Dodaj do ulubionych

Rosyjska armia wyjdzie z Czeczenii

27.03.09, 12:08
Jeżeli "pełnię władzy" przejmie miejscowy rząd (a właściwie reżim), to w
ramach państwa Federacja Rosyjska powstanie pierwszy, niezależny organizm
państwowy (choć de facto przez nikogo nie uznawany oficjalnie). Rozumiem, że
kreml spodziewa się pełnej kontroli nad miejscowym satrapą, ale doświadczenia
Białorusi, Kazachstanu, Tadżykistanu czy Kirgizji raczej pokazuje, że ta
kontrola będzie raczej iluzoryczna i jak te państwa, które Rosja spodziewała
się całkowicie zdominować, będzie to raczej stosunek wasalny, za który Rosja
obyczajem ostatnich 15 lat będzie płacić (choćby dostarczając zdecydowanie
poniżej cen rynkowych różnych towarów). Oczywiście, dla demokratycznych państw
satrapa nie będzie żadnym partnerem do negocjacji, i tu kreml może się nie
obawiać, ale istnieją takie państwa jak Iran czy reżimy arabskie, dla których
zaoferowanie większych pieniędzy "miejscowemu władcy" nie będzie problemem
ideologicznym ani finansowym, co automatycznie umiędzynarodowi konflikt. A
przed tym, Rosja broniła się zaciekle ostatnie 15 lat.
Rosjanie mogą jedynie liczyć, że partyzantka patriotyczna w Czeczeni utrzyma
stały klientyzm reżimu względem kremla a zarazem uniemożliwi dogadanie się
satrapy z konkurentami z bliskiego wschodu, ale jak uczy historia, tego typu
kalkulacje mają bardzo kruche podstawy.
Obserwuj wątek
    • eva15 Czeczen Czeczenowi wilkiem 27.03.09, 12:17
      "Oleg Orłow z Ośrodka Obrony Praw Człowieka Stowarzyszenia Memoriał ostrzega,
      że mieszkańcom republiki grozi terror państwowy miejscowego reżimu. - Rośnie
      przemoc, ludzie są porywani. Działają tajne więzienia, gdzie się torturuje.
      Domy tych, których władza uważa za swoich przeciwników, są podpalane - mówi
      Orłow, od lat zajmujący się Czeczenią."
      _______________--

      No proszę. Czyli to jednak Czeczen Czeczenowi wilkiem, a nie ciągle stawiany
      pod pręgierz Rosjanin.

      Może więc memoriał zamiast wciąż jeździć po Rosji jak po łysej kobyle powinien
      ją prosić o pozostanie w Czeczeni jak najliczniej. W ramach ochrony praw
      człowieka i Czeczena?

      Byłam parę razy na Kaukazie i uważam, a potwierdzali to także co światlejsi
      tubylcy, że gdyby nie Rosja większość tych narodów dawno by się wymordowała w
      okrutnych mściwych rzeziach plemiennych a niedobitki spadłyby do poziomu
      kamienia łupanego. Rosja to na Kaukazie organizacja i cywilizacja.
      • over9000 Niekoniecznie 27.03.09, 13:17
        Roznica polega na tym, ze federalnie dzialali na slepo: a wiec np. podpalali
        wszystkie domy - szli wzdluz ulicy i systematycznie podpalali, albo wysadzali w
        powietrze cale bloki. Rabowali wszystko. I dzialo sie to znancznie bardziej
        masowo (bo i wojna byla znacznie wieksza, kiedy wiekszosc tzw. promoskiewskich
        Czeczenow wciaz jeszcze wtedy strzelala do Rosjan). Jednego dnia tzw. "aktywnej
        operacji antyterrorystycznej" moglo splonac wiecej domow, niz kadyrowcy i
        partyzanci sobie teraz pala w ramach wzajemnych represji (to "tylko"
        kilkadziesiat domow w zeszlym roku, czesc z tego domy policjantow).

        Libcza takich np. porwan akurat systematycznie spada, nie jest to juz tysiace
        rocznie a zaledwie tez w sumie tylko kilkadzisiat - Rosjanie potrafili wchodzic
        do wioski i brac dziesiatki lub setki ludzi za jednym razem, tzw. zaczystka
        (oficjalnie - "operacja sprawdzania dokumentow"), do "obozow filtracyjnych"
        (oficjalna nazwa). Po czyms takim oni porwani wracali sami, za okup, lub nie
        wracali w ogole - ok. 5 tysiecy jest wciaz "zaginionych" (ogromna liczba w
        republice zamieszkalej przez mniej-wiecej milion ludzi), znaczna czesc z nich
        wlasnie z takich akcji, albo z zatrzyman na posterunkach. Tysiace innych ludzi
        znaleziono w dziesiatkach masowych grobow. Czasami w ogole na miejscu mordowali
        ludzi - nawet dziesiatki, w Samaszkach ponad setke w ciagu jednej nocy
        "sprawdzania dokumentow", trupy zostawiali w domach (po ograbieniu i wyrwaniu
        zlotych zebow), domy podpalali. O czym tu mowic w ogole? "Ochrona praw
        czlowieka"? No i co to za rozroznianie, jakies "człowieka i Czeczena"? Rasizm?

        Gdyby nie Rosja na Kaukazie, to by np. mniejszosc(!) abchaska w Abchazji nie
        dokonala totalnej czystki etnicznej wsrod miejscowej wiekszosci gruzinskiej i
        innych grup narodowosciowych - tak samo niedawno w zeszlym roku sytuacja
        powtorzyla sie znow na mniejsza skale, a moskiewskie zoldactwo i bandy
        miejscowej milicji wjechaly do Gruzji "wlasciwej", grabiac i palac cale
        miejscowosci.

        Osetyjcom w Osetii Pln takze np. umozliwili rozprawienie sie z mieszkajacymi tam
        (na swojej dawnej ziemi) Inguszami - teoretycznie tak samo "obywatelami Rosji",
        a od 17 lat dziesiatki tysiecy uchodzcow wegetuja w rownie "rosyjskiej"
        Inguszetii (ktore zreszta od kilku lat ma wlasne miejscowe powstanie zbrojne
        przeciwko wladzom miejscowym i federalnym, zdaje sie ze teraz nawet wiecej
        przemocy niz np. w wielokrotnie wiekszym Dagestanie).
        • over9000 I dodam cos jeszcze 27.03.09, 13:36
          I nie mowiac juz o tym, ze w Czeczenii dwukrotnie dokumentnie rozpieprzyli
          wszystko - do tej pory czesc republiki lezy w ruinach, czesci wsi (doslownie
          zrownanych z ziemia i dawno zarosnietych) w ogole postanowiono nie odbudowac
          (czesc takze po to, zeby nie przywracac partyzantom w gorach bezposredniego
          kontaktu z ludnoscia cywilna - nie po to je opustoszano, zeby teraz przywracac).
          Jest taka jedna tu na zdjeciu przy artykule, podpisana jako "miasto", ale to
          raczej jakas byla wioska.

          A pozniej, w zeszlym roku, podniesli wielki lament z powodu doslownie kilku
          gruzinskich wyrzutni rakiet atakujacych tereny zamieszkale przez tzw.
          "rosyjskich obywateli" w zbuntowanej czesci Gruzji... Ba, "ludobojstwo!" -
          orzekli ci siewcy cywilizacji na Kaukazie (po czym w odwecie zbombardowali
          centrum zdemilitaryzowanego miasta Gori, zabijajac m.in. zagranicznego
          dzienniarza i raniac kilku innych, po tym jak Gruzini juz sie stamtad calkowicie
          wycofali i oglosili jednostronny rozejm, nawet porzucajac za soba mase sprzetu).

          Przydaloby sie tez, zebys sie dowiedziala co oni tam robili w przeszlosci - w
          pierwszej polowie XIX wieku, albo w roku 1944. Pelna cywilizacja, moze mialas na
          mysli "cywilizacje smierci".
          • eva15 Abchazja i Osetia to Gruzja tylko dla stalinistów 27.03.09, 14:29
            Abchazja i Osetia to Gruzja tylko dla tych co pierają po dziś dzień reżim
            Stalina. To Stalin wcielił SIŁA te kraje do Gruzji, brutalnie wysiedlił masowo
            Abchazów i Osetyńców i zasiedlił kradnącymi im wsyzstko Gruzinami, nad którymi
            teraz tak płaczesz.
            • borrka Dzieki Bogu... 27.03.09, 14:39
              Przyszedl natepny "Wielki Jezykoznawca" Wowa P. i dopelnil sprawiedliwosci dziejowej.
              • eva15 To fakt, masz rację 27.03.09, 14:56
                Czasem niezwykle rzadko, ale jednak, sprawiedliwość zwycięża. Gruzji NIC do
                Abchazji i Osetii. Amen.
                • over9000 Nic, w ogole 27.03.09, 15:46
                  Nawet oficjalna nazwa tzw. "stolicy Pld Ossetii" wywodzi sie z gruzinskiego
                  slowa. Jeszcze 100 lat temu Gruzini tam byli wiekszoscia ludnosci (nawet Zydow
                  bylo wiecej niz Osetyjcow) - styuacja zmienila sie dopiero za bolszewikow
                  (utworzenie "okregu autonomicznego", czyli dokladnie odwrotnie niz ty klamiesz
                  (a moze zupelnie pomylilo ci sie z ludobujczym wygnaniem Inguszow w 1944 r. i
                  osiedlaniem Osetyjcow na ich ziemiach, teraz czesci Osetii Pln.).

                  Nazwa "stolicy Abchazji" tez pochodzi z gruzinskiego (a konkretnie, z jezyka
                  plemienia Swanow - ostatni Swanowie z wawazu Kodori zostali wygnani z swojej
                  ojczyzny przez rosyjskich agresorow w zeszlym roku).
                  • eva15 kudobójczym, biedaku, ludobójczym 27.03.09, 15:54
                    starsznie dużo głupstw piszesz i do tego strasznym językiem.
                    • over9000 Re: kudobójczym, biedaku, ludobójczym 27.03.09, 15:57
                      Tak? To sobie sprawdz te "bzdury".

                      Nie jestem tez "biedakiem". Moze twoj stary jest w Rosji.
                    • uniaeuropejska1 Re: kudobójczym, biedaku, ludobójczym 31.03.09, 13:49
                      Na dodatek mamy wielką językoznawczynię.Poprzedni post oceniła
                      jako "straszny" językowo.Argumentum ad personam?
            • over9000 Jakie "kraje"? 27.03.09, 15:35
              Moze sie tak douczysz najpierw?

              Gruzini przyjeli na swoje terytoria ich uciekajacych przed Mongolami. Jak widac,
              to byl blad. Mimo wszystko, zyli razem (w Gruzji).

              Pozniej Gruzja zostala wcielona do Rosji, ktora przeciez przybyla cywilizowac
              tych gruzinskich barbarzyncow (ktorych panstwo jest starsze niz Rus w ogole, a
              co do dopiero Moskwa).

              Po 1917, za czasow krotkiej Gruzji (rzadzonej przez miejscowych mienszewikow),
              Osetyncom nie udalo sie wybic na niepodleglosc. Pozniej Rosjanie-bolszewicy z
              kolei podbili Gruzje i dopiero tam utworzyli Pld Osetie - zaledwie autonomiczny
              okreg w republice gruzinskiej.

              Taki to cala historia ich "kraju" (teraz uznanego przez: Rosje, Nikarague i
              Hamas, a nie uznawanego przez dokladnie wszystkich innych).
          • gollum.z.kremla Re: orzekli ci siewcy cywilizacji 27.03.09, 23:00

            ;-D
      • uniaeuropejska1 Re: Czeczen Czeczenowi wilkiem 31.03.09, 13:43
        To tak jak USA w Afganistanie.Jedno plemię wyrzyna drugie,jednak
        Jankesi im przeszkadzają.
    • art.usa Rosyjska armia wyjdzie z Czeczenii, ciekawe kiedy? 27.03.09, 14:03
      Rosjanie boja się własnego cienia,
      a uwierzą nowemu Rzadowi, Rosyjskiej marionetce.
      • over9000 A np. kiedy zoldactwu zabraknie zoldu 27.03.09, 15:52
        Wtedy sami sie rozleza w poszukiwaniu zywnosci (pieniedzy, kobiet).

        Nie, nie przesadzam - po pierwszej wojnie czeczenskiej, jedna z brygad Wojsk
        Wewnetrznych wycofano do innej republiki (nie pomne juz ktorej), gdzie musiano
        ja rozwiazac tak upadlo morale oraz dyscyplina, no i nawyki z Czeczenii - zajeli
        sie glownie atakowaniem miejscowej ludnosci, a to bylo przed rosyjskim kryzysem
        1998 jeszcze (obecny jest znacznie gorszy, a to jest dopiero poczatek).
        • over9000 Juz znalazlem 27.03.09, 15:55
          Byla to 205 brygada - kiedy ja formowali, miala byc "wzorcowa" (no i pozostac w
          bazie Chankala "na zawsze"), a sytuacja ta miala miejsce po ustawieniu jej w
          kraju stawropolskim.
          www.crimesofwar.org/chechnya-mag/chech-felgenhauer.html
          • uniaeuropejska1 Re: Juz znalazlem 31.03.09, 13:54
            Ciekawe kiedy w Czeczeni na nowo rozkręci się dżihad.Po rosyjskim
            terrorze pozostało dużo szukających zemsty.Nowy Basajew
            ich "zagospodaruje".
            • asmall4 Re: Juz znalazlem 31.03.09, 15:07
              Kacapska wierchuszka ma największy chyba talent na świecie do produkowania sobie
              wrogów .
              I b.dobrze :)
          • darekvtb Re: Juz znalazlem 31.03.09, 14:56
            "Byla to 205 brygada "
            Moze jednak nie "brygada" ?
            Dokunet o formowaniu pierwszej "brygady" w armii Rosyjskiej byl
            podpisany jesienia 2008 roku..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka