david-off 25.03.09, 23:38 Jedyną poprawną nazwą stolicy Korei Północnej jest PJONGJANG, nawiązująca do wymowy w języku koreańskim. Nazwa "Phenian" powinna odejść w niepamięć... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eva15 Wojna za życzenie 25.03.09, 23:41 "Zestrzelenie będzie oznaczało wojnę - powiedział (...) przedstawiciel północnokoreańskiej armii(...)." ___________________ Taaak? A powiedział KOGO z KIM? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Wojna za życzenie 25.03.09, 23:50 Ano trudno powiedzieć. Północni raczej nikogo nie zaatakują, gdyż oznaczałoby to szybki i nieuchronny upadek ich reżimu, z czego chyba zdają sobie sprawę. Z kolei Południe też ich przecież samo nie zaatakuje, bo i po co; zresztą strach Seul narażać... Cała ta gadka i tak nie ma zresztą większego sensu, bo przecież nikt tej rakiety a priori zestrzeliwać nie zamierza - no chyba, żeby wyrwała się spod kontroli i zaczęła komuś rzeczywiście spadać na łeb; ale to przecież sytuacja byłaby oczywsta i widoczna bezpośrednio z połowy świata. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
wermahtowy_arszloh_z_dancyga Phenian_Cichym_Sojusznikiem_Polsk i__??:))))))))))) 26.03.09, 01:30 GWno kabluje: I Sekretarz USA Hillary Clinton powiedział: wystrzelenie północnokoreańskiej rakiety batalistycznej, to będzie promocja dla Phenianu. ............................................................................. Stając przed wyborem - wybuch koreańskiej bomby A w nowym Jorku czy kacapskiej bomby H nad Warszawą logicznie rozsądni Polacy wybierają tę pierwszą wersję :) komuniści, esbecy, liberałowie, folksdojcze i pol-języczne kacapstwo wybierają tę drugą wersję :( Jedynym sposobem na uniknięcie tej drugiej sytuacji jest odstraszenie kacapskiego agresora rakietami średniego zasięgu rozmieszczonymi na terenie Polski ! Pierwszym krokiem do takiego przyszłego status-quo mogłoby być rozmieszczenie w Polsce Tarczy o rozszerzonej funkcjonalności !!!!! ochraniającej zarówno Dysnejland przed Phenianem jak i Polskę przed agresywną Kacapią ! Odpowiedz Link Zgłoś
uzi4u Re: Phenian_Cichym_Sojusznikiem_Polsk i__??:))))) 26.03.09, 10:42 wermahtowy_arszloh_z_dancyga napisał: > Stając przed wyborem - > wybuch koreańskiej bomby A w nowym Jorku > czy kacapskiej bomby H nad Warszawą > logicznie rozsądni Polacy wybierają tę pierwszą wersję :) Pozwolę się nie zgodzić z twoją opinią. Logicznie rozsądni Polacy nie mają tu nic do powiedzenia, bo wybór należy do terrorystów. Inna rzecz, że nie mamy do obrony przed pociskami jakiegokolwiek sensownego systemu typu AEGIS, PATRIOT etc. Trzecia, że nawet gdybyśmy mieli, zestrzeliwanie pocisków BALISTYCZNYCH różni się znacznie (ze względów technicznych - chodzi o prędkość) od zestrzeliwania normalnych rakiet, samolotów itp itd i skuteczność takiego zestrzeliwania jest powiedzmy sobie szczerze daleka od 100% G. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Re: Wojna za życzenie 26.03.09, 02:19 > Ano trudno powiedzieć. Północni raczej nikogo nie zaatakują, > gdyż oznaczałoby to szybki i nieuchronny upadek ich reżimu, > z czego chyba zdają sobie sprawę. Ale zdają sobie sprawę również z tego, że bezkarnie mogą odpalić swoją rakietę. Bo czemu nie? Jakie sankcje? Przecież te sankcje dotyczą tylko ludu, który i tak jest już zmasarkowany. Ale zobaczymy. > Z kolei Południe też ich przecież samo nie zaatakuje, > bo i po co; zresztą strach Seul narażać... Przecież to nie jest kwestia narażania (jakieś nieokreślone ryzyko) tylko to jest całkiem konkretna kwestia, jedni się ruszą to drudzy zmasakrują kilkaset tysięcy ludności cywilnej rakietami bliskiego zasięgu i to jest pewne, to nie jest narażanie się ale sprowokowanie działań, narażanie się dopuszcza jakąś dozę prawdopodobieństwa, że jednak coś się nie stanie - podjęcie ryzyka. Obecnie nie istnieje scenariusz, który by racjonalizował "narażanie się", no chyba, że się znajdzie kozak co weźmie na siebie śmierć conajmniej 100000 osób. Przecież "dobra" Korea jest zakładnikiem. USA nie jest w stanie tu nic zmienić. > Cała ta gadka i tak nie ma zresztą większego sensu, bo przecież > nikt tej rakiety a priori zestrzeliwać nie zamierza Jakby w ogóle się dało. :) Wszystkie te programy antyrakietowe, gwiezdnych wojen i inne fikcje to jest wirtualna, nieprzetestowana sprawa, potencjalnie nie istniejąca - zero twardego argumentu. Z jednej strony jak się uda to można wygrać dużo na wizerunku, z drugiej strony szali jak się nie uda to można przegrać wszystko. To się na kij od szczotki nadaje, jeżeli ta broń byłaby realnie skuteczna to nikt by nie zapowiadał odwetu, sankcji itd. bo wszyscy by byli świadomi jej skuteczności. > - no chyba, żeby wyrwała się spod kontroli i zaczęła komuś > rzeczywiście spadać na łeb; Jak komuś spadnie na łeb to żaden problem - problem w tym, że niczego nie zapobiegnie atakowi jednych koreańców "złych" na drugich "dobrych". Tych dobrych jest kilkaset tysięcy i plan jest taki, że w kilka dni zostaną tradycyjnie wyrżnięci, ew. oberwą jakąś prymitywną bronią biologiczną i zginą w męczarniach (czyli wyjdzie na jedno). Zakładnicy. Sytuacja generalnie bez wyjścia. Jedyne co pozostaje to przepychanie się i utrzymanie status quo. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Wojna za życzenie 26.03.09, 07:28 kosmosiki napisał: > Zakładnicy. Sytuacja generalnie bez wyjścia. Jedyne co pozostaje to przepychani > e > się i utrzymanie status quo. Niestety na to właśnie wygląda :-/ Mała poprawka: raczej nikt na Północy nie byłby chyba jednak na tyle głupi, by użyć przeciwko Południu broni biologicznej (zakładając, że Północ w ogóle taką ma) - w takiej sytuacji bowiem, sami poniesliby może nawet większe straty od Południa. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Wojna za życzenie 26.03.09, 09:24 kosmosiki napisał: > Jakby w ogóle się dało. :) Wszystkie te programy antyrakietowe, gwiezdnych woje > n > i inne fikcje to jest wirtualna, nieprzetestowana sprawa, potencjalnie nie > istniejąca - zero twardego argumentu. Bo tak napisali w gazecie? Poczytaj cos innego niz Pani Domu, Twoj Styl i Wyborczą. Odpowiedz Link Zgłoś
pentagon8 pseudointelektualistka 26.03.09, 05:13 Komu? Ano powiedzieli. Temu, kto zestrzeli pocisk/rakiete. Generalnie tym krsjom,ktorym rezim dyktatorski bedzie chialwypowiedziec wojne:). Efffcia, nie wiesz? Coza kretynka z ciebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
mieetek Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej raki.. 26.03.09, 00:07 Ostatnio widziałem Amerykanina w samolocie w średnim wieku, garniturze, czytającego The Coldest Winter. Wyglądał na agenta CIA robiącego crash course wojny koreańskiej(o tym jest ta książka). Jak wysiadał w Warszawie wziął laptopa, włączył komórkę i Blackberry ;) Widać Kim wsadził kij w mrowisko :) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej ra 26.03.09, 01:00 mieetek napisał: > Ostatnio widziałem Amerykanina w samolocie w średnim wieku, > garniturze, czytającego The Coldest Winter. Wyglądał na agenta CIA > robiącego crash course wojny koreańskiej(o tym jest ta książka). > Jak wysiadał w Warszawie wziął laptopa, włączył komórkę i > Blackberry ;) Widać Kim wsadził kij w mrowisko :) A jak wyglada agent CIA? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej ra 26.03.09, 09:17 Nie noszą Blackberry. Odpowiedz Link Zgłoś
mieetek Noszą Blackberry 27.03.09, 23:38 technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,6040148,MSZ_wyposazy_dyplomatow_w_smartfony_BlackBerry.html Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej ra 02.04.09, 09:19 tom.gorecki napisał: > Nie noszą Blackberry. Ja bym akurat nie wiązał CIA z dyplomatami USA aż tak mocno. Po pierwsze Blackberry jak by nie reklamował się, nie jest superbezpieczny choćby dlatego, że jest firmą prywatną. Szyfrowanie z certyfikatem NATO/RSA to jedno, a fakt, że w firmie jest ktoś, kto ma dostęp do komunikacji, to drugie. Dla dziennikarzy (nawet w USA, skąd GW brała njusy) każdy telefon podobny do kalkulatora to "blackberry". Platformę BB miała nawet moja wysłużona 6810 (czego nigdy nie wykorzystałem, niestety). Zamiast BB służby użyją jakiegoś pewnego źródła sprzętu - najlepiej z USA a nie z "zacofanej" Kanady (po co karmić wiedzą Francuzów czy Anglików?). Tutaj zwracają uwagę na problem i to, że (jak zresztą i ja pamiętałem) dyplomata może i ma Blackberry, ale albo prywatne albo taki z niego dyplomata, że może. www.engadget.com/2009/01/22/dear-mainstream-media-obamas-new-phone-isnt-a-blackberry-mig/ Odpowiedz Link Zgłoś
mieetek Re: Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej ra 27.03.09, 23:40 Amerykanin w garniturze w średnim wieku z Blackberry w samolocie to jeszcze nie agent. No ale ksążka The Coldest Winter zmienia wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej ra 26.03.09, 00:27 Mhm. Tak jak jedyna poprawna nazwa stolicy Chin jest "Beijing"? Nie badz smieszny: po polsku mamy Pekin i Phenian. Odpowiedz Link Zgłoś
darekvtb Re: funio spróbuj dostać wizę do Pekinu, powodzen 26.03.09, 09:29 W moim paszporcie jest chinska wiza i pieczatka kontroli granicznej z lotniska w Pekinie. I co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: funio spróbuj dostać wizę do Pekinu, powodzen 26.03.09, 18:02 Dodatkowo masz wypaloną radziecką gwiazdę na czole . I OK. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: funio spróbuj dostać wizę do Pekinu, powodzen 30.03.09, 22:59 Ambasady/konsulaty chinskie nie wystawiaja wiz do Pekinu, tylko do Chin. Moze dlatego bylby z tym problem? A wize chinska mam w kolekcji, bylam w Pekinie i on naprawde istnieje :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pocalujta_wujta Podobnie jak Mumbai a nie "Bombaj" 26.03.09, 01:02 Ale pismaki gazetowe nie sa na czasie. Nazwy zmienione przed wieloma laty a oni ciagle te stare nazwy laduja ludziom na sile. Wciaz nie rozumiem jak to sie stalo ze nie pisza "Leningrad" ale Sankt Petersburg. Cos chyba maja z glowa jesli jedno potrafia a drugiego to juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Re: Podobnie jak Mumbai a nie "Bombaj" 26.03.09, 02:22 > Ale pismaki gazetowe nie sa na czasie. Nazwy zmienione przed > wieloma laty a oni ciagle te stare nazwy laduja ludziom na sile. Że Bombaj zmienił nazwę? Kiedy? Dociera do Ciebie, że hindusi operują urzędowo na trzech nazwach? Angielską (kolonialną), hinduską (taką upowszechnioną) i lokalnego dialektu (a jest ich przeszło 30)? :) W ogóle traktujesz te Indie jako samozwańczy ekspert, który wie o tym wszystko z książek, czy jako normalny człowiek byłeś tam kiedykolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Podobnie jak Mumbai a nie "Bombaj" 26.03.09, 03:14 "Że Bombaj zmienił nazwę? Kiedy? Dociera do Ciebie..." Odpowiedź: w 1995. Ekspercie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 Re: Podobnie jak Mumbai a nie "Bombaj" 26.03.09, 06:34 Ale nie zmienił nazwy w języku polskim, po naszemu to jest ciągle Bombaj, jeśli jednak będziesz tłumaczył tekst to stosujesz nazwę przyjętą w danym narzeczu. Pekin, Phenian, Wrocław itp.. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Podobnie jak Mumbai a nie "Bombaj" 26.03.09, 11:46 "Ale nie zmienił nazwy w języku polskim..." Nie, nie można tak powiedzieć, to niezrozumiałe zdanie jest :) W języku polskim też zmienił nazwę (sprawdź nowsze atlasy), po prostu Polacy powszechnie mówią Bombaj, bo brzmi podobnie... Ale już w piśmie, książkach naukowych, geograficznych, przewodnikach, artykułach (w większości artykułów...) używa się oczywiście Mumbai. Odpowiedz Link Zgłoś
consesus Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej raki.. 26.03.09, 00:58 Ta rakieta nie jest batalistyczna.Jak scena w filmie. Odpowiedz Link Zgłoś
korek1000 Re: Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej ra 26.03.09, 01:16 Ha, rzeczywiście!!! albo oni w tej gazecie łoją na potęgę albo są matołkami skończonymi. Jezu, rakieta "batalistyczna" toż nawet literówką tu nie można się usprawiedliwić. Nieuctwo straszliwe. Smutne to. Odpowiedz Link Zgłoś
darekvtb Re: Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej ra 26.03.09, 09:33 "wystrzelenie północnokoreańskiej rakiety batalistycznej" Biedny narod, czytajacy wypociny TAKICH dziennikarzy.. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
maderic No i co swiat by zrobil bez USA? 26.03.09, 04:32 arabstwo, kacapstwo i chickeny zamienily by ta planete w gore popiolu..... Odpowiedz Link Zgłoś
darekvtb Re: No i co swiat by zrobil bez USA? 26.03.09, 09:37 "arabstwo, kacapstwo i chickeny zamienily by ta planete w gore opiolu....." Pytanie za 100 pkt.! To "arabstwo, kacapstwo czy chickeny" zamienily Hiroszime i Nagasaki w "gore popiolu....."? Odpowiedz Link Zgłoś
rzeplita Clinton o wystrzeleniu północnokoreańskiej raki... 26.03.09, 10:59 Świat przed świętami wstrzyma oddech. Ja osobiście wątpię by Korea się odważyła...bo to jest już prowokacja. Chłopcy znaleźli sobie sposób na naciskanie Chin i USA o dodatkowe porcje ryżu. www.mojeopinie.pl/czy_na_dalekim_wschodzie_wybuchnie_wojna,3,1237829073 Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod pozostało im już tylko samobójstwo... 26.03.09, 18:07 albo kumple pomogą... lh5.ggpht.com/smilehosting/RfkJsw-0oSI/AAAAAAAAAD0/3vHuXSJnDBc/putin_kim.jpg Odpowiedz Link Zgłoś