Dodaj do ulubionych

Umowa koalicyjna Likudu i ortodoksyjnej partii ...

23.03.09, 08:17

"Jerozolimskie źródła twierdzą, iż lider Likudu będzie dziś kontynuować
rozmowy ws. włączenia innych partii do "rządu szerokiej koalicji""

********************************

Ma już odpowiednik LPR, teraz potrzeba mu ko kogoś w rodzaju Leppera - i
świetlana przyszłość gwarantowana.

Obserwuj wątek
    • kijwoko Umowa koalicyjna Likudu i ortodoksyjnej partii .. 23.03.09, 09:04
      "Izraelski blok prawicowych partii Likud w nocy sfinalizował negocjacje ws.
      porozumienia koalicyjnego z ortodoksyjną Sefardyjską Partią Strażników Tory
      (Szas) - podaje na swej stronie internetowej dziennik "Haarec"."

      Czy skoro bedzie tam w rzadzie ktos odwolujacy sie do Tory, to czy... panstwo
      izrael zostanie wreszcie zdelegalizowane?!? W koncu wg. Tory Jahwe ukaral Zydow
      za ich grzechy pozbawiajac ich panstwa i obecny twor-potwor jest przeciw jego woli.

      (sadze, ze ta cala prawica ma tyle wspolnego z Tora, ile pewne radyjo z Maria)
      ___________________________________

      Bestialstwo syjonistyczne - wezwanie do strzelania do arabskich kobiet w ciazy
      by jednym strzalem zabic od razu 2 osoby:

      [2009-03-20]
      A T-shirt printed at the request of an IDF soldier in the sniper unit reading 'I
      shot two kills.'

      www.haaretz.com/hasen/spages/1072466.html
      • grunwald11 Re: Umowa koalicyjna Likudu i ortodoksyjnej parti 23.03.09, 11:16
        Podaj adres chory człowieku, aby Czerwony Krzyż mógł Ci podesłać
        darmowe lekarstwa i jakiegoś sanitariusza. Jesteś chory z
        nienawiści, jad zalewa Ci oczy i masz straszne problemy z optyką,
        więc nie dziwi nikogo że wszstko widzisz w "dziwny sposób". Dla
        Ciebie słowo Izrael, to jak dla szeregowego Józka- "bo mnie panie
        sierżancie wszystko się z dupą kojarzy". Jeśli naprawdę jesteś
        Polakiem to najpierw postaraj się powalczyć z polskimi problemami,
        swoją energię poświęć na naprawianie Polski, a później nauczaj inne
        narody dając za przykład Polskę. Zacznij działać w partii
        politycznej, wtedy zaczniemy Cię zauważać i cenić, gdyż dzisiaj
        jesteś marnym kundelkiem który biegnie za każdym przechodzącym,
        naturalnie w bezpiecznej odległości aby go ktoś nie kopnął,
        strasznie ujadając. Ugryźć nie potrafisz i uważasz za szczyt
        bohaterstwa jeśli kogoś potrafisz obsikać, a mając bez przerwy
        rozwolnienie (jak niektórzy Prezydenci) zanieczyszczasz nasze forum.
        Liczę na Twoją wyrozumiałość w oczekiwaniu na adres
        Grunwald
        • ossey Re: Czemu nie napisales jak Issarel 23.03.09, 11:21
          zazadal dymisji Gertycha, ze bezczelnie miesza sie w polskie sprawy?
        • kijwoko Re: Umowa koalicyjna Likudu i ortodoksyjnej parti 23.03.09, 21:50
          > jesteś marnym kundelkiem który biegnie za każdym przechodzącym,
          > naturalnie w bezpiecznej odległości aby go ktoś nie kopnął,
          > strasznie ujadając. Ugryźć nie potrafisz i uważasz za szczyt
          > bohaterstwa jeśli kogoś potrafisz obsikać, a mając bez przerwy
          > rozwolnienie (jak niektórzy Prezydenci) zanieczyszczasz nasze forum.

          Nawet nie masz pojecia ile te twoje wypociny sprawiaja mi... radosci. Sa jako
          zywo potwierdzeniem tego co zawsze mowiem, mianowicie, ze rzecznikami izraela na
          tym forum sa sami debile i prymitywy (no moze poza Kpixem jak akurat nie ma
          gorszych dni). Pozostaje mi tylko ci pogratulowac :)

          PS: Od kiedy to jest niby "wasze" forum?!?

          __________________________________

          [2009-03-08]
          Kobiety żydowskie - Sprawiedliwe pośród narodów świata

          Kobiety żydowskie z organizacji "Dzieci Shoah" (dzieci żydowskie ocalone z
          Zagłady) - oraz ich dzieci - protestują na całym świecie przeciw zbrodniom
          ludobójstwa Izraela w Strefie Gazy i domagają się powołania sądu dla ukarania
          izraelskich zbrodniarzy.

          pl.indymedia.org/pl/2009/03/42997.shtml
      • kakapete Re: Umowa koalicyjna Likudu i ortodoksyjnej parti 23.03.09, 13:26
        Ta koszulka ze snajperem jest obrzydliwa! Nosi ja ilu, 100, 1000
        nastolatkow? A ja pamietam tlumy w Gazie /w TV/ machajace czarnymi
        workami po udanej masakrze izraelitow w jakiejs dyskotece czy
        autobusie/przez "meczennikow" Hamasu, ok 2000r. Ilu tam wiwatowalo
        radosnie, 50000, 1000 000, a moze 300000! A istniejace/czy jeszcze
        sa?/ "izby pamieci" gloryfikujace tych "bojownikow"-rzeznikow w
        Palestynie!Kolega przywizl zdjecia z Palestyny takiej "izby". A
        programy radiowe i telewizyjne nawolujace do masakrowania
        Izraelczykow czy tez zydow!Co by bylo gdybysmy gloryfikowali tego
        zolnierza IDF za taki strzal,w odwrotnej sytuuacji,jako hamasowiec,
        bylby okryty powszechna chwala!
    • podhoretz Umowa koalicyjna Likudu i ortodoksyjnej partii ... 23.03.09, 10:04
      W sumie to i tak bez znaczenia. Izrael jest teraz w oku cyklonu.
      Musi szukać wyjścia na wiele lat inaczej a nie ma na to pomysłu z
      tego co widać.
      www.mojeopinie.pl/plynny_olow_sie_juz_przelal,3,1237319116
    • obserwatorium24 Dramat dla procesu pokojowego 23.03.09, 11:26

      To bardzo zła wiadomosć dla procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie.
      Nic dobrego z takie jkoalicji wyjść nie może - Likud który p[arę lat
      temu uchwalił rezolucję o nieuznawaniu prawa Palestyńczyków do
      utworzenia własnego państwa, partia Israel Beiteinu której lider
      proponował publicznie wysiedlenie z Izraela Arabów, zbombardowanie
      kanału Sueskiego i inne podobne kwiatki, i teraz partia Szaas, która
      uważa terytoria okupowane za święte ziemie Izraela... dramat.
      • muledet.3 Re: Dramat dla procesu pokojowego 23.03.09, 21:03
        Palestynczycy niechca swojego panstwa to jak w starej piosence
        skaldow nie o to chodzi by zlapac zajaczka ale by gonic go.
        • absztyfikant bidjuk 25.03.09, 16:14
          Po dojściu Hitlera do władzy Rzesza popierała imigrację Żydów niemieckich do
          Palestyny. Hitler uważał, że Żydzi pozostawieni sami sobie „pozagryzają się
          nawzajem jak stado szczurów”. Arabskie interesy były Berlinowi kompletnie
          obojętne, a sam Hitler mówił o Arabach jako o „kolorowych półmałpach, które
          potrzebują bata”. Niemiecka polityka zmieniła się po ujawnieniu w 1937 r.
          raportu Brytyjskiej Komisji Królewskiej, która zaproponowała podział Palestyny
          na dwie części - żydowską i arabską - z perspektywą powołania dwóch odrębnych
          państw. Wydana przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy instrukcja dla
          dyplomatów uznawała imigrację Żydów do Palestyny za sprzeczną z interesami
          Niemiec: W rzeczywistości Niemcy mają największy interes w utrzymaniu
          rozproszenia Żydów.

          Zmiana polityki wobec osiedlania się Żydów niemieckich w Palestynie spowodowała
          zmianę w stosunkach ze światem arabskim. Latem 1938 r. niemieckie radio zaczęło
          nadawać audycje po arabsku. Nawoływano w nich do wysiłków na rzecz utworzenia
          jednego, narodowego państwa arabskiego. Arabów uznano nie za Semitów, lecz za
          Aryjczyków: według organu prasowego NSDAP zostali oni częściowo zaryzowani przez
          Ormian i Czerkiesów. Wielu czołowym działaczom arabskim nadano w Berlinie status
          honorowego Aryjczyka - pierwszym z nich był Hadżi Amin al Husajni, wielki mufti
          Jerozolimy. Sami Arabowie już wcześniej zabiegali o względy Hitlera: kiedy w
          1935 r. wprowadzono w Niemczech ustawy norymberskie, Hitler otrzymał depesze z
          gratulacjami z całego świata arabskiego, przede wszystkim z Maroka i Palestyny.
          Pozostawiono je bez odpowiedzi. Ale już w 1937 r. na kongresie panarabskim w
          Bludan, gdzie głównym tematem była walka z syjonizmem, jedyną delegacją
          zagraniczną byli Niemcy.

          Latem 1940 r. wielki mufti al Husajni, który przeniósł się w październiku 1939
          r. do Iraku, uczestniczył w Bagdadzie w antybrytyjskim i proniemieckim
          przewrocie, a następnie usiłował zorganizować podobny przewrót w Syrii. Niemcy
          nie byli w stanie udzielić zamachowcom obiecanej pomocy i mufti uciekł do Iranu.
          Po zajęciu Persji przez wojska brytyjskie i sowieckie w październiku 1941 r. al
          Husajni wyjechał do Rzymu. Kilka dni po przybyciu do miasta został przyjęty
          przez Mussoliniego. Zaoferował duce porozumienie - uznanie konieczności
          powstania zjednoczonego państwa arabskiego o ustroju faszystowskim w zamian za
          wsparcie wysiłków militarnych państw osi i oddanie Włochom kontroli nad świętymi
          miejscami chrześcijaństwa, Libanem, Kanałem Sueskim i Akabą. Rozmówcy zgodzili
          się. W listopadzie 1941 r. mufti wyjechał do Berlina. Opracowano wspólną
          deklarację intencji - celem państw osi i Arabów miała być likwidacja
          „żydowskiego domu narodowego” w Palestynie. Al Husajni zorganizował oddziały
          wojskowe u boku armii niemieckiej. Za pośrednictwem radia Berlin nawoływał do
          walki przeciwko Żydom. Pod koniec wojny al Husajni uciekł z Berlina i przez
          Paryż powrócił na Bliski Wschód. Nadal odgrywał ważną rolę polityczną - w 1951
          r. przewodniczył światowej konferencji islamskiej.

          Po wojnie al Husajni wyjaśnił, że nie uczestniczył w eksterminacji Żydów
          europejskich, starał się tylko zapobiec ich emigracji do Palestyny. Jednakże
          najbliższy współpracownik Adolfa Eichmanna, zeznał, że mufti przyjaźnił się z
          Eichmannem, w jego towarzystwie incognito wizytował obóz w Auschwitz i
          przyglądał się pracy komór gazowych.

          Inny rozdział w historii powinowactwa świata arabskiego z nazizmem zapisali dwaj
          późniejsi prezydenci Egiptu. W 1940 r. generał Aziz Ali al Masri, jeden z
          przywódców faszyzującej Partii Młodego Egiptu, zbudował w Egipcie i Libii
          niemiecką siatkę szpiegowską. Byli z nią związani dwaj młodzi oficerowie - Gamal
          Abdel Naser i Anwar as Sadat. Obaj rządzili Egiptem podczas wojny sześciodniowej
          i wojny Jom Kippur. Organizacja Wyzwolenia Palestyny Arafata istniała już od
          1964 r., ale nie odgrywała większej roli. Na znaczeniu zyskała dopiero po
          wojennych klęskach Egiptu i Syrii. Klęska w październiku 1973 r. rozpoczęła
          proces pokojowy z Izraelem, zakończony Pokojową Nagrodą Nobla dla Sadata i
          Menachema Begina w 1978 r. Zmieniła się strategia. Kraje arabskie już nie
          ryzykowały wojny - w ich imieniu i za ich pieniądze walkę z państwem żydowskim w
          Palestynie zaczęła prowadzić OWP Arafata i jej odłamy. Zmienił się też wzorzec
          propagandowy: w oczach świata już nie zjednoczone potęgi arabskie ponoszą klęski
          w wojnie z małym i słabym przeciwnikiem, lecz rewolucyjni bojownicy o wolność
          samotnie opierają się przeważającym siłom izraelskiej potęgi. Tylko jedno się
          nie zmieniło - cele Arabów są takie same jak cele muftiego al Husajniego.

          Maciej Rybiński, Duch muftiego,
          Wprost 6(1054), 9 lutego 2003, s. 64-66

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka