Dodaj do ulubionych

USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30...

09.04.09, 20:01
Ciekawe jest, że w wielu krajach świata mamy szeroki (często wręcz nielimitowany) dostęp do broni palnej, ale przestępstw z jej użyciem jest niewiele.
Przykłady? Szwajcaria, Republika Czeska, Francja, Australia, Polska (pewne rodzaje broni), Finlandia.
Za to np. w Wielkiej Brytanii, gdzie broń jest zakazana niemal całkowicie bandytyzm szaleje.
Tak więc sama dostępność broni o niczym nie przesądza.
Obserwuj wątek
    • drojb Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 09.04.09, 22:05
      Przecież co kilka tygodni jest doniesienie w prasie o pijanych menelach
      strzelających "dla rozrywki" do przechodniów przez okno; albo o "porządnym
      obywatelu", który strzelał do dzici na podwórku, bo były za głośne; albo o
      facecie, który postrzelił innego, bo się zdenerwował, że ten za długo rozmawia
      przez telefon w budce telefonicznej.
      Zwracam też uwagę na nazwisko jednego z amerykańskich szaleńców: Popławski.
      Polakom NIE WOLNO wydawać broni. Są nieodpowiedzialni i za dużo piją.
      • mathias_sammer Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 09.04.09, 22:12
        "Polakom NIE WOLNO wydawać broni. Są nieodpowiedzialni i za dużo
        piją. "
        i ja od lat mam na wzgledzie, chyba nawet wyskrobalem wpocie czola
        ai w mlodosci nt pewiem belkot oglaszajac go expose. nie oznacza
        jednak, ze wnioski /jako w zwyczaju byc powinno/ nalezy wyciagac po
        samodzielnosci.

        klaniam sie- no bo przeciez gorsze od samodzielnosci
        jest /wszak:))), prawda:)) przyzwyczajenie.
        m.s.

        ps. a teraz prosze wyciac, choaciaz zawsze, gdy podpisze sie swoim
        imc musze po miesiacach na sibie natrafiac. moje przypadkowe posty
        odpowiadaja mi bardziej- 90% zostalo wycietych. och. ein ehemaliges
        tagesbuch
        • amus00 Z tym dostępem do bronii to nie do końca tak... 09.04.09, 22:35
          Dostęp do broni najszerszy (wrecz wpisany w patriotyzm i tradycje
          narodowo-historyczna) występuje w USA i Finlandii, w innych krajach jest trochę
          bardziej restrykcyjny.
          Co do wielkiej Brytanii - to wolę nie mysleć, co by sie działo gdyby tam dostęp
          do broni był powszechny i łatwy, od noży i maczet już w tej chwili ginie tam
          wiele osób.
          • zibiwrocek Problemem jest frustracja a nie broń 09.04.09, 23:45
            przyznaje to i interlokutor w tekście.
            Największe problemy są w społecznościach "zamkniętych" gdzie drogi
            awansu społecznego (przepraszam za komunizowanie) są zamkniete.
            Tam narasta frustracja i agresja w "upośledzonych" społecznościach.
            Anglicy potrafili kiedyś płynnie absorbować do elit najaktywniejsze
            jednostki z klas niższych (najczęściej przez małżeństwa).
            Wówczas "bobbies" mogli pełniś swą służbę nawet bez pałek. Później
            Partia Pracy zaczęła forsować programy społeczne, multikulti itp.,
            na co klasy "wyższe" zareagowały zamknięciem towarzyskim.
            Dziś pałki, broń, kamizelki kuloodporne itp. są na porządku dziennym.
            Kryzys w USA a w znacznie chyba większym stopniu zwycięstwo Obamy i
            towarzysząca mu zmiana kulturowa - zaprzeczenie amerykańskiego snu o
            nieograniczonych możliwościach - sa źródłem frustracji. A ktoś kto
            traci nadzieję może chcieć "ukarać" - kogo - kogokolwiek.
            PODDAJĘ TO POD ROZWAGĘ TYCH WSZYSTKICH DOŻYNACZY WATACHY - o broń
            nie jest tak trudno np. nóż
            miłych snów
          • mrarm Re: Z tym dostępem do bronii to nie do końca tak. 10.04.09, 01:18
            A mi się wydaje, że najlepszym wyjściem byłoby po prostu trochę ułatwić dostęp do broni dla osób, które np.:

            1) są biznesmenami, mają duży majątek w domu itp.
            2) pracują jako kasjerzy, przewożą pieniądze, mają dostęp do majątku
            3) osób, które np. dużo chodzą po nocy, i czują się zagrożone przez bandytyzm - którego u nas jest sporo; chociaż wydaje mi się, że jak się wyciągnie broń, to często trzeba jej użyć. No ale nie życzył bym sobie, żeby ktoś mnie np. obszukiwał w poszukiwaniu portfela, i chętnie bym zaryzykował, żeby tylko nikt mnie nie dotykał. Dezycja o noszeniu/nienoszeniu broni ze sobą, oczywiście nadal należy do mnie.

            Oczywiście, pozwolenie dostawałoby się po testach psychologicznych, niekaralność, profil psychologiczny itd. Użycie broni bez wyraźnej potrzeby surowo karane. Konieczność noszenia broni schowanej. Kaliber tylko ten mniejszy.
            • amus00 Re: Z tym dostępem do bronii to nie do końca tak. 10.04.09, 05:26
              nie słyszałem jeszcze aby ktoś napadniety znienacka przez uzbrojonego w broń
              palną osobnika zdołał obronić się bronia palną. (aby się obronić musiałaby nosić
              ja cały czas gotowa do strzału i w miejscu łatwo dostępnym a potencjalna ofiara
              cały czs być gotowa do odparcia ewentualnej napaści) - a wtedy nietrudno choćby
              o tragedię domową z udziałem dzieci.

              Kiedyś czytałem badania że w stanach napady częściej kończyły sie śmiercia
              napadnietej osoby gdy ona próbowała sięgnąć po broń niż gdy przyjmowała postawe
              pasywną.
              • komtusz Re: Z tym dostępem do bronii to nie do końca tak. 10.04.09, 05:47
                Zabawne, bo ja czytałem badania (co zresztą nie zdziwiło mnie, bo jest to
                logiczne), że w większości przypadków wyciągnięcie broni zapobiega przestępstwu.
                • komtusz Dyletancki artykuł; statystyka zamiast wiedzy 10.04.09, 06:12
                  Autor posługuje się chwytem retorycznym - 50 osób ginie podczas miesiąca. 32
                  giną dziennie. Widziałem kiedyś statystykę amerykańską z przerażającą liczbą
                  osób, ginących w wyniku postrzelenia. Potem okazało się, że 1/8 tego to osoby
                  zastrzelone przez państwo (policję) a ponad połowa to samobójstwa. Statystyka to
                  jedno z najbardziej zakłamanych i na NIC nie wskazujących źródło wiedzy. Jeśli
                  na jej podstawie robi się jakiekolwiek zmiany w państwie, to trzeba jak
                  najszybciej odsunąć władzę postępującą w tenże sposób.

                  A na koniec jeszcze "Specjaliści podkreślają, że niezależnie od przyczyn
                  masowych zbrodni, najważniejsze jest drastyczne zmniejszenie dostępu do broni."

                  Jacy specjaliści? Może jakieś odniesienie, przywołanie źródła? Chyba, że autor
                  sam siebie mianuje specjalistą, wszak przeczytał, że 48 osób zginęło w czasie
                  ostatniego miesiąca. Wszak zna on już całą wiedzę, jaką posiadają osoby będące
                  za gun control w Stanach.
          • erg_samowzbudnik Re: Z tym dostępem do bronii to nie do końca tak. 10.04.09, 06:08
            amus00 napisał:

            > Dostęp do broni najszerszy (wrecz wpisany w patriotyzm i tradycje
            > narodowo-historyczna) występuje w USA i Finlandii, w innych krajach jest trochę
            > bardziej restrykcyjny.
            > Co do wielkiej Brytanii - to wolę nie mysleć, co by sie działo gdyby tam dostęp
            > do broni był powszechny i łatwy, od noży i maczet już w tej chwili ginie tam
            > wiele osób.

            W arabstwie co drugi ma broń i co ? Nie słychać żey jakoś specjalnie strzelali
            do siebie.Natomiast z lubością wysadzają się w powietrze.
        • mrarm Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 10.04.09, 00:56
          No, teraz też niezły bełkot wyskrobałeś. W ogóle nie wiadomo, o co tu chodzi, próbowałem 3 razy zrozumieć, o co tu chodzi, a jako osoba dużo czytająca, nie mam problemów z rozumieniem słowa pisanego.
      • wielki_czarownik Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 09.04.09, 22:17
        A każdego dnia mamy setki doniesień o pijanych kierowcach. Znaczy Polakom nie można dawać samochodów.
        • kalkstain Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 09.04.09, 22:33
          Niektórym na pewno. Ale sam sobie z pewnością zdajesz sprawę, ze to nie jest dobre porównanie:P
          • jacekzwawy Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 09.04.09, 23:41
            A dlaczego złe porównanie? Samochodem chyba równie łatwo zabić człowieka jak
            pistoletem, często pijani kierowcy powodują śmierć wielu osób a nawet prawdziwe
            katastrofy?

            Rocznie giną dziesiątki tysięcy ludzi na drogach.

            Wniosek? Odebrać ludziom samochody.

            A nożem można poderżnąć komuś gardło. Częste są zabójstwa w Polsce przy użyciu
            noża. Wniosek: zakazać noży.

            Nie traktujmy dorosłych ludzi jak dzieci. A jak ktoś zechce zabić, to narzędzie
            zawsze znajdzie.
            • niketas Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 09.04.09, 23:52
              jacekzwawy napisał:

              > A dlaczego złe porównanie? Samochodem chyba równie łatwo zabić człowieka jak
              > pistoletem, często pijani kierowcy powodują śmierć wielu osób a nawet prawdziwe
              > katastrofy?


              po pierwsze pijany jak wsiada za kierownice nie ma zamiaru kogos zabic...
              stwarza takie zagrozenie ale niekoniecznie musi sie to tak zawsze skonczyc.
              wedlug mnie za jazde po pijanemu prawko dozywotnio zabrane.

              >Samochodem chyba równie łatwo zabić człowieka jak
              > pistoletem,

              bzdura, nawet szkoda to komentowac

              • wielki_czarownik Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 10.04.09, 00:04
                niketas napisał:


                >
                > po pierwsze pijany jak wsiada za kierownice nie ma zamiaru kogos zabic...


                Dla zabitego i jego rodziny to rzeczywiście wielka różnica.


                >
                > bzdura, nawet szkoda to komentowac

                Niestety widać, że nie masz o sprawie pojęcia. Poczytaj trochę o problemie i wtedy się wypowiadaj. Wbrew pozorom z pistoletu naprawdę trudno zabić. Szczególnie w stresie i jak ktoś nie umie go obsługiwać.
                Przejrzyj sobie opisy masowych mordów. Zobaczysz, że szaleniec z nożem albo w ciężarówce powoduje tyle samo (a nawet i więcej) ofiar co szaleniec z pistoletem.

                Pierwszy z brzegu link
                pl.wikipedia.org/wiki/Olga_Hepnarová
                Jak widzisz brak pistoletu nie powstrzyma wariata.

                >
                • niketas Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 10.04.09, 00:18
                  faktycznie takich co celowo wjezdzaja w ludzi samochodami jest cale mnostwo...
                  wez sie zastanow... pierwsze co przychodzi swirowi do glowy to spluwa i
                  rozwalenie kogos a nie jakies jazdy w przystanki. ile takich spraw jest albo sie
                  zdarzylo w ciagu ostatnich kilku lat? sam sobie odpowiedz. swir nie zaklada od
                  razu samobojstwa, cala przyjemnoosc w "rozwaleniu" kogos, z tego czerpie
                  przyjmnosc potem gdy go policja najczesciej przycisnie nagle nie wie co zrobic i
                  strzela sobie w leb albo policja go wyrecza.

                  jeszcze raz napisze jak nie zrozumiales, ze pijany za kierownica a wariat ze
                  spluwa to zupelnie co innego. a pisanie, ze rodzinie to nie robi roznicy to
                  takie pisanie pie...o dupie marynie...

                  wariata nic nie powstrzyma, chocby nie wiem jak spartolil to co ma zaplanowane
                  to i tak ktos oberwie.
                  • wielki_czarownik To Ty nie rozumiesz 10.04.09, 11:08
                    1. Wariatów ze spluwami jest więcej, bo spluwy w USA są dostępne równie łatwo, co chleb.
                    2. W innych krajach takich wariatów jest nieporównywalnie mniej niż w USA.
                    3. Wariat, który nie ma spluwy weźmie samochód albo nóż czy siekierę. Chcesz przykłady?
                    www.dziennik.pl/swiat/article188010.ece
                    news.money.pl/artykul/belgia;masakra;w;zlobku;sa;ofiary,222,0,421086.html
                    www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/niemcy;uzbrojony;szaleniec;zranil;19;osob,8,0,161288.html
                    Po prostu wariat z pistoletem jest medialny.
        • szefunio1 Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 10.04.09, 00:10
          > Jeśli masło orzechowe, pistacje albo szpinak powodowałyby tyle
          > zgonów dziennie, z pewnością ich sprzedaż zostałaby
          > zdelegalizowana - dodaje...
          W USA w wypadkach samochodowych ginie 140 osób dziennie (wychodzi 1
          zabity co 10 minut).
          Dlaczego nie zdelegalizowano więc samochodów?
      • akodz Re: w Polsce zwyczaj strzelania z nudów! 09.04.09, 22:45
        drojb napisała:

        > Przecież co kilka tygodni jest doniesienie w prasie o pijanych menelach
        > strzelających "dla rozrywki" do przechodniów przez okno; albo o "porządnym
        > obywatelu", który strzelał do dzieci na podwórku, bo były za głośne

        Zauważ tylko, że te wypadki to postrzelenia śrutem z powszechnie dostępnych bez
        zezwoleń wiatrówek. Nie jestem psychologiem ani socjologiem, ale do wielu
        Polaków chyba nie dociera prawda, że z wiatrówki można kogoś poważnie zranić. Po
        prostu głupich nie sieją, sami się rodzą... Nie sądzę, by ten sam obywatel
        strzelał do dzieci z Glocka, gdyby jakimś cudem go posiadał.
    • bezportek Hipokryzja antyglobusow 09.04.09, 22:31
      Histeryczne wrzaski wrogow uzbrojonego spoleczenstwa to w Ameryce
      nic nowego. Zabobonne lewactwo nie zauwaza braku najmniejszego
      zwiazku miedzy posiadaniem legalnej broni przez odpowiedzialnych
      ludzi a uzywaniem nielegalnych spluw przez zboczencow i przestepcow.
      Kolejna fala bezmyslnej strzelaniny, jak zwykle, towarzyszy
      rozbudzonym zludzeniom narkoli i lewakow, w glupocie swojej nie
      przewidujacych reakcji spoleczenstwa, a podbechtanych
      posiadaniem "swojaka" na fotelu w Bialym Domu. Do tego dochodzi
      naglasnianie pojedynczych, efektownych masakr, podczas gdy
      politpoprawnosc zabrania opisywac nudnego zjawiska masowego
      wybijania sie obamopodobnych - choc w takim Chicago ginie wiecej
      Amerykanow niz na wojnie z terroryzmem. Nie jest tajemnica, ze wsrod
      fanatykow z lewej nogawki postulat odebrania ludziom mozliwosci
      obrony jest rownie popularny, jak hipoteza glaskania mordercy pod
      sztorc, zeby sie poprawil. Po prostu, lewactwo kocha zbrodniarzy i
      nienawidzi cywilizacji. Rajem na ziemi jawi mu sie UK, gdzie
      kolorowi morduja na prawo i lewo, czy Rosja, gdzie zabojstwa sa
      cztery razy czestsze niz w USA. Ot, niedorozwoj w stanie czystym -
      niczym formalina spod lenina.
      • kalkstain Re: Hipokryzja antyglobusow 09.04.09, 22:34
        Wspaniały styl, musiałeś się w młodości nasłuchać przemówień Gomułki
        • komtusz Re: Hipokryzja antyglobusow 10.04.09, 05:52
          Przynajmniej nie można mu zarzucić kłamstw, co robi wielokrotnie autor tekstu.
          Pistolet Glock w Polsce kosztuje - najtańszy model, nie ten użyty w masakrze VT
          - 2100 złotych. Autor nie powołał się na model, tylko na markę, co nie świadczy
          o jego zbytnim obeznaniu w temacie. Przy obecnym kursie dolara, to można równie
          dobrze wymyślić, że znalazł go na ulicy, albo lepiej, żeby utrzymać ton
          artykuły, wyrwał jakiemuś prawicowemu oszołomowi z ręki ubrudzonej krwią
          mordującą niemowlęta.. chociaż nie, wtedy nie byłby do końca prawicowy.
      • naszpanrobert Re: Hipokryzja antyglobusow 09.04.09, 22:49
        Ja bym ci broni do ręki nie dał. Za dużo w tobie nienawiści. Pier...isz koleś
        jak każdy z tych zaburzeńców przed dokonaniem swoich zbrodni. Oni też widzieli w
        ludziach inaczej myślących tylko robactwo które należy skasować.
        • komtusz Re: Hipokryzja antyglobusow 10.04.09, 05:49
          Ja bym Ci zezwolenia na pisanie w internecie nie dał. Za dużo w tobie głupoty.
          Pierd...isz koleś jak każdy z tych domorosłych psychologów i znawców tematu.
      • acid.jazz Re: Hipokryzja antyglobusow 09.04.09, 23:05
        bezportek, jesteś totalnym posr..ańcem, zgwałcił cię ktoś w dzieciństwie?
        • thegreatmongo Re: Hipokryzja antyglobusow 10.04.09, 00:50
          Byles w UK? Moze i bezportek jest glupi, ale w tym poscie ma racje. Bron
          przestepcy beda mieli zawsze, a porzadny obywatel nie. Mieszkajac w UK
          wielokrotnie czulem sie niebezpiecznie przez nacpanych mlododcianych z nozami...
          • dzikowy Re: Hipokryzja antyglobusow 10.04.09, 00:58
            To może poczułbyś się bezpieczniej gdyby napastnicy in spe uznali, że masz broń
            i zamiast Cię okraść po prostu by Cię zadźgali, bojąc się, że możesz mieć broń.
            A Że boisz się naćpanych młodocianych? Widać jesteś porządny, tchórzliwy
            obywatel - do szeregu !
            • dezindoktrynator Re: Hipokryzja antyglobusow 10.04.09, 03:48
              No pewnie, by nie zadźgali, bojąc się, że większość przechodniów też może mieć broń...
          • bezportek Dzieki za jeden glos rozsadku 10.04.09, 01:02
            Moze i jestem glupi, fakt. ale co w takim razie mozna powiedziec o
            Twoich przedmowcach, belkoczacych bez sensu i miotajacych obelgi, a
            nie majacych zielonego pojecia, o czym mowa?
            Lewica tym sie od ludzi rozni, ze jej od malpy nie odrozni.
      • highalt Re: Hipokryzja antyglobusow 10.04.09, 04:11
        w gruncie rzeczy zagdzam sie z toba ze prawo do broni jest konieczne.. byc moze
        z nieco innych powodow niz ty ale ostatecznei zgadzamy sie ze takie prawo jest
        konieczne..

        Powiem ci jednak ze mylisz pojecia.. antyglobalisci to nie lewactwo..
        Zwolenicy globalizacji (internacjonalisci to komunisci) tak naprawde sa lewakami.

        A prawo do broni, nie jest przeciwko kryminalista czy reniferom tylko przeciwko
        totalitarnych rzadow.







        bezportek napisał:

        > Histeryczne wrzaski wrogow uzbrojonego spoleczenstwa to w Ameryce
        > nic nowego. Zabobonne lewactwo nie zauwaza braku najmniejszego
        > zwiazku miedzy posiadaniem legalnej broni przez odpowiedzialnych
        > ludzi a uzywaniem nielegalnych spluw przez zboczencow i przestepcow.
        > Kolejna fala bezmyslnej strzelaniny, jak zwykle, towarzyszy
        > rozbudzonym zludzeniom narkoli i lewakow, w glupocie swojej nie
        > przewidujacych reakcji spoleczenstwa, a podbechtanych
        > posiadaniem "swojaka" na fotelu w Bialym Domu. Do tego dochodzi
        > naglasnianie pojedynczych, efektownych masakr, podczas gdy
        > politpoprawnosc zabrania opisywac nudnego zjawiska masowego
        > wybijania sie obamopodobnych - choc w takim Chicago ginie wiecej
        > Amerykanow niz na wojnie z terroryzmem. Nie jest tajemnica, ze wsrod
        > fanatykow z lewej nogawki postulat odebrania ludziom mozliwosci
        > obrony jest rownie popularny, jak hipoteza glaskania mordercy pod
        > sztorc, zeby sie poprawil. Po prostu, lewactwo kocha zbrodniarzy i
        > nienawidzi cywilizacji. Rajem na ziemi jawi mu sie UK, gdzie
        > kolorowi morduja na prawo i lewo, czy Rosja, gdzie zabojstwa sa
        > cztery razy czestsze niz w USA. Ot, niedorozwoj w stanie czystym -
        > niczym formalina spod lenina.
    • misiu-1 USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30.. 09.04.09, 22:35
      > - Jeśli masło orzechowe, pistacje albo szpinak powodowałyby tyle
      > zgonów dziennie, z pewnością ich sprzedaż zostałaby
      > zdelegalizowana - dodaje.

      Głupi lewak nie ma pojęcia, jakie bzdury wypisuje. Codziennie w USA w wyniku
      wypadków drogowych ginie 118 osób. Czy następny, po broni, w kolejce do
      delegalizacji, będzie ruch drogowy?
      • aguerre Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 09.04.09, 22:57
        Wyjątkowo idiotyczny "argument", typowy np. dla oszołomowów z UPR
        (Unii Polityki Surrealistycznej). Samochody nie służą do zabijania
        ludzi, a wypadki - również śmiertelne - są tylko
        nieuniknionym "efektem ubocznym" ruchu drogowego. Z kolei
        podstawowym przeznaczeniem broni palnej jest właśnie zabijanie
        (zwierząt lub niestety ludzi). Na tym polega subtelna różnica
        pomiędzy ofiarami wypadków a ofiarami broni palnej. Czy naprawdę
        tak trudno to pojąć?
        • niketas Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 09.04.09, 23:04
          jak widac niektorym bardzo ciezko... jak mozna porownac wypadki smiertelne do
          napadow z bronia i zastrzelenie kogos??? wlasnie takim pajacom, co tak mysla
          niegdy w zyciu broni nie powinni wydac. ja sie bardzo ciesze, ze u nas nie mozna
          tak latwo dostac broni... i nie wyjezdzajcie tu entuzjasci z tekstami typu,
          wszedzie na lewomozna kupic etc. cale szczescie nie ma tak latwo jak w stanach
          czy na zachodzie.
          • o90 pomimo to wjade 09.04.09, 23:30
            bron mozna kupic w Polsce latwo
            chcesz kupisz

            widocznie nie chcesz kupic dlatego nie wiesz ze mozna
            i piszesz to co piszesz
            • niketas Re: pomimo to wjade 09.04.09, 23:39
              o90 napisał:

              > bron mozna kupic w Polsce latwo
              > chcesz kupisz
              >
              > widocznie nie chcesz kupic dlatego nie wiesz ze mozna
              > i piszesz to co piszesz


              wiem, ze mozna i wiem nawet gdzie... zgadza sie, ze nie potrzebna mi bron, tyle,
              ze nie wmawiaj, ze bron tak latwiutko kupic.
              problemem jest relatywnie bardziej czeste z niej korzystanie przy latwiejszym do
              niej dostepie. a znajac podejscie naszych rodakow i lekkomyslnosc to wzrost
              idiotycznych wypadkow, napadow i szybkich skokow sie zwiekszy

              • wielki_czarownik Ależ łatwiutko i legalnie! 10.04.09, 00:08
                Pierwszy z brzegu sklep z bronią - prosisz o Cota Walkera, kilo prochu, paczkę kapiszonów i 100 kul. Bez zezwoleń! Właśnie legalnie stałeś się posiadaczem największego Colta w dziejach. Co prawda broń opracowano 160 lat temu, ale nadal ma 6 strzałów w bębenku i energię pocisku porównywalną z Magnum .357
                Mało? Zamawiasz karabin Brunszwicki w wersji Navy. Kaliber 20 mm, ładujesz amunicją Minie, u rusznikarza montujesz lunetkę i masz snajperkę jak się patrzy. Na pół kilometra człowieka w głowę trafisz. Co z tego, że broń konstrukcyjnie jest zabytkiem? Zabija równie dobrze, co Kałasznikow.
          • dezindoktrynator Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 04:11
            Zauważ, że to autor artykułu wyjechał z cytatem porównującym broń do masła orzechowego. Porównanie z samochodami jest tylko logiczną konsekwencją. Zresztą dużo bardziej trafioną niż masło - bo korzystaniu z broni i samochodów towarzyszą podobne obawy (wariaci za kierownicą/wariaci z bronią, to samo po pijaku, itd.)

            Artykuł jest pisany pod wyraźną tezę, że bron jest zła i należy jej zakazać. To tylko jeden punkt widzenia. Brakuje natomiast argumentów zwolenników dostępu do broni. Osobisty punkt widzenia zależy od tego czy uważa się, że ludzie są z natuty odpowiedzialni czy że muszą być na każdym kroku pilnowani, rejestrowani, rozliczani. Ja należe do tych pierwszych, ale jak widzę zwolenników tego drugiego poglądu jest większość. Pytanie, czy sobie samym tez nie ufacie?

            Dla mnie oczywistym jest, że przestępca bron niezależnie od obowiązujących przepisów sobie załatwi. Czy lepiej w konfrontacji z takim człowiekiem mieć broń, czy jej nie mieć, to sprawa indywidualna. Ja wolałbym jednak mieć i wiedzieć, że prawdopodobnie co drugi przechodzień również ma i wie jak z niej w razie czego skorzystać.

            I jeszcze do wyzywanek. Idea prewencji (ludziom nie można ufać, trzeba pilnować, by sobie czego złego nie zrobili) ma rzeczywiście korzenie w lewicowym światopoglądzie. Z kolei odpowiedzialność za swoje czyny jest w dzisiejszych czasach bliższa prawicy. Wyzywanie się nawzajem od lewaków i uprowców naprawdę tego nie zmieni...
        • zz26 Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 09.04.09, 23:38
          Samochody nie służą do zabijania
          > ludzi, a wypadki - również śmiertelne - są tylko
          > nieuniknionym "efektem ubocznym" ruchu drogowego. Z kolei
          > podstawowym przeznaczeniem broni palnej jest właśnie zabijanie

          broń służy do obrony a takie masakry to tez są efekty uboczne jest większa
          szansa ze zginiesz bo cię przejdzie samochód niż trafisz na jakiegoś szaleńca
          więc jeśli chcesz zakazać broni w trosce o zycie to zacznij od samochodów

          "Na tym polega subtelna różnica
          > pomiędzy ofiarami wypadków a ofiarami broni palnej."

          martwemu nie robi różnicy w jakiej zginał czy przez samochód czy przez bron
          zastanów sie wolałbyś mieć szanse powiedzmy 10 na milion ze przejdzie cię
          samochód czy jedna na milion ze zastrzeli cię jakiś świr?
          • niketas Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 09.04.09, 23:46
            generalnie artykul jest o "szalencach" strzelajacych do ludzi czy ich
            mordujacych. nie slyszalem, aby tak czesto szalency z celowym zamiarem zabicia
            kogos jezdzili samochodami.

            martwemu nic nie robi roznicy. a to, ze u nas jezdza jak jezdza to inna bajka.
            kary sa smieszne w stosunku do wykroczen. niech taki cwaniaczek tak poswiruje w
            finlandii czy norwegii to mu sie odechce jak go zlapia.
            • wielki_czarownik Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 00:10
              niketas napisał:

              > generalnie artykul jest o "szalencach" strzelajacych do ludzi czy ich
              > mordujacych. nie slyszalem, aby tak czesto szalency z celowym zamiarem zabicia
              > kogos jezdzili samochodami.

              pl.wikipedia.org/wiki/Olga_Hepnarová
              W USA nie muszą kombinować z samochodami, bo mają pistolety. Tam gdzie nie mają broni palnej, tam biorą np. noże
              www.dziennik.pl/swiat/article188010.ece
    • rejtan.ka kapitalizm to nedza, a nedza zbija 09.04.09, 22:35
      • o90 bredzisz 09.04.09, 22:38
        ale z komunizmu sie wyrasta

        pij mleko i rosnij szybciej
      • mathias_sammer Re: kapitalizm to nedza, a nedza zbija 09.04.09, 22:43
        mnie tez kreci co dalej. trzecia droga? niemozliwe. popatrzmy w
        blasku zapalonych lamp (niektorych, dla lepszego oswiecenia
        sznurowek), czy cokolwiek z czegokolwiek wyniknie? jak do tej pory -
        a lata upojnego socjalizmu nie-przemijaja - zmian w mysleniu nie ma.
        dlaczego nie zaryzykowac i nie poszukac trzeciej drogi /zawolac,
        kobiety lubia wielkie gesty/, ktora de facto nic nie wniesie? ot,
        dla pozywki.
        m.s.
    • o90 zasady sa proste 09.04.09, 22:36
      1. ofiara bez broni jest bezbronna ( hmm dziwne...)
      2. ofiara z bronia ma szanse, szasem nikle, ale > niz zero.
      3. tam gdzie sa potencjalne ofiary zjawia sie napastnik
      4. napastnik czesciej atakuje bezbronnych niz posterunki policji

      ograniczenie dostepu do broni to kara dla ofiar nie dla napastnikow
      napastnik ZAWSZE znajdzie dostep do broni ( nielegalnie ja kupi )
      • akodz Re: zasady sa proste 09.04.09, 22:51
        o90 napisał:
        > ograniczenie dostepu do broni to kara dla ofiar nie dla napastnikow
        > napastnik ZAWSZE znajdzie dostep do broni ( nielegalnie ja kupi )

        Prawda dość oczywista, ale do polityków czy Policji niekoniecznie to trafia. Mam
        nadzieję, że dożyję czasów, kiedy dorobimy się w Polsce rozsądnych przepisów o
        dostępie do broni, jakie obowiązują choćby w Niemczech czy we Francji.
        Na Amerykę bym się jednak nie oglądał, tam to już jest po prostu przegięcie w
        drugą stronę. Inna sprawa, że u nich reguluje to chyba prawo stanowe i w każdym
        stanie ten dostęp do broni wygląda trochę inaczej. Czuma w sumie dobrze myślał z
        tą swoją ustawą, ale głupio zrobił, że się w amerykańskie wzorce zapatrzył.
      • perotin Jeśli ofiara może mieć broń, bandyta... 09.04.09, 22:52
        ... zachowuje się zupełnie inaczej. Sławna historia: japoński turysta nie zrozumiał "ręce do góry" i profilaktycznie dostał kulkę. Raz się obroniłem sam, ale nie miałem do czynienia ze spluwą między oczami ani nożem na gardle, bo założenie było takie, że nie trzeba ich wyjmować, wystarczy dwóch na jednego, po co ryzykować napad z bronią w ręku (czy tam rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia)?

        Bandyta zawsze będzie bardziej zdeterminowany użyć broni, mniej zestresowany - i zwykle bardziej biegły.

        Ryzyko śmierci jest po prostu dużo większe, gdy każdy może mieć broń. Podobnie ryzyko ciężkiego uszkodzenia ciała: w Polsce zwykle podchodzą, żądają telefonu i portfela, odchodzą. W Stanach przykłada się na dzień dobry spluwę do głowy, sytuacja często wymyka się spod kontroli - i tak dalej.
        • o90 dobrze napisales 09.04.09, 23:27
          Ryzyko śmierci jest po prostu dużo większe, gdy każdy może mieć broń.

          OWSZEM I O TO CHODZI !!!!!!!

          ryzyko ofiary sie nie zmienia.
          Ryzyko napastnika bardzo.

          Babcia moze karkowi odstrzelic leb.

          • niketas Re: dobrze napisales 09.04.09, 23:30
            o90 napisał:
            > Babcia moze karkowi odstrzelic leb.

            mniemam, ze to zart ?? jesli jednak sadzisz tak jak napisales to wybacz ale
            rozumujesz jak 1/2glowek
            • wielki_czarownik Ale on ma rację 10.04.09, 00:12
              W zeszłym roku w Nowy Yorku 3 murzynów postanowiło napaść na dom staruszki. Babcia chwyciła spluwę bo zmarłym mężu (pułkowniku marines) i wysłała wszystkich 3 do piachu.
              • niketas Re: Ale on ma rację 10.04.09, 00:24
                wielki_czarownik napisał:

                > W zeszłym roku w Nowy Yorku 3 murzynów postanowiło napaść na dom staruszki. Bab
                > cia chwyciła spluwę bo zmarłym mężu (pułkowniku marines) i wysłała wszystkich 3
                > do piachu.



                no i ile takich babc znajdziesz w polsce?? bo mow o naszych realiach a nie to co
                w usa. wali mnie to co tam sie dzieje... maja taki liberalny system dostepu do
                broni gdzie sklepow z nia jest wiecej jak mcdonald's-ow to ich problem.
                • bezportek Statystyka to nie lewacka utopia 10.04.09, 00:58
                  W Polsce macie, towarzyszu, wieksze szanse pasc ofiara morderstwa
                  niz w Stanach. To fakt, wystarczy sprawdzic. W wielu krajach, jak
                  chocby Rosja, gdzie wladza histerycznie obawia sie dac ludziom bron
                  do reki, trup sciele sie jeszcze gesciej.
                  Dodatkowy przyklad - kiedy na Florydzie zezwolono zabijac
                  przestepcow jak psy, w obronie zycia i mienia swego i innych,
                  demokretynstwo zapowiadalo rzez i krwawe jatki. Efekt - w Miami
                  liczba morderstw i napadow spada, regularnie. Rosnie za to w raju
                  demoludow, w Chicago na przyklad, gdzie byly senator Barack O.
                  pomogl rozbroic ludzi.
                  Zanim znowu napiszecie co glupiego, lepiej przeczytajcie -
                  cokolwiek. Kto czyta, nie chrzani, przynajmniej zanim nie skonczy
                  dukac ostatniej strony.
                  • dzikowy Re: Statystyka to nie lewacka utopia 10.04.09, 01:15
                    Kpisz? Popatrz sobie na statystyki. W Polsce liczba zabójstw jest mniej więcej
                    stała - ok. 1000 osób rocznie. Przelicz sobie na liczbę ludności i udowadniaj,
                    że SZA jest bezpieczniejsze. Źródła lub zamilcz, bo łżesz.
                    • tdk99 Re: Statystyka to nie lewacka utopia 10.04.09, 01:55
                      A ciebie najpierw by torturowali a pozniej i tak by cie zabili i moze umieral
                      bys w cierpieniach..... Czy slyszales/as zeby somalijscy piraci napadli na okret
                      wojenny i przetrzymywali zolnierzy jako zakladnikow??? Pomysl dlaczego nie....
                    • wielki_czarownik Ale ale 10.04.09, 11:11
                      W Polsce wiele zabójstw jest traktowanych jako "pobicie ze skutkiem śmiertelnym". W USA zaś takie zbrodnie to nadal zabójstwa.
      • dzikowy Re: zasady sa proste 10.04.09, 01:05
        o90 napisał:

        > 1. ofiara bez broni jest bezbronna ( hmm dziwne...)
        - dlatego napastnik nie wykorzysta pełnego wachlarza środków do
        unieszkodliwienia ofiary
        > 2. ofiara z bronia ma szanse, szasem nikle, ale > niz zero.
        - napastnik licząc się z ryzykiem trafienia na ofiarę z bronią strzeli pierwszy
        > 3. tam gdzie sa potencjalne ofiary zjawia sie napastnik
        - gdy wszystkie ofiary będą potencjalnie uzbrojone sytuacji ofiar to nie zmieni.
        Napastnik nadal sobie kogoś wybierze
        > 4. napastnik czesciej atakuje bezbronnych niz posterunki policji
        - gdy wszystkie ofiary będą uzbrojone jak posterunek policji napastnik po prostu
        odpowiednio się przygotuje (czyt. dozbroi).
        >
        > ograniczenie dostepu do broni to kara dla ofiar nie dla napastnikow
        > napastnik ZAWSZE znajdzie dostep do broni ( nielegalnie ja kupi )

        - ograniczanie dostępu do broni to kara okradnięcia lub pobicia zamiast śmierci.
        • babaqba Re: zasady sa proste 10.04.09, 02:35
          dzikowy napisał: (...)> - ograniczanie dostępu do broni to kara
          okradnięcia lub pobicia zamiast śmierci

          Podoba mi się, co napisałeś. Idąc dalej: jako, że jestem postawnym i
          niestarym facetem (siniejszy i niebezpieczniejszy) to napastnik
          przywali mi na wszelki wypadek mocniej. Dla mojego bezpieczeństwa
          powienienem stać się przygarbionym safandułą ze sflaczałymi mięśniami!
          Tak taaak...
    • piotrek20074 To jest ameryka Obamy 09.04.09, 22:43
      socjalizm i brak moralności niszczy społeczeństwa.
    • heraldek Wsrod tych pie...ietych szwirow jest duzy ...... 09.04.09, 22:50
      ......polonusow......(ostatni zabil 3 policjantow, bo sie poklocil
      z matka o kota, ktory nasikal w salonie)....
    • glasswalker USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30... 09.04.09, 23:02
      W Texasie ponad broń posiada 75 proc. dorosłych. Polska język - trudna język.
    • real_mr_pope USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30.. 09.04.09, 23:03
      60 milionów uzbrojonych Amerykanów plus 70 milionów sztuk broni w
      obrocie. Zginęło 'prawie' 50 osób, w tym policjanci, których praca
      wiąże się przecież z takim ryzykiem.
      A mimo to oczekuje się jakiegoś ograniczenia prawa w tym względzie.
      Żeby nie popadać w demagogię i pytać o ruch drogowy, zapytam ile
      osób w USA ginie od ciosów nożem czy kijem bejsbolowym. Śmiem
      twierdzić, że więcej niż te 50 osób. Czy ruchy przeciwne broni
      palnej wystąpią przeciw nożom kuchennym?
      I jeszcze głos specjalistów, że niezależnie od przyczyn konieczne
      jest drastyczne zmniejszenie dostępu do broni palnej.
      Czyli to mniej więcej tak "dostępność do broni palnej nie ma
      wprawdzie wpływu na zwiększoną liczbę zabójstw, ale i tak musimy ją
      ograniczyć".
      Bzdura.
    • tdk99 USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30.. 09.04.09, 23:23
      Artykul tendencyjny i nieprawdziwy niewatpliwie pisany przez lewaka. "Za 50
      dolarów chłopak kupił kilkadziesiąt sztuk amunicji oraz pistolet Glock - taki
      sam z jakiego zastrzelono jego siostrę." Chcialbym wiedziec gdzie mozna kupisc
      glocka i tyle amunicjii za 50 dolarow ... na pewno nie w Ameryce obamy....
    • dantrek UWAGA! to krok ku NWO 09.04.09, 23:28
      to, ze takie zdarzenia dzieja sie coraz czesciej nie jest przypadkiem. Chca
      oni odebrac nam ostatnie resztki wolnosci. Wszystko to, zaczelo sie od
      zamachow 9/11 gdy rozpoczeto wojne z teroryzmem. W szczegolnosci jednak, byla
      to wojna z obywatelem, jego wolnoscia i prywatnoscia(patriot act, homeland
      security act). Nastepnie kryzys finasowy, ktory byl pretekstem do przejecia
      kontroli nad sektorem finasowym, dal podstawy nad wprowadzeniem swiatowej
      waluty. To wszystko uklada sie w jedna calosc.Zbrodnie, o ktorych mowa w
      artykule, sa inspirowane przez tajne sluzby. Teraz, juz oglupiony narod chca
      rozbroic, by nawet swiadome jednostki nie mogly sprezeciwic sie ich planom -
      wprowadzeniu swiatowej dyktatury i totalitaryzmu.
      • j-50 O jakiej wolności tu chrzanisz? 09.04.09, 23:39
        Rozdaj zatem broń atomową każdemu cywilowi. Bo przecież taka broń
        sama nie morduje, podobnie jak nóż kuchenny. Niech każdy kupi sobie
        czołg z paroma skrzynkami pocisków i w nim zamieszka. Sąsiedzi
        takiego powinni oczywiście mieć prawo do zakupu pancerfaustów. W
        zasadzie nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby za broń osobistą
        najbogatszych uznać atomową łódź podwodną - z pudełkiem rakiet na
        wszelki wypadek. No i już mamy zupełną wolność!
        • highalt Re: O jakiej wolności tu chrzanisz? 10.04.09, 04:59
          jestes Glupi !

          Odpowiedz sobie na to pytanie.. Czy trwala by w Polsce komuna przez 43 lata jak
          by 40 milionow polakow mialo w domu bron? WATPIE!



          j-50 napisał:

          > Rozdaj zatem broń atomową każdemu cywilowi. Bo przecież taka broń
          > sama nie morduje, podobnie jak nóż kuchenny. Niech każdy kupi sobie
          > czołg z paroma skrzynkami pocisków i w nim zamieszka. Sąsiedzi
          > takiego powinni oczywiście mieć prawo do zakupu pancerfaustów. W
          > zasadzie nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby za broń osobistą
          > najbogatszych uznać atomową łódź podwodną - z pudełkiem rakiet na
          > wszelki wypadek. No i już mamy zupełną wolność!
        • trv Re: O jakiej wolności tu chrzanisz? 10.04.09, 08:47
          Cóż, już od czasów antycznych do praktycznie 19 wieku ludzie wolni od niewolnych
          różnili się tym, że mieli prawo posiadać broń. Praktycznie to dopiero w 20 wieku
          ograniczono dostęp do broni niby ze względu na jej coraz większą i
          niszczycielską siłę.
      • czysty_jogurt Re: UWAGA! to krok ku NWO 10.04.09, 00:57
        "dantrek", wziales leki?
      • highalt Dokladnie tak jak piszesz facio 10.04.09, 04:55
        zgadzam sie z tym na 100%







        dantrek napisał:

        > to, ze takie zdarzenia dzieja sie coraz czesciej nie jest przypadkiem. Chca
        > oni odebrac nam ostatnie resztki wolnosci. Wszystko to, zaczelo sie od
        > zamachow 9/11 gdy rozpoczeto wojne z teroryzmem. W szczegolnosci jednak, byla
        > to wojna z obywatelem, jego wolnoscia i prywatnoscia(patriot act, homeland
        > security act). Nastepnie kryzys finasowy, ktory byl pretekstem do przejecia
        > kontroli nad sektorem finasowym, dal podstawy nad wprowadzeniem swiatowej
        > waluty. To wszystko uklada sie w jedna calosc.Zbrodnie, o ktorych mowa w
        > artykule, sa inspirowane przez tajne sluzby. Teraz, juz oglupiony narod chca
        > rozbroic, by nawet swiadome jednostki nie mogly sprezeciwic sie ich planom -
        > wprowadzeniu swiatowej dyktatury i totalitaryzmu.
      • highalt Re: UWAGA! to krok ku NWO 10.04.09, 05:13

        nord.twu.net/acl/evolution.html
        www.newswithviews.com/community_policing/community_policing.htm

        _____________________________________________________________

        ARE YOU GIVING UP YOUR FREEDOMS FOR SECURITY?

        If you do you won;t have neither freedom nor security.




        dantrek napisał:

        > to, ze takie zdarzenia dzieja sie coraz czesciej nie jest przypadkiem. Chca
        > oni odebrac nam ostatnie resztki wolnosci. Wszystko to, zaczelo sie od
        > zamachow 9/11 gdy rozpoczeto wojne z teroryzmem. W szczegolnosci jednak, byla
        > to wojna z obywatelem, jego wolnoscia i prywatnoscia(patriot act, homeland
        > security act). Nastepnie kryzys finasowy, ktory byl pretekstem do przejecia
        > kontroli nad sektorem finasowym, dal podstawy nad wprowadzeniem swiatowej
        > waluty. To wszystko uklada sie w jedna calosc.Zbrodnie, o ktorych mowa w
        > artykule, sa inspirowane przez tajne sluzby. Teraz, juz oglupiony narod chca
        > rozbroic, by nawet swiadome jednostki nie mogly sprezeciwic sie ich planom -
        > wprowadzeniu swiatowej dyktatury i totalitaryzmu.
        • czysty_jogurt Re: UWAGA! to krok ku NWO 10.04.09, 16:27
          highalt napisała:


          >
          > _____________________________________________________________
          >
          > ARE YOU GIVING UP YOUR FREEDOMS FOR SECURITY?
          >
          > If you do you won;t have neither freedom nor security.
          >
          >
          >
          >
          > dantrek napisał:
          >
          > > to, ze takie zdarzenia dzieja sie coraz czesciej nie jest przypadkiem. Ch
          > ca
          > > oni odebrac nam ostatnie resztki wolnosci. Wszystko to, zaczelo sie od
          > > zamachow 9/11 gdy rozpoczeto wojne z teroryzmem. W szczegolnosci jednak,
          > byla
          > > to wojna z obywatelem, jego wolnoscia i prywatnoscia(patriot act, homelan
          > d
          > > security act). Nastepnie kryzys finasowy, ktory byl pretekstem do przejec
          > ia
          > > kontroli nad sektorem finasowym, dal podstawy nad wprowadzeniem swiatowej
          > > waluty. To wszystko uklada sie w jedna calosc.Zbrodnie, o ktorych mowa w
          > > artykule, sa inspirowane przez tajne sluzby. Teraz, juz oglupiony narod c
          > hca
          > > rozbroic, by nawet swiadome jednostki nie mogly sprezeciwic sie ich plano
          > m -
          > > wprowadzeniu swiatowej dyktatury i totalitaryzmu.

          Radzilbym pouczyc sie angielskiego (na polski za pozno).
          "If you do you won;t have neither freedom nor security."
          brak przecinka, tudziez apostrof zastapiony semicolon.
          "If you do, you won't have neither freedom nor security".
          Ot, cbdo
    • j-50 Artykuł jest niesumienny 09.04.09, 23:32
      Sumienny artykuł powinien zapodać ile było w ogóle ofiar (w tym
      rannych). Ponadto powinna byc podana statystyka przestępstw
      popełnionych przy użyciu broni. Wtedy obraz zagrożenia byłby
      pełniejszy.
      A juz najpełniejszym byłby obraz skutków posiadania broni, gdyby
      zostało ustalone jakie były pozytywne skutki posiadania broni. Np.
      ile przestępstw zostało udaremnionych dzięki posiadaniu broni.
      Jednak z tych opisanych przypadków wynika jasno, że w tych
      najcięższych zbrodniach W ANI JEDNYM PRZYPADKU jakikolwiek
      cywilkowboj nie wystąpił w obronie mordowanych. Gdzie zatem sens i
      logika powszechnej dostępności broni?
      • zz26 Re: Artykuł jest niesumienny 09.04.09, 23:45
        brakuje jeszcze jednego ilu szalencow straciło życie bo jakiś obywatel go zabił
        zanim masakrę zrobił o tym nikt nie napisze bo to żadna sensacja
        • j-50 Re: Artykuł jest niesumienny 10.04.09, 00:51
          Ale ja o tym też właśnie pisałem!
          Mnie się wydaje, że zwykły obywatel mający broń prędzej się zesra ze
          strachu, aniżeli jej w obronie kogokolwiek użyje.
      • tdk99 Re: Artykuł jest niesumienny 09.04.09, 23:45
        logika jest taka ze posiadanie broni przez normalnych obywateli odstrasza
        potencjalnego przestepce. Czy slyszales kiedys zeby szaleniec wtargnal z bronia
        do komisariatu policji i wszystkich zabil? Chyba nie, dlatego bo przestepcy czy
        wariaci nie chca walczyc, wola bezbronne ofiary....
        • j-50 Re: Jaja sobie robisz? 10.04.09, 00:49
          A od kiedy to obywatel mający broń idzie sobie po ulicy z ręką na
          cynglu?
          Wyobraź sobie koleś, że to TYLKO ZBÓJ wie o tym, że zamierza kogoś
          napaść. To dlatego właśnie posiadanie broni przez obywatela w NICZYM
          GO NIE ZABEZPIECZA! Taki obywatel jest co najwyżej DOSTARCZYCIELEM
          BRONI.
          Jeśli masz broń, to wcale nie jesteś bardziej bezpieczny. Bo nie
          znasz dnia, godziny, ani minuty. Ale jeśli masz broń - to stajesz
          się potencjalnym zagrożeniem DLA WSZYSTKICH!
          • tdk99 Re: Jaja sobie robisz? 10.04.09, 01:29
            Koles, obywatel nie chodzi z palcem na spuscie wystarczy ze ma bron przy sobie i
            jesli ktos go napadnie to moze sie bronic a nie stac i czekac az "zboj" mu w
            glowe strzeli. W dodatku jesli zboj wie ze obywatel moze byc uzbrojony to
            pomysli dwa razy za nim go napadnie bo sam moze dostac kule w leb. Przeciez to
            ma sens, ja mozesz tego nie rozumiec...? Obejrzyj sobie ten film ....

            www.ebaumsworld.com/video/watch/80544211/
            • arkadij Re: Jaja sobie robisz? 10.04.09, 02:41
              Rozsadny "zboj" pomysli.... spokojnie mnine obywatela, odwroci sie, wyciagnie
              bron i strzeli obywatelowi w potylice. Kto by sie spodziewal... Ciekawym jakie
              rady masz dla niepelnosprawnych, lekko uposledzonych itp oni tez maja nosic przy
              sobie bron?
              Czasem "zboj" zginie z rak prawego obywatela, i bardzo dobrze.
              Nie jastem za ulatwieniem dostepu do broni palnej ani przeciw.
              Istota przestepczosci jest chec lamania norm spolecznych, z tym nalezy walczyc,
              roznymi sposobami
              • tdk99 Re: Jaja sobie robisz? 10.04.09, 04:13
                No tak moze tak byc, ale moze tez jakis uzbrojony prxechodzien zobaczy ze zboj
                strzelil w potylice i moze strzeli mu w czolo. Chorzy psychicznie nie powinni
                miec dostepu do broni. Uwierz mi zboj nie potrzebuje broni zeby okrasc
                niedorozwinietego czlowieka. A ty co sugerujesz? Lepiej jest byc bezbronna
                ofaira czekac az zboj zabije???
              • wielki_czarownik Widziałem faceta na wózku 10.04.09, 11:14
                Widziałem kiedyś filmik z USA na youtube. Facet na wózku jeździł, ale potrafił chyba w 2 sekundy wyciągnąć rewolwer z kabury i zestrzelić 6 baloników na strzelnicy!
      • frusto Troszeczke danych 10.04.09, 09:48
        Bardzo slusznie.
        A oto przykladowe dane
        www.guncite.com/gun_control_gcdguse.html
        W skrocie, broń w Ameryce jest używana średnio od miliona do dwóch milionów
        rocznie w celach samoobrony.

        "Lawrence Southwick, Jr., Guns and Justifiable Homicide: Deterrence and Defense
        - concludes there are at least 400,000 "fewer violent crimes due to civilian
        self-defense use of guns" and at least "800,000 violent crimes are deterred each
        year because of gun ownership and use by civilians.""

        A skadinad:
        "Between 1973 and 1992, the rate of gun ownership in the U.S. increased by 45
        percent (from 610 guns per 1,000 people to 887). The homicide rate during that
        period fell by nearly 10 percent (from 9.4 homicides per 100,000 people to 8.5)."

        " According to criminologists Gary Kleck and Marc Gertz, every year adults use
        guns for protective purposes 2.5 million times. As many as 65 lives are
        protected by guns for every life lost to a gun. Each year, potential victims
        kill between 2,000 and 3,000 criminals; they wound an additional 9,000 to 17,000.

        Moreover, mishaps are rare. Private citizens mistakenly kill innocent people
        only thirty times a year, compared with about 330 mistaken killings by police.
        Criminals succeed in taking a gun away from an armed victim less than 1 percent
        of the time"

        I co, teraz jestes zadowolony?
    • karw123 USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30.. 09.04.09, 23:36
      Typowe, podawanie liczb, których celem jest szokować a nie dawać informację.
      Przecież te dane są zupełnie z dupy wyciągnięte!

      Aby sobie wyrobić jakiś kontekst, dla porównania w Polsce ginie na drogach
      rocznie około 5000 osób, czyli około 20 dziennie. W USA mamy 30 trupów dziennie,
      ale Polska liczy około 35 mln osób zaś USA ponad 300 mln, czyli prawie 10x więcej.

      Zatem do dupy takie liczby i ochy i achy. Faktem jest, że USA ma problem z
      bronią, ale wcale nie jest oczywiste jaką drogę rozwiązania problemu wybrać.
      Wypowiedzi wielu osób dowodzą jedynie ich naiwności, a nie wnoszą niczego do
      meritum.
      • bibliotekarz76 Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 00:06

        Czym wieksze nasycenie bronia, tym wieksza szansa ze jakas sztuka
        wpadnie w rece idoty / psychola (czy nawet przecietnego czlowieka
        zaslepionego akurat w tym momencie wkurwem). A wtedy sytuacja - jak
        ktos slusznie napisal - latwo wymyka sie pod kontroli.

        Naprawde chcielibyscie zeby pospolity wlamywacz wchodzil wam do domu
        z bronia (tak zrobi, jesli jest mozliwosc ze wy tez mozecie ja
        miec)? Zeby kazdy przystankowy obszczymur paradowal wieczorami z
        klama? Bedziecie sie od tego czuc bezpieczniej?

        Poza tym, wiele osob uzywa argumentow zywcem przepisanych z
        folderkow NRA. Jest to o tyle smieszne ze producenci broni dorobili
        sobie do swojego biznesu placzliwa legende zeby podtrzymac sprzedaz,
        a wielu prostych ludzi w to uwierzylo i naprawde uwazaja ze
        odpowiednie dozbrojenie przyzwoitych ludzi (i przy okazji mniej
        przyzwoitej reszty) poprawia bezpieczenstwo, demokracje i porzadek
        publiczny.

        Bibliotekarz

        • dezindoktrynator Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 04:27
          bibliotekarz76 napisał:

          >
          > Naprawde chcielibyscie zeby pospolity wlamywacz wchodzil wam do domu
          > z bronia (tak zrobi, jesli jest mozliwosc ze wy tez mozecie ja
          > miec)? Zeby kazdy przystankowy obszczymur paradowal wieczorami z
          > klama? Bedziecie sie od tego czuc bezpieczniej?
          >

          Tak, tak i tak.

          Wykluczając wariatów, ryzyko postrzelenia podczas "roboty" oraz sporo wyższego wyroku (kara śmierci proszę!) w wypadku zastrzelenia domownika powinno dać takiemu włamywaczowi do myślenia.

          Dlaczego obszczymur miałby mnie zaatakować tą bronią - dla zabawy? - patrz poprzedni akapit.

          Zwolennicy zakazu broni zawsze wyciągają jakiś wariantow, meneli, obszczymurów, przestępców, zapominając o fakcie, że większość broni byłaby w rękach normalnych obywateli. No chyba, że ci nienormalni to już więszość?
          • bibliotekarz76 Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 04:48

            Prawdopodobnie widzimy to samo zjawisko w rozny sposob. Ty uwazasz ze gdy bron
            ma zarowno ofiara jak i przestepca, zwieksza to szanse ofiary i zniecheca do
            popelnienia przestepstwa. Ja uwazam ze nastawiony na uzycie broni (bo przeciez
            "ryzyko postrzelenia") wlamywacz to wieksze zlo bo bedzie bardziej
            nieprzewidywalny, i watpie zeby sie dlugo zastanawial jesli przyjdzie co do czego.

            Zwroc uwage ze jakos niewiele jest doniesien o uczciwych obywatelach ktorzy
            uzyli broni i skutecznie zapobiegli przestepstwu. Za to wiele jest wypadkow z
            bronia albo sytuacji gdzie podczas banalnej pyskowki okazuje sie ze ktos ma pod
            reka giwere i w amoku bezmyslnie ja wyciaga (ze o psychopatach nie wspomne, bo o
            tym jest artykul).

            < większość broni byłaby w rękach normalnych obywateli.

            Powtorze to co juz napisalem - czym wieksze nasycenie bronia, tym wieksza szansa
            ze jakas sztuka wpadnie w rece idoty / psychola (czy nawet przecietnego
            czlowieka zaslepionego akurat w tym momencie wkurwem). Tak wynika ze statystyki.

            Nie wiem ilu jest tych niestabilnych / zakompleksionych / chorych psychicznie /
            szczatkowo inteligentnych. Jak dla mnie jest ich wystarczajaco duzo i powoduja
            wystarczajaco duzo problemow, zeby ich jeszcze uzbrajac.

            Bibliotekarz
            • dezindoktrynator Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 05:28
              bibliotekarz76 napisał:

              >
              > Prawdopodobnie widzimy to samo zjawisko w rozny sposob. Ty uwazasz ze gdy bron
              > ma zarowno ofiara jak i przestepca, zwieksza to szanse ofiary i zniecheca do
              > popelnienia przestepstwa. Ja uwazam ze nastawiony na uzycie broni (bo przeciez
              > "ryzyko postrzelenia") wlamywacz to wieksze zlo bo bedzie bardziej
              > nieprzewidywalny, i watpie zeby sie dlugo zastanawial jesli przyjdzie co do cze
              > go.
              >

              No najwyraźniej :) Bo Ty rozpatrujesz szanse w kontekście tu i teraz, sytuacja sam na sam z uzbrojonym przestępcą. Ja natomiast staram się argumentować, że przestępca też kalkuluje i do takiego "sam na sam" dojdzie dużo rzadziej, bo Cię W OGÓLE nie napadnie. Ty zakładasz, że broń kompletnie nie ma wpływu na to czy do przestępstwa w ogóle dojdzie.

              > Zwroc uwage ze jakos niewiele jest doniesien o uczciwych obywatelach ktorzy
              > uzyli broni i skutecznie zapobiegli przestepstwu. Za to wiele jest wypadkow z
              > bronia albo sytuacji gdzie podczas banalnej pyskowki okazuje sie ze ktos ma pod
              > reka giwere i w amoku bezmyslnie ja wyciaga (ze o psychopatach nie wspomne, bo
              > o
              > tym jest artykul).
              >

              No właśnie tak jest z w/w powodu: nie słychać (wiele, nie znaczy, że w ogóle - ale ktoś powyżej dał linka do staruszki, która zabiła włamywaczy), bo człowiek w piewszym rzędzie nie popełni przestępstwa.
              Poza tym to jest podobnie jak z atakiem terrorystycznym albo katastrofą samolotu - o tragediach w TV słychać, o tym, że ktoś je udaremnił już rzadziej - bo albo tajne, albo kiepski news.

              > < większość broni byłaby w rękach normalnych obywateli.
              >
              > Powtorze to co juz napisalem - czym wieksze nasycenie bronia, tym wieksza szans
              > a
              > ze jakas sztuka wpadnie w rece idoty / psychola (czy nawet przecietnego
              > czlowieka zaslepionego akurat w tym momencie wkurwem). Tak wynika ze statystyki
              > .
              >
              > Nie wiem ilu jest tych niestabilnych / zakompleksionych / chorych psychicznie /
              > szczatkowo inteligentnych. Jak dla mnie jest ich wystarczajaco duzo i powoduja
              > wystarczajaco duzo problemow, zeby ich jeszcze uzbrajac.
              >
              Wiesz, argumentacją, że w społeczeńswie są idioci można położyć każdą inicjatywę. Żeby przejaskrawić: ja na przykład zakazałbym kandydowania na urzędy kobietom - jest ich statystycznie więcej, więc prawdopodiobieństwo trafienia na idiotę większe. Jest oczywiste, że im więcej broni w rękach ludzi, tym więcej statystycznie wypadków z tą bronią, tylko czy aby posiadanie broni nie niesie korzyści wystarczających, by zlikwidować tę statystyczną niedogodność? Twoim zdaniem nie, moim tak.
              • dezindoktrynator Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 05:40
                Uh, a jednak nie tak rzadko z tą samoobroną: www.youtube.com/watch?v=g-wBwpL-pIE

                Obawiam się jednak, że jak w każdej dyskusji ideologicznej nikt tu nikogo nie przekona. Dlaczego ideologicznej: bo różnica jest taka, że zwolennicy dostępu do broni to ludzie, którzy chcą mieć jak największą kontrolę nad swoim życiem, a przeciwnicy - chcą, by państwo załatwiało jak najwięcej rzeczy za nich (w tym wypadku bezpieczeństwo).
                • bibliotekarz76 Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 12.04.09, 20:22

                  < do takiego "sam na sam" dojdzie dużo rzadziej, bo Cię W OGÓLE nie
                  < napadnie.

                  Rozumiem Twoj punkt widzenia, ale nie masz racji. Porownaj statystyki
                  przestepstw w krajach ze swobodnym dostepem do broni i bez (o gun related crime
                  / accidents nawet nie wspominam). Zawsze wychodzi na to ze bez broni jest
                  spokojniej.

                  < Ty zakładasz, że broń kompletnie nie ma wpływu na to czy do
                  < przestępstwa w ogóle dojdzie.

                  Wrecz przeciwnie, uwazam ze przestepca z bronia stanowi tworzy duzo wiekszy
                  wahlarz zagrozen niz bez.

                  < jest ich statystycznie więcej, więc prawdopodiobieństwo trafienia
                  < na idiotę większe.

                  Sorry, ale twoj przyklad nie ma nic wspolnego ze statystyka :-) Zle definiujesz
                  grupe reprezentacyjna, manipulujac tym czynnikiem mozna udowadniac dowolna teze.

                  < Wiesz, argumentacją, że w społeczeńswie są idioci można położyć
                  < każdą inicjatywę.

                  Zgadza sie. Najlatwiej polozyc inicjatywe przyznania swobodnego dostepu do broni.

                  Poza tym niestety jest tak ze przestepca ma ze soba bron po to zeby jej w razie
                  koniecznosci uzyc. Przecietny czlowiek nagle postawiony w sytuacji ekstremalnej
                  latwo wpada w panike, nie mowiac o tym ze przewaznie nie ma broni przy sobie.
                  Powiem tak: pistolet w domu predzej zostanie skradziony, niz wykorzystany przez
                  wlasciciela przeciwko zlodziejowi.

                  Bibliotekarz
            • trv Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 09:02
              Nasycenie bronią nie ma żadnego znaczenia.
              Jeśli ktoś chce Cię zaatakować to i tak użyje wszystkich aktualnie możliwych
              dostępnych mu narzędzi i środków. I nie ma znaczenia czy użyta zostanie spluwa,
              nóż, kij bejsbolowy czy może tylko pięści jeśli i tak zrobi Ci kuku, ponieważ Ty
              nie będziesz posiadał narzędzi lub umiejętności by się przed takim atakiem obronić.
              Owszem, spluwą jest o wiele łatwiej zabić niż nożem, ponieważ do sprawnego
              użwania noża potrzeba trochę więcej umiejętności niż do obsługi spluwy, ale to
              działa w obydwie strony: ty nie musisz być wprawionym nożownikiem by się móc
              sprawniej obronić.
    • wespuczi pittsburgH 09.04.09, 23:42


      !!
    • kijwoko USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30... 09.04.09, 23:46
      "Dziennie w USA 32 osoby zostają śmiertelnie postrzelone. W ciągu ostatnich 30
      dni w Stanach Zjednoczonych w atakach szaleńców uzbrojonych w pistolety,
      strzelby czy karabiny, zginęło prawie 50 osób. - Czy może być jeszcze gorzej -
      pytają przerażeni coraz częstszym zjawiskiem Amerykanie."


      Moze jakas tzw. "misja stabilizacyjna" by sie przydala?!? Zgineloby dajmy na
      to z milion mieszkancow usa, 2 razy wiecej by ucieklo, ale zapanowalby pokoj,
      demokracja i inne... sraty pierdaty.
    • asmall4 USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 30.. 09.04.09, 23:50
      A komuna unicestwiła ponad 100 mln ludzi przez 100 lat ...
      Ile to dziennie wyjdzie ??
      W USA 32 postrzelonych .
      W ZSRR i Chinach ponad 2700 ludzi zamordowanych DZIENNIE !!!
      To jest skala porównania .
      • j-50 Re: USA: szaleńcy z bronią w ręku przez ostatnie 10.04.09, 00:58
        Nie p.l głupot. Broń powszechnie dostępna oznacza następującą
        sytuację, która się często zdarza w USA - tylko się o tym nie pisze.
        Mówisz gościowi, żeby nie pluł na ulicy - a on wyciąga giwerę i
        strzela ci w łeb. Boś go "zdenerwował". To są bardzo liczne
        przypadki niewyjaśnionych zabójstw na ulicach USA, bowiem motywu
        wtedy policja za ch. nie znajdzie.
    • wasz.tk USA: szaleńcy chcą ograniczać prawa obywatelskie 10.04.09, 00:05
      Wywołują panikę "terroryzmem" i "szaleńcami"

      Proszę obejrzeć "zeitgeist" - pełna zgoda co do diagnozy itd. co do
      proponowanych środków - ?? ...
      • tadlodz Re: USA: szaleńcy chcą ograniczać prawa obywatels 10.04.09, 00:36
        News a Ameryce:

        1. Napad na statek i piraci

        2. Economy

        3. Sports
    • istvan73 Dżuma, a kiedy broń będzie w Polsce dla wszystkich 10.04.09, 00:33
      nie możemy się doczekać, kiedy będzie u nas Ameryka, i żebyśmy długów nie
      musieli spłacać !!
    • bezportek Dziekuje sie slicznie za czynny udzial 10.04.09, 00:44
      Wielcem rad, ze az trzy osoby raczyly pofatygowac sie i zareagowac
      na skromny wycinek informacji o rzeczywistosci. Troche szkoda, ze
      nikomu do glowy nie przyszlo nic innego, niz plugawe wyzwiska i
      bezsilne narzekanie. Do przedstawionych faktow i opinii zadne sie
      nie odnioslo, widac, jak to pospolstwo, mysli tym co czlowiek trzyma
      w lewej nogawce. Za czynny udzial wiec dziekujemy, prosimy nie
      wracac na forum az dorosniecie, towarzysze.
    • marioc64 Dostęp do broni powodem? 10.04.09, 00:59
      Raczej brak tego dostępu. Osoby ginęły głownie w miejscach, gdzie wolnego
      dostępu do broni nie ma. W NewYork potrzebne jest trudne do zdobycia zezwolenie.
      Gdyby był wolny dostęp do broni w tych rejonach USA to każdy przechodzień miał
      by broń i był by w stanie unieszkodliwić takiego szaleńca.

      Media jakoś dziwnie nie wspominają o przypadkach gdzie właśnie posiadanie broni
      uchroniło przed nieszczęściem, a takich przypadków w USA jest znacznie więcej.

      Prawda jest taka, że szaleniec czy przestępca zawsze zdobędą broń, bez względu
      na zakazy, tylko uczciwy człowiek jej nie będzie miał, jak jest zakaz. Zakaz
      jest korzystny dla przestępców, bo mają przewagę.
    • j-50 Kogo zatem uratowali? 10.04.09, 01:16
      Tą brońcią oczywizda! Każden z juesejów w imaginacji swojej jest
      kowbojem. Ma guna i czuje się bohaterem. Ale jak przyjdzie co do
      czego, to kładzie się plaskato na ulicy i czeka na szeryfa i jego
      kompanię. Wtedy on już nie czuje się mocny. A ponadto wie, że
      jeśliby zaczął strzelać, to szeryf by go pierwszego zastrzelił.
      Dlatego broń w USA w rzeczywistości jest tylko PRZEDŁUŻENIEM PENISA.
      • testiculo Kolejny polski krotki q-tas. 10.04.09, 03:37

        Ty, zalosny popekany krotki qtasie, nie masz sobie nawet
        czym swojego krotkiego penisa przedluzyc. Zalosny jestes.
    • gavno Poczatki sezonu ogorkowego? 10.04.09, 01:17

      Gazeto, przestan bierdolic od rzeczy o tym amerykanskim
      przerazeniu. Wezcie sobie, qrwa, zalosni pismacy krotki
      urlop od wypelniania wierszowki ta nieszczera troska o
      Ameryke. Nie czytam ostatnio nic o wynikach gieldy
      amerykanskiej. Moze napiszcie cos dla odmiany o Qtnie.
    • j-50 Cierpią bardzo ludzie w Anglii oraz w USA 10.04.09, 01:21
      Mają oni bowiem skrzywienie phallusa!
    • greenpiss Tylko 60 milionów? Słabo. Sam mam 3. 10.04.09, 01:23
      A durny autor artykułu jakoś pomija pozytywne strony, na przykład to, że ulice
      są BARDZO bezpieczne, bo kandydaci na żuli muszą się liczyć z tym, że niby łatwa
      ofiara może być uzbrojona. Niech sobie Autor porówna z Polską. Najlepiej niech
      się wybierze na spacer w nocy po bocznych uliczkach, a jak zostanie sklepany, to
      niech na świeżo jeszcze raz przemyśli temat. Najlepiej zanim mu sztuczne zęby
      dopasują.
      • kriss21 Re: Tylko 60 milionów? Słabo. Sam mam 3. 10.04.09, 02:28
        Gadanie. Jeśli masz gaz albo paralizator to Ci moga skoczyć i najwazniejsze...
        Oczy wokół głowy. Sprawdzone i przetestowane: 3 napady 3:0 dla mnie. I nie
        pchałem się specjalnie, po prostu byłem o niewłaściwym czasie na niewłaściwym
        miejscu...
        • greenpiss Re: Tylko 60 milionów? Słabo. Sam mam 3. 10.04.09, 03:57
          Gratuluję sprawnego posługiwania się gazem lub paralizatorem. Tyle, że jest tu
          coś, co jest argumentem dla mnie: 3 napady. A mnie w USA nie zdarzyło się ANI
          RAZU, chociaż mieszkam już dobrze ponad 10 lat. Żul potraktowany gazem wypłacze
          się i zasadzi na kogoś następnego. Porażony paralizatorem za 5 minut wstanie i
          zapomni. O dziurze po kuli tak szybko by nie zapomniał, i dlatego właśnie tutaj
          chodzę sobie spokojnie po ulicach, bez oczu dookoła głowy i treningów w
          gazowaniu. Czynnik strachu (przestępcy przed ofiarą, czyli tak, jak być powinno)!
          • kriss21 Re: Tylko 60 milionów? Słabo. Sam mam 3. 10.04.09, 11:58
            Można wezwać policję bo tak szybko nie wstanie. Twoje argumenty także maja
            trochę racji, jednak mnie troche przeraża strzelanie do kogoś bo chce mi tylko
            oklepać maskę. Czytałem także opracowanie, że nie każdy "spokojny" człowiek
            nawet napadniety odważy się na strzał do innego człowieka. Kwestia wychowania...
            Ktos taki to pewny "sklep" z bronią, nie dośc że go okradną z broni to oklepią :(
            • greenpiss Re: Tylko 60 milionów? Słabo. Sam mam 3. 10.04.09, 20:17
              Nie od razu trzeba strzelać. Są statystyki (z USA) z których wynika, że
              większość przypadków "użycia broni w samoobronie" to jej wyciągnięcie i
              zagrożenie napastnikowi. Wylot lufy odstrasza bardziej, niż puszka z gazem.
              Odebranie broni to teoria - można próbować z paralizatorem albo gazem, ale w
              przypadku broni, gdzie napastnik jest o jedno drgnięcie palca zdenerwowanej
              ofiary od piachu, ryzykować raczej nie chce.
        • wielki_czarownik Nie chrzań 10.04.09, 11:17
          Gazem to możesz osiedlowego pijaczka przepędzić. Spróbuj zagazować gościa na prochach. Gaz Ci się skońćzy w zbiorniczku a klient nawet tego nie poczuje.
          • kriss21 Re: Nie chrzań 10.04.09, 12:01
            Potrafisz zabić gościa na prochach? Bo z tego co mówisz bez tak drastycznego
            środka nie obeszłoby się... I nie był to pijaczek tylko 6-7 gostków (zero odwagi
            po załatwieniu ich kolesia)
            • wielki_czarownik Re: Nie chrzań 10.04.09, 13:29
              kriss21 napisał:

              > Potrafisz zabić gościa na prochach? Bo z tego co mówisz bez tak drastycznego
              > środka nie obeszłoby się...

              Albo Ty albo on. Ale zabijać nie trzeba. Z przestrzelonym kolanem nawet na największym koksie kroku nie zrobisz.

              I nie był to pijaczek tylko 6-7 gostków (zero odwag
              > i
              > po załatwieniu ich kolesia)

              Taaa...
              • kriss21 Re: Nie chrzań 10.04.09, 14:15
                Spox, kolano może być, zgadzam się, że sa różne sposoby.
                Czasem patrząc na nasze codzienne polskie pyskówki to często nie byłoby kolano i
                nie tylko goście na prochach...:(

                A co do gostków, chcesz to nie wierz, ale sam sie dziwię, że nie polecieli za
                mną. Może ich zaskoczyłem, może też nie czekałem na reakcję... :) Ale co prawda
                to prawda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka