Dodaj do ulubionych

Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra

    • tepicpo a może by tak pogadać o tym, że to jednak prawda 04.04.09, 14:35
      iz wałesa szczał do ambony i miał nieślubnego syna, grzegorza, który zmarłw 4
      roku zycia.
      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090403/REGION/299859110
    • ed200816 Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 14:47
      dziwi mnie cały ten wrzask na temat Wałęsy.ktoś robi temu panu niepotrzebną
      reklamę,o tym kimś należałoby jak najszybciej zapomnieć.mnie osobiście
      interesuje jego prezydentura<obraz nędzy i rozpaczy>.to czy był Bolkiem czy nie
      Naród i tak się dowie i nie ukryją tego POs........ańcy,ani inni jego
      <wielbiciele>.dla mnie ten ktoś jest nie ikoną Narodu,a wręcz antyreklamą.
    • zabarwiacz ja czekam na porównanie magisterek Zyzaka i Tuska 04.04.09, 14:57

      wiwat generalissimus Tuskin!
    • wojtek2784 zabrać Zyzakowi magistra i dać Wałęsie 04.04.09, 15:08
      Opublikować prace magisterskie Tuska i Kudryckiej , a będziemy pękać
      ze śmiechu czytając banały tych "intelektualistów politycznych".
    • minikomenty prywatyzacja uczelni 04.04.09, 15:56
      pozwoli zaoszczędzić czas tracony na takich jałowych dyskusjach. Oprócz tego
      przyniesie pare innych korzyści.
    • linnvv Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 16:17
      1. Zyzak zarobi parę groszy na sprzedaży swoich wypocin.
      2. Media robią mu darmową reklamę.
      3. Ma szansę przebić się do mediów lub polityki.
    • blue_ula Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 16:29
      jak plują na Wałęsę jest be, jak pluje Wałęsa jest cacy!
    • anfa05 wolta Pani Minister 04.04.09, 16:46
      wystarczyło trochę szumu w prasie i Pani Minister uznała, że jednak na Wydziale
      Historii UJ ponowna wizyta i ocena PKA nie jest konieczna.
      może jednak Pani Minister wróciłaby do Europarlamentu. jej zachowanie w ciągu
      kilku ostatnich dni oraz absurdalne pomysły na reformę szkolnictwa wyższego
      jasno pokazują, że się na to stanowisko nie nadaje.
    • eberhard15 Kuriozalne 04.04.09, 18:24
      Prof. Samsonowicz wypowiada się autorytatywnie o książce,
      której nie czytał. Książce, która nie jest tożsama z pracą
      magisterską, przeczytaną przez parę osób.
    • elsby Czy powie mi ktoś, co tu, na mało prawicowym 04.04.09, 19:59
      portalu robi tylu motorycznie nadpobudzonych reprezentantów prawicy
      giertychszaletowej?
      • piokuk Re: Czy powie mi ktoś, co tu, na mało prawicowym 05.04.09, 18:16
        Dba o to byś się nie onanizował czytając wypociny intelektualnie tobie podobnych.
    • 314zda UJ NIE ma prawa zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 21:37
      Aleksandra Pezda?
      czy
      Aleksandra Peezda?

      "Minister nauki Barbara Kudrycka wysłała na Uniwersytet Jagielloński kontrolę w
      związku z zarzutami wobec pracy magisterskiej Pawła Zyzaka, na której oparł on
      swoją publikację o Lechu Wałęsie. Wczoraj minister zapowiedziała też, że chce
      zwołać konferencję naukową historyków na temat standardów nauczania historii. -
      Nie może być sytuacji, że pozytywnie weryfikowane są prace oparte na
      niewłaściwym przygotowaniu metodologicznym i o niskiej jakości merytorycznej -
      tłumaczy Kudrycka."

      A jakie są dowody ze zostały popełnione błędy metodologiczne?
      Fakty są zawsze faktami, blędami zawsze jest kazda interpretacja faktów.

      Rozmowa z prof. Henrykiem Samsonowiczem*

      Aleksandra Pezda: Czy praca naukowa może się opierać na "anonimowych źródłach
      mówionych"?

      WoW!
      Czy praca magisterska jest praca naukową?

      Oczywiscie że nie!
      Praca magisterska jest tylko ćwiczeniem akademickim opartym na udowodnieniu
      logicznego procesu myslenia opartego na kryteriach sformułowanej tezy, i
      uzasadnienia odpowiedzi opierajac sie na przedstawionych faktach.

      I tu powinien zakończyć się ten "wspaniały" wywiad!

      "Prof. Henryk Samsonowicz: Anonimowe źródła są tak samo cenne jak każde inne.
      Inaczej nie moglibyśmy traktować poważnie np. Galla Anonima."

      Brawo Samsonowicz!
      Aby uniknać REPRESJI w wielu podobnych sytuacjach źródła powinny pozostać
      anonimowe!
      Autor może zawsze je zweryfikować w razie potrzeby, np. przedstawiajac nagranie
      zarejestrowane na video lub audio.

      "Autor może więc przytoczyć zdanie: "Wałęsa sikał do kropielnicy" z odsyłaczem -
      "zgodnie z anonimową wypowiedzią stąd czy stamtąd". Ale będzie w porządku tylko,
      o ile dokona tzw. krytyki źródła. Czyli wyjaśni, jakie wówczas panowały nastroje
      i okoliczności [tego w pracy Zyzaka brak]."

      BZDURA!
      Autor nie ma PRAWA krytykować zadnego źródła, to nie jest rola autora.
      Autor ma obowiązek tylko udowodnienia że takie źródło istnieje i do niego dotarł.

      To tylko czytelnik powinien sie ustosunkować do źródła, i albo je "zaliczyć"
      albo odrzucić!

      "Warsztat historyka polega m.in. na ocenie, ile dane źródło jest warte."

      Warsztat historyka polega tylko i wyłacznie na zebraniu faktów!, a nigdy na
      ocenie, co i ile dane źródło jest warte!!!!

      "Bo wszystko, co zostaje po człowieku, jest dobrym źródłem, nawet najbardziej
      szmatława wypowiedź. Tylko że nie jako źródło informacji o faktach, ale o
      intencjach tego, który je wypowiedział. Tak jest choćby z "Mein Kampf". W pracy
      Pawła Zyzaka, obawiam się - choć opieram się jedynie na prasowych recenzjach -
      nie został dopełniony ten właśnie warunek. Ma ona więc charakter polemiki raczej
      politycznej niż naukowej, jest wyrazem poglądów części "elity" politycznej w kraju."

      Praca Zyzaka jest tylko ćwiczeniem akademickim udowadniajacym tylko i
      wyłącznie logike procesu myślenia na podstawie zebranegp materiału
      dowodowego (fakty)!

      "Dziekan wydziału historii UJ prof. Andrzej Banach przyznał oficjalnie, że praca
      Zyzaka budziła zarzuty o jednostronność i korzystanie z anonimowych źródeł.
      Dziekan te zarzuty znał, ale jak tłumaczył "Gazecie" - cytuję: "Nie ma wpływu na
      powstające prace magisterskie". Czy tak jest?"

      Autor pracy MA prawo być jednostronnym w swoim procesie prezentacji o ile to
      jest wybrany przez niego process analityczny oparty na sukcesywnym wyłączaniu
      "teorii" która nie jest opara na żadnych zgromadzonych materiałach dowodowych.
      (lack of evidence contrary to ...).

      "- Dziekan oczywiście nie czytuje prac. Odpowiada jednak za jakość pracy
      wydziału. Kiedy więc dochodzą do niego głosy krytyczne, może domagać się
      wyjaśnień od komisji egzaminacyjnej. Promotor co prawda to samodzielny pracownik
      naukowy. Dziekan nie może mu niczego nakazać administracyjnie. Ale mógłby
      powołać komisję merytoryczną, która sprawdzi pracę i zarekomenduje radzie
      wydziału odpowiednie rozwiązania."

      Jeszcze raz: Czy prace magisterskie sa materiałami naukowymi? NIE, to są
      tylko ćwiczenia akademickie z procesu logicznego myślenia!

      "To znaczy, że nie ma procedur kontroli jakości prac magisterskich? Za plagiat
      można pozbawić tytułu naukowego. A za poważne błędy metodologiczne już nie?"

      W logice NIE ma błędow metodologicznych.
      Albo jest logika, albo jej nie ma!

      "- Czyli jeśli ktoś napisze bzdury w pracy magisterskiej? Byłaby to sytuacja bez
      precedensu. Ale moim zdaniem jest możliwa. Praca magisterska to pierwszy
      szczebel do stopnia naukowego,.."

      Praca magisterska to ćwiczenie akademickie a nie żaden szczebel "naukowy".

      "...jeśli nie spełnia kryterium naukowości, już szanujący się promotor i
      recenzent, a potem komisja egzaminacyjna powinni ją odrzucić. Jeśli tak się nie
      stało - dziekan powinien działać."

      W ćwiczeniu akademickim promotor może tylko podważyć proces logicznego
      myślenia versus przedstawionych faktów, a nie odrzucać pracy dlatego ze
      głąby z komisji egzaminacyjnej mają inne poglady osobiste czy polityczne.
      Praca magisterska jako ćwiczenie akademickie musi sie wyrózniac
      orginalnościa i przedstawionym procesem logiki dyskusji wspartej materiałem
      dowodowym.

      Aby być praca NAUKOWĄ student potrzebował by 5 lat badań naukowych i zbierania
      materiałów a nie 3 miesiecy!

      Praca magisterska może zostać uznana za prace naukowa, ale nie ma takiego
      wymagania.

      "autonomia uczelni i swoboda badań naukowych jest nadrzędną wartością"

      UJ NIE ma prawa zabrać Zyzakowi magistra, ponieważ narusszyła by autonomie i
      swobodę intelektualna wyrażania opini osobistej studenta!

      UJ moze wystapic o zwolnienie kadry akademickiej za naruszanie przepisów o
      suwerennosci prac akademickich.

      *prof. Henryk Samsonowicz, historyk, były rektor Uniwersytetu Warszawskiego,
      minister edukacji w rządzie Tadeusza Mazowieckiego

      A kim jest Aleksandra Peezda?
      Agentem bezpieki?
      • eeela Re: UJ NIE ma prawa zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 21:55
        > BZDURA!
        > Autor nie ma PRAWA krytykować zadnego źródła, to nie jest rola autora.
        > Autor ma obowiązek tylko udowodnienia że takie źródło istnieje i do niego do
        > tarł.
        >
        > To tylko czytelnik powinien sie ustosunkować do źródła, i albo je "zaliczyć"
        > albo odrzucić!
        >
        > "Warsztat historyka polega m.in. na ocenie, ile dane źródło jest warte."
        >
        > Warsztat historyka polega tylko i wyłacznie na zebraniu faktów!, a nigdy na
        > ocenie, co i ile dane źródło jest warte!!!!


        Widzę, że wydaje ci się, iż wiesz więcej o metodologii historycznej niż profesor
        Samsonowicz i kilka pokoleń metodologów historii!

        Dobrze, że Bloch i Braudel już zeszli z tego padołu - ale byś im dał po uszach,
        mój Boże! Strach się bać!
        • maaac Re: UJ NIE ma prawa zabrać Zyzakowi magistra 06.04.09, 07:04
          Mnie zaś rzuciło się w oczy co innego. Skoro praca magisterska
          przestała być traktowana jako pierwsza w życiu praca naukowa, to się
          już nie dziwie upadkowi poziomu magistrów. Lepsze od
          dzisiejszych "magisterek" to się wypracowania na zaliczenie pisało
          czy wręcz jeszcze w szkole średniej. "Nowe" doktoraty ledwo sięgają
          do poziomu starych magistrów.
          • maaac A tu landaverde zabrakło. 06.04.09, 10:43
            Ciekawe co? Bo tu o Żydach nie napisałem. "Oczywiście" to czysty
            przypadek... Jak i wiele innych.
            • landaverde Re: A tu landaverde zabrakło. 07.04.09, 22:43
              Coś ci się pomerdało - to powyżej to nie moje wypowiedzi.
              • maaac Re: A tu landaverde zabrakło. 08.04.09, 12:31
                Cos mi się NIE pomeradało. Odpowiadasz tylko na moje posty związane
                z Żydami. Te tropisz zawzięcie. Inne Cie nie interesują. No może
                jeszcze poza sprawą Wałęsy - to jednoznacznie wskazuje na to co jest
                dla Ciebie zajmujace, a co nie. Własnie TO chciałem wskazać.
                • landaverde Re: A tu landaverde zabrakło. 10.04.09, 02:20
                  Ty się tak dowartosciowujesz? Nie widzę powodu bym miał odpowiadać
                  na wszystkie twoje wpisy, ani tym bardziej by je tropić. Jesteś
                  ostatnią osobą, z którą podjąłem dyskusję na tym wątku i nie byłoby
                  jej w ogóle gdybyś to ty się tu w końcu nie przywałęsał.

                  Wytykam tu ludzim jakie pierdoły piszą, więc moja odpowiedź tobie to
                  żadna dla ciebie nobilitacja. Poważnie - nie masz się czym
                  podniecać. Wytknąłem ci stawianie fałszywej tezy nt stosunku
                  krytyków do Grossa, manipulację semantyczną by wyśmiać czyjąś
                  wypowiedź oraz absurdalne porównanie IPN do PRLu. O tym jakie tematy
                  mnie zajmują świadczy nie to na jakie wpisy akurat tobie odpowiadam,
                  a które artykuły w ogóle komentuję. Proszę bardzo - możesz sobie
                  prześledzić.
    • bydlo_prof_wb POdejrzewam że zamiast "zabrać mu magistra"... 04.04.09, 22:49
      totalniacy będą musieli wykonać "dać mu doktorat".
      __________

      „Z całą pewnością nie jest grzechem czy winą historyków a także instytucji
      powołanych do badania przeszłości wydawanie książek nawet jeśli są
      kontrowersyjne. Nie zmienię tej opinii.”
      [D. Tusk] premier RP, 28.06.2008
    • allspice Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 05.04.09, 08:54
      Jeśli praca magisterska jest pozbawiona żródeł,rzeczywistych faktów
      - to do kosza:)...jeśli,to miała być biografia żyjącego polityka,
      działacza zwiazkowego,to dlaczego zabrakło rozmowy z nim???
      Do kosza z taką pracą...
    • zg13 Skoro zostaly reanimowane zwloki Samsonowicza 05.04.09, 13:04
      ktory wpuscil Michnika do archiwow to pewnie wielu robi w gacie, ze gdzies tam w
      Polsce znajdzie sie inny student, ktory zainteresuje sie postacia guru polskiego
      lewactwa, no a przeciez pewnosci nigdy nie ma, ze wszystkie papiery o Michniku
      ostaly sie tylko w Moskwie.
      Lepiej wiec dmuchac na zimne i zawczasu wprowadzic dostepnosc studiow tylko dla
      poprawnych ideologicznie. A przy okazji wszelkie scierwa moga sobie obrzygac IPN.
    • elsby Szaletogiertychowe plemienne nawoływacze 05.04.09, 13:09
      biją w tam-tam.Kartoflane,mazowieckie "aryjskie" buźki haha!
    • czarnysadov Niech Wyborcza umieści agentów na UJ 05.04.09, 15:54
      Niech Wyborcza umieści agentów na UJ, którzy będą czytać prace magisterskie i badać działaność naukowoą studentów niezgadzających się z ich zdaniem. Uniwersytet dając jakiejś osobie magistra daje reputacje ...


      Jednak widze że Wyborczej i reszcie obozu postkomunistycznego zaczeły się mażyć strae dobre czasy kiedy oni i ich przełożeni decydowali co ludzie mają myśleć, pisać, czytać itd.

      • czarnysadov Re: Niech Wyborcza umieści agentów na UJ 05.04.09, 15:55
        Dodam tylko że nagonka na człowieka który napisał książkę z swoimi opiniami ... jest załosna.

        Podobno mamy demokracje i wolność słowa... Jednak stare UBckie nawyki zostały ...
        • maaac Re: Niech Wyborcza umieści agentów na UJ 06.04.09, 07:07
          Wolność słowa nie polega na tym, że każdy może pisać co mu "ślina
          na.. klawiaturę" przyniosła, a potem nic. Wolność słowa to prawo
          pisania swoich opinii, a potem męznego bronienia tego co się
          napisało. Pisać to mało, trzeba jeszcze umieć ponieść konsekwencje
          tego co się napisało. Wręcz przeciwnie - brak konsekwencji,
          odpowiedzialności za swoje słowa to była cecha PRLu.
          • landaverde Re: Niech Wyborcza umieści agentów na UJ 06.04.09, 08:51
            maaac napisał:

            > Wręcz przeciwnie - brak konsekwencji,
            > odpowiedzialności za swoje słowa to była cecha PRLu.

            Coś ci się chyba pokickało. O ile pierwsza część twojej wypowiedzi
            jest słuszna i wypadałoby tylko sobie życzyć byś sprostał tym
            deklaracjom i umiał ponosić konsekwencje togo co piszesz, o tyle to
            zdanie powyżej to bzdura. Cechą PRLu była cenzura i konsekwencją
            napisania czegoś nie "po linii" było w najlepszym razie
            niedopuszczenie tekstu do publikacji. Uporczywi nieprawomyślni byli
            pociągani do odpowiedzialności dużo surowszej.

            Dzisiaj zaś mamy recydywę cenzury w formie politycznej poprawności,
            kontroli na wydziałach uniwersyteckich, czy nawet ostatnio w postaci
            projektu ustawy medialnej. Projekt tej ustawy przewiduje
            przywrócenie cenzury w postaci Rady Programowej, która będzie
            oceniała produkcję rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych pod
            kątem zgodności z zadaniami w zakresie "usług medialnych", a
            konkretnie – z przestrzeganiem zakazu dyskryminacji ze względu na
            narodowość, rasę, płeć i orientację seksualną i nakazu propagowania
            integracji europejskiej. Jak Radzie coś się nie spodoba, to
            delikwent będzie musiał pożegnać się z licencją, która trzeba będzie
            odnawiać co dwa lata.
            • maaac Re: Niech Wyborcza umieści agentów na UJ 06.04.09, 10:13
              To tobie się pokićkało. Jak już kogoś dopuścili do druku bo był "po
              linii" to mógł sobie wypisywac co chciał. Dokładnie tak samo jak
              osoby z "błogosławieństwem IPN". Nie ważne było czy pisał prawdę czy
              nie byle było "po linii".
              • landaverde A co w książce Zyzaka jest nieprawdą? 08.04.09, 01:31
                maaac napisał:
                > Dokładnie tak samo jak osoby z "błogosławieństwem IPN". Nie ważne
                > było czy pisał prawdę czy nie byle było "po linii".

                To jednak tobie się pokićkało. Nie ważne czy piszą prawdę, czy nie,
                byle było po linii - to motto cyngli Wyborczej i stowarzyszonych z
                nią obrońców "autorytetów". Aby to stwierdzić wystarczy porównać ich
                stosunek do Grossa i choćby do Zyzaka. Właśnie cały sęk w tym, że
                C&G oraz Zyzak piszą prawdę, która nie jest po linii 'legendy
                okągłego stołu' i 'skarbu narodowego' i stąd ten wrzask salonowców.
                Ja np wiele razy postulowałem by funkcjonariusze Wyborczej
                wypunktowali które z tez C&G nie są prawdą i dlaczego. Możesz mi
                taką polemikę wskazać? Nie. A może sam się tego podejmiesz zamiast
                wkoło pieprzyć kotka młotkiem?
                • maaac Re: A co w książce Zyzaka jest nieprawdą? 08.04.09, 12:36
                  > To jednak tobie się pokićkało.
                  Oczywiście - to dotyczyło innego fragmentu. Ale co tam prawda.

                  > Nie ważne czy piszą prawdę, czy nie,
                  > byle było po linii - to motto cyngli Wyborczej i stowarzyszonych z
                  > nią obrońców "autorytetów".
                  Tyle że nie potrafisz tego udowodnić by ktoś pisał że to prawda "bo
                  X, czy Y tak napisał", za to taka postawa wobec "autorytetów IPN"
                  jest nagminna u ich zwolenników.

                  > Aby to stwierdzić wystarczy porównać ich
                  > stosunek do Grossa i choćby do Zyzaka. Właśnie cały sęk w tym, że
                  > C&G oraz Zyzak piszą prawdę, która nie jest po linii 'legendy
                  > okągłego stołu' i 'skarbu narodowego' i stąd ten wrzask
                  > salonowców.
                  Wtrzask jest z tego powodu że tej prawdy zwykle tyle samo co
                  w "Prawdzie".

                  > Ja np wiele razy postulowałem by funkcjonariusze Wyborczej
                  > wypunktowali które z tez C&G nie są prawdą i dlaczego. Możesz mi
                  > taką polemikę wskazać? Nie. A może sam się tego podejmiesz zamiast
                  > wkoło pieprzyć kotka młotkiem?
                  Czy ja dyskutuję z C&G czy z Z. Czy z Tobą? To Ciebie nie raz na
                  kłamstwach złapałem nie ich.
                  No jak to jest z tymi partiamii w USA? Zakazano ich działalności
                  poza dwoma? A jak to jest z "dyrektorem Caritas"? Oczywiście
                  juz "istnieje"?
                  • landaverde Re: A co w książce Zyzaka jest nieprawdą? 10.04.09, 01:22
                    maaac napisał:
                    > Oczywiście - to dotyczyło innego fragmentu. Ale co tam prawda.

                    Tak, pisałeś o cenzurze w PRLu, a ja ci zwróciłem uwagę, że to nie
                    IPN obecnie uprawia cenzurę, tylko Wyborcza i okolice - i narzucają
                    ją wszystkim innym.

                    > > Nie ważne czy piszą prawdę, czy nie,
                    > > byle było po linii - to motto cyngli Wyborczej i stowarzyszonych
                    > > z nią obrońców "autorytetów".
                    > Tyle że nie potrafisz tego udowodnić by ktoś pisał że to
                    > prawda "bo X, czy Y tak napisał",

                    Dowodem jest młotkowanie wszystkich tych, którzy nie piszą "po
                    linii" salonu.

                    > za to taka postawa wobec "autorytetów IPN" jest nagminna u ich
                    zwolenników.

                    A które to są "autorytety IPN"? Bo nie wiem czyim mam być
                    zwolennikiem, ani też czyje wypowiedzi są prawdziwe bo jego. ;-)

                    > > Aby to stwierdzić wystarczy porównać ich stosunek
                    > > do Grossa i choćby do Zyzaka. Właśnie cały sęk w tym, że
                    > > C&G oraz Zyzak piszą prawdę, która nie jest po linii 'legendy
                    > > okągłego stołu' i 'skarbu narodowego' i stąd ten wrzask
                    > > salonowców.
                    > Wtrzask jest z tego powodu że tej prawdy zwykle tyle samo co
                    > w "Prawdzie".

                    Ba, skoro tak twierdzszisz to zapewne nie sprawi ci żadnego trudu
                    wykazanie im paru kłamstw, oczywiście kiedy już którąś z książek
                    przeczytasz. A może potrafisz tak od razu na dzień dobry, bez
                    czytania? ;-)

                    > Czy ja dyskutuję z C&G czy z Z. Czy z Tobą? To Ciebie nie raz na
                    > kłamstwach złapałem nie ich.

                    Jeszcze ci się to nie zdarzyło.

                    Zaskoczyłeś mnie jednak tym wyznaniem, że "nie ich", co nie
                    przeszkadza ci im kłamstw zarzucać.


                    > No jak to jest z tymi partiamii w USA? Zakazano ich działalności
                    > poza dwoma?

                    A kto kiedykolwiek twierdził, że w systemie dwupartyjnym zakazuje
                    się działalności innym partiom? To wyłącznie twój wymysł i jesteś
                    jedynym, który ten nonsens powtarza. Oczywiście wiadomo dlaczego -
                    bo innych argumentów nie masz.

                    > A jak to jest z "dyrektorem Caritas"? Oczywiście już "istnieje"?

                    To jest kolejny twój wymysł. Ja nigdy nie pisałem, że chodzi mi o
                    jakiegoś redaktora całego Caritas. Dyrektorów jest wielu - Caritas
                    diecezjalnych i Caritas Polska. Od początku pisałem że możesz sobie
                    wybrac dowolnego i porównywać.

                    Żałosny jesteś - aby mnie "złapać na kłamstwie" musiałeś sam
                    kłamstwo wymyślić i mi je jakoś przypisać, inaczej się nie dało.
                    Nawet tu mamy więc do czynienia z twoim wielopiętrowym kłamstwem.
    • ewa7duzymi Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 05.04.09, 18:21
      hehe sluchajcie to nie o walese chodzi zyzak sobie laski szuka bo teraz to na niego leca strasznie, zrezszta nawet ciacho z niego :P moje kolezanki nie interesuje jakis wales, tylko zygzak!
    • adam81w Co za kraj! Wszyscy krytykują książki a nikt ich 06.04.09, 05:06
      nie czyta :(

      "W pracy Pawła Zyzaka, obawiam się - choć opieram się jedynie na prasowych
      recenzjach - nie został dopełniony ten właśnie warunek."
      • maaac Re: Co za kraj! Wszyscy krytykują książki a nikt 06.04.09, 10:51
        A co powiesz o krytyce filmów jeszcze nie nakręconych? Przedstawień
        jeszcze nie wystawionych?
        Faktycznie ksiązki Zyzaka nie czytałem i krytykować jej nie będę.
        Czytałem za to wypowiedziKurtyki i te będę krytykował. Tak samo jak
        decyzję o "kontroli" UJ - równie idiotyczna.
        Inna sprawa, że najwyższy czas zrobić cos z poziomem naszych
        wyższych studiów bo robi sie powoli coraz bardziej żenujący.
        Najwyższy czas ukrócić zwyczaj - jeden promotor i dziesiątki
        magistrantów. Ktoś taki nawet raz przeczytać każdej pracy nie da
        rady nie mówiąc już o CAŁOROCZNYM nadzorze nad jej powstawaniem.
        Śmieszą mnie te wszystkie "anty plagiatowe" programy. Jakby promotor
        i recenzent NAPRAWDĘ przyłożyli się do swojej pracy (mogli się
        przyłożyć) - cos takiego zupełni nie było by potrzebne.
        Wracając do Zyzaka i jego dzieła czy "dzieła". Kto je tak naprawdę
        przed obroną czytał? Tylko on, promotor i recenzent? W trójkę
        siedzieli na egzaminie magisterskim? Nikt więcej choćby jej nie
        przekartkował?
    • 1sz-truten Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra ? 08.04.09, 10:49

      nie interesuje mnie czy moze czy nie moze
      interesuje mnie ile kosztuje ten kurs na UJ na obsluge kserokopiarek
      jezdem bez roboty a jak dadza mi papier ze mam taki kurs to moze sie gdzie
      zalapie , no i za aktywizacje zawodowa posredniak doplaci mi do tego kursu
      pewniakiem ?
    • rst No i kolejny szok.. 08.04.09, 15:00
      Profesor Samsonowicz przyznaje otwarcie, że nie czytał książki
      Zyzaka cytuję: "W pracy Pawła Zyzaka, obawiam się - choć opieram się
      jedynie na prasowych recenzjach - nie został dopełniony ten właśnie
      warunek.", a jednak zabiera autorytatywny głos na jej temat.
      Horror. Co to się dzieje?
      • wojtek2784 Re: Samsonowicz też magister 10.04.09, 02:19
        Nie czytał Zyzaka , ale , że on magister to może bredzić na temat
        Zyzaka w tej samej tonacji co inni z nadreprezentacji.
    • staq Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra ? 10.04.09, 14:01
      POWINIEN

      Władze UJ swoim lenistwem, brakiem kompetencji i zaniechaniem
      splamiły dobre imę uniwersytetu będącego DOBREM NARODOWYM.

      A swoją drogą biedny ten Zyzak.

      Bo głupi.

      I już na całe życie już pozostanie tym przysłowiowym "zyzakiem".

      A tak strasznie chciał zrobić karierę !...

      I pewnie tak bardzo uwierzył w to, że jest taki odważny... - pisząc
      pod
      dyktando swojego promotora !

      I pod skrzydłami IPN-u.

      ...Pełna ŻENUA...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka