce, możesz zrobić inaczej ale wtedy przez tysiące lat będziesz się smażył w piekle'. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 14:15 ceo2zlo napisał: > maruda.r napisał: > > > Nic mu się nie pokićkało, bo żaden kapłan nie mówi "myśl sam!", tylko "Bó > g tak > > chce!". Skąd kapłani wiedzą, czego chce Bóg? > > Mówią też, że człowiek ma wolną wolę, ale o tym oczywiście nie raczyłeś napisać I słusznie "nie raczył", bo musiałby dodać, że tę "wolną wolę" człowiek musi podporządkować nakazom Boga, pod groźbą wieloletniego czyśćca, jeśli nie piekła. A to już "wolna wola" taka sobie i może nie warto się z nią wygłupiać... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 17:44 eo2zlo napisał: > maruda.r napisał: > > > Nic mu się nie pokićkało, bo żaden kapłan nie mówi "myśl sam!", tylko "Bó > g tak > > chce!". Skąd kapłani wiedzą, czego chce Bóg? > > Mówią też, że człowiek ma wolną wolę, ale o tym oczywiście nie raczyłeś napisać ****************************** Jeżeli ma wolną wolę, to i w kwestii uznania Boga. Jeżeli uzna Boga zgodnie z koncepcją którejkolwiek religii to już jej nie ma, bo musi się poddać permanentnemu szantażowi, często podszytemu hipokryzją. Nauka krk po Augustynie z Hippony i Tomaszu z Akwinu praktycznie odbiera wolną wolę. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 19:34 Ale też przynależność do jakiejkolwiek grupy religijnej (poza niektórymi sektami pochrześcijańskimi i islamem) jest w pełni dobrowolna i religie te nie dysponują innymi niż wewnętrzne środkami nacisku (sankcja ostateczna - wyłączenie ze wspólnoty). Odpowiedz Link Zgłoś
regeregerege ... mówi Pismo Święte... 08.01.09, 10:01 ... i Świnty Obrazek, i Świnty Subito. Komisja mówi, Trójca. Znaczy się przepisowo jest. Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Re: ... mówi Pismo Święte... 08.01.09, 19:34 A Pismo Święte zabrania tworzenia świyntych łobrozków, ale nasz ludek nie ma pojęcia o Biblii, co wyziera tez z twego postu. Pisze o tym na blogu: husyta.blox.pl/2009/01/Dlaczego-Polacy-nie-znaja-Pisma-Swietego.html Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 12:03 husyta napisał: > Moge dodać, że jestem w 100 % przekonany, że Bóg na pewno jest! No, to było przekonujące... Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Twoja wiara jest btwoją sprawą i dopóki nie 08.01.09, 12:24 będziesz jej próbował na siłę (n.p. w postaci religijnego prawa) narzucać innym nie mam do ciebie nic, chociaz sam uważam że Boga nie ma i nie ma też żadnych naukowych i intelektualnych przesłanek aby uważać iż jest inaczej a Pismo Święte to taka trochę późniejsza Mitologia. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 13:43 husyta napisał: > > Moge dodać, że jestem w 100 % przekonany, że Bóg na pewno jest! A o tym, jaki O > n > jest, mówi Pismo Święte. I to jest dowód KORONNY :) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_vader Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 15:16 Ja jestem w 100% przekonana, że istnieje magia. A o tym, jak ona działa, mówią książki o Harrym Potterze. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Tez wierzę, że istnieje magia 08.01.09, 19:30 Ja też jestem w 100 % przekonany, że istnieje magia, tyle tylko, że Biblia bardzo surowo jej zabrania. Powiem ci, że są dwa rodzaje magii, biała i czarna. Biała magia, to odprawwianie obrzędów, aby spełniło się jakieś nasze dobre życzenie - na przykład trzymanie kciuków za piłkarzy, ... czarna magia, to odprawianie obrzędów, aby komuś stało się cos złego. Szamani w religiach animistycznych potrafią spowodować czyjąś śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 08.01.09, 19:39 husyta:Moge dodać, że jestem w 100 % przekonany, że Bóg na pewno jest! A o tym, jaki Onjest, mówi Pismo Święte." Pismo święte? Tz. Bóg z brodą, mściwy, grożny starzec? Człowieku! w jakim wieku Ty żyjesz, bo jesli nie wiesz jest XXI wiek! Odpowiedz Link Zgłoś
klinikka Re: Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl 09.01.09, 01:48 husyta napisał: > W reportażu na CNN pojawia się jakiś słynny profesor, który apeluje do ludzi: > "Nie słuchaj kapłana, nie słuchaj mułły, myśl sam" ... > Profesorowi sie logika pokićkała i przeczy sam sobie; powinien dodać - 'i nie > słuchajcie mnie' > Moge dodać, że jestem w 100 % przekonany, że Bóg na pewno jest! A o tym, jaki O > n > jest, mówi Pismo Święte. z tą wiedzą toś cuś ciut przesadził kolego. "w 100% przekonany" czyli masz pewność? ale ta pewność nie jest wiedzą lecz wiarą, czyż nie? I na jakiej to podstawie twierdzisz, że Pismo Święte mówi jaki Bóg jest? jeśli tak jest, to sam musisz wiedzieć jaki jest Bóg, by móc stwierdzić, że jest taki, jak mówi Pismo Święte, czyż nie? tylko skąd to "wiesz", oto pytanie? Bo wiem i już... Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:51 Kiedy akcja była przygotowywana ,organizatorzy tłumaczyli dlaczego nie moga napisać - boga nie ma ,a muszą dodac to raczej. Nie pamietam dobrze ,ale chodziło o unikniecie ewentualnych kłopotów z prawem ,pozywania do sądu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
radyjoman Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:11 Lęk przed pozwem to nie wszystko. Po prostu napisali prawdę. Nieistnienia boga po prostu nie da się udowodnić. Jego istnienia zresztą też. Poza tym w tamtym języku nie ma tradycji nadużywania mocnych kwantyfikatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:34 Twierdzenia o istnieniu lub nieistnieniu Boga to zabawy dla filozofow i innych idiotow, w stylu "skad moge wiedziec, ze jestem?". Jestem inzynierem i mysle racjonalnie: wszelkie poszlaki wskazuja, ze Bog to urojny twor ludzkich umyslow. Brak dowodow na istnienie, absurdy logiczne w stylu determinizmu, braku wolnej woli itd itd kaza mi byc pewnym ze Boga nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:38 0.tech napisał: absurdy logiczne w stylu determinizmu, braku wolnej > woli itd itd kaza mi byc pewnym ze Boga nie ma. To brzmi jak dowód na nieistnienie mojego szefa;) Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 17:57 a masz dowod na nie-istnienie? 0.tech napisał: > Twierdzenia o istnieniu lub nieistnieniu Boga to zabawy dla filozofow i innych > idiotow, w stylu "skad moge wiedziec, ze jestem?". Jestem inzynierem i mysle > racjonalnie: wszelkie poszlaki wskazuja, ze Bog to urojny twor ludzkich umyslow > . > Brak dowodow na istnienie, absurdy logiczne w stylu determinizmu, braku wolnej > woli itd itd kaza mi byc pewnym ze Boga nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 19:38 A masz dowod na to ze istniejesz? Dowod na to, ze nie ma Latajacego Potwora Spagetthi? Ja mam dowody na to, ze Latajacy Potwor Spagetthi jest tworem wymyslonym przez jakiegos jegomoscia, ktory w ten sposob chcial zrealizowac swoj konkretny cel itd itd To samo moge powiedziec o Bogu Chrzecijanskim i kazdym innym. Mam dowody w postaci nielogicznosci zalozen przeczacych koncepcjom wysnuwanym przez teistow juz sam determinizm eliminuje wolna wole podstawowy dogmat istnienia duszy i sensu nagrody i kary. Oczywiscie jest wiecej nielogicznosci. Wiec mam jaknajbardziej dowod na nieistnienie Boga. Filozofowie moga sobie twierdzic, ze nie wiedza, czy oni istnieja, ale jako inzynier polegam na prawach nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
trolejbusowy_batyskaf Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 21:54 > a masz dowod na nie-istnienie? [Boga - przy. red] > A czy Ty wierzysz w ufoludki tylko dlatego że nie można udowodnić że nie istnieją? 0.tech ma absolutną rację, sięganie po argument o niemożliwości udowodnienia nieistnienia Boga to desperacja. Po ten argument sięgają (świadomie bądź nie) wszyscy głosiciele teorii spiskowych z Doktorem Pająkiem na czele :) No i te wszystkie świry od apokalipsy w 2012... Na tej zasadzie ja sobie mogę wymyślić religię w której Bóg za złe wynagradza a za dobre karze. Może nawet uda mi się minibiblię wyciąć z tej właściwej na potwierdzenie moich tez a jak nie to sobie coś dopiszę albo znajdę w jakiejś bibliotece. Jeszcze jedno - Bóg ten oczywiście nie będzie samolubnie wymagał żeby w Niego wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 22:24 Obstawiam, ze nawet gdyby gwiazdy na niebie ukladaly sie w napis "BOGA NIE MA" to i tak byloby to uznane przez teologow i psich filozofow za dowod nie dowodzacy bezposrednio nieistnienia Boga. Ile jeszcze dowodow trzeba niz te ktorych dostarcza fizyka, psychologia, czy socjologia, ktore opisuja jak zjawisko zwane religia powstaje i sie utrzymuje, a fizyka podwaza fundamenty religii? Dla czlowieka myslacego TO SA DOWODY NA NIEISTNIENIE BOGA. Odpowiedz Link Zgłoś
straubingj Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 06:59 Ty jestes dowodem na to ze ludzie ktorzy nie maja zbyt duzo rozumu nie zdaja sobie z tego sprawy a wydaje im sie ze sa myslacy. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 14:18 radyjoman napisał: > Lęk przed pozwem to nie wszystko. Po prostu napisali prawdę. > > Nieistnienia boga po prostu nie da się udowodnić. > Jego istnienia zresztą też. A jak tam z krasnoludkami? > Poza tym w tamtym języku nie ma tradycji nadużywania mocnych kwantyfikatorów. Fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 16:35 koloratura1 napisała: > radyjoman napisał: > > Poza tym w tamtym języku nie ma tradycji nadużywania mocnych kwantyfikato > rów. > > Fakt. Z tymi mocnymi kwantyfikatorami to chyba nie bardzo trafione... Odpowiedz Link Zgłoś
kamil40armia Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 14:21 Lol, jesteś kolego na bakier z logiką. Nie ma czegoś takiego jak udowodnienie nie istnienia. UDOWADNIA SIĘ ISTNIENIE, tak jak udowadnia się winę a nie niewinność. Nie istnieją żadne dowody na istnienie jakiejkolwiek istoty nadprzyrodzonej. Nie da się jej zobaczyć, dotknąć, usłyszeć itd. Na tej samej zasadzie mogę powiedzieć "udowodnij, że nie istnieją niewidzialne latające potwory spaghetti, albo różowe jednorożce"... Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 15:13 Sam jesteś na bakier z logiką. Na płaszczyźnie euklidesowej na przykład nie istnieją trójkąty o sumie kątów innej niż "pi" i można to udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 15:27 oblesnik napisał: > Sam jesteś na bakier z logiką. Na płaszczyźnie euklidesowej na > przykład nie istnieją trójkąty o sumie kątów innej niż "pi" i można > to udowodnić. To tylko kwestia pojęciowa. Udowadniasz, że nie istnieją trójkąty o sumie kątów innej niż "pi", czy nie jesteś w stanie udowodnić, że takie trójkąty istnieją. Z punktu widzenia logiki, to to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
klinikka Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 15:10 hepowy napisał: > oblesnik napisał: > > > Sam jesteś na bakier z logiką. Na płaszczyźnie euklidesowej na > > przykład nie istnieją trójkąty o sumie kątów innej niż "pi" i można > > to udowodnić. > > To tylko kwestia pojęciowa. > Udowadniasz, że nie istnieją trójkąty o sumie kątów innej niż "pi", czy nie > jesteś w stanie udowodnić, że takie trójkąty istnieją. > Z punktu widzenia logiki, to to samo. więc przeprowadź ten dowód Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 15:21 klinikka napisał: > więc przeprowadź ten dowód Ale jaki dowód? W tym jest właśnie szkopuł, że nie da się przeprowadzić dowodu na istnienie "boga", czyli z punktu widzenia logiki, "bóg" nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 16:33 hepowy napisał: > W tym jest właśnie szkopuł, że nie da się przeprowadzić dowodu na istnienie > "boga", czyli z punktu widzenia logiki, "bóg" nie istnieje. Da się przeprowadzić wiele rozmaitych poprawnych logicznie rozumowań, które prowadzą do wniosku, że Bóg nie istnieje. Tego rodzaju rozumowania muszą jednak wychodzić ze zbioru określonych przesłanek, np. charakteryzujących coś takiego jak Bóg, i polegają na wykazaniu, że przyjęcie pewnego zbioru przesłanek prowadzi do sprzeczności. Łatwo w ten spsoób wykazać np., że Bóg nie istnieje, jeśli założymy, że jest "jeden w trzech osobach". Albo że Jezus jest zarazem człowiekiem i Bogiem (czyli nieczłowiekiem). Jednak intelektualnie zbałamuceni wierzący nie przyjujmą tego do wiadomości! Od razu się wykręcają, odwołując się do "metafor" i "tajemnicy". Wiara religijna to deprawowanie intelektu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 17:56 Czyzby na wstepie watpili ze nie beda potrafili sie obronic? :) maura4 napisała: > Kiedy akcja była przygotowywana ,organizatorzy tłumaczyli dlaczego > nie moga napisać - boga nie ma ,a muszą dodac to raczej. Nie > pamietam dobrze ,ale chodziło o unikniecie ewentualnych kłopotów z > prawem ,pozywania do sądu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
straubingj Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 06:39 bzdury poprostu wiedza ze kazdy moze sie zapytac "a skad oni to wiedza" i nie mozna tego udowodnic wiec woleli napisac "raczej" Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 12:00 > jeżeli pisze, że Boga RACZEJ nie ma to nie jest to ateizm To "raczej" - jak wcześniej zauważono - jedynie maskuje radykalną treść, przedstawiając ją jako poprawną politycznie (choć taka nie jest). Ale nawet gdyby to "raczej" nie było ozdobnikiem pozbawionym treści, tylko wyrażało rzeczywistą wątpliwość, osoba głosząca szczerze, że Boga raczej nie ma, nie przestałaby być ateistą. Byłaby ateistą nieradykalnym, ostrożnym, w wersji słabej - różnie to można nazywać. Przestałaby zaś być ateistą, gdyby do poglądu, że Boga nie ma, nie mogła się przychylić bardziej niż do przeciwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mardred Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 16:54 A czy ateiści mają dowód, że go nie ma? Myślę, że dlatego użyli słowa raczej. Akcja mi się podoba. Myślenie dobra rzecz :) Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 19:52 Owszem nie ma poczytaj moje poprzednie posty. Odpowiedz Link Zgłoś
honkers "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty... 08.01.09, 07:25 Jak to "...raczej..." ? - jego nie ma. Ciesz się życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 07:33 1. skad ta pewnosc, ze go nie ma??? 2. myslisz, ze bog przeszkadza, aby cieszyc sie zyciem??? Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 07:46 masz racje... to nie Bóg przeszkadza żeby cieszyć się życiem tylko starzy kawalerowie w dziwnych strojach tworzący organizacje mafijną... Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 08:31 rence, ci, jak ich nazywasz "starzy kawalerowie w dziwnych strojach" rowniez nie przeszkadzaja... no bo jak??? bo wyglaszaja z ambony swoje teorie, nakazy i zakazy, ktore czesto z nauka boga maja niewiele wspolnego??? you don't take notice of their mumblings and you're sweet... Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 08:23 To taka bezpodstawna pewność. Jak pewność że nie ma smoków, krasnoludków, latających dywanów, lamp z dżinnami, minotaurów, centaurów, himer i innych baśniowych płodów umysłu ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
trojkat.basowy Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 12:18 oranvag napisał: > To taka bezpodstawna pewność. Jak pewność że nie ma smoków, krasnoludków, > latających dywanów, lamp z dżinnami, minotaurów, centaurów, himer i innych > baśniowych płodów umysłu ludzkiego. Naprawdę sądzisz, że nasza (powszechna) pewność o nieistnieniu krasnolodków czy minotaurów jest bezpodstawna? Odpowiedz Link Zgłoś
zosiazofia Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 08:40 Ja zawsze kiedy ktoś usiłuje mi wmówić, że bóg istnieje mówię mu: to zabij się teraz, żeby mi udowodnić swoją wiarę, wszak śmierć za boga jest najwyższą ofiarą i świętością w większości istniejących kościołów (wiar). Jeszcze mi się taki nie zdarzył, który położyłby głowę za boga czy innego tam cudaka. Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 08:43 Droga Zosiu! Zważ, że samobójstwo jest grzechem śmiertelnym. Ofiar z ludzi żądali tylko bogowie prekolumbbijskiej Ameryki. Jesteś ich ostatnią wyznawczynią? Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 09:00 A męczennicy chrześcijańscy? A terroryści muzułmańscy? Niby samobójstwo jest grzechem, ale tylko wtedy kiedy popełniasz je dla siebie albo dla innych, jak dla Boga to jesteś święty Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 09:14 Męczennicy chrześcijańscy nie popełniali samobójstw, tylko ginęli w imie wiary. Równie dobrze mógłbys mówić, że żołnierze AK, którzy ginęli w kazamatach NKWD też zabijali się sami, bo wierzyli wbrew oprawcom w wolna Polskę... Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd127 nie było żadnych męczenników 08.01.09, 09:40 męczęnnicy to mit załozycielski sekty, tej sekty. gdyby 1/8 opowieści o, przesladowaniach była prawda, to sekta ta wymarła by najpoźniej w ciagu pół wieku. nie wymarła, bo męczeństwo było prawie wyłacznie legendą. Odpowiedz Link Zgłoś
radyjoman Vide przykład skopców 08.01.09, 10:17 Jakoś się nie mnożą za zbytnio... :D Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: nie było żadnych męczenników 08.01.09, 14:01 Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że gdyby 1/8 opowieści o Holocauscie była prawdą, to nie miał by kto zakładać państwa Izrael. Ponieważ państwo Izrael istnieje, to Holocaust był prawie wyłacznie legendą. Odpowiedz Link Zgłoś
kikinki Re: nie było żadnych męczenników 08.01.09, 17:19 'Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że gdyby 1/8 opowieści o Holocauscie była prawdą, to nie miał by kto zakładać państwa Izrael. Ponieważ państwo Izrael istnieje, to Holocaust był prawie wyłacznie legendą. ' Wynika z tego, że neguje Pan istnienie obozów zagłady. Mogę sfinansować wycieczke do Oświęcimia a jeżeli uda mi sie skonstruować wehikuł czasu to z przyjemnością Pana wyślę w czasie. Może do roku 1943? Do getta w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: nie było żadnych męczenników 08.01.09, 19:13 Przeczytaj koleś z łaski swojej notkę do której odnosi się "Na tej samej zasadzie" Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: 2 komentarze, honkers... 08.01.09, 09:47 Droga zosiu ,to zaproponuj raczej wierzącemu radość z faktu ,że bóg zabiera do siebie kogos z ich bliskich .Radośc z ciezkiej choroby ,ktora niebawem zaprowadzi np.ich dziecko do boga. Nie ma dla wierzącego wiekszego szczescia niz spotkanie z bogiem i zamieszkanie w jego domu razem z JP2. Odpowiedz Link Zgłoś
radyjoman A po co jeszcze ona ma to proponować? 09.01.09, 02:03 Od tego są dewianci w czarnych kiecach, proponują to każdemu, kto się nawinie. Co więcej - w rozliczeniu, działając jako plenipotenci swojego Boga, wystawiają wtedy weksle w jego imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Protestuję! 08.01.09, 14:35 awitold napisała: > Męczennicy chrześcijańscy nie popełniali samobójstw, tylko ginęli w > imie wiary. Równie dobrze mógłbys mówić, że żołnierze AK, którzy > ginęli w kazamatach NKWD też zabijali się sami, bo wierzyli wbrew > oprawcom w wolna Polskę... Proszę nie stawiać znaku równości między baranami, ginącymi w imię jakichś dziwacznych mrzonek, a bohaterami, umierającymi za wolną Polskę. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawski_zgred Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:43 honkers napisał: > Jak to "...raczej..." ? - jego nie ma. Ciesz się życiem. Możliwym jest że już za dni kilka zmienisz zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 14:39 warszawski_zgred napisał: > honkers napisał: > > > Jak to "...raczej..." ? - jego nie ma. Ciesz się życiem. > > Możliwym jest że już za dni kilka zmienisz zdanie. Coś wiesz, czego inni nie wiedzą?! Podziel się tym! Odpowiedz Link Zgłoś
qewelizarda Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:52 nie ma nie ma ale nie musimy tego wykrzykiwać, ale więcej tolerancji dla niewierzących, dziękuje i nie litujcie się nad niewierzącymtroskliwi wierzący...zbędne Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 12:13 qewelizarda napisała: > nie ma nie ma ale nie musimy tego wykrzykiwać, --------------- Ale zato musicie wywieszac na bilbordach :-> Chyba zeby sobie samopoczucie poprawic, bo innego powodu nie znajduje. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 14:44 plorg napisał: > qewelizarda napisała: > > > nie ma nie ma ale nie musimy tego wykrzykiwać, > --------------- > Ale zato musicie wywieszac na bilbordach :-> > Chyba zeby sobie samopoczucie poprawic, bo innego powodu nie > znajduje. O ile dobrze zrozumiałam artykuł, była to reakcja na reklamy (ogromnie liczne), twierdzące coś wręcz przeciwnego. Z radością powitałabym podobną akcję u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 15:20 U nas w każdym urzędzie pocztowym wisi krzyż. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 16:57 koloratura1 napisała: > O ile dobrze zrozumiałam artykuł, była to reakcja na reklamy > (ogromnie liczne), twierdzące coś wręcz przeciwnego. ------------------- Jak dlugo zyje nigdy nie widzialem (tym bardziej- ogromnie licznych) reklam, twierdzacych, ze bog istnieje, nawet w katolickim kraju nad Wisla, ponoc strasznie zdominowanym przez kosciol. Zastanawiajace do kogo skierowana jest ta 'reklama' i jaki jest jej sens. Ateistom to zwisa. Wierzacym nie poprawia humoru i raczej moglaby byc powodem do zmartwienia, a nie relaksu i cieszenia sie zyciem. W skrocie mowiac - totalna bzdura i prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
darekvtb "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty.. 08.01.09, 07:35 Raczej jes - raczej nie ma.. To chyba nie jest odpowiednia postawa dla czlowieka chcacego rozwiazac najwazniejszy dylemat swojego zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Bardzo ciekawe! 08.01.09, 14:45 darekvtb napisał: > Raczej jest - raczej nie ma.. > To chyba nie jest odpowiednia postawa dla czlowieka chcacego > rozwiazac najwazniejszy dylemat swojego zycia? A jaka jest ta "odpowiednia postawa"? Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 07:35 Skoro Boga nie ma to należałoby go wymysleć... bo ludzie lubią miec boga bogó bustwa bożków... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Gruszki prawdopodobnie rosna na wierzbach... 08.01.09, 07:40 - ciesz sie zyciem! Do jakich to czynow(wydatkow) sklania ludzka glupota, to naprawde zadziwiajace. Ale to tylko 'slodkie' poczatki. Oby nie skonczylo sie na przesladowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Gruszki prawdopodobnie rosna na wierzbach... 08.01.09, 14:47 plorg napisał: > - ciesz sie zyciem! > Do jakich to czynow(wydatkow) sklania ludzka glupota, to naprawde > zadziwiajace. Ale to tylko 'slodkie' poczatki. Oby nie skonczylo sie > na przesladowaniach. Wierzących przez niewierzących czy odwrotnie? > Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: Gruszki prawdopodobnie rosna na wierzbach... 08.01.09, 14:53 koloratura1 napisała: > > Wierzących przez niewierzących czy odwrotnie? > > Na moje oko niewierzących przez wierzących ;) Jakby nie patrzeć mają furę doświadczenia w tym względzie :D Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Gruszki prawdopodobnie rosna na wierzbach... 08.01.09, 17:14 koloratura1 napisała: > Wierzących przez niewierzących czy odwrotnie? --------------------- Udajesz, czy naprawde jestes ignorantka? Obecnie politycznie poprawne jest byc niewierzacym, chociaz jeszcze lepiej jest byc wyznawca wszelakiej masci okultyzmow. Wszystko co antychrzescijanskie jest "dobre". Biblia niedlugo moze skonczyc na indeksie ksiag zakazanych, za np. 'dyskryminacje' homoseksualizmu. Ewentualnie zastapi sie ja nowa wersja z usunietymi wersami i napelniona duchem politycznej poprawnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 'raczej' czyni wielka roznice 08.01.09, 07:48 angole juz sie ciecza zyciem narkomania, prostytucja, przestepczosc ach jak wesolo Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: 'raczej' czyni wielka roznice 08.01.09, 07:51 taaa? na szczęście u nas w Polsce raj na ziemi i wszyscy święci... Odpowiedz Link Zgłoś
3krotek Re: 'raczej' czyni wielka roznice 08.01.09, 07:54 > angole juz sie ciecza zyciem > narkomania, prostytucja, przestepczosc > > ach jak wesolo Na pewno weselej, niż po wypiciu taniego wina na murku przed blokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: 'raczej' czyni wielka roznice 08.01.09, 14:48 o90 napisał: > angole juz sie ciecza zyciem > narkomania, prostytucja, przestepczosc > > ach jak wesolo Bo poza "angolami" to nikt na świecie podobnych problemów nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: 'raczej' czyni wielka roznice 08.01.09, 16:44 a w krajach systemowo ateistycznych wszyscy się cieszyli życiem. A. Odpowiedz Link Zgłoś
kocoor.com "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty.. 08.01.09, 07:59 Oj ateiści, ateiści... Mimo, że odwaga o opowiadaniu bzdur znacznie staniała i tak sobie zostawiacie furtkę tym "prawdopodobnie". Taka "nieszczerość" mnie po prostu śmieszy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:04 Człowiek wierzący w niczym nie jest lepszy od niewierzącego, a raczej odwrotnie: fanatyzm ludzi wierzących uczynił już tak wiele zła, iż powinno się położyć w końcu temu kres! Kapłan jest potomkiem maga, choć nie tak dostojnym, gdyż o ile tamten był czarownikiem — twórcą fałszu i urojeń, ten jest tylko klechą — głosicielem urojeń. Żyj tak, byś mógł powiedzieć Bogu w dniu Sądu Ostatecznego: „Byłem bardzo dobrym człowiekiem, chociaż w Ciebie nie wierzyłem". Kurt Vonnegut Odpowiedz Link Zgłoś
lob1 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:27 nie można udowodnić,że Bóg jest ale też nie można udowodnić,że go niema Odpowiedz Link Zgłoś
tajlerdarden Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:31 Dlatego jest to kwestią wiary. Nie da się tego naukowo stwierdzić. Tylko, że jakoś tak się składa, że kwestia wiary jest dla ludzi bardzo żywotna i lubią się w jej imię mordować na wszelkie możliwe sposoby... i oczywiście ktoś na tym korzysta! Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:14 tajlerdarden napisał: > Dlatego jest to kwestią wiary. Nie da się tego naukowo stwierdzić. > Tylko, że jakoś tak się składa, że kwestia wiary jest dla ludzi bardzo żywotna > i > lubią się w jej imię mordować na wszelkie możliwe sposoby... _ _ _ Ludzie lubią się mordować z różnych powodów. Taki komunizm z faszyzmem na przykład śmiały się z religii. Świetnie a prześmiewczo skomentowali to bodaj w South Parku, w odcinku, w którym Dawkins doprowadza "wreszcie" do obalenia wszelkiej religii (właśnie jako przyczyny wojen wszelakich) i wprowadzenia powszechnego ateizmu i zaraz wybucha wojna totalna między dwoma odłamami nauk:). Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 17:39 W tym odcinku były trzy odłamy. Trzeci stanowiły wyewoluowane inteligentne wydry morskie. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 12:42 wymiatator1 napisał: > W tym odcinku były trzy odłamy. Trzeci stanowiły wyewoluowane inteligentne wydr > y > morskie. Fakt! Dzięki za przypomnienie. Też miały, o ile pamiętam, własną koncepcję jedynie słusznej naukowości. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 14:51 lob1 napisał: > nie można udowodnić,że Bóg jest ale też nie można udowodnić,że go niema To dokładnie tak, jak z krasnoludkami... Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:49 fanatyzm ludzi niewierzących był jeszcze większy - myślisz, że Robespierre, Hitler, Stalin byli wierzący? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:02 Stalin pobierał nauki w seminarium czy jakiejs religijnej szkole. Wszyscy wymenieni przez ciebie przeszli idoktrynację religijną - urodzili sie w religijnych rodzinach. Jezeli przestali wierzyć w boga ,to nie wiem jakich krzywd doznali od tych wierzących ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:16 Pol-Pot też był religijny, studiował matksizm na znanym teologicznym uniwersytecie... Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:18 maura4 napisała: > Wszyscy wymenieni przez ciebie przeszli idoktrynację religijną - > urodzili sie w religijnych rodzinach. Jezeli przestali wierzyć w > boga ,to nie wiem jakich krzywd doznali od tych wierzących ludzi. Wszyscy wymienieni umieli też czytać. To może umiejętność czytania jest winna? Albo fakt, że byli mężczyznami. Albo, że byli biali... Można tak bez końca znajdywać argumenty pod tezę, jeśli się chce. Tylko po co? Zabijanie i okrucieństwo, skłonność do przemocy stanowią część ludzkiej natury nie mniej od pragnienia szczęścia i przebłysków miłosierdzia. Reszta to tylko preteksty. Odpowiedz Link Zgłoś
reklama-bolek5 Re: "Boga raczej nie ma" - Dyktatorzy i wiara 08.01.09, 09:02 Hitler, Stalin stworzyli własne religie, i byli ich fanatycznymi wyznawcami. Odpowiedz Link Zgłoś
indianski jasne , a gott mit uns 08.01.09, 09:05 to oczywiscie haslo ateistycznych fanatykow :) Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 09:14 hasło "gott mit uns" to tylko tradycyjny napis na klamerkach. Nikt nie traktował tego poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
indianski Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 09:17 oczywiscie a inkwizycja to haslo w wikipedii Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 09:35 ale ty nawet nie czytałeś tego hałsa, z kim ja rozmawiam - dziecko neostrady :) Odpowiedz Link Zgłoś
indianski Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 09:46 przed chwila bylem dzieckiem onetu :) Uwielbiam te merytoryczne odpowiedzi wyksztalconych katolikow Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 14:58 indianski napisał: > przed chwila bylem dzieckiem onetu :) Uwielbiam te merytoryczne odpowiedzi > wyksztalconych katolikow A pewnie, że wykształconych! Znają słowa "onet", "neostrada"... Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 09:48 Ocho, gwałtowny zwrot w kierunku argumentacji. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 14:57 tocqueville napisał: > hasło "gott mit uns" to tylko tradycyjny napis na klamerkach. Nikt nie traktowa > ł > tego poważnie. Podobnie jak niczego w tym stylu nie traktuje poważnie mój sąsiad, który w niedzielę po kościele zjada obiad, wypija kilka(naście) piw i zanim uśnie - tłucze żonę do nieprzytomności... Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 10:22 indianski napisał: > to oczywiscie haslo ateistycznych fanatykow :) Ateistyczni fanatycy mordowali np. chłopów broniących swoich proboszczów w imię postępu (mieli nawet ów "postęp" wypisany na sztandarach). Nieco później w np. Hiszpanii wyrzynano księży pod podobnym hasłem. Jak chcesz to znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Re: jasne , a gott mit uns 08.01.09, 16:19 > w Hiszpanii wyrzynano księży pod podobnym hasłem. Jak chcesz to znajdziesz. chodzi ci o tych księży od faszystowskiej dyktatury Franco? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: jasne , a gott mit uns 09.01.09, 14:45 bantus napisał: > > w Hiszpanii wyrzynano księży pod podobnym hasłem. Jak chcesz to znajdzies > z. > chodzi ci o tych księży od faszystowskiej dyktatury Franco? Chodzi o księży z dowolnej wsi, których mordowano za to, że byli księżmi. Nikt ich o politykę nie pytał. Jeśli dla Ciebie hiszpański ksiądz równa się od razu faszyście, to masz kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:08 popełniasz błąd logiczny. spójrzmy na takie zdanie: "janek, heniek i zdzichu są wysocy. janek, heniek i zdzichu są mordercami. ergo ludzie wysocy są mordercami". w żadnym przypadku z wymienionych przez ciebie ateizm (w przypadku hitlera akurat nie jest jednoznaczne, że był ateistą) nie był przyczyną jakichkolwiek z ich działań. w przypadku działań krzyżowców, inkwizytorów, samobójczych sekt religijnych i muzułmańskich terrorystów motywem działania była zawsze ich wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:18 > popełniasz błąd logiczny. Twoja cała wypowiedź jest błędem logicznym. > spójrzmy na takie zdanie: > "janek, heniek i zdzichu są wysocy. janek, heniek i zdzichu są mordercami. ergo > ludzie wysocy są mordercami". Naciągana analogia. Taka sama "x jest wierzący. X morduje. wniosek: wierzący mordują". > > w żadnym przypadku z wymienionych przez ciebie ateizm (w przypadku hitlera > akurat nie jest jednoznaczne, że był ateistą) nie był przyczyną jakichkolwiek z > ich działań. Udowodnij, że nie był. No widzisz, nie potrafisz .Dlatego to co napisałeś ne ma znamion naukowości (nie jest falsyfikowalne). Pozostaje tylko opinią. > > w przypadku działań krzyżowców, inkwizytorów, samobójczych sekt religijnych i > muzułmańskich terrorystów motywem działania była zawsze ich wiara. znowu opinia, a nie racjonalny wniosek. To, że mordercy byli religijni nie znaczy, że religia prowadzi do mordów. Miliony wierzących nie mordują. A muzułmańscy terroryści mordują głównie z przyczyn politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:59 > Twoja cała wypowiedź jest błędem logicznym. oj, chyba pan konserwatywny liberał (bo przecież fan tocqueville'a) się zezłościł... oczywiście nie jest w stanie tego błędu wytknąć więc rzucił ogólnikowe hasło... > Naciągana analogia. Taka sama "x jest wierzący. X morduje. wniosek: wierzący > mordują". oczywiście, że taka sama, tylko w żadnym momencie się pod przytoczonym przez ciebie hasłem nie podpisałem. > Udowodnij, że nie był. No widzisz, nie potrafisz. o, to było dobre. w jednym poście napisałeś 'udowodnij, że nie był' i 'no widzisz nie potrafisz', nie dając mi nawet czasu na odpowiedź. >Dlatego to co napisałeś ne ma > znamion naukowości (nie jest falsyfikowalne). Pozostaje tylko opinią. bzdura. socjalizm, czy to w wydaniu marksa czy lenina, opierał się na założeniu walki klas i nierówności między klasami. w wizji komunistycznej utopii gdzie każdy miał po równo, musiał istnieć nowy porządek społeczny. marks uważał religię jako jeden z elementów utrzymujących kapitalistyczny porządek rzeczy i dlatego ją odrzucał. był to po prostu element walki z kapitalizmem. co do hitlera to jest sporo dowodów wskazujących na to, że miał swoją interpretację wiary. polecam zresztą poczytać trochę cytatów: www.stephenjaygould.org/ctrl/quotes_hitler.html > To, że mordercy byli religijni nie znaczy, że religia prowadzi do mordów. znaczy to, że ICH interpretacja religii prowadzi do mordów. > Miliony wierzących nie mordują. tzn jakich wierzących? w jakiego boga? >A muzułmańscy terroryści mordują głównie z > przyczyn politycznych. o, teraz to ty zdecydowanie piszesz bzdury. słowo 'islam' w języku arabskim oznacza 'poddanie się bogu'. islam z założenia jest polityczny, bo obejmuje wszystkie dziedziny życia. nie bez powodu państwa muzułmańskie są fundamentalistycznymi państwami religijnymi gdzie obowiązującym prawem jest prawo szariatu. jak pisze historyk Bernard Lewis: "Islam has had an essentially political character ... from its very foundation ... to the present day. An intimate association between religion and politics, between power and cult, marks a principal distinction between Islam and other religions. ... In traditional Islam and therefore also in resurgent fundamentalist Islam, God is the sole source of sovereignty. God is the head of the state. The state is God's state. The army is God's army. The treasury is God's treasury, and the enemy, of course, is God's enemy." powód nasilonej aktywności muzułmańskich grup terrorystycznych, skierowanej przede wszystkim przeciwko ameryce, w ostatnich czasach jest bardzo prosty. w dobie globalizacji kultura amerykańska zaczęła przesiąkać do państw arabskich co zaczęło budzić niepokój, bo młodzi ludzie zaczęli patrzeć na religię swobodniej, zaczęło brakować tego istotnego dla islamu 'poddania się woli boga'. stąd ameryka zaczęła jawić się jako kraj niewiernych, przeciwnych Allahowi.... kluczowym problemem jakiejkolwiek religii jest to, że wszystkie święte księgi można de facto interpretować w dowolny sposób, uzasadniając każdą możliwą niegodziwość działaniem dla boga. sprzeczności widać chociażby w biblii, w różnicach między wizją boga w starym a nowym testamencie. było tak z wojnami religijnymi (wojami przeciwko niewiernym - wrogom boga), i jest tak chociażby z sektami religijnymi, gdzie do sekciarskiej ideologii wybierane są pasujące cytaty. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:33 A jednak popełniasz, moim zdaniem, błąd. Wskazujesz na sprzeczność pomiędzy ST a NT. Jasne, są. To się nazywa ewolucja religii, ale dla ludzi wierzących nie oznacza, że Bóg się zmieniał, lecz że zmieniało się jego postrzeganie. To zresztą logiczne - jeżeli pojechałbyś teraz do jakiejś nieodkrytej dżungli i chciałbyś wprowadzić jej mieszkańców w cywilizację, to jak opowiadałbyś im na początku różniłoby się od tego, jak opowiadasz im o niej dwa lata później. Po prostu język komunikacji zależny jest od stopnia rozwoju społeczności, z jaką się komunikujesz. W ich sposobach przekazu o spotkaniu z Tobą też znalazłbyś różnicę w zależności od czasu. gdybyś na dzień dobry ustrzelił np. panterę, albo wypluł podany przez nich poczęstunek, wyjątkowo obrzydliwy w smaku, też mogliby Cię uznać za przybysza gniewnego, potężnego a kapryśnego. I tak opisać. Kwestia religii i zabijania również jest prosta tylko dla tych, którzy próbują znaleźć proste wytłumaczenia. Ludzie tłukli się między sobą zanim jeszcze wykształcili język ponad pomrukiwania i okrzyki, co dopiero mówić o religii. Wojny toczą między sobą mrowiska, gniazda os i szerszeni, stada surokatek i co tam jeszcze chcesz. Też z powodów religijnych? My jedynie dorabiamy do tego preteksty, bo ludzka psychika z ukontentowaniem wyszukuje sobie usprawiedliwienia. Może to być religia, ideologia, albo najprostsze: "oni zaczęli, myśmy skończyli". Zwalanie winy na religię, to trochę jak narzekanie, że całe zło na świecie zawdzięczamy Żydom i masonom. Łatwo tak postąpić i zawsze znajdzie się sporo osób, które temu przytakną. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 11:10 bosman_plama napisał: > A jednak popełniasz, moim zdaniem, błąd. Wskazujesz na sprzeczność pomiędzy ST > a > NT. Jasne, są. To się nazywa ewolucja religii, ale dla ludzi wierzących nie > oznacza, że Bóg się zmieniał, lecz że zmieniało się jego postrzeganie. To > zresztą logiczne - jeżeli pojechałbyś teraz do jakiejś nieodkrytej dżungli i > chciałbyś wprowadzić jej mieszkańców w cywilizację, to jak opowiadałbyś im na > początku różniłoby się od tego, jak opowiadasz im o niej dwa lata później. Po > prostu język komunikacji zależny jest od stopnia rozwoju społeczności, z jaką > się komunikujesz. W ich sposobach przekazu o spotkaniu z Tobą też znalazłbyś > różnicę w zależności od czasu. gdybyś na dzień dobry ustrzelił np. panterę, alb > o > wypluł podany przez nich poczęstunek, wyjątkowo obrzydliwy w smaku, też mogliby > Cię uznać za przybysza gniewnego, potężnego a kapryśnego. I tak opisać. > Kwestia religii i zabijania również jest prosta tylko dla tych, którzy próbują > znaleźć proste wytłumaczenia. Ludzie tłukli się między sobą zanim jeszcze > wykształcili język ponad pomrukiwania i okrzyki, co dopiero mówić o religii. > Wojny toczą między sobą mrowiska, gniazda os i szerszeni, stada surokatek i co > tam jeszcze chcesz. Też z powodów religijnych? My jedynie dorabiamy do tego > preteksty, bo ludzka psychika z ukontentowaniem wyszukuje sobie > usprawiedliwienia. Może to być religia, ideologia, albo najprostsze: "oni > zaczęli, myśmy skończyli". Zwalanie winy na religię, to trochę jak narzekanie, > że całe zło na świecie zawdzięczamy Żydom i masonom. Łatwo tak postąpić i zawsz > e > znajdzie się sporo osób, które temu przytakną. ogólnie zgadzam się. natomiast zauważ, że w żadnym momencie nie powiedziałem, że religia jest przyczyną całego zła na świecie, morderstw itp. problemem jest to, że można ją interpretować na różne sposoby, można część tekstu świętych ksiąg brać dosłownie, część w przenośni - tak żeby pasowało to do wizji tego, który akurat je interpretuje. pytanie brzmi: po co mnożyć preteksty? to z czym mam największy problem odnośnie religii, to że zwalnia z myślenia. nie trzeba szukać samemu odpowiedzi, bo odpowiedzią jest 'to bóg zrobił', 'tak bóg chciał' itp. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 15:05 n0e2008 napisał: > ogólnie zgadzam się. natomiast zauważ, że w żadnym momencie nie powiedziałem, ż > e > religia jest przyczyną całego zła na świecie, morderstw itp. Masz rację, zbytnio uogólniłem, przepraszam. problemem jest to, > że można ją interpretować na różne sposoby, można część tekstu świętych ksiąg > brać dosłownie, część w przenośni - tak żeby pasowało to do wizji tego, który > akurat je interpretuje. > pytanie brzmi: po co mnożyć preteksty? > > to z czym mam największy problem odnośnie religii, to że zwalnia z myślenia. ni > e > trzeba szukać samemu odpowiedzi, bo odpowiedzią jest 'to bóg zrobił', 'tak bóg > chciał' itp. To oczywiste pójście na łatwiznę, wykorzystywane najczęściej przez ludzi pragnących załatwić własne interesy. Zauważ przy tym, że na początku akapitu napisałeś o kłopocie mnogości możliwych interpretacji a zakończyłeś go twierdzeniem kategorycznym. Tymczasem dla mnie religia jest czymś na kształt łamigłówki, niesamowitym wyzwaniem. Oczywiście, by gra miała sens, potrzebne są jakieś zasady, dlatego nie buntuję się (póki co) specjalnie przeciw kościołowi. Odpowiedz Link Zgłoś
drugi.wolny Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 12:40 > Ludzie tłukli się między sobą zanim jeszcze > wykształcili język ponad pomrukiwania i okrzyki, co dopiero mówić o religii. > Wojny toczą między sobą mrowiska, gniazda os i szerszeni, stada surokatek i co > tam jeszcze chcesz. Też z powodów religijnych? My jedynie dorabiamy do tego > preteksty, bo ludzka psychika z ukontentowaniem wyszukuje sobie > usprawiedliwienia. To gdzie tu bóg? On nas takimi stworzył? A potem namotał w głowach religią i tym, żeby się miłować i nie zabijać jeden drugiego? Prawdę piszesz, że natura jest taka a nie inna ale to nie za wiele ma wspólnego z bogiem. Padnie zaraz argument o własnej woli. Czy te surykatki tez ją mają? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 15:11 drugi.wolny napisał: > Padnie zaraz argument o własnej woli. Czy te surykatki tez ją mają? No padnie argument o wolnej woli, nic na to nie poradzę, że jest kluczowy. Ze wstydem przyznaję, że nie wiem jakie jest zdanie kościoła w sprawie surykatek. Dlatego przedstawię własne - otóż moim zdaniem mają. Dlaczego tak uważam? Ano, surykatek naoglądałem się tylko w telewizji. Mam za to psa. Masz? No to masz pewność, że drań posiada własną wolę. Postaw przed nim smakołyk, który lubi i zabroń mu go zjeść. O ile nie przeszedł odpowiedniej tresury, będzie miał gdzieś twoje zdanie:). Nie dyskryminujmy zwierząt pod tym względem. A wolna wola jest ważna. Bez niej to wszystko nie byłoby warte świeczki. Jeśli wierzysz w Boga i zgadzasz się z faktem, że przedstawił pewne reguły, zawsze masz wybór przestrzegać ich albo nie. Wiele nie różnie się to od kodeksu drogowego. Czy fakt, że mogą pójść siedzieć za jazdę po pijanemu powstrzymuje kierowców? Odpowiedz Link Zgłoś
radyjoman Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 02:16 tocqueville napisał: > fanatyzm ludzi niewierzących był jeszcze większy - myślisz, że Robespierre, > Hitler, Stalin byli wierzący? Hitler był wierzący. A przynajmniej otwarcie się do tego przyznawał. Ale dodawał, że wierzy w prawdziwego Boga, a nie w tego żydowskiego słabeusza Chrystusa. Poza tym w tej kwestii pasja polemiczna trochę cię poniosła. Tak się składa, że łez, cierpienia, przedwczesnych i nagłych śmierci wydarzyło się w historii dużo więcej w imię Boga niż w imię braku Boga. To akurat jedna z niewielu kwestii w tej dyskusji, która nie podlega dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 14:47 radyjoman napisał: > Tak się składa, że łez, cierpienia, przedwczesnych i nagłych śmierci wydarzyło > się w historii dużo więcej w imię Boga niż w imię braku Boga. > To akurat jedna z niewielu kwestii w tej dyskusji, która nie podlega dyskusji. Hm. Zależy jakie przyjmiesz kryteria. Jak ilościowe, to już możnaby podyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 16:46 te_rence napisał: > > Żyj tak, byś mógł powiedzieć Bogu w dniu Sądu Ostatecznego: „Byłem > bardzo dobrym człowiekiem, chociaż w Ciebie nie wierzyłem". > Kurt Vonnegut Asekurant. A. Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:29 Widać, że śmieszą Cię rzeczy, których nie rozumiesz. czy zostało udowodnione, że boga/bogów nie ma ? Skoro nie, to nie można twierdzić, że na pewno ich nie ma. Tak samo nie ma żadnych naukowych dowodów, że bóg/bogowie jest/są. Pewność mają tylko fanatycy religijny i ci, co wyłączyli myślenie. Śmieszyć, to by Cię mogło gdyby było napisane, że "prawdopodobnie 5 jest liczbą pierwszą" "Prawdopodobnie boga nie ma" jest jak najbardziej poprawnym zdaniem i w pełni prawdziwym z logicznego punktu widzenia. To nie jest żadna "furtka" tylko poprawność logiczna. Gdyby był napisane "Boga nie ma!" byłby to przejaw niepartego na żadnych dowodach fanatyzmu anty-teistycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Kiedy to właśnie jest rozsądne 08.01.09, 08:48 Po prostu prezentują swój światopogląd zamiast fanatycznej wiary że "Boga nie ma" (i bezpodstawnej - koncepcja nie do udowodnienia, tak samo zresztą jak ta przeciwna). Co więcej bez chamstwa i gnojenia przeciwników - nasi rodzimi, forumowi "ateiści" jeszcze do tego nie dorośli. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:58 W USA ma byc - boga nie ma . Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:49 No fakt ,staniala . Juz nikt cie na stos za opowiadanie tych w/g ciebie bzdur ,nie zawlecze. Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 13:01 Bo z "prawdopodobnie" brzmi ciekawiej, i tyle. Ale jako znawca od krasnoludków, demonów i niepokalanych poczęć możesz oczywiście doszukiwac się tu drugiego, trzeciego i czwartego dna. Wiem, że wy wierzący uwielbiacie fantazjować, snuć śmiałe, bajkowe hipotezy itd. To taki wasz "odlot", jeden pali marihuanę, drugi się nakręca inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
melmire nawraca się na wiarę? 08.01.09, 07:59 "Jak wynika z badań Theos w Wielkiej Brytanii, taka sama liczba osób staje się co roku ateistami, co nawraca się na wiarę." Ktora wiare? ah, faktycznie, jedyna prawdziwa i wlasciwa... Piszcie jednak na chrzescijanska, bo pareinnych tez mimo wszystko istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
tajlerdarden Re: nawraca się na wiarę? 08.01.09, 08:27 Prawdopodobnie chodzi o nawracanie się "ogółem"... Odpowiedz Link Zgłoś
desidero1 za to w Łodzi latają religijne komanda 08.01.09, 07:59 lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/903734.html Odpowiedz Link Zgłoś
jonnek Super akcja! 08.01.09, 08:09 No, żeby ateiści brali się za ewangelizację... Chyba muszą wyręczac kościół, gdy ten śpi. "Boga raczej nie ma" - piekne hasło, daje do myslenia: A co, jeśli jednak jest? I tak większość ludzi (99,9%?)żyje dziś, jakby go nie było. Więc jak powinno zmienić się ich życie, jeśli Bóg istnieje i po śmierci stajemy na jego sądzie? Może należałoby mniej oglądać TV, a sięgnąć do Biblii? "Więc ciesz się życiem" - no właśnie, czemu teraz się nie cieszę? Czy naprawdę brak Boga byłby powodem do radości? Jeśli Boga nie ma i wszechświat jest pusty, istnienie życia na ziemi jest pozbawionym znaczenia przypadkiem. Jeśli jesteśmy tylko czymś w rodzaju świerzbu narosłego na naskórku Ziemi i wkrotce w ten czy inny sposób zostaniemy złuszczeni. Jeśli moje życie, myśli, uczucia - radości i cierpienia - są całkowicie pozbawione głębszego znaczenia, bo jestem tylko przelotną konfiguracją atomów, która najpuźniej za kilka lat zniknie i szybko o niej zapomną; potem znikna ci, którzy zapomną, potem zniknie nasza cywilizacja, potem przeminie ludzkość a potem Słońce wypali cale życie na Ziemi zanim samo zamieni się w wypalona gwiazdę - i bedzie tak, jakby nas nigdy nie było - cieszmy się życiem? Ci faceci są niespełna rozumu, tylko, że zgodnie z ich ideologią to też jest bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: Super akcja! 08.01.09, 08:13 Dobrze prawisz aczkolwiek pytanie o sens nie sparwia, że ufam starym kawalerom w dziwnych strojach i innym kapłanom, nie sprawia że wierzę w świętego Mikołaja czy niepokalane poczęcie. "Religia — córka Nadziei i Strachu, tłumacząca Ignorantom naturę Niepoznawalnego." Ambrose Bierce Odpowiedz Link Zgłoś
oranvag Re: Super akcja! 08.01.09, 08:26 Nie starym kawalerom, tylko zboczeńcom. Stary kawaler to facet, który nie znalazł sobie baby przez fajtłapowatość. A czarni nie mają kobiet z wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
jefferson_darcy Re: Super akcja! 08.01.09, 09:18 Myslisz, ze nie maja? :D Nie maja zon, kobiet maja do wyboru, do koloru, choc w wiekszosci wola chlopcow. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Super akcja! 08.01.09, 09:09 No wlasnie dlatego są jak najbardziej pełni rozumu. Po co zamartwiac sie czyms na co wpływu nie masz ? Masz jedno zycie ,po twojej smierci nikt nie bedzie o tobie pamiętał ,no chyba że zbiorowo ,tak jak ty pamietasz o tym ,ze przed tysiącami lat żyli jacys ludzie. Nasz swiat kiedys diabli wezma i pylek po naszej i nastepnych cywiizacjach nie zostanie .Kto chce niech sie tym zamartwia ,ja wole dobrze przezyc ten czas ,który mam na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: Super akcja! 08.01.09, 12:48 A ja odkryłem dzisiaj dlaczego co sekundę umiera jakieś dziecko z głodu. Bo nie odmawia koronki. --- www.komiks.pluru.pl/plurix.php?id=3aecf5b7b0cedec Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 [...] 08.01.09, 08:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
greenpiss "Boha niet- otca w mordu można" - a myśleli, że... 08.01.09, 08:12 ...coś nowego wymyślili. Ech, niedouczone to lewactwo... Jakby było douczone, to by wymyśliło hasło nie wywołujące od razu tego skojarzenia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Re: "Boha niet- otca w mordu można" - a myśleli, 08.01.09, 08:31 mało kto juz pamieta ze te wszystkie obecne pomysły lewaków juz dawno miało ZSRR i wiemy jak to działało. po prostu - nie można być jednocześnie inteligentnym, oczytanym i miec lewicowe poglądy. to po prostu jest wewnetrznie sprzeczne Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 a można być inteligentnym i wierzyć w chodzenie po 08.01.09, 08:37 wodzie? w zamiane wody w wino? w te wszystkie wniebowzięcia, wniebowstąpienia? niepokalane poczęcia, wskrzeszanie zmarłych, zmartwychwstania itp? człowieniu... to są dopiero bzdury na potęgę... pewnie masz się za inteligentnego i oczytanego...:) a wierzysz w bajki na poziomie Mitologii greckiej czy Rzymskiej:) bo czym się roznią bzdury z mitologii od bzdur z Nowego Testamentu? hm? sadzisz, ze twoja/wasza wiara sprawia, ze bzdury przestają być bzdurami? ;) Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: a można być inteligentnym i wierzyć w chodzen 08.01.09, 08:54 Oj, człowieku - jest róznica między wiara w takie opowieści a wiarą w Boga-pierwszą przyczynę i ostateczny, poruszyciela, Stwórcę świata. Odpowiedz Link Zgłoś
resu To zadeklaruj to w swoim kościele, albo podczas 08.01.09, 09:13 kolędy he, he.... Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: To zadeklaruj to w swoim kościele, albo podcz 08.01.09, 09:26 Co mam zdeklarować? Poglądy św. Tomasza z Akwin. Przecież od setek lat są fundamentem myśli chrześcijańskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
indianski Re: To zadeklaruj to w swoim kościele, albo podcz 08.01.09, 09:29 czyli biblia to tylko zbior bajek .a lazenie po wodzie i zamiana wody w wino to mitologia ? Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: To zadeklaruj to w swoim kościele, albo podcz 08.01.09, 09:33 metafora, trudne słowo Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: To zadeklaruj to w swoim kościele, albo podcz 08.01.09, 09:56 Nie zmienia to faktu ,ze ta i inne metafory to mity ,opwieści które zdarzyc sie nie mogły choc i dziś isnieje wielu ludzi ,którzy w to wierzą . Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: To zadeklaruj to w swoim kościele, albo podcz 09.01.09, 00:56 jak są małe dzieci, to mówi sie im że tak było naprawdę, jak dorosną i niedaj "boże" zaczną myśleć, to się im mówi że to symbole... taka to zakłamana i skurywys***ska ta wasza wiara, że aż zapałka pod stos się sama zapala w kieszeni, mam nadzieję że kiedyś zobaczę stosy na których pali się tych zakłamanych skur**** w czarnych sukienkach i najlepiej ich wyznawców, mhm tzn wyznawców ich guru czyli boga Odpowiedz Link Zgłoś
resu Re: To zadeklaruj to w swoim kościele, albo podcz 08.01.09, 09:32 Czyli w cały pozostały "narzut katolicki" nie masz obowiązku wierzyć. Heretyk? Odpowiedz Link Zgłoś
marriuu Re: a można być inteligentnym i wierzyć w chodzen 08.01.09, 09:57 nie bardzo rozumiem podnietę tych, którym przeszkadza taka akcja jak w Anglii. Jedni mówią, że bóg jest inni, że nie ma. Jedni starają się rozumowo i naukowo zgłębić pochodzenie człowieka (Darwin, Dawkins), inni lubią wierzyć w kościelne bajki o pochodzeniu człowieka. Człowiek może wierzyć w co chce, bez względu na jego poziom wiedzy, inteligencji czy sposób rozumienia świata. Oburzenie w kręgach pedofilo-homo-księży wywołuje to, że nie mogą się pogodzić z tym, że ludziom wolno teraz takie akcje robić. Psuje im się interes wszech czasów. Tak jak wyzwoliliśmy się z totalitaryzmu komunistycznego, musimy jeszcze wyzwolić się z totalitaryzmu kościelnego. Tego wszystkim życzę. Tym co kochają kościół i tym co mają go w d...., tak jak ja. iwiedza@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marriuu "Boga nie ma" - przyzwyczajcie się.. 08.01.09, 08:22 W Polsce na każdej ulicy są reklamy kościelnego molocha: krzyże, obrazy maryjne. Dlaczego ludzie, którzy nie wierzą w te bzdury nie mogą tego wyrazić. Przecież dawno temu skończyło się średniowiecze i nie można już dzisiaj palić tych co mówią, że bóg to urojenie. Trzeba tą akcję przenieść do Polski!!! Kto pomoże??? Mariusz iwiedza@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
alekmik Re: "Boga nie ma" - przyzwyczajcie się.. 08.01.09, 10:08 Jestem za. zacznijmy od wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
muflonex Religion is bullshit ;) 09.01.09, 00:07 www.youtube.com/watch?v=MeSSwKffj9o Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 08.01.09, 14:15 A dlaczego nie można palić!!! No przecież Bóg nie istnieje! Fajnie jest sobie spalić jakiegoś ateistę! A co ty jakiś taki nienowoczesny jesteś. Jakimś humanizmem opartym o 10 przykazań Boga chcesz zastąpić. A fuj. niby mówi, że ateista a tu proszę - zahamowania wyłażą. Solipsyzm Mariuszu - takie trudne słowo i róbta co chceta! Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 08.01.09, 14:35 lichttrager napisał: > Jakimś > humanizmem opartym o 10 przykazań Boga chcesz zastąpić. A nie przyszło ci do głowy, że jest akurat odwrotnie, że to właśnie te 10 przykazań jest oparte na tym "jakimś humaniźmie"? Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager Re: "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 08.01.09, 14:40 Nie musiało. Znam historię i wiem kiedy Jahwe dał ludziom 10 przykazań a kiedy ukuto nazwę humanizm. I tobie też radzę się uczyć. To nie boli a czasem pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 08.01.09, 14:57 lichttrager napisał: > Nie musiało. Znam historię i wiem kiedy Jahwe dał ludziom 10 przykazań a kiedy > ukuto nazwę humanizm. I tobie też radzę się uczyć. To nie boli a czasem pomaga. O proszę, to przekazanie przez Jahwe ludziom 10 przykazań, zostało już faktem historycznym? Czy może odnaleziono te boskie tablice z przykazaniami i poddano je badaniom, które jednoznacznie wykazały, że pochodzą od boga? I kto tu powinien się jeszcze uczyć. p.s. To, że nazwę "humanizm" ukuto, kiedy ukuto, nie znaczy, że wcześniej on nie występował. Odpowiedz Link Zgłoś
marriuu Re: "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 08.01.09, 15:25 niosący światło chodzi nadal z pochodnią. Szkoda twoich słów. Do betonu nic nie dojdzie. Z drugiej strony rozumiem tych "wierzących" i jest mi ich żal. To co wtłoczono im za dziecka, gdy stali się dorośli i mądrzejsi zrozumieli, że to bujda i teraz muszą bronić się jak mogą by ich świat się nie zawalił. To właśnie to, o czym pisze Dawkins. Indoktrynacja religijna dzieci doprowadza do takich wykolejeń umysłowych. Nie tylko dopisują historię i dowody do urojeń religijnych ale, co najgorsze, starają się innym na siłę wmówić, że mają jedyną rację. Na szczęście religia przemija i nic tego trendu nie zatrzyma... hepowy napisał: > lichttrager napisał: > > > Nie musiało. Znam historię i wiem kiedy Jahwe dał ludziom 10 przykazań a > kiedy > > ukuto nazwę humanizm. I tobie też radzę się uczyć. To nie boli a czasem p > omaga. > > O proszę, to przekazanie przez Jahwe ludziom 10 przykazań, zostało już faktem > historycznym? Czy może odnaleziono te boskie tablice z przykazaniami i poddano > je badaniom, które jednoznacznie wykazały, że pochodzą od boga? > I kto tu powinien się jeszcze uczyć. > > p.s. To, że nazwę "humanizm" ukuto, kiedy ukuto, nie znaczy, że wcześniej on ni > e > występował. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 08.01.09, 15:38 marriuu napisał: > niosący światło chodzi nadal z pochodnią. Szkoda twoich słów. Do betonu nic nie > dojdzie. Beton też można skruszyć. Potrzeba czasu i odpowiedniej siły argumentów. :) > Na szczęście religia przemija i nic tego trendu nie zatrzyma... No nie wiem, aż takim optymistą nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychusocjolog Re: "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 09.01.09, 01:20 lichttrager napisał: > Nie musiało. Znam historię i wiem kiedy Jahwe dał ludziom 10 przykazań a kiedy > ukuto nazwę humanizm. I tobie też radzę się uczyć. To nie boli a czasem pomaga. A zanim Jahwe dał Żydom 10 przykazań to ludzie zjadali się żywcem i chodzili do góry nogami? Odpowiedz Link Zgłoś
marriuu Re: "Boga nie ma" - spalcie sobie ateistę 08.01.09, 15:16 Dlaczego najczęściej, gdy poddaje się pod krytykę wiarę w boga urojonego, prawo katoli do przewodzenia narodowi, prawo kościoła do bycia autorytetem moralnym, to spotykamy się ze stwierdzeniem, że poza chrześcijańską "logiką" jast pustka. Dlaczego uważasz, że bez waszego urojenia jest tylko "róbta co chceta". Dlaczego uzurpujesz sobie prawo do bycia światełkiem w tunelu. Ta dyskusja wskazuje jedynie, że są również inne spojrzenia na urojenie o bogu a nie tylko Wasza "pewność" jego działania. Poza tym, to zawsze cieszę się, że pisuję z ludźmi mądrzejszymi od siebie. Zawsze się czegoś uczę. Solipsyzm nie był mi znany. Nie widzę tylko związku...?! lichttrager napisał: > A dlaczego nie można palić!!! No przecież Bóg nie istnieje! Fajnie jest sobie > spalić jakiegoś ateistę! A co ty jakiś taki nienowoczesny jesteś. Jakimś > humanizmem opartym o 10 przykazań Boga chcesz zastąpić. A fuj. niby mówi, że > ateista a tu proszę - zahamowania wyłażą. Solipsyzm Mariuszu - takie trudne > słowo i róbta co chceta! Odpowiedz Link Zgłoś
tajlerdarden Ciekawa akcja... 08.01.09, 08:25 "Mówienie ludziom, że "Boga nie ma", to tak, jakby komuś powiedzieć, że pamiętał, by zamknąć drzwi. To wywołuje niepokój." A wmawianie ludziom, że jest i nas bardzo kocha, ale pójdziemy jak w niego nie uwierzymy (wogóle co to za bogowie, którzy boją się konkurencji...) - TO DOPIERO WYWOŁUJE NIEPOKÓJ! Odpowiedz Link Zgłoś
reklama-bolek5 "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty.. 08.01.09, 08:28 W Polsce by to nie wyszło. Reakcja kościoła byłaby całkiem inna niż w Wielkiej Brytanii. Odpowiedz Link Zgłoś
foxx Ateizm to w końcu też rodzaj (głębokiej) wiary. 08.01.09, 08:30 To więc religia! Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Ateizm to w końcu też rodzaj (głębokiej) wiar 08.01.09, 09:01 Wierzysz, że nie ma krasnoludków - i to jest twoja religia? Zdradziłeś zatem dotychczasową. Odpowiedz Link Zgłoś
wa_ga1 Re: Ateizm to w końcu też rodzaj (głębokiej) wiar 08.01.09, 17:08 Wiary - w co ? Bo ja , to : w n i c o ! Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Ateizm to w końcu też rodzaj (głębokiej) wiar 08.01.09, 19:51 wa_ga1 napisała: > Wiary - w co ? Bo ja , to : w n i c o ! ------------------ W co? W swoj intelekt i zmysly. Gleboko wierzysz, ze poznalas rzeczywistosc i swiat jest tylko taki, jak twoje zmysly go tobie przedstawiaja. A to wszystko g*wno prawda! Twoja wiara w intelekt i sama siebie jest komiczna i raczej zalosna. W jednym masz racje - to w co wierzysz, z cala pewnoscia mozna nazwac nicoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
wa_ga1 Re: Ateizm to w końcu też rodzaj (głębokiej) wiar 09.01.09, 17:13 Wmawiasz mi to , czego nie powiedziałam - prawdą jest jednak to , że w poznawanej rzeczywistości czuje sie często komicznie i taka postawa daje mi radość życia . Odpowiedz Link Zgłoś
patman Ryzyko, że bóg isnieje, jest minimalne 08.01.09, 08:33 Czy nieskończenie dobra istota stworzyłaby takie mechanizmy, które prowadzą do cierpienia milionów ludzi i zwierząt? Ewolucja nie przejmuje się bólem, śmiercią bezbronnych, bo ma do tego prawo - żadna istota, która twierdzi, że jest samym dobrem - nie. Czy jakikolwiek bóg widząc, jak sknocił robotę, nie podjąłby się interwencji w celu naprawy sytuacji, np. gdy dochodzi do masowej zbrodni? A tu nie ma dosłownie żadnej reakcji, którą możnaby przypisać sile wyższej. Odpowiedz Link Zgłoś
eventhorizon Re: Ryzyko, że bóg isnieje, jest minimalne 08.01.09, 08:38 przecież się podjął - potop zrobił :P ..tylko, że to te spierd.lił, bo pozwolił, żeby błędy z poprzedniego Matrixa propagowały sie w nowym :P Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: Ryzyko, że bóg isnieje, jest minimalne 08.01.09, 08:50 Patmanie! Bóg - jeśli jest - nie stworzył mechanizmów, o których piszesz. Bóg - jeśli jest - obdarzył ludzi wolną wolą i to od nich - nie od Niego, jeśli istnieje - zależy, czy czynią dobro, czy zło... Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Ryzyko, że bóg isnieje, jest minimalne 08.01.09, 09:20 ...ale stworzył świat, w którym istnieją huragany, powodzie, trzęsienia ziemi, susze, itp. w których giną miliony. jeżeli takie rzeczy się zdarzają, nie będąc dziełem człowieka a boga, to bóg nie jest nieskończenie dobry. równie dobrze mógłby być zły - w takim razie po co się do niego modlić? albo (prostsze wyjaśnienie) nie ma go. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Ryzyko, że bóg isnieje, jest minimalne 08.01.09, 09:28 Bóg stworzyl wszystko na tej ziemi,czy nauka sie zmienila i stworzył co nieco ? Kto stworzył łańcuch pokarmowy ? Dlaczego jedne istoty musza pozerac inne aby przezyc ? No nie mów tylko ,że to wolna wola czlowieka stworzyla ten krwiożerczy mechanizm . Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: Ryzyko, że bóg isnieje, jest minimalne 08.01.09, 09:49 "Oj dana, dana, nie ma szatana, a świat widzialny jest policzalny. Życie jest formą istnienia białka, tylko w kominie czasem coś załka. Czasem coś załka, czasem coś świśnie, albo wylezie w damskiej bieliźnie..." Odpowiedz Link Zgłoś
kazik1942 "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty... 08.01.09, 08:35 Podrzucę im jeszcze jedno hasło, naszego Zołzikiewicza - "Dusza to para i basta!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
awitold "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty.. 08.01.09, 08:35 Schyłek każdej wielkiej cywilizacji rozpoczynał się od upadku obowiązującej religii - jest ona potrzebna, czy się komuś to podoba, czy nie - do scalania społeczeństw. Nie musi to byc od razu irańska teokracja, może byc tolerancja religijna jak w Polsce (szlacheckiej). Ateizowanie na siłę skutkuje degrengoladą - por. ZSRR. Ateizm - a co w zamian? Ruchy typu hippisowkiego : weź i zaćpaj się na amen? Rosyjski alkoholizm narodowy? Zachodni sex wszystkich ze wszystkimi? Ale może o to sponsorom takich ruchów chodzi - większy rynek zbytu dla dragów, więcej naiwnych dzieciaków do manipulacji, większy zysk... Odpowiedz Link Zgłoś
reklama-bolek5 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:36 Nie przypuszczam, by baskijscy, lub katalońscy terroryści mieli coś wspólnego z islamem. Tak samo jak skrajnie lewackie, czy skrajnie prawicowe organizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmuntt0 "raczej" robi różnicę - parafrazując reklamę 08.01.09, 08:39 "probably" makes difference....w nawiązaniu do oryginału. Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:39 "jeżeli nie ma Boga - wszystko jest dozwolone" - F. Dostojewski. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:57 No pewnie, że wszystko jest dozwolone - tylko że ma konsekwencje. Działanie zależy od tego, co kto chce w życiu osiągnąć. Jeśli na przykład ktoś jest wierzący i jedyne, co chce w życiu osiągnąć to wypełniać wolę bogów, aby wynagrodzili go życiem wiecznym - no dobra, ale co dalej, po co to życie wieczne? Żeby zagrać miliony rozdań w brydża? Odpowiedz Link Zgłoś
jwoj Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:04 Wielka Brytania to dziwny kraj,oddzielili się od Rzymu bo jednemu z ich królów zachciało się mieć wiele żon... Teraz wprowadzają jakieś śmieszne kampanie ze słowem "raczej" co to k...ma być? chyba że chodzi o jakąś akcję dywersyjną. Nie wiem czy jestem ateistą,po prostu nie wierzę.Jeśli bóg istnieje,niech mnie teraz trzaśnie piorun,tak jak zeus ciskał piorunami,przecież bóg jest wszechmogący? Ja bym nie pozwolił na taką samowolkę gdybym wszystko stworzył a te małe wredne mendy urządzały mi bunt na pokładzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:18 > Teraz wprowadzają jakieś śmieszne kampanie ze słowem "raczej" co to k...ma być? bardzo prosta odpowiedź: gdyby napisali "napewno" to tego zdania nie dałoby się udowodnić. po prostu nauka w spójny sposób opisuje rzeczywistość, gdzie pojęcie boga nie jest potrzebne. dlatego 'raczej go nie ma' - bo nic nie wskazuje, że jest. Odpowiedz Link Zgłoś
reklama-bolek5 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 11:31 Jest moralność ogólnoludzka, ta z której czerpią także religie. Odpowiedz Link Zgłoś
sandwich1 "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty.. 08.01.09, 08:46 Bobre! Bardzo dobre! Powinno wisieć w każdym hospicjum. Chyba nie wiecie dlaczego człowiek wierzy w Boga. Komu on jest potrzebny. To Bog biednych i cierpiących. Bóg dający nadzieję na lepsze życie. Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty.. 08.01.09, 08:48 Nieporównywanie więcej ludzi zginęło w imię pojęć świeckich: władzy, żądzy dóbr, narodu, państwa, rasy, rewolucji itd. niż w imię religii. Cezar, Czyngis-Chan, Napoleon, Hitler, Trocki, Stalin, Mao itd. nie zabijali w imię Boga. Religia co najwyżej była wykorzystywana przez cyników dla realizacji własnych interesów. Odpowiedz Link Zgłoś
reklama-bolek5 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 08:57 Oczywiście, bardzo często była wykorzystywana i jest, i bynajmniej nie przez niewierzących. Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:05 no właśnie nie rozumiesz. To zazwyczaj niewierzący wykorzystują religię do realizacji własnych, traktują ją instrumentalnie, bo nie są z nią związani. Człowiek głęboko wierzący nie traktuje wiary w kategoriach dziewki na usługi Odpowiedz Link Zgłoś
indianski Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:15 a przykladen na potwierdzenie Twych racji jest inkwizycja :P Odpowiedz Link Zgłoś
tocqueville Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:29 Ale przecież ty niewiele wiesz o inkwizycji. notabene podawana jako przygkład negatywny inkwizycja hiszpańska była instytucją kontrolowaną przez władzę świecką. Odpowiedz Link Zgłoś
indianski Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:49 i oczywiscie nie miala nic wspolnego z wiara :)))) tak ogolnie hiszpania byla wtedy ateistycznym krajem i to komunisci palili na stosach biednych biskupow Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 10:53 To jak ja sobie przypomne to wszystko co działo sie w historii chrzescijaństwa ,to mało kto w tego boga wierzyl a juz na pewno niewielki procent rządzących swieckich i duchownych. No chocby niewolnictwo ,pańszczyzna ,palenie czarownic ,inkwizycja. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 11:04 maura4 napisała: > To jak ja sobie przypomne to wszystko co działo sie w historii > chrzescijaństwa ,to mało kto w tego boga wierzyl a juz na pewno > niewielki procent rządzących swieckich i duchownych. No chocby > niewolnictwo ,pańszczyzna ,palenie czarownic ,inkwizycja. Mhm, ta pańszczyzna to świetny przykład na wredotę kościoła. Dorzuć jeszcze koleje żelazne, ostatnio niemiecki miliarder się pod nie rzucił, więc też są przyczyną śmierci i nieszczęścia:). Na pewno religie są winne! Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 11:58 Oj bosman ,kto wspomagał z całych sił wladze swiecka w utrwalaniu pańszczyzny ? Toz kosciół tez był wlascicielem wiosek razem z ludźmi . Nasze społeczenstwo skladało się w 80% z pańzczyźnianych niewolnikow . No ,ale może ja nie wiem ,że kościół pańszczyźnie sie przeciwstawiał ,moze nawoływał wladzę tak jak dzis nawołuje w roznych sprawach ,do zniesienia pańzczyzny i dania wolności bozym dzieciom ,bo wszak bóg stworzyl czlowieka wolnym? Zdaje mi sie jednak ,że bóg stworzyl czlowieka wolnym dopiero wtedy ,kiedy KK nie mógł go juz do niczego przymuszac ,zniewalac. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 14:46 Czyli masz pretensje do kościoła, że wpisał się w istniejący system? Tyle, że to jakby z boku dyskusji na temat czy jest Bóg czy go nie ma i czy religia szkodzi czy nieszkodzi. A i pańszczyzny też kościół, ani żadna inna religia, nie wymyślił. Zastanawiasz się kiedy "Bóg stworzył człowieka wolnym" i stawiasz tezę, że miało to miejsce dopiero, gdy i tak dla KK nie miało to znaczenia. Otóż niezupełnie. Tyle, że aby o tym porozmawiać musimy pamiętać, że w czasach, o których rozmawiamy kościół nie był wbrew pozorom politycznym monolitem. Wystarczy wspomnieć nieszczęsną historię biskupa krakowskiego Stanisława, któremu bliżej było do cesarza niż do papieża. Jeśli przyjmiemy to, zauważymy, że w kościele cały czas spierały się siły, stronnictwa i poglądy. I oczywiście, byli biskupi i kardynałowie, najczęściej wywodzący się z potężnych rodów i mający głęboko w nosie sprawy kościoła, dążący natomiast do podniesienia znaczenia rodu właśnie. Traktowali oni pozycję i stanowiska kościelne czysto politycznie, niemal jak tytuły i stanowiska świeckie. Z drugiej strony mamy zakony żebracze (jak Franciszkanie i Dominikanie) oraz Jezuitów, stanowczo sprzeciwiający się niewolnictwu, zwalczający je wręcz. A jak to się ma do pańszczyzny? Najpierw trzeba by się zastanowić na ile na naszym rozumieniu pańszczyzny kładzie się cieniem PRLowska propaganda. Poważnie mówię. Uczono nas że pańszczyzna była potwornym wyzyskiem, chłopi to niewolnicy itp. itd. kompletnie ignorując kontekst historyczny, kulturowy i społeczny. Nie zamierzam tu twierdzić, że chłopom pańszczyźnianym żyło się słodko, czy choćby - z naszego punktu widzenia - przyzwoicie. Z drugiej strony pamiętajmy, że innego modelu organizacji życia społecznego po prostu nie było. Przykładanie współczesnej miary do czasów minionych do błąd częsty w dyskusjach, w których pojawia się ideologia. Wbrew pozorom kościół (zgadza się, że nie cały) zrobił wiele i zabierał mocny głos w sprawie zniesienia niewolnictwa właśnie. A to był pierwszy krok w utworzeniu świadomości społecznej, w której niewolnictwo było czymś w miarę normalnym. Dopiero od tego można było przechodzić do zastanawiania się nad losem pańszczyźnianego chłopa (tu pamiętajmy, że chłopstwo też nie stanowiło jednolitej masy - czym innym byli gospodarze, zresztą przywiązani do ziemi, czym innym często wolni, luźni parobkowie. Zazwyczaj tym pierwszym żyło się lepiej niż tym drugim). No i masz, rozgadałem się. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 15:17 No rzeczywiscie rozgadales sie ,ale przyjemnie. Ja nie mam do historii ,ani do nikogo pretensji. Wiedzę tez mam ciut wiekszą od tej ,ktora serwuje sie w szkole. Traktuję historię jak nauczycielkę i staram sie wyciągac wnioski .Jeżeli chodzi o religię i działalność KK ,są proste. Rligia powinna pozostawać sprawą prywatną ,a instytucja koscielna nie powinna miec wpływu na władzę swiecką i stanowienie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 09.01.09, 12:45 maura4 napisała: > No rzeczywiscie rozgadales sie ,ale przyjemnie. Ja nie mam do > historii ,ani do nikogo pretensji. Wiedzę tez mam ciut wiekszą od > tej ,ktora serwuje sie w szkole. Traktuję historię jak nauczycielkę > i staram sie wyciągac wnioski .Jeżeli chodzi o religię i działalność > KK ,są proste. Rligia powinna pozostawać sprawą prywatną ,a > instytucja koscielna nie powinna miec wpływu na władzę swiecką i > stanowienie prawa. I tu zgadzamy się całkowicie. Obecnie mam wrażenie, że wiele złego robią kościołowi wodzący go na pokuszenie politycy, chętnie strojący się w szatki "ludzi religijnych". A że ludzie są raczej słabi niż mocni, to i zawsze znajdzie się ksiądz, któremu w to graj. Odpowiedz Link Zgłoś
reklama-bolek5 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 11:29 Oczywiście, znam ludzi wierzących, którzy swoją postawą dają przykład poważnego traktowania choćby przykazań religijnych. Faktem jest jednak, że przy tak religijnym społeczeństwie, zadziwiająco dużo zła dzieje się w naszym kraju. Zaraz ktoś napisze, że masoni, żydzi, ateiści to robią. Ale żeby to było możliwe, musiałoby być ich więcej niż katolików! Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 08.01.09, 09:34 Tak jest nadal .Cynicy nadal wykorzystują strach ludzi przed smiercią do wlasnych celów ,choc w Europie nie moga już stosować religijnego przymusu. No a ten bóg -miłośc pozwala juz tak długo ,aby pod jego szyldem wykorzystywano ,mordowano (to ciagle na swiecie sie dzieje )niewinnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
czyngis_chan Re: "Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bry 11.01.09, 12:41 > Nieporównywanie więcej ludzi zginęło w imię pojęć świeckich Powiem więcej - nie było w historii ANI JEDNEJ wojny z powodów religijnych. Religijne były co najwyżej preteksty i propaganda do mamienia ludu (by wstępował do armii "walczącej dla Boga"). Obwinianie religii o ofiary fanatyzmu, od wojny XXX-letniej i Inkwizycji po Al-Kaidę jest głupotą. Odpowiedz Link Zgłoś