mikewaw Obłuda Wrońskiego 04.03.09, 14:53 Mhmmm. Czekam na przykłady innych pro-jakichśtam dziennikarzy. Czekam na podobny artykuł o dziennikarzach pro-POwskich (Lisowie, połowa TVN-u) i pro-UDeckich (Żakowski, Paradowska etc.). Dziennikarzy, którzy przez te dwadzieścia lat przewijali się przez publiczne media, dostawali programy też za swoje poglądy i sympatie, tak jak Skowroński czy Wildstein. I którzy tak samo mówili o tym później jak padli ofiarą politycznej czystki. Ale nie, Wrońskiemu nienawiść do PiSu odbiera wszelki obiektywizm. Obudź się, półtorku roku mija. Zacznij coś o PO pisać człowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
respiral Re: Obłuda Wrońskiego 04.03.09, 15:03 mikewaw napisał: > Mhmmm. Czekam na przykłady innych pro-jakichśtam dziennikarzy. > Czekam na podobny artykuł o dziennikarzach pro-POwskich (Lisowie, > połowa TVN-u) i pro-UDeckich (Żakowski, Paradowska etc.). > Dziennikarzy, którzy przez te dwadzieścia lat przewijali się przez > publiczne media, dostawali programy też za swoje poglądy i sympatie, > tak jak Skowroński czy Wildstein. I którzy tak samo mówili o tym > później jak padli ofiarą politycznej czystki. > > Ale nie, Wrońskiemu nienawiść do PiSu odbiera wszelki obiektywizm. > Obudź się, półtorku roku mija. Zacznij coś o PO pisać człowieku. Biedna sierotka po PiSie.. Odpowiedz Link Zgłoś
p.rodak Re: Obłuda Wrońskiego 04.03.09, 15:09 Do niedawna miałem bardzo mało krytycyzmu do GW, ale to się skończyło. Powiem tak: bardziej wierzę Soyce, Turnaowi, Mannowi czy Rusinkowi, którzy bronią dziennikarza przed takim odwołaniem niż GW, która najpierw rzuca hasło-oskarżenie, a później pyta czy jest ono prawdziwe, a na końcu udaje, że żałuje, że kogoś zwalniają. Nie zagłosuję nigdy na PiS, ale wcale nie uważam, żeby Trójka była jakoś nadmiernie skręcona w stornę tej partii. To, że niektóre osoby uznawane przez GW za obciachowe i szkodliwe mogą się na antenie wypowiedzieć nie jest rzetelnym argumentem za odwołaniem prezesa tej stacji. A już szczytem hipokryzji są zaowalowane sugestie, że np. Mann czuł się źle w Trójce Skowrońskiego, bo kiedyś powiedział, że na antenie za dużo polityki. GW dorobiła, że oczywiście za dużo PiSu. Mann to wprawdzie na łamach Dziennika prostuje, ale gdzieżby o tym GW wspomniała. Generalnie: w ciągu ostatnich miesięcy GW się da mnie robi synonimem nierzetelnego dziennikarstwa i załatwiania własnych interesów pod pozorem walki o publiczne dobro, hipokryzji. Problem tylko w tym, że na lekturę Dziennika czy Rzepy też ochoty nie mam. Ten pierwszy ma jakąś fobie na punkcie innych gazet, Rzepa zaś ma czasem tak absurdalne artykuły, ze przecieram oczy ze zdumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
langston Przeczytaj jak "uwlaszczyla" sie GW 04.03.09, 15:23 www.dziennik.pl/opinie/article322033/Jak_uwlaszczali_sie_ludzie_Wyborczej.html Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Przypomnij sobie o Tygodniku Solidarność 04.03.09, 15:27 Rówieśniku Gazety. Miał dokładnie takie same szanse. No i gdzie dziś jest? Odpowiedz Link Zgłoś
langston Bzdura na resorach 04.03.09, 16:51 Wg ustalen okraglego stolu GW miala byc gazeta calej opozycji a nie jej lewackiego skrzydla skupionego wokol spadkobiercow KPP noszacych za Walasa teczke w zebach by dal im ta gazete. Dostala sprzet, kase i MONOPOL na rok. ...jestem duzo starszy niz GW(niestety:) i dobrze to wszysko pamietam. Pamietam tez intelektualny terror w stsunku do tych co nie wierzyli bezkrytyczne w prawdy objawiane przez Michnika, Luczywo etc. etc. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Albo jak z Herberta robili wariata kiedy wystąpił 04.03.09, 20:06 przeciwko Michnikowi. Tak jak ostatnio z Cichego, kiedy zdradził "tajniki warsztatu" dzieła Ojca Nadredaktora :) langston napisał: > Wg ustalen okraglego stolu GW miala byc gazeta calej opozycji a nie > jej lewackiego skrzydla skupionego wokol spadkobiercow KPP noszacych > za Walasa teczke w zebach by dal im ta gazete. > Dostala sprzet, kase i MONOPOL na rok. > > ...jestem duzo starszy niz GW(niestety:) i dobrze to wszysko > pamietam. > Pamietam tez intelektualny terror w stsunku do tych co nie wierzyli > bezkrytyczne w prawdy objawiane przez Michnika, Luczywo etc. etc. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Albo jak z Herberta robili wariata kiedy wyst 04.03.09, 21:55 nie martw sie, z ciebie nikt nie zrobi wariata - po co wywazac otwarte drzwi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Bzdura na resorach 05.03.09, 10:51 > Wg ustalen okraglego stolu GW miala byc gazeta calej opozycji a > nie jej lewackiego skrzydla skupionego wokol spadkobiercow KPP > noszacych za Walasa teczke w zebach by dal im ta gazete. > Dostala sprzet, kase i MONOPOL na rok. Szkoda tylko że nie odpowiada to prawdzie. > ...jestem duzo starszy niz GW(niestety:) i dobrze to wszysko > pamietam. > Pamietam tez intelektualny terror w stsunku do tych co nie > wierzyli bezkrytyczne w prawdy objawiane przez Michnika, Luczywo > etc. etc. "Intelektualny terror" - buhahahahahahahahahahaha ojoj ktoś kogoś intelektualnie terroryzował. Mówił mu coś nieprzyjemnego i terrorysta jeden miał rację. A co do twojej pamięci - sprawdź sobie datę powstania Tygodnika Solidarność i przestań wciskać kit. Sprawdź też co i dlaczego stało się z różnymi tytułami pochodzącymi z podziału koncernu RSW Prasa- Książka-Ruch. Jestem też ciekaw kto i gdzie przydzielił gazecie "sprzęt" i "kasę" nie będąc prywatnymi znajomymi ludźmi gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obłuda Wrońskiego 04.03.09, 15:24 :) tak, prywata w obsadzie stanowisk w TVN... to naprawdę boli. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-316 Re: Obłuda Wrońskiego 05.03.09, 09:58 Spadaj do krychty razem ze swoim Pis-em kaczy synu. Dość złego już narobiliście , dajcie od siebie odpocząć:((( Odpowiedz Link Zgłoś
gepe Honor czy honorarium? 04.03.09, 15:05 Panie Redaktorze, Dla mnie KS jest przede wszystkim człowiekiem, który chciał zrobić Radio. Może po prostu przyjął propozycję programową a nie polityczną? Czy każdy, kogo nominowała taka a nie inna koalicja musi nagle być postrzegany przez jej pryzmat? Postrzegam KS jako kogoś, kto odratował z zapaści rozgłośnię po tragicznych rządach Witolda Laskowskiego i to powinno mu się szczególnie liczyć. Tu się zgadzamy. Natomiast skąd wzięło się przekonanie o politycznej nominacji, sprzedajności politycznej? Skąd ta pewność, że KS był przede wszystkim 'nominatem', a niejako przy okazji, niechcący wyszło mu niezłe radio? A może właśnie na odwrót? Zresztą - niechby i nawet. Został 'nominowany' i bezczelnie nominację przyjął (a przecież nie powinien, prawda?). Ale w międzyczasie okazało się, że się sprawdza - przyznają to z prawa i lewa. I co? Utrącić. Kogoś w oczy kole. "Zasady gry są proste i w branży znane". Zawsze było to gorzkie. Ale o ile Witolda Laskowskiego żegnaliśmy raczej bez żalu, bo pogrążył Trójkę, choć był zapewne poprawny politycznie, to obecnie ta gorycz jest zwielokrotniona, ponieważ odwołanie nie ma żadnych podstaw merytorycznych. KS witaliśmy z nadziejami i on tych nadziei nie zawiódł. Dlatego jestem po jego stronie (co nie znaczy, że jestem przeciwny M. Jethon). W odróżnieniu od Autora artykułu, który wydaje się stan rzeczy usprawiedliwiać polityką. KS jest sam sobie winny, po co się godził. Nie, wcale nie chciał naprawiać radia, natomiast stał się sługą polityków. Rozumiem, że Magda Jethon w odróżnieniu od KS nie jest żadnym sługą, ponieważ nie służy PIS'owi? Jak rozłożenie akcentów w artykule może ładnie i poprawnie naświetlić sprawę... Pozdrawiam - gepe Odpowiedz Link Zgłoś
momy Nic dodać nic ująć 04.03.09, 15:11 Miał facet szansę zrobić genialne radio. Dobrze mu szło. Po cholerę mu była ta polityka? Gdyby zajął się tylko dyrektorowaniem, a odpuścił sobie publicystykę, byłby teraz w miarę bezpieczny (nawet gdyby LPR/Samoobrona go zwolniły, miałby spore widoki na powrót, gdy tamci zostaną w końcu wykopani). Mógł sobie darować kilka kompromitujących występów i kilku równie kompromitujących współpracowników. Dobrze, że główny z nich podał się do dymisji. Lamus historii na niego czeka. Szkoda, ale to było do przewidzenia. I rzeczywiście z wolnością mediów nie ma to nic wspólnego, a występy Wildsteina są żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Nic dodać nic ująć 04.03.09, 15:36 Myśle, że większym problemem nie jest jak się wtedy zachowywał ale jak się teraz zachowuje. Albo jaką mu "niedźwiedzią przysługę" robią jego zwolennicy. Został politycznie postawiony, potrafił w nienormalnych PiSowskich warunkach robić dobre radio i chwała mu za to. Tylko po co te cyrki teraz? Skąd oskarżenia o nagonkę? Jeden artykuł czy dwa i od razu "nagonka"? O innych piszą i nic się nie dzieje. Napisał Wroński w miarę wyważony artykuł to od razu ze strony Dziennika jedzie jakaś krytyka z doszukiwaniem się podtekstów że to na pewno coś na rzeczy, że GW chce rozwijac radio. Normalnie równie wielkim kretynizm jak reakcje na jakąkolwiek informacje o czymś patologicznym związanym choćby trochę z Naszą Klasą ze strony niektórych internautów jakoby GW w ten sposób niszczyła NKę. To że wśród internautów jest wielu na niskim poziomie intelektualnym ok, normalka - krzywa Gausa. Jednak takie same dziecinne zachowanie ze strony dziennikarza dużej gazety? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszelwood Re: Nic dodać nic ująć - komedianci 04.03.09, 16:09 Nic tak nie śmieszy jak publiczne łkanie utrąconych politycznych nominantów . ŻENADA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jotesz Honor czy honorarium? 04.03.09, 15:20 Dosięgnąć celu, dosięgnąć do wysokiej półki. Panie redaktorze - nie dosięga się do mianownika!!! Poza tym :) Odpowiedz Link Zgłoś
krzemire Honor czy honorarium? 04.03.09, 15:22 Pragnę wyrazić swoje zdanie, gdyż należę do ludzi, którzy zostali z Radia, a szczególnie z Radiowej "Trójki" kompletnie wyeliminowani przez dyrektora Skowrońskiego. Z radiową "Trójką" bardzo ściśle współpracowałem od początku polskich, demokratycznych przemian. Byłem stałym - w zasadzie - komentatorem w audycjach społ.-politycznych, prowadzonych najpierw przez Monikę Olejnik, a potem - i aż do dnia dziesiejszego - przez Beatę Michniewicz, skądinąd moją bardzo dobrą znajomą. Często się zdarzało, że musiałem kilkakrotnie w ciągu tygodnia odmwiać udziału w audycjach ze względu na obowiązki i pracę. Wraz z nastaniem pisowskich władz radia i dyrektora Skrowrońskiego, z dnia na dzień telefony od Michniewicz - zamilkły. Czyżbym w ciągu jednej chwili stracił swoje poprzednie umiejętności?? Okazuje się,że polityczne sympatie były na tyle istotne, że mój głos nie mógł sie pojawić na falach "Trójki". Dlatego też lament za Skowrońskiem, którego nb. poznałem jako młodziutkiego współpracownika twórcy Radia Zet, wydaje mi się przesadzony - nie to, iżbym nie doceniał jego pozytywnych działań, ale jednak warto pamiętać, że pewne treści i pewne osoby zostały wyeliminowane z radiowej Trojki w imię pryzjętych politycznych założenn. ireneusz KRZEMIŃSKI, SOCJOLOG, prof. UW. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Kasujac Pana mial racje Skowronski, 04.03.09, 17:56 bo Pan nie nadaje sie do radia;tam nie widac,ze czlowiek sie nadyma.Znacznie lepiej wychodza Panu wystepy w TVN WSI, gdzie widzi sie Pana w pelnej krasie.Prosze sie nad soba troche zastanowic.To propozycja na pozyteczne spedzenie czasu.Ludwik Matuszkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: Honor czy honorarium? 04.03.09, 20:08 Panie Profesorze! Przede wszystkim dziennikarze mediów publicznych zostali pod rządami pisowskich politycznych prezesów i dyrektorów ubezwłasnowolnieni. Nie mieli prawa zapraszac do studia kogokolwiek bez wiedzy i akceptacji przełożonych. Ci mieli swoje listy, a Pana na nich nie było, bo był Pan nie na bazie i nie na linii. Miałam podobne doświadczenia w tvpis. Choć miałam autorski serial, mówiono mi, kto ma być bohaterem i z kim mam to konsultować. Nie konsultowałam, nie słuchałam : kto ma być a kto nie, no i - oczywiście- programu już nie mam. Trudno, jadę na "gotowości" (830 zlotych), piszę kolejne projekty "do szuflady", polubiłam kajzerki z kefirem (ostatecznie nie muszę jeść np. trufli) ale wiem jedno - że się nie (przepraszam) sprostytuowałam, że potrafiłam powiedzieć "nie", że mam prawo oceniać tych, którzy na to się nie zdobyli. Wildsteinów, Skowrońskich, Michniewiczowe etc. To my, Panie Profesorze, wyszliśmy z tego bagna pisowskiego zwycięsko. Bośmy się nie utytłali. Tak, jak wielu naszych rodaków tytłało się w stanie wojennym, a potem krzyczało "precz z komuną". Wielu dało wiarę PiSowi, zatracili proporcje i nawet nie zauważyli, że są instrumentem w pogoni za władzą absolutną. A nam się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Re: Honor czy honorarium? 04.03.09, 20:49 Proponuje Pani juz zaczac czyscic srebra rodowe, bo wraca stare i znow bedzie Pani jadac niesprostytuowane trufle.Skowronski idzie na kefir z kajzerka i wszystko jest w porzadku. W formie komentarza moge tylko powiedziec, ze latwiej przychodzi przejscie na jadlo beztruflowe komus, kto nie dorwal sie awansem do Warsiawy, kto nie ma za soba malomiasteczkowej przeszlosci w oparach kwasnego siarczku wegla wydostajacego sie spod dachow kurnych chatek i kto nie musial biegac "na ogrod" za potrzeba.Osoby takie maja znacznie mniejsza potrzebe wzmacniania swojego ego np. "wykwintnym" strojem angielskiego dzentelmena.No komus, kto wie, co to jest honor. Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: Honor czy honorarium? 04.03.09, 23:26 Szanowny panie griszo14 - otóz niczego pan nie zrozumiał z tego, co napisałam. Trudno. Nikomu nie bedę sie kłaniać w pas i wykonywać jego polecenia. Nigdy tego nie robiłam i nie bedę robić. Czy zatem myśli pan, że grzeszyłam, że spotkała mnie słuszna kara, że powinnam lizać stopy dobroczyńcom z namaszczenia PiS? Że teraz zacznę to robić i dostanę lepsze papu? A na jakiej podstawie? Również - na jakiej podstawie sugeruje mi pan wiejski rodowód i awans społeczny z kurnej chaty i bieganie za potrzebą do ogrodu? Że jem kajzerkę a nie trufle? A wie pan, co to jest przenośnia? Czy z niej właśnie wyciąga pan swoje wnioski i odmawia mi honoru? Czy pan w ogóle wie, co to jest honor? Albo poczucie wolności i wstręt do zginania karku przed władzą jakakolwiek by ona nie była? Żal mi pana. Prosze zobaczyć, jak jest pan okaleczony, jak nie szanuje pan innych ludzi, jak pan ich obraża, bo nie podzielają pana poglądów na świat. To jest przecież kwestia wyboru. Nie muszę się przed nikim płaszczyć, bo mam honor i żaden Kwiatkowski, Zieliński, Skowroński, Wildstein, Czabański, Targalski, Siwek, Raczyńska, Gargas, grisza14 mi go nie odbierze. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Re: Honor czy honorarium? 05.03.09, 07:08 Napisala Pani: ...To my, Panie Profesorze, wyszliśmy z tego bagna pisowskiego zwycięsko. Bośmy się nie utytłali... Nie wiem, jak Pani, ale osoba z ktora Pani odczuwa wspolnote moralna,i owszem.Mam jednak podejrzenie graniczace z pewnoscia, ze Pani zarzut o brak szacunku dla innych ludzi jest wynikiem tylko bardzo luznego pojmowania zasad etyki.Otoz, w kanonie etycznym ludzi,ktorzy powoluja sie na postaci z rycin Grottgera, a nie na bohaterow negatywnych opowiadan Zeromskiego dotyczacych AD 1863 donoszacych carskiej policji na powstancow nie ma zasady, ze moje dobro jest dobrem podstawowym.Ze np.woluntaryzm polityczny wynikajacy z niewolniczego poddania sie zasadzie wlasnej wolnosci to dobro samo w sobie.Bo jest tak, ze o ile jedzenie kajzerek z kefirem jest moralnie obojetne(nieszkodliwe), o tyle, jesli ktos uwaza, ze raz wsadziwszy ryj do kawioru, to nalezy mu sie to na zawsze i za wszelka cene, to taka postawa niesie za soba bardzo powazne konsekwencje.Np. takie, ze wylazi z ekranu nadety buc i swoje calkiem durne poglady przedstawia wspolnie z redaktorem prowadzacym jako prawde objawiona, zgodnie z niewypowiedzianym dzis zyczeniem swojego oficera prowadzacego.Bo taki czlowiek za zadne skarby moralne i nieskazitelnosc duszy nie chce wrocic juz do wygodki "na ogrodzie". Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Panie griszo14 05.03.09, 10:03 Ma pan rację w jednym. Nigdy się nie dogadamy. Nie bardzo jestem w stanie pojąć pana głębokiej logiki, ale jeden przekaz, który był pan łaskaw do mnie wysłać, przemówił do mnie z całą wyrazistością. Jest pan, wyrażnie, wyznawcą zasady : Teraz K...wa My. TKM. Jakżesz mogłam o tym zapomnieć...Wszystkie drogi i wszelkie metody są dozwolone, by ten szczytny cel osiągnąć. W razie porażki - podnosimy larum: biją nas, zamykają nam usta."Raz wsadziwszy ryj do kawioru, to należy mu się to na zawsze" - pisze pan, mając zapewne na myśli Profesora Krzemińskiego i moją skromną osobę. Ciekawa hipoteza... Otóż zawsze mi się wydawało, że ludzie mają prawo do swoich poglądów i do publicznej prezentacji tychże. Moim, na przykład, zadaniem - zadaniem dziennikarza- jest stworzenie warunków do wypowiedzi wszystkim tym, którzy mają coś do powiedzenia. Różnica między nami polega na tym, że pan był łaskaw odmówić panu Profesorowi prawa do wypowiedzi, uważając to prawo za jakiś szczególny przywilej, na który trzeba sobie zasłużyć. Oczywiście, pomijam retorykę tej części pana wypowiedzi( pełnej zawoalowanych inwektyw), bo jest poniżej podstawowych standardów publicznej dyskusji. I oto teraz mamy taką sytuację : są dwa głosy w dyskusji na temat (przypomnę) odebrania panu Skowrońskiemu funkcji dyrektora (czyli zabieramy mu miskę z kawiorem). Dla pana to przykład prostackiego, wsiowego ataku na media. Dla pana Profesora - konsekwencja głębokiego uwikłania Skowrońskiego i jego zespołu w politykę, co ma się nijak do idei mediów publicznych. I teraz co? Zostawiamy ocenę innym. Ja jestem po stronie Profesora (bo, podobnie jak on - nie utytłałam się politycznie i wzgardziłam serwilizmem, który mógł mi zapewnić dostatnie życie). Pan to obśmiewa z pogardą godną lepszej sprawy, stosując chwyty retoryczne niegodne inteligenta. Tak, odczuwam wspólnotę moralną z każdym człowiekiem, który był upokorzony tylko dlatego, że ma inne poglądy. Co więcej - uważam, że każdy człowiek ma prawo wyboru. Ale również ma obowiązek ponoszenia za te wybory konsekwencji. Jeżeli to jest, pana zdaniem, bardzo lużne pojmowanie zasad etyki, to żyjemy w dwóch różnych światach. W moim świecie jest może prosty system wartości, pozbawiony uczestnictwa "oficerów prowadzących", podpowiadających co mamy myśleć, robić, mówić. W moim świecie ludzi ocenia się po tym, co zrobili, jak zrobili i czy to ich samodzielna zasługa. Proszę zobaczyć - jakie to proste i nieskomplikowane. Ale dla niektórych kompletnie nieosiągalne. I jeszcze jedno, na zakończenie - jeśli ma pan jakieś uwagi do Profesora - proszę mieć odwagę i napisać do niego, a nie wdawać się w polemiki z kimś, kto podziela jego poglądy, nie znając go z innych pól działalności. No właśnie, trzeba mieć odwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 W Idiocie jest taka scena, kiedy 05.03.09, 11:36 Hipolit oswiadcza Gani cos mniej wiecej tak;...jest pan uosobieniem najbardziej zadowolonej z siebie miernoty...Ja sobie rezerwuje prawo do oceny ludzi publicznych zgodnie z moimi przekonaniami.Jesli porowna Pani postac Skowronskiego z postaciami pojawiajacymi sie zyciu publicznym z przeslaniem fundamentalistycznej demagogii w imie walki z "kaczyzmem", weszac miche kawioru lub trufli w nagrode za najdalej posunieta polit.poprawnosc, to musi Pani przyznac, ze w takiej konfrontacji jawi sie Skowronski, jako osoba zupelnie niezorientowana na miche kawioru (wiec nikt mu michy kawioru nie mogl zabrac, bo nigdy jej nie mial; z wlasnego wyboru).Moze to byc zreszta, jesli pani woli, miska soczewicy.Jesli tez zalezy Pani na tak glebokiej identyfikacji z wspomnianym wyzej panem, to bardzo dobrze, bo laczy Panstwo niewatpliwie odmawianie racji bytu innym niz wlasne pogladom na swiat.Otoz normalny, etyczny przedstawiciel gatunku homo sapiens okresla sobie granice, ktorych wie, ze przekroczyc mu nie wolno.Dla mnie jedna z takich granic jest traktowanie wszystkich jako debili, ktorym mozna narzucic nasz punkt widzenia swiata.Sposob artykulowania wypowiedzi prof.Krzeminskiego pozwala na postawienie tezy, ze on tak uwaza.Zebranie w Auli UW, konsolidacja sil przeciw "kaczyzmowi" byla dla mnie zjawiskiem zenujacym.Srodowiska akademickie zdaja sobie chyba sprawe, ze w biednym kraju, jak Polska nauki jako takiej nie bylo.Ze bardzo wielu (stawiam teze 50%) obecnych tam luminarzy dopiero po objeciu funkcji dziekanow,prorektorow etc.etc dokonalo najwazniejszych odkryc "naukowych" zycia, ze istnieja dentysci, ze dla odswiezenia image'u nie zawsze wystarczy kupic sobie krawat, ale czasem trzeba odwiedzic pedicurzystke.I takie oto osoby przy cyniczym przyzwoleniu swojego srodowiska raczo wspinaja sie na funkcje mentorow narodu.No prosze mnie nie rozsmieszac, bo mam zajady.Wytacza Pani argument politycznego serwilizmu Skowronskiego i przeciwstawia Pani nieskazitelna postawe wlasna (nie moge sie o niej wypowiedziec) i prof.Krzeminskiego.Nie widzi Pani w tym ani cienia niezamierzonej autoironii?Gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: W Idiocie jest taka scena, kiedy 06.03.09, 10:32 Szanowny griszo14 - gdyby pan Skowroński pamiętał "kiedy trzeba ze sceny zejść niepokonanym" i zrobił to w godnym stylu, bez współuczestnictwa w "demonstracjach" w jego obronie, gdyby podlegał tym samym regułom gry, co inni, których np. sam zwolnił (bez 9- miesięcznych odpraw), gdyby w jego działaniach nie było kalkulacji politycznych - to sama stanęłabym w jego obronie. A tak będzie dla mnie już do końca życia propagandystą pisowskim, który może znajdzie sobie miejsce do życia w Gazecie Polskiej, Naszym Dzienniku i TVTrwam ale już nie w mediach publicznych, które z założenia mają służyć wszystkim, a nie tylko jednemu ugrupowaniu politycznemu. W PRL na płotach pisano : Telewizja kłamie (radio - też). Przez długie lata po 89 roku pracowaliśmy nad poprawą wizerunku mediów publicznych. Nie przewidzieliśmy jednak, że kaczyści dokonają zamachu na ustawę o radiofonii i telewizji i w ciągu jednej nocy zniweczą nasz wieloletni wysiłek. Czasami się zastanawiam, czy te protesty w obronie pisowskich nominantów politycznych nie są próbą odwrócenia uwagi od samego radia i tv, które teraz są w tragicznej kondycji nie tylko finansowej. PiS dokonał zwolnień na niespotykaną skalę. Nie było takich nawet w stanie wojennym. Wytępili wszystkich, których podejrzewano nie o "otarcie się" o lewicę, ale głównie tych, których podejrzewano o sympatie proplatformerskie. Skowroński to tylko symbol, wierzchołek góry lodowej, świństw i pazerności PiSu. Więc czekam na nową ustawę, która pozbawi prawa do wydawania publicznych pieniędzy ludzi, którzy są politycznymi protegusami. Dodam - PiSowskimi z przystawkami. Bo resztę wypalono gorącym żelazem. Więc teraz niech doświadczają tego na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
langston Co za hipokryzja "uwlaszczonej" na nas GW! 04.03.09, 15:24 www.dziennik.pl/opinie/article322033/Jak_uwlaszczali_sie_ludzie_Wyborczej.html Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Skandal w prwywatyzacji Optimusa!!!! 04.03.09, 15:28 Czy ktos jeszcze pamięta te teksty? Pewnie dla tego tak wiele osób czyta Bugaja nie zwijając się ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
reegulator langston, czytasz szwabski 'Dziennik" ???? 04.03.09, 15:45 To kumple Steinbach... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: langston, czytasz szwabski 'Dziennik" ???? 05.03.09, 10:51 Gorzej - oni mają wpisane popieranie Żydów do swoich celów ideowych. Odpowiedz Link Zgłoś
dalarna Honor czy honorarium? 04.03.09, 15:26 Odejście od polskich mass mediów takiej arcygwiazdy polskiej dziennikarki to nieodżałowana strata dla Polski i Europy i całego świata.Nie powinien mieć najmniejszych problemów w znalezieniu godnej pracy w największych koncernach światowych mass mediów i to na najwyższych kluczowych stanowiskach. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna.pati Honor czy honorarium? 04.03.09, 15:29 Wybiórcza zgnoi każdego kto chce robić programy niezgodne z ich linią programową.Dlaczego?Warto to poczytać: wiadomosci.onet.pl/1446833,720,ludzie_michnika_w_tvp,kioskart.html Ludzie Michnika w TVP "Gazeta Wyborcza" z 19 listopada zaatakowała TVP za obsadzanie "Wiadomości" dziennikarzami, którzy współpracowali z "Gazetą Polską" Sądząc po tonie artykułu – obecność w telewizji publicznej współpracowników "GP" to skandal niemieszczący się niezależnym redaktorom "Wyborczej" w głowach. O tym, że to ludzie Adama Michnika przez długie lata nadawali ton publicystyce i informacji w TVP, dziennikarze "GW" nie wspomnieli ani słowem. Przyczyną wyjątkowego oburzenia "Wyborczej" jest troje współpracowników "GP", którzy pełnić będą w TVP rolę researcherów (dokumentalistów) – a więc Filip Rdesiński, Karolina Wichowska i Urszula Radziszewska – oraz Piotr Czyszkowski z programu "Misja specjalna". Jak można wywnioskować z tekstu w "GW" – zatrudnienie wymienionych osób to wzmocnienie PiS-owskiej propagandy w mediach publicznych oraz zamach na obiektywizm i pluralizm telewizji. Na usta samo ciśnie się więc pytanie: jeśli troje współpracowników "Gazety Polskiej" może dokonać tak wielkiego dzieła dezinformacji, to jakie możliwości wpływu na orientację polityczną TVP miała "Gazeta Wyborcza", która od samego początku umieszczała tam swoich najważniejszych ludzi? TV Wybiórcza Przypomnijmy, że od połowy lat 90. aż do czasu afery Rywina obowiązywała w telewizji publicznej niepisana umowa, dotycząca podziału stanowisk w telewizji między SLD a centrolewicowym środowiskiem Unii Wolności, "Gazety Wyborczej" i "Polityki". Podział był prosty: programy informacyjne przejęli postkomuniści i ich marionetki (np. Sławomir Jeneralski – prezenter "Wiadomości", były agent służb PRL, potem poseł SLD), natomiast publicystyka i audycje kulturalne trafiły w ręce "demokratów" z Agory. I tak: w latach 1994–1997 Jarosław Kurski (dziennikarz "GW" od 1992 r., obecnie zastępca redaktora naczelnego) prowadził w telewizji publicznej poprawne politycznie "Rozmowy Jedynki" – czyli przygotowywane pod odpowiednim dla "Wyborczej" kątem wywiady z politykami. Nieco później dołączył do niego kolejny znany dziennikarz "GW" – Witold Bereś, który w 1996 r. został mianowany szefem (!) działu publicystyki TVP1 (jaka byłaby reakcja gazety Michnika, gdyby to samo stanowisko objął dziś "anarchista" Piotr Lisiewicz?). W latach 2000–2002 Bereś zmienił front publicystyczny na kulturalny, a widzowie "Jedynki" mogli zapoznać się z przygotowanym przez niego cyklem filmów dokumentalnych pt. "Archiwum polskich wydarzeń kulturalnych". Na czym polegały filmy Beresia? Na przedstawieniu najważniejszych momentów w polskiej kulturze od roku 1945 z właściwym komentarzem właściwych ekspertów, m.in. Jerzego Urbana, Włodzimierza Czarzastego (opowiadał o Jarocinie), Krzysztofa Teodora Toeplitza i Wojciecha Orlińskiego ("GW"). O pluralizmie Beresia najlepiej świadczy dobór komentatorów do odcinka poświęconego "Cesarzowi" Kapuścińskiego – byli to Mieczysław Rakowski (b. premier PRL), Marcin Meller ("Polityka"), Artur Domosławski ("GW"), Paweł Smoleński ("GW"), Tomasz Łubieński (pisarz "salonu") oraz Wojciech Giełżyński (reporter, były agent SB). Z Łubieńskim, a także z Kazimierą Szczuką, prowadził Witold Bereś również program "Dobre książki", ukazujący się na antenie TVP1 od 2001 r. W najlepszych latach współpracy między SLD a środowiskiem "inteligentów" (2000–2001) swoją autorską audycję w TVP miał mieć nawet sam Adam Michnik, ale wskutek narastającego konfliktu między Agorą i "grupą trzymającą władzę" projekt ambitnej audycji o historii najnowszej i kulturze został zarzucony. Nie wyklucza to jednak faktu, że wcześniej interesy Michnika z Robertem Kwiatkowskim (prezesował TVP w latach 1998–2004) układały się bardzo pomyślnie: naczelny "Wyborczej" w najlepszej porze oglądalności opowiadał w studiu o niebezpieczeństwie lustracji, występował wraz z Kwiatkowskim w programach rozrywkowych, wreszcie polecał mu swoich ludzi. A ponieważ od grudnia 1995 do kwietnia 1999 r. przewodniczącym KRRiT był Bolesław Sulik – prywatnie przyjaciel Adama Michnika – swobodny przepływ kadr między "GW" a TVP nie budził wątpliwości liczących się wówczas mediów. W telewizji publicznej "zahaczyli się" zatem tacy wieloletni dziennikarze "Wyborczej" jak Jacek Żakowski i Piotr Najsztub, którzy od 1997 r. prowadzili w TVP słynny "Tok Szok" (w latach 2004–2005 Żakowski występował w "Jedynce" z własną, niezwykle stronniczą "Summą zdarzeń"). W tym samym czasie dla Telewizji Polskiej pracowała m.in. Maria Wiernikowska, znana korespondentka "GW", czy reporter "Wyborczej" Wojciech Tochman, prowadzący w TVP1 od 1996 do 2002 r. program "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie". W mediach nie słychać było też protestów, gdy inny dziennikarz z gazety Michnika – Tomasz Lipko – dołączył jakiś czas temu, tak jak niedawno Rdesiński i Wichowska, do ekipy przygotowującej telewizyjne "Wiadomości". Zadziwiająca różnica w potraktowaniu obu tych przypadków wynika zapewne z tego, że Lipko ma odpowiednie, centrolewicowe poglądy (w sierpniu 2007 r. odszedł z tego powodu z TVP), oraz z długoletniej tradycji zatrudniania ludzi związanych z "Gazetą Wyborczą" w programach informacyjnych. Wystarczy wspomnieć choćby Macieja Stasińskiego (współpracownik "GW", brat wicenaczelnego tej gazety), który w 1994 r. objął wpływową posadę szefa sekcji zagranicznej w "Wiadomościach", czy Jerzego Modlingera, korespondenta TVP na Litwie. Niepokoje redaktor Kublik Dziennikarze "Gazety Wyborczej" współpracowali nie tylko z TVP, ale i z innymi mediami publicznymi – o czym redaktor Agnieszka Kublik, odpowiedzialna za tekst o rzekomym przejmowaniu przez "GP" telewizji, również dziwnym trafem nie chce pamiętać. Dla przykładu: Mikołaj Lizut prezentował w programie III Polskiego Radia "Salon prasowy Trójki" (w 2005 r.), a Monika Olejnik – koleżanka Agnieszki Kublik – wiele lat prowadziła w tej samej stacji rozmowy z politykami. Powodów, dla których autorka tekstu w "Wyborczej" tych wszystkich rzeczy nie zauważa, ostrzegając za to czytelników przed współpracownikami "Gazety Polskiej", można się jednak domyślać. Agnieszka Kublik krytykuje bowiem każdego dziennikarza, który ośmielił się zarzucić cokolwiek towarzystwu Michnika – niezależnie czy jest to Filip Rdesiński z "GP", czy Piotr Czyszkowski z telewizyjnej "Misji specjalnej" (według pani redaktor "Misja" to "program propagandowy przypominający najgorsze czasy PRL-owskiej propagandy"). Charakterystyczny jest tu tekst z "GW" (1994 r.), w którym Kublik zaatakowała Barbarę Czajkowską, prowadzącą w TVP2 wieczorne rozmowy z politykami. Przyczyną ataku było zbyt ostre potraktowanie przez Czajkowską Aleksandra Halla, byłego wiceprzewodniczącego Unii Demokratycznej – który podobnie jak dzisiejsi negatywni bohaterowie "Misji specjalnej" znajdował się wówczas pod ochroną "Wyborczej". Reakcja Agnieszki Kublik była natychmiastowa: "Program oglądałam z niedowierzaniem. Zwykle kulturalna, a nawet czasami przesadnie szafująca grzecznościowymi formułkami Barbara Czajkowska pokazała się wczoraj z całkiem innej strony. Kąśliwe uwagi, niestosowne komentarze, ironiczne miny! Nie była to rozmowa dziennikarza z politykiem. Czajkowska – jak zwykle dobrze przygotowana – zachowywała się jak prokurator, który z zasady podważa wszystko, co mówi świadek, i równocześnie jak sędzia wydający wyrok". Odpowiedz Link Zgłoś
reegulator czarna.pati,dlaczego jesteś wierną czytelniczką GW 04.03.09, 15:47 i stała bywalczynią na forum GW ?Jeżeli coś mnie brzydzi, wku...a,to po prostu unikam tego !! Odpowiedz Link Zgłoś
mela_1 Re: czarna.pati,dlaczego jesteś wierną czytelnicz 05.03.09, 10:13 reegulator napisał: > i stała bywalczynią na forum GW ?Jeżeli coś mnie brzydzi, wku...a,to > po prostu unikam tego !! Święte słowa! Ten donos jest kolejnym dowodem kompleksów pisowskich, którzy nie mieli, nie mają,i nie będą mieć żadnego wkładu w kulturę polską. Boli ich to, że są zbyt prymitywni, nie mają ani talentu, ani pracowitości więc o wiele łatwiej dokleić komuś łatę - współpracownika SB, postkomunisty, dziennikarza GW (To ci jest obelga:)))) Wymienione przez owąż niewiastę programy były, po prostu, dobre i w sumie dziękuję jej, że mi w swoim donosie o nich przypomniała. Bo dopiero teraz widzę, do jakiego dna doprowadziły nie-rządy PiSu w mediach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
reegulator uchujany, jestes czarna.pati..też ? 04.03.09, 16:08 wracaj ścierwo do szamba... Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany No tekst żywcem z sms od Schetyny, jak nic! 04.03.09, 16:34 reegulator napisał: > wracaj ścierwo do szamba... Odpowiedz Link Zgłoś
bieczaa Pan Skowroński dwoił sie i troił by wyglądać 04.03.09, 15:34 na niezależnego. U mnie dał plamę jadąc na wywiad z Prezesem K. poza radio. Media muszą być wolne od polityków. Czyli prywatyzacja. Odpowiedz Link Zgłoś
mer-llink Honor vs. honorarium 04.03.09, 15:35 Autor artykułu przywołuje tych, którzy w zamian za synekury psuli - na zlecenie PiSu - radio i telewizję: "(...) nie tylko Wildstein i Skowroński. Wspomniani prezesi Radia Czabański i Targalski to też "profesjonaliści" - czyli dziennikarze. Dalej: Marcin Wolski, Jacek Sobala, któremu powierzono kierowanie I Programem Polskiego Radia, Patrycja Kotecka - szara eminencja Telewizji Publicznej, Jan Polkowski - dyrektor generalny TVP, Krzysztof Rak - "Wiadomości", Anita Gargas - szefowa publicystyki, czy wreszcie przypadek kuriozalny - Małgorzata Raczyńska (...)". Do tej listy można by dopisać jeszcze sporo postaci. Ze smutkiem trzeba by n.p. dodać innego gentlemana - cżłonka komitetu wyborczego p.p. Kaczyńskich, chętnie pojawiającego się na podium razem z Wodzami. Za swe usługi został potem przez p.p. Kaczyńskich uhonorowany , i to nie jedną a kilkoma posadami: dyrekcją Programu II Polskiego Radia oraz dodatkowo dyrekcją Teatru Polskiego Radia. To dwa dyrektorskie fotele w jednej - publicznej - instytucji. Naraz... I to należy p.p. Kaczyńskim szczerze przyznać: potrafili odwdzięczać sie swoim pretorianom. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman dał nam Mikołaj Lizut 04.03.09, 15:43 jak się łasić mamy być Panie Wroński - to co pan napisał jest po prostu wredne Odpowiedz Link Zgłoś
reegulator jkredman,chamie, napisał PRAWDE !!! 04.03.09, 15:49 wskaa,co w tym tekscie jest kłamstwem ? Odpowiedz Link Zgłoś
krokodyl123 Re: jkredman,chamie, napisał PRAWDE !!! 04.03.09, 17:44 Wszystko lemingu, wszystko. Tyle, że mądry zrozumie, a tobie próżno to tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gustav45 Re: Honor czy honorarium? 04.03.09, 15:49 www.dziennik.pl/opinie/article333566/Byc_cynglem_Wyborczej.html enjoy Odpowiedz Link Zgłoś
piciu67 Żelazny kanclerz 04.03.09, 15:53 Dzieki za zwrócenie uwagi na "Przypowieść o Jarku, żelaznym kanclerzu". Nie znałem, a to mocna rzecz :) Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Kto nie kocha Wybiórczej ten żaden inteligent, 04.03.09, 16:07 tylko faszystowsko-moherowe ścierwo ciemnogrodzkie! Nie wiesz o tym...? :))) koballt napisał: > Zwariowali, walczą z inteligencją! Odpowiedz Link Zgłoś
conrad11 Na złodzieju czapka gore 04.03.09, 17:17 Wroński wykonał klasyczny gangsterski numer - ukradł portfel i krzyczy "łapać złodzieja". Tekst demaskujący Skowrońskiego i wielu innych porządnych dziennikarzy jako "agenturę kaczek" służy tylko jednemu. To próba odwrócenia uwagi od ponurej roli red. Cyngiel-Kublik w podkładaniu świni Skowronowi. Deal GW z Farłałami, podchody pod nową ustawę medialną i próba osłabienia "Trójki" na rzecz stacji Agory to ciekawe wątki tej historii, o których w tekście Wrońskiego oczywiście nie przeczytacie... Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 i tak za pozno oderwali go od koryta 3 z mianowani 04.03.09, 17:37 pisuarowego...moze trjka nie bedzie moherowa jak za jego czasow...... Odpowiedz Link Zgłoś
krokodyl123 Wroński stalinowski cynglu, 04.03.09, 17:42 nie wycieraj sobie gęby Skowrońskim i nie pisz o politycznej nominacji, bo sam z politycznej nominacji okrągłostołowej jesteś, politruku. Twoja profesja to wiernie bronić takich łajz jak urban, kiszczak, jaruzel i inni bandyci - tak jak nakazał michnik-oberszef. Wynajęto cię do politycznej obrony bandytów. Kumasz? Płacą ci, a ty bronisz układu chroniącego z kolei komunistyczne mendy. Łapiesz? Nie łapiesz, bo tak cie urobili, że nie łapiesz. Ty naprawdę wierzysz, że dobrze opłacana obrona sowieckich bandytów to coś dobrego - tak jak wy wszyscy w tym agorowym bajzlu. Ale naród już tego nie łyka. Niedługo będziecie skansenem. Muzeum Ludzi Sowieckich, Warszawa, ul Czerska. Ładne? Podoba Ci się? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: fakty o Skowrońskim 04.03.09, 18:00 1. Jednoznacznie propisowskie skrzywienie - to jest tak oczywiste (podobnie jak w wypadku np. Doroty Gawryluk) że aż banalne. Najlpeszy przykład to rozmowa z Mannem o taśmach Beger 2. Nominacja z politycznego klucza (choć oczywiście nie był pierwszym ani ostatnim ale akurat w Trójce pierwszym na pewno, bo nawet znienawidzony Laskowski z żadną opcją się nie kojarzył) 3. Z drugiej strony - stworzenie dość ciekawej oferty programowej. Tym na pewno zyskał sympatię i szacunek słuchaczy tej stacji i oni mają prawo do oburzenia, tak trochę jak uczniowie moga polubić nauczyciela, który poza lekcjami postepuje nieetycznie i burzyć się gdy go stracą. Jednakże tak czy inaczej padł ofiarą systemu, który go wykreował a wcześniej zniszczył wiele zasłużonych dla Polskiego Radia osób (T. Sznuk, M. Szabłowska, R. Czejarek i inni). "Skowron" ochronił- i za to mu chwała- Trójkę przed tego typu haniebnymi praktykami, ale to by raczej przemawiało wątpliwie na jego korzyść - był po prostu jednookim królem w kraju slepców. Z nim ten system obszedł się łaskawiej - zapewnił 9-miesięczną odprawę (teraz może siedzieć w domu a kasa będzie płynąć na konto) i aureolę męczennika. Napisze jeszcze książkę i zarobi na honorarium. Jest w tym coś na rzeczy, że zgnojony i porównany do kapo Sznuk odszedł z klasą a Wildstein i Skowroński wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krokodyl123 A ci zniszczeni przez michnika? 04.03.09, 18:26 Skoro tak Cię ciekawi temat ludzi zniszczonych, to polecam zainteresować się dokonaniami adasia michnika. Sporo ciekawych faktów, a i zmyślonych głupot nie będziesz musiał powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej.11 krokodyl123 vel langston, nadal jestes dziwką... 04.03.09, 19:28 zmina nicka nic nie zmienia, ruro. Odpowiedz Link Zgłoś
krokodyl123 Opamiętaj się ubeku 04.03.09, 21:01 takich zwrotów być może używasz mówiąc do swojej żony albo dzieci, a one to być może akceptują, bo tak komunikują się bolszewicy. Ale kiedy wychodzisz ze swojej sowieckiej nory i mówisz coś do ludzi cywilizowanych, bądź łaskaw wytrzeć gębę. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Kiedyż bo zwierzchność od niego takiego stylu 04.03.09, 22:56 właśnie wymaga :)... krokodyl123 napisał: > takich zwrotów być może używasz mówiąc do swojej żony albo dzieci, a one to być > może akceptują, bo tak komunikują się bolszewicy. Ale kiedy wychodzisz ze swoje > j > sowieckiej nory i mówisz coś do ludzi cywilizowanych, bądź łaskaw wytrzeć gębę. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: A ci zniszczeni przez michnika? 04.03.09, 22:10 krokodyl123 napisał: > Skoro tak Cię ciekawi temat ludzi zniszczonych, to polecam zainteresować się > dokonaniami adasia michnika. bylo nie pelzac, to by cie nie nadepnal. przestan juz piszczec, chlopaki nie placza. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor.kramer Re: Wroński stalinowski cynglu, 04.03.09, 18:07 krokodyl123 napisał: > nie wycieraj sobie gęby Skowrońskim i nie pisz o politycznej nominacji, bo sam > z politycznej nominacji okrągłostołowej jesteś, politruku. > > Twoja profesja to wiernie bronić takich łajz jak urban, kiszczak, jaruzel i > inni bandyci - tak jak nakazał michnik-oberszef. > > Wynajęto cię do politycznej obrony bandytów. Kumasz? > > Płacą ci, a ty bronisz układu chroniącego z kolei komunistyczne mendy. > > Łapiesz? > > Nie łapiesz, bo tak cie urobili, że nie łapiesz. Ty naprawdę wierzysz, że > dobrze opłacana obrona sowieckich bandytów to coś dobrego - tak jak wy wszyscy > w tym agorowym bajzlu. > > Ale naród już tego nie łyka. Niedługo będziecie skansenem. > > Muzeum Ludzi Sowieckich, Warszawa, ul Czerska. > > Ładne? Podoba Ci się? A w tej bajce był czerwony kapturek? Odpowiedz Link Zgłoś
krokodyl123 Re: Wroński stalinowski cynglu, 04.03.09, 18:23 Tak, czerwonego jest dużo. Tyle, że nie kapturka, ale łajna. W sowieckim tym łajnie hodowano całą śmietankę z czerskiej. Dzisiaj wali nim od każdego egzemplarza wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor.kramer Re: Wroński stalinowski cynglu, 04.03.09, 20:11 krokodyl123 napisał: > Tak, czerwonego jest dużo. Tyle, że nie kapturka, ale łajna. > > W sowieckim tym łajnie hodowano całą śmietankę z czerskiej. Dzisiaj wali nim od > każdego egzemplarza wyborczej. Żalisz mi się czy chwalisz? Bo nie rozumiem. Jeśli wszędzie widzisz czerwonych to od tego typu urojeń i psychoz jest psychiatria. Odpowiedz Link Zgłoś
krokodyl123 komuch - psychuszka 04.03.09, 21:02 wiktor.kramer napisał: > krokodyl123 napisał: > > > Tak, czerwonego jest dużo. Tyle, że nie kapturka, ale łajna. > > > > W sowieckim tym łajnie hodowano całą śmietankę z czerskiej. > Dzisiaj wali nim od > > każdego egzemplarza wyborczej. > > > Żalisz mi się czy chwalisz? Bo nie rozumiem. Jeśli wszędzie widzisz > czerwonych to od tego typu urojeń i psychoz jest psychiatria. Oj, ty czerwony, na wszystko masz jedną receptę - psychuszka - i po sprawie. Komuchy są od lat niezmienne. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Podupadli trochę, bidule: kiedyś to strzelali 04.03.09, 22:39 wprost w łeb, albo paznokcie wyrywali na przesłuchaniach, później cichcem "zawały serca" albo "upadki ze schodów po pijanemu" prokurowali - a teraz im pozostało tylko ogłaszanie, że delikwent jest "psychiczny"...? A taka to była sielna formacja :)... krokodyl123 napisał: > Oj, ty czerwony, na wszystko masz jedną receptę - psychuszka - i po sprawie. > Komuchy są od lat niezmienne. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktor.kramer Re: komuch - psychuszka 05.03.09, 09:01 > Oj, ty czerwony, na wszystko masz jedną receptę - psychuszka - i po sprawie. > Komuchy są od lat niezmienne. Niestety, zmartwcie cię, bo czerwono skóry nie jestem, raczej biały, lekko opalony. Chociaż przyznam szczerze, że pasjonuje się mieszanką etniczną, kulturową i językową. Ja wiem, że niegdyś mieszkańców Ameryki Północnej dyskwalifikował kolor skóry - jako człowieka, tak jak dziś dyskwalifikuje się osobę o innym zapatrywaniu religijnym, np.: Żyda, ale przyznam szczerze, że Dakotowie, Irokezi czy nawet Krikowie, już w minionym wieku byli bardziej rozgarnięci, bystrzy i błyskotliwi niż Ty jesteś teraz. Ale i tacy ludzie istnieć muszą na tym świecie, tylko dlaczego ja ich muszę czytać i słuchać. PS: jest też fajny film – Czerwony – Krzysztofa Kieślowskiego, nawiązująca do francuskich haseł wolności, równości i braterstwa. Polecam, może czegoś się nauczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Wroński stalinowski cynglu, 04.03.09, 22:08 jak mozna byc z politycznej nominacji w prywatnych mediach, wytlumaczysz nam to, szanowny gluptaku? Odpowiedz Link Zgłoś
me2free Probowalem sluchac TROJKI, ale to przestarzaly pro 04.03.09, 17:56 gram. A audycja prowadzona przez Skowronskiego, byla skrzywiona, oglupiajaca, jednostronna, jak na radio panstwowe beznadziejna, gdyby pracowal w rozglosni prywatnej, nic mi do tego, ale robienie politycznego badziewia w rozglosni panstwowej, to szerzenie glupoty. Dobrze, ze odchodzi, papapapapa! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Podzielam pogląd Wrońskiego, że Skowroński 04.03.09, 17:56 powinien był się liczyć z odwołaniem, skoro jest z politycznego nadania. W sumie w całej sprawie Skowroński nie jest ważny, ale fakt jego odwołania, medialne wobec niego zamieszanie, list protestacyjny z "rzeczpospolitej" i uliczna pikieta są niesamowicie pouczające. Nauka płynąca nr 1. Odnosi się do zasad, wg których powinien odbywać się awans w organizacjach. Wszelkie podręczniki zarządzania podkreślają rolę awansu wewnętrznego. Korzyści z niego płynące mają nie tylko charakter oczywisty, ale i motywacyjny. Utrzymywanie zasady awansu wewnętrznego tworzy się jasny przekaz dla innych członków organizacji budujący zasadę odroczonej nagrody. Nauka płynąca nr 2. Przy okazji odświeżono pamięć zbiorową Polaków, w której na trwale powinno zapisać się totalne upolitycznienie TVP, które dokonało się za sprawą Walendziaka i jego drużyny pampersów. Pamięć o uprawianiu mediów przez Walendziaka powinna być przestrogą, aby nigdy więcej. Nawet TVP Wildsteina nie dorównała tamtej pod względem jednostronności tendecyjności i skrajności w upolitycznieniu. Nauka płynąca nr 3. Środowiska, umownie nazywane IV RP, miały kolejną okazjędo wykazania się szczytem hipokryzji. To bardzo dobrze. Może chociaż jakaś drobna część wyborców tego środowiska będzie miała okazję do zrewidowania swojego poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
pyffello114 Skowronki odszedl,jego ludzie zostali 04.03.09, 17:57 Wezmy taka Beate Michniewicz. Przeciez to druga Joanna Lichocka,tyle ze nie w Rzeczpospolitej ale w "Trojce". W sobotnim salonie politycznym "Trojki" tez prowadzi w sposob stronniczy, proPiS-owski rozmowy z zaproszonymi goscmi. Zaproszeni przez nia publicysci =to przedstawiciele "slusznych" czasopism. Czy uslyszeliscie tam panstwo kiedykolwiek kogos z Gazety Wyborczej? Michniewicz wypelniala poslusznie dyrektywy swego szefa, Skowronskiego.Czas to zmienic! Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: Skowronki odszedl,jego ludzie zostali 04.03.09, 18:17 Nie denerwujcie się kochani,za kilka m-cy odejdzie na oslą łączke i p.Magda Jethon,ta kolorowa papuga będzie miała gorzej niz Skowroński,bo Jej głupota jest na wierzchu widoczna,a Skowroński znajdzie robotę,bo to nie głupi facet. Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: @P.Wronski 04.03.09, 18:10 Jeśli nazywasz inteligencja kierowców TiRów,którzy dzwonią do 3-ki codziennie,albo emeryci do Kuby Strzyczkowskiego,to ja dziekuję za taki poziom polemiki na antenie 3-ki. Odpowiedz Link Zgłoś
tsheshek nie popieram PiS, ale popieram Skowronskiego 04.03.09, 18:25 nie chodzi o to na kogo glosowal Skowronski, tylko czy byl dobrym kierownikiem radia, a co do tego onie sa zgodne ze pzywrocil te fajna Trojke (gdzie nawet taki oszolom jak Cejrowski malo mowi, ale puszcza ciekawa muzyczke, Mann wiadomo klasa, super te audycje z rockiem nie po angielsku, to i nawet pretensjonalnego Kydrynskiego mozna scierpiec). Czy nie moze byc w tym kraju zeby liczyla sie dobra robota, a nie to kogo sie zna i kogo sie popiera. Nie musze sie do konca zgadzac z linia GW, Polityki z jednej strony czy np Rzeczpospolitej, i (do teraz) Trojki z drugiej, ale jesli sa to media profesjonalne, ciekawe i na poziome to chetnie przeczytam (poslucham). Ale niestety ciagle (jak dlugo?) licza sie takie albo inne kliki. Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: nie popieram PiS, ale popieram Skowronskiego 04.03.09, 23:21 On.ten Skowronski,ne tylko wyczuł koniunkture,ale z niej tez skorzystał i chyba wbrew rozsądkowi.A za takie upolitycznienia...placi sie.!Jego upolitycznienie było nader widoczne i w TVP i w Radiowej 3-ce,więc niech słuchacze nie płaczą.Radiowe stacje od dawna są upolitycznione i teraz też!Dlaczego nie zostaje nacz.red.stacji dziennikarz,który swoich opcji politycznych nie ujawnia? Kto mi na to pytanie odpowie? Odpowiedz Link Zgłoś
lokke Eugeniusz Smolar 04.03.09, 18:31 Sprawa jest prosta, Trójką ponownie powinien się zająć Eugeniusz Smolar. Wroński byłby zachwycony, a radio byłoby w odpowiednich, bo swoich rękach. No i te autorskie audycje przywrócone przez Skowońskiego, zostałyby skasowane na rzecz standardowej, komercyjnej ramówki. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej.11 A poszło o lepkie łapy Skowronskiego, chłopca PIS 04.03.09, 19:30 czyli chłoptasia J.Kaczynskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
niefry43 Sprawa Skowrońskiego: Honor czy honorarium? 04.03.09, 20:01 Tym bardziej przykre to,że taką postawę prezentują niektórzy dziennikarze.Przecież oni szczególnie winni prezentować wywarzone stanowiska i opinie.Komu zatem wierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
tersup Sprawa Skowrońskiego: Honor czy honorarium? 04.03.09, 20:46 juz nie moge sie doczekac zmian elyt politycznych po nastepnych wyborach i znikniecia komuchozydowskoniemieckich pismakow w ich polskojezycznych mediach..tak dla zasady to pisze-bo i tak ogladam i slucham co chce-mam wybor..ale politycy robia z mediow problem to ja podatnik nie moge??? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Sprawa Skowrońskiego: Honor czy honorarium? 04.03.09, 21:48 Dziecko, jeżeli oprócz ksenofobicznego bełkotu nie potrafisz w swoim rozumku wykrzesać nic więcej, tonajlepiej się zamknij. Tutaj rozmawiają dorośli. Odpowiedz Link Zgłoś