zyks Fakt publikacji w tej gazetce to totalna kompromi 06.02.09, 13:05 tacja prezydenta i Michała K(ł)amińskiego. Także kompromitacja kraju - prawdziwy polish joke. Przecież ta gazeta to ichni "Nasz Dziennik". I na łamach takiego organu prezydent Polski zwraca się do i udziela rad prezydentowi USA? Zaprawdę, jedyna prawdziwa kwalifikacja ministra K(ł)amińskiego to umiejętność głóśnego wyrzucania z siebie potoku najbezczelniejszych kłamstw, bez zmrużenia oka, patrząc prosto w oczy, z miną skrzywdzonej cnoty i z szybkością karabinu maszynowego - czyli po prostu mistrz hucpy. Odpowiedz Link Zgłoś
13v Memento dla Polskiu 06.02.09, 13:05 Wyznania świadka makabrycznych wydarzeń w Malborku 2009-02-06 Trupy leżały wszędzie. Na ulicach, w piwnicach, w krzakach w parku, koło torów, w fosie, na zamku, gdzie było ich szczególnie wiele - opowiada dziennikowi "Polska" Tadeusz Bronowski. To jedyny świadek grzebania zmarłych w zbiorowych mogiłach w Malborku. "Polska" dotarła do niego po serii artykułów o odkryciu masowego grobu nieopodal malborskiego zamku. Relacja świadka może być dowodem na to, że w zbiorowych mogiłach w Malborku nie pochowano tylko ofiar zbrodni NKWD, jak przypuszczano dotychczas. W grobach znaleźli się także niemieccy żołnierze oraz cywilni mieszkańcy Malborka. Wszyscy byli chowani razem. Potwierdzałoby to tezę, że do wspólnych mogił trafiały ofiary walk, rozstrzeliwań NKWD, a także chorób i epidemii. W 1945 r. Tadeusz Bronowski, wówczas pochodzący z Kresów Wschodnich dziesięcioletni chłopiec, przyjechał do miasta nad Nogatem z dziadkiem, mamą i rodzeństwem już 12 maja. Akurat wtedy, gdy wojska sowieckie uprzątały miasto z zalegających na ulicach zwłok. Ściślej - robili to niemieccy jeńcy pod nadzorem czerwonoarmistów. Miasto sprawiało upiorne wrażenie, było całkowicie zniszczone i opustoszałe. Niemców oprócz jeńców już nie było, a Polacy jeszcze się tu nie osiedlili. Tadeusz Bronowski z bratem i mamą krążył wśród ruin w poszukiwaniu jedzenia, bo głód był straszny. Właśnie wtedy zobaczył, jak z ulic i budynków uprzątano zwłoki. Na platformie ciężarówki siedziało kilku jeńców niemieckich pilnowanych przez krasnoarmiejca z bagnetem na karabinie. Gdy ciężarówka zatrzymywała się, jeńcy uprzątali leżące na ulicy zwłoki. Zbierali je widłami, które miały specjalnie zakrzywione zęby, żeby te rozpadające się ciała dały się załadować na ciężarówkę. Potem zrzucali je do dołów wykopanych w różnych punktach miasta. Trupów były całe góry. W mundurach niemieckich, w mundurach sowieckich, w cywilnych ubraniach. Mężczyźni, kobiety i dzieci. Wielkie muchy właziły im do otwartych ust. Trupy leżały wszędzie. Na ulicach, w piwnicach, w krzakach w parku, koło torów, w fosie, na zamku. Na zamku było ich szczególnie wiele. Dziesięcioletni wówczas Tadzio Bronowski zapamiętał wielki dół na dziedzińcu Średniego Zamku, nieopodal refektarza, do którego jeńcy spychali zwłoki. (Polska) Odpowiedz Link Zgłoś
tomzdo Prezydent opublikował tekst w gazecie Moona 06.02.09, 13:55 "Wyborczą" najbardziej boli, że Prezydent nazywa się Kaczyński a nie Tusk, i choćby był Prezydentem doskonałym, to i tak będzie miał WADĘ. Nie to nazwisko..... Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowa Obama też tam publikował, i co lewackie oszołomy? 06.02.09, 15:16 www.washingtontimes.com/news/2009/jan/18/barack-obama-essay-martin-luther-king-day/ To teraz GW ma zagwostkę. Przecież to prawicowa gazeta. Jak to tak. To sie nie godzi. HAHAHAHAHAHHA Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 to znaczy iż Obama w takim razie lewakiem nie jest 06.02.09, 16:04 co zarzucały mu różne neokonserwatywne barany sekta Moona = bliskie związki z dyktaturą generała Park Chung-heesekta sekta Moona = bliskie związki z CIA sekta Moona = bliskie związki z KCIA (tajna policja w Korei Płd w latach 1961-1980) sekta Moona = bliskie związki z neofaszystami i ekstremistami ze Światowej Ligi Antykomunistycznej (WACL) Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 Moon -agent KCIA i sojusznik dyktatury w Korei Płd 06.02.09, 15:59 Kościół Moona był od lat 50 do końca lat 80 wygodnym narzędziem antykomunistycznym dla CIA a także jego południowokoreańskiego odpowiednika czyli KCIA, wielu członków było agentami KCIA a część z nich głównie z Korei i Japonii należało do tzw Światowej Ligi Antykomunistycznej czyli WACL gdzie byli obecni ex-naziści, neofaszyści z Europy Zachodniej i Ameryki Północnej, liderzy szwadronów śmierci z Ameryki Łacińskiej, japońscy zbrodniarze wojenni oraz kolaboranci hitlerowscy z Europy Wschodniej Odpowiedz Link Zgłoś
xnonorx Re: Prezydent opublikował tekst w gazecie Moona 06.02.09, 16:03 Co za q..wy w tym rządzie, w polityce. Na jednym wózku jadą, ale by sobie płeć dali zmienić by pogrążyć przeciwnika politycznego. Ciekawe ile sie modlili, żeby się przytrafiła taka sytuacja, żeby świnię podłożyć...bo tym razem nie dołączyli rekomendacji. Może te swińskie mózgi zrozumieją, że kierują wózkiem z 40 milionami ludzi. Już samo dojście do władzy w Polsce jest dowodem totalnego sqr...ienia (i w ogóle powinno być użyte jako element oskarżenia przy wsadzaniu do więzienia na 10 lat ciężkich robót), bo normalny człowiek ne jest zdolny do takich numerów. Pozdrowienia dla polityków i włażących im w dooope urzędników. Odpowiedz Link Zgłoś
l005 To nie przypadek: Moon + o. Rydzyk + PiS 06.02.09, 19:15 Pragnę przypomnieć że jakieś dwa lata temu w tej samej gazecie ukazał się artykuł pewnej Polki, pani profesor z Texasu gloryfikujący PiS i depczący Michnika. Wtedy też ktoś chciał wcisnąć ciemnotę w polskiej prasie jaki to opiniotwórczy jest "Washington Times" i jaka to poważna publikacja. Wyłania się układ: PiS, o.Rydzyk, Moon. Tak trzymać kancelario Prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a GW jak SB dba o jednie sluszna wiare czyli Krk 07.02.09, 01:42 Tamci ganiali "kocia wiare" z osiedli. GW co rusz miesiacami reklamuje ksiazki p.o. Wdowy po Wojtyle i ciagle tylko cieplo o Glempowcach. Odpowiedz Link Zgłoś