3cik 06.04.09, 14:17 Przydałoby się prawo podobne do tego w USA: Artyści postawcie sprawę jasno - dajecie koncert, czy pokaz. A my wiemy wtedy czy warto kupować bilety. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dfgfdg To wina braku edukacji 06.04.09, 14:24 "Publiczność nie zawsze wie, że wykonawca, zamiast śpiewać, ''robi karpia'', ale generalnie playbacku nie lubi" Prawie nikt z moich znajomych ogladajac koncert w tv nie potrafi rozroznic czy leci z playbacku czy na zywo. Prawie zawsze z gory zakladaja ze idzie na zywo a jak mowie 'playback' to sie wszyscy patrza jak na idiote i pytaja 'taaa jasne skad wiesz'. I nie wierza jak mowie ze to przeciez slychac. Generalnie publicznosc w Polsce tego nie wie poniewaz edukacja muzyczna lezy. Nie ma w szkole chociaz prob nauki na jakimklowiek instrumencie, nie uczy sie teorii i historii muzyki a takie podstawy by sie bardzo przydaly. Moze by nasz narod byl troche bardziej umuzykalniony i wyluzowany. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzli Re: To wina braku edukacji 06.04.09, 15:56 to masz mało rozwiniętych znajomych. Skoro piosenka w TV lub na koncercie brzi idealnie identycznia jak na płycie czy w teledysku tego wykonawcy to wiadomo, że "cos nie gra". Odpowiedz Link Zgłoś
luukasz4 Re: To wina braku edukacji 06.04.09, 18:04 Podczas takich telewizyjnych koncertow warto sie przygladnac, czy perkusja i wzmacniacze gitarowe sa naglosnione, tzn. czy sa omikrofonowane. Ich brak jednoznacznie swiadczy o plejbeku. Chociaz niektorzy spryciarze ustawiaja mikrofony przy perkusji i jednoczesnie stosuja plejbek. Odpowiedz Link Zgłoś
gringoss Re: To wina braku edukacji 06.04.09, 23:09 > to masz mało rozwiniętych znajomych. Skoro piosenka w TV lub na > koncercie brzi idealnie identycznia jak na płycie czy w teledysku > tego wykonawcy to wiadomo, że "cos nie gra". To chyba ty kolego jestes mało rozwinięty, spoko nie możesz zakumac, że na potrzeby koncertu jest przygotowana specjalnie ścieżka dźwiękowa, włącznie z przerwami w spiewaniu i zabawianiem publicznosci. Koncerty teraz produkuje się inaczej niż program "Jaka to melodia" z gościnnym występem Thomasa Andersa i scieżką dźwiękową z lat 80'tych, to była jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
gematria Re: To wina braku edukacji 06.04.09, 18:05 dfgfdg napisał: > Generalnie > publicznosc w Polsce tego nie wie poniewaz edukacja muzyczna lezy Generalnie to playback jest popularny w całym świecie, panie specjalisto. Większość pelikanów przychodzi na popłuczynowe widowiska w celu pooglądania na scenie wygibasów i kolorowych światełek. Na cholerę im wokal na żywo? Odpowiedz Link Zgłoś
jhwh U Wojewódzkiego nie ma playbacku? 06.04.09, 18:17 Talk-show Wojewódzkiego oglądałem kilka razy i za każdym razem zespoły grały z playbacku :| Odpowiedz Link Zgłoś
turysta86 Re: U Wojewódzkiego nie ma playbacku? 06.04.09, 21:57 Też się zdziwiłem, gdy to przeczytałem. Playback w tym programie zdarza się nader często. Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist "Zdarza sie to nawet Britney Spears" 06.04.09, 19:05 wygląda tak jakbyście napisali "zdarzało sie to nawet Pavarottiemu". Jasne, że zjawiska pokroju Britney Spears ZAWSZE dają koncerty z podkładem, inaczej się po prostu nie da. Po pierwsze oni po prostu nie umieją śpiewać, po drugie nawet jakby umieli to nie da się śpiewać i biegac, skakać po całej scenie przez godzinę lub dwie. Amerykańskie prawo jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu, koncert/show z playbacku jest ok jeśli taka informacja widnieje na bilecie. Ktoś to lubi to sobie pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: "Zdarza sie to nawet Britney Spears" 06.04.09, 19:40 jager-mimo wieku nadal skacze i spiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
rebeliant21 Re: "Zdarza sie to nawet Britney Spears" 06.04.09, 21:26 Jak się nie da jak się da? www.youtube.com/watch?v=ahNWc6OnNDY - Iron Maiden - The Trooper - Rock In Rio - połowa koncertu. Zobacz gdzie się podziewa Bruce (wokalista) podczas tego koncertu i czym wywija, a przecież musi jeszcze złapać oddech, w końcu śpiewa. www.youtube.com/watch?v=iSTBlbylMzM - Iron Maiden - Hallowed Be Thy Name - Rock In Rio, do końca koncertu jeszcze kilkanaście minut. Zobacz jak wymiatają na scenie gitarzyści. Tak od 4 minuty. I zobacz na solowe partie, zwłaszcza tę najlepszą (właśnie na tym koncercie) partię Janicka 4:56, kiedy to w 5:20 nie wierzy, że zagrał to tak perfekcyjnie. Jakość YouTube jest żałosna, nie ma to jak DVD, gdzie każdorazowo przy odsłuchu czuję się po prostu świetnie :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gematria Re: "Zdarza sie to nawet Britney Spears" 06.04.09, 22:12 Chciałeś się koleś podzielić ukochanym koncertem, spoko, ale czemu kompletnie z czapy i nie w temacie? Bo nie chcesz chyba porównywać kiwania się Dickinsona do cyrkowych choreografii gwiazdeczek pop? Albo problemów z oddechem wokalisty i gitarzysty? Odpowiedz Link Zgłoś
rebeliant21 Re: "Zdarza sie to nawet Britney Spears" 06.04.09, 22:58 Tak, pot na czole świadczy tylko o tym, że się on tylko kiwa. Proszę Cię. :) Bruce jest jednym z najlepszych frontmenów i spala on podczas koncertu równie wiele kalorii co perkusiści czy gitarzyści. On się po prostu bawi z fanami, a oni bawią się z nim. A pokaz tańca to pokaz tańca. Udawanie, że się śpiewa, bo inaczej nie da się tańczyć to po prostu wyrażenie szacunku w kierunku swoich fanów, a raczej braku tego szacunku wyrażenie, a nie pokaz tańca. Poza tym te gwiazdeczki wcale nie tańczą, tylko niemalże stoją i ukazują swe wdzięki wśród profesjonalnych tancerzy, którzy wykonują zadany układ choreograficzny. Gwiazdy są tylko tłem tych tańców, ale stawia się je na czele i pozwala na odgrywanie ścieżki wokalnej z taśmy, nie wspominając o wykonujących aranżacje muzyczne muzykach, których najczęściej w ogóle nie ma. Wczoraj śmiałem się z wycia Brytfanienki, w dobrej kompilacji z jej "występów na żywo". Szczyt pogardy dla fanów. Dobrze, że nie ma mnie wśród nich. Czy nie w temacie? Nie mi to oceniać. Odnosiłem się do tylko wypowiedzi, na którą odpowiadałem, zatem podałem pierwszy przykład jaki mi przyszedł do głowy, który będzie bardzo łatwo zobrazować przez YouTube. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Co do Iron Maiden, to mylicie dwie rzeczy... 07.04.09, 09:17 Koncert z playbacku z późniejszym dogrywaniem śladów do nagrań koncertowych. Mam bootleg z Rock In Rio w wersji "surowej" i zapewniam, że grali na żywo - łącznie ze wszystkimi wpadkami. Natomiast to, że potem brzmi to tak idealnie, to jest kwestia dogrania i poprawiania pewnych partii w studio. Praktyka powszechna i stara jak świat - tylko autor widać o tym nie wie Są płyty koncertowe praktycznie w całości nagrane w studio, na których jedynymi dźwiękami z koncertu są dialogi z ludźmi i sama publiczność. Oczywiście to też jest oszustwo, ale względem tych, co kupują płytę. Natomiast publiczność w czasie koncertu słyszała zespół na żywo Można znaleźć w sieci nagranie Iron Maiden, kiedy faktycznie kazano im grać z playbacku (bodajże w niemieckiej TV) - z zemsty na producentach IM zrobił z tego występu cyrk. Odpowiedz Link Zgłoś
rebeliant21 Re: Co do Iron Maiden, to mylicie dwie rzeczy... 08.04.09, 09:46 Tak, w studio są poprawki. Na żywo słychać to co grają, na płycie to samo, ale z dodatkowych dziesiątków mikrofonów, sprzętu nagrywającego i w ogóle przez stół przepuszczone wszystko, mastering musi być. Na żywo nie jest tak czysto, jak na płycie. Dzięki postprodukcji. Odpowiedz Link Zgłoś
furia1 Karpi śpiew 06.04.09, 20:08 Zasadniczo, owszem playback jest zły. Mało kto go zauważa, to też jest fakt. I zgadzam się z przedmówcą, że to jest wina naszej koszmarnej "edukacji muzycznej". Ale jest też druga strona medalu, jeżeli oczywiście mówimy o występach w TV (bo koncert z taśmy, np. w klubie, to skandal). Nasi "specjaliści" od dźwięku, zwłaszcza w telewizji publicznej, potrafią tak nagłośnić zespół grający na żywo, że to jest po prostu KOSZMAR!!! Co z tego, że grupa jest "fair" i gra a nie udaje, skoro słychać tylko wokal, buczący bas, fragment bębna i jakieś hałasy w tle, które podobno są gitarą. Znam wiele kapel, które nie zdecydowały się na granie na żywo w TV, bo było zbyt mało czasu na wielogodzinną próbę (która dawała gwarancję jakiegoś brzmienia) i playback był w tym momencie jedynym sensownym wyjściem - skoro występ ma służyć promocji a nie zniechęceniu słuchaczy. I skąd taka teza, że w TV jest coraz mniej playbacku??? W tych show o których piszecie, owszem, ale poza tym playback ma się ŚWIETNIE... Odpowiedz Link Zgłoś
a-estrela-do-mar Karpi śpiew 06.04.09, 20:47 No i właśnie dlatego w maju jadę na koncert Simply Red, przy którym Britney czy inne Madonny mogą się schować :D Odpowiedz Link Zgłoś
rebeliant21 Przecież łatwo poznać, że ktoś spiewa z playbacku 06.04.09, 21:03 Skoro ja nie będąc fanem gwiazd pop, będąc na co poniektórych ich "koncertach" organizowanych w plenerze miejskim z różnych okazji, gdy słyszę, że śpiew jak i muzyka są zbyt identyczne z wersjami studyjnymi (wałkowanymi w radio po 20x na dobę) i już wtedy wiem, że leci playback, to co dopiero fani tychże sztucznych i kreowanych na potrzeby chwili gwiazd? Chyba tak głusi to oni nie są i słyszą to od razu, szybciej niż ja. Problemem jest to, że ci fani najprawdopodobniej pozbawieni są własnego zdania i nie potrafią wybierać samodzielnie tego czego słuchają. Tacy fani słuchają, bo myślą, że to modne. Są tak samo patetyczni jak ci "artyści" dymający ich na kasę grając na żywo z taśm. Na szczęście popkultura to nie to co jest IMHO czymś słusznym i właściwym, ba, jest odwrotnie. Wolę posłuchać jak grają kapele metalowe a i czasem coś lżejszego, rockowego, ale bynajmniej szczerze, od serca, na żywo, jak chociażby Perfect, Acid Drinkers czy też Piersi, na których koncertach bawiłem się przednio, słysząc, że grają właśnie dla mnie (oczywiście i dla pozostałych fanów też), a nie np. rok wcześniej dla mikrofonów w studio. A koncertów Iron Maiden po prostu nie opuszczam, bo tam naprawdę słuchać kto jak gra a nie, że jakieś mistyfikacje i granie z taśmy. I na dodatek jest to show, którego i Madonna by się nie wstydziła. IM to wirtuozi grania na żywo. Slayer zresztą też. ;] Ani razu nie kupiłem biletu na koncert ani płyty audio artysty, którego uważam za śmiecia (tak, śmiecia) grającego z taśmy i robiącego dobrą minę do złej gry, dymającego przy tym swoich fanów (jacy by oni nie byli). Ale to chyba dlatego, że mam inne niż "typowe gusta muzyczne" i wśród zespołów, których słucham, playback niemalże nie istnieje (bo wiadomym jest, że różnego rodzaju "intra" czy też wstawki gra się z taśmy, jako że nie są one wykonane na instrumencie jaki muzyk trzyma w ręku podczas koncertu). Myślę, że wyjątki od tej reguły by się znalazły, to że rockowiec, nie znaczy, że szczery. To dwie inne kategorie wartości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pacal2 Jacy są? Patetyczni??? 07.04.09, 02:46 Nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy widzę takie dziwolągi językowe. > Tacy fani słuchają, bo myślą, że to modne. Są tak samo patetyczni > jak ci "artyści" dymający ich na kasę grając na żywo z taśm. Równie "patetyczni" są ludzie używający naszej pięknej mowy w ramach kalki językowej, myśląc że to modne :) Pathetic = www.merriam-webster.com/dictionary/pathetic (użyte w znaczeniu 3 lub 4, na pewno nie 1, zbliżonym do polskiego) Patetyczny = www.sjp.pl/co/patetyczny Wybacz, nie czepiam się w necie składni, gramatyki, ortów czy interpunkcji, sam nie jestem ideałem, ale ku..a jakieś granice są, i przekraczanie ich trzeba tępić. Szczególnie u ludzi, którzy są w stanie wziąć to sobie do serca. Stąd mój post. Tak jak "koncert" z playbacku traci swoją podstawową funkcję - okazję do posłuchania wykonawcy na żywo, tak w momencie zmiany znaczenia słów, przekaz komunikacyjny traci swoją, bo intencja piszącego staje się niezrozumiała dla odbiorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
rebeliant21 Re: Jacy są? Patetyczni??? 08.04.09, 09:43 Dzięki. W moim przypadku za często pisząc myślę już w innym języku, zdarza mi się szukać słowa polskiego, do automatycznie pojawiającego się w myślach słowa angielskiego. Dzięki, za to, że dowiedziałem się, że polskie znaczenie patetycznego pochodzi od patosu. Słowo ewentualnie też często w innym niż w polskim znaczeniu mi się trafia zastosować, A najgorszym słowem to jest chuligan. Słowo pochodzi od nazwiska "prekursorów" - Hoolihan. Odpowiedz Link Zgłoś
beaviso Mistrzowie grania na żywo: 06.04.09, 21:06 Prawdziwy popis rozrywkowego grania na żywo to oczywiście konkretna muzyka gitarowa. Moje typy: Polska - Dżem zagranica - Iron Maiden Odpowiedz Link Zgłoś
kormiii Karpi śpiew 06.04.09, 22:03 I co enrique czy jakoś tam nie potrafi śpiewać bez playbacku tak samo mnóstwo innych gwiazd, ludzie to wiedzą ale i tak uważają ich za artystów i wykonawców godnych uwagi. Moim zdaniem powinniśmy popracować nad odbiorcami żeby nie słuchali skompromitowanych wykonawców a jak się nie uda to wprowadzić playback obowiązkowy. wykopgier.pl/gry-online/94/7-seas-estate-nieruchomo%C5%9Bci/ Odpowiedz Link Zgłoś
emplo Grzegorz Skawiński 06.04.09, 22:37 Ten to dopiero potrafi "spiewac" z plejbeku. Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Karpi śpiew 06.04.09, 22:52 a znacie to: www.youtube.com/watch?v=47XW0Z1_4hE Kazik i Jego "Suszarka" :) nie ma jak przymus grania z playbacku na Opolu... z drugiej strony taki bunt teraz nie do pomyślenia Odpowiedz Link Zgłoś
satisfied Karpi śpiew 06.04.09, 23:09 Do autora artykułu: litości!! Itzhak Perlman to nie wiolonczelista!! Odpowiedz Link Zgłoś
grenzik Karpi śpiew 07.04.09, 00:55 Osobiście uwielbiam gitary nie podłączone, co szczególnie rzuca się w oczy na deskach stratocasterów :) Odpowiedz Link Zgłoś
a1979-pl Karpi śpiew 07.04.09, 04:37 Ja do wyliczanki naszych "artystów" dorzucę jeszcze Andrzeja Krzywego z De Mono. Ten to "pracuje" całą twarzą a nie tylko ustami, ale marnie to wychodzi. Zastanówmy się nad czymś przez chwilę. Słuchacz płacąc za bilet podpisuje z artystą umowę i ma prawo oczekiwać czegoś więcej jak "karpiowania" i czyż "śpiewanie" z playbacku nie jest zwykłym oszustwem...Wyobraźcie sobie sytuację, gdy maszynista pociągu pozorowałby pracę...jaki będzie efekt? Odpowiedz Link Zgłoś
mauntin-wiulak Re: Karpi śpiew 07.04.09, 05:12 > playbacku nie jest zwykłym oszustwem...Wyobraźcie sobie sytuację, > gdy maszynista pociągu pozorowałby pracę...jaki będzie efekt? Byc moze zginie kilkaset ludzi i zniszczona zostanie kosztowna infrastruktura, a dlaczego pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
gigli1 Karpi śpiew 07.04.09, 08:46 Maria Peszek, którą zresztą cenię, u Kuby śpiewała z playbacku. Odpowiedz Link Zgłoś