Dodaj do ulubionych

Impreza u sąsiadów

20.06.25, 23:12
Tak sobie w piątaczek wieczorkiem siedzę przed kompem i oglądam na Netfliksie "Sum of all Fears", stary film. A tam sąsiedzi coś grillują, muzyczka leci, śmiechy i śpiewy słyszę. Nie przeszkadza mi absolutnie, a wręcz przeciwnie, cieszę się, że sąsiedzi się cieszą. Czyżbym była nienormalna? Cieszyć się, że sąsiedzi mają imprezę?😍
Czy to jest typowe w Polsce?
Obserwuj wątek
    • wakacje_50 Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:14
      No jesteś zaje..fajna. Ja bym się nie cieszyła.
      • jakornelia12345 Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:22
        Czemu? Z sąsiadami dobrze żyję. Nie są inwazyjni. I wzajemnie. I moi sąsiedzi mają pozwolenie w dowolnym momencie zbierać świeżo opadnięte jabłka z mojej działki dla dwóch koników, które hodują.
    • dekoderka Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:19
      Suma wszystkich strachów. Znane od ponad 30 lat w polskiej
      • dekoderka Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:20
        polskim tytule
        • taje Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:21
          Nie każdy ma polskiego Netflixa - ja na przykład nie mam i wszystkie tytuły widzę po angielsku.
          • dekoderka Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:23
            To się włącza polskie napisy.

            A książka Clancyego jest dobrze znana.
            • taje Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:32
              A po co mi polskie napisy skoro ich nie potrzebuję?

              Nie mówiąc o tym, że nawet włączenie napisów w innym języku nie zmienia tytułu filmu czy serialu, jeżeli konto w Netflixie nie jest założone w Polsce. Ba, nawet oglądając w Polsce z zagranicznego konta w Netflixie często nie ma się dostępu do polskich tłumaczeń wszystkich filmów. Wykupiłam konto z Luksemburga dla mojej mamy mieszkającej w Polsce i niestety często narzeka, że niektóre filmy nie mają polskich napisów. Żeby mieć napisy albo dźwięk po polsku musi się logować z polskiego konta mojego brata 🤷‍♀️
      • jakornelia12345 Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:30
        Wiem. Przeczytałam wszystkie książki Clancy'ego. Film jest absolutnie różny w stosunku do książki i, kiedy pierwszy raz go oglądałam, to miałam poczucie "niefajności". Tak bardzo byłam przywiązana do Ryana z czasów zimnej wojny, ojca rodziny, że za pierwszym razem nie mogłam tego filmu przetrawić. Ale minęło prawie 25 lat.
    • taje Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:20
      Ja też lubię, jak ludzie obok coś świętują, jest jakieś życie. Może gdyby było to nagminne i trwało całe noce to by mi przeszkadzało, ale jak sąsiedzi raz na jakiś czas zrobią sobie wieczorem grila w towarzystwie to dla mnie jak najbardziej ok.
      • mava12 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 13:54
        >Może gdyby było to nagminne i trwało całe noce to by mi przeszkadzało, ale jak sąsiedzi raz na jakiś czas zrobią >sobie wieczorem grila

        no właśnie. I to jest podstawa współfunkcjonowania w ogole.
        My też przecież czasem robimy cos, co słychać "nadmiarowo".
        Ale codzienna uciążliwośc jest nie do zniesienia. I szkodliwa dla zdrowia, zwyczajnie.
    • kafana Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:28
      Hahaha tak! Ja sie przeprowadzam blisko akademików i tak od roku obserwuję co też się tam dzieje i hahah nic się nie dzieje. Aż sobie myślę co za studenci w tych czasach 😂
    • jakornelia12345 Re: Impreza u sąsiadów 20.06.25, 23:41
      O, a sąsiedzi właśnie zakończyli muzykę i śmiechy, i tańce. Wprawdzie nie o 22.00, a o tak mniej więcej o 23.30. No i jak można czepiać się takich sąsiadów? Mam nadzieję, że dobrze się bawili. A muzyczka była całkiem spoko. Fajny wieczór. Dokończę oglądanie filmu i pójdę spać.
      • mizantropka_20 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 08:45
        Miło, że poinformowałaś, martwiłam się, że będziesz do rana warować kibicując sąsiadom kosztem filmu
      • madame_edith Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 09:48
        Chyba w tym właśnie rzecz, że skończyli o tej porze. Jak mieszkałam w bloku to niektórzy i o 4 nad ranem potrafili prowadzić pijackie dyskusje lub śpiewy na balkonie, sympatię jakby budzili umiarkowaną…
    • turbinkamalinka Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 00:37
      Mnie imprezy zupełnie nie ruszają. Jak mam spać to będę spała naet pod samym głośnikiem na koncercie hevymetalowym. Mnie budzi cisza
    • nellamari Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 06:33
      Nie przeszkadzają mi, o ile to sąsiedzi, których lubię.
    • imponderabilia20 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 07:34
      Dasz palec....
    • vivi86 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 08:05
      Jakxhałas w granicach normy to spoko, jak na pół osiedla to nie
    • demono2004 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 08:19
      Ja mam podobnie. Cieszy mnie szczęście innych i nie widzę powodu, by czepiac sie ludzi, którzy świetnie się bawią.
      • sarah_black38 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 08:49
        demono2004 napisała:

        > Ja mam podobnie. Cieszy mnie szczęście innych i nie widzę powodu, by czepiac si
        > e ludzi, którzy świetnie się bawią.


        Mnie też. Ale pod warunkiem, że nie drą po pijaku japy na cała ulicę i muza nie wali do drugiej nad ranem.
    • bezmiesny_jez Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 08:57
      Nie, w Polsce radość i luz są nietypowe, jesteś bardzo oryginalna.
      • jakornelia12345 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 16:57
        Bez przesady.
    • ritual2019 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 09:04
      U mnie jakiekolwiek imprezy u sasiadow ktore sa slyszalne sa rzadkoscia i nigdy do pozna wiec nie, nie przeszkadza.
    • kanna Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 09:55
      You are not like other girls big_grin

      zdecydowanie
      • jakornelia12345 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 23:35
        And I am proud of this.
    • runny.babbit Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 10:09
      Jesteś taka inna...ale twoi sąsiedzi też. Albowiem większość Polaków, którzy nie cieszą się z sąsiedzkiej imprezy, są zmuszeni jej słuchać do czwartej nad ranem.
    • hrasier_2 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 10:13
      Cieszę się, że się nawróciłaś do ludzi. I jesteś tolerancyjna. Nie wybuchasz gniewem. Niech dobry Bóg czuwa dalej nad Tobą 😊
      • jakornelia12345 Re: Impreza u sąsiadów 21.06.25, 17:15
        Ależ ja zawsze dobrze żyłam z sąsiadami. A gniewem wybucham, kiedy ktoś próbuje mi coś narzucać. Sąsiedzi nie narzucają. I tak ma być. Ja sąsiadom też światopoglądu nie ustawiam i oni mnie. Dodam, że nie jest to jednolita wyznaniowo miejscowość.
        Córka mojej sąsiadki hoduje konie. Ma dwa, dużą klacz i kucyka. A ja mam na działce kilka starych drzew jabłoni. Sąsiadka ma pozwolenie w dowolnym momencie wejścia na moją działkę w celu zebrania świeżo opadniętych jabłek dla koników. Inaczej się zmarnują (jabłka znaczy, nie konie). Taka nieużyta jestem.
        Tylko mam wrażenie, że w mojej okolicy większość to normalni, nieinwazyjni ludzie.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Impreza u sąsiadów 22.06.25, 12:32
      U mnie skakali przez ognisko na powitanie dnia po całonocnej imprze, ja im kibicowałam przez okno.
      Tak szczerze,bo sąsiad 50 lat kończył, impry robią raz na kilka lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka