marian1949 26.02.09, 14:37 wg słów Galla Anonima "...cesarz postąpił pod miasto Wrocław, gdzie jednak nic więcej nie zyskał, jak trupy na miejsce żywych". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kapitan.kirk Gwoli ścisłości: 27.02.09, 08:50 1.) Gall Anonim istotnie nie wymienia nazwy "Psie Pole", wspomina jednak że po podejściu wojsk niemieckich pod Wrocław dochodziło do jakichś starć, w wyniku których Niemcy ponosili straty. Biorąc pod uwagę, że nastepnie się oni wycofali, nie mogły to być starcia dla nich szczególnie zwycięskie. Mniej więcej to samo można wywnioskować ze źródeł niemieckich, które jednak w ogóle są dość oszczędne w opisywaniu kampanii 1109, będącej dla Cesarstwa totalną klapą i blamażem, więc trzeba je również traktować z dystansem. 2.) Bardzo możliwe, że tradycja lokalna zrobiła z tego wielką bitwę i 100 lat później Wincenty Kadłubek - sam zresztą mistrz zmyślania i koloryzowania - odpowiednio rzecz naświetlił. Tym niemniej nie znaczy to, że do jakichś zwycięskich walk tam nie doszło, choć pewnie nie do żadnej walnej bitwy. Zasadą w historii powinno być zresztą opieranie się raczej na istniejących źródłach, jeżeli inne wprost im nie zaprzeczają. 3.) Kadłubkowa etymologia nazwy "Psie Pole" też oczywiście najpewniej jest zmyślona - przypomnę, że "Kraków" wywodził on JEDNOCZEŚNIE od imienia Kraka i od krakania ptactwa rozdziobującego zdechłego Smoka Wawelskiego, zaś kopiec "Rękawka" (starosłowiańskie "rakiew", "rakwa" - trumna, mogiła) od tego, że budowniczowie nosili nań ziemię w rękawach :-))) 3.) W artykule GW nazywa się Hentryka V "cesarzem", tymczasem tytuł cesarski otrzymał on dopiero w 1111, czyli w dwa lata po opisywanych wydarzeniach. Rozumiem, że to wpływ Galla Anonima, który w swej kronice również konsekwentnie nazwywał go "cesarzem"; jednak trzeba pamiętać, że miał on w ogóle skłonność do tytułomanii i np. Bolesława Chrobrego przez większość opisu jego żywota nazywa "królem", choć ten wszak koronował się dopiero na kilka miesięcy przed śmiercią. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: Gwoli ścisłości: 27.02.09, 09:44 Brawo Kapitan.Kirk.To bardzo dobre wyjasnienie.Laikom,takim jak ja,brakuje informacji na temat poczatkow panstwa polskiego. To czego uczyli mnie w szkole i co pozniej moglem wyczytac to historia nieomal zaczynajaca sie od Kazimierza Wielkiego.A co bylo wczesniej? Przeciez byli krolowie,ksiazeta,byly grody obronne,byli misjonarze- zakonnicy,ktorzy pelnili swa misje z roznym powodzeniem.. Przeciez napewno nie bylo tak,ze za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki,trzymanej reka Dabrowki,wszyscy stali sie katolikami. Napewno bylo inaczej chociazby dlatego,ze nasz milosciwie panujacy nam kosciol milczy uparcie na ten temat. Skad na poludniu Polski a na wschodzie tez,tylu grekokatolikow i prawoslawnych? Jak to z tym chrztem bylo w Gnieznie i tylko w Gnieznie? A moze w Krakowie u konkurencyjnego ksiecia?Moze przyszla Polska miala kilka osrodkow tworzenia panstwa??? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Gwoli ścisłości: 27.02.09, 10:10 Ośrodków tworzenia państwa na pewno było kilka, natomiast - jak to zwykle w takich przypadkach bywa - wygrał jeden, tj. Wielkopolski, który stopniowo zmajoryzował tradycję. Stąd też np. już wspomniany Wincenty Kadłubek zaledwie w ok. 250 lat po powstaniu państwa polskiego, zgrabnie domieszał legendy wielkopolskie (Lech, Gniezno, Popiel i Piast etc.) do krakowskich (Krak, smok, Wanda etc.), tworząc w ten sposób "mieszaną" rzekomą historię Polski z Krakowem na czele - jak w jego czasach - ale wypełnioną historią wielkopolską i sięgającą korzeniami czasów Aleksandra Wielkiego i Juliusza Cezara :-D Oczywiście postrzeganie historii przez pryzmat współczesności nie jest czysto polską tradycją. Np. dzisiejsza Rosja też powstawała w toku konkurencji różnych ośrodków - Kijowa, Moskwy, Nowogrodu Wielkiego etc. - jednak ostateczne zwycięstwo tradycji moskiewskich spowodowało, że to z ich perspektywy postrzega się dziś historię państwa, a inne znane są szerzej głównie z legend (Św. Włodzimierz, Sadko etc.). Także i u nas bardzo wielu ludzi odruchowo protestuje na wieść, że w czasach Mieszka I i "wczesnego" Chrobrego Kraków i Wrocław były miastami czeskimi, czy że jeszcze w czasach późnojagiellońskich Warszawa leżała poza granicami Polski :-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
oiciecbob Re: Gwoli ścisłości: 27.02.09, 19:28 fakt wiekszosc tego co podajesz w swoich 2 wpisach to prawda - mam tylko 1 ale - bitwa pod legnica jest taka sama fikcja - jesli nie wieksza - co bitwa na psim polu jesli nie wierzysz sprawdz liste poleglych i porownaj z listami urzednikow piastujacych wysokie godnosci w ksiestwie wroclawskim w latach nastepnych - to starcie 30 rycerzy eskortujacych ksiecia z podjazdem mongolskim zostalo tak nazwane (bitwa) aby nikomu z krewnych nie bylo wstyd, iz henryk dal sie zaskoczyc po odwiezieniu zony i dzieci do warownego klasztoru i wracal dopiero do glownych sil zbierajacych sie w Czechach w celu odparcia nawaly mongolskiej - ktora nota bene byla tylko mala wyprawa uniemozliwiajaca przyjscie z pomoca najechanym wowczas Wegrom pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Psie Pole - pochodzenie 27.02.09, 10:09 Co do samej nazwy, znam na chwilę obecną już cztery etymologie: 1. Psie Pole - "tradycyjne", tj. psy miały wyżerkę 2. Psie Pole jako "liche, nieurodzajne" pole 3. Psie Pole - bo Niemce były wtedy zwane "psami" i kupiły tam sobie pola 4. no i Psie Pole z artykułu, że była tam psiarnia. Ba, nawet niemiecka Wikipedia nie neguje tej bitwy, co np. w obliczu artykułu w "Die Welt", że w 1241 pod niemiecką Legnicą walczył niemiecki książę Heinrich der Fromme, jest dość zaskakujące. Szacun! de.wikipedia.org/wiki/Psie_Pole Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Szał poszukiwań artefaktów bezskuteczny 27.02.09, 10:48 Beata Maciejewska nie zająknęła się słowem, że do końca XIX wieku wszystkie co większe pobojowiska bitewne były w mig przez okoliczną ludność przeszukiwane w poszukiwaniu wszelakich przydatnych ludziom ubogim znalezisk. A broń i końskie rzędy były recyklingowane przez ówczesnych, nawet ze strony przeciwnej, wojów i rycerstwo! Jeszcze w czasie 2. wojny światowej nasi chłopi chętnie przekuwali znalezioną na pobojowisku broń pancerną na lemiesze, śrubkę znalezioną hołubili, boć zdatna... A tu wielki wniosek paniredaktorowy, że nic nie znaleziono... Dziwnie nie do przełknięcia jest dzisiejszemu Wrocisława osadźcom, że pode ich multikulturalnym grodem ktoś chce zlokalizować antygermański, o zgrozo, obiekt kultu. Taż, panie ja kogo, nie uchooodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
melancho Re: Szał poszukiwań artefaktów bezskuteczny 27.02.09, 11:11 Pani Beato, Strasznie się ubawiłem przy tekście. Dziękuję i proszę o więcej. Oczywiście, że "jak było" to nigdy nie dowiemy się ze 100 % pewnością i zawsze znajdzie się jakieś "ale". Ale to, że księcia Bolesława mają na pomniku otaczać trzy psy uważam za pomysł bardzo zabawny. Proponuje nadać im oczom drapieżny wyraz, albo, w celu zharmonizowania ich z postacią księcia, wykrzywić im pyski w pogardliwe miny. Odpowiedz Link Zgłoś
ghooost Re: w mig przeszukiwane w poszukiwaniu 28.02.09, 21:07 "(...)Więc płacze Polska, że Naród tylu rycerzy utracił, Lecz cieszą się kmiotki z Mozgawy, bo każdy z nich w coś się zbogacił; Bo każdy z bogatych łupów plac boju oczyszczał rzetelnie; Do dzisiaj tam z hełmów czajniki, a z tarcz wykuwają patelnie; Do dzisiaj, gdy za stodołę pośpiesza chłopek z kłopotem, To zamiast liści łopianu używa labrów z klejnotem. Tak bywa, słuchańcze, tak bywa! A potem żal i pretensja, Że zawsze chamstwo wygrywa, gdy bije się inteligencja" (Jacek Kowalski "Pieśń o bitwie pod Mozgawą") Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Szał sprzątania kup psich 27.02.09, 11:22 Może by w zamian pomnika z pieskami na błoniach nadodrzańskich w miejscu domniemywanej bitwy [psów o gnat] zorganizować wystawę psów? Nierasowych [broń Boże owczarków]? Albo konkurs na ilość [wagową?] wyzbieranych w godzinę psich ekskrementów? Nie zgłaszam się do grona jurorów. d. Odpowiedz Link Zgłoś
vandunaj Szał bitewny nad Psim Polem 28.02.09, 10:30 "W tej sytuacji musimy polegać tylko na słowie Kadłubka - było nie było, biskupa i świętego. Najlepiej wiedział, co owieczkom jest potrzebne." Mam wrażenie, że to język Faktu albo Super Expressu. Nie jestem fanem KK, ale nagonka GW na wszystko, co z Kościołem związane przekroczyła już granice dobrych dziennikarskich manier. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Pomijając brednie przedstawione w Wyborczej... 28.02.09, 21:33 kampania Henryka wydaje się miała szeroki zasięg i przyniosła mu totalną klęskę. Trudno przypuszczać również, żeby przyszły Cesarz wybrał się tam bez dobrze zorganizowanego wojska i bez konkretnych zamiarów. Moim zdaniem bitwa była proporcjonalna w swoich rozmiarach do współcześnie porównywalnych jeżeli nie znacznie większa... W kronice Galla Anonima (zm. ok. 1116, a więc żyjącego współcześnie z Krzywoustym i Henrykiem) wspomina on jedynie o jakichś bliżej nieokreślonych niepowodzeniach Henryka V w pobliżu Wrocławia. Pisząc swoją kronikę już 3 lata po nich napisał, że w 1109 r. miał miejsce najazd na ziemie polskie niemieckiego króla i późniejszego cesarza Henryka V (1081-1125), który uderzył na grody Bytom Odrzański i Głogów, których jednak nie potrafił zdobyć. Po niepowodzeniu pod Głogowem, cesarz odmaszerował w kierunku Wrocławia, gdzie wg słów Galla Anonima "...cesarz postąpił pod miasto Wrocław, gdzie jednak nic więcej nie zyskał, jak trupy na miejsce żywych". Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Opisana Historia lanie wody,od kiedy byly Narody? 01.03.09, 00:35 Czołgają się w fantazji, i w milosci rozbijania jedności Unii Europejskiej, od kiedy to byly podziały w Królestwach na narody?. Moze od Augusta Mocnego?. Odpowiedz Link Zgłoś