Dodaj do ulubionych

Celem udzielenia pomocy

25.01.09, 17:04
krótko !!!! te pieprzone baby z PS jak złapią temat to jak hieny
zagryzą tylko po to żeby dowieść że ich pensja ma jakieś
uzasadnienie.
Obserwuj wątek
    • kkapiotrek Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:05
      pomóżcie mu proszę, nie można karać za to,że chce się kochać swoje
      dziecko. Może założyć mu konto zawsze trochę uzbiera na początek.
      Pani z opieki była odważna bo człowiek nie pije nie awanturuje się
      to można mu dziecko zabrać - wynik jest, pewnie będzie nagroda, a
      dziecko uszczęśliwić trzeba na siłę
      • wkwony Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:19
        ...już nie ma szans na pomoc... hieny złapały i nie puszczą bo
        musiałyby się przyznać że popełniły błąd. Za jakiś czas trzeba
        będzie powołać jakiś specjalny trybunał i sądzić te hieny jak
        zbrodniarzy. Bo to co wyprawiają to zwykła i najpodlejsza zbrodnia
        • darr.darek no to głosujmy na UPR 25.01.09, 20:04
          wkwony napisał:
          > ...już nie ma szans na pomoc... hieny złapały i nie puszczą bo
          > musiałyby się przyznać że popełniły błąd. Za jakiś czas trzeba
          > będzie powołać jakiś specjalny trybunał i sądzić te hieny jak
          > zbrodniarzy. Bo to co wyprawiają to zwykła i najpodlejsza zbrodnia

          Raz sierpem raz młotem Czerwoną Hołotę !


          • maruda.r Re: no to głosujmy na UPR 25.01.09, 22:14

            Program UPR za bardzo przypomina działania przedstawionej opieki społecznej.

            • fxvi sąd mogłby rodzinę samą uznać za zastępczą i.... 26.01.09, 02:47
              jako takiej przyznać 1500 plnów...
    • funia81 Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:19
      Slowko o ukladach matka/syn w rodzinie pana Solorza: dowodza one najlepiej, ze
      religia to dramat i przeklenstwo, kiedy trafi na osobe slaba duchem. Matce
      calkiem odwalilo i syn musial cierpiec.
      • wkwony Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:20
        a co ma piernik do wiatraka ??? tobie też odbija jak hienom ??
        • kokoroko09 komisja sledcza 25.01.09, 17:29
          to przydalaby sie wlasnie tutaj a nie w sprawie jakiego Olejwnika
          czy kogos.
          No ale tamta rodzinka mo kase i kontakty, wiec politycy odrazu sie
          tym zainteresowali
        • figgin1 Re: Celem udzielenia pomocy 27.01.09, 09:21
          Slowko o ukladach matka/syn w rodzinie pana Solorza: dowodza one najlepiej, ze
          religia to dramat i przeklenstwo, kiedy trafi na osobe slaba duchem. Matce
          calkiem odwalilo i syn musial cierpiec.

          wkwony napisał:

          > a co ma piernik do wiatraka ??? tobie też odbija jak hienom ??

          Ano gdyby chłopak miał normalną matkę i nie musiał się tułac skończyłby jakąś
          szkołę i miał pewnie pracę. Nie byłoby pretekstu.
    • kamster Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:37
      14 stycznia urodził mi się syn.
      Jakby jakaś baba z OS przyszła mi do domu zglądać i robić notatki a
      potem jeszcze chciała go zabrać to zatłukł bym ją na miejscu.
      Nikt nie ma prawa decydować czy moje dziecko mi się należy czy nie.
      Czy jestem wystarczająco bogaty by je wychowywać. Co to za kraj?
      Zwłaszcza że jak jest napisane rodzicom za opiekę dają 48zł a obcym
      1500.
      • ned_pap Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 23:26
        Po pierwsze - przeczytaj dokładnie - dziecko było niedożywione i zaniedbane. Po drugie - rodzina zastępcza nie dostaje 1500 zł miesięcznie na każde dziecko, tylko 1500 zł miesięcznie pensji za bycie rodziną zastępczą, plus normalne dodatki, takie jak rodzice.

        To nie jest artykuł o bezdusznej opiece społecznej, tylko o dobrych chęciach i ludzkiej niezaradności.
    • gronostaj8 mało obiektywnie 25.01.09, 17:38
      powinna być opinia i z jednej i z drugiej strony (i ojca i pani z PS). Bo chociaż współczuje ojcu dziecka, to artykuł bez wypowiadania sie drugiej strony jest bez sensu. Skąd wiemy, że mówi prawdę? Równie dobrze można by dać artykuł w którym wypowiada się tylko pani z pomocy społecznej - też zapewne były przekoloryzowany.
      • super_maupa Re: mało obiektywnie 25.01.09, 18:02
        Zgadzam się - artykuł napisany jednostronie i przez to mało wiarygodny. To, że
        lekarka stwierdziła, że dziecko jest głodzone, ma zapalenie pępka, zupełnie
        umyka, jest mało istotne. Złe państwo zabiera dziecko biednemu ale kochającemu
        ojcu. Oj, myślę, że to wcale nie było takie jednoznaczne. By móc wyrobić sobie
        opinię przydałaby się też wersja drugiej strony.
        • wkwony Re: mało obiektywnie 25.01.09, 18:10
          A Ty masz dzieci?? Umknęło Ci że dziecko urodziło się z niską wagą
          urodzeniową i umknęło Ci że dzieci chorują. Może zabrać je wszystkim
          rodzicom. Przecież chorują na zapalenie płuc, choroby skóry, układu
          pokarmowego i na inne paskudztwa. W tej sprawie potrzebny jest
          prawnik na którego ojca nie stać a który mógłby sprawę OBIEKTYWNIE
          wyjaśnić.
          • super_maupa Re: mało obiektywnie 25.01.09, 18:33
            wkwony napisał:

            > A Ty masz dzieci?? Umknęło Ci że dziecko urodziło się z niską wagą
            > urodzeniową i umknęło Ci że dzieci chorują. Może zabrać je wszystkim
            > rodzicom.

            Czytaj, proszę, ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam, że należało zabrać tej
            rodzinie dziecko. Po prostu artykuł napisany jest jednostronie, usprawiedliwa
            każde zachowanie ojca i nie wiemy jak było naprawdę. Dzieci chorują, to prawda.
            Czy w takiej sytuacji normalnym zachowaniem jest wykradanie chorego dziecka ze
            szpitala?
            • wkwony Re: mało obiektywnie 25.01.09, 18:35
              w takim razie zacznij osobny wątek - obiektywność dziennikarska :)
          • whitenegger Re: mało obiektywnie 26.01.09, 00:10
            > A Ty masz dzieci?? Umknęło Ci że dziecko urodziło się z niską wagą
            > urodzeniową i umknęło Ci że dzieci chorują. Może zabrać je wszystkim
            > rodzicom. Przecież chorują na zapalenie płuc, choroby skóry, układu
            > pokarmowego i na inne paskudztwa. W tej sprawie potrzebny jest
            > prawnik na którego ojca nie stać a który mógłby sprawę OBIEKTYWNIE
            > wyjaśni

            To Ty chyba nie masz dzieci. Jeśli byś miał to byś wiedział, że do rodziny, w
            której pojawiło się dziecko przychodzi pielęgniarka środowiskowa - położna,
            która pomaga i sprawdza czy wszystko jest w porządku. A to oznacza, że jest to
            osoba kompetenta prawda? Czy myślisz, że sąd zanim wydał decyzję nie poprosił o
            opinię położnej?
            A skoro tak dobrze rodzina zajmowała się dzieckiem to dlaczego autorka tekstu
            nie wstawiła tutaj opinii położnej? Może dlatego, że była inna niż bajeczka ojca
            dziecka?
            Druga sprawa skąd autorka zna zawartość wywiadu środowiskowego? Na Pewno nie
            miała wglądu do niego - ustawa o ochronie danych osobowych. Pewnie to też
            informacja od ojca dziecka.
            • alija_2 Re: mało obiektywnie 26.01.09, 07:26
              Poza tym z artykułu wynika, że o pobycie dziecka w szpitalu zadecydował lekarz
              więc dlaczego autorka nie porozmawiała z lekarzem ? No i każdy kto ma do
              czynienia z pracą socjalną wie, że dane z wywiadu są zastrzeżone.
            • ostatnie.wolne Re: mało obiektywnie 26.01.09, 09:21
              To Ty chyba nie masz dzieci. Jeśli byś miał to byś wiedział, że do
              rodziny, w
              > której pojawiło się dziecko przychodzi pielęgniarka środowiskowa -
              położna,
              > która pomaga i sprawdza czy wszystko jest w porządku. A to
              oznacza, że jest to
              > osoba kompetenta prawda? >

              To nieprawda. Żeby taka pielegniarka przyszła (nawiasem mówiąc, od
              dawna nie nazwya się ją pielęgniarką srodowiskową, tylko połozną),
              trzeba ją specjalnie o to poprosić, pójśc do przychodni, "zamówić".
              Jak będzie miała czas, to wpadnie i cos podpowie. Raz. Jak będzie
              miła, to da ci swoj telefon, żebys zadzownił. My raz dzwoniliśmy,
              ale nie odebrała. To tyle, mądralo.

              • maj16 Re: mało obiektywnie 26.01.09, 10:25
                Zazdroszczę Ci!!! Do moich dzieci położne przychodziły kiedy chciały. Przy
                pierwszym dziecku położna rzeczywiście uratowała pępek dziecka, który nie bardzo
                chciał się goić. Z drugiej strony ponieważ była Świadkową Jehowy, przy okazji
                robiła mi pranie mózgu by mnie "nawrócić". Przez jej zalecanie by odciągać
                pokarm do ostatniej kropli po każdym karmieniu, dostałam potężnego zapalenia
                piersi. Przy kolejnych dzieciach odfajkowywały wizytę, recytowały to o czym
                dobrze wiedziałam - strata czasu. Najmłodsze dziecko rodziłam w 2000, być może
                od tego czasu położne nie nawiedzają domów. Kiedyś człowiek nie znał dnia ani
                godziny, człowiek chce pospać z dzidziusiem, a tu z rana dzwonek do drzwi...
                Brrr..., okropne.
              • whitenegger Re: mało obiektywnie 26.01.09, 20:52
                ostatnie.wolne napisała:


                >
                > To nieprawda. Żeby taka pielegniarka przyszła (nawiasem mówiąc, od
                > dawna nie nazwya się ją pielęgniarką srodowiskową, tylko połozną),
                > trzeba ją specjalnie o to poprosić, pójśc do przychodni, "zamówić".
                > Jak będzie miała czas, to wpadnie i cos podpowie. Raz. Jak będzie
                > miła, to da ci swoj telefon, żebys zadzownił. My raz dzwoniliśmy,
                > ale nie odebrała. To tyle, mądralo.
                >
                Napisałem przecież środowiskową a po myślniku położną, czytaj uważnie. Poza tym
                ona ma obowiązek odwiedzin po zgłoszeniu. Chyba też wiesz o tym, że jeśli
                rodzina ma pierwsze dziecko i nie ma wizyt położnej to prawdopodobieństwo wiedzy
                na temat obowiązkowych szczepień jest u takiej rodziny zerowe co może spowodować
                realne zagrożenie życia dziecka. Napiszesz, że zawsze mogą iść do lekarza jakby
                było cos nie tak. No i właśnie było.
    • juvanalka Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:41
      Chore prawo!! Czemu obcy dostają 1500 a ojciec tylko 48 zł?? A może
      coś zmienić i dać to rodzinie a nie obcym przecież facet nie pije,
      nie jest zwyrodnialcem więc czemu nie umożliwić mu normalnego życia
      i możliwości wychowywania własnego dziecka?? Czy obce osoby naprawde
      kochają te dzieci czy pieniądze które dostają na ich utrzymanie??
      • wkwony Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:56
        ..masz rację w 100%. Jak urodziło się moje dziecko to miałem mniej
        niż bohater tego artykułu. Musiałem liczyć na pomoc innych. Mogli
        zabrać mi dziecko!!!!. Dzisiaj jakoś sobie radzę a mój nastoletni
        dzieciak ma wszystko co mu potrzeba. Często trzeba dać człowiekowi
        szansę bo jak się kocha to potrafi to wyzwolić naprawdę wielkie
        pokłady energii i determinacji. Żeby uciąć ew. głupie komentarze to
        zdradzę że jako pracownik płacę podatki z najwyższej stawki skali
        podatkowej. Dajcie ludziom szansę... hieny z PS!!!
      • jesiennywiatr1 Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 17:57
        raczej państwo ,polska to kraj w którym jedyne prawo to zgnębić
        slabszego ,pani z pieki wie ze on nie wynakmie dobrego adwokata bo
        nie ma kasy ani tez jej nie pobije więc jest okazja wykazać się a
        moze i bedzie premia za gorliwość
        • bercik38 Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:10
          Lekarz wydający taką opinię też jest idiotą. Mój syn był strasznym niejadkiem i
          nic nie pomagało żeby jadł lekarze też nie pomagali, jeden stary pediatra świeć
          panie nad jego duszą powiedział krótko, dziecko jeśli ma co jeść to z głodu nie
          umrze, jak mu się zachce to samo będzie jadło a jak nie to nie i miał rację.
          • wkwony Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:16
            dokładnie.. jak pamiętam mojego pierworodnego i patrzę na zdjęcia z
            tamtego okresu to sam bym sobie Go zabrał :) . Teraz chłop jak dąb -
            moja duma i sens życia. Pozdrawiam wszystkich rodziców, którzy
            najzwyczajniej w świecie troszczyli się, troszczą i będą troszczyli
            o swoje pociechy - i oby hieny z PS trzymały się jak najdalej od
            RODZIN a zajęły się prawdziwą pataologią - tylko to niestety wymaga
            trochę wysiłku...
            • whitenegger Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 00:25
              A tak przy okazji też będę wybiórczy jak autorka powyższego tekstu i zacytuję
              jej własny fragment, z którego wynika, że wszyscy księża to pedofile i geje a
              ministranci to niepełnosprawne dzieci

              "Edyta Gietka pofatygowała się do Blachowni-Błaszczyków, by osobiście ustalić,
              czy ksiądz Wojtuś naprawdę pie...ł swojego umiłowanego ministranta Dawidka,
              który go potem w rewanżu zasztyletował..." i "...Tyle jest w Blachowni ładnych
              dziewczyn, to ks. Wojteczek miałby zwariować na punkcie kaleki?..."

              Taki jest poziom dziennikarstwa autorki.
        • super_maupa Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:18
          jesiennywiatr1 napisał:

          > raczej państwo ,polska to kraj w którym jedyne prawo to zgnębić
          > slabszego ,pani z pieki wie ze on nie wynakmie dobrego adwokata bo
          > nie ma kasy ani tez jej nie pobije więc jest okazja wykazać się a
          > moze i bedzie premia za gorliwość

          Nie ma to jak dawać wodzić się za nos dziennikarzom. Mam wrażenie, że gdyby
          autor tego artykułu pokazał zdarzenie z punku widzenia opieki społecznej i
          opisał zabiedzone, chore dziecko to byłbyś jednym z tych, którzy krzyczeliby, że
          niektórzy nie powinni mieć dzieci. Gość to dziecko wykradł ze szpitala - bez
          powodu tam nie leżało. To nie jest normalne zachowanie. Ciekawe też co dokładnie
          znaczy, że gościowi puściły nerwy przy wizycie pani z Opieki Społecznej jeszcze
          większe niż przy porodzie. Jakoś autor nie miał ochoty wyjaśnić co się wtedy
          stało. Jaka ta pani jest zła, wcale jej nie chodziło o dobro dziecka, chciała
          się tylko nad biednym chłopiną poznęcać. Litości!
          • bercik38 Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:24
            Masz świetnie dopasowany nick do Twojego charakteru, Bez obrazy dla małp.
            • super_maupa Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:28
              bercik38 napisał:

              > Masz świetnie dopasowany nick do Twojego charakteru,

              Dlatego go używam :D

              >Bez obrazy dla małp.

              Rotfl :)
            • lelaczka Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:34
              rodzice dostana mac 48zl na dziecko puki małe
              jak mają więcej dzieci to razy ilość dzieci a np rodzina jak ma 3 dzieci to
              dostanie 200zł na wszystkie bo extra 50zł za bycie rodziną wielodzietną.
              ale musi być biedna bardzo aby to dostać.

              Pani z PS chyba ma wyrodnego męza i nigdy nie miała dzieci.
              Przez pierwszy rok jak miałam małego synka to miałam burdel na kółkach. Ciuchy
              wszędzie pieluchy itd bo dziecko beczało w nocy, a w dzień z nim odsypiałam.
              Jak sie dziecko rozchoruje to człowiek ze strachu mało na zawal nie zejdzie
              byle kichniecie to śmiertelne zagrożenie.

              szok z kasą dla obcych rodzin.
              za 1500zł można życ miesiąc. Na pampersy starczy i na inne rzeczy ułatwiające
              opiekę. Kiedy sprzątać jak trzeba pieluchy prać ?
              Kuriozum.

              Brawo za heroizm Pani z PS i brawo za odmóżdżenie. Widać jak leży pod
              inhalatorem to mu lepiej niż między rodzicami na wersalce z ciuchami.
              Wstyd, że nikt tego nie zweryfikował.


              • wkwony Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:40
                lelaczka napisała:

                > Przez pierwszy rok jak miałam małego synka to miałam burdel na
                kółkach. Ciuchy
                > wszędzie pieluchy itd bo dziecko beczało w nocy, a w dzień z nim
                odsypiałam.
                > Jak sie dziecko rozchoruje to człowiek ze strachu mało na zawal
                nie zejdzie
                > byle kichniecie to śmiertelne zagrożenie.

                i to jest sedno sprawy - szczególnie przy pierwszym dziecku w
                młodym wieku - tylko że te stare klempy z PS już dawno zapomniały
                albo nigdy dzieci nie miały - ale urzędnicza pensyjka to jest coś za
                co warto się ścierwić. A tak nsaprawdę, to można pojechać dalej -
                jakim nieudacznikiem trzeba być, żeby taką robotę przyjąć - może od
                razu eksterminować??? - sorry trochę przesadziłem ale jakoś taka
                logika mi się nasunęła :)
              • super_maupa Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:42
                lelaczka napisała:
                > Brawo za heroizm Pani z PS i brawo za odmóżdżenie. Widać jak leży pod
                > inhalatorem to mu lepiej niż między rodzicami na wersalce z ciuchami.
                > Wstyd, że nikt tego nie zweryfikował.

                Chcesz powiedzieć, że gdyby leżał między rodzicami na wersalce z ciuchami to nie
                potrzebowałby inhalatora?
                • lelaczka Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 01:57
                  Tak
                  chce to powiedziec
                  bo dziecko bez matki bardzo często w pierwszych 3 miesiącach życia umiera na
                  zespół nagłej smierci łóżeczkowej.

                  Tak chce to powiedziec bo jednak matka nie doprowadziłaby zapewne do zapalenia
                  albo oskrzeli albo i płuc - bo u tak malych dzieci inhalator podawany jest w
                  takich sytuacjach:
                  ze zwykłego zaplakania.
                  Ropiejące oczka zapalnie pempka u 16 dniowego dziecka to norma to sie poprostu
                  zdaża ale nie inhalacje ....

                  Widac ze rodzice sie starali.
                  Antybiotyk nie był potrzebny ...
                  Pomyśl mając 1500zł - zamiast 48 dali by radę zrobić wiecej dla dziecka - ale
                  lepiej jak dostanie to ktos komu to dziecko jest obce ... a rodzice niech cierpią.
                  Ja bym zabiła panią z PS gdyby zabrała mi w taki sposob dziecko.
                  • tato69 Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 07:39
                    lelaczka napisała:
                    > Ja bym zabiła panią z PS gdyby zabrała mi w taki sposob dziecko.

                    Moja żona w taki brutalny sposób zabrała mi dziecko... też mam ją posłać na
                    tamten świat?? Czy jako "kochającą" matkę mojego dziecka to już nie wypada??

                    • ewelina_1 Re: Celem udzielenia pomocy 27.01.09, 02:09
                      tato69 napisał:

                      > Moja żona w taki brutalny sposób zabrała mi dziecko... też mam ją
                      posłać na
                      > tamten świat?? Czy jako "kochającą" matkę mojego dziecka to już
                      nie wypada??
                      zabrała ci dziecko biedactwo? A zapewne sam osobiście je rodziłeś? I
                      do tego własną piersią karmiłeś? Zapewne też ty 9 miesięcy chodziłeś
                      z brzuchem? Ty zapewne znosiłeś wszelksie dolegliwości ciążowe i
                      połogowe? O porodzie nie wspominając? I zapewne ty też do końca
                      życia bedziesz mieć na swoim ciele ślady macierzyństwa (rozstępy
                      itd.)? A ona to zapewne obca osoba? Żałosny jesteś.
                      • tato69 Re: Celem udzielenia pomocy 12.02.09, 15:02
                        Ojej.. to straszne.... masz rozstępy?? Tragedia.... Wiesz gdybym mógł to sam bym
                        sobie urodził. A Wy jak posiądziecie wiedzę jak to zrobić mechanicznie jajo o
                        jajo to w końcu też będziecie mogły sobie same rodzić.. i przynajmniej nie
                        będziecie facetom zawracały du.y. A jak masz problem z rozstępami ( sądząc po
                        Twojej wypowiedzi ), nie tylko na tyłku i cyckach ale i na mózgu to idź do
                        chirurga plastycznego... albo od razu lecz się na nogi bo na rozstępy już za późno!!

                        ----------------------------------------
                        Pierwszego syna zabrał mi "bóg", drugiego... żona.
                        • ewelina_1 Re: Celem udzielenia pomocy 12.02.09, 21:03
                          tato69 jesteś wyjątkowo żałosny i chamski, skoro z całej wypowiedzi
                          wyciągnąłeś, że macierzyństwo to tylko rozstępy. Nic dziwnego, że
                          żona "zabrała" ci dziecko. Przynajmniej w ten sposób o jednego chama
                          będzie na świecie mniej.
                          Twoje wypowiedzi powinny być przestrogą dla innych kobiet, aby z
                          takimi jak TY się nie rozmnażały.

                          Wiesz gdybym mógł to sam by
                          > m
                          > sobie urodził.
                          możesz, jest przewidziana nagroda dla pierwszego mężczyzny. Zgłoś
                          się.
                          • tato69 Re: Celem udzielenia pomocy 16.02.09, 10:34
                            Taki był przekaz Twojej wiadomości. Ani słowa nie napisałaś, że macierzyństwo to
                            coś wspaniałego dla obojga rodziców. A dla matki to wyróżnienie. A dla Ciebie to
                            niedogodności przez 9 miesięcy i rozstępy. Więc nie oczekuj ode mnie innej
                            postawy. Skoro dla Ciebie ciąża to takie poświęcenie nie trzeba było się
                            decydować na dziecko. Wygląd dla Ciebie jak widać jest najważniejszy!!. A dla
                            mnie najważniejsze jest dziecko. I mam gdzieś czy matka mojego dziecka ma
                            rozstępy czy nie. Kocham ją za to że jest a nie za to jak wygląda. Widać Twój
                            facet ma inne priorytety. Żal mi Ciebie... że masz takie problemy.

                            ----------------------------
                            Pierwszego syna zabrał mi "bóg", drugiego żona.
                            • ewelina_1 Re: Celem udzielenia pomocy 16.02.09, 23:26
                              Nie odwracaj kota ogonem! Tematem w tym przypadku nie było czym jest ogólnie
                              macierzyństwo, a jedynie Twój idiotyczny komentarz, że matka zabrała Ci dziecko,
                              tak jakbyś to Ty poświęcił swoje ciało i ryzykował własnym życiem, aby je wydać
                              na świat. A Ty tylko miałeś chwilę przyjemności 9 miesięcy przed (ciekawe, czy
                              ona też). Całą "czarną" robotę odwaliła ona. Ja Ci tylko w skrócie (bez
                              szczegółów, bo to nie to forum) przypomniałam listę kosztów jakie poniosła. A Ty
                              ze wszystkiego wybrałeś rozstępy i zakpiłeś. Teraz znowu zakpiłeś pisząc o
                              "niedogodnościach przez 9 miesięcy i rozstępach". Te "niedogodności" ignorancie
                              potrafią czasem tak dać kopa w tyłek, że kobieta rezygnuje z kolejnych dzieci, a
                              w skrajnych przypadkach doprowadzić do śmierci. Szczególnie w Polsce, gdzie
                              życie płodu jest cenniejsze, niż życie kobiety.
                              • tato69 Re: Celem udzielenia pomocy 17.02.09, 07:51
                                Dlaczego poniesione - jak to nazywasz - "koszty" dają prawo matce do decydowania
                                o losie bądź co bądź naszego dziecka?? Jesteście do tego przygotowywane
                                praktycznie od najmłodszych lat więc decydując się na potomka wiesz czym
                                ryzykujesz. Przy porodzie umierają i matki i dzieci. O to pretensje możesz mieć
                                do swojego boga. I o to że sex a w rezultacie poczęcie dziecka jest przyjemne
                                też miej pretensje do niego. Może faktycznie gdyby poczęcie bolało obydwoje
                                rodziców podobnie jak poród byłoby mniej nieodpowiedzialnych ojców i
                                krzywdzących swoje dzieci matek. Masz rację... ona je urodziła, ale gdyby nie
                                moja "chwila przyjemności" to mogła by sobie pomarzyć o dziecku!! To była nasza
                                wspólna decyzja. I ona wiedziała jakie może ponieść konsekwencje. I ja w pełni
                                świadomie, z pełną odpowiedzialnością decydowałem się na to dziecko. Ale nie po
                                to żeby w przyszłości było ono ( to dziecko ) kartą przetargową w rękach jego
                                matki, która kompletnie nie liczy się z jego ( tego dziecka ) uczuciami.
                                Z Twoich wypowiedzi wnioskuje, że jesteś podobna do mojej ex. Nie znasz sytuacji
                                a już dla Ciebie jestem idiotą i chamem. I to mnie przeraża. Kolejna vagina
                                obrośnięta guzem złośliwym.
                                • ewelina_1 Re: Celem udzielenia pomocy 19.02.09, 02:34
                                  tato69 napisał:

                                  > Dlaczego poniesione - jak to nazywasz - "koszty" dają prawo matce
                                  do decydowani
                                  > a
                                  > o losie bądź co bądź naszego dziecka??
                                  Wiesz, tu wystarcza elementarna przyzwoitość. W dowolnej innej
                                  sprawie (np. dom, firma, projekt) przegrałbyś proces.
                                  Dziecko, jakby nie było, biologicznie jest nagrodą dla kobiety za
                                  trudy ciąży i porodu. A Ty chcesz lekką ręką pozbawić ją tej nagrody?
                                  Poza tym, odpowiem podobnie, jak Ty poniżej. O to miej pretensje do
                                  Boga. Tak się składa, że noworodek reaguje tylko na bicie serca
                                  matki, na jej zapach, głos. Przy niej czuje się bezpiecznie. Dla
                                  takiego dziecka Ty jesteś nikim.

                                  Jesteście do tego przygotowywane
                                  > praktycznie od najmłodszych lat więc decydując się na potomka
                                  wiesz czym
                                  > ryzykujesz.
                                  ????

                                  > Z Twoich wypowiedzi wnioskuje, że jesteś podobna do mojej ex. Nie
                                  znasz sytuacj
                                  > i
                                  > a już dla Ciebie jestem idiotą i chamem. I to mnie przeraża.
                                  Kolejna vagina
                                  > obrośnięta guzem złośliwym.
                                  O idiocie nie wspominałam. A czy jesteś chamem? Odpowiedz sobie sam
                                  czytając własne słowa o cyckach, d.pie, rozstępach na mózgu itd.
                                  Wcześniej pisałeś, że rzekomo kochasz matkę swojego dziecka. Teraz
                                  piszesz, że jestem podobna do ex i obrażasz "vaginą z guzem". No
                                  cóż, w dziwny sposób rozumujesz miłość. Być może tu tkwi klucz,
                                  dlaczego ex zabrała Ci dziecko. Być może nie chce, byś je obdarzał
                                  swoją toksyczną miłością?
                                  No ale ponieważ faktycznie nie znam sytuacji, więc nie będę wiecej
                                  na ten temat się wypowiadać. Wiem natomiast, że mój mąż nie jest
                                  weekendowym ojcem. Przestawiłam nawet dzień dzieciom, aby mogły
                                  dziennie dłużej pobyć z ojcem, gdy On wróci z pracy. Mąż uczestniczy
                                  w zabawie, w jeździe na sankach, podczas jedzenia, kąpieli i
                                  usypiania. Wiem też, że mój Mąż nigdy nie odważyłby się mi
                                  powiedzieć o moich obowiązkowych "kosztach". Więcej, nigdy nie
                                  odważyłby się nawet obcej kobiecie powiedzieć o cyckach, rozstępach
                                  na mózgu, nie wykpiłby jej. I nawet przez myśl by Mu nie przeszło,
                                  że mógłby się do kobiety zwrócić tekstem "kolejna vagina obrośnięta
                                  guzem złośliwym". On jest prawdziwym mężczyzną! I dlatego On jest
                                  szczęśliwym ojcem a Ty frustratem wpisującym w sygnaturkę, że żona
                                  zabrała Ci syna.
                                  • tato69 Re: Celem udzielenia pomocy 19.02.09, 07:44
                                    > Wcześniej pisałeś, że rzekomo kochasz matkę swojego dziecka.
                                    To było uogólnienie. Ex nie kocham. Ale kiedy kocham kobietę to nie ma dla mnie
                                    znaczenia czy ma rozstępy czy nie i jak wygląda po ciąży!!

                                    >Być może tu tkwi klucz,
                                    > dlaczego ex zabrała Ci dziecko. Być może nie chce, byś je obdarzał
                                    > swoją toksyczną miłością?
                                    Zabrała mi dziecko, bo szybko chciała się rozwieść. Co do toksycznej miłości...
                                    gorszej od miłości niektórych matek to nie znam!! Bo skoro matka zabiera dziecku
                                    ojca i dziecko jest za małe, żeby powiedzieć co czuje, ale daje znaki ( np.
                                    rysowanie wszystkiego czarną kredką ) które ona lekceważy, to chyba nie ma nic
                                    gorszego jak źle pojmowana miłość matczyna.

                                    >Wiem natomiast, że mój mąż nie jest
                                    > weekendowym ojcem. Przestawiłam nawet dzień dzieciom, aby mogły
                                    > dziennie dłużej pobyć z ojcem, gdy On wróci z pracy. Mąż uczestniczy
                                    > w zabawie, w jeździe na sankach, podczas jedzenia, kąpieli i
                                    > usypiania. Wiem też, że mój Mąż nigdy nie odważyłby się mi
                                    > powiedzieć o moich obowiązkowych "kosztach". Więcej, nigdy nie
                                    > odważyłby się nawet obcej kobiecie powiedzieć o cyckach, rozstępach
                                    > na mózgu, nie wykpiłby jej.
                                    Oczywiście, że nie ma odwagi Tobie tego powiedzieć, bo zaraz miałby spakowane
                                    walizki i zakaz widywania dzieci prawda?? Poza tym Ty pierwsza mnie wykpiłaś
                                    więc tylko odbiłem piłeczkę. Sama jesteś frustratką. Prześledziłem Twoje
                                    wypowiedzi na forum. Ciąża dla Ciebie to faktycznie musiała być trauma.

                                    >On jest prawdziwym mężczyzną! I dlatego On jest
                                    > szczęśliwym ojcem a Ty frustratem wpisującym w sygnaturkę, że żona
                                    > zabrała Ci syna.
                                    Zobaczymy jak długo. A może już na boku ma jakąś pocieszycielkę co?? W końcu z
                                    tego co piszesz nie jesteś już taka atrakcyjna jak kiedyś. A chętnych jest
                                    wiele. Np moja był żona. Też sobie zafundowała dziecko z żonatym facetem. Więc
                                    bądź czujna. Vaginy obrośnięte guzem złośliwym nie śpią.
                                    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
                                    • ewelina_1 Re: Celem udzielenia pomocy 19.02.09, 15:53
                                      tato69 napisał:

                                      > Zabrała mi dziecko, bo szybko chciała się rozwieść.
                                      przejrzała na oczy?

                                      Co do toksycznej miłości...
                                      > gorszej od miłości niektórych matek to nie znam!!
                                      oj, chyba przeginasz. Skoro tak się posuwasz: a ojciec-pedofil?
                                      Przy okazji: coś kręcisz z tą kredką.

                                      > Oczywiście, że nie ma odwagi Tobie tego powiedzieć, bo zaraz
                                      miałby spakowane
                                      > walizki i zakaz widywania dzieci prawda??
                                      nie doczytałeś. On nawet do obcych kobiet zwraca się z szacunkiem, a
                                      co dopiero do ukochanej.

                                      Poza tym Ty pierwsza mnie wykpiłaś
                                      > więc tylko odbiłem piłeczkę.
                                      nie, to była tylko odpowiedź na Twój idiotyczny tekst.
                                      Prawdziwy mężczyzna przyznałby się, że się zagalopował i przeprosił.
                                      W końcu każdy ma prawo do błędu.
                                      Nie moja wina, że nie potrafiłeś się zachować jak na prawdziwego
                                      mężczyznę przystało.

                                      Sama jesteś frustratką. Prześledziłem Twoje
                                      > wypowiedzi na forum.
                                      zbyt powierzchownie

                                      > Ciąża dla Ciebie to faktycznie musiała być trauma.
                                      A gdyby faktycznie była traumą to co?
                                      To co mogłeś znaleźć, to wyrwane z kontekstu wypowiedzi w długich
                                      wątkach, których jak widać nie czytałeś w całości. I w takim
                                      kontekście, w takim tonie wypowiedzi na temat ciąży znajdziesz
                                      prawie u każdej kobiety, która w ciąży była. Oj, kolejny raz nie
                                      popisałeś się.

                                      > Zobaczymy jak długo. A może już na boku ma jakąś pocieszycielkę
                                      co??
                                      :D, chciałbyś, no nie?

                                      W końcu z
                                      > tego co piszesz nie jesteś już taka atrakcyjna jak kiedyś.
                                      no popatrz, a 5 dni temu śliniłeś się na mój widok w markecie :)
                                      nawet widok męża u mojego boku Ci nie przeszkadzał.
                                      Poza tym, masz mało aktualne informacje.

                                      A chętnych jest
                                      > wiele. Np moja był żona. Też sobie zafundowała dziecko z żonatym
                                      facetem. Więc
                                      > bądź czujna. Vaginy obrośnięte guzem złośliwym nie śpią.
                                      > Pozdrawiam i życzę powodzenia.
                                      wzruszyłam się Twoją troską o mnie.
                                      Cóż moge napisać... również pozdrawiam i życzę wytrwałości w
                                      samotnym życiu.
                                      • tato69 Re: Celem udzielenia pomocy 20.02.09, 07:23
                                        Małe sprostowanie... to nie było ślinienie się na Twój widok... hahaha
                  • whitenegger Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 20:57
                    Zabiłabyś? A jeśli dziecko by zmarło to winą też byś obarczyła pracownika
                    socjalnego. Pewnie napiszesz, ze nie ma takiej pewności. Zaryzykowałabyś życie
                    dziecka? Ja nie. Lepiej zabrać dziecko i po ustabilizowaniu sytuacji zwrócić niż
                    liczyć, że jakoś to będzie.
                    • ewelina_1 Re: Celem udzielenia pomocy 27.01.09, 02:11
                      whitenegger napisał:

                      Lepiej zabrać dziecko i po ustabilizowaniu sytuacji zwrócić ni
                      > ż
                      > liczyć, że jakoś to będzie.
                      Owszem, zabrać do szpitala, pokazać jak prawidłowo się dzieckiem
                      zajmować (przecież to ich pierwsze dziecko!) i oddać rodzicom, a nie
                      zabierać na niejawnej rozprawie i dać obcym.
                      • whitenegger Re: Celem udzielenia pomocy 27.01.09, 21:35
                        Nie ma rozpraw niejawnych. Mogą być bez udziału rodziców, ale tylko wtedy gdy Ci
                        się nie stawią na rozprawę, czyli pewnie nie chcieli przyjść.
    • jola_z_dywit_2006a Rozplakalem sie,to dyskryminacja osob wierzacych i 25.01.09, 18:26

      nie pijacych o ktorych JPII mowil.

      Panstwo polskie powinno placici kazdemu za dziecko 1.5 tys/m to wtedy
      populacja Polakow przescignela by Chiny. I moglibysmy byc Mesjaszem Swiata nie
      tylko Europy.
      • zz26 Re: Rozplakalem sie,to dyskryminacja osob wierzac 26.01.09, 01:06
        Panstwo polskie powinno placici kazdemu za dziecko 1.5 tys/m to wtedy
        > populacja Polakow przescignela by Chiny. I moglibysmy byc Mesjaszem Swiata nie
        > tylko Europy.

        swietny pomysl a zeby na to znalezc pieniadze to zwiekszymy podatek vat z 22 do
        98 procent
        kazdy kto nie ma dzieci bedzie zmuszony cala wyplate odawac na innych
        jakos w sredniowiezu sobie radzili bez opeieki spolecznej bez pomocy spolecznej
        bez wszystkiego czemu teraz tak nie mozna?
    • kolejnebezpoczty w kraju gdzie stawia się na 25.01.09, 18:32
      poszukiwanie kozłów ofiarnych nie dziwota że pierwszą reakcją 'obronną' jest
      d***chroństwo i pani z opieki wolała 'tłumaczyć się z ratowania życia dziecku,
      niż.....'

      Wasz kraj jest powalony.
    • daga305 Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 18:43
      Ja osobiście zatłukłabym każdego kto chciałby mi zabrać dziecko.Jak
      można być taką potworzycą?Niech się w końcu zajmą patologiami a
      porządnych choć biednych ludzi zostawią w spokoju.Może nasze kochane
      państwo pomyślałoby o pomocy dla biednych rodzin z dziećmi a nie
      płaciło rodzinkom zastępczym,bo nawet najlepsza zastępcza nie będzie
      lepsza od kochających choć biednych rodziców.
    • gr0uchysmurf Skad to oburzenie? 25.01.09, 19:21
      Z jakiej racji ojciec mialby dostawac wiecej pieniedzy na utrzymanie
      dziecka? Zanim sie zdecydujemy na potomstwo zastanowmy sie czy
      jestesmy w stanie zapewnic mu odpowiednia opieke. Nie watpie, ze p.
      Solorz bardzo kocha swojego syna, ale prawda jest niestety taka, ze
      miloscia dziecka nie nakarmi, nie ubierze i nie wyksztalci.
      • bercik38 Re: Skad to oburzenie? 25.01.09, 19:24
        gr0uchysmurf napisała:

        > Z jakiej racji ojciec mialby dostawac wiecej pieniedzy na utrzymanie
        > dziecka? Zanim sie zdecydujemy na potomstwo zastanowmy sie czy
        > jestesmy w stanie zapewnic mu odpowiednia opieke. Nie watpie, ze p.
        > Solorz bardzo kocha swojego syna, ale prawda jest niestety taka, ze
        > miloscia dziecka nie nakarmi, nie ubierze i nie wyksztalci.

        I w związku z powyższym proponuję odebrać dzieci wszystkim rodzinom w których
        dochód na członka rodziny jest mniejszy od 2500 zł.
        • gr0uchysmurf Re: Skad to oburzenie? 25.01.09, 19:35
          Mozna wiedziec jaka metoda wyznaczyles prog 2500 zl? Nie popadajmy w
          skrajnosci. Jak juz ktos wyzej napisal, artykul jest bardzo
          jednostronny. Mimo to mozna w nim wyczytac, ze dziecko bylo
          zaniedbane. Nie swiadczy to o braku dobrych checi, czy braku milosci
          ze strony rodzicow. Moze raczej o pewnej niezaradnosci zyciowej.
          Osobiscie nie jestem za odbieraniem dzieci rodzinom z niskimi
          dochodami. Lepszym rozwiazaniem bylaby pomoc dla nich w
          usamdzielnieniu sie. Bardzo dziwi mnie jednak roszczeniowa postawa
          p. Solorza. Tak, rodzina zastepcza dostaje wiecej pieniedzy na
          utrzymanie dziecka. Moze wlasnie dlatego, ze jest zastepcza?
          Przyznam, ze lozenie na nieodpowiedzialnych "biologicznych" rodzicow
          poprzez placenie podatkow nie napawa mnie radoscia.
          • iw78 Re: Skad to oburzenie? 25.01.09, 22:18
            Idz se strzel w glowe bo nie wiesz co gadasz!!!!!!


            .......................................
            Przede Mną Jeszcze Sto Tysięcy Pięknych Chwil..
            • hvannadalshnukur Re: Skad to oburzenie? 25.01.09, 23:14
              iw78 napisała:

              > Idz se strzel w glowe bo nie wiesz co gadasz!!!!!!
              >
              >
              > .......................................
              > Przede Mną Jeszcze Sto Tysięcy Pięknych Chwil..

              brawo. baaardzo merytorycznie i na temat.

              jak już jest pomysł żeby dawać tym z dziećmi po 1500, to proponuję dawać też tym
              bez dzieci. w końcu obywatele są równi wobec prawa.
              jak ktoś nie jest w stanie utrzymać dziecka bez pomocy państwa, to dziecka mieć
              nie powinien.
              po tekście widać, że Pan jest niewykształcony i prosty, niepijący alkoholik,
              który się stara ale sobie nie radzi. na kogo mogłoby wyrosnąć jego dziecko,
              gdyby je wychował?
              • iw78 Re: Skad to oburzenie? 26.01.09, 00:07
                hahaha...po tekscie widac? a to Ty wrozka jestes?? To kiepsko Ci
                idzie!

                Skup się bardziej na artykule. Na tym, że biednej rodzinie odebrano
                dziecko. Na tym, że panstwo daje dziecko obcym na wychowanie, i
                jeszcze zaplaci im eksta kase za "milosc". Bo kazde dziecko milosci
                potrzebuje. Nie luksusow, a milosci rodzicow. Wierzysz w to, ze
                rodzina zastepcza pokocha szczerze to dziecko? Pewnie tak. O
                naiwnosci!

                ja tez "zabawie" sie we wrozke i powiem tak..widac nie masz pojecia
                co znaczy miec dziecko. Pewnie jestes jednym z tych, ktorzy
                zarabiaja kupe kasy ale w dalszym ciagu uwazaja ze jeszcze go nie
                stac na dziecko. I chyba nigdy nie bedzie Cie stac. Materialisto!

                To chore, zeby status materialny człowieka decydował czy wolno mu
                miec dziecko czy tez nie!!!!!!!!!!!!


                .......................................
                Przede Mną Jeszcze Sto Tysięcy Pięknych Chwil..
                • lelaczka Re: Skad to oburzenie? 26.01.09, 02:05
                  w szpitalu był chwile ...
                  potem do zakonnic - kasa dla kościoła
                  "sąd postanowił skierować Wojtusia do Ośrodka Opiekuńczo-Wychowawczego w
                  Gliwicach, który prowadzą zakonnice.(..) Mogą wejść tylko do przedsionka, (...)
                  Żona tak, może wejść. Tylko pięć minut.
                  zaje..cie
                  matkę zakonnice na 5 minut wpuszczają
                  ot maja pojęcie o wychowywaniu dzieci
                  baby które nigdy nic poza wibratorem nie widziały chca pouczac i wychowywac za
                  osobę która wynosila pod sercem i urodziła.
                  I dostaną kase za to - taka polityka.
                  a rodzicom nie dali bo ... bo Pani z PS stwierdziała ze co ?
                  nic nie stwierdzila ino bałagan zobaczyła !!!!!!!
                • dzagreus Re: Skad to oburzenie? 21.05.09, 11:09
                  Status materialny jak najbardziej powinien decydować o tym czy można sobie
                  pozwolić na założenie rodziny. Daj bóg żeby wszyscy tak chorowali, bo to się
                  nazywa odpowiedzialność. Ktoś kto twierdzi, że ma prawo wciągać w biedę dzieci,
                  jest w błędzie i to bardzo dużym.
            • gr0uchysmurf Re: Skad to oburzenie? 26.01.09, 14:45
              Dobrze wiem, co pisze. Nie wiem natomiast skad sie bierze ta agresja z
              Twojej strony.
        • born.again.atheist Re: Skad to oburzenie? 26.01.09, 01:21
          bercik38 napisał:

          > I w związku z powyższym proponuję odebrać dzieci wszystkim rodzinom w których
          > dochód na członka rodziny jest mniejszy od 2500 zł.

          Jestem za! Oprocz wymogow materialnych, do odebrania rodzicom dziecka nalezy
          dodac przypadki niekarmienia dziecka piersia, zbyt mala waga dziecka, otylosc
          dziecka, koklusz, zapalenie ucha, grypa.

          Kazdy polski rodzic powinien byc nawiedzany co tydzien przez SANEPID, ktory
          sporzadzi raport o warunkach higienicznych w domu, aby "opieka spoleczna" mogla
          sprawnie interweniowac i zeby zadne polskie dziecko nie musialo byc narazone na
          widok nieumytego talerza w zlewie.

      • lelaczka Re: Skad to oburzenie? 26.01.09, 02:00
        Nie tu jest problem
        problem w tym, że mogli dac im zapomoge pomóc a nie odbierać bo Pani z zazdrości
        że FACET zajmuje sie dzieckiem a jego baba lezy w wyrze i jemu to nie przeszkadza.
        Pani z PS zapewne sama na wszystko zarabia a jej mąz stoi pod buda z piwem i
        chleje całe dnie a dzieci pani tez sama wszystko + mamusia
        a tu ... kobita lezy w wyrze, bajzel a facet dziecko niańczy i sra za nim jak
        jej mąz nigdy nie srał za niczym poza piwem

        Tu jest pies pogrzebany.

      • oldbay Re: Skad to oburzenie? 26.01.09, 02:30
        Wszyscy tak ofukali grOuchysmurfa za jego post ale rzeczywiście coś
        w tym jest. Pytanie dlaczego rodzina zastepcza dostaje na utrzymanie
        nieswojego dziecka 1500 zł miesięcznie - dlatego, że podejmuje się
        świadomie tej PRACY. Rodzina zastepcza to przecież nie to samo co
        adopcja. Adopcyjni rodzice nie dość, że kasy nie dostaja to jeszcze
        muszą nieźle wybulić własnych pieniędzy na ten cel.
        Dlaczego biologiczni biedni rodzice mieliby dostawać po 1500 zł? Co
        na to powiedzieliby ludzie, którzy najpierw kończyli szkoły, studia,
        potem odkładali kasę latami i w końcu po ilustam latach dopiero
        zdecydowali się na dziecko? Czy to byłoby sprawiedliwe pomagać
        finansowo za friko jednym a drugim nie? A co z ludźmi, którzy po
        wielu latach starań o dziecko, po tysiącach złotych wydanych na
        badania, zabiegi, leki, in vitro itp w koncu zostali rodzicami?
        Jeśli płacić za posiadanie dziecka to albo wszystkim albo wcale, bo
        w tej kwestii nie ma równych i równiejszych.
        A z czego i kto poza tym ma płacić biednym rodzicom na utrzymanie
        ich dzieci? Ze wspólnej puli podatków, do której dokładaja sie też
        ci, którzy najpierw się uczą, potem pracują, "dorabiają" się i potem
        decyduja sie na rozmnazanie? Czy to jest w porządku?
        -
        oldbay
    • gr0uchysmurf Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 19:22
      Skad to oburzenie? Z jakiej racji ojciec mialby dostawac wiecej
      pieniedzy na utrzymanie dziecka? Zanim sie zdecydujemy na potomstwo
      zastanowmy sie czy jestesmy w stanie zapewnic mu odpowiednia opieke.
      Nie watpie, ze p. Solorz bardzo kocha swojego syna, ale prawda jest
      niestety taka, ze miloscia dziecka nie nakarmi, nie ubierze i nie
      wyksztalci.
      • lelaczka Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 02:07
        w szpitalu był chwile ...
        potem do zakonnic - kasa dla kościoła
        "sąd postanowił skierować Wojtusia do Ośrodka Opiekuńczo-Wychowawczego w
        Gliwicach, który prowadzą zakonnice.(..) Mogą wejść tylko do przedsionka, (...)
        Żona tak, może wejść. Tylko pięć minut.
        zaje..cie
        matkę zakonnice na 5 minut wpuszczają
        ot maja pojęcie o wychowywaniu dzieci
        baby które nigdy nic poza wibratorem nie widziały chca pouczac i wychowywac za
        osobę która wynosila pod sercem i urodziła.
        I dostaną kase za to - taka polityka.
        a rodzicom nie dali bo ... bo Pani z PS stwierdziała ze co ?
        nic nie stwierdzila ino bałagan zobaczyła !!!!!!!
    • oldbay Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 19:24
      Artykuł jest napisany jednostronnie, ale

      Cała ta opieka społeczna to jest dno z dziurą. Ta "pomoc" polega
      tylko na chodzeniu, wtykaniu nosa w nieswoje sprawy i sporzadzaniu
      durnych notatek. Tej młodej rodzienie potrzebna jest POMOC. Nie
      wizyty i notatki, ale zakasanie rekawów i pomoc. Przede wszystkim
      PRACA dla ojca. Może lepszy lokal, więcej miejsca, żeby dzieko mogło
      spać w swoim łóżeczku. Jak brakuje im sprzętu to może zorganizować
      jakąś zbiórkę, jestem pewna, że są ludzie, którym dzieci wyrosły i
      chetnie oddaliby swoje rzeczy potrzebującym. Codzienne wizyty osoby
      pomagajacej pielęgnowac dziecko, nie z formularzem tylko z rekami
      gotowymi do roboty. Osoby, która pokazałaby tym ludziom, jak
      to "powinno" się robić, gdzie szukać pomocy w razie potrzeby, gdzie
      dzwonić o co pytać, dostarczyć im jakąś literaturę, rozmawiać z
      nimi, żeby mogli poznać doświadczenia innych itp itd. Tak sobie
      wyobrażam pomoc i opiekę społeczną. Oni sa młodzi i rzeczywiście
      niezaradni ale to nie znaczy, że trzeba im od razu dziecko zabrac.
      Kto zostajac pierwszy raz rodzicem w tak młodym wieku i nie mając
      żadnej pomocy od strony własnej rodziny, zadnego dobrego przykładu,
      kto by był zaradny i zajebiscie zorganizowany? Te służby pomocy
      społecznej to jest doprawdy śmiech na sali, zabieraja się do pomocy
      od dupy strony, jakby sami nie wiedzieli o co chodzi.
      -
      oldbay
    • badziewiak66 Dranstwo i sku...synstwo 25.01.09, 19:45
      Brak słów.
    • nowak11 Jasna ku...! 25.01.09, 19:46
      Jeśli artykuł prawdziwie opisuje rzeczywistość, to do KU... NĘDZY - kogoś
      POJEBAŁO!!!
      • anna.pl.se Zróbmy coś! 25.01.09, 20:25
        Może,my wszyscy forumowicze możemy w jakiś sposób pomóc temu
        czlowiekowi odzyskać syna?!Zróbmy coś!!!Może jakiś protest?Zdiórka
        podpisów?Czasem to działa...Sama niewiem...poprostu bardzo mu
        współczuję i chcę pomóc!Może zwrócić się do rzecznika praw człowieka?
        Jak myślicie?
        • lelaczka Re: Zróbmy coś! 26.01.09, 02:08
          jestem za
          zróbmy cos


          tekst o zasikanym dziecku bo rodziców na pampersy nie stac paranoja
          nie dajmy sie
          bo bedziemy nastepni
          za bałagan zabieraja dzieci i za biede.
      • iw78 Re: Jasna ku...! 25.01.09, 22:11
        Dokładnie!

        Poruszyłabym niebo i ziemie gdyby coś podobnego mnie spotkało.
        A tej pindzie z opieki żyć bym nie dała!


        .......................................
        Przede Mną Jeszcze Sto Tysięcy Pięknych Chwil..
    • amp85 Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 20:28
      skoro w domu było jedzenie dla dziecko, to oczywiste jest, że nim go
      karmią. Skoro Wojtuś miał niedowagę, to mogło to być spowodowane
      okresem ciąży. Ja też mam w pokoju ciuchy porozwalane wszędzie i
      sobie leżę na łóżku. Zaradna życiowo jestem i to bardzo. Niech
      niektózy ludzie pukną się kilka razy w swoje puste głowy i pomyślą,
      zanim odbiorą dziecku rodzica. Do 3 roku życia dzieci uczą się
      poświadojmego poczucia bezpieczeństwa "wyczuwając" swoich rodziców,
      a szczególnie matkę. Przez urzędasów, to końca życia dziecko to może
      cierpieć na niewiadomego pochodzenia lęki. Gratuluję pani z OPS
      • skrzydlate Re: Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 20:48
        tez mialam niedowage..

        i wylalam sobie garnek z wrzącą zupa na glowe kiedy uczylam sie chodzic, dzisiaj
        powiedzieliby ze moja mama jest niedojrzala i prokurator by zagladal czy
        opiekuje sie mna wlasciwie

        przeciez jezeli czlowiek ma dziecko pierwszy raz w zyciu, dopiero sie uczy! jemu
        trzeba pomoc, kobiecie tez sie moze zdarzyc błąd, sama sobie musialam radzic,
        kiedy moje byly male i napewno narobilam mase bledow, rodzice to amatorzy a ten
        facet z artykulu zupelnie niepozbierany, dal sobie odebrac dzieciaka!

        no i co to za opieka, ktora zamiast pomagac skazuje
      • lelaczka Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 02:10
        DZIECKO MIAŁO 16 dni
        jaka kur...niedowaga ...
        bo co ...
        schudło wychodząc ze szpitala ok 300 gram i dopiero odzyskuje wage ?
        bo wymiotowalo zle dobranym mlekiem i dostało nowe
        no szok ...
        kazdy kto przeżyl takie coś wie, ze to norma a nie margines
        nerwy mnie ponosza jak można !! pani z PS zabrac pensję i po pól roku dzieci
        zobaczymy co pomysli i co poczuje
    • red_berlin Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 20:52
      Jakoś szczególnie wkurza mnie fakt, że pani bez żenady wśród
      argumentów za odebraniem rodzicom dziecka wymienia to, ze na
      podłodze lezą ubrania, a matka nie karmi dziecka piersią. Oraz, że
      dziecko jest mokre (bo nie nosi jednorazowych pieluch). Nie musze
      chyba wyjaśniać, że póki co w naszym kraju niekarmienie piersią to
      nie przestępstwo, podobnie jak bałagan i uzywanie tetrowych pieluch.
      Niezaleznie od treści artykułu, już sam poziom tej notatki
      wystarcza, żeby wątpić w kompetencje i dobra wolę urzędniczki. Od
      razu widać, że pani chciala jak najszybciej pozbyć się problemu
      (razem z dzieckiem) ze swojego rewiru. Zawsze się zastanawiam, gdzie
      podziewają się takie pańcie i panowie, kiedy dziecko jest tygodniami
      katowane, aż do skutku.
      A tak na marginesie, moje dziecko tez mialo zapalenie pępka. W
      szpitalu nikt mi nie pokazał, jak należy go czyścić, sądze, ze tej
      mamie tez nie.
    • sercisko NIE MA opieki społecznej 25.01.09, 21:20
      Ludzie, wiem, że w odczuciu niektórych być może czepiam się
      drobiazgów, ale cóż - zbyt długo wpajali mi to na studiach, aby
      zapomnieć.
      NIE MA opieki społecznej tylko pomoc społeczna.
      W innym razie MOPS nazywałby się MOOS.
      Tyle na temat.
      • sound_of_silence Re: NIE MA opieki społecznej 25.01.09, 21:51
        zatem tym bardziej POMOC powinna POMAGAĆ, a nie raportować i sprawdzać. I nie
        chodzi o pieniądze, tylko jak wcześniej ktoś już napisał o pomoc ludziom
        niezaradnym. Niektóre rzeczy trzeba POKAZAĆ, w niektórych towarzyszyć a oni sami
        zaczną dobrze funkcjonować.
        Ale na pewno struktury POMOCY społecznej są skostniałe, nikt nie ma na nie
        pomysłu, panie takie jak Danuta K. dostają bardzo mało pieniędzy i starają się
        robić -może w swoim mniemaniu dla dobra dziecka- to co potrafią najlepiej--
        przekazać problem komuś innemu. Sądowi, policji, pogotowiu. A one wypełni ły
        raport i "uratowały" dziecko.
        • bercik38 Re: NIE MA opieki społecznej 25.01.09, 21:55
          A może te ośrodki nazywają się "Miejski Ośrodek Przemocy Społecznej"?
        • oldbay Re: NIE MA opieki społecznej 26.01.09, 02:48
          No właśnie, przeciez ta cała pseudopomoc społeczna w niczym im nie
          pomaga pisząc te raporty. Młode małżeństwo, niezaradni, niedojrzali,
          bez wykształcenia, cała ta chora sytuacja w rodzinie chłopaka to już
          w ogóle koszmar, ale mimo wszytsko pobrali się, dziecko kochaja, nie
          ma tam przemocy, alkoholu, patologii itp. Tylko jest wielka
          niezaradność ale co najważniejsze jest też dużo dobrych chęci i
          gotowośc do nauki, pracy, wysiłku itp.

          A te panie z mopsu piszą sprawozdania zamiast iść, pokazać młodej
          matce jak wykonywać te podstawowe czynności przy dziecku, przynieść
          im paczkę pieluch choćby najtańszych, nauczyć pielęgnować ten pępek,
          jak karmić piersią itp. Skąd oni mają to wiedzieć, świeżo upieczeni
          rodzice. Ja sama też bym nie wiedziała. Za to im kurczę płacą
          wynagrodzenia, żeby latać tam codzienie, choćby na godzinę i potem
          sprawozdania pisać, z tego co same zrobiły. Zanieść im jakieś
          książki, poradniki, pomóc im w sprzatnięciu, przecież dziewczyna
          lezy bo jakieśtam komplikacje miała, a chłopak jak umie zajmuje się
          małym. No nóż się w kieszeni otwiera, co to za pomoc.

          A co chwila się słyszy w mediach, że w innych ostro patologicznych
          rodzinach dzieci sa katowane albo umierają z głodu. Jak to
          półtoraroczne dziecko ostatnio przy wiszącym trupie w gdyni. Gdzie
          był wtedy mops? Pisał sprawozdania?
          -
          oldbay
          • whitenegger Re: NIE MA opieki społecznej 26.01.09, 21:08
            "co chwila się słyszy w mediach, że w innych ostro patologicznych
            > rodzinach dzieci sa katowane albo umierają z głodu. Jak to
            > półtoraroczne dziecko ostatnio przy wiszącym trupie w gdyni. Gdzie
            > był wtedy mops? Pisał sprawozdania? "

            MOPS wtedy zachował się tak jak cały czas postulujesz. Nie interweniował, bo
            gdyby to zrobił to znowu by była afera, że socjalna się wtrąca. Zdecyduj się
            chłopie albo w jedna albo w drugą.
    • tut_ets1 Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 21:20
      Po prostu paranoja!!

      W bogatych rodzinach tez się zdarzaja ubrania porozwalane po mieszkaniu, łóżko
      nie pościelone, dzieciaki lataja w pizamach po domu, ale nikt im ich nie
      zabierze ich rodzicom...

      Współczuję gorąco młodym rodzicom... I mam nadzieję, że Wojtuś wróci do nich.

      Wyczekiwali go. Kochaja go. Troszcza sie o niego jak mogą. A to, że nie zyją w
      luksusie i ze babsko z urzedu zobaczylo balagan - maja na zawolanie ludzie
      wlasne domy sprzatac? Bo jakies wredne babsko zadecyduje o losie ich dziecka?
      Czemu takie babsko nie przyszlo na czas w odwiedziny do rodzin zakatowanych na
      smierc dzieci konkubentów?? Mala Magda, maly Palelek, Tomek zginely.Dlaczego??
    • a2mt Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 21:57
      Do autorki zaangażowanej:audiatur est et altera pars.
    • donia17 Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 22:34
      aż dech zapiera jak się to czyta, ale takie rzeczy to tylko w
      polsce, juz nic nie zdziwi...
    • nat.wroclaw Pomoc solorzom 25.01.09, 22:35
      Napisałam do Edyty Gietki - autorki reportażu z prośbą o wskazanie kontaktu z
      rodziną Państwa Solorzy (domyslam sie, ze redakcja Polityki nie posredniczy w
      akcjach pomocowych dla bohaterow swoich reportazy).

      Mysle o zorganizowaniu pomocy prawnej tej rodzinie, a takze wsparcia na miejscu,
      oraz wsparcia materialnego - z calej Polski.

      Jesli jest ktos zainteresowany wlaczeniem sie w .. chocby napisanie listu ze
      slowami solidarnosci i oferta pomocy, gdy synek bedzie juz z nimi (bo wierze, ze
      bedzie..) - prosze o kontakt: nataliamoczko@wp.pl

      serdecznosci
      Natalia
      • dalia3 Re: Pomoc solorzom 26.01.09, 10:25
        napisz autorce aby zainteresowala sie tematem ,,dokladniej''. to ,,wierzcholek
        gory lodowej''. to co zrobila pracownica opieki to nie glupota a dzialanie
        celowe,,WSPOLNE I W POROZUMIENIU''. odbywa sie tak; [opisuje w skrocie] hieny
        z opieki wyszukuja dzieci w niezaradnych rodzinach ale nie patologicznych[
        chodzi oto by dziecko bylo zdrowe] nastepnie, blyskawiczna decyzja sadu
        przekazuja doZakladu Opiekunczo Wychowawczego w Gliwicach, tam bezprawnie
        rodzicom utrudniaja, widzenia, izoluja , oklamuja, falszywie
        oskarzaja,przewlekaja, preparuja falszywe opinie[ w pcpr w gliwicach] gdy
        rodzice zostaja,,wykonczeni'' dziecko zostaje ,,sprzedane'' do adopcji. a skad
        wiem? z autopsji. opisze tak w wielkim skrocie; 6 lat temu w gliwicach synowi
        usilowano dokladnie zrobic to samo, uratowalismy moja wnuczke bo te niegodziwe
        kobiety ,,nie znalazly pretekstu''. niestety nie udalo sie uratowac przyrodniej
        siostry corki mojego syna. syn walczyl o nia w sadzie w gliwicach 4 lata-
        przegral tylko prez ,,kruczek prawny'' zastosowany przez sad. wnuczka obecnie 9
        letnia bardzo dobrze sie uczy , takze w szk9le muzycznej , do dzisiaj placze
        za swoja siostra.
    • marzenak35 Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 22:37
      nie każda mloda dzoewczyna umie dbać o niemowlaka, potrzebuje
      pomocy, jak karmić jak dbać o zdrowie maleństwa. Powinna być
      ukarana pielęgniarka środowiskowa za brak okazania pomocy mlodej
      matce. Takim ludziom trzeba pomagać, podajcie konto , adres tych
      młodych.
    • tygrysio_misio Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 22:46
      kolejny zenujacy, jednostronhy,przekoloryzowany artykulik pisany jak dla
      idiotow... zeby tylko napisac jak najwiecej i zarobic

      po samym stylu [pisania widac,ze jest niewiarygodna bajeczka... wszytsko pasuje
      do stereotypu.. ma pasowac, zeby wzbudzac emocje.. bo o niczym innym nie mowi
      przeciez
    • sandman1974 Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 22:52
      Drodzy czytelnicy! Huzia na Józia potrafi każdy. Z tekstu - tendencyjnego -
      wynika, że i ojciec dziecka i jego matka - są osobami niezaradnymi. Ojciec
      kładzie tapetę na zagrzybioną ścianę??? Ważniejsze są plastikowe okna niż
      łóżeczko dla dziecka??? Dziecko było głodne i zaniedbane!!! Ojciec dziecka sam
      nie miał dobrych wzorców rodziny. Ta rodzina jest przykładem na to, że w
      biednych dzielnicach dzieci się "przytrafiają" a nie rodzą (co zresztą sugeruje
      sam autor). Wojtuś ma to szczęście, że jest kochany, co wcale nie oznacza, że
      będzie dobrze się rozwijał. Co tu dużo gadać - bez środków - chociażby skromnych
      nie zapewnią mu należytej opieki. Jeżeli rodzice będą spełniali warunki niech
      maluch wróci do nich. Poza tym jeżeli ktoś jest przy zdrowych zmysłach to
      rozmawia, a nie barykaduje się w domu... Na koniec dodam, że babcia Wojtusia
      była "mózgiem" całego zajścia a sprawa jest bardziej złożona niż to co napisała
      "Polityka"...
      • cillian1 Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 03:53
        sandman1974, założę się, że jesteś cholernie zaradnym człowiekiem, przed
        wyjściem z domu, zakładasz kask i ochraniacze, bo zawsze coś może cię puknąć w
        drodze do... nie wiem, chyba jesteś ochroniarzem... a już na pewno nigdy nie
        doświadczyłeś uczucia bezradności, zwłaszcza z państwowymi służbami. Więc może
        najpierw spróbuj czegoś takiego, a potem dawaj rady.
        Co do pań z opieki. Nie sądzicie, że tam powinny pracować osoby, które mają
        przynajmniej 2 własnych dzieci? Dlaczego lalunia/dewotka bez doświadczenia
        życiowego, za to oczytana książkami ma decydować o rodzinie?! Śmieszne, to tak
        jak z tymi siostrzyczkami...

        • sandman1974 Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 10:06
          Skąd wiesz, że lalunia z OPS nie ma własnych dzieci? Byłeś w tej norze z
          plastikowymi oknami? Widziałeś w jakim stanie było dziecko? Ja akurat znam tą
          historię niemal od wewnątrz. Ten artykuł podaje tylko stanowisko jednej strony.
          Autorka nie zadała sobie trudu dotarcia do OPS i Sądu. Dlatego wpienia mnie to w
          jaki sposób Polityka przedstawiła całość... To naprawdę nie wyglądało tak
          rodzinnie...
          • maj16 Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 10:51
            No, nareszcie odezwał się ktoś, kto zna sprawę lepiej. Nie pierwszy raz
            dziennikarze w jednostronny sposób przedstawiają jakieś zdarzenie. Nie chce im
            się pofatygować do drugiej strony i maksymalnie naświetlić problem. To wszystko
            prawda.
            Ale "sandman1974", jakby dramatycznie nie było w rodzinie Wojtusia, skandalem
            jest gwałtowne, nieodwołalne, bezduszne zabieranie dziecka!!! Kiedy w Polsce
            będzie tak jak choćby w Sopocie, gdzie jeśli wierzyć Gazecie, już działa system
            na wzór zachodni: najpierw pomoc rodzinie, nauczenie ludzi podstawowych
            czynności (planowanie wydatków, gotowanie obiadów, sprzątanie itp.) i dopiero w
            ostateczności odbieranie dzieci.
            U nas jest jeszcze DZICZ w takich sprawach. Zupełnie nie bierze się pod uwagę
            PSYCHIKI dziecka. Według opieki społecznej szczęśliwe dziecko to dziecko
            czyste... Chory system...
          • cillian1 Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 11:37
            jak znasz to napisz, a nie mówisz, że znasz i nic. Ja mówię, że jutro jest
            koniec świata, ale w tym przypadku weźmiesz mnie za świra, a nie za kogoś z kim
            warto dyskutować!
            • whitenegger Re: Celem udzielenia pomocy 26.01.09, 21:12
              Słyszałaś o czymś takim jak ustawa o ochronie danych osobowych? Chciałabyś by na
              forum omawiano Twoje sprawy osobiste? Może poprosimy ginekologa o wypowiedź na
              Twój temat? Pewnie nie byłabyś zachwycona. Nawet jakby się chciało coś więcej
              napisać to nie wolno gdyż grozi to utratą pracy i sprawą karną.
    • cynamon_yeah Celem udzielenia pomocy 25.01.09, 23:22
      ale sku...synstwo ale to ... polska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka